26.02.10, 08:18
W kazdej plotce jest odrobina prawdy... Otoz jestem zdania zupelnie przeciwnego.
Jaka plotke uslyszalyscie na swoj temat, najglupsza, najbardziej obrzydliwa i nieprawdziwa?
Ja na ten przykladwink uslyszalam kiedys, ze zona wowczas ok.50-letniego faceta(zadnych plusow niedopatrzylam sie w tym osobniku) rozpowiadala, ze ja mam romans z jej mezem.... Mialam wtedy ok.20 lat i bylam fajna babka. Z facetem nigdy nawet nie zamienilam slowa.
Nie dodaje plotek o ciazach z mojm obecnym, bylam z nim w rzeczywistosci tylko dwa razy w ciazy( i tyle mamy dzieci), wg swiata wiele, wiele razy wiecejsmile.
Obserwuj wątek
    • czar_bajry Re: Plotki 26.02.10, 09:28
      Dawno temu moja przyjaciółka rozsiewała plotki aby skłócić mnie z innymi
      znajomymi a dokładniej aby oni się o de mnie odwrócili.
      Długo nie mogłam zrozumieć o co chodzi aż wreszcie wyszło na jaw iż sypia z moim
      ówczesnym mężem a plotki miały postawić w złym świetle mnie a nie ją.
      Sprawa się rypła a od tamtej pory nie posiadam przyjaciółek, dobre koleżanki tak
      ale nie jest to przyjaźń z prawdziwego zdarzenia no i mam nowego mężatongue_out
      W tej chwili nie jestem już za "stara"na plotkismirk
      • kunegunda32 Re: Plotki 26.02.10, 10:31
        Hmm... na "przyjaciółki" zawsze można liczyć.
    • sanrio Re: Plotki 26.02.10, 10:28
      jad dotąd jedyne plotki, które do mnie dotarły rozsiewała moja
      szefowa...absurdalne i żałosne rodem z podstawówki ("bo ona mówiła o tobie, że
      jesteś złym pracownikiem i trzeba cię zwolnić"). inni chyba nie mają odwagi
      przekazywać mi plotek o mniebig_grin
    • dziub_dziubasek Re: Plotki 26.02.10, 10:37
      Jak wyszłam za mąż w wieku 21 lat to oczywiście wszem i wobec wszyscy trąbili że
      na pewno w ciązy jestem. Ciąża trwała ponad 3 lata smile
      Kiedyś od dawno nie widzianej koleżanki usłyszałam słowa współczucia, ze mąż
      mnie zostawił z dwójką dzieci samą (nie wiem kto jej tak nagadał, jakoś mętnie
      się tłumaczyła).
      Ja kiedyś usłyszałam o koleżance z podstawówki, ze jej męża zamknęli za
      morderstwo i tego typu kwiatki- oczywiście nic z tego się nie potwierdziło,
      facet wyjechał na pół roku do roboty za granicę, później ona do niego dołączyła,
      a ludzie sobie ideologie dorobili...
    • mniemanologia Re: Plotki 26.02.10, 11:20
      Nie usłyszałam tego, ale chodziły "po rodzinie" sugestie, jakobym
      sie przespała tudzież sypiała ze swoim, hm, wujecznym szwagrem
      (mężem córki brata mojej mamy).
      Jak miałam 19 lat, pojechałam z nim do Norwegii na wakacje do pracy,
      no i bardzo się polubiliśmy. Fajny, szczery facet mojej ukochanej
      wujecznej siostry.
      Oczywiście nic nie było, ani się nie zakochałam, ani nie w głowie mi
      było tracenie dziewictwa. Po prostu z prawie obcego faceta stał się
      dla mnie starszym bratem, a ja - troche jego wspomnieniem o młodszej
      siostrze, która dawno, dawno zginęła na ulicy, na rowerku,
      przejechał ją facet ciężarówką...
      Łaziliśmy po tej małej norweskiej miejscowości i gadaliśmy,
      gadaliśmy...
    • jakostak5 Re: Plotki 26.02.10, 15:11
      z dawniejszych czasow: ze jestem uposledzona umyslowo, jakas pani
      bardzo mojej mamie wspolczula po czym okazalo sie, ze pomylila mnie
      z kims innym, bo ja do mojej mamy nie jestem podobna, za to bylam
      podobna do kobiety ktora rzeczywiscie miala uposledzona coreczke.
      nic to ze jakies 10 lat mlodsza ode mnie. ale plotka przez jakis
      czas wedrowala po swiecie. inna plotka: ze moja okrutna matka wysyla
      nieletnia do pracy. dorabiajac sobie jako studentka gdzies 20-letnia
      wygladalam na 15 lat. obie plotki zostaly puszczone przez osoby,
      ktore ani mnie ani osobiscie nikogo z mojej rodziny nie znaja.
      obecnie wiem ze czasem jakas plotka krazy, ale osoby ktore mnie
      znaja pytaja wprost, reszta mnie nie interesuje. chociaz ktos sie o
      cos na mnie obrazil i do tej pory nie wiem o co, bo sie nie chce
      odzywac do mnie. pal licho, bo znajomosc przelotna.
    • panirogalik Re: Plotki 26.02.10, 20:30
      1. Kiedyś znajomy mi powiedział, ze nasza wspólna znajoma jest w drugiej ciąży.
      Kiedy ja spotkałam w autobusie, ustąpiłam miejsca i pogratulowałam a ona w ryk,
      że nie jest w drugiej ciąży, że tak po pierwszej przytyła i schudnąć nie może a
      ludzie gadają że jest znowu w ciąży
      2. Inny znajomy powiedział mi że nasz inny znajomy umarł, jeny, jak go znalazłam
      na NK to mało sama nie wyzionęłam ducha.
      • marina2 Re: Plotki 26.02.10, 20:50
        dotarła do mnie plotka o mojej śmierci.rzekomo rak zabił mnie w trzy
        miesiące.zadzwonił do mnie znajomy.odebrałam telefon.krzyczał"żyjesz???"
        źródło podał:człowieka nie widziałam od paru lat,ale możliwe ,że mieszkając po
        sąsiedzku z moim kumplem onkologiem wysnuł tę dziwną teorię.tylko,ze my do
        kumpla do domu na grilla i wódeczkę wpadaliśmy...
        • czar_bajry Re: Plotki 27.02.10, 00:58
          do
          > kumpla do domu na grilla i wódeczkę wpadaliśmy...

          Musiałaś z stamtąd nieźle zabalsamowana wychodzić skoro wziął Cię za trupasmirk
    • margie88 Re: Plotki 26.02.10, 21:03
      o kurcze, niezłe historie smile
      ja niestety nie znam plotek na swój temat, żadna do mnie nie dotarła.
    • szyszunia11 Re: Plotki 26.02.10, 22:09
      że należę do sekty. Smutny obraz chrześcijan i katolikow, skoro kogoś zaangażowanego i nie wstydzącego się mówić o wierze zaraz podejrzewa się o sekciarstwo. Były też plotki o rzekomym romansie z moim nauczycielem historii z liceum. Romansu nie bylo niestety, bo ja bardzo zakochana byłam, a pan bardzo przystojny, zresztą dziś jako już nieco starsza niż wowczas znana osoba publiczna też za takiego uchodziwink ale się lubilismysmile
    • i_love_my_babies Re: Plotki 26.02.10, 22:12
      kiedyś siedziałam sobie przy barze w mojej wiejskiej dyskotece i
      sączyłam piwko
      podszedł do mnie koleś i mówi: "Jesteś zajebista!"
      na co ja mu: "I know!"

      potem zaczął mi mówić "CZEEEEŚĆ" na ulicy

      a potem wydębił nr telefonu mój od siostry mej i wysłał mi smsa, coś
      w ten deseń:
      "Kiedy się znowu spotkamy? pamiętasz tę noc pod gwiazdami?" i coś
      tam dalej

      właśnie zaczęłam się spotykać z moim aktualnym mężem i pech chciał,
      że odebrałam tego smsa przy nimwink
      ze 2 dni go przekonywałam, że to jakieś bzdurysmile)
    • tosterowa Re: Plotki 26.02.10, 22:21
      że jestem narkomankąsmile))))) tę plotkę o sobie słyszałam na różnych etapach
      swojego życia. aż się zaczęłam zastanawiać, czy jakoś dziwnie się nie zachowuję,
      bo narkotyków nigdy nie brałam.
    • aandzia43 Re: Plotki 27.02.10, 01:34
      W plotce może nie być nawet atomu prawdy.
      Wiemy, że nieprawdą jest jakoby mężczyźni nie plotkowali. Klasyka
      więc: że puszczam się z każdym - tweirdzili panowie bez szans na
      względy. Ale to stare dzieje. Jak już byłam starą i zacną mężatką,
      to się dowiedziałam, że uwodzę faceta mojej koleżanki. Faceta nie
      tknęłabym końcem kija. Nie ze względu na urodę (też dyskusyjną),
      tylko ze względu na parszywy charakter (mentalność małego oszusta).
      Zapomniałam o oczywitej prawdzie, że wart Pac pałaca a pałac Paca, i
      że jeśli ona z nim jest, to znaczy, że też coś z nią nie tak.
      Popaprany narcyz nakręcał niestabilną emocjonalnie i histeryczną
      kobietę wmawiając jej, że go uwodzę. Jak się można domyśleć wierzyła
      mu. I rozpowiadała dalej. Historia obrzydliwa. Mdli mnie na samo
      wspomnienie bagienka. Jako dowód niewinnościwink przytoczę reakcję
      mojego męża i paru znajomych chłopaków na sugestię o moich rzekomych
      zalotach skierowanych w stronę tego fantasty: aaaaaaaaaaaa!!!!!
      buhahahahaha....!!!!! Straszliwych głupot rozpowszechnianych przez
      niestabilną a pokrętną było więcej i dotyczyły nie tylko sfery
      erotycznej (chociaż w tej materii miała chyba najwięcej urojeń). Jak
      to w życiu bywa znaleźli się tacy, którzy skwapliwie uwierzyli.
      Przyznam, że ta historia zniszczyła resztki mojej niewinności, czyli
      resztki zaufania w rozum człowieczy.
    • el_jot Re: Plotki 27.02.10, 18:59
      Że moje dziecko jest adoptowanesmile
    • chococino Re: Plotki 27.02.10, 20:28
      Kilka tygodni po rozpoczęciu pracy dowiedziałam się, że mam romans z kolegą z
      innego biura. Koleżanki podejrzewały od początku, że coś między nami jest, a
      upewniły się, gdy na szkoleniu usiadł obok mnie o przyniósł mi kawęwink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka