the-only_bambulek
11.06.10, 17:50
Witam serdecznie!Mam pytanie do wszystkich pań,mam które dotknęła depresja, nie tylko ta poporodowa.Zaprawiona w bojach matka trojga dzieci, kompletnie załamana po urodzeniu tego trzeciego.Nie wiem co tak naprawdę się stało. Poród to była tylko okoliczność w jakiej wszystko we mnie wybuchło.Zaczęło się dużo wcześniej.Narastało powoli. bagatelizowałam to, zwalałam na przesilenie wiosenne, chandry, zimowe braki słońca, problemy, ciąże itp.Po urodzeniu trzeciego dziecko coś we mnie pękło. Poszłam do psychiatry który po piętnastu minutach zadecydował że trzeba przestać karmić piersią, zacząć brać leki, najlepiej w szpitalu na jakiejś obserwacji, by zdecydować o dalszym leczeniu. Załamana znów. Mąż, teściowa, mama: to nic, przestaniesz karmić, brać leki i zobaczysz, wszystko się ułoży. Olałam ich, to było pół roku temu. Karmię nadal, nadal cierpię, po cichu, wewnątrz. Nic się nie zmieniło,nie leczę się.Nie mam na to czasu, nikt i tak mi nie pomoże, a nie spotkałam się z jakąś grupą wsparcia dla kobiet w depresji poporodowej.Lekarze w państwowych placówkach olewają sprawę, potrafią tylko wypisać receptę, nie biorąc pod uwagę decyzji kobiet w sprawie karmienia piersią. Jeśli jest ktoś, kto zwalczył cholerstwo o nazwie depresja, prosze o podzielenie się doświadczeniami.Dzięki, pozdrawiam.