carmelax
29.03.10, 17:45
Dwa zdania o mnie jestem mamą autystycznego chłopca , sama po chorobie
nowotworowej wróciłam do pracy i auktualnie wiodę kołowrotkowy tryb życia ,
mało czasu ,ciągle w biegu itd.Mąż owszem pomaga ,ogarniamy razem jakoś
wszystko ale na głowie mamy na prawdę wiele i nie da się tego zrobić z palcem
w d. Oczywiscie dziecko wymaga terapii z której korzysta ,jezdzimy na zajęcia
do specjalnej placówki, uczęszcza też do przedszkola integracyjnego ,w miarę
możliwosci staramy się z mężem zorganizować mu nalezytą pomoc i opiekę jednak
będąc w ciągłym biegu ja sama nie mam dla dziecka tak wiele czasu jak bym nie
pracowała zawodowo to oczywiste. A teraz do rzeczy otóż mam serdecznie dość
komentarzy dot. mojego dziecka ze strony dziadków. Zarówno mój ojciec jak i
mama mojego męża nie pracują , ojciec jest na wczesniejszej emeryturze ,
tesciowa cale życie spędziła w domu ,oboje nie robią nic poza siedzeniem
przed tv i oni mają czelność w naszej sytuacji prawic mi że mam zaniedbane
dziecko dawać rady i komentarze. Wnuczka przyjezdzają pooglądac i
komentować,każde ucieka i nie ma ochoty na pomoc za to uwielbiaja na naz temat
gadac , jak ja powinnam reagować?
Zeby było jasne nie wymagam od żadnego z nich zaangażowania w nasze sprawy nie
wymagam pomocy ale czy na miejscu jest w takiej sytuacji się odzywać?