Dodaj do ulubionych

podryw u 4-latków

30.03.10, 08:22
Hejka,
od jakiegoś czasu dziewczynki z przedszkola biegają za moim 4,5
letnim synkiem. Strasznie mnie to śmieszy, ale on nie jest
zadowolony. Czasem dziewczynki krzyczą za nim, żeby chociaż na nie
spojrzał. Wczoraj jedna z dziewczynek wybiegła za nim z sali w
przedszkolu i próbowała go pocałować, a on się przed tym bronił. Nie
zauważyłam też,żeby tak biegały za innymi chłopcami. Co prawda Micho
jest naprawdę śliczny, ale czy to jest ten powód. Pewnie kiedyś
nadejdzie taki dzień, że to on będzie biegał za dziewczynami, ale na
razie jest odwrotnie. On speszony, zawstydzony zwłaszcza jak są
jeszcze inni koledzy (w tym wieku zadawanie się z dziewczynkami to
wstyd). W sumie to nie wiem jak powinnam się zachowywać w takiej
sytuacji. Macie doświadczenie to podzielcie się ze mną, bo nie
chciałabym namieszać mojemu maluchowi w głowie, ani do niczego
zmuszać (w tym do zabaw z dziewczynkami). Reagować, co powiedzieć
synkowi.
Obserwuj wątek
    • juleg Re: podryw u 4-latków 30.03.10, 08:53
      Zależy od charakteru, mój pięciolatek bardzo lubi bawić się z dziewczynkami,
      zresztą ma fajne i pozytywne przedszkole, więc tam cała grupa jest zgrana i
      bawiąca się razemsmile
    • sanrio Re: podryw u 4-latków 30.03.10, 10:22
      Hmm...wiesz co, dziwi mnie, że masz przeświadczenie, że w tym wieku ucieka się
      od dziewczynek. Moja córka chodzi do grupy, gdzie przeważają chłopcy (jest 5
      dziewcząt)i to z nimi najlepiej się bawi, ma swojego ulubionego kolegę, z którym
      się wygłupiają jak z żadną dziewczyną, on też ją bardzo lubi.Ma 5 lat.
      Co innego to całowanie. Jest to idiotyczne i może wkurzać,ale nie uogólniajmy,
      że dziewczynki są be i trzeba trzymać się z chłopakami.
    • izabellaz1 Re: podryw u 4-latków 30.03.10, 10:25
      W grupie mojej córki tak się akurat złożyło, że większość to chłopcy więc bawią
      się wszyscy.
      A człowiek jest istotą seksualną od urodzenia i choćbyśmy my, mamy nie chciały
      tego zauważać, to nawet 4latka, czy 4latek chce dobrze wyglądać itd. Sam nie wie
      jeszcze dlaczego i po co, ale potrzebę zauważasmile
    • makurokurosek Re: podryw u 4-latków 30.03.10, 10:55
      Miałam podobną sytuację w wakacje , kiedy córka chodziła do grupy ze starszymi
      dziećmi. Wytłumaczyliśmy małej różnicę między miłością a przyjaźnią i że
      bieganie za chłopakami nie jest miłe dla tych drugich . z tego co później
      zauważyłam, jest to traktowane jak odmiana ganianego. We wrześniu mała wróciła
      do swojej grupy, i raczej juz wszystko wróciło do normy, mała bawi sie zarówno z
      chłopakami jak i dziewczynami . Z tymi których akcja dotyczyła nigdy nie była w
      zażyłych stosunkach, nie sądzę więc aby takie zachowanie miało cokolwiek
      wspólnego wyglądem tych osób
    • imasumak Re: podryw u 4-latków 30.03.10, 11:19
      Po prostu mu powiedz, że zabawa z dziewczynkami to żaden wstyd smile

      P.S.
      Moja sześciolatka od ponad roku bawi się bardzo chętnie z jednym kolegą, nie
      tylko w przedszkolu, ale także w domu - raz u nas, raz u tego chłopczyka, nawet
      na urodziny innych przedszkolaków chodzą razem wink. Dzieci z grupy odbierają to
      bardzo naturalnie.
      • alza73 Re: podryw u 4-latków 30.03.10, 11:55
        wierz mi, że próbowałam powiedzieć, że zabawa z dziewczynkami z
        przedszkola może być fajna, ale sposób zachowania dziewczynek
        (krzyczenie z daleka imienia i nazwiska) powoduje, że on się
        zawstydza i ucieka. To samo z gonieniem i całowaniem. Przyznam, że
        mi też robi się głupio. One poprostu są zbyt "nachalne - moze za
        ostre określenie". Tym bardziej, że u znajomych bawi się z
        dziewczynkami, tylko one się na niego nie rzucają, ani nie krzyczą
        za nim.
        • ywwy Re: podryw u 4-latków 30.03.10, 12:05
          Myślę, że im wkrótce przejdzie smile

          W grupie mojej córki są głównie chłopaki, już mała miała propozycję
          od kolegi, żeby odwiedzić go i nocować! Dziewczynki mają nawet
          wspólnych chłopaków, acha i całują się w usteczka! Mała mówiła, że
          to pani im kazała! Ale wyjasniła później, że to była taka zabawa"
          mam chusteczkę..."
          Uwielbiam dzieci w tym wieku, są nie do podrobienia!
        • imasumak Re: podryw u 4-latków 30.03.10, 12:17
          To prawda, że dziewczynki w tym wieku są bardziej kochliwe wink.
          Nie wiem co Ci poradzić, bo jak tu reagować na tak jawną adorację? wink Co innego,
          gdyby go wyzywały, biły itp...
          Wydaje mi się, że najrozsądniej byłoby poprosić wychowawczynię, żeby przyjrzała
          się zachowaniu dzieci i reagowała dyskretnie w przypadku nadmiaru wylewności
          (albo nadmiaru czegokolwiek wink)
    • alfa36 alza 30.03.10, 12:29
      Mój Jakub też z 21.09.2005winkale dziewczyny za nim nie biegającrying
      • alza73 Re: alza 30.03.10, 13:32
        Michaś w związku z takim zachowaniem dziewczynek mówi, że są głupie.
        Dzieci znajomych (chłopiec 10 i dziewczynka 9 lat) bawią się z nim
        często. Ale właśnie ostatnio szliśmy razem z kościoła i dziewczynki
        z przedszkola zaczęły za nim krzyczeć. Mój mały chciał jak
        najszybciej uciec. Koleżanka była zadziwiona i pytała o co chodzi.
        Ludzie się za nami oglądali. Mi było głupio i jedyne co zrobiłam to
        powiedziałam koleżance, że to lokalny fanclub. Michaś szybko biegł
        do domu i już nie chciał zostać na podwórku i bawić się z innymi
        dziećmi.
        Podobnie było na placu zabaw jak pojawiły się koleżanki z
        przedszkola mały szybko chciał iść do domu.
        W sumie to też nie zauważyłam takiej wylewności w stosunku do innych
        chłopców.
        • imasumak Alza 30.03.10, 13:52
          Ale my tu piszemy o czterolatkach, tak? Po prostu tłumacz małemu, że jest
          lubiany, to powinno podnieść poziom jego samooceny - nie odwrotnie.
          Te uwielbiające go dziewczynki, są przecież tak samo dziećmi, jak Twój synek smile.
          Jak sobie z tym problemem nie radzicie, warto porozmawiać z wychowawczynią czy
          pedagogiem smile
    • daga_j Re: podryw u 4-latków 30.03.10, 14:12
      Ktoś napisał byś mówiła synkowi, że te koleżanki bardzo go lubią i to samo w
      sobie jest przyjemne, to fakt. Ale jeśli chłopiec nie ma ochoty być np. "na
      siłę" przytulany czy całowany to trzeba nauczyć go odmowy, jakiegoś wywijania
      się tym dziewczynkom. Jak moją córkę adorował kolega to wyjaśniłam jej, że jeśli
      ona nie ma ochoty by ją całował (nie pytałam już nawet gdzie) to ma mu to
      wyraźnie powiedzieć albo odsunąć się od niego. To po pierwsze.
      Natomiast nie wiem co poradzić jak tak wołają za nim z daleka po imieniu i
      nazwisku, faktycznie głupia sytuacja, no nie wiem.
      • phantomka Re: podryw u 4-latków 30.03.10, 14:33
        Syna ucz asertywnosci, nie wtracaj sie, ale wytlumacz jemu, ze
        powinien mowic "nie chce" jezeli nie ma ochoty na takie amory.
        To wiek, w ktorym dzieci chlona kontakt fizyczny. U corki w
        przedszkolu przytulaja sie wszyscy:dziewczynki z dziewczynkami, dz.
        z chlopcami, chlopcy z chlopcami. Poza tym rowniez biegna na swoj
        widok, krzycza do siebie na ulicy, itp. Nic nachalnego, po prostu to
        Twoj syn tego nie akceptuje, a nie ze zachowanie dziewczynek jest
        jakos szczegolnie nachalne. Z postow wylania sie obraz "one zle,
        synus dobry i biedny, bo go krzywdza" Nie przesadzaj.
        • alza73 Re: podryw u 4-latków 30.03.10, 15:06
          Czym innym jest radość z powodu zobaczenia innej osoby w tym
          przypadku dziecka, a czym innym jest sytuacja, kiedy idę z dzieckiem
          i z dużej odległości (około 50m) dziewczynka krzyczy Michał Z... ,
          Michał Z... kocham Cię. Zwłaszcza jak idziemy w większym gronie.
          Synek jest w takiej sytuacji mocno zawstydzony.
          • grzalka Re: podryw u 4-latków 30.03.10, 15:33
            może one widzą, że jego to zawstydza i peszy i dlatego tak robią- taka odmiana
            dokuczania

            czy to są zawsze te same dziewczynki i ile ich jest tych narzucających się?
          • imasumak Re: podryw u 4-latków 30.03.10, 17:23
            Czyli co? Latawica jakaś, czy jak?
          • sanrio Re: podryw u 4-latków 30.03.10, 18:21
            a ile mają lat te dziewczynki, że same biegają po dworzu? Jeśli nie same to co
            na to ich rodzice?
    • anorektycznazdzira Re: podryw u 4-latków 30.03.10, 17:29
      >Pewnie kiedyś
      > nadejdzie taki dzień, że to on będzie biegał za dziewczynami, ale
      na
      > razie jest odwrotnie.

      Mam córkę w okolicach gimnazjum.
      Uwierz mi, patrząc na sporą część jej koleżanek mam wątpliwości co
      do nadejscia takiego dnia...
      suspicious
    • lila1974 Re: podryw u 4-latków 30.03.10, 18:35
      Poproś wychowawczynie, by zwróciły na to uwagę i nieco studziły zapędy dziewczynek.

      Synkowi zaś powiedz, że rozumiesz, że źle się czuje, gdy dziewczynki tak go
      adorują. Powiedz również, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że jeśli nie
      będzie na nich zwracał uwagi i udawał, że nie istnieją, to jest duże
      prawdopodobieństwo, że dziewczynkom się znudzi a tak mają radochę.

      W grupie mojej młodszej córy jest ich "święta trójca" - moja, jej przyjaciółka i
      kolega. On deklaruje płomienne uczucie do obu. Ostatnio jego mama mówiła, że
      nawet całowanie już było (podobno z tą drugą dziewczynką, bo moja mówi
      "przestań!") i propozycje matrymonialne. Ale wszystko odbywa się w granicach
      rozsądku i nie widać, by któraś ze stron źle się bawiła.

      Natomiast na wszelkie zaczepki mówię swoim dziewczynom, by nie reagowały i
      pomaga - zaczepiającemu się szybko nudzi zaczepianie bez efektów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka