ania579
07.06.10, 15:11
Dziewczyny,
Czy macie jakis pomysl, jak wybrnac z takiej sytuacji:
Niedlugo bierzemy slub. Po slubie nie organizujemy tradycyjnego
wesela tylko kilkugodzinny obiad dla rodziny i przyjaciol w
eleganckiej restauracji. Zalozylismy sobie, ze na impreze zapraszamy
tylko osoby dorosle i na wysylanych zaproszeniach umieszczalismy
tylko te osoby - nie napisalismy wprost, ze prosimy o przybycie bez
dzieci, bo wydawalo nam sie to zbyteczne (o swieta naiwnosci...) i
malo eleganckie. Wiekszosc gosci zrozumiala przekaz i wybiera sie na
nasze przyjecie bez dzieci. Wyjatek stanowi moja niewidziana od
kilku lat kuzynka. Dostala zaproszenie takie jak wszyscy,
potwierdzila, ze przyjada. Za posrednictwem mojej mamy dowiedzialam
sie, ze wybiera sie do nas z mezem i piecioletnim synem. Mama znala
nasze plany i powiedziala jej od razu, ze impreza jest przewidziana
tylko dla osob doroslych, bez dzieci. Niestety nawet tak bezposredni
komumikat nie dotarl. Kuzynka odpowiedziala, ze to juz nie dziecko,
tylko duzy chlopiec i na pewno nie bedzie przeszkadzal, a ona przy
okazji zrobi mu wycieczke.
Czy w tej sytuacji da sie jeszcze jakos taktownie i elegancko
wybrnac? Bo wydaje mi sie, ze skoro jasne postawienie sprawy nic nie
dalo, to pozostaje nam juz tylko zacisnac zeby i pogodzic sie z
obecnoscia chlopca na imprezie?
Dodam, ze kuzynke lubilam, ale teraz zezlilo mnie takie wciskanie
sie z dzieckiem na sile i wbrew naszemu zyczeniu. Sytuacja jest o
tyle niezreczna, ze np. inni moi znajomi zapytali, czy moga przyjsc
z dzieckiem, odpowiedzielismy im, ze planowalismy impreze tylko dla
doroslych i nie bedzie zadnych dzieci i oni to zrozumieli i
zorganizowali opieke, mimo, ze w ich sytuacji wiaze sie to z pewna
niewygoda i drobnym klopotem i teraz tyym bardziej nie chcialabym,
zeby na tej imprezie byly jakies inne dzieci.