Dodaj do ulubionych

Darmozjady

18.04.10, 09:43
Największą krzywdą jaką uczyniły władze PRL społeczeństwu było
wmówienie masom pracującym miast i wsi, że wszyscy mają równe
żołądki, a elitaryzm jest niemalże zbrodnią stanu.
W składzie delegacji, która zginęła w czasie podróży służbowej byli
oprócz prezydenta, parlamentarzyści, urzędnicy, szefowie instytucji
centralnych. Właśnie ci, regularnie nazywani przez lud darmozjadami,
złodziejami, pasożytami na zdrowej ciężko pracującej lub
pozostającej na zasiłkach tkance narodu.
Stąd m.in. żenujące spory o zakup odpowiednich samolotów - koszty
zestawiane przez prasę tabloidową ze skargami emerytki Helenki i
rencisty Zygmunta, którzy nie mają na leki i zadłużyli się w
Providencie. Stąd fochy o wysokość odszkodowań.
Tymczasem jeśli państwo ma sprawnie funkcjonować to powinno także
odpowiednio wynagradzać, chociażby ze względu na wymogi stawiane
kandydatom na stanowiska, zakres obowiązków (również
reprezentacyjnych) i odpowiedzialności. I państwo musi również
zapewnić zaplecze umożliwiające wykonywanie obowiązków -
organizacyjne, techniczne, personalne.
Mam nadzieję, że katastrofa w minimalnym choć stopniu przybliży
masom ludowym czytającym Onet i "Fakt" zadania i funkcjonowanie
struktur państwowych i skończy się zestawianie uposażeń poselskich i
pensji urzędników z kasą jaką zarabia ekspedientka w Tesco czy
nauczyciel.
Wprawdzie Lenin twierdził, że nawet kucharka może rządzić krajem ale
to zdaje się nie zdało egzaminu.
Obserwuj wątek
    • bacha1979 Re: Darmozjady 18.04.10, 09:53
      Mam nadzieję, że katastrofa w minimalnym choć stopniu przybliży
      masom ludowym czytającym Onet i "Fakt" zadania i funkcjonowanie
      struktur państwowych i skończy się zestawianie uposażeń poselskich i
      pensji urzędników z kasą jaką zarabia ekspedientka w Tesco czy
      nauczyciel.


      Niestety triss obawiam się, to pobożne życzenie. Ludziom te 40 tysięcy przysłania trzeźwą ocenę sytuacji..A co to jest 40 tysięcy???
    • sofi84 Re: Darmozjady 18.04.10, 09:56
      to takie podstawy teorii funkcjonalistycznej związanej z motywacją i obsadą
      stanowisk wymyślone dawno temu smile tylko, że nam łatwo się liczy wydane na kogoś
      pieniądze.

      niestety jeśli stanowisko wymaga wiele, trzeba dobrej motywacji. m in
      finansowej. ale cóż to dla podatników?
      • verdana Re: Darmozjady 18.04.10, 10:01
        Bardzp mądry post. Ale zbyt optymistyczny....
    • chococino Re: Darmozjady 18.04.10, 10:07
      Zgadzam się z tobą triss. Życzyłabym tylko i sobie, i krajowi, żeby ci
      piastujący stanowiska wyższe niż kasa w biedronce byli tego godni.
    • woman_in_love masz w rodzinie jakiegoś urzędnika? 18.04.10, 10:09
      Ja mam kilku i wszyscy potwierdzają, że administracja państwowa jest
      nadmiernie rozrośnięta. Ilość dublujących się struktur władzy i ilość
      ludzi tam zatrudnionych jest porażająca.
      I stąd powszechne przekonanie o darmozjadach.

      W Polsce nie potrzeba takiej ilość posłów i urzędników jaka jest
      obecnie. Gdyby na dzień dobry zwolnić 30% z nich, to nic by się nie
      stało. I byłoby nas może stać na takie pensje, jakie są teraz.
      Bo teraz nas nie stać.
      • burza4 Re: masz w rodzinie jakiegoś urzędnika? 18.04.10, 13:20
        Zgadzam się, że przerost administracji i rozrośnięta otoczka jest faktem. Choćby
        służbowe samochody urzędników państwowych idą w setki tysięcy, podczas gdy w
        bogatszych państwach bywa ich kilka sztuk. We Francji nawet wysoko postawieni
        dyrektorzy rezygnowali z samochodów służbowych, bo podatkowo było to
        nieopłacalne. U nas - hulaj dusza, a w skali kraju wydatki są olbrzymie.

        Natomiast pensje są śmiesznie niskie w porównaniu z biznesem:
        praca.wp.pl/kat,18453,title,Pensje-premiera-i-ministrow-nizsze-niz-podwladnych,wid,11998947,wiadomosc.html?ticaid=1a02d&_ticrsn=3
        Za takie pienądze w dobrej firmie trudno znaleźć handlowca, a tu mówimy o
        ministrach.

        Skłaniam się ku twierdzeniu, że biednego nie stać na oszczędzanie.
        Takie pensje nie skuszą profesjonalistów, stąd m.in. taki a nie inny poziom.
        • ardzuna Re: masz w rodzinie jakiegoś urzędnika? 18.04.10, 16:55
          burza4 napisała:

          > Zgadzam się, że przerost administracji i rozrośnięta otoczka jest
          faktem. Choćb
          > y
          > służbowe samochody urzędników państwowych idą w setki tysięcy,
          podczas gdy w
          > bogatszych państwach bywa ich kilka sztuk. We Francji nawet wysoko
          postawieni
          > dyrektorzy rezygnowali z samochodów służbowych, bo podatkowo było
          to
          > nieopłacalne.

          We Francji przerost administracji jest niewiarygodny, przywileje
          administracji też. Dlatego administracja tam jest o wiele bardziej
          znienawidzona przez ludzi niż nasza.
      • ardzuna Re: masz w rodzinie jakiegoś urzędnika? 18.04.10, 16:54
        woman_in_love napisała:

        > Ja mam kilku i wszyscy potwierdzają, że administracja państwowa
        jest
        > nadmiernie rozrośnięta. Ilość dublujących się struktur władzy i
        ilość
        > ludzi tam zatrudnionych jest porażająca.

        A ja mam inne doświadczenia. Nie uwierzyłabyś ile osób czasem
        zarządza jakimi pieniędzmi i jak są te osoby opłacane. Wolałabyś
        tego nie wiedzieć. Słowo daję.
    • guderianka Re: Darmozjady 18.04.10, 10:09
      Triss- zaczynam się bac, bo ostatnimi czasami ciągle się z Tobą
      zgadzam.
      Ba- dzisiaj to nawet napisałam
      • echtom Re: Darmozjady 18.04.10, 10:15
        Ja natomiast zgadzam się z woman_in_love.
        • guderianka Re: Darmozjady 18.04.10, 10:16
          Echtom-witaj-pozdrawiam serdecznie smile
          dawno nie byłaś tak blisko mnie wink
          • echtom Re: Darmozjady 18.04.10, 10:22
            Bo Ty ostatnio rzadko tutaj bywasz - i po tak długim czasie musiałyśmy się spotkać w klimacie polemicznym smile
            • guderianka Re: Darmozjady 18.04.10, 10:24
              To prawda że rzadko, również nad tym ubolewam.
    • iminlove Re: Darmozjady 18.04.10, 10:11
      Jasne, rozumiem odpowiednie wynagradzanie i zapewnienie zaplecza
      techniczno-logistycznego. Ale czym różni się - dla najbliższych
      zmarłej osobie - śmierć prezydenta i śmierć kasjerki w Tesco?
      Dlaczego rodzinom zmarłych w katastrofie pod Smoleńskiem należy się
      40 tys.? Dlatego, że akurat lecieli z prezydentem? Co to za różnica?
      • dlania Re: Darmozjady 18.04.10, 10:23
        Smutne to raczej i mało optymistyczne: nie wierze w samooświecenie mas
        czytających Fakt.
        Przygnebiające jest tez to, że dziennikarze faktu to ludzie inteligentni i
        zdający sobie doskonale sprawę, jaką krzywde robia społeczeństwu przedstawiając
        swoja, czarno-biała, zmanipulowana wizje rzeczywistości. Ale robią to i będa to
        robić, bo to sie dobrze sprzedaje, ludzie tego potrzebuja... I błędne koło.
        • triss_merigold6 O rany 18.04.10, 11:45
          Tabloidy mają określonego odbiorcę i nie jest ich zadaniem edukacja
          społeczna tylko przynoszenie dochodu więc zbyt wiele nie można się
          spodziewać. Natomiast decydenci nie powinni kierować się krzykliwymi
          leadami i bać.
          • ally Re: O rany 18.04.10, 16:50
            sprawa jest o tyle zabawna, że naczelny "Faktu" kreuje się na wielkiego
            moralistę wink
          • dlania Re: O rany 18.04.10, 17:25
            Ja nic o "decydentach" nie pisałam, tylko o odbiorze sytuacji przez prostych
            ludzi - to w dużej mierze Fakt itp. podjudzaja ludzi tekstami "a ZUs to za wasze
            pieniadze do Egiptu lata", "a kwasniewska to ma torebke za 800 zł", "a Tusk to
            sobiee lata i lata niepotrzebnie".
      • kosmitos Re: Darmozjady 18.04.10, 10:25
        różnica jest taka, że wszelkie świadczenia powinny być skorelowane z
        poziomem składek odprowadzanych przez poszczególne osoby; jeśli
        kasjerka miała odprowadzane składki od 1500 to raczej renta po jej
        śmierci powinna być znacznie niższa niż po kimś kto odprowadzał 10
        rzay tyle-proste? Fakt czyjejś śmierci nie powinien być pretekstem
        do podniesienia czyjegoś statusu; wszelkie świadczenia powinny pomóc
        zachować podobny do dotychczasowego poziom życia; a te 40 tys to
        pewnie tytułem odszkodowania z powodu katastrofy; po wypadkach
        lotniczych linie lotnicze chyba też coś wypłacają rodzinom ofiar? tu
        odpowiedzialne jest Państwo i zbudżetu państwa jest wypłacane
        odszkodowanie
        • iminlove Re: Darmozjady 18.04.10, 10:35
          Co do składek - zgadzam się. Ale te 40 tys. to są kwoty przyznane poza
          normalnie przyznawanymi odszkodowaniami/rentami. I to z tym mam
          problem.
          • triss_merigold6 Re: Darmozjady 18.04.10, 11:53
            To nie miej. Byli w składzie delegacji prezydenta RP, nie umarli na
            zawał poza godzinami pracy.
            • iminlove Re: Darmozjady 18.04.10, 16:49
              Większość jechała tam mimo wszystko w celach prywatnych. Z resztą,
              mało to wypadków w pracy?
              • ardzuna Re: Darmozjady 18.04.10, 17:00
                Każdemu przysługuje roszczenie wobec pracodawcy. Gdyby ofiary
                powytaczały procesu to nie wiem czy by się skończyło na 40 tys. A
                ten samolot był nieubezpieczony bo MON oszczedza i dlatego wpisał
                sobie do ustawy że nie ubezpiecza samolotów.
                • triss_merigold6 Re: Darmozjady 18.04.10, 17:06
                  O toto. Jedyny przewoźnik, który może być nieubezpieczony.

                  Rodziny innych, "zwykłych" obywateli, którzy zginęli w pracy, w
                  drodze do/z pracy mogą wnosić o odszkodowania od pracodawcy i od
                  ubezpieczyciela.
                  • iminlove Re: Darmozjady 18.04.10, 19:30
                    A rodziny zmarłych w katastrofie mogą pozwać państwo. Nie widzę
                    różnicy.

                    Denerwuje mnie po prostu rozdawnictwo państwowych pieniędzy w
                    zależności od tego, jak dużo szumu medialnego jest wokół danej
                    sprawy. Zaleje komuś dom - trudno; zaleje domy kilkudziesięciu
                    tysiącom ludzi podczas powodzi - rozdajemy kasę...
        • denea Re: Darmozjady 18.04.10, 10:51
          tu
          > odpowiedzialne jest Państwo i zbudżetu państwa jest wypłacane
          > odszkodowanie

          No właśnie nie, bo o to krzyku by nie było. O odszkodowania rodziny
          będą mogły wystąpić przeciw Skarbowi Państwa dopiero jak się okaże,
          że przyczyną katastrofy był np. błąd człowieka, wtedy za
          funkcjonariusza odpowiada w/w.
          Nie są to świadczenia przyznane przez pracodawcę ani odszkodowania z
          ubezpieczenia czyli takie, które dostanie pani Ania z naprzeciwka
          jeśli jej mąż nagle umrze. Wypominanie jest o to, że to są pieniądze
          przyznane specjalnie i wyjątkowo. I teraz zaczyna się wyliczanie, że
          z jakiej paki rodzice bezdzietnego kawalera mają dostać 40 tysiaków,
          jak rzeczonej pani Ani państwo grosza nie da ekstra a ona trójkę
          dzieci ma - takie tam.

          Mnie osobiście z lekka wpieniło, że wystarczyło skinienie z samej
          góry, żeby po bankach popłoch się zrobił, ułatwienia i
          przyspieszenia, bo wszak rodziny nie mają dostępu do kont. Jak w/w
          hipotetyczny mąż rozmaże się pojedynczo i mało widowiskowo po
          asfalcie, to bank ma w odwłoku, że rzeczona pani Ania została z
          pensją kasjerki w Tesco i rachunkami do zapłacenia uncertain
          • ixiq111 Re: Darmozjady 18.04.10, 11:24
            > O odszkodowania rodziny
            > będą mogły wystąpić przeciw Skarbowi Państwa

            No nie, nie przesadzaj. Tam zginęli członkowie patriotycznych
            rodzin!!!
            Chyba nie sądzisz, że rodziny osób manifestujących swój patriotyzm,
            poświęcenie w czasie kampanii wyboryczych, będą biedną ojczyznę w
            żałobie doić z kasy smile)
            Może być ciekawie smile
    • kosmitos Re: Darmozjady 18.04.10, 10:17
      prawie masz rację; to, o czym napisałaś dotyczy kierowników lub
      dyrektorów średniego szczebla; najwyższe stanowiska są zazwyczaj z
      tzw klucza partyjnego i to poważny błąd; jestem zwolenniczką
      wynagrodzeń stosownych do wymagań, o ile rzeczywiście będą to
      fachowcy.
      • kali_pso Re: Darmozjady 18.04.10, 10:25

        No ale jak sprawdzisz fachowośc takich posłów?
        Dostanie się trybun ludowy w stylu Leppera, krzykacz i destruktor
        oraz ktoś, kto ma coś konkretnego do powiedzenia i zaproponowania.
        Uposażenia dostaną takie same- może system punktowy wprowadzić?winkp
        • triss_merigold6 Proste 18.04.10, 11:49
          Demokraja nie jest idealnym systemem rządów ale na razie nie
          znaleziono lepszego.
          Posłów, senatorów, radnych, prezydentów etc. weryfikuje wyborca. A
          wyborca może być ciemny, pełen kompleksów i urazów, podatny na
          emocjonalne hasła. Fochy proszę kierować do wyborców oraz nie
          biorących udziału w wyborach.
          • the_ukrainian [...] 19.04.10, 22:47
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • ardzuna Re: Proste 19.04.10, 22:51
              Żaden jeden mądry człowiek z pomocą kilkunastu mądrych doradców nie
              jest w stanie rządzić państwem. Do tego potrzeba znacznie więcej
              mądrych osób. Prezentujesz wizję kucharki której się wydaje że
              rządzenie państwem to żaden problem intelektualny i organizacyjny.
              • the_ukrainian Re: Proste 19.04.10, 23:20
                Dlaczego? Przecież chodzi o władzę ustawodawczą a nie wykonawczą. Niech będzie
                że ja jestem jednym z doradców dyktatora. I widzę problem w postaci umieszczania
                dzieci w Domach Dziecka z powodu złych warunków lokalowych i ponoszenia wysokich
                kosztów zamiast wspomóc rodzinę finansowo. Widzę problem i wspólnie z innymi
                doradcami go rozwiązujemy tak żeby było dobrze. Widzę że spółki kolejowe mają
                poważny problem ze współpracą więc wzywam na dywanik preziów i dostają
                ostrzeżenie że albo będzie dobrze albo będą mogli na kolei co najwyżej sprzątać
                i to tak żeby błyszczało. Taka struktura państwa daje możliwości i nie ma ludzi
                nie do ruszenia. Tylko musieliby rządzić ludzie naprawdę szlachetni i z zasadami
                co by władzy nie nadużywali.
                • ardzuna Re: Proste 19.04.10, 23:45
                  the_ukrainian napisał:

                  > Dlaczego? Przecież chodzi o władzę ustawodawczą a nie wykonawczą.

                  Chyba żartujesz. Poczytaj sobie projekty ustaw na stronach sejmowych
                  to zobaczysz że nie jest to materia dla kilkunastu ekspertów. Nawet
                  świetnych.
                  • the_ukrainian Re: Proste 20.04.10, 00:31
                    Jeżeli wszystko jest skomplikowane i komplikuje się to jeszcze bardziej zamiast
                    upraszczać to w pewnym momencie nikt już tego nie będzie w stanie ogarnąć.
                    Eksperci powinni być właśnie od tego żeby potrafili to uprościć i naprawić to co
                    działa źle. Ja jako ekspert na pewno nie zajmowałbym się sprawami formalno
                    papierkowymi spółek kolejowych tylko przygotowałbym wytyczne dla ich zarządów i
                    dał termin do kiedy ma być wykonane. Wtedy Ty mogłabyś z prawdziwą przyjemnością
                    podróżować z dzieckiem koleją. A to dlatego że przede mną zarządy spółek
                    trzęsłyby portkami bo jedna moja decyzja i był prezes - nie ma prezesa. Jeśli
                    radzi sobie na prezesowskim stołku, niech zostanie kierownikiem pociągu. Bo to
                    nie może być tak jak Triss pisze że diety, wysokie pensje i nie wiadomo co
                    jeszcze za sam fakt bycia "elitą". Wynagrodzenie adekwatne do wyników pracy. Bo
                    jak ja nie dowiozę na czas to o zapłacie w kwocie ustalonej wcześniej mogę
                    zapomnieć a jak chcę zarobić więcej, muszę wozić więcej.
            • easz Re: utopia n/t 19.04.10, 23:03

        • kosmitos Re: Darmozjady 18.04.10, 17:39
          ja nie pisałam o posłach; miałam na myśli różnego rodzaju
          ministerstwa, urzędy i inne instytucje publiczne; co do posłów to
          sami decydujemy kto nimi zostaje- jakie społeczeństwo tacy posłowie
      • ardzuna Re: Darmozjady 18.04.10, 17:02
        kosmitos napisała:

        > prawie masz rację; to, o czym napisałaś dotyczy kierowników lub
        > dyrektorów średniego szczebla; najwyższe stanowiska są zazwyczaj z
        > tzw klucza partyjnego i to poważny błąd; jestem zwolenniczką
        > wynagrodzeń stosownych do wymagań, o ile rzeczywiście będą to
        > fachowcy.

        Niby masz rację ale w praktyce wygląda to tak że wynagrdzenia
        ministrów mają pułap niezależnie od fachowości i potem czasem jest
        bardzo trudno znaleźć kandydata na ministra. Tak było już w tym
        rządzie. Kończy się na tym że najlepsi ludzie ministrami nie zostają
        chyba że mają poduszkę finansową na 4 lata i duże poczucie misji.
        • triss_merigold6 Re: Darmozjady 18.04.10, 17:11
          Wysokość wynagrodzeń reguluje rozporządzenie z przelicznikiem i
          faktycznie nie jest to żaden szał w porównaniu w pensjami
          specjalistów w wielu korporacjach.
          Już pisałam ale dodam: kilka lat temu Polska miała ogromny problem z
          obsadzeniem polskiego przedstawicielstwa przy NATO w Brukseli, bo
          nikt nie chciał jechać ze względu na fatalne pensje, bez diet, bez
          dodatków. Z MSZ w pewnym momencie też nie chcieli jeździć na
          placówki, jak wprowadzono zakaz zatrudniania małżeństw. Nie opłacało
          się zwyczajnie ludziom, którzy ze względu na znajomość języków i
          doświadczenie z palcem w d.. mogą znaleźć lepiej płatną pracę.
    • kali_pso Re: Darmozjady 18.04.10, 10:22

      A wysokość pensji to jest ten czynnik, który wpływa na jakość
      wykonywanej pracy? Nie zauważyłamwink

      Jestem za tym, aby reprezentanci Polski na arenie międzynarodowej
      latali nowoczesnymi samolotami, jeżdzili dobrymi autami, dysponowali
      zapleczem na najwyższym poziomie. Ale jestem na nie jeśli chodzi o
      twierdzenie, że należy im się wyższa pensja w obecnym czasie.
    • aluc Re: Darmozjady 18.04.10, 10:23
      triss, ja ci radzę, zmień leki, twój optymizm ociera się o patologię

      masy ludowe właśnie utwierdzają się w przekonaniu, że stała im się
      rażąca niesprawiedliwość wskutek przyznania rodzinom ofiar zapomogi
      w żałosnej wysokości 40 tysięcy oraz ceremonii pogrzebowych
      finansowanych z ich kieszeni (średnio 50 gr na łeb rzeczonych mas)

      i że pogrzebu wujka Heńka nikt nie stransmituje telewizyjnie
      • triss_merigold6 Re: Darmozjady 18.04.10, 11:57
        Masom ludowym informacja o wysokości odszkodowań była kompletnie
        zbędna. Niekiedy dochodzę do wniosku, że cenzura w reżimach
        autorytarnych miewała swoje plusy.
        Tak oczywiście, śmierć wujka Heńka z powodu tętniaka ma identyczne
        znaczenie dla państwa i jego struktur jak nagła śmierć szefa NBP i
        szefa sztabu generalnego.
        Mnie krew zalewa po prostu, bo jedyny trwały spadek po realnym
        socjaliźmie to właśnie równościowo-roszczeniowe nastawienie ludu.
        • the_ukrainian Re: Darmozjady 19.04.10, 23:27
          > Tak oczywiście, śmierć wujka Heńka z powodu tętniaka ma identyczne
          > znaczenie dla państwa i jego struktur jak nagła śmierć szefa NBP i
          > szefa sztabu generalnego.

          Powiedz mi czy śmierć tego wujka Heńka, który ma czworo dzieci nie jest tragedią
          dla rodziny? Jak zostaje matka dorabiająca jako sprzątaczka i wyciągająca z tego
          aż 8 stów to jak ma utrzymać te dzieci? Śmierć prezesa NBP jest taką samą
          tragedią dla jego rodziny jak śmierć wujka Heńka dla jego rodziny. Tu nie ma
          żadnych różnic poza materialnymi na korzyść rodziny wujka Heńka.
    • denea Re: Darmozjady 18.04.10, 10:26
      Wiesz co, Triss, masz rację i jej nie masz wink
      Jak się kończył PRL, to ja się jeszcze lalkami bawiłam i naprawdę
      wydaje mi się, że demokrację mam już we krwi. Generalnie dla naszego
      pokolenia pewne rzeczy są już oczywiste, inaczej niż dla pokolenia
      naszych rodziców.
      Oczywistym jest, że trzeba zachować jakieś standardy. Zapewnić
      zaplecze i to takie, żeby nam wszystkim nie było wstyd.
      Ale też... nie wiem, czy dam radę składnie wymienić to wszystko, o
      co mi chodzi, w skrócie po prostu Polacy chyba widzą, że nasi
      reprezentanci nie wstydzą się za siebie, chociaż powinni.
      Bo podstaw etyki zawodowej wymaga się od wszystkich: ekspedientka
      powinna dobrze wydać resztę, sprzątaczka posprzątać, chirurg wyjąć
      narzędzia zanim zamknie pacjenta i to jest oczywiste.
      Natomiast cała nasza klasa rządząca od lat pokazuje nam, że nieważne
      jest, co się umie, tylko kogo się zna - te regularne skoki na stołki
      po każdych wyborach i obsadzanie czego się da "po linii". Państwo
      płaci bardzo dobre pieniądze wcale niekoniecznie tym, którzy są
      świetnymi fachowcami za ich świetną pracę, stąd kuriozalne sytuacje
      że szefem czegośtam jest człowiek kompletnie nie znający danej
      branży.
      Harce naszych posłów (i nie tylko)natomiast ocierają się o totalny
      brak wstydu, moim zdaniem sad Mogą molestować i publicznie się z tego
      śmiać, mogą upijać się w pracy, mogą prowadzić po pijanemu i
      opowiadać jakieś piramidalne bzdury na swoje usprawiedliwienie -
      generalnie to ja mam wrażenie, że oni traktują obywateli nie jak
      przedmiot swojej służby (!!!), tylko jak bandę idiotów sad
      Odpowiedzialność natomiast... no cóż, można wymyślić najgłupszą
      ustawę, a oceni nas Bóg i historia tongue_out
      I jeśli ktoś coś ma zrozumieć po tej katastrofie, to niech to będą
      oni. Oby spłynęło na nich trochę pokory, niezależnie od orientacji
      politycznej.
      • denea Re: Darmozjady 18.04.10, 10:36
        P.S. Nie chcę z drugiej strony demonizować i podkreślam, że
        dostrzegam, że wśród urzędników państowych oczywiście są ludzie o
        imponujących kompetencjach, wykonujący świetną robotę. Ty na pewno
        lepiej to wiesz smile Tylko tu u nas na dole, w Pcimiu Małym w mediach
        widać nie cichych fachowców, tylko bezczelnych kanciarzy a
        słowa "Bóg, Honor, Ojczyzna" wydają się drwiną uncertain
        Możemy sobie oczywiście dywagować nad przyczynami takiego stanu
        rzeczy, rolą dziennikarzy itp - chodzi mi tylko o to, że kasta
        polityków ma tak słabe zaufanie społeczne i tak negatywne oceny nie
        bez przyczyny. Ot.
        • triss_merigold6 Re: Darmozjady 18.04.10, 12:02
          Ich kontrowersyjne wypowiedzi i zachowania prezentują media. Zobacz,
          transmitowane są posiedzenia komisji śledczych, a nudne jak flaki
          ale za to merytorycznie lepsze posiedzenia komisji ustawodawczej czy
          polityki społecznej już nie. Można oczywiście poczytać stenogramy z
          posiedzeń (ogólnodostępne w całości w necie) ale nikt tego nie zrobi
          z własnej woli.P
          BTW skargi na elity władzy są stare jak świat, wystarczy sięgnąć do
          prasy XX-lecia międzywojennego chociażby, czy prasy francuskiej,
          brytyjskiej, amerykańskiej z XIX w.
          • denea Re: Darmozjady 18.04.10, 13:16
            Fakt, też mnie to czasem wkurza z lekka. I przyznaję, że stenogramów
            z posiedzeń żadnej z komisji nie chciało mi się nigdy szukać i
            czytać - podobno szkoda. Czasem choćby w necie spotyka się
            wypowiedzi osób, które to robią (możliwe, że muszą wink) i
            rzeczywiście, zazwyczaj mają ciekawe spostrzeżenia i chwalą
            merytorycznych posłów... O Jarudze-Nowackiej kiedyś takie słowa
            czytałam sad
            A co do tego, że narzekania na upadek elit są stare jak świat... to
            daj nam Boże, żebyś miała rację smile Możliwe, że powoduję się złudnym
            obrazem medialnym i nie jest aż tak źle - bardzo przyjemnie byłoby
            mi kiedyś stwierdzić, że byłam w błędzie.
          • the_ukrainian Efekty 19.04.10, 23:37
            > ale za to merytorycznie lepsze posiedzenia komisji ustawodawczej czy
            > polityki społecznej już nie. Można oczywiście poczytać stenogramy z
            > posiedzeń (ogólnodostępne w całości w necie) ale nikt tego nie zrobi
            > z własnej woli.P

            Ja nie jestem od czytania stenogramów. Mnie jako zwykłego obywatela interesuje
            co władza robi by żyło się lepiej. Bo coś takiego słyszałem że ma się żyć lepiej
            i wszystkim i tak czekam na to lepiej i czekam i się chyba nie doczekam. Dziś
            zatankowałem furunię i płaciłem po 4,25 za litra ropy. W zeszłym roku tankowałem
            po 3,20 nawet a jak lałem bio to i po 2,95 było. No i co? Gdzie to lepiej.
            Jechałem drogą która wygląda jak po bombardowaniu. Poznańska dwójka która jest
            trasą krajową (podobno) wygląda jak nieźle przygotowana droga lokalna. Gdzie
            więc to lepiej? A jakie fajne jazdy są z sądowym ustanowieniem mnie prawnym
            opiekunem kuzynki. Normalnie oboje byśmy już zwątpili gdyby nie można było w
            ostateczności załatwić tego na Ukrainie i tam już zamieszkać. By żyło się lepiej.
            • ardzuna Re: Efekty 19.04.10, 23:46
              the_ukrainian napisał:

              > > ale za to merytorycznie lepsze posiedzenia komisji ustawodawczej
              czy
              > > polityki społecznej już nie. Można oczywiście poczytać
              stenogramy z
              > > posiedzeń (ogólnodostępne w całości w necie) ale nikt tego nie
              zrobi
              > > z własnej woli.P
              >
              > Ja nie jestem od czytania stenogramów. Mnie jako zwykłego
              obywatela interesuje
              > co władza robi by żyło się lepiej.

              A w jaki niby sposób sprawdzasz co władza robi? Czytając "Fakt"?
              • the_ukrainian Re: Efekty 20.04.10, 00:07
                > A w jaki niby sposób sprawdzasz co władza robi? Czytając "Fakt"?

                A przeczytałaś co napisałem? A nawet jeśli przeczytałaś to nie
                wyciągasz żadnych wniosków. Nie przyjąłbym takiej kandydatki do
                pracy powyżej kasjerki w Tesco a i z tym bym się obawiał bo
                nawet na takim stanowisku trzeba umieć czytać ze zrozumieniem to co w instrukcji
                napiszą smile
        • ardzuna Re: Darmozjady 18.04.10, 17:07
          denea napisała:

          > P.S. Nie chcę z drugiej strony demonizować i podkreślam, że
          > dostrzegam, że wśród urzędników państowych oczywiście są ludzie o
          > imponujących kompetencjach, wykonujący świetną robotę. Ty na pewno
          > lepiej to wiesz smile Tylko tu u nas na dole, w Pcimiu Małym w
          mediach
          > widać nie cichych fachowców, tylko bezczelnych kanciarzy a
          > słowa "Bóg, Honor, Ojczyzna" wydają się drwiną uncertain

          W Pcimiu Małym najbardziej widoczne są samorządy i niestety to od
          ludzi zależy kogo wybierają...
          • denea Re: Darmozjady 18.04.10, 20:13
            W moim Pcimiu akurat na samorządzie niespecjalnie się psy wiesza smile
            Potrafią sobie widać zrobić dobry PR i mieszkańcy doskonale wiedzą,
            co się w mieście dzieje i komu to zawdzięczają. A że pieniędzy
            dzięki Unii więcej, to i dzieje się sporo i widać, jak się Pcim
            zmienia.
    • nangaparbat3 Re: Darmozjady 18.04.10, 11:13
      Przypomniał mi sie wierszyk, który słyszałam jeden jedyny raz w zyciu, jako
      dziecko, kiedy tato wrocil z zebrania partyjnego w 1968:
      Będą teraz nowe pensje
      W KC - co kto chce
      w rzadzie - jak kto siadzie
      ORMO i MO - trzy tysiace sto
      a reszta hołoty - po osiemset zlotych.
      Gomulka powiedzial: gówno, damy wszystkim rowno - tyle kazdemu wypadnie, ile
      sam ukradnie.


      A wracajac do rzeczywistosci - ja sama za identyczna prace zarabiam od 30 do 300
      zlotych za godzinę. Te 30 to w szkole, 300 za identyczne zadanie wykonywane dla
      innych instytucji. Mam poczucie głebokiego absurdu i tego, ze niewiele sie
      zmieniło - "jak kto siądzie" - a niekoniecznie, jaka jakosc i skutecznosc
      tudziez wage ma jego praca (owszem, uwazam ze wiekszą - a przynajmniej nie
      mniejszą -wagę ma praca z mlodziezą niz z pracownikami korporacji).

      Co do opłacania polityków - juz bym chyba wolala wprowadzic cenzus majatkowy,
      niech sie polityką zajma najbogatsi, by byla pewnosc, ze nie o kase im chodzi
      (teraz naprawde często jest inaczej).
      Z drugiej strony moj bardzo zamozny przyjaciel twierdzi, ze ludzie dziela sie na
      uczciwych i nieuczciwych, i tym ostatnim żadna kasa nie nastarczy.
      Wiec nie wiem.
      Ale że samoloty rząd powinien miec porzadne, to oczywiscie oczywistosc.
    • wieczna-gosia Re: Darmozjady 18.04.10, 11:20
      ale zdania Triss i woman sie nie wykluczaja- to znaczy przerosnieta
      biurokracja nie ma nic do tego ze w tem samolocie nie siedzialo 5
      tysiecy sekretarek i zwyklych urzednikow. A ci z kolei nie zarabiaja
      porazajaco- maja stabilna prace i przyjazne godziny co najwyzej i
      tyle kokosow- w zadnym wypadku- a to ich wlasnie jest najwiecej.

      W tym samolocie zginely osoby kluczowe dla sprawowania wladzy w
      panstwie- no chwala Bogu nie wszystkie.... Ich praca jest dluga i
      nielimitowana a ciezar odpowiedzialnosci za decyzje- orgomny.
    • nutka07 Re: Darmozjady 18.04.10, 12:10
      Zapomnialas o TVN.
    • woman_in_love ale nic nie rozumiecie 18.04.10, 12:11
      Największym mitem jest to, że (zacytuję):
      "ich praca jest dluga i nielimitowana a ciezar odpowiedzialnosci za
      decyzje- orgomny."

      W Polsce ani urzędnik gminy, ani urzędnik skarbówki, ani poseł, ani
      minister, ani żaden inny urzędnik praktycznie za nic nie odpowiadają.
      Odpowiedzialność jest wtedy gdy jest to ODPOWIEDZIALNOŚĆ PRAWNA - za
      podjęte decyzje (złe lub nie podjęcie ich). Owszem, ci ludzie mogą
      wylecieć z roboty gdy zdecydują tak wyborcy. Mogą też wylecieć z
      roboty gdy zmieni się opcja polityczna na górze, ale to praktycznie
      tyle. Czy poseł zagłosuje za tym czy za tamtym nie ma (dla niego)
      większego znaczenia - oceni go najwyżej historia. Pozornie. Bo
      oczywiście w Polsce o zmarłych nie mówi się źle - więc nawet historia
      też nie za bardzo oceni takiego posła czy urzędnika.

      Ja rozumiem, że niektóre z was mają jakąś własną, wewnętrzną
      "odpowiedzialność" i nie mogły by być posłankami bo by się bały (nie
      wiadomo właściwie czego), ale niestety to tak nie działa.
      • triss_merigold6 Re: ale nic nie rozumiecie 18.04.10, 12:22
        Ponoszą odpowiedzialność konstytucyjną i polityczną. Prawną w
        zakresie służbowym (urzędnicy, wojskowi) także. Co do posłów i
        senatorów to taką a nie inną konstrukcję wolnego mandatu masz w
        konstytucji.
        Do szału mnie doprowadza jak masy ludowe, bez pojęcia o
        funkcjonowaniu państwa i instytucji, mają tupet oceniać wysokość
        wynagrodzeń, diet i uposażeń. Bo dekle nie mają pojęcia, że np.
        dieta poselska jest po to, żeby poseł zjadł obiad w restauracji
        sejmowej zamiast dowozić z domu w dwojakach, albo oddał koszulę do
        pralni zamiast prać w umywalce (w pokojach poselskich nie ma pralek
        ani kuchenek zaznaczam).
        Masy ludowe nie mają pojęcia, że Polska miała duży problem, żeby
        skompletowac obsadę polskiego przedstawicielstwa przy NATO w
        Brukseli - nikt nie chciał jechać ze względu na fatalne pensje.
        • woman_in_love Re: ale nic nie rozumiecie 18.04.10, 12:28
          Odpowiedzialność polityczna - to żadna odpowiedzialność.
          Konstytucyjna zresztą też.
          • echtom Re: ale nic nie rozumiecie 18.04.10, 12:31
            Otóż to - jedyną dotkliwie odczuwalną jest odpowiedzialność finansowa.
          • triss_merigold6 Re: ale nic nie rozumiecie 18.04.10, 12:32
            Polityczna to m.in. weryfikacja wyborcza. Sorry ale Lepper,
            Giertych, Beger, Polska Partia Przyjaciół Piwa (sejm I kadencji) i
            inni znani i lubiani nie zostali podstępnie podrzuceni do parlamentu
            tylko uzyskali głosy wyborców.
            • easz Re: ale nic nie rozumiecie 19.04.10, 22:45
              triss_merigold6 napisała:

              > Polityczna to m.in. weryfikacja wyborcza. Sorry ale Lepper,
              > Giertych, Beger, Polska Partia Przyjaciół Piwa (sejm I kadencji) i
              > inni znani i lubiani nie zostali podstępnie podrzuceni do
              parlamentu
              > tylko uzyskali głosy wyborców.

              Mam wrażenie, że zwykle to te same twarze się kręcą w kółko i jak
              raz już trafią w młyn, to na zawsze. Nie, nie ma u nas faktycznej
              weryfikacji przy urnach, zwykle jest za to głosowanie na tzw.
              mniejsze zło i te same opatrzone gęby częstokroć. Przynajmniej tu,
              gdzie ja głosuję, ale wydaje mi się, że nie tylko tu. Ew. nadzieja w
              zmianach pokoleniowych.

              Niektórych więc cechuje poczucie bezkarności i braku
              odpowiedzialności wobec tego. A potem trzeba czekać lata na
              odkręcanie bubli.
              • ardzuna Re: ale nic nie rozumiecie 19.04.10, 22:46
                A na kogo ty głosowałas i jak starannie wybrałaś swojego kandydata?
                A moze mu pomagałaś w kampanii wyborczej?
                • easz Re: ale nic nie rozumiecie 19.04.10, 23:02
                  ardzuna napisała:

                  > A na kogo ty głosowałas i jak starannie wybrałaś swojego
                  kandydata?

                  Wybrałam z tego, co było. Oczywiście wolałabym, żeby było inaczej. I
                  dlatego też jestem tym bardziej w stanie zrozumieć niektórych ludzi,
                  którzy nie darzą szacunkiem tych, na których nawet sami głosowali.

                  Teraz mam upatrzone pewne osoby i je sprawdzamwink ale wątpię, żeby
                  coś z tego było, jeśli ustawa parytetowa nie przejdzie a nie
                  przejdzie.

                  > A moze mu pomagałaś w kampanii wyborczej?

                  Nie, ale moja koleżanka kiedyś pomagała i tak się rozczarowała
                  widokiem z bliska, że o ile wiem, od tamtego czasu olewa wybory
                  zupełnie, każde, ale szczegółów nie znam.
        • echtom Re: ale nic nie rozumiecie 18.04.10, 12:30
          Widzę, że masz bogate doświadczenie w pracy parlamentarzysty, więc jako ta ciemna masa ludowa lepiej zamilknę.
          • triss_merigold6 Re: ale nic nie rozumiecie 18.04.10, 12:34
            Powinnam się wstydzić, że mam?
            Każda informacja jest jawna, wystarczy zajrzeć na strony internetowe
            instytucji.
          • nangaparbat3 Re: ale nic nie rozumiecie 18.04.10, 12:35
            echtom napisała:

            > więc jako ta ciem
            > na masa ludowa lepiej zamilknę.
            >

            A już bezwzglednie powinnaś zamilknac jako "dekiel".

            Triss, nie zdzierzyłaś zaloby, czy co?
            • triss_merigold6 Re: ale nic nie rozumiecie 18.04.10, 12:41
              Pracowałam przy tym cały tydzień, wystarczy?
              Właśnie ci, którzy regularnie odnoszą się do wysokości wynagrodzeń
              osób zajmujących wysokie stanowiska państwowe powinni siedzieć
              cichutko i dokształcać się. Bo brak wiedzy - wbrew temu co podawano
              masom ludowym w PRL - powinien być powodem do wstydu. Czas aby mit
              równości umarł, nie wszyscy są równi pod względem potencjału
              intelektualnego, wykształcenia, przydatności zawodowej, zajmowanych
              stanowisk i wynagrodzeń.
              • nangaparbat3 Re: ale nic nie rozumiecie 18.04.10, 12:46
                To prawda, ze nie wszyscy sa rowni.
                Ale dowodzenie tej prawdy na przykladzie polskich politykow (z całym szacunkiem
                dla wielu) nie jest chyba najszczęśliwszym pomyslem.
                • kub-ma Re: ale nic nie rozumiecie 18.04.10, 13:54
                  Całkiem normalnym pomysłem, bo to my ich wybraliśmy i są znakomitym
                  obrazem naszego społeczeństwa.
              • the_ukrainian Re: ale nic nie rozumiecie 19.04.10, 22:41
                > Pracowałam przy tym cały tydzień, wystarczy?

                Prawie mi Cię szkoda smile) Zapraszam na rozwożenie spożywki w okresie
                przedświątecznym. Są takie 2 tygodnie że od rana do wieczora, deszcz nie deszcz,
                śnieg nie śnieg i zapieprza się z towarem i jeszcze trzeba się dobrze sprężać
                żeby zdążyć wszystko porozwozić.
        • the_ukrainian Re: ale nic nie rozumiecie 19.04.10, 22:35
          > Masy ludowe nie mają pojęcia, że Polska miała duży problem, żeby
          > skompletowac obsadę polskiego przedstawicielstwa przy NATO w
          > Brukseli - nikt nie chciał jechać ze względu na fatalne pensje.

          Za takie gadki to należałoby takiego pajaca natłuc po gębie i na kopach wygnać
          tam skąd przyjechał. Komu oni chcą wstawiać gadki o fatalnych pensjach? Może mi
          bo ja zarabiam przecież kolosalne pieniądze. Wychodzi mi jakieś 21 tysięcy bez
          paru złotych. Szkoda tylko że rocznie. W kontekście mojej pensji jakakolwiek
          gadka o dietach posła na obiadki w sejmowej knajpie, to zwykły pospolity bełkot
          pijaczka spod budy z piwem. Powiedz mi co mnie obchodzą obiadki posła i jego
          koszule? Czy ktoś się martwi o moje obiady, koszule, gacie i spanie?
          • ardzuna Re: ale nic nie rozumiecie 19.04.10, 22:42
            Skoro nie odróżniasz posła od przedstawiciela przy NATO to nie
            zasługujesz na lepszą pensję.
            • the_ukrainian Re: ale nic nie rozumiecie 19.04.10, 23:13
              Odróżniam. I co z tego?
              • ardzuna Re: ale nic nie rozumiecie 19.04.10, 23:44
                Nie widać żebyś odrózniał a nawet jeśli nie odróżniasz to nie
                wyciągasz żadnych wniosków. Nie przyjęłabym takiego kandydata do
                pracy powyżej magazyniera a i z magazynierem bym się obawiała bo
                nawet na takim stanowisku trzeba myśleć.
        • easz Re: ale nic nie rozumiecie 19.04.10, 22:52
          triss_merigold6 napisała:

          > Do szału mnie doprowadza jak masy ludowe, bez pojęcia o
          > funkcjonowaniu państwa i instytucji, mają tupet oceniać wysokość
          > wynagrodzeń, diet i uposażeń. Bo dekle nie mają pojęcia, że

          Jak cię czytam, to właściwie nie rozumiem co Cię aż tak dziwi? Toć
          to zupełnie jak Ty, tylko Ty oceniasz sobie lekko, że tacy to a
          tacy, to dekle.
      • echtom Re: ale nic nie rozumiecie 18.04.10, 12:28
        > W Polsce ani urzędnik gminy, ani urzędnik skarbówki, ani poseł, ani
        > minister, ani żaden inny urzędnik praktycznie za nic nie odpowiadają.

        No właśnie - nie spotkałam się z przypadkiem, by urzędnik skarbówki, który błędną decyzją doprowadził firmę do bankructwa, pokrył jej straty z własnej kieszeni.
        • ardzuna Re: ale nic nie rozumiecie 18.04.10, 17:09
          Nie byłoby go stać przez najbliższych 30 lat. Zgoda że powinien
          ponosić konsekwencje służbowe ale czy sama poszłabyś do pracy w
          której za jeden błąd musiałabyś zapłacić pół miliona? Bo ja nie. I
          nie wiem kto by poszedł.
        • easz Re: ale nic nie rozumiecie 19.04.10, 22:51
          echtom napisała:

          > No właśnie - nie spotkałam się z przypadkiem, by urzędnik
          skarbówki, który błędną decyzją doprowadził firmę do bankructwa,
          pokrył jej straty z własnej kieszeni.

          Dużo mówi się ostatnio o wprowadzeniu odpowiedzialności finansowej
          urzędników różnych szczebli i to jest dobry pomysł, ale nie jestem
          pewna, czy w sytuacji takiej jaka jest u nas - niekompatybilności
          przepisów, ich pomieszania z poplątaniem i niedouczenia ludzi. Żeby
          od kogoś wymagać i ew. go karać, najpierw musi mieć taki ktoś
          możliwość odpowiedniego przygotować się do tego. U nas mam wrażenie
          stanie na tym, że będzie się tylko wymagać od urzędnika a gąszcz
          przepisów sobie.
      • kub-ma Re: ale nic nie rozumiecie 18.04.10, 13:51
        Ale wybieramy ludzi, którzy mają sumienie. W znakomitej większości
        są to ludzie odpowiedzialni, działający w zgodzie z własnym
        sumieniem. Tak jak większość z nas. Ja staram się wykonywać swoją
        pracę dobrze nie dlatego, że poniosę taką czy inną odpowiedzialność
        przy złych decyzjach, ale dlatego, że chcę ją wykonać dobrze.
        • woman_in_love tak, tak, pocieszaj się dalej 18.04.10, 14:44
          Tu przykład wspaniałości i mądrości naszych elit:

          biznes.onet.pl/zloza-lupkowe-w-prezencie-dla-amerykanow,18567,3210204,1,prasa-detal
          • kub-ma Re: tak, tak, pocieszaj się dalej 18.04.10, 15:21
            Nasze elity podejmują też złe decyzje. Ale to my ich wybraliśmy i to
            my mamy ich rozliczyć. I następnym razem wybrać tych mądrzejszych.
            Czy inne państwa mają lepszy sposób rozliczania elit?
            • triss_merigold6 Re: tak, tak, pocieszaj się dalej 18.04.10, 15:27
              Mogę z historii przytoczyć dziesiątki przykładów innej formy wymiany
              elit niż przy pomocą kartki wyborczej: zamachy stanu, czystki,
              sfingowane procesy, masowe rozstrzeliwania, wyrzynanie w pień całych
              rodów i klanów.
              Zdaje się jednak, że w państwie demokratycznym jedyną dopuszczalną
              formą jest owa karta wyborcza. Z której zresztą niemal połowa
              obywateli nie korzysta wcale, poniewaz ma to w d..e.
              • woman_in_love Re: tak, tak, pocieszaj się dalej 18.04.10, 15:31
                W przypadku gdy nie ma jednomandatowych okręgów wyborczych, nie można
                zwalać wszystkiego na wyborców - nie każdy polityk, który został
                posłem, został nim poprzez wybór. Szczęśliwcy uzyskali tą funkcję
                dzięki specyficznej ordynacji wyborczej.
                • triss_merigold6 Re: tak, tak, pocieszaj się dalej 18.04.10, 15:36
                  O ile pamiętam, nie ma listy krajowej od dawna.

                  Każdy polityk, który został posłem został nim przez wybór - można
                  sprawdzić na stronach posłów jaką liczbę głosów otrzymał. Ściślej
                  rzecz biorąc przez oddanie głosu na listę zarejestrowanego komitetu
                  wyborczego i na nazwisko posła. X stawia się przy konkretnej osobie.
                  Polska ordynacja wyborcza jest absolutnie typowa dla systemów
                  wielopartyjnych.
    • gazeta_mi_placi Re: Darmozjady 18.04.10, 12:32
      Bardzo mądry post w zalewie postów innych emamowych prostaczek dla których
      żałobą jest brak bajki dla dziecka i brak możliwości zakupu pietruszki na obiad
      w dzień żałoby,nie wspominając już o komentowaniu zawrotnej kwoty 40 000zł za
      śmierć członka rodziny.
    • woman_in_love męczą mnie te wasze achy i ochy na temat 18.04.10, 14:47
      wielkości i wspaniałości naszych polityków.

      Tu jest tego przykład z ostatnich dni:
      biznes.onet.pl/zloza-lupkowe-w-prezencie-dla-amerykanow,18567,3210204,1,prasa-detal

      Dla wtórnych analfabetów - zwróćcie uwagę na zdanie: "Polska dostanie
      w postaci opłaty licencyjnej góra 1 proc. przychodu z wydobycia gazu.
      Dla porównania w USA stawki te wynoszą 20 proc."

      Tacy są właśnie nasi politycy. I nie jestem wyznawczynią RM ani jakąś
      lewaczką. Po prostu rozśmiesza mnie już debilizm naszych elit i wasz
      - bo to wy jesteście takimi bezkrytycznymi wyborcami. Co widać po tym
      wątku.
      • wieczna-gosia Re: męczą mnie te wasze achy i ochy na temat 18.04.10, 14:57
        na zlozach lukowych to akurat ja sie troche znam- nie ma
        potwierdzonych zloz lupkowych w Polsce. Nie wiemy czy sa, nie wiemy
        jak sa cenne. Nic nie wiemy. Technologia sprawdzania tej "niewiedzy"
        jest na tyle droga, ze najwyrazniej nas na nia nie stac.

        Poza tym jedyne wystawione koncesje sa na "rozpoznanie"- nie ma
        jeszcze koncesji na eksploracje. Koncesja na eksloracje albowiem jest
        udzielana wylacznie na podstawie dokumentacji rozpoznanego zloza.
        Owszem NAJCZESCIEJ jest tak ze rozpoznawacz dostaje prawo wydobycia,
        ale to nie jest przepis. Poza tym w wrtykule jest blad- PIERWSZE
        odwierty beda w maju a wiec prace sie jeszcze nie zaczely.
        • wieczna-gosia Re: męczą mnie te wasze achy i ochy na temat 18.04.10, 15:00
          to co wiemy- ze na badaniach sesjsmicznych wychodza podobne uklady
          utworow w ktorych w stanach znaleziono gaz lupkowy. I na tej
          podstawie wnioskjemy ile tego gazu moze byc. Ale np. nasze utwory sa
          duzo gezsiej pociete uskokami- bo to jest tzw. strefa T-T bardzo
          aktywna sejsmiczie, oraz przedgorze karpackie rownie aktywne.
          Amerykanie zas maja tysiace km bez jednego uskoku.
          • epistilbit Re: męczą mnie te wasze achy i ochy na temat 18.04.10, 19:06
            A mnie uczą, że skały łupkowe są. A to czy są w nich złoża gazu to jedna wielka
            niewiadoma, a jak nawet będą, to na dzień dzisiejszy nie ma technologii by je
            wydobyćtongue_out także woman in love pudło wink
      • triss_merigold6 Re: męczą mnie te wasze achy i ochy na temat 18.04.10, 15:18
        Elity władzy są wygenerowane przez społeczeństwo. Nie narzucone tym
        razem.
        Poza tym, jak znakomita większość mylisz polityków z wyboru z
        urzędnikami lub szefami instytucji. Nie przypominam sobie abym
        wybierała Rzecznika Praw Obywatelskich czy prezesa IPN. Mylisz,
        również jak większość, władze ustawodawcze z wykonawczymi.
        • lusitania2 Re: męczą mnie te wasze achy i ochy na temat 18.04.10, 15:26
          triss_merigold6 napisała:

          .
          > Poza tym, jak znakomita większość mylisz polityków z wyboru z
          > urzędnikami lub szefami instytucji. Nie przypominam sobie abym
          > wybierała Rzecznika Praw Obywatelskich czy prezesa IPN.

          z tymi przykładami świetnie udało ci się trafić.
          Szkoda tylko, że sobie w stopę.


          • triss_merigold6 Re: męczą mnie te wasze achy i ochy na temat 18.04.10, 15:30
            To przypomnij proszę, kiedy miałam okazję skorzystać z czynnego
            prawa wyborczego i wybierać bezpośrednio prezesa IPN, RPO, prezesa
            NBP, członków KRRiT, Rzecznika Praw Dziecka.
        • woman_in_love Re: męczą mnie te wasze achy i ochy na temat 18.04.10, 15:28
          Oczywiście że wybrałaś - pośrednio, poprzez prezydenta lub Sejm.
          Wybrałaś w ten sposób prezesa NBP, IPN, RPO i wielu innych.
          Ci ludzie są w takiej samej mierze politykami jak i urzędnikami.

          Ty niestety nadal nie rozumiesz tego, że władza ustawodawcza i
          ustawodawcza przenika się - sejm mając możliwość powoływania równych
          urzędników ma de facto władzę wykonawczą.
          • triss_merigold6 Re: męczą mnie te wasze achy i ochy na temat 18.04.10, 15:39
            Zasada wolnego mandatu się kłania. Mogę jedynie mieć nadzieję, że
            dany poseł lub prezydent na którego głosowałam, zagłosuje za
            kandydatem na urząd, który spełnia moje prywatnoobywatelskie
            oczekiwania. Natomiast wymagać nie mogę, ponieważ nie istnieje coś
            takiego jak instrukcje dla posłów, żadne wcześniejsze obietnice nie
            mogą być egzekwowane.
            • the_ukrainian Re: męczą mnie te wasze achy i ochy na temat 19.04.10, 23:45
              > Natomiast wymagać nie mogę, ponieważ nie istnieje coś
              > takiego jak instrukcje dla posłów, żadne wcześniejsze obietnice nie
              > mogą być egzekwowane.

              Sama napisałaś w innym miejscu "Mogę z historii przytoczyć dziesiątki przykładów
              innej formy wymiany elit niż przy pomocą kartki wyborczej: zamachy stanu,
              czystki, sfingowane procesy, masowe rozstrzeliwania, wyrzynanie w pień całych
              rodów i klanów". Skoro obietnice nie mogą być egzekwowane w cywilizowany sposób
              to chyba te "inne formy" wymiany elit nie powinny Cię dziwić jak ludek weźmie
              sprawy w swoje ręce.
      • kub-ma Re: męczą mnie te wasze achy i ochy na temat 18.04.10, 15:37
        Debilizm ... hmmm ... Zawsze zastanawia mnie, dlaczego dyskusja
        schodzi do takich argumentów.
    • ally Re: Darmozjady 18.04.10, 16:57
      zgadzam się, że porównywanie uposażeń posła z pensją pani z Tesco to idiotyzm,
      ale uważam również, że pensja pani z Tesco jest skandalicznie niska, i może stąd
      te nagłówki tabloidów? czy np. w Niemczech motyw "pasą się za nasze" jest równie
      popularny? ktoś wie?


      • triss_merigold6 Re: Darmozjady 18.04.10, 17:02
        Też jest popularny.
        W Polsce rozpiętość dochodów wcale nie jest duża, mieścimy się mniej
        więcej pośrodku krajów EU.
        • ally Re: Darmozjady 19.04.10, 17:45
          nie tyle o rozpiętość dochodów mi chodziło, co po prostu o żałośnie niskie (w
          kategoriach bezwzględnych, bez porównywania z kimkolwiek) dochody osób, które są
          targetem "Faktu". w Polsce zarabia się źle, więc myślałam, że może stąd aż tyle
          niechęci do tych trochę bogatszych. no ale skoro w Niemczech jest to samo, to
          się wycofuję.

          a tak btw, a propos tej rozpiętości, to nie administracja państwowa na nią
          pracuje. np. pensje posłów są przyzwoite, ale nie oszałamiają, jeśli porówna się
          je np. z dochodami dyrektorów w przeróżnych korpo.
    • kol.3 Re: Darmozjady 18.04.10, 17:31
      Na stanowiskach urzędniczych wymagania co do kwalifikacji są, tylko
      pytanie, ile osób zatrudnianych spełnia te wymagania. Niestety często
      gęsto jedynym kryterium (nie twierdzę, że zawsze - ktoś musi
      pracować) przyjmowania do pracy w administracji jest przynależność
      do aktualnie rządzącej partii. Wykształcenie ogranicza się do
      skończonych lub nieskończonych studiów na prywatnej uczelni,
      znajomość języków podaje się w cv, ale gdy przychodzi otworzyć buzię
      w języku obcym, angażuje się tłumacza.
      Stąd w urzędach mamy np. bezpartyjną osobę z dwoma fakultetami i
      dwoma językami (biegle), która zarabia 2500 brutto, i absolwenta
      prywatnej uczelni, który zarabia 7 kawałków i jest na stanowisku
      kierowniczym, ale jest to członek topowej partii.
      Niestety do różnych partii zapisuje się cała masa cynicznych
      niedouków, którzy potem podpierając się przynależnością partyjną i
      kontaktami, zajmują kluczowe stanowiska w administracji.

      Cóż, kucharce rządzenie państwem może się nie udać, ale jak widać
      profesorowi również nie.
      • ardzuna Re: Darmozjady 18.04.10, 18:32
        Widzę ze pojęcie o administracji to może masz wyniesione z
        lektur "Faktu".
        • kol.3 Re: Darmozjady 18.04.10, 23:23
          Niestety, 20 lat pracy w administracji publicznej.
          • ardzuna Re: Darmozjady 18.04.10, 23:36
            Więc mamy doświadczenie w innych administracjach.
      • epistilbit Re: Darmozjady 18.04.10, 19:08
        Zasadniczo zgadzam się z triss. Jednakże wystarczy przejść się do byle jakiego
        urzędu na chybił - trafił i spróbować coś załatwić. Wszystkie tamtejsze biurwy
        pani z tesco bije w przedbiegach.
        • denea Re: Darmozjady 18.04.10, 20:36
          epistilbit napisała:

          > Zasadniczo zgadzam się z triss. Jednakże wystarczy przejść się do
          byle jakiego
          > urzędu na chybił - trafił i spróbować coś załatwić. Wszystkie
          tamtejsze biurwy
          > pani z tesco bije w przedbiegach.

          No nie wiem, ja mam zgoła inne doświadczenia. Nie wiem, może dlatego
          że w moim regionie jest duże bezrobocie, mało pracy dla kobiet a
          firmy prywatne oferują naprawdę żałosne warunki - więc jak już babki
          mają tę pracę w urzędzie, to ją szanują ? Ale ilekroć chcę coś
          załatwić czy nawet dowiedzieć się przez telefon, spotykam się z
          chęcią pomocy i uprzejmością. Jak czegoś pani nie wie, to mówi gdzie
          mogę się dowiedzieć.
          Ja wiem, jak odbywa się przynajmniej część konkursów wink, ale być
          może jest z czego wybierać i tu, gdzie mieszkam, na obsługę w
          urzędach raczej nie można narzekać, naprawdę.
          Kolejki są - jak sprowadza się setki tysięcy aut, to wiadomo, że się
          czeka w Wydziale Rejestracji; jak się wymienia dowody to wiadomo, że
          jest tłum w Wydz. Ewidencji - ale widać próby takiej organizacji,
          która oszczędzi fatygi ludziom, np rejestracja na konkretny dzień i
          godzinę.
          A że jest masakryczna biurokracja i z byle pierdołą trzeba naznosić
          dziesięć bzdetnych świstków ? To akurat najmniej wina tych, co tam
          pracują. To nasi wybrańcy wszak tworzą przepisy i od lat wielu nie
          potrafią uprościć tych istniejących uncertain
          • maggot.maggot Re: Darmozjady 18.04.10, 21:49
            a ile kosztuje miejsce na powazkach?
            przeciez nie pochowaja ich na wolce weglowej, sorry.
            to sa konkretne kwoty. kilkadziesiat tysia.
            rodziny airbusa lecacego z rio dostaly 17,5 tysiaca euro per piece.
            a kwoty moga byc znacznie wyzsze.

            "Według międzynarodowych konwencji, jeśli na pokładzie samolotu dojdzie do
            wypadku, która spowoduje śmierć pasażera, jego rodzina ma prawo do odszkodowania
            sięgającego 109 tysięcy euro, nawet jeżeli przewoźnik nie zawinił. "
    • easz Re: Darmozjady 19.04.10, 21:47

      triss_merigold6 napisała:

      > Mam nadzieję, że katastrofa w minimalnym choć stopniu przybliży
      > masom ludowym czytającym Onet i "Fakt" zadania i funkcjonowanie
      > struktur państwowych i skończy się zestawianie uposażeń poselskich
      i
      > pensji urzędników z kasą jaką zarabia ekspedientka w Tesco czy
      > nauczyciel.

      Imo mogłoby nie być takiego gadania nie tyle gdyby rozziew pomiędzy
      wynagrodzeniami był mniejszy, ale gdyby gadający harujący za tę
      swoją harówkę dostawali coś więcej niż minimalną, za co można by
      było żyć.

      Poza tym, co by zmienił nowszy samolot, jeśli organizacja i
      podejmowanie decyzji nawalałyby tak samo, jak w tym przypadku, bo
      przyczyny są e, niematerialne bym powiedziała. Kasa w błoto tak, czy
      siak.
      • ardzuna Re: Darmozjady 19.04.10, 22:04
        easz napisała:

        > Imo mogłoby nie być takiego gadania nie tyle gdyby rozziew
        pomiędzy
        > wynagrodzeniami był mniejszy, ale gdyby gadający harujący za tę
        > swoją harówkę dostawali coś więcej niż minimalną, za co można by
        > było żyć.

        Zdaje sie ze rynek ustala cenę za pracę kasjerki w Tesco niestety. W
        niektórych urzędach poniekąd też bo ludzie tak spieprzali z pracy że
        trzeba było popodnosić trochę pensje bo inaczej nic by nie działało.
        Jednak w ministerstwach coś się robi i nie da sie pracować jeśli co
        roku odchodzi 1/3 staffu.
        • easz Re: Darmozjady 19.04.10, 22:35
          ardzuna napisała:

          > Zdaje sie ze rynek ustala cenę za pracę kasjerki w Tesco niestety.
          W niektórych urzędach poniekąd też bo ludzie tak spieprzali z pracy
          że trzeba było popodnosić trochę pensje bo inaczej nic by nie
          działało.

          Hm. Czyli jednak nie tylko tzw. rynek?

          Ja się czasem ludziom, pardą, deklom nie dziwię, no bo jeśli o tyle
          więcej zarabia taka pani Hojarska?
          A media udatnie takie nastroje podkręcają. Jeśli chodzi o obecną
          sytuację, żałobę itd, to ja bym w ogóle za pewne rzeczy się nie
          brała, bo klimat nie jest zwyczajny a jaksiś anormalny i niektóre
          rzeczy się wydają karykaturalne ponad przeciętność.
          • ardzuna Re: Darmozjady 19.04.10, 22:44
            easz napisała:

            > Ja się czasem ludziom, pardą, deklom nie dziwię, no bo jeśli o
            tyle
            > więcej zarabia taka pani Hojarska?

            A kto wybrał Hojarską na posłankę jeśli nie ludzie, pardą dekle?
            Poza tym najwyraźniej takiej Hojarskiej posłowanie się opłaca.
            Dobremu fachowcowi już niekoniecznie. Dobyr prawnik miesięcznie
            zarabia klia razy tyle co miała Hojarska z tą jej niebotycznie
            wysoką dietą.
    • dzika41 Re: Darmozjady 19.04.10, 22:11
      Masz rację Tris.
      Ja wychodzę z założenia że skoro chcieliśmy demokracji to podporządkujmy się jej.
      Skoro wybieramy naszych reprezentantów to zapewnijmy im godziwą (baaaaardzo
      godziwą ) zapłatę, kupujmy dla nich samoloty.
      To Oni nas reprezentują, bez względu na to z której strony są.

      "Stąd fochy o wysokość odszkodowań. "

      Lepiej żeby państwo wypłaciło teraz rodzinom po 40 tys niż żeby później rodziny
      miały się starać o odszkodowania w procesach cywilnych (lot nie był
      ubezpieczony). Choć jedno niestety nie wyklucza drugiego.
    • osa551 Re: Darmozjady 19.04.10, 22:47
      Ja tam uważam, że do polityki powinni iść ludzie z biznesu, którzy zdążyli
      zdobyć niezbędne doświadczenie, efektywność w pracy oraz zdążyli już zarobić
      tyle pieniędzy, żeby działając w polityce nie musieli łapać "okazji".

      Wtedy nie byłoby efektu "dorwania się do żłoba"

      Wtedy pewnie byłoby i efektywnie i bez przekrętów, ale oczywiście to utopia.

      Czytelnicy Faktu wybierają jak wybierają.
      • ardzuna Re: Darmozjady 19.04.10, 22:50
        osa551 napisała:

        > Ja tam uważam, że do polityki powinni iść ludzie z biznesu, którzy
        zdążyli
        > zdobyć niezbędne doświadczenie, efektywność w pracy oraz zdążyli
        już zarobić
        > tyle pieniędzy, żeby działając w polityce nie musieli
        łapać "okazji".

        A ilu takich jest? Już teraz ich droga do polityki i wysokich
        stanowisk jest otwarta. Jakoś tych postaci nie widać. W niektórych
        ministerstwach urzadza się łapankę kandydatów na wiceministrów jak
        jest zmiana rządu.
        • osa551 Re: Darmozjady 19.04.10, 22:58
          Dlatego napisałam, ze to utopia niestety.
    • the_ukrainian Re: Darmozjady 19.04.10, 23:10
      > Największą krzywdą jaką uczyniły władze PRL społeczeństwu było
      > wmówienie masom pracującym miast i wsi, że wszyscy mają równe
      > żołądki

      Chcesz powiedzieć że NIE mają? I że jedni mają się obżerać kawiorem, zachlewać
      burżujskie ryje Camusem a w tym samym kraju są dzieci niedożywione bo podobno
      NIE MA dla nich pieniędzy?

      > Stąd m.in. żenujące spory o zakup odpowiednich samolotów - koszty
      > zestawiane przez prasę tabloidową ze skargami emerytki Helenki i
      > rencisty Zygmunta, którzy nie mają na leki i zadłużyli się w
      > Providencie.

      Coś mi się wydaje i nawet takie są doniesienia, komunikaty że tym razem to nie
      samolot zawinił więc nie ma racjonalnego argumentu o konieczności wymiany floty
      na nowszą. Tak samo rozwaliliby się każdym innym nawet gdyby był ze złota i
      wysadzany kamieniami szlachetnymi. Wystarczy że sobie limuzyny wymieniają a
      płacę za to między innymi ja.

      > Tymczasem jeśli państwo ma sprawnie funkcjonować to powinno także
      > odpowiednio wynagradzać,

      Myślę że jakby tak uprościć administrację państwową, stanowienie prawa zostawić
      ludziom wykształconym w tym zakresie, a nie pani od kurwików czy panom od
      ujeżdżania Melexów to wszystko zaczęłoby sprawniej funkcjonować. A gdyby tak
      jeszcze skończyć z obsadzaniem stanowisk z klucza partyjnego a wzamian obsadzać
      je fachowcami to byłoby prawie idealnie. I może na nowy samolocik by się
      znalazło i na odpowiednie pensje dla tych którzy na nie zasługują a nie dla tych
      różnych Mirów, Zdzichów, Rychów.

      > skończy się zestawianie uposażeń poselskich i pensji urzędników z
      > kasą jaką zarabia ekspedientka w Tesco czy nauczyciel.

      Chcesz powiedzieć że byle pierdzistołek od razu jest elitą narodu i najlepiej
      jeszcze mu dać mieszkanie służbowe w Warszawie i kamerdynera bo przecież nie
      godzi się żeby elita narodu zajmowała się tak przyziemnymi spawami jak
      napuszczenie sobie wody do wanny. "Janie, przygotuj kąpiel".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka