do mam jedynaków Z WYBORU

22.02.10, 11:40
Jestem mamą jedynaka z konieczności.

Bardzo chciałam mieć więcej dzieci, ale niestety nie mogę.
Jestem ciężko chora, nieuleczalnie. Z tą chorobą mogę jeszcze żyć wiele lat(z
różnymi ograniczeniami jakości życia), biorąc leki opóźniające postęp choroby.
Ciąża jednak jest wykluczona.

Próbuję znaleźć mimo wszystko jakieś pozytywy tej sytuacji. To znaczy fakt, że
mam już dziecko, chociaż jedno, albo aż jedno.

Napiszcie proszę, jak fajnie jest być mamą jedynaka i dlaczego...
Piszcie o pozytywach modelu 2 + 1.
Proszę o dużo pozytywnych słów i energii...

Staram się zmienić swój punkt widzenia na rodzicielstwo. Może wasze posty mi w
tym pomogą.
    • em_lu Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 11:55
      Witaj. Ja jeszcze nie wiem na pewno, ale prawdopodobnie też poprzestanę tylko na jednym dziecku. Mam obecnie dwulatka w domu i szczerze mówiąc na razie, nawet gdybym mogła i tak nie zdecydowałabym się na drugie dziecko. Tak czy siak u mnie druga ciąża stoi pod znakiem zapytania z powodu mnóstwa znamion barwnikowych, które podczas pierwszej ciąży z powodu hormonow zaczęły "szaleć". Lekarz uprzedził mnie, że druga ciąża może spowodować czerniaka, dlatego jeżeli się zdecyduję, będzie to mój wybór i moje ryzyko. Na razie mówię stanowcze NIEsmile Pierwsze dziecko dało mi popalić jako niemowlę, dlatego nie tęsknię za powrotem do tego. Ale na obecną chwilę jest bardzo fajnym dwulatkiem, który jakoś wychował się bez rodzeństwa i ma się całkem nieźle. Myślę, że dużo daje mu kontakt z innymi dziećmi z naszej rodziny. Wiadomo, że brata czy siostr to nie zastąpi, ale lepsze to niż nic.
    • moofka Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 12:02
      w chalupie masz czysciej, prania mniej, nie ma kogo tluc i wyzywac od
      kocich dup
      i wiecej kasy niezaprzeczalnie
      • tacomabelle Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 12:10
        Dzieci jakoś trudno przeliczać na ilośc prania i sprzątania.
        • moofka Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 12:15
          no trudno
          ale to jakby logiczne, ze z jednym dzieckiem logistycznie, finansowo i
          bytowo jest latwiej niz z wieksza ich liczba
          • tacomabelle Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 12:23
            Oczywiście, ale takie argumenty, a zwłaszcza te pojawiające się co
            pewnien czas w wątkach typu "ile kosztuje dziecko do 18-roku zycia",
            raczej nie świdczą dobrze o osobach ich używajacych i powinny byc
            ostatnie w kolejce za i przeciw docydujacych o posiadaniu dzieci.
            • moofka Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 12:31
              dlaczego?
              • tacomabelle Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 12:34
                Bo to ludzkie.
                • moofka Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 12:36
                  co jest ludzkie?
                  • tacomabelle Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 12:37
                    Posiadanie dzieci z miłosci, a nie na podstawie arkusza
                    kalkulacyjnego.
                    • moofka Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 12:38
                      egzaltowane pierdaczenie
                      dzieci kosztuja prace i pieniadze
                      nie wypada o tym mowic?
                      • tacomabelle Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 12:43
                        Być może egzaltowane, notomiast wyliczanie stopy zwrotu z inwestycji
                        jest z kolei żałosne.
                        • iwles Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 12:47

                          nikt nie mówi o stopie zwrotu, ale o kosztach. Utopia ? Takowe nie
                          istnieją ?
                        • moofka Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 12:48
                          byc moze
                          tyle ze ja tu niczego nie kalkuluje jesli do mnie pijesz

                          ja podkreslam fakt zwiekszonej pracy domowej i zwiekszonych wydatkow
                          przy kazdym nastepnym dziecku
                          uwazasz ze tak nie jest?
                      • martishia7 Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 13:36
                        Wyjdź za mnie.

                        Egzaltowane pierdaczenie w stylu 16-latki w ciąży :"jakoś sobie poradzimy" i
                        "będę go kochać" i "zrobię dla niego wszystko", w sytuacji gdy żarłaby korzonki
                        i szarańcze, gdyby jej rodzice się nie zatroszczyli o piciu i papu.
                    • gryzelda71 Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 12:42
                      Dzieci miłoscią się nie wykarmi.Dobrze o tym pamiętać.
                      • tacomabelle Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 12:45
                        Czasami wykarmi. Są i szczesliwe rodziny bez forumowych bajerów.
                        • gryzelda71 Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 12:46
                          A bez jedzenia,bez dachu nad głową też są?
                          • tacomabelle Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 12:57
                            Nie sprowadzajmy sytuacji ad extremum.
                            • gryzelda71 Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 13:01
                              Dlaczego?
                            • super-mikunia Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 13:17

                              > Nie sprowadzajmy sytuacji ad extremum.

                              przecież Ty ją sprowadziłaś pisząc "czasem się wykarmi dzieci miłością..."
                              • tacomabelle Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 13:21
                                Oczywiście miałam na myśli kochających meneli spod mostu.
                                • gryzelda71 Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 13:23
                                  Więc kogo?
                                • moofka Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 13:24
                                  rachunek jest prosty
                                  rodzina z dzieckiem ma dochod 5 tys
                                  dzielone na 3 daje
                                  1666,66 na twarz
                                  rodzi im sie dziecko kolejne
                                  dzielimy na 4
                                  mamy juz 1250 na twarz
                                  no chyba ze jedno musi zostac w chalupie zeby dzieic nianczyc i mamy
                                  jeszcze mniej
                                  to przekladaja sie dzieci na kase czy w ogole nie?
                                  • kropkacom Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 13:31
                                    Autorkę na pewno pocieszy że będzie miała więcej kasy na twarz w rodzinie.
                                    • gryzelda71 Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 13:34
                                      Jak pogodzi się z sytuacja pewnie tak.
                                      • kropkacom Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 13:36
                                        Na pewno...
                                      • moofka Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 13:36
                                        no jest to niewatpliwie korzysc wymierna wink
                                        • kropkacom Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 13:38
                                          Najwięcej kasy na twarz zostaje jak w ogóle dzieci nie ma.
                                          • moofka Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 13:41
                                            oczywiscie ze tak
                                            kwestionujesz?
                                            • kropkacom Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 13:44
                                              Nie. Masz dzieci?

                                              Dla mnie to marne pocieszenie po prostu.
                                          • tacomabelle dobrze oddalaś sposób myślenia 22.02.10, 13:54
                                            u wielu osób.

                                            kropkacom napisała:

                                            > Najwięcej kasy na twarz zostaje jak w ogóle dzieci nie ma.
                                        • falka32 Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 13:41
                                          mniej dzieci = więcej kasy = mniej czasu straconego na zapierniczanie w pracy
                                          zamiast na przyjemności, w tym dopieszczanie dziecka.
                                  • tacomabelle Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 13:56
                                    A co bedzie jak się straci pracę? Pozbyć się dziecka?
                                    • gryzelda71 Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 14:26
                                      Z jednym łatwiej stracic prace.
                        • hanalui Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 14:42
                          tacomabelle napisała:
                          Cytat
                          > Czasami wykarmi. Są i szczesliwe rodziny bez forumowych bajerów.


                          Przeczytaj sobie tutaj:
                          www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,7586741,Sad_wie_lepiej__co_dobre_dla_Sebastiana_.html
      • monika19782 Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 12:18
        Napiszę Ci z perspektywy mamy dwójki dzieci, dziecko Ci nie zarzuci
        że te drugie kochasz bardziej, że poświecasz wiecej czasu temu
        drugiemu, moje obie córki co jakiś czas właśnie raczą mnie takimi
        uwagami, łatwiej zapewnić dziecku przyszłość, dorosłe dzieci często
        czuja że rodzic właśnie je traktuje niesprawiedliwie, sprawu czysto
        praktyczne to np. jak jedno choruje ta zaraz drugie u nas ospa
        spowodowała w sumie miesiąc zwolnienia, kłótnie dzieci czasem tak
        irracjonalne często doprowadzają mnie do rozpaczy, jedno nakręca
        drugie żeby rozrabiało, potem zrzucaja na siebie winę, pewnie jest
        jeszcze kilka rzeczy, ja jestem jedynaczka i szczerze ci powiem że
        miałam z tego powodu kompleksy bo wszystkie koleżanki i koledzy
        mieli przynajmniej jedno z rodzeństwa ale dobrze sobie radziłam,
        najważniejsze żebyś nie wychowała go na typowego jedynaka:}
        Pozdrawiam i żyzę zdrowia
        • monika19782 Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 12:45
          Dlaczego nie można mówiąc potocznie przeliczac dzieci na pieniadze,
          w takim razie dlaczego tak powszechne jest tu krytykowanie rodzin
          wielodzietnych niewydolnych finansowo pozostajacech na garnuszku
          państwa, nie sztuką jest narodzić dzieci, sztuką jest zapewnić im
          godne życie i start w pszyszłość, ale nie o to przecież pytała
          autorka wątku.
        • krzepka.rzepka Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 13:17
          dziękuję
    • gryzelda71 Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 12:45
      Taka ludzka natura,że to co mamy jest mniej atrakcyjne od tego czego mieć nie
      możemy.
      • unkaunka Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 12:57
        gdyby mnie nie było stać to bym nie miała dziecka. Bo uważam, ze dziecko zasługuje na godne i szczęśliwe życie. Nie mówię tu o super zabawkach i nie wiadomo czym, ale o normalnym życiu. Ja najprawdopodobniej będę miała tylko jedno dziecko z wyboru, bo jest mi ciężko. Sama się nim zajmuje całe dnie, jestem bez rodziny za granicą. I wiem, że nie dam rady wychować dwójki dzieci. Najważniejsze to, żeby dziecko było szczęśliwesmileCała miłość mamy będzie tylko jego, ja mam brata i pamiętam, ze jak byliśmy młodsi cały czas się o mamę "kłóciliśmy", a bo mama wieczorem poszła do brata, a nie do mnie itp. Strasznie się kłóciliśmy, moja mama nieraz płakała przez nas... Dopiero teraz kiedy nie mieszkamy razem i dorośliśmy jakoś się dogadujemysmile Więc ja nie widzę problemu w posiadaniu jednego dziecka.
    • iwles Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 12:58

      Wiesz, na pogodzenie się z sytuacją, że dziecko będzie tylko jedno
      trzeba czasu. Na początku ciężko, bo to takie wrażenie, jakby się
      kogoś straciło (mimo że tego Kogoś nawet jeszcze nie ma, ale to
      analogiczna sytuacja, kiedy bezdzietni rodzice dowiadują się, że
      nigdy nie zostaną rodzicami biologicznymi - trzeba czasu).
      Z czasem zaczniesz się cieszyć, ze masz chociaż jedno dziecko.
      Więc pozwól sobie na poczatek na smutek i przeżycie tej decyzji.

      Z jedynakiem jest fajnie - bo możesz poświęcić swój czas tylko
      jednemu. I pomyśl, że w późniejszym wieku nie koniecznie musi
      odczuwać brak rodzeństwa, bo może mieć dużo fajnych przyjaciół smile
      • krzepka.rzepka Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 13:23
        Iwles dziękuję za mądre słowa. Właśnie tak to odczuwam. Jakbym kogoś traciła.
        Ciągle mam przed oczami tą nienarodzoną córeczkę/synka. Jak się z nią/nim
        bawię.Jak dorastają.
        Chciałam mieć trójkę dzieci, moje nienarodzone dzieciaczki mają więc nawet
        wybrane imiona...
        Wiem, że spotkało mnie ogromne szczęście i urodziłam swojego synka PRZED chorobą.
        Ale z drugiej strony mam ogromne poczucie straty, jakiejś niewykorzystanej
        szansy i niespełnienia..
        • falka32 Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 14:03
          > Ale z drugiej strony mam ogromne poczucie straty, jakiejś niewykorzystanej
          > szansy i niespełnienia..

          Bo patrzysz na to jak na szklankę do połowy pustą.
          A co powiesz o mnie - ja mam poczucie niespełnienia i straty, bo nie mam córki,
          tylko trzech synów smile - a zawsze chciałam mieć córkę i nie będę jej już miała.
          Też mnie coś ominęło w życiu. Od jakiej ilości dzieci można uznać, że nie ma się
          już prawa narzekać?

          Mozna narzekać, że się nie ma tego, o czym się marzyło, albo uznać, że przecież
          nie było tego w umowie na życie i można równie dobrze cieszyć się tym, co się
          ma. Jesteś matką jedynaka i tyle. Jest takich kobiet mnóstwo i wiele z nich
          sobie to chwali. Ja - im więcej mam dzieci - tym bardziej tęsknie wspominam
          czasy, kiedy przez wiele lat miałam jedynaka.
    • kropkacom Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 13:29
      > Napiszcie proszę, jak fajnie jest być mamą jedynaka i dlaczego...

      Masz kochane dziecko i na tym się skup.
      • krzepka.rzepka co do tematu kasy.... 22.02.10, 13:43
        to tylko tyle napiszę toczącym batalię w tym wątku, że stać nas na 4 - 5 dzieci.
        Więc kwestia kasy, to dla mnie żaden problem, jak również żadne pocieszenie...
        Żadna kasa zdrowia mi nie zwróci..
        • moofka Re: co do tematu kasy.... 22.02.10, 13:46
          krzepka.rzepka napisała:

          > to tylko tyle napiszę toczącym batalię w tym wątku, że stać nas na
          4 - 5 dzieci

          moze wlasnie dlatego big_grin

          > .
          > Więc kwestia kasy, to dla mnie żaden problem, jak również żadne
          pocieszenie...
          > Żadna kasa zdrowia mi nie zwróci..
        • super-mikunia Re: co do tematu kasy.... 22.02.10, 14:03
          A nie myśleliście o adopcji, matce zastępczej skoro Was na to stać?
    • lykaena Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 13:42
      Witaj,
      Ja jestem w podobnej sytuacji- zresztą pisałam o tym niedawno na forum.
      Też mam jednego syna i też wiem,że nie mogę mieć więcej dzieci.
      Na początku poczułam jakby ktoś mi coś odebrał,a teraz widzę świat już w
      lepszych barwach, najważniejsze dla mnie jest to ,że mam zdrowe dziecko i,że
      urodziłam je w samą porę.
      To jest bardzo dużo.
      • krzepka.rzepka Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 13:47
        > Witaj,
        > Ja jestem w podobnej sytuacji- zresztą pisałam o tym niedawno na forum.
        > Też mam jednego syna i też wiem,że nie mogę mieć więcej dzieci.
        > Na początku poczułam jakby ktoś mi coś odebrał,a teraz widzę świat już w
        > lepszych barwach, najważniejsze dla mnie jest to ,że mam zdrowe dziecko i,że
        > urodziłam je w samą porę.
        > To jest bardzo dużo.

        Oczywiście, że to dużo.Ja to doceniam, ale nie zmienia to faktu, że na razie
        trudno mi zaakceptować rzeczywistość. Nawet nie chodzi o chorobę i wszelkie
        ograniczenia jakie ciągnie za sobą, ale o fakt niemożności posiadania dzieci. To
        mnie boli najbardziej.
        • anusia29 Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 13:58
          To może adpotuj? smile
    • atowlasnieja Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 13:48
      cóż... tobie się to nie spodoba ale jeśli jest jedynak to czasem dlatego że sił
      nie starczyło na kolejne. I tu nie chodzi mi o siły fizyczne i fizyczne zdrowie
      a o psychikę i zorientowanie się po fakcie że dzieci to jednak nie jest to co
      tygryski lubią najbardziej.

      A Pozytywnie? Pozytywnie to napiszę ci, że najwięksi egoiści jakich znam to
      ludzie którzy mają rodzeństwo. Obraz jedynaka - strasznego sobka nie
      potrafiącego się dzielić ja wkładam między bajki. Co więcej to przy rodzeństwie
      najszybciej nauczy się dziecko bić i awanturować. Sama mam siostrę i mam z nią 0
      (słownie zero) tego idealnego kontaktu, zero przyjaciółki, zero powiernicy, zero
      zrozumienia i wspólnego frontu przeciwko całemu światu jaki zwykło się
      przypisywać "kochającemu się" rodzeństwu.

      Dla mnie profity z rodzeństwa to mit. I naprawdę nie krzywdzisz dziecka nie
      fundując mu bardziej chorej matki.
      • tacomabelle Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 13:57
        To że dziecko nauczy się bić to chyba dobrze? Lepszy zapłakany
        fajfus?
        • moofka Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 13:59
          tacomabelle napisała:

          > To że dziecko nauczy się bić to chyba dobrze? Lepszy zapłakany
          > fajfus?

          ??
          to dobrze jak sie dzieci biją?
          • tacomabelle Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 14:13
            Żle. Zla jest też agresja, ale wolę, żeby syn potrafił oddać jak go
            ktoś zaczepi.

            I znajdź mi dziecko, szczegolnie chłopaka, które nigdy się nie
            pobiło z rowieśnikami.
          • atowlasnieja Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 15:25
            źle jeśli dzieci się biją, kłamią, skarżą, upierają się.

            tylko jak potem ma z nich wyrosną człowiek który nie potrafi się bronić, nie
            jest w stanie myśleć kreatywnie, nadaje się na świadka w procesie karnym i jest
            asertywny?

            to paradoks wychowania bo z jednej strony chcemy mieć dobrze ułożone dzieci a z
            drugiej życzymy i m powodzenia w życiu
        • lola211 Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 14:31
          > To że dziecko nauczy się bić to chyba dobrze? Lepszy zapłakany
          > fajfus?

          Nie znam bardziej zaplakanego i wrazliwego dziecka niz moj kuzyn,
          ktory ma siostre i w dodatku wychowywal sie z nami- w sumie bylo nas
          piecioro.Ilosc dzieci, z ktorymi mogl sie bic i konfliktowac w
          niczym mu nie pomogla.
          Jednoczesnie znam wielu jedynaków tak przebojowych, ze az nasuwa sie
          pytanie- PO CO dzieciom towarzystwo do wspolnego okladania sie?



    • alabama8 Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 13:56
      Nie rozumiem. Zawsze możesz adoptowac jeśli da radę. Chyba że masz
      opory przed przyjęciem pod dach znajdy.
      • krzepka.rzepka odnośnie adopcji 22.02.10, 14:02
        to w tej kwestii przeciwny jest mój mąż.
        • moofka Re: odnośnie adopcji 22.02.10, 14:03
          wcale sie nie dziwie
          Twoje zdrowie jest wazniejsze niz dodatkowe dziecko w rodzinie
        • sanrio a surogatka? 22.02.10, 15:11
          może to jest rozwiązanie? jeśli tak bardzo zależy Ci na kolejnym dziecku.
          Mi np.nie zależy kompletnie, cieszę się, że mam jedną córeczkę, jest mi z tym
          dobrze, nie chciałabym mieć więcej dzieci z pobudek czysto egoistycznych. Nie
          będę Cię przekonywać, że masz myśleć tak jak ja, skoro czujesz jakby coś Tobie
          odebrano...
    • 0golone_jajka Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 14:09
      Jedynak to prawie same plusy! Połowa kosztów dwójki, 1/3 kosztów trójki itd. Jedynak się nie pobije z bratem, nie muisz się martwić kupowaniem IDENTYCZNYCH zabawek, bo jak kupisz różne, to zawsze obaj będą chcieli jedną z nich. Z jedynakiem masz 2 razy mniej kłopotów. Nie zaraz brata i nie zarazi się od brata. Odprowadzasz do szkoły i przedszkola w JEDNO miejsce, a nie w dwa. Chodzisz na JEDNO zebranie, możesz sobie pozwolić na fajniejsze wakacje, a do domu kupisz cobie coś fajnego. Jak jedynak wyjedzie sam na jakiś obóz, bo martwisz się o jednego a nie o dwójkę czy trójkę. Masz mniej gotowania i prania. Mieszkanie możesz mieć mniejsze, bo jedynakowi wystarczy 1 pokój. Wreszcie możesz poświęcić więcej czasu jedynakowi.
      Jedyna wada to to, że dwójka od pewnego wieku sama się sobą zajmie i jest spokój, a jedynak może się nudzić i zawracać Ci głowę. Generalnie mieć jedynaka to super sprawa. Jednak być jedynakiem jest dużo gorzej.
      • falka32 Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 15:26
        > Jedyna wada to to, że dwójka od pewnego wieku sama się sobą zajmie i jest spokó
        > j, a jedynak może się nudzić i zawracać Ci głowę.

        Od jakiego wieku?
        Ja mam chyba nienormalnie dzieci. Jak miałam dłuuugo tylko jedno, to zajmowało
        się sobą samo. Teraz przybyło mi jeszcze dwoje w wieku (na dzisiaj) 4 i 2,5 roku
        i owszem, bawią się razem, zajmują się sobą razem ale w praktyce dla mnie to
        oznacza co 2-3 minuty przybiegające z jakąś sprawą dziecko. "on mi wyrywa", "on
        mi zabrał" "a zobacz to" "a zobacz tamto" "jeść" "siku" "kupa" "kupa" "jeszcze
        kupa" (bo jest dwóch do tego), "jeść" "a to jest moje" "a ja nie chcę oglądać
        tego, co on" "a teraz jeszcze pić" "o, to ja też pić" - kurde, jak jestem w
        domu czasami tylko z jednym z nich, to jest sielanka, spokój i wolny czas po
        prostu. Jak są obaj, to się nawzajem nakręcają.
        • anyx27 Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 16:08
          Krzepka.rzepka - mam identyczną sytuację. Z tych samych powodów nie mogę mieć
          drugiego dziecka. czy odbierasz poczte gazetowa? chciałabym o cos spytac na priv.
          • krzepka.rzepka anyx27 23.02.10, 09:10
            aktywowałam sobie pocztę.
    • nangaparbat3 Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 17:23
      Moja własna córka (za chwile matura) zawsze twierdzila, ze nie chce rodzeństwa -
      moze to moj wpływ, choc nie usilowalam jej indoktrynowac.
      Zalety: nie doswiadczyla traumy detronizacji
      moglam jej poświecac wiecej czasu, uwagi, no i pieniędzy, niz gdyby miala rodzeństwo
      wlasny pokój (ja nigdy nie miałam, wiec doceniam)
      wreszcie - odziedziczy po mnie wszystko, po pierwsze mieszkanie, zawsze cos
      Wady:
      nadmiernie rozwiniete poczucie odpowiedzialności
      za bardzo przywiazana do mamuńci (ale ja uważam, ze to znak zodiaku zwinil smile
      • nangaparbat3 Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 17:26
        Ale: ma kilkoro kuzynów, w mojej rodzinie więzi z kuzynami przypominaja więzi z
        rodzeństwem, wiec w zyciu doroslym raczej nie bedzie kompletnie sama - to jest
        bardzo ważne.
        Bo rodzeństwo moim zdaniem do niczego nie jest potrzebne w dzieciństwie - za to
        owszem, jak najbardziej w dorosłym zyciu smile

        (Jestem siostrą mlodszego brata tongue_out )
        • bi_scotti Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 17:51
          Jest chyba tylko jeden minus jedynactwa, o ktorym wspomniala Nanga:
          jedynacy to w wiekszosci uber-odpowiedzialni ludzie z poczuciem
          targania na barkach calego swiata wink Wszystko inne to same plusy,
          szczegolnie w tzw. dzisiejszym swiecie, w ktorym o czas trudniej niz
          o pieniadze - jednemu dziecku (w kazdym wieku) jakos tam troche
          czasu da sie poswiecic, im wiecej dzieci, tym wieksze komplikacje w
          tym wzgledzie. Pisze to z perspektywy posiadaczki doroslej trojki.
          Gdybym miala zaczynac jeszcze raz, na pewno byloby tylko jedno ale
          czlowiek mlody byl i glupi, i mu sie wydawalo ... wink Aha, zeby nie
          bylo - wciaz sie kochamy, lubimy, i wygospodarowujemy czas dla
          siebie, ale jedno dziecko to jest to.
          Ja pracuje w szkole i najczesciej wiem po kilku minutach rozmowy,
          ktore dzieci sa jedynakami smile Zawsze pierwsza mysl jest
          glupia: "szkoda, ze tacy fajni rodzice maja tylko jedno dziecko",
          ale potem przychodzi refleksja - gdyby mieli wiecej, te dzieci juz
          nie bylyby takie jak to jedno. Ciesz sie, ze MOZESZ miec tylko
          jedno - w jakims sensie wygralas los na loterii - nie masz dylematow.
          I zdrowia zycze! Jak najserdeczniej!
          • superslaw krzepka 22.02.10, 18:23
            a ja Ci powiem -moze trochę zmienię perspektywę bo nie jestem mamą jedynaka ale
            jestem jedynaczką.Jak byłam mała ..chciałam mieć rodzeństwo, ale potem
            zdecydowanie mi przeszło.Miałam własny pokój , mogłam przyjmować mnóstwo
            znajomych, nikt mi nie przeszkadzał.Teraz gdy jestem dorosła rodzice wspierają
            mnie, moje dzieci są ich jedynymi wnukami i są przez nich wprost
            ubóstwiani.Powiem wiecej..mój mąż ma rodzeńtwo(5) i relacje między nimi są takie
            sobie, rozumienia i jakiejs wiezi super wcale nie ma...
            • kropkacom Re: krzepka 22.02.10, 18:32
              > Teraz gdy jestem dorosła rodzice wspierają
              > mnie, moje dzieci są ich jedynymi wnukami i są przez nich wprost
              > ubóstwiani.Powiem wiecej..mój mąż ma rodzeńtwo(5) i relacje między nimi są takie
              > sobie, rozumienia i jakiejs wiezi super wcale nie ma...

              No i co Ty kobieto zgotowałaś swoim dzieciom? tongue_out
              • superslaw Re kropeczka 23.02.10, 17:08
                ja mam silnie rozwinięty intynkt macierzyński:smile))
                • kropkacom Re: Re kropeczka 23.02.10, 17:13
                  Bywa ... smile
        • kropkacom Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 18:38
          Wszystko zależy od relacji w rodzinie. Ja mam dwie siostry i gdyby ich nagle
          miało nie być czułabym się samotna i to mimo że dzielą nas spore odległości. Z
          kolei moja mama ze swoim starszym bratem mają ciężkie kontakty ale w problemach
          z mamą mimo wszystko ma jakieś wsparcie.
    • hanalui Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 21:22
      Napisze cos co moze zabrzmi okrutnie, ale z gory uprzedzam ze
      bynajmniej nie mam nic zlego na mysli i zycze ci duzo zdrowia i
      spokojnych lat w cieszeniu sie wychowaniem dziecka.
      No wiec jesli nie daj Boze przytrafi ci sie to najgorsze, ze choroba
      sie posunie dalej, zaniemozesz a na koncu przejdziesz do niebieskiej
      krainy to pomysl ze osierocisz tylko jedno dziecko, a nie dwoje,
      troje itd.
      Pomysl ze mozesz obciazyc starsze rodzenstwo opieka i troska nad
      mlodszym rodzenstwe, tym ze i jedno, i drugie bedzie sie musialo
      stac doroslejsze wczesniej, a jedno z nich wrecz stanac na wysokosci
      zadania i byc po trochu matka dla rodzenstwa (bez wzgledu na plec)
      Akurat wiem co mowie...bo stracilsm mame dosyc wczesnie, jako maly,
      potem mlody dzieciak patrzylam przez dlugie lata na jej powolne
      odchodzenie, niemoc, szpitale itd. I ciagle byla ta kolatajaca po
      glowie mysl...co bedzie jak sie to juz stanie, czy dam sobie rade,
      co z mlodszymi, jak oni sobie poradza w zyciu, jak to sie odbije na
      ich szkole itd, itd? I choc sie to odsuwalo gdzies do srodka ciagle
      to wychodzilo przy kolejnej tabletce, kolejnej wizycie w szpitalu,
      kolejnym tlumaczeniu w szkole za mama na wywiadowke nie przyjdzie bo
      nie moze, ze dzisiaj ja bede na wywiadowce siostry choc jestem
      zaledwie kilka lat starsza.
      I wierz mi posiadanie rodzenstwa, wielkiej rodziny czy innego duzego
      grona wcale nie jest pomocne, z bolem i rozpacza po stracie
      najblizszej osoby kazdy radzi sobie samodzielnie, po swojemu,
      za "zamknietymi drzwiami", nie dzieli sie tego, bo tego sie nie da
      podzielic, co najwyzej przedwczesnie trzeba stanac na nogi...czasem
      o wiele za wczesnie.
    • bez27 Re: do mam jedynaków Z WYBORU 22.02.10, 22:27
      po chwili smutku i żalu, że nie będziesz miała więcej dzieci
      przyjdzie czas radości i zadowolenia , że masz TO JEDNO; a gdybyś
      nie miała go wcale?
      jedno dziecko to ogromna radość, więcej czasu dla niego; łatwiej
      logistycznie zawieźć/odwieźć do przedszkola , szkoły, na zajęcia,
      basen , do kolegi itp., więcej kasy i czasu (dla siebie także);
      ciesz się ogromnie , że masz dziecko. Niektórzy nie mogą mieć wcale.

      ***
      Mama prawie 6 letniego jedynaka - cudownego, radosnego, otwartego,
      lubianego

      Pozdrawiam i życzę Ci zdrowia
    • adsa_21 Re: do mam jedynaków Z WYBORU 23.02.10, 08:43
      tez jestem mama jedynaka i prawdopodobnie wiecej dzieci miec nie
      bede. Po prostu mi sie nie chce. Moje dziecie jest juz w miare
      odchowane,samodzielne,nie wisi na cycu i potrafi zajac sie sobasmile
      Mam czas na wyjscia,kolezanki,studia,nie musze wstawac w srodku nocy.
      Moge skupic sie wiecej na sobie.
      Nie wyobrazam sobie miec teraz drugiego dziecka.
      P.S ja tez jestem jedynaczka i dobrze mi z tymsmile
    • jkl13 Re: do mam jedynaków Z WYBORU 23.02.10, 08:51
      A myśleliście o adopcji? Fakt, że nie możesz URODZIĆ dziecka nie
      oznacza wcale, że nie możesz już nigdy więcej MIEĆ dziecka.
      Adopcja jest nie tylko dla par, które w ogóle nie mogą mieć dzieci.
      Ona jest także dla par, które już mają dzieci biologiczne, ale
      więcej mieć nie mogą lub po prostu dla tych, którzy chcą adoptować
      dziecko.
      My mamy dwojkę adoptowanych dzieci, biologicznych nie mogliśmy mieć,
      więc dla nas to była jedyna droga do rodzicielstwa. Może także dla
      was adopcja jest drogą do bycia rodziną wielodzietną? Może tak
      właśnie miało być...
      • jkl13 ps. 23.02.10, 08:54
        Dopiero teraz doczytałam, że adopcji przeciwny jest mąż sad

        W takim razie może jakiś wolontariat? Pomoc rodzinom zastępczym,
        domom dziecka, itp. Może mając kilkoro podopiecznych zagłuszysz swój
        instynkt macierzyński...
        A może mąż potrzebuje więcej czasu, aby dojrzeć do adopcji? Może
        namówisz go chociaż na warsztaty dla kandydatów na rodziców
        adopcyjnych w ośrodku adopcyjnym. Może tam rozwieją się jego obawy...

        • krzepka.rzepka Re: ps. 23.02.10, 09:28
          jeszcze o adopcji:
          pomijając fakt negatywnego nastawienia mojego męża, ja mam również pewne obawy.
          Bałabym się, że jednak to adoptowane dziecko będę kochać inaczej (czytaj: mniej)
          niż swoje własne.

          Może to głupie, ale wydaje mi się, że w kwestii adopcji łatwiej mają pary, które
          nie miały wcale swojego dziecka, lub najpierw adoptowały, a potem urodziło się
          im własne.

          Ja się boję, że gdy np. to adoptowane dziecko sprawiałoby jakieś problemy,
          chorowało itp to mogłabym sobie myśleć, że moje własne byłoby
          mądrzejsze/ładniejsze/zdrowsze/zdolniejsze etc albo porównywałabym je ze
          starszym synkiem, który (obiektywnie - opinia osób trzecich) jest b. ładnym i
          mądrym dzieckiem.

          Być może to co sobie teraz myślę o adopcji prysłoby jak bańka mydlana, gdybym
          faktycznie wzięła na ręce i przytuliła takiego maluszka. Być może moje wydumane
          teorie o biologii, genach itp. straciłyby wtedy wszelkie znaczenie.
    • piekielna-diablica Re: do mam jedynaków Z WYBORU 23.02.10, 10:45
      mam jedno i cieszę się, że mogę mu poświęcić 100% swojego czasu i uwagi - nie
      wiem czy umiałabym kochać następne dzieci tak samo jak pierworodnego
    • maadzik3 Re: do mam jedynaków Z WYBORU 23.02.10, 10:48
      Przewaznie blizszy kontakt z dzieckiem (nie zawsze, ale czesto), mozliwosc
      dopasowywania rozrywek/ wyjazdow/ sposobow spedzania czasu do doroslych i
      jednego dziecka (np. jak juz sie nauczy jezdzic na nartach albo dorosnie do
      spania w namiocie nie ma problemu co zrobic z mlodszym rodzenstwem),
      zdecydowanie latwiejsza logistyka, nizsze koszty opieki nad dzieckiem, mozliwosc
      dluzszego niewyrzucania go z lozka jesli spi sie razem lub dziecko w nocy
      przychodzi (lozko starczajace dla trojki rzadko wystarcza na czworo). Minusy tez
      sa ale chcialas o plusachsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja