Dodaj do ulubionych

Teoria szwagierki :P

17.05.10, 22:04
Według siostry mojego mezczyzny lepiej abysmy mieszkli blisko niej i
reszty siostr niż mojej pracy bo "w razie czego ktoś bedzie mogł się
zajac naszym dzieckiem."

W tej chwili mieszkamy dokladnie w polowie drogi między moją pracą a
jego rodziną. Do pracy mam około 35 min samochodem - metrem godzinę,
do rodziny mojego mezczyzny też około pol godziny samochodem, godzine
meterm. Ich zdaniem mieszkamy na "końcu swiata" i ciągle slyszę "you
will see", że będę miala problem kiedy będę potrzebowac z kimś
zostawic malą. Jej zdaniem lepiej żebym mieszkala blisko nich i
codziennie jexdziła do pracy dwie godziny w jedną stroną
transportem publicznym lub godzine samochodem (jeśli nie ma korków!)
- a w godzinach rannych i popoludniowo-wieczornych sa zawsze.

Może jestem malo rodzinna, ale naprawdę nie rozumiem tych teorii.

Czy ktos się spotkal z czyms takim, żeby dojeżdżać do pracy dwie
godziny tylko dlatego by miec mamę/tate/ siostre/brata, a najlepiej
wszystkich naraz pod nosem?
Obserwuj wątek
    • kub-ma Re: Teoria szwagierki :P 17.05.10, 22:10
      Pół godziny samochodem do rodziny to właściwie pod nosem.
      • marcysia51 Re: Teoria szwagierki :P 17.05.10, 22:15
        Nasza rodzina raczej trzyma sie w "kupie" własnie w razie pomocy.wszyscy
        mieszkamy w jednej dzielnicy i jest OK smileI wszyscy mamy jednakowo do pracy smile
    • graue_zone Re: Teoria szwagierki :P 17.05.10, 22:16
      Mam wrażenie, że ciągle i z uporem nie zauważasz różnic kulturowych między Tobą
      a rodziną Twojego mężczyzny. Gdybyś była z Niemcem albo kimś ze Skandynawii,
      mogłabyś mieszkać na końcu świata, a i tak nikt nie interesowałby się tym, gdzie
      mieszkasz, czy masz z kim zostawić dziecko i jak często się widujecie (choć
      znam wyjątki temu przeczące).
      • monika19782 Re: Teoria szwagierki :P 17.05.10, 22:20
        Pomijajac względy logistyczne moim zdaniem to ładnie z jej stronu że
        ci to zaproponowała, czasem ciężko jest niektórym dogodzić a mieć
        chetnego do opieki nad dzieckiem to skarb, jak nie wierzysz poczytaj
        forum.
        • sueellen Re: Teoria szwagierki :P 17.05.10, 23:50
          Zaproponować i zrobic o dwie różne rzeczy.

          Już się dośc nasłuchalam przed porodem jak to teściowa przyjedzie i
          pomoże. Skonczylo się na tym, że to ja latałam i obslugiwalam całą
          rodzinkę.
      • sueellen Re: Teoria szwagierki :P 17.05.10, 23:47
        > Mam wrażenie, że ciągle i z uporem nie zauważasz różnic kulturowych
        między Tobą
        > a rodziną Twojego mężczyzny.


        Zauważam, ale dalej mnie zaskakuja. Wyobrazasz sobie jezde do
        pracy dwie godziny w jedna stronę bo "w razie czego
        "... To ja
        rownie dobrze mogłabym mieszkac np w Katowicach i codziennie
        dojeżdżać do pracy do wrocławia tylko dlatego, że mam rodzinę pod
        Krakowem ktora "w razie czego" (czytaj raz na pół roku albo rzadziej)
        pomoze...

        Tak naprawdę, to chodzi o to by być blisko i wpadac do siebie od tak
        z niezapowiedzianą wizyta bo o tym pomaganiu to tylko ciągle gadają
        ale jak do tej pory nigdy w niczym nam nie pomogli, a jedynie
        korzystali z naszej pomocy (zajmowalam się już kilka razy dzieckiem i
        kotem przez 3 tygodnie). Nawet dzien po porodzie ich obslugiwalam bo
        od pierwszego dnia mi sie zwalali tlumnie na glowe.
    • nangaparbat3 Re: Teoria szwagierki :P 17.05.10, 22:22
      A to śródziemnomorska rodzina?
      • sueellen Re: Teoria szwagierki :P 17.05.10, 23:35
        acha tongue_out
      • sanrio Re: Teoria szwagierki :P 18.05.10, 11:40
        taksmile
    • kawka74 Re: Teoria szwagierki :P 17.05.10, 23:39
      W obliczu gazyliona wątków dotyczących problemu opieki nad dzieckiem, kiedy to
      wszyscy próbują pozbyć się słodkiego ciężaru, teściowa nie chce, teść nie może,
      matka się obraziła, a rodzeństwo ani myśli rezygnować ze swojego życia, Twoje
      zdziwienie jest zwyczajnym grymaszeniem ;p
      • sueellen Re: Teoria szwagierki :P 18.05.10, 00:01
        Problem w tym, że ta "pomoc", wygląda tak:

        forum.gazeta.pl/forum/w,567,105267134,105639717,Re_Kto_przebije_taka_rodzinke_.html
        • kawka74 Re: Teoria szwagierki :P 18.05.10, 08:32
          Przecież żartowałam.
    • aurita Re: Teoria szwagierki :P 18.05.10, 08:19
      Nie no kobiety litosci... rozumiem ze sueellen ma byc mega wdzieczna, ze rodzina
      chce pomoc? i poswiecac codziennie 3-4 godziny na dojazd do pracy?
      To moze niech oni sie przeprowadza blizej pracy sueellen? hmm? smile

    • 18_lipcowa1 Re: Teoria szwagierki :P 18.05.10, 08:49

      > Czy ktos się spotkal z czyms takim, żeby dojeżdżać do pracy dwie
      > godziny tylko dlatego by miec mamę/tate/ siostre/brata, a
      najlepiej
      > wszystkich naraz pod nosem?


      Nie, ja zrobiłam dokładnie na odwrót w UK.
      Przeniosłam się 40 minut od znajomych i rodziny, by mieć 3 min do
      pracy.
      Jak juz nie pracowałam,to fakt było niefajnie, ale i tak nie
      żałowałam.Na lunch sobie przychodziłam do domu, do pracy miałam 2-3
      minuty autem, z buta jakieś 10.
    • mamusiakubusia16 Re: Teoria szwagierki :P 18.05.10, 13:37
      Co za idiotyczny dylemat. TY decydujesz a nie ktoś, a tym bardziej
      szwagierka!!!!! Jak dla mnie- mamę blisko jak najbardziej,
      szwagierki- NIGDYwink
      • sueellen Re: Teoria szwagierki :P 18.05.10, 14:02
        Oczywiscie, że ja decyduję i gdyby nie to, że w okolicach pracy nie moglam
        znaleźć przyzwoitego mieszkania, mieszkalabym dwie godziny jazdy transportem
        publicznym od szwagierki i reszty tongue_out
    • deodyma Re: Teoria szwagierki :P 18.05.10, 13:51
      a coz to jest pol godziny?
      do mojego miasta rodzinnego mam 100 kilosow, jedzie sie 2 godz w
      jedna strone pociagiem a i tak uwazam, ze to blisko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka