Dodaj do ulubionych

A jak wasze dzieci przeżywają żałobę?

    • lilka69 czy wyscie w wiekszosci powariowaly? 17.04.10, 13:10
      czy macie jakas misje?

      przeciez dzieci nie musza o tym wiedziec, juz samo pytanie w tytule wskazuje na
      jakas schize! czy moje dziecko ma zalozyc czarny zalobny stroj i nie bawic sie
      przez tydzien tylko grzecznie w katku stac bo prazydent sie rozbil? nie jestem
      znieczulona, dla mnie osobiscie to tragedia ale...nie wplatuje w to dziecka.
      mowie, ze samolot sie rozbil wiec ludzie sa smutni-zal samolotu i ludzi , ktorzy
      zgineli i tyle. koniec tematu. zreszta malo goto obeszlo. moze dlatego, ze
      ojciec lata samolotami i jest przyzwyczajony do tematu.

      • kocianna Re: czy wyscie w wiekszosci powariowaly? 17.04.10, 13:18
        W tamtą sobotę byłyśmy właśnie w zoo. Na wieść o katastrofie młoda powiedziała:
        oo, uwielbiam katastrofy, kupisz mi gazetę ze zdjęciami?
        Na próby wytłumaczenia uciekła do ciekawego zwierzątka.

        A potem się wkurzała: nie lubię jak jesteś ciągle ubrana na czarno, czy wy już
        do końca życia będziecie smutni, tak, tak, juz mi wytłumaczyli, daj mi spokój.
        Pięciolatki nie żyją takimi problemami.
        • marianczyk0 Re: czy wyscie w wiekszosci powariowaly? 18.04.10, 13:15
          o dobrze dobrze

          moze beda z tego twojego dziecka ludzie, tylko go nie skrzyw za bardzo swoimi zwyczajami smile))
      • freya81 Re: czy wyscie w wiekszosci powariowaly? 17.04.10, 13:19
        Ile ludzi, tyleż samo reakcji, podobnie z dziećmi. Uważam, że nalezy je uświadomić w pewnym stopniu, nie przesadzać, ale też nie udawać zobojętniałego twardziela, bo dziecko ma prawo do własnych emocji i reakcji na otaczającą je rzeczywistość. Ja płakałam bardzo i bardzo mnie to wydarzenie boli, co moje dzieci widzą, ale moje emocje na nie nie oddziałowują aż nad to. Raczej próbują mnie za wszelką cenę odciągnąć od tego, zająć czymś, np. spacerem.
      • vre-sna A czy Ty myślisz 17.04.10, 13:20
        że z dziećmi sie non stop tłucze temat?
        Uważam, że moje dzieci musza mieć świadomośc tego co sie stało.
        Młodsza wie, że zmarł Prezydent - najważniejsza osoba w kraju,
        starsze wie nieco więcej - bo jest starsze. Mało tego była okazja,
        żeby porozmawiać o pradziadku, który zostal rozstrzelany przez
        Niemców i widnieje jako ofiara na pomniku w Skrzydlnej.
        ja patrze na to w ten sposób, że przekazuję, przy okazji, jakis
        rozdział, dziedzictwo narodu polskiego. jakkolwiek to brzmi zabawnie
        pewnie dla Ciebie - dla mnie jest ważne, żeby dzieci miały
        świadomośc gdzie żyją i jak to dla nich może byc istotne -
        patriotyzm myślę, że nie kłuje.
        Moja matka, gdy miałam 10 lat, była zaangażowana w Solidarność. Dla
        mnie wtedy było to prawie obojętne - teraz widze, że robiła to nie
        tylko z myslą o sobie.
        Chciałabym, żeby moje dzieci tez miały tego świadomość. A obecna
        tragedia jest niejako okazja do rozmowy również na ten temat.
        • kosciotrupek Re: A czy Ty myślisz 18.04.10, 02:00
          Chciałabym, żeby moje dzieci tez miały tego świadomość. A obecna
          tragedia jest niejako okazja do rozmowy również na ten temat.


          vre-sna, niektórym nie przetłumaczysz. Uważają, że tylko ich wizja przeżywania
          żałoby jest słuszna.
          A to, żeby dzieci znały dziedzictwo narodowe jest dla niektórych naprawdę nie do
          pojęcia. Informacja o tym, że dziadek został rozstrzelany - po co dzieciom
          serwować takie okrucieństwo?! One mają przecież swój świat Lego i Barbie, po co
          im "problemy dorosłych"?

          Żeby było jasne - zgadzam się z Tobą. Też uważam to za rzecz ważną - dzieci
          powinny z tą wiedzą rosnąć, rzecz jasna przekazaną im w sposób i w ilościach
          odpowiednich do wieku (i do ich potrzeb - jeden 3-latek będzie się o wszystko
          dopytywać, a inny 5-latek się niczym nie zainteresuje). Ale odcinanie ich od
          niej i izolowanie od świata to skazywanie na życie w jakimś matriksie - coś obok
          nas, a nie z nami, nie z tym, czym żyje reszta rodziny.
          • vre-sna Widzisz, 18.04.10, 12:09
            myślę, że nie chodzi o to, żeby dzieci wpędzac w jakies poczucie
            strasznie wielkiej odpowiedzialności za przeszłość. Z tym, że
            pamietam, kiedy u nas w domu gdy byłam mała opowiadano o pewnych
            rzeczach; dla mnie jest to niejako naturalne, że tak samo będe
            pamietac i o tym rozmawiać.
            Nota bene - córka oczywiście nie ma jeszcze wiedzy o rozstrzelanym
            pradziadku - bardziej maiałam na mysli syna - zreszta ostatnio miał
            przygotować wypracowanie o swoich przodkach - pani (do wypracowania
            dołączył dokumenty) napisała: "mam nadzieje, chlopcy, że doceniacie
            to, co wasi przodkowie zrobili". Myślę, że w tej szesnastoletniej
            głowie rodzi sie świadomość, co sie działo wówczas, w jakiej
            sytuacji znalazło sie wielu Polaków i że to ma wpływ tak naprawdę na
            to, jak żyjemy teraz. tragedia w Smoleńsku w naturalny sposób
            nawiązała do dyskusji na temat tego jak Polacy mogą w imię ideałów i
            walki o wolnośc poświęcić często swoje życie. Że człowiek nie żyje
            tylko dla posiadania, ale również dla ducha.
            Może tego typu przemyslenia przychodza z wiekiem? Tyle, że chociaż
            jako dziecko wielu rzeczy nie rozumiałam - gdzieś to we mnie
            zostało. Jest to naprawdę ważne, żeby człowiek czuł swoja tożsamośc
            narodową.
            Ostatnio syn jadąc środkami komunikacji miejskiej rozmawiał z
            kolegami na temat patriotyzmu Kaczyńskiego jak również gdzieś w
            rozmowie wspomniano o Gruzji - wtrącił sie starszy pan oraz pani
            obok z poparciem dla poglądów młodych. tego typu porozumienie
            jeszcze niedawno nie było pewnie możliwe - przeciez syn nie ogląda
            wiadomości na bieżąco - raczej gdzies rozmawiając z nami (na razie)
            definiuje swoje myśli.
            Powtórzę - prezydent Kaczyński nie był prezydentem wybranym przeze
            mnie - miałam mu dużo do zarzucenia - ale teraz doceniam to, co
            robił w moim mniemaniu słusznie. I za to nalezy mu sie szacunek.
            • kosciotrupek Re: Widzisz, 19.04.10, 04:14
              Ja też wyrastałam w domu, w którym te wszystkie tradycje (tata w AK, potem
              Solidarność) były bardzo żywe i dlatego może tak to doceniam. I dlatego chcę,
              żeby moje dzieciaki wiedziały o tym wszystkim, co jest ważne dla narodu i
              Polski. I żeby też to ceniły.

              Jasne, że poziom odbioru dzieci jest różny i nie wszystkim się opowiada
              wszystko. Chodzi o ideę przekazywania tych wartości i tradycji, a szczegóły
              techniczne to już inna sprawa.

              No tak, ja też nie głosowałam na Kaczyńskiego. Nawet go specjalnie nie ceniłam
              przez te wszystkie lata jako prezydenta. Ale uważam, że kiedy na naszych oczach
              dzieje się historia, to niezależnie od opcji politycznej nie da się przejść obok
              tego obojętnie. To znaczy można, ale takie zachowanie już świadczy o nas...
    • kropkacom Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 17.04.10, 13:36
      Widząc naszą reakcję tydzień temu, młode (7lat) siadły obok i zapytały w czym
      rzecz. Po odpowiedzi chwila zadumy i wróciły do swoich zajęć. Nie mieszkamy w
      Polsce i telewizji prawie nie oglądamy w ciągu dnia. Mimo iż dużo rozmawialiśmy
      z mężem na ten temat nie drążyły dalej. My też nie wymagaliśmy jakiś gestów.
      • bsl Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 17.04.10, 13:48
        moje dziewczyny lekko zszokowane wiadomosciami w dzien katastrofy i
        to tyle
      • ursgmo Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 17.04.10, 13:57
        moje dzieci ( 13 i 8 lat) nie przeżywają żałoby , ja nie czuję
        takiej potrzeby i nie zamierzałam nakręcać dzieci , widziały te
        pierwsze wiadomości , dowiedziały się że co oczywiste ofiar szkoda
        bo taka śmierć jest okrutna, ci ludzie mieli bliskich którzy bardzo
        z powodu katastrofy cierpią , poinformowałam że zgineli między
        innymi prezydent i jego żona ale że wszyscy w samolocie są równie
        nieodżałowani dla swoich rodzin , powiedziałam tez że w szkole
        zapewne będzie apel bądź minuta ciszy i należy wtedy się zachowywać
        stosownie
        i tyle
        w szkole nakazano strój żałobny przez cały tydzien co spotkało się z
        dość zdecydowanymi protestami rodziców by dzieci w to nie wciągać
        u córki dodatkowo dyrekcja wyskoczyła z pomysłem "wycieczki" żeby
        dzieci postały w kolejce i pokłoniły się przed trumnami , pomysł od
        razu storpedowany , NIKT się nie zgodził
        gdyby moje dzieci chodziły do przedszkola i zabroniono by im się
        bawić poszłabym prosto do dyrekcji , bo przedszkolak ma się bawić
        niezależnie od wydarzeń
    • krokodyll8 Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 17.04.10, 14:34
      Moje dzieci codziennie zaczynają lekcje minutą ciszy, miały
      pogadankę na religii i na lekcjach z wychowawcą, uwagę zwróconą mój
      syn, ze się bawi z kolegami w świetlicy w udawanie strzelaniny z
      łuków i czy mu nie wstyd bo jest żałoba i wiozą trumnę prezydenta,
      pani czytająca dzieciom lekcję dot. prima aprilis (opóźnieni
      ździebko z programem) i zakazująca by dzieci śmiały się z dowcipów,
      bo jest żałoba, odwolane zajecia komputerowe w szkole bo jest
      żałoba, a w piątek dzieci na galowo i apele. Wieczorami moje dzieci
      płaczą..... za ukochanym dziadkiem, który 3 lata temu zmarł w
      niemniej tragicznych okolicznościach. Wyjęły wszystkie zabawki,
      które kiedyś od niego dostały... Zabieram dzieci na spacery, na
      rower, puszczam im komedie, pocieszam, i rozmawiam na temat...
      polityki i socjologii. Sama od tego wszystkiego mam polityczny ból
      głowy.
      • 3-kuleczka Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 17.04.10, 14:51
        proponuję terapie grupową i puk puk w czółko z malutkim rozumkiem
        dla pedagogów i chorego narodu.
    • croyance Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 17.04.10, 14:35
      Swoja droga, moja matka pamieta z przedszkola, jak strasznie
      plakala - ona i inne dzieci - gdy powiedziano im, ze zmarl tow.
      Bierut, wiec wszyscy stracili ojca.
      • aluc Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 18.04.10, 15:33
        swoją drogą wink - moja ma dokładnie takie same wspomnienia z
        przedszkola i śmierci Stalina, płacz i teksty o stracie ojca
    • kali_pso Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 17.04.10, 14:47

      Nie przeżywa- zresztą nie bardzo rozumiem co masz na mysli mówiąc-
      "przeżywają"
      Wie, co się stało, rozmawialiśmy o tym wydarzeniu w domu, rozmawiali
      w szkole.
      Tyle, wystarczy.
      • 3-kuleczka Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 17.04.10, 14:54
        kaganiec moskiewski zamieniono na smycz z watykanu, tylko że dawniej
        tych z wypranymi mózgami przez komune była garstka, a obecnie
        otumanionych przez watykan jest tysiace
    • jowita771 Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 17.04.10, 14:52
      > w przedszkolu każą być cicho i
      > rysować kwiaty dla prezydenta,

      O matkoboskaelektryczna, czy ludzie maja nie po kolei we łbach? Jak nie
      rodzic-półgłówek ciągający czterolatka w kilkugodzinną kolejkę, bo dziecku
      ubędzie, jak nie zobaczy trumny, to teraz przedszkolakom każą być cicho.
      Przypomina mi to opowieści o żałobie po śmierci Stalina.
      • 3-kuleczka Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 17.04.10, 14:57
        zamienił stryjek ... moskwe na watykan, takich rodziców powinno sie
        karać, kilkuletnim dzieciom opowiadać o śmiertci i to KOGO???????
        to wszystko sie na was zemści bo kaleczycie psychike dziecka
        • kosciotrupek Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 18.04.10, 02:14
          A jeśli dziecko pyta o śmierć, to co? Też nie opowiadasz? W imię ideologii, że
          kilkulatkowi nie należy opowiadać o śmierci? Tak się składa, że 4-5 latki (nie
          wszystkie książkowo, rzecz jasna) przechodzą etap fascynacji tymi tematami. I
          co? Tworzymy tabu? To dopiero jest kaleczeniem psychiki dziecka.

          Ale się zrobiłam krytyczna... Trzeci mój post na tym forum i każdy z nich
          krytykuje inne wpisy smile

          No to teraz - jak już jestem przy głosie wink - na temat:
          mój starszy (5 lat) najpierw się wściekał w sobotę, że siedzimy wlepieni w TV i
          nie może oglądać minimini (i tak by nie oglądał, bo to nie jego pora, ale skoro
          my sobie oglądamy przez cały dzień, to dlaczego on nie może?). Potem się
          dowiedział, że zginął prezydent (i jak się nazywał przy tej okazji - zapamiętał
          skubany, bo niedługo potem oznajmił, że znalazł kapsel od piwa "z takim samym
          imieniem, jak miał na imię prezydent, tylko, że tam nie było napisane Kaczyński"
          wink ). No i wieczorem się krótko modlimy za ofiary katastrofy. I tyle z jego
          przeżywania żałoby. W przedszkolu o ile wiem nic nie było. A młodszy jest
          jeszcze za mały, żeby coś zrozumieć, tylko w sobotę kibicował bratu w okrzykach,
          że chce bajkę na TV ("mimi!").
    • ania_silenter Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 17.04.10, 15:05
      Moja córki były z przedszkolem w Pałacu, więc wiedzą o katasrofie
      samolotu i o śmierci Prezydenta. Pytały potem o to czy Prezydent
      jest w niebie i czy spotkał się tam z ich dziadkiem.
    • triss_merigold6 Teraz nijak 17.04.10, 15:11
      Pięciolatek teraz nijak nie przeżywa. W sobotę trochę popłakał, bo
      eks go w dość emocjonalny sposób uświadomił, w niedzielę byliśmy pod
      Pałacem Prezydenckim i pod Sejmem zapalić znicze. W przedszkolu pani
      krótko i w miarę przystępnie wyjaśniała co się stało. Wie, że był
      wypadek, wszyscy zginęli, że zginęli ludzie od mamy z pracy (tzn.
      ode mnie, moje miejsce pracy rozpoznaje).
      W wypadki lotnicze się bawi, ale on standardowo bawi się w wypadki.
      Bajki ogląda na minimini.
      Jakby w przeszkolu dzieciom coś kazali - np. być cicho lub mieli
      chory pomysł stania w kolejce pod Pałacem Prezydenckim - to bym
      interweniowała niemiło.
    • lukas.2004 Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 17.04.10, 15:47
      Pierwsza reakcja mojego syna (5,5) to było dosłowne "umarł król niech żyje król"
      - powiedział Będziemy mieć nowego prezydenta. Później trochę zrozumiał, ale
      niezbyt się przejął. Bardziej się martwi, jak ja oglądam tv i płaczę. Zaraz mnie
      pociesza. Powiedział nawet: Mamo nie martw się, On się teraz będzie tobą
      opiekował... smile
    • dawidok Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 17.04.10, 16:00
      jestem przerażony waszą głupotą, męczeniem małych dzieci takimi sprawami. Moja
      3letnia córka nawet nie wie że coś się zdarzylo, w jej przedszkolu na szczęście
      wiedzą ze 3latki to nie wiek na informowanie o czymś takim natomiast u nas w
      domu nie mamy żałoby, fakt ktory się zdarzyl wogóle nas nie poruszył więc
      jedynie wkurza mnie ze nigdzie w tv nie można obejrzeć normalnych programow, a
      ludzie na forach udają patryjotów i placzą za kimś kogo nie znali a wręcz
      nienawidzili lub wyśmiewali. ps.: moją żonę niezmiemsko wkurzył brak "m jak
      miłość" w tym tygodniu.
      • kosciotrupek Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 18.04.10, 02:32

        No jednak muszę sobie pokrytykować, no muszę smile

        jestem przerażony waszą głupotą, męczeniem małych dzieci takimi sprawami

        A ja jestem przerażona Twoją głupotą. Jakoś nie dopatrzyłam się na tym forum
        szczególnie męczenia dzieci "takimi sprawami" O ile zauważyłam, nie wypowiadali
        się tu ludzie stojący z dziećmi po kilka godzin, żeby się "pokłonić trumnom",
        nikt też nie urządzał dzieciom wykładów z wychowania obywatelskiego, politologii
        i historii najnowszej. Więc nie wiem, gdzie się dopatrujesz "męczenia dzieci
        takimi sprawami"? W odpowiadaniu na ich pytania? W tym, że się razem z nimi
        pomodlimy?

        moją żonę niezmiemsko wkurzył brak "m jak miłość" w tym tygodniu.

        A druga rzecz, która mnie przeraża w Twoim poście (choć może nie powinna - taki
        to poziom po prostu...), to właśnie to, co cytuję. Życzę Twojej żonie, żeby nie
        miała większych problemów w życiu, niż brak "m jak miłość". Ale może powinnam
        jej życzyć czegoś odwrotnego, bo miałaby szansę dojrzeć. Na razie jest na
        poziomie mniej więcej pięciolatka ("ja chcę oglądać minimini!!!" - to cytat z
        wrzasków mojego dziecięcia, które zostało w sobotę odcięte od TV).
    • dawidok Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 17.04.10, 16:06
      a wogóle dlaczego wy płaczecie? znaliscie ich? byli waszymi znajomymi? w chinach
      zginęło własnie 1,2tyś ludzi - też będziecie płakać? dziwi mnie to że nikt z
      moich znajomych, rodziny i ludzi których spotkalem w ostatnim tygodniu nie
      odczuwało żalu po tych ludziach którzy zginęli a tym bardziej po prezydencie
      więc kto placze? kto nosi żałobę? czyżby to było kilka osób ktore sa bardzo
      aktywne na wszystkich forach? takie zachowanie to po prostu masochizm, plakać za
      kogoś kogo sie nie znało, może chodzicie na wszystkie pogrzeby w waszych
      parafiach by się wypłakać? opanujcie się!!! bo z kim nie rozmawiam to się nabija
      z tych "psycholi" płaczących za bylego już prezydenta.
      • desperate_m Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 17.04.10, 16:40
        uważam, że dziecku w każdym wieku można wytłumaczyć to co się stało
        używając słów i porównań odpowiednich właśnie do wieku. Jak
        trzylatek pyta skąd się biorą dzieci to raczej nie wręcza mu się
        atlasu anatomii tylko opowiada o motylkach, kwiatuszkach itp. Ale
        autorowi postu powyżej włączono chyba po tym pytaniu film, gdzie
        bardzo kuleją dialogi bo bardziej wrażliwa od niego, jawi mi się
        betoniarka...
      • angazetka Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 17.04.10, 17:22
        Dla odmiany ja nie znam nikogo, kto w tym tygodniu nie przeżywał
        żałoby - widać mamy (na szczęście, przyznam) róznych znajomych.
        • franczii Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 17.04.10, 19:32
          ale na czym polega ta zaloba? To prawdziwa zaloba w sercu, w glowie i w ciele
          czy tylko taka konwencja, dostosowanie sie, chec wyrazenia solidarnosci czy
          szacunku. Bo dla mnie zaloba pasuje tylko do tego pierwszego. Sama przezylam juz
          w swoim zyciu prawdziwa zalobe po utracie mojego ojca i to byl bol ogromny.
          Wspolczuje rodzinom ofiar tej ostatniej katastrofy bo wiem co to znaczy byc w
          zalobie, rusza mnie ich rozpacz bo znam ten bol, zreszta tak samo mnie ruszalo
          po trzesieniu ziemi we Wloszech w zeszlym roku ale ze ja przezywam zalobe w
          takiej sytuacji w zyciu bym nie napisala. Wrecz wydaje mi sie ze naduzywa sie
          tego slowa, gestow a ta masowo przezywana tzw. zaloba to trywializacja
          prawdziwego bolu, prawdziwej straty i prawdziwej zaloby.
          • angazetka Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 17.04.10, 19:39
            Taka prawdziwa. Poczucie autentycznej straty, ból, smutek.
            Ja sama nawet nie wiem, ile razy w tym tygodniu płakałam, ile razy
            się modliłam, ile razy mówiłam, że to niemożliwe...
            • franczii Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 17.04.10, 19:55
              Zakladam, ze nie nalezysz do rodzin, ktore stracily kogos w tej katastrofie.
              Skoro twoj bol i strate nazywasz zaloba, to w takim razie co przezywaja ci
              ktorzy naprawde straty doznali? Dzieci, ktore stracily rodzicow, dziadkow,
              rodzice, ktorzy stracili dzieci, ci ktorzy stracili wspolmalzonkow? Za kilka dni
              wasze emocje oslabna, wszystko przycichnie a oni nadal z bolem zostana,
              niektorzy do konca zycia. Nie wiem, ale ten patos wydaje mi sie przesadny i co
              gorsza nie fair w stosunku do tych, ktorzy naprawde stracili bliskich.
              • angazetka Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 17.04.10, 20:05
                Nie twierdzę przecież, że cierpię tak samo, jak rodziny zmarłych, to
                chyba oczywiste, że nie. Nie zmienia to faktu, że czuję to, co
                czuję. Mam chyba prawo?
                • franczii Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 17.04.10, 20:22
                  Alez przezywac i czuc mozna, mozna poplakac i nie moc spac w nocy, mozna nie
                  miec ochoty na rozrywki. Chodzi mi bardziej o umiejetne i precyzyjniejsze
                  nazywanie tych uczuc w taki sposob, zeby nikogo nie urazic. Sama pisze, ze mnie
                  rusza ta tragedia, nawet sobie poplakalam ale uwazam, ze my, osoby postronne do
                  pewnych wyrazen i slow prawa nie mamy bo ich znaczenie jest zarezerwowane dla
                  skali przezyc tych, ktorzy naprawde stracili kogos. Pisanie czy mowienie o
                  zalobie, stracie i cierpieniu to banalizowanie i splycanie tego, co przezywaja
                  najblizsi ofiar.
                • enwiki Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 18.04.10, 10:24
                  angazetka napisała:

                  > Nie twierdzę przecież, że cierpię tak samo, jak rodziny zmarłych, to
                  > chyba oczywiste, że nie. Nie zmienia to faktu, że czuję to, co
                  > czuję. Mam chyba prawo?

                  ale tak sama z siebie wpadałaś w szlochy czy pod wpływem łzawych programów w tv
                  i lektury równie łzawych artykułów w necie?
                  media manipuluja waszymi uczuciami a wy nawet nie zdajecie sobie z tego sprawy,
                  wierz mi gdyby w identyczny sposob bombardowali cie wiesciami z trzesienia ziemi
                  w chinach tez bylabys "w zalobie" po miliardzie nieznanych sobie ludzi i co
                  chwile wylewala za nich tony lez
                  • angazetka Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 18.04.10, 10:37
                    Sama z siebie, jeszcze zanim obejrzałam jakikolwiek łzawy program w
                    tv. Umiem samodzielnie przetwarzać informacje, naprawdę.
                    I wybacz, ale media nie są wszechmocne.
                    • enwiki Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 18.04.10, 17:16
                      w takim razie współczuje, musisz byc bardzo nieszczesliwa
                      • lajtowa Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 18.04.10, 17:22
                        dla mnie to nienormalne. czy tak szlochasz nad każdą katastrofą?
                        • angazetka Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 18.04.10, 17:24
                          To chyba do mnie, tak? Nie, nie nad każdą. A co, zamierzasz mi
                          zabronić?
                          • dzioucha_z_lasu Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 19.04.10, 11:29
                            A jakie masz kryterium wyboru? Znaczy - nad którymi katastrofami
                            płaczesz, a nad którymi nie?
                            • angazetka Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 19.04.10, 11:31
                              Idiotyczne pytanie, wybacz.
                              • dzioucha_z_lasu Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 19.04.10, 11:36
                                Czmu idiotyczne? Chyba, że sama nie wiesz i po prostu jak w mediach
                                trąbią o żałobie - to płaczesz, a jak nie trąbią - to nie.
                                • angazetka Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 19.04.10, 11:42
                                  Idiotyczne, bo dość oczywiste wydaje mi się, że płaczemy po tym,
                                  którzy byli nam wazni czy bliscy. Naprawdę trzeba to tlumaczyć?
                                  • dzioucha_z_lasu Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 19.04.10, 11:47
                                    I serio płakałaś przez ponad tydzień? A jak była katastrofa w
                                    Halembie? Albo w Katowicach?
                                    • angazetka Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 19.04.10, 11:51
                                      Przepraszam, nie mam obowiązku ani ochoty tłumaczyć się detalicznie
                                      z własnych uczuć.
                                      • dzioucha_z_lasu Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 19.04.10, 11:54
                                        No pewnie, że nie, zwłaszcza jak sama nie masz racjonalnych
                                        argumentów, tak tylko zapytałam, bo napisałaś, że po niektórych
                                        katastrofach płaczesz, a po innych nie, stąd moje pytanie - po jakich
                                        • angazetka Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 19.04.10, 11:59
                                          Jedyny "racjonalny" argument, jaki można tu zastosować, już ci
                                          podałam.
                • franczii Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 18.04.10, 18:36
                  Jeszcze taki przyklad "bolu i cierpienia" wywolanego smiercia z mojego
                  otoczenia. Rzecz dziala sie w mojej bliskiej rodzinie. Po smierci pewnego
                  czlonka mojej rodziny bardzo glosno rozpaczal ktos, kto za zycia za zmarla
                  osoba nie przepadal a wrecz w niektorych momentach zycia darl z nia koty.
                  Glosnym zawodzeniem ta osoba zagluszyla rozpacz rodzicow, wspolmalzonka i dzieci
                  zmarlej. W czasie pogrzebu szlochajac w glos rzucala sie obejmowac trumne.
                  Skupila na sobie uwage bez zadnego szacunku dla ludzi naprawde pograzonych w
                  bolu, rodzicow zmarlej, ktorzy stracili sens zycia i ktorzy do konca swoich dni
                  nie pogodzili sie z tym ciosem.
                  Moze dlatego, ze sama wzielam udzial w szopce tak bardzo mnie razi kiedy ludzie
                  afiszuja sie swoja "zaloba".
                  • angazetka Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 18.04.10, 18:40
                    Nie pamiętam, bym dziś rozpaczała głośno na Wawelu ani wczoraj na
                    pl. Piłsudskiego...
                    • franczii Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 18.04.10, 19:08
                      Podalam ten przyklad bo widze wyrazna analogie choc nie twierdze, ze ty
                      osobiscie sie tak samo zachowywalas. Wprawdzie daje sobie reke uciac, ze
                      znalazlyby sie osoby ktore tak wlasnie te zalobe przezywaly, ale to nie o to mi
                      chodzi. Ja wciaz upieram sie, zeby za bardzo sie nad soba i swoim przezywaniem
                      nie roztkliwiac i nie przypisywac mu znaczen, ktorych to przezywanie nie moze
                      miec. A to wszystko przez pamiec i szacunek do tych dla ktorych ta smierc jest
                      prawdziwa katastrofa i prawdziwa zaloba a nie tylko zaloba narodowa.
                  • mekyabetsu Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 19.04.10, 00:00
                    zrozum franczii, najbardziej płaczemy nad tym czego nie da się zmienić. Też bardzo płakałam nad grobem człowieka, który wiele mi w życiu złego uczynił - właśnie dlatego, że nie zdążyłam wybaczyć..
                    • franczii Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 19.04.10, 08:23
                      Doskonale rozumiem, ze mozna z tego powodu plakac, mozna tez plakac z powodu
                      wyrzutow sumienia, ktore ruszyly dopiero po smierci. Nikt nie broni plakac ale
                      nie wolno z tego robic demonstracji przez wzglad na najblizszych zmarlego.
                      Wyobrazasz sobie, ze robisz przedstawienie nad grobem swojego nielubianego za
                      zycia ziecia majac w du.pie bol rodzicow, wlasnej corki, ktora stracila meza i
                      wlasnych wnukow, ktore stracily ojca?
        • jankryss Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 18.04.10, 21:56
          że telewizja głupieje to zrozumiałe oni tak zawsze z dobrego zrobią łobuza a z
          awanturnika wielkiego patriotę Większego od papierza
          Ale zeby zwykli ludzie wciagali w to dzieci to już przesada
      • lukas.2004 Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 17.04.10, 18:33
        Owszem, taki typ ze mnie wrażliwy, że cudze tragedie mnie wzruszają. Ta w
        Chinach też. A to byli Polacy jakoś bardziej mi bliscy, niezależnie czy z
        piewrwszych stron gazet czy nie. Zostały dzieci, które straciły matki i ojców,
        więc jakoś mnie akurat to rusza. A Prezydent Kaczyński, czy tego chcemy czy
        nie, był Prezydentem Polski a nie niektórych Polaków. Lubiany czy nie to w tej
        sytuacji jest kwestią drugorzędną.
        Dzieci mają prawo wiedzieć, czemu wszystko jest inne niż zwykle, skąd te flagi z
        kirem i dlaczego mama czasem płacze. Nie muszą przeżywać, nie ma sensu zabraniać
        im zabaw i śpiewu, bo jest to po prostu nienaturalne.
        Z moich znajomych nikt na szczęście nie potrafi się nabijać z tragedii narodowej
        (i nie jest to żaden eufemizm).
        A jeśli taka jest Twoja wrażliwość, to nie krytykuj innych.
      • darren.p Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 17.04.10, 20:53
        człowieku, to co napisałeś to żenada i dno..., dno dna
    • lehoo Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 17.04.10, 16:31
      Moje na piwo poszły bo to dorosłe chłopy. C
    • mama303 Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 17.04.10, 16:42
      Moja jakos specjalnie sie nie przejęła /7 lat/ - tak myślałam
      przynajmniej ale w nocy coś gadała o samolocie.....
      Poza tym strasznie jej było szkoda psów prezydenta bo kiedyś
      widziała te pieski w jakimś wywiadzie z M.Kaczyńską.
      • grzalka Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 17.04.10, 18:03
        wiecie co- ja miałam kilka lat jak był strajk sierpniowy i byłam na bieżąco
        edukowana przez rodziców co się dzieje- mój ojciec posunął się nawet do tego, że
        zabrał mnie i brata pokazać nam zamieszki między robotnikami a ZOMO w Gdańsku
        (mama była przeciwna, ale pojechaliśmy)
        od zawsze miałam świadomość tego co się dzieje i naprawdę nie widzę celu
        ukrywania informacji przed przedszkolakiem- wszędzie wiszą flagi, w radio inna
        muzyka, tv też zmieniło program, dzisiaj znowu wyły syreny, to jakby nie jest
        typowe, prawda?

        a teraz jak przezywają- no nie wiem, czy można to nazwać "przezywaniem żałoby"
        raczej jak przezywają to co się dzieje- jeden olewa, a drugi bardzo się
        angażuje, ogląda wiadomości, hipotezy przebiegu katastrofy, bez przerwy się w to
        bawi (ustawia sobie drzewa, wieżę i samolotem odtwarza przebieg wypadku), ogląda
        mapę Rosji- obaj mają 5 lat
        • angazetka Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 17.04.10, 18:11
          No własnie. Ja miałam 6 lat w 1989 r. - i też byłam wprowadzana w
          to, co się dzieje (a się działo...), wrzucałam kartę wyborczą do
          urny, znałam nazwiska głównych aktorów sceny politycznej. I tak mi
          zostało. Dlatego nie wyobrażam sobie, by izolować dziecko (nie mówię
          o zupełnym maluchu) od tak znaczących wydarzeń.
    • mdro Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 17.04.10, 18:36
      Moje duże już są i teraz specjalnego przeżywania po nich nie widać,
      choć starszy w niedzielę wrócił do domu dość przybity, po całym
      prawie dniu spędzonym na służbie przy mszy na Moczydle. Ale pewna
      decyzja (którą chyba w szkole z kolegami dość wnikliwie
      przedyskutowali) trochę go otrzeźwiła.

      Niemniej się angażują, więc o edukację patriotyczną raczej się
      martwić nie muszę wink - zaraz w sobotę byli ma mszy w katedrze
      polowej, teraz właśnie wrócili z Belwederu.
    • epistilbit Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 17.04.10, 19:14
      Wiecie co
      gdybym wiedziała, że wątek trafi na główną to bym nie napisała nic
      zmarł ktoś z rodziny bliskiej babci dziecka więc dziwne że ma nie wiedzieć
      nie mam wielkiego wpływu na to co jest realizowane danego dnia w przedszkolu
      dowiaduję się "po" i owszem zareagowałam dziecko do przedszkola w tym tygodniu
      już nie poszło
      jak dziecko pyta czemu nie idziemy do teatru to nie mówię że jest remont czy że
      ufoludki go spaliły
      tylko ze jest żałoba i przedstawienia odwołane


      dziś była ładna pogoda
      poszliśmy na rowery
      potem do kina (na szczęście czynne)
      potem na lody (jw)
      szczerze mam przesyt tym wszystkim
      i modlę się o codzienność
      • victoria1985 Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 17.04.10, 19:50
        mój się bardzo przejął- 4latek jak było powiedziano mu w sobotę, jednak po
        pójściu do przedszkola i wymianie opinii z kolegami w przedszkolu zaczął z
        dziwacznym czarnym humorem i radością opowiadać jak to się samolot rozwalił i
        że tylu trupów . Porażka pewnie któryś z małolatów usłyszał to w domu.
        • mama303 Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 18.04.10, 09:06
          Wśród siedmiolatków u mojej córki też pojawił sie czarny humor.
          Myślę że dzieci widza że coż bardzo strasznego sie zdarzyło ale nie
          do końca to wszystko pojmują.
      • lilka69 Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 17.04.10, 20:59
        nastepnym razem zastanow sie jak znowu wyjedziesz z problemem godnym innej
        sprawy. jak wasze dzieci przezywaja zalobe?...chyba tylko twoje malenstwo przezywa.
    • aldovar Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 17.04.10, 20:29
      moje nie przezywały...i tyle....
      • maminka-2 Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 17.04.10, 20:32
        nijak, w ogóle im tego nie mówiłam, w przedszkolu też temat nie był na szczęscie
        poruszany. sama żygam tą szopką i jeszcze miałabym dzieci epatować???
        • gazeta_mi_placi Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 18.04.10, 15:22
          Ani dobrej ortografii ani taktu...
          • enwiki Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 18.04.10, 17:18
            Skoro już się czepiamy to pozwól, że zapytam: jest zła ortografia?
    • dzieciowy.nick Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 17.04.10, 20:43
      Wie że była katastrofa.
      Że jest żałoba narodowa, której m.inn obliczem są flagi z kirem.
      Pan prezydent "się popsuł". "popsucia" nie prostowałam.
    • zolza78 rozmowa z moim 4-latkiem wczoraj 17.04.10, 20:58
      - Mama, wiesss, w pseckolu wisi reklama z prezyzentem.
      - Jak to reklama??!
      - No, takie zdjęcie. I tam jest też jego zona. I świecki.
      - Mhm, a ty wiesz synku, czemu to tam teraz wisi?
      - Bo ten prezyzent umarł w tym samolocie.
      - A pani w przedszkolu rozmawiała z wami na ten temat?
      - Eee, wiesss, ona to sie chyba jesce nicego nie domyśla...
    • ajrisz33 Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 17.04.10, 21:04
      rozmawiałam z moim synem(12 lat) ale on już wiele rozumie, z róznych
      powodów nie może rozmawiac z tatą(jestem po rozwodzie) ale nie
      przyjął tego jako jakiejś traumy, to juz inny swiat
      pozdrawiam ciepło
      www.poprzejsciach.pl
    • dominisia30 Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 17.04.10, 21:48
      Mam 3- letniego synka i na ile mógł przyswoić pewne informacje, na
      tyle starałam się wytłumaczyć, że wypadek, że poszli do
      nieba....Byłam dzisiaj w Krakowie pod Krzyżem Katyńskim i widziałam
      ojca z córką ok. 5-6 letnią który dokładnie tłumaczył dziecku
      wszystkie zdjęcia z Katynia z 1940 roku ( tablice ze zdjęciami stoją
      obok) : tutaj widzisz zwłoki, tutaj groby mogilne, tutaj patrz: ta
      dziura w czaszce to po kuli...ludzie, do Oświęcimia jadą dzieci, a w
      zasadzie młodzież, w odpowiednim wieku!!!!! to jest wychowanie
      patriotyczne? mnie to poraziło...
      • monikatres Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 18.04.10, 00:00
        Do jakiego znowu nieba??????
    • yola13 Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 17.04.10, 23:16
      moja córka na szczęście jest za mała aby cos z tego zrozumieć bo ma
      tylko 2 lata i 8 miesięcy, dobrze ze mamy kanały z bajkami na
      kablówce których na szczęście nikt nie przerywa puszczanymi wkólko
      programami o żałobie narodowej, bo to by dopiero było
    • freepalikot mój karol 5 lat się cieszy , że 17.04.10, 23:34
      nie będzie musiał oglądać "tego kartofla z pypciem " w telewizji, a
      co z bratem Jarosławem się pytam ? tego to już nikt nie chce
      oglądać, odpowiedział synek
      • moofka Re: mój karol 5 lat się cieszy , że 18.04.10, 13:04
        freepalikot napisał:

        > nie będzie musiał oglądać "tego kartofla z pypciem " w telewizji, a
        > co z bratem Jarosławem się pytam ? tego to już nikt nie chce
        > oglądać, odpowiedział synek

        a co, zmuszalas go?
    • kfiatuszek80 Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 18.04.10, 10:33
      kubuś(lat 4,5 prawie) mimo moich upomnień wciaż bawi sie w żołnierzy
      pełniących warte przy trumnach(poduszki z łóżka na których
      spoczywaja misie),nosi te poduszki na ramieniu twierdząc że niesie
      trumny.Mimo zakazów takiej zabawy i tłumaczeń wciaż to
      robi...Pozatym pyta mnie kiedy otworzą trumne pana prezydenta i
      dlaczego piosenki w telewizji są smutne.
    • asia_i_p Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 18.04.10, 11:43
      Czyli twój przedszkolak przeżywa najzupełniej modelowo. Może nie
      napominaj, może powspółczuj zmiany planów? On jest chyba za mały,
      żeby poczuć perspektywę ogólną. Panie w przedszkolu też już powinny
      odpuścić, dzieci przeżywają intensywnie, ale krótko.
      Moja czterolatka wyprodukowała kilka flag biało-czerwono-czarnych,
      spytała, co jest w tej skrzynce (czyli trumnie) i zamknęła temat.
    • an99na Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 18.04.10, 14:46
      Przedszkolanki cierpią na brak wyobraźni. Myślę, że należy się dzieciom
      wyjaśnienie dlaczego w telewizji jest grana taka smutna muzyka i dobranocka jest
      nadawana o innej porze lub wcale, ale na tym dosyć!! Dziecko w tym wieku nie
      powinno odkrywać , że jest śmiertelne, a już roztrząsanie katastrofy może tylko
      prowadzić do lęków o losy mamy, taty i katastrof autobusu czy samochodu
      (samolotem raczej nie przemieszcza się na trasie przedszkole-dom). Zabawy w
      katastrofę są odreagowaniem lęków "zafundowanych" przez dorosłych.
      • thaures Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 18.04.10, 15:21
        Mam prawie jedenastolatka- 10.04 przyszedł do nas i powiedział, jakby się
        tłumacząc,że dzieci gdy umiera ktoś, kogo nie znały nie martwią się za bardzo.
        Widział nasz spokój, nasze rozmowy i czuł się źle nic nie czując. Ale jest
        ciekawy świata- zadawał mnóstwo pytań, sprawdzał gdzie Katyń i Smoleńsk jest na
        mapie.
        Obejrzał też film Katyń i , chyba, po tym filmie zrozumiał co tam się działo ( z
        naszymi wyjaśnieniami).Ostatniej sceny nie zobaczył (mąż mu nie pozwolił- ja
        chciałam pozwolić), ale wiedział co się stało.
        Mój prawie 16 letni syn przesiedział prawie 2 dni przed tv- pierwszy raz chyba
        oglądał wszystkie wiadomości. Dzisiaj o 14 sprawdzał światowe kanały, by
        zobaczyć gdzie jest relacja na żywo z Polski. I przez ten tydzień dowiedział się
        więcej o Katyniu niż przez całe swoje życie.
        I powiedział,że żle mu z tym,że mówił głupie dowcipy o prezydencie.
      • lajtowa Re: A jak wasze dzieci przeżywają żałobę? 18.04.10, 17:21
        moje akurat się przemieszczają, był to jeden z koronnych argumentów, aby w ogóle
        nie zaczynać tematu.
        nie ma mowy o "izolowaniu", gdyby dziecko spytało, wyjaśniłabym z grubsza.
        ponieważ nie ma pytań, temat nie istnieje. my akurat ogladaliśmy tylko newsy w
        zeszłą sobotę i to nie na polskich stacjach, poza tym nie siedzimy z nosem w
        telewizorze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka