femea.de.animais
08.03.10, 17:49
Jestem niania, pracuje dla jednej rodziny od pieciu lat i mieszkam z
tymi ludzmi. Bardzo ich lubie i kocham dzieci, ktorymi sie
opiekuje.Prawda, ze on od zawsze delikatnie mi sie podobal, bo jest
bardzo meski, pewny siebie i seksowny, ale nigdy nic miedzy nami nie
bylo, az do soboty. Po domowej imprezie(duzo gosci, ja pracowalam
jako kelnerka itd, wic zero alkoholu az do 24) siedzielismy sobie w
kuchni z moim szefostwem i bliska rodzina, wypilam kilka kieliszkow
wina, szampana, bylam zmeczona bo pracowalam od rana w ten dzien. W
koncu wszyscy porozchodzili sie do swoich sypialni, zostalam tylko
ja i on(tata). Tanczylsimy razem przez chwile, potem on zaczal mnie
dotykac, nawet tego dokladnie nie pamietam bylam juz taka pijana. W
koncu bardzo pewnym siebie tonem powiedzial: na kolana; ja
popatrzylam na niego jak na wariata a on powtorzyl: na kolana,
natychmiast! Ukleknelam i zrobilam cos czego bardzo sie wstydze. W
ogole czuje sie jak ostatnia szmata(tak wiem, jestem nia). Jezu, ja
mieszkam z tymi ludzmi. Ona wyjechala w niedziele rano, wiec jeszcze
jej nie widzialam, wraca za pare dni, a on zachowuje sie jakby nigdy
nic sie nie stalo. Nienawidze siebie za to co zrobilam, na niego
ledwie moge patrzec. Nikomu nie moge o tym powiedziec, dlatego pisze
na forum i mam wrazenie, ze zaraz oszaleje. Musze sie zwolnic chyba
i to jak najszybciej, ale co ja jej powiem? W ogole szok i metlik
mam w glowie. Zawsze go uwazalam za idealnego faceta, tzn takiego
ktory bardzo kocha swoja zone i nigdy by jej nie zdradzil i w ogole
takiego bardzo w porzadku, po sobie tez bym sie nigdy nie
spodziewala. Jest mi tak strasznie przykro i tak bardzo zaluje.