Dodaj do ulubionych

informatyk i do tego mąż:)

11.03.04, 17:22
dziewczyny oswieccie mnie bo patrze na okaz swojego meza juz od tylu lat i
powaznie zaczelam sie zastanawiac czy moze informatycy to jakis dodatkowy
gatunek ludzi????chodzi spac na ranem,idzie do pracy,siedzi w niej po
kilkanascie godzin(no to jest zrozumiale)ale po przyjsciu znowu siada do
kompa!!!czy on nie potrzebuje snu??trzy razy musze mu mowic o co mi
chodzi ,20 razy przypominac o jakiejs umowionej wizycie a jak wychodze z domu
a on zostaje z dzieckiem,wszystko musze mu na kartce pisac,nie dlatego ze
ulomny (hihihi) tylko dlatego ze tak oczywiste sprawy jak nakarmienie dziecka
moga mu wyleciec z glowy bo akurat o jakis pingach myslal
pisze to z duzym humorem,ale powaznie sie zastanawiam ,czy tylko on jest
takim (hm) orginalem i jezeli nie,to jak sobie radzicie z
podobnymi "przypadkami"winksmile
Obserwuj wątek
    • edytek1 Re: informatyk i do tego mąż:) 11.03.04, 17:32
      Oj tak tak... to są dziwni ludzie...
      Mojemu coprawda nie muszę łopatologii wykładać, ale rzeczy przyziemne typu (
      fryzjer, lekarz) to strata czasu... Jak już ma wolne to najchętniej by sobie
      odpoczął przy kompie grajać w americans army... Z małą zostaje mało i na
      krótko, ale radzi sobie nieżle.
    • mamamajki Re: informatyk i do tego mąż:) 11.03.04, 17:32
      eeeeeeeee mój jest taki sam smile))))))))
      a te jego pingi zdarza mi się wyłączyć hi hi hi
      wścieka się wtedy
      a ja sobie z nim radzę tak,że ma mi dawać duuuużo pieniędzy i wtedy niech sobie
      siedzi i pracuje dalej - cybork jeden
      Pozdrawiam wesoło
      Asia mama Mai
    • marzek2 Re: informatyk i do tego mąż:) 11.03.04, 18:41
      Ja już dawno stwierdziłam, że informatycy to inny gatunek ludzi smile) Idę do
      swojego męża do pracy, a tu każdy przed komputerem, jakieś mru mru znad niego,
      które ma oznaczać "cześć", za wyjątkiem tatusia nikt nie zauważa moich słodkich
      córeczek...
      Po paru latach pracy w tej samej firmie mąż przychodzi do domu zdziwiony z
      "rewelacjami" w stylu "a wiesz okazało się, że X ma żonę!" albo "wiesz, a Y to
      ma już całkiem duże dziecko!"... Swoisty klimat pracy w takich warunkach,
      bynajmniej nie kobiecy...
      Ale dzięki mężowi informatykowi podczas siedzenia na sieci, kiedy komputer
      czasem wariuje nie reaguję w stylu "och kochanie zepsułam komputer" (moje teksty
      z początków bycia żoną informatyka) ale raczej w stylu "wiesz ten idiota (czytaj
      cud techniki komputer) znowu zrobił coś dziwnego, dałam mu "3 paluchy" i po
      krzyku). Człowiek uczy się całe życie... Tylko czasem, kiedy zaczyna opowiadać o
      swojej pracy i problemach muszę pamiętać, że na pewno mnie nie obraża (bo nic
      nie rozumiem) smile)))))))
      Oczywiście kocham swojego męża informatyka, ostatnio nawet wymyśliłam niezły
      tekst na jego zdziwioną minę, kiedy nie rozumie moich kobiecych rozterek, mówię
      mu, że "wysyła komunikat o błędzie"...

      pozdrawiam wszytkie żony tej szczególnej grupy ludzi

      marzek
      • mamaestery Re: informatyk i do tego mąż:) 11.03.04, 20:47
        acha ,jeszce cossmilesmile
        on na wszystko pisze programy ,mialam do zaliczenia matme to mi napisal
        program z wyliczenia macierzy,dziecka rozwoj,budzet domowy z wykresamitongue_out
        itd itp,juz przestalam go o cokolwiek prosic bo zaraz myk do kompa i on juz ma
        pomyslsmile oczywiscie komputer caly dzien wlaczony i pol nocysmilea jego
        wzrok,ciagle gdzies bladzi o czyms tm mysli,juz sie nie pytam o czym bo jak mi
        pusci "wiazanke informatyczna" to mi w piety idziesmilesmile
        marzek ale ten twoj tekst sobie zapamietam i wykorzystam niecniesmile
        zony informatykow laczcie sie!!!
    • marzek2 Re: informatyk i do tego mąż:) 11.03.04, 21:43
      Och mamoestery może założymy grupę wsparcia dla żon informatyków smile))))))))))
      Chciałam tylko Cię jeszcze pocieszyć, że patent z wypisywaniem wszytkiego na
      kartce też przerabiam za każdym wyjściem z domu smile), zaczynam mówić co której i
      o której powinien dać do jedzenia a wtedy widzę że "jego wzrok zaczyna błądzić"
      i słyszę: "aaaaaaaa może mi to zapisz, co?". Więc teraz nie opowiadam tylko
      mówię "tu masz kartkę" i z głowy. Przypominanie o terminach, wizytach - jasna
      sprawa, też to mamy! I jeszcze jeden "kwiatek": kiedy on ma np przyjść wcześniej
      z pracy muszę dzwonić, żeby przypomieć mu, że ma wyjść wcześniej, bo fakt, że
      usłyszał to rano wcale nie oznacza, że będzie o tym pamiętał po południu, bo -
      cytuję - "bufory mu się w pamięci (jego osobistego komputerka znaczy mózgu
      smile)) zapychają".
      Nie no, bycie żoną informatyka jest zabawne, to specyficzni faceci, o których
      najlepiej chyba powiedzieć "ten typ tak ma". Ale nie piszę tego, żeby sobie
      ponarzekać, tylko żeby się uśmiechnąć myśląc o moim kochanym informatyku, ten i
      żaden inny!

      pozdrawiam, żona informatyka, której mąż właśnie oddał walkowerem "bitwę" dostęp
      do komputera, bo jest padnięty i idzie spać smile)

    • dagbe Re: informatyk i do tego mąż:) 11.03.04, 22:06
      Hihihi... To dopiero dzieci muszą mieć z nami ciężko wink Bo oboje jesteśmy
      informatykami. Dzieci są zresztą mocno "obciążone" genetycznie, bo szwagier
      (brat męża) też z tej branży. Mój syn byl mocno zdziwiony, że nie wszyscy
      rodzice jego kolegów prowadzą rachunki domowe za pomocą arkusza Excelawink
      Mimo wszystko, jakoś nasz dom funkcjonuje i dzieci z glodu nie placzą... Ale
      zgadzam się, że Homo Informaticus to inny gatunek (niestety niereformowalny).

      Pozdrowienia,
      Dagmara
    • polihymnia Re: informatyk i do tego mąż:) 12.03.04, 00:00
      Dziewczyny, jakbym czytała o moim mężu. Wszystko się zgadza. Swego czasu nawet wysyłał mi SMSy z drugiego pokoju. Pracuje na komputerze, odpoczywa przy komputerze, a czasem przy konsoli Play Station, czasem je przy komputerze, robi zakupy, czyta książki na komputerze i już nie może się doczekać kiedy pogra sobie z córką. A kiedy go o coś spytać mówi: "Poszukaj sobie w internecie" (nie w encyklopedii, słowniku czy tp.). Teraz stoi mi nad głową i marudzi, żebym szła spać. Już za długo zajmuję mu komputer smile
      Stale nieobecny myślami,a jego najczęstsza wymówka to: "Bo się zasiedziałem przed komputerem".
      Mogłabym jeszcze długo pisać, ale same wiecie o co chodzi. I nie radzę sobie z tym "przypadkiem", choć już kilka razy chciałam mu korki wykręcić (tylko mam wątpliwości czy to by coś dało wink).
      Pozdrawiam "towarzyszki niedoli"
      Asia
    • kerstink Re: informatyk i do tego mąż:) 12.03.04, 07:55
      Nie jestem pewna, czy to dotyczy tylko informatykow. Moj to inzynier i w
      zasadzie zachowuje sie podobnie ...
      K.
    • marcin-kaminski Re: informatyk i do tego mąż:) 12.03.04, 08:41
      Informatycy to rzeczywiscie zupelnie inny gatuneksmile))
      Ale jest jeszcze coś gorszego.... informatycy, którzy uwielbiają gry
      komputerowe. Po pracy maz siada do kompa, włącza grę, wchodzi na Battle.net
      i "znika". Komputer...biedactwo... nie ma chwili wytchnienia, bo w nocy sam gra
      poprzez wcześniej skonfigurowanego bota..... etam, na to nie ma lekarstwa.
      Ale milutko wiedziec, ze to powszechne zjawiskosmile
      Pozdrawiam
      Monika
    • abakus2 Re: Jak się żegnają informatycy? 12.03.04, 09:44
      W imię Ojca
      i Syna
      i Ducha Świętego
      Enter
    • aggim Re: informatyk i do tego mąż:) 12.03.04, 09:52
      Witam Was!!
      Przeczuwałam, że nie jestem sama, ale żeby ci komputerowcy byli aż tak podobni
      to nie... Na szczęście u mojego Męża nie przyjęło to jeszcze formy
      patologicznej, chyba dzięki mojemu ciągłemu kontrolingowi i kontakt ze światem
      jeszcze jest! wink
      Najbardziej śmieszą mnie właśnie ich relacje w pracy- "rozmowy" toczą się
      prawie wyłącznie przez gg lub emaile-żeby nie było wszyscy siedzą w "open
      space". Ja podczas jednej kilkugodzinnej imprezy firmowej dowiedziałam się
      więcej o jego współpracownikach niż ono przesiadując z nimi całymi dniami. No
      tak bo mu na gg/mailu nie napisali...smile.
      Pisanie programów na każdą okazję to jest piękna sprawa wink. Już boje się mu
      powiedzieć o moich pomysłach biznesowych, bo do kilku dni on już pisze program.
      Budżet domowy oczywiście mamy, strona www stale modernizowana...
      Mój mąż ma jednak jeszcze jedną pasję-szachy, która także wymaga stałego
      kontaktu z komputerem (kurnik, programy szachowe, śledzenie partii...i kij wie
      co jeszcze), ale to chyba w tej sprawie powinnam założyć nowy wątek smile. No
      chyba że to skrzyżownie informatyk/szachista jest częste?
      pozdrawiam Was
      Agi
      • marzek2 Re: informatyk i do tego mąż:) 12.03.04, 10:10
        Ja nie wytrzymam smile)))))))))), czy ktoś sklonował tych wszystkich informatyków?
        Bo mój kochany informatyk oczywiście podpada pod krzyżówkę
        informatyk/szachista!!!!Ostatnio wprawdzie szachy w odstawce, bo żona "się
        zaraziła" i ciągle włazi na jego teren (bo mamy stałe łącze hihihi). Słuchajcie
        może by im założyć jakiś wątek na e-tacie o udoskolaniu programów do budżetów
        domowych? Ale z drugiej strony to broń obosieczna, bo z jednej strony będą mieli
        wdzięcznych rozmówców, ale z drugiej... my nie będziemy miały dostępu do sieci!
        Więc może lepiej nie.. Choć widzę, że mój informatyk to jeszcze nie taka
        patologia, bo jakoś udaje mi się dopchać do komputera, siedzi po nocach
        sporadycznie, w gry nie gra prawie w ogóle, z dziewczynkami super się bawi...
        jest dobrze! A mój mąż nie pisze programów na wszystko chyba tylko dlatego, że
        musi dużo spać, żeby następnego dnia myśleć jakoś w pracy smile) Za to opowiada o
        programach, które mi napisze, kiedy przejdzie na emeryturę smile)
        Aha! Od jakiegoś czasu też nie lubi telefonów, tylko maile, to nieważne, że ktoś
        może nie odbierać poczty i czekamy parę dni z jakąś dezyzją, on woli pisać smile)
        A my z córeczkami ostatnio rozmawiamy z tatą z pracy przez komunikator głosowy!
        Super sprawa, tata mówi "z komputera", może dajcie znać swoim "informatycznym
        połowom" na pewno się zainteresują! Możemy dać namiary!
    • mama_kasia Re: informatyk i do tego mąż:) 12.03.04, 12:39
      Chyba będę musiała pochwalić mojego męża informatyka, bo
      patrząc na Wasze przykłady nie mam tak "źle". Co prawda
      w pracy rzeczywiście dziwne to wszystko (komunikacja
      niewerbalna głównie), ale w domu? Cudo! Po 16-ej już w
      domu; po nocach siedzi tylko wyjątkowo, gdy zbliża się
      termin oddania programu; programów użytkowych dla domu
      nie pisze. A u nas to ja więcej przy komputerze niż on.
      Strona domowa powstała też tylko dlatego, że jakoś nauczyłam
      się to robić. Najchętniej to cały czas siedziałby w lesie,
      a już najlepiej to w górach (ale trochę za daleko).
      A o stałe łącze to też ja zabiegałam. I to wprowadziło trochę
      chaosu do domu. Siedział np. kilka dni i testował tysiące programów
      pocztowych. W końcu, oczywiście, zostaliśmy przy starym sprawdzonym.
      Teraz zamiast dzwonić piszemy maile, np. "czas wracać do domu".
      Przynajmniej wiadomo, że zrozumie takie napisane na monitorze smile
      To, że teraz siedzi więcej w domu przy komputerze to raczej
      moja wina.
      A to, że trzeba mężom wszystko przypominać, to chyba niezależne
      od profesji. Oni generalnie tak mają (i to jest urocze, tylko trzeba
      się przyzwyczaić).
      Pozdrawiam wszystkie żony, niezależnie od tego, czyimi są żonami.
      Kasia - żona z 10-letnim stażem.
      • magkow14 Re: informatyk i do tego mąż:) 28.06.04, 21:38
        Jestem chyba wielką szczęściarą, podobnie jak u mamy_kasi, mój mąż to cudo.
        Przychodzi do domu o 16:00, jemy obiadek po którym on myje naczynia, a potem
        bawi się z dzieciakami lub idziemy na spacerek. Wieczorem to on kąpie
        dzieciaki, a ja w tym czasie siadam do kompa wink. Potem mnie od tej maszyny
        odciąga, choć jeszcze bym posiedziała smile. Gdy dzieci śpią mamy wieczór dla
        siebie. Czasem zdarza mu się wieczorem usiąść i podrać, ale to sporadyczne
        momenty smile.
        Pozdrawiam.
        Magkow14.

        --
        Cesarskie cięcie
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=13344
    • unruzanka Re: informatyk i do tego mąż:) 12.03.04, 13:39
      No nie! Czytając Wasze wypowiedzi jakbym widziała mojego męża. Siedząc w TYM
      SAMYM pokoju komunikuje się ze mną przez Gadulca smile)) Nie znaczy to, że mnie
      nie kocha - po prostu ten typ tak ma smileW domu mamy serwer, o stałym łączu nie
      wspominając...A co do "odkrywczych" wypowiedzi typu kolega z pracy ma żonę i
      dziecko - cóż znają się zaledwie 2 lata. Oczywiście komp chodzi cały dzień, a
      czasem i nocsad.
      Ale mężuś jest wspaniałym mężem i ojcem smilei kocham go baaaardzo.
      Pozdrawiam
      Ania i Ola (22.01.2004), która jest też kochana bo dała mi napisać ten post.
    • sanika Re: informatyk i do tego mąż:) 12.03.04, 16:09
      Mój mąż twierdzi, że informatyka to styl życia.... tylko dlaczego ja mam
      akceptować jego styl bycia, jego styl życia? dlaczego liczy się ciągle jego
      firma, jego praca, dlaczego to ja mam być zawsze wyrozumiała, dlaczego to ja
      mam ciągle rozumieć? A co z moja osobą? Przestałąm się liczyć?
      Płaczę w samotności, nie rozumiem już jego- i ciągle się zastanawiam dlaczego
      dałam się namówić na drugie dziecko? Tak bardzo potrzebuję jego bliskości, a on
      zauważa tylko siebie i jego pracę. Nie chcę być już w ciążysad( Nie potrafię się
      nią sama cieszyć, przecież to nasze dziecko....
    • kasia_mama_szymcia Re: informatyk i do tego mąż:) 12.03.04, 16:28
      A już myślałam, że tylko mój mężulek jest nieco "skrzywiony". Podniosłyście
      mnie na duchu, teraz wiem, że nie jest tak źle. Zapomina notorycznie, nawet gdy
      mu przypomnę setny raz. Ciągle myśli co tu zrobić żeby... komputer lepiej i
      szybciej chodził. Mnie tłumaczy, że powinnam to zrozumieć, bo też jestem
      informatykiem, ale niestety coś mu nie idzie to przekonywanie. Ale poza tym nie
      jest źle, jeżeli chodzi o synka to sprawdza się w roli tatusia, a sprawy
      finansowe wolę załatwiać sama, wtedy wiem, że wszystko jest w porządku.
      Pozdrawiam Kasia
    • agadd02 Re: informatyk i do tego mąż:) 12.03.04, 19:28
      hihihi, ale się uśmiałam, mój mąż oczywiście również wstawił do domu serwer,
      ostatnio mnie rozbroił: siedziałam sobie na forum (on jest bardzo nerwowy, gdy
      ja zajmuję komputer surprised) ) on co chwilę pytał kiedy skończę, w końcu zauważyłam
      że zrobiło się spokojnie i już mnie nie nęka, poszłam zaciekawiona sprawdzić co
      też może robić - a on siedział w kuchni a właściwie to stał przy szafce z
      serwerem i już coś tak pisał - nie mogłam uwierzyć surprised)
      już się przyzwyczaiłam, że na moje pytanie odpowiada mniej więcej po 5
      minutach, bo wtedy dopiero do niego dociera, że coś mówiłam, ciągle chodzi jak
      w letargu, rozmyślając co można jeszcze robić , jak to zrobić itp.
      na szczęście nie gra w gry, za to bardzo go dręczy, że mi się tak komputer nie
      podoba jak jemu surprised) i za nic nie może zrozumieć że mi się chce spać podczas gdy
      on siedzi po nocach

      pozdrawiam Was ciepło i tak sobie myślę, że chyba lepiej mieć takiego
      zakręconego męża, niż takiego co przychodzi z pracy i siada z gazetą przed
      telewizorem

      aha a za synkiem przepada, po pracy bawi się z nim i się nim zajmuje aż mały
      idzie spać, a potem mówi mi z rozmażeniem "kiedy mały bedzie z nim siedział
      przy kompie"

      papa
      surprised)
      • agadd02 Re: informatyk i do tego mąż:) 12.03.04, 19:31
        o przepraszam "rozmarzenie" oczywiście przez "rz"

        surprised)
    • marylkaa Re: informatyk i do tego mąż:) 12.03.04, 19:38
      też mam w domciu informatyka - wiem o czym mowa wink)
      • mamamajki Re: informatycy płodzą dziewczynki 12.03.04, 19:49
        a mój w gry nie gra - ale w szachy jest dobry - ale też już nie gra -czasu nie
        ma
        przed chwilą latał po dachu - antenę ustawiał i konfigurował "coś"
        w garderobie na ścianie mam przywalone dwa switsche po kilka wejść - wyglądają
        jak obleśne wielkie pająki,bo wychodzi z nich cała masa kabelków

        a wiecie,że informatycy mają częściej dziewczynki niż chłopców??????????

        Asia
        • edytast Re: informatycy płodzą dziewczynki 12.03.04, 21:06
          Zgadza się. Mój mąż - informatyk zresztą wyczytał gdzieś (pewnie w internecie)
          że statystycznie informatycy częściej mają córki. U nas się sprawdziło: mamy 2
          dziewczynki. I z tego co widzę tutaj u Was też przeważają dziewczynki.
          Pozdrawiam. Edyta.
          • marzek2 Re: informatycy płodzą dziewczynki 12.03.04, 21:18
            No to jest niesamowite! Bo my też mamy 2 dziewczynki - a ja tak liczyłam na
            silne geny dziadka, który miał 8 braci smile)... Ale jak się okazuje na nic to w
            porównaniu z tym, że informatycy i tak... czytaj tytuł postu. A czy ktoś wie,
            dlaczego? Moja teoria - może dlatego, żeby nie "robić" (ale mi się udało) sobie
            konkurencji na przyszłość - w końcu jednak większość informatyków to mężczyźni.

            Nie mogę uwierzyć czytając te posty, że ta grupa zawodowa jest tak do siebie
            podobna smile) Jak mnie bawi ten wątek, naprawdę smile)) Wchodzę tu i od razu zaczynam
            się uśmiechać! A tak nawiasem mówiąc czy któryś z tych oryginałów naszych mężów
            "zniżył się" do przeczytania tego wątku? Ciekawa jestem komentarzy "z drugiej
            strony"

            uśmiechnięta żona informatyka (który siebie każe nazywać programistą bo
            "kochanie informatyka to naprawdę szeroka dziedzina)
            • sanika Re: informatycy płodzą dziewczynki 13.03.04, 10:02
              hmmm, a my mamy juz synka i drugie dziecko też będzie prawdopodobnie płci
              męskiej....
              • agacz2905 Re: informatycy płodzą dziewczynki 28.06.04, 22:48
                Informatycy czasem płodzą też chłopców! Szymek na pewno jest synem informatyka,
                zresztą też długo-często-chętnie majstruje nam przy kompie. Za to Agatka olała
                kompa, woli bawić się cały czas ze mną.
                A tak serio: mój Paweł jest informatykiem, wykonuje ten zawód od początku
                swojej kariery zawodowej (jakieś 16 lat), kiedy to jeszcze tzw. informatyka w
                Polsce raczkowała. U siebie w pracy jest tzw. administratorem sieci
                strukturalnej. Nie ma świra na punkcie pracy. Na wielu rzeczach się zna. O
                współpracownikach nie wie prawie nic i dowiaduje się z duuuużym opóźnieniem
                ("wiesz, JAśkowi urodziło się piąte dziecko, 3 m-ce młodsze od Szymka!!" (Sz.
                ma obenie 3 lata i 5 m-cy). Po pracy zawsze w domu. Z reguły daleko od kompa,
                blisko dzieci. Kocham go za to.
                Agnieszka
              • majkelm Re: informatycy płodzą dziewczynki 02.07.04, 11:10
                Witam wszystkie miłe mamy które udzielają się w tym wątku.
                Sam jestem informatykiemi od razu szczerze przyznam że wątek "kazała" mi
                przeczytać żona, twierdząc że "bycie żoną informatyka" to chyba
                naprawdę "problem społeczny" smile
                Przyznam że tak jak i inny współforumowicz bawię się setnie czytając wszystkie
                posty i nie wytrzymałem, muszę odpowiedzieć.
                1. odpowiadam pod tym postem bo martwi mnie że większość informatyków ma
                córeczki, ale co tam, najważniejsze aby zdrowe ... (już bardzo chcemy mieć
                dzieci)
                - żona mi nie pisze żadnych karteczek
                - jak jesteśmy w pracy mamy kontakt przez GG, jak padnie to są zawsze emaile
                - powoli odchodzi mi mania grania na komputerze i buszowania po internecie
                - staram się większość rzeczy załatwiać poprzez emaile
                - raczej nie mam dwóch lewych rąk do robót domowych
                - wiem jak się zmywa ale nie bardzo wiem z której strony trzyma się żelazko smile
                - jestem w domu panem odkurzacza
                - mamy mieszkanie "w drodze", tynków nie ma ale sieć już jest smile

                "Boję się" więcej pisać bo wiem że żona pewnie to i tak przeczyta, kto wie może
                i skomentuje, ale tak naprawdę to mogę sobie szczerze pogratulować i stwierdzić
                pewną prawidłowość po przeczytaniu wszystkich postów, duża większość
                informatyków ma naprawdę fajne, kochające i wyrozumiałe żony, MAM I JA !

                Pozdrawiam, ... Enter
                majkelm
            • mongoose_pro Re: informatycy płodzą dziewczynki 30.06.04, 12:43
              Witam!

              Jestem płci męskiej i też jestem informatykiem.
              Adres tego forum dostałem od mojej żony.
              Właśnie sobie siedze i czytam Wasze posty i bawie się jak nigdy. smile
              Wszytko co piszecie to jest prawda, np:
              - moja żona pisze mi codziennie karteczki co mam zrobić i gdzie smile
              - moja żona często powtarza mi to co mówiła 5 minut temu smile
              - też siedze w pracy do późnych godzin (nieraz wyjeżdzam z domu o 19-20) bo jest jakaś awaria.
              - mam córkę smile (Zuze)
              - co chwile zmieniam coś i konfiguruje w "swoim" kompie smile
              - gram do wczesnych godzin rannych smile dzisiaj np. do 1:30 am (wyjątkowo wcześnie)
              - dla zabawy licze domowy budżet w systemie dwójkowym smile
              - gadam z kumplami tylko o komputerach albo o piwie smile
              - z żoną komunikuje sie przez gadu-gadu
              - wszytko załatwiam przez adres e-mail
              itd, itp. przykłady moznaby to mnożyć ale po co? Same doskonale wiecie jak jest.

              pozdrawiam wszytkie żony informatyków i moja żone smile

              UNIX Administrator
              Adam
    • ma.pi Re: informatyk i do tego mąż:) - a zona? 12.03.04, 21:18
      A ciekawe co napisalby moj maz nieinformatyk o swojej zonie informatyczce (czy
      tak sie nazywa informatyka plci zenskiej?)?

      Pozdr.
    • bzik4 Re: informatyk i do tego mąż:) 12.03.04, 22:20
      mamaestery!!! niesamowite co napisałas bo ja jako żona informatyka nie mam nic
      dodac i nic ująć! DOKŁADNIE KROPKA W KROPKĘ! myślałam że top mój tylko taki
      ciężki kaliber?! a tu proszę..
      może stwórzmy klub poszkodowanych kobiet informatyków?
      jestem pewna że miałybyśmy o czym pisać a może i jakaś fundacja nam pomogła wink)

      pozdrowionka/bzik
      • mamaestery Re: informatyk i do tego mąż:) 12.03.04, 23:38
        bzik ,ja to bym chetnie do takiego klubu przystapila smilesmile
        a tak nawiasem mowiac,ktora mama sie przyzna do prob uszkodzenia kompa???????
        hihihi
        bo znam metodywink
        i zawsze wtedy mozna wyciagnac "mążormatyka" na jakis spacer,moze nie
        dostanie szoku od nadmiaru tlenutongue_out
        • vica Re: informatyk i do tego mąż:) 13.03.04, 00:47
          To i ja dolacze do gron zon-informatykow.
          A dotychczas myslalam, ze tylko moj maz taaaki dziwak (w pracy komputer, w
          domu, w parku-laptop).
    • dzidek33 Re: informatyk i do tego mąż:) 13.03.04, 06:31
      Czytam ten wątek bardzo sumiennie i jestem niezwykle zaskoczona. Mam w domu
      całkiem zdrowy "okaz"informatyka, ale nie zachowuje się tak jak wasi panowie.
      Mój mąż jest owszem pasjonatem swojej pracy ale w rozsądnych granicach. Jeżeli
      coś robi w domu przy kompie, to tylko dlatego, że ma awarię.
      Oprócz tego pomaga przy dzieciach(chłopiec-10 miesięcy i dziewczynka-7 lat),
      ponieważ ja również pracuję, czasem gotuje obiady, pierze i w miarę potrzeby
      prasuję. I nie uważa tego za coś dziwnego....
      dodam, że wcale nie jest zniewieściały, po prostu w dzisiejszych czasach
      tradycyjny podział obowiązków w naszym domu nie jest mozliwy...
      Nadmienię jeszcze, że także lubi sopbie pograć, czasem posiedzieć w necie, ale
      stałe łącze w domu to moja spręzyna
      Pozdrawiam Was,z nadzieja na wiosnę..i biegnę do pracy...
      papa
      Gosia
      • dzindzinka Re: informatyk i do tego mąż:) 13.03.04, 10:18
        Mój mąż przede wszystkim jest kompletnie nieprzytomny i niekumaty. Mówię coś do
        niego, a ten za chwilę się o to pyta. Prosiłam, aby kupił 2 skrzydła i nogę
        indyka, to ten kupił nogę kurczaka i jedno skrzydełko też kurczaka.
        Najbardziej mi jednak przeszkadza jego oziębłość (seks bez zbytnich czułości
        raz na miesiąc) i to, że właściwie nie można z nim porozmawiać ani o filmie,
        ani o książce, a często w ogóle o niczym, bo go to drażni. Właściwie to żyjemy
        obok siebie, on tak sobie wyobraża małżeństwo. Uważa, że jest wszystko
        wspaniale. A przy komputerze też potrafi ślęczeć do 2 nad ranem. Po kilku
        latach małżeństwa stałam się z osoby gadatliwej i temperamentnej robię się
        małomówna i oziębła.
        • mamaestery Re: informatyk i do tego mąż:) 13.03.04, 12:32
          i to chyba jest istota problemu ze trzeba nauczyc sie zyc za siebie i za ta
          druga osobe albo wydrzec sila z chlopa kawalek dla siebie,my ustalamy sobie ze
          jutro albo za pare godzin on siadzie kolo mnie i pogada ze mna,albo przytulismile
          wiem,zero spontanicznosci ale jakos trzeba z tym zyc,a jak zrobic zeby nie byc
          zgorzkniala samotna kobieta w zwiazku?..chyba miec swoje pasje,tak jak on ten
          komputersmile to tyle teorii w praktyce nie zawsze wychodzi
          informatycy to tacy faceci ktorzy nie przepadaja za kobieta-bluszczem,jego
          zona musi byc samodzielna i samowystarczalna (nie finansowowink ),musi umiec
          zalatwic 1000 spraw za siebie i za niegosmile i wiecie co?to sie sprawdza:0
          ja,osoba niesmiala zostalam zmuszona do wyjscia ze swojej skorupy,wyjscia zyciu
          na przeciw,zaczelam studia,robie prawo jazdysmilesmile
          pozdrawiam dziewczyny
          i panowiesmile
    • anaj75 Re: informatyk i do tego mąż:) 13.03.04, 18:17
      O, jak miło, że nie jestem sama. Mój luby od wejścia do domu opowiada mi
      nowości, typu "wiesz jaki błąd dziś znalazłem w systemie?". Najbardziej jednak
      rozbroił mnie, gdy zaczął się poród - siadł do kompa i pisał program,
      wyliczający czętstotliwość skurczów, wiecie: tabelki, wykresy itp. Chciał to
      zabrać na izbę przyjęć smile.
      Pozdrawiam
      • vip_pr Re: informatyk i do tego mąż:) 28.06.04, 20:07
        stary wątek ale bardzo na czasie

        pozdrawiam wszystkie żony informatyków. też nią jestem i załamuję się czasem.
        Jesteśmy teraz w trakcie urządzania mieszkania, wciąż remont i remont stąd
        pytanie: czy Wasi mężowie-informatycy chociaż zabierają się za "takie
        przyziemne" sprawy jak wykończenie mieszkanie po remoncie (tu zagipsować
        dziurkę, tu przybić gwoździk) sami z siebie czy też bez przerwy musicie za nimi
        chodzić i ich o to prosić. Mnie to już męczy, a dopiero 8 miesiąc po ślubie i
        miewam serdecznie dosyć...
        • polihymnia Re: informatyk i do tego mąż:) 28.06.04, 20:41
          U mnie do tej pory w kilku miejscach brakuje fugi, a to już 3
          lata po remoncie. Machnęłam ręką - nie rzuca się w oczy, a ja
          mam już dość proszenia (jakbym umiała sama bym to skończyła).
          Ale tak w ogóle to całkiem fajny ten mój mąż.
          Przyzwycziłam się do wielu rzeczy wink
      • mabrulki Re: informatyk i do tego mąż:) 02.07.04, 14:16

        Anaj,HA HA Ha popłakałam się !!! smile)))

        ---

        "Wierzę,że tam w górze jest ktoś,kto nad nami czuwa. Niestety,jest to rząd."
        Woody Allen
    • marzenkaw Re: informatyk i do tego mąż:) 28.06.04, 22:13
      Jak to przeczytalam, to zaraz wyslalam mojemu INFORMATYKOWI...MOj- poza tym, ze
      ma prace, to od prawie dwoch lat ma swoja firme ...wiadomo jaka...ale dzieki
      niemu mam stale lacze i chwala mu za nie. SIedzi w komputerach 23,5 godziny na
      dobe. Nie bede sie rozpisywac, bo brak slow. Na moje narzekania dpowiada; "Ja
      sobie moge znalezc prace od 7 do 15..." To tyla. Pa pa pa
      MArzena
    • marzenkaw Re: informatyk i do tego mąż:) 28.06.04, 22:26
      AAAAAAAAA i zapomnialam napisac, ze na szczescie mamy osobne komputery!!! Ale
      tez sobie wysylamy meile, albo gadamy na gg (siedzac w tym samycm pokoju...
      Ale i tak jest NAJLEPSZYM mezem pod sloncem
      pa pa pa

      A sowja droga- to naprawde smieszne- oni sa tacy sami!!!
      Marzena
    • evee1 Re: informatyk i do tego mąż:) 29.06.04, 02:58
      A mi sie wydaje, ze to dziala w druga strony, to znaczy informatykami
      czesto zostaja ludzie o takiej osobowosci. Oczywiscie licza sie tez
      zdolnosci i zainteresowania, ale generalnie wsrod informatykow wiecej
      jest takich wlasnie ludzi, a nie innych. Wiem cos na ten temat, bo
      ja sama i moj maz tez jestesmy informatykami i wykazujemy, hmm,
      pewne cechy, o ktorych tu wspomniano. Z tym, ze sporo z nich ja
      bym okreslila raczej jako meskie, niz "informatyczne" smile).

      Ale co do umilowania do gier, to akurat zadne z nas, ani nikt z
      naszych znajomych informatykow takowego nie przejawia. Z nami to
      jest jakas dziwna historia, bo my generalnie mamy w pogardzie
      gadzety i moj malzonek ma telefon komorkowy tylko dlatego, ze
      ja swoj zgubilam i kupilam inny (a potem stary znalazlam).

      Ale fakt, ze komputera uzywamy do roznych drobiazgow i programikow
      w domu, bo nam jest tak po prostu latwiej. Zamiast mozolnie cos-tam
      tworzyc i wyliczac, to przeciez latwiej jest napisac program, ktory
      to bedzie robil za nas.
      Remonty uwielbiamy i wlasnie mamy przed soba generalny remont dwoch
      mieszkan. Oczywiscie wszystko chcemy robic sami i nie wiem co z tego
      wyniknie, ale maz do robot zdolny jest nieslychanie, a ja jestem
      niepoprawna optymistka (cale szczscie z zacieciem organizatorskim i
      umilowaniem do planowania ze szczegolami).
      A do projektowania oraz rozliczen tez naturalnie uzywamy komputera.
      Ale NIE MAMY DRUKARKI!! Ja chce, ale maz sie nie chce zgodzic!!

      Nie wiem jak jest u Was, ale w odroznieniu od innych znajomych
      dzieciom czas na komputerze wydzielamy, bo traktujemy go tak samo jak
      telewizor i uwazamy, ze co za duzo to nie zdrowo. Jeszcze sie w zyciu
      na ekran napatrza smile)).
    • przeciwcialo Re: informatyk i do tego mąż:) 29.06.04, 07:53
      Oj! Ja mam to samo. Nie zamieniłabym męża na nikogo innego ale czasami wysiada
      mi poczucie humoru. To chyba inny gatunek ludzi. A na anatomii w podęczniu był
      tekst ...U kobiet i ludzi... Może trzeba dorzucić jeszcze parę gatunków.
      Trzymajmy się- Ela.
      • mamaestery Re: informatyk i do tego mąż:) 29.06.04, 09:50
        z remonatmi to tez specyficzna sprawa,wlasciwie maz potrafi zrobic wszystko
        (lub prawie wszystko) juz tapetowal,malowal cale mieszkanie,kładł panele i
        kafelki tylko niestety potem nastepne pol roku leza packi,faby kleje w kazdym
        kaciesmilesmileno i na moja wyrazna prosbe bo sam,,,przeciez jemu nic nie brakuje i
        nic nie przeszkadza,"oprocz kompa i kawalka nieba "nic mu w zyciu nie
        potrzebasmilesmilesmilesmilesmilesmilesmile
        pozdrawiamsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka