Dodaj do ulubionych

Tak się zastanawiam ...

18.02.10, 13:53
Jestem człowiekiem który lubi mieć wszystko zaplanowane, dopięte na ostatni
guzik i jestem spanikowana gdy muszę iść na żywioł (zupełne przeciwieństwo
mojego M który nie znosi planować i myśleć na zapas)
Niedawno zapisałam moją córeczkę do przedszkola od września (jeszcze nie wiem
czy się dostanie) i już zaczynam się zastanawiać jak to będzie gdy mała
zacznie mi chorować. Mam nadzieję że jednak nie będzie często z powodu choroby
siedzieć w domu ale muszę się z tym liczyć (ma prawie 3 lata a jeszcze mi nie
chorowała nie licząc zapalenia ucha i trzydniówki)
Pomijam fakt że mój pracodawca nie będzie zadowolony jeśli będę na zwolnieniu,
zastanawia mnie to jak rozwiążę ten problem. Aby iść na zwolnienie trzeba
pisać oświadczenie że dzieckiem nie ma się kto zająć a mój mąż pracuje na
zmiany i przeważnie jest tak że tylko 2-3 dni w tygodniu nie miałabym z kim
zostawić dziecka a zwolnienia nie dostanę przecież na co drugi dzień.
Do tej pory mała zajmowała się babcia i ona jest chętna nadal się dzieckiem
zajmować ale jest z tym problem ponieważ w niektóre dni opiekuje się też
drugim wnukiem a przecież nie będę wozić do babci chorego dziecka wiedząc że
jest tam drugi maluch.
Macie pomysły jak to rozwiązać?
Darujcie sobie komentarze typu „nie myśl tyle o tym” „nie martw się na zapas”
bo wiem że nie powinnam na razie o tym myśleć ale i tak myślę.
Obserwuj wątek
    • slonko1335 Re: Tak się zastanawiam ... 18.02.10, 13:57
      > Macie pomysły jak to rozwiązać?
      > Darujcie sobie komentarze typu „nie myśl tyle o tym” „nie mar
      > tw się na zapas”
      > bo wiem że nie powinnam na razie o tym myśleć ale i tak myślę.

      wręcz przeciwnie, jak najbardziej powinnaś o tym wcześniej pomyśleć bo na cud że
      dziecko chorować nie będzie bym nie liczyła...ja wiem każdy po cichu liczy, ja
      też liczyłam ale boleśnie się rozczarowałam bardzo szybko..
      Masz męża pracującego na zmiany, dodatkowo chętna babcię więc dacie radę,
      pomyśl, że najczęściej oboje rodziców pracuje 5 dni w tygodniu i niekonieznie
      mają kogoś do pomocy i jakos radzą...
      • funky_mamma Re: Tak się zastanawiam ... 18.02.10, 14:08
        Nie będziesz musiała pisać oświadczeń, jesteś matką dziecka i zwolnienie na
        dziecko ci się należy bez tłumaczenia.
        A poza tym to jesteś w dość komfortowej sytuacji - babcia jakoś pomoże, mąż też
        jest często dostępny i on też może wziąć zwolnienie na dziecko, a jak pójdziesz
        raz czy 2 razy w miesiącu na 3 dni na zwolnienie to nic się nie powinno stać -
        nie wiem jaki masz rodzaj pracy? Ja też często chodziłam na zwolnienia ale
        własnie krótkie, brałam np. 3 dni, 2 dni mąż, jak trzeba było dłużej z dzieckiem
        posiedzieć, żeby doszło do siebie to zostawała babcia i jakoś minął ten okres
        chorób.
        • dzika41 funky_mamma 18.02.10, 14:15
          > Nie będziesz musiała pisać oświadczeń, jesteś matką dziecka i zwolnienie na
          > dziecko ci się należy bez tłumaczenia.

          Nie masz racji.
          Wracają ze zwolnienia muszisz podpisać formularze które idą do ZUSu.
          Tam podajesz miejsce pracy współmałżonka i składasz deklarację że w danym czasie
          współmałżonek nie mógł zająć się dzieckiem.
          • joanna_poz Re: funky_mamma 18.02.10, 14:21
            > Nie masz racji.
            > Wracają ze zwolnienia muszisz podpisać formularze które idą do
            ZUSu.
            > Tam podajesz miejsce pracy współmałżonka i składasz deklarację że
            w danym czasi
            > e
            > współmałżonek nie mógł zająć się dzieckiem.

            przez 5 lat nigdy niczego takiego nie podpisywałam.
          • mniemanologia Re: funky_mamma 18.02.10, 14:21
            W ciągu 2,5 roku mi się coś takiego nie zdarzyło. Kadry mnie nigdy
            za to nie ganiały smile
          • lila1974 Re: funky_mamma 18.02.10, 14:34
            Przez 15 lat pracy takiego papierka nie widziałam.
        • minnie8 Re: Tak się zastanawiam ... 18.02.10, 14:16
          funky_mamma napisała:

          > Nie będziesz musiała pisać oświadczeń, jesteś matką dziecka i
          zwolnienie na
          > dziecko ci się należy bez tłumaczenia.>

          Należeć się należy ale jakieś tam oświadczenie trzeba
          podpisywać.Pamiętam jak byłam na takowej opiece jak Mała złamała
          paskudnie łapkę i musiłyśmy poleżeć w szpitalu to podpisywałam w
          kadrach coś w stylu,że nie mam dla niej innej opieki i dlatego
          korzystam z tej formy zwolnienia lekarskiego
          • minnie8 Re: Tak się zastanawiam ... 18.02.10, 14:18
            już jest powyżej-nie doczytałam wink
        • mojamalakoza Re: Tak się zastanawiam ... 18.02.10, 15:09
          funky_mamma napisała:

          > Nie będziesz musiała pisać oświadczeń, jesteś matką dziecka i zwolnienie na
          > dziecko ci się należy bez tłumaczenia.

          No nie wiem jak to jest bo raz wylądowałam z małą na 2 dni w szpitalu i miałam
          na to L4 a po powrocie do pracy kadry dały mi oświadczenie do podpisania.


          > A poza tym to jesteś w dość komfortowej sytuacji - babcia jakoś pomoże, mąż też
          > jest często dostępny i on też może wziąć zwolnienie na dziecko, a jak pójdziesz
          > raz czy 2 razy w miesiącu na 3 dni na zwolnienie to nic się nie powinno stać -
          > nie wiem jaki masz rodzaj pracy? Ja też często chodziłam na zwolnienia ale
          > własnie krótkie, brałam np. 3 dni, 2 dni mąż, jak trzeba było dłużej z dzieckie
          > m
          > posiedzieć, żeby doszło do siebie to zostawała babcia i jakoś minął ten okres
          > chorób.

          Tylko u nas to wygląda tak że mąż pracuje co drugi dzień a co drugi dzień
          zwolnienia lekarz mi nie wypisze przecież. Babcia jest chętna do pomocy ale
          znając moje szczęście to w te dni kiedy będzie potrzeba aby posiedziała z małą
          to wypadnie tak że akurat będzie siedziała z drugim wnukiem (jego ojciec pracuje
          w podobnym systemie jak moj mąż ale wyrabia więcej godzin a jego mama od pn do pt)
          • minnie8 Re: Tak się zastanawiam ... 18.02.10, 15:11

            > funky_mamma napisała:
            > Tylko u nas to wygląda tak że mąż pracuje co drugi dzień a co
            drugi dzień
            > zwolnienia lekarz mi nie wypisze przecież. Babcia jest chętna do
            pomocy ale
            > znając moje szczęście to w te dni kiedy będzie potrzeba aby
            posiedziała z małą
            > to wypadnie tak że akurat będzie siedziała z drugim wnukiem (jego
            ojciec pracuj
            > e
            > w podobnym systemie jak moj mąż ale wyrabia więcej godzin a jego
            mama od pn do
            > pt)

            to MUSI BYĆ do przeskoczenia prawnie!
      • minnie8 Re: Tak się zastanawiam ... 18.02.10, 14:11
        ja też należę raczej do osób zorganizowanych i też martwiłam się
        ewentualnymi choróbskami.Też mnie dręczyło pytanie "co wtedy?" a
        okazało się,że wszystko da się połączyć.Jak przychodzi problem to
        musi przyjść rada smileZ pomocą siostry i rodziców poradziłam sobie z
        kilkoma zapaleniami płuc,kaszlami i katarami.Jak trzeba było to
        teściowie wpadali(360 km)na dłuższą gościnkę i siedzieli sobie a
        Małą.Pozostaje jeszcze jakaś niania z doskoku.Przecież jest jeszcze
        urlop...i tą opiekę też pewnie można iść mimo tych zmian męża(to
        MUSI być możliwe).Głowa do góry smile powodzenia
        • mojamalakoza Re: Tak się zastanawiam ... 18.02.10, 15:18
          minnie8 napisała:

          Pozostaje jeszcze jakaś niania z doskoku.

          Tylko o nianię trudno w ostatniej chwili (a choroby raczej wypadają nagle) tym
          bardziej jeśli nie ma się jakiejś "zaprzyjaźnionej" niani. Moje dziecko nigdy
          nie zostawało z nianiami bo nie było takiej potrzeby.

          Przecież jest jeszcze
          > urlop...i tą opiekę też pewnie można iść mimo tych zmian męża(to
          > MUSI być możliwe).

          O urlopie też już pomyślałam ale tego urlopu niestety nie ma aż tak dużo a jeśli
          dziecko będzie chorować bardzo często... Znajomej z pracy wnuczka "chodzi" do
          przedszkola od września: we wreśniu była 2 tygodnie w przedszkolu, w
          październiku i listopadzie po tygodniu w grudniu wcale, w styczniu już lepiej bo
          tylko tydzień zwolnienia a w lutym jak na razie ok.
          • joanna_poz Re: Tak się zastanawiam ... 18.02.10, 15:21
            Znajomej z pracy wnuczka "chodzi" do
            > przedszkola od września: we wreśniu była 2 tygodnie w przedszkolu,
            w
            > październiku i listopadzie po tygodniu w grudniu wcale, w styczniu
            już lepiej b
            > o
            > tylko tydzień zwolnienia a w lutym jak na razie ok.

            moj syn w pierwszym roku przedszkola chorował raz na 2 miesiące,
            zazwyczaj po 3-5 dni.
            teraz w drugim roku od września był chory dwa razy, tez takie
            krótkie choroby.
            babci nie mamy, niani też, pozostają tylko zwolnienia na dziecko.

          • minnie8 Re: Tak się zastanawiam ... 18.02.10, 15:28
            mojamalakoza napisała:

            > minnie8 napisała:
            >
            > Pozostaje jeszcze jakaś niania z doskoku.
            >
            > Tylko o nianię trudno w ostatniej chwili (a choroby raczej
            wypadają nagle) tym
            > bardziej jeśli nie ma się jakiejś "zaprzyjaźnionej" niani. Moje
            dziecko nigdy
            > nie zostawało z nianiami bo nie było takiej potrzeby.>

            spróbuj na www.niania.pl Z ciekawości zajrzałam i stwierdziłam,że
            można tam znaleźć kogoś "na chwilkę-dorywczo" Zwłaszcza,że nie masz
            jeszcze "noża na gardle" smile
      • mojamalakoza Re: Tak się zastanawiam ... 18.02.10, 14:59
        slonko1335 napisała:

        > Masz męża pracującego na zmiany, dodatkowo chętna babcię więc dacie radę,
        > pomyśl, że najczęściej oboje rodziców pracuje 5 dni w tygodniu i niekonieznie
        > mają kogoś do pomocy i jakos radzą...

        Tak wiem że powinnam się cieszyć że tata i babcia zajmują się dzieckiem na
        zmianę gdy ja jestem w pracy ale jednak martwią mnie te zwolnienia w czasie
        kiedy mąż będzie w domu
        • ib_k Re: Tak się zastanawiam ... 18.02.10, 15:02
          mojamalakoza napisała:
          ale jednak martwią mnie te zwolnienia w czasie
          > kiedy mąż będzie w domu

          odpowiedziałam wyżej, spotkałam się z koniecznością udokumentowania godzin pracy męża
          (ktoś pisal o tym na forum pip)
    • mniemanologia Re: Tak się zastanawiam ... 18.02.10, 14:15
      Zwolnienie chorobowe na dziecko nie wymaga żadnych oświadczeń - po
      prostu idziesz do lekarza z dzieckiem i mówisz, że potrzebujesz. I
      tyle.
      Oświadczenie musisz podpisywać w kwestii tych 2 dni wolnych na
      dziecko, co to Ci się na cały rok należą.
      Tak to u mnie działa.
      • lacitadelle Z-15 18.02.10, 14:22
        chodzi o druk Z-15, cytuję z instrukcji:

        "Zasiłek opiekuńczy przysługuje pod warunkiem, że nie ma innych domowników
        mogących zapewnić opiekę dziecku lub innemu choremu członkowi rodziny. Warunek
        ten nie dotyczy opieki sprawowanej nad dzieckiem chorym w wieku do ukończenia 2
        lat."
        • mniemanologia Re: Z-15 18.02.10, 14:33
          Łaaaa, pierwszo słyszę.
          • joanna_poz Re: Z-15 18.02.10, 14:36
            ja akurat słyszałam, a dokładniej czytałam na stronie ZUS.
            ale jak zyję nie spotkałam się, żeby ZUS w jakikolwiek sposób to
            weryfikował, czy może nie było jakieś członka rodziny, który by się
            mógł zaopiekować...
            • minnie8 Re: Z-15 18.02.10, 14:45
              joanna_poz napisała:

              > ja akurat słyszałam, a dokładniej czytałam na stronie ZUS.
              > ale jak zyję nie spotkałam się, żeby ZUS w jakikolwiek sposób to
              > weryfikował, czy może nie było jakieś członka rodziny, który by
              się
              > mógł zaopiekować...


              Zdaje się,że zakład pracy ma jakiś termin na oddanie tych dokumentów
              do ZUS.Załóżmy,że "opieka" trwa 5 dni.Więc jak niby ZUS miałby to
              zweryfikować? winkSprawdzić u męża w pracy czy miał wolne czy
              pracował?Czy babcia była w domu czy u fryzjera?
              Wymóg bzdurny bo bzdurny ale jest...
          • dzika41 Re: Z-15 18.02.10, 14:39
            za każdym razem jak wracam ze zwolnienia podpisuję takie coś
            • joanna_poz Re: Z-15 18.02.10, 14:47
              dzika41 napisała:

              > za każdym razem jak wracam ze zwolnienia podpisuję takie coś

              dzika, zakładając, że większość takich papierów nie podpisuje, a
              zasiłek dostaje, nie jest to raczej warunek niezbędny do otrzymania
              kasy.
              • lacitadelle Re: Z-15 18.02.10, 14:55
                > dzika, zakładając, że większość takich papierów nie podpisuje, a
                > zasiłek dostaje, nie jest to raczej warunek niezbędny do otrzymania
                > kasy.

                Rozumiem, że nigdy po powrocie ze zwolnienia nie dostałaś NICZEGO do popisania?
                To jest normalny druk ZUS i jest jak najbardziej wymagany do otrzymania kasy za
                zwolnienie na opiekę nad dzieckiem, pytanie o małżonka jest tylko jednym z wielu
                (i nie mówię, że zus to jakoś kontroluje).
                • joanna_poz Re: Z-15 18.02.10, 14:59
                  nie, NIGDY.
                  dziecko ma 5,5 roku i korzystam z opieki kilka razy w roku.
              • dzika41 Re: Z-15 18.02.10, 14:56
                > dzika, zakładając, że większość takich papierów nie podpisuje, a
                > zasiłek dostaje, nie jest to raczej warunek niezbędny do otrzymania
                > kasy.

                Pewnie tak.
                Widzisz mnie dziwi że inni nie podpisują, a innych dziwi że ja podpisuję wink
                Jakby co to uważam że jestem w lepszej sytuacji.
                Jest formularz, pracodawca nie wypełnia go to coś jest nie halo.
                • dzika41 ze strony ZUSu 18.02.10, 15:02
                  "Podstawowym dokumentem stanowiącym podstawę do wypłaty zasiłku opiekuńczego z
                  tytułu sprawowania opieki nad chorym dzieckiem lub chorym członkiem rodziny jest
                  zaświadczenie lekarskie wystawione na formularzu ZUS ZLA."

                  "Ubezpieczony występujący o wypłatę zasiłku składa również wniosek o uzyskanie
                  tego zasiłku na druku ZUS Z-15."

                  źródło
                  www.zus.pl/default.asp?p=4&id=433
                • kocianna Re: Z-15 18.02.10, 15:03
                  Ja w jednej pracy nie podpisywalam Z-15 przez 8 lat, a w drugiej podpisuje za
                  kazdym razem - widac co praca, to obyczaj.
                  W szpitalu w ogole nie chciano wystawic zwolnienia - podobno szpital zapewnia
                  opieke dziecku, wiec jego matka moze spokojnie isc do pracy na 8 godzin...
              • ib_k Re: Z-15 18.02.10, 15:00
                joanna_poz napisała:

                > dzika41 napisała:
                >
                > > za każdym razem jak wracam ze zwolnienia podpisuję takie coś
                >
                > dzika, zakładając, że większość takich papierów nie podpisuje, a
                > zasiłek dostaje, nie jest to raczej warunek niezbędny do otrzymania
                > kasy.

                podpisujesz tylko nie czytasz, to oświadczenie jest wydrukowane na druku który musisz podpisać jeżeli chcesz mieć wypłacone pieniądze z ZUS,
                i czasami zdarza się że ZUS to weryfikuje, np z innych źródeł mają wiedzę że w gospodarstwie domowym są jeszcze dziadkowie i 3 ciotki
                • joanna_poz Re: Z-15 18.02.10, 15:04
                  > podpisujesz tylko nie czytasz, to oświadczenie jest wydrukowane na
                  druku który
                  > musisz podpisać jeżeli chcesz mieć wypłacone pieniądze z ZUS,

                  ib_k, no nie podpisuję nigdy niczego po dostarczeniu zwolnienia na
                  dziecko.
                  mamy trochę matek z dziećmi w firmie i żadna nie podpisuje.
                  z rok temu mieliśmy nawet kontrolę ZUS, zakładam, że taka
                  nieprawidłowość zostałaby wychwycona.
                  • minnie8 Re: Z-15 18.02.10, 15:09
                    joanna_poz napisała:

                    > ib_k, no nie podpisuję nigdy niczego po dostarczeniu zwolnienia na
                    > dziecko.
                    > mamy trochę matek z dziećmi w firmie i żadna nie podpisuje.
                    > z rok temu mieliśmy nawet kontrolę ZUS, zakładam, że taka
                    > nieprawidłowość zostałaby wychwycona.>


                    zaraz idę do kadrowej z awanturą,że nam takie bzdury
                    wymyśla.Niedouczona jakaś czy coś??? big_grin
                  • lacitadelle Re: Z-15 18.02.10, 15:12
                    > ib_k, no nie podpisuję nigdy niczego po dostarczeniu zwolnienia na
                    > dziecko.
                    > mamy trochę matek z dziećmi w firmie i żadna nie podpisuje.
                    > z rok temu mieliśmy nawet kontrolę ZUS, zakładam, że taka
                    > nieprawidłowość zostałaby wychwycona.

                    Prawie jak z archiwum X smile może to po prostu zależy od konkretnych pracowników
                    ZUSu? Tzw. czynnik ludzki wink

                    Ale jak napisał ktoś wyżej - wolę być kryta.
                    • joanna_poz Re: Z-15 18.02.10, 15:18
                      > Ale jak napisał ktoś wyżej - wolę być kryta.

                      ja tam się też czuję kryta, bo nic na sumieniu nie mam (w tej
                      kwestii)smile
                      • lacitadelle Re: Z-15 18.02.10, 15:25
                        joanna_poz napisała:

                        > > Ale jak napisał ktoś wyżej - wolę być kryta.
                        >
                        > ja tam się też czuję kryta, bo nic na sumieniu nie mam (w tej
                        > kwestii)smile

                        Tak zupełnie serio to nieznajomość prawa nie zwalnia od jego stosowania. Na
                        stronie ZUS są wyraźne informacje, że taki wniosek złożyć należy, a obowiązek
                        spoczywa na ubezpieczonym a nie ubezpieczającym (czyli na pracowniku, a nie
                        pracodawcy), bo też i tylko pracownika ten wniosek dotyczy i przez niego jest
                        podpisywany.

                        Ale jeżeli ZUS miałaby się tego czepiać, to chyba tylko w momencie ew. wypłaty,
                        a nie historycznie.
                        • mniemanologia Re: Z-15 18.02.10, 17:09
                          > Tak zupełnie serio to nieznajomość prawa nie zwalnia od jego
                          > stosowania. Na stronie ZUS są wyraźne informacje, że taki wniosek
                          > złożyć należy, a obowiązek spoczywa na ubezpieczonym a nie
                          > ubezpieczającym (czyli na pracowniku, a nie pracodawcy), bo też i
                          > tylko pracownika ten wniosek dotyczy i przez niego jest
                          > podpisywany.

                          No dobra, czyli jeżeli wniosku nie składam, to nie powinnam dostać
                          kasy za te dni, prawda?
                          A dostaję.
                          Więc gdzie tu moja wina, jako pracownika, czyli ubezpieczonego?
                • lila1974 Re: Z-15 18.02.10, 16:40
                  I za przeproszeniem gó... ZUSowi do tego ... moje dziecko, mój problem.
              • mojamalakoza Re: Z-15 18.02.10, 15:24
                joanna_poz napisała:

                > dzika41 napisała:
                >
                > > za każdym razem jak wracam ze zwolnienia podpisuję takie coś
                >
                > dzika, zakładając, że większość takich papierów nie podpisuje, a
                > zasiłek dostaje, nie jest to raczej warunek niezbędny do otrzymania
                > kasy.

                Może i tak ale w tym problem że mój zakład pracy akurat "dba" o te papiery
        • mojamalakoza Re: Z-15 18.02.10, 15:21
          lacitadelle napisała:

          > chodzi o druk Z-15, cytuję z instrukcji:
          >
          > "Zasiłek opiekuńczy przysługuje pod warunkiem, że nie ma innych domowników
          > mogących zapewnić opiekę dziecku lub innemu choremu członkowi rodziny. Warunek
          > ten nie dotyczy opieki sprawowanej nad dzieckiem chorym w wieku do ukończenia 2
          > lat."


          Dokładnie o to chodzi bo dziewczyny w kadrach coś wspominały o tym że już
          dziecko skończyło 2 lata więc trzeba taki papier podpisać.
    • attiya Re: Tak się zastanawiam ... 18.02.10, 14:26
      zwolnienia naprzemienne
      raz ty bierzesz zwolnienie, raz mąż
      • mojamalakoza Re: Tak się zastanawiam ... 18.02.10, 15:31
        attiya napisała:

        > zwolnienia naprzemienne
        > raz ty bierzesz zwolnienie, raz mąż
        >

        Tak ale to jest chyba możliwe w przypadku kiedy oboje pracujemy na te same
        zmiany i ja biorę np we wrześniu a mąż w październiku.
        Mnie chodzi o ten konkretny przypadek, jak ja mam wziąć tydzień zwolnienie jeśli
        mąż pracuje np w poniedziałek, środę i piątek?
        • lacitadelle Re: Tak się zastanawiam ... 18.02.10, 15:35
          My się z mężem dzielimy zwolnieniami i zdarzało mi się brać zwolnienie na dzień,
          a on potem np. na 2 dni.

          Nie widzę przeszkód w wytłumaczeniu sytuacji lekarzowi (oprócz tego, że
          lekarzowi może się nie chcieć wypisywać, ale to też do przeskoczenia) i prośbie,
          żeby wystawił zwolnienie na wtorek i czwartek. Potem sytuację możesz opisać
          właśnie składając ten Z-15.
          • mojamalakoza Re: Tak się zastanawiam ... 18.02.10, 17:47
            lacitadelle napisała:


            >
            > Nie widzę przeszkód w wytłumaczeniu sytuacji lekarzowi (oprócz tego, że
            > lekarzowi może się nie chcieć wypisywać, ale to też do przeskoczenia) i prośbie
            > ,
            > żeby wystawił zwolnienie na wtorek i czwartek. Potem sytuację możesz opisać
            > właśnie składając ten Z-15.

            To byłoby idealnie gdyby można było brać zwolnienie na co drugi dzień bo prawdę
            mówiąc ja jestem taką kwoką która trochę przewrażliwiona jest na punkcie dziecka
            i gdyby tatuś został sam w domu z chorym dzieckiem to albo dzwoniłabym co chwile
            albo siedziałabym i się zastanawiała się czy nie zapomni o lekarstwie itd. (wiem
            głupie to ale tak mam)
    • minnie8 Re: Tak się zastanawiam ... 18.02.10, 14:34
      Poza tym stałam się zwolenniczką stwierdzenia,że dzieci po pewnym
      czasie się "wychorują" i nagle nadchodzi spokój smileDo szóstego roku
      życia mojego dziecka inhalator był naszym niezbędnikiem.A teraz stoi
      sobie w szafie już prawie nieużywany (i niech tam się zakurzy na
      śmierć-ha!)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka