exmaas
19.07.10, 17:33
Bardzo lubie zwierzeta i nie mam nic przeciwko trzymaniu ich w
mieszkaniach w blokach.Kazdy wlasciciel psa na moich osiedlu
prowadza swego pupila na smyczy,w kagancu.Problem,ktory szerzy sie w
poblizu mego bloku to...parenascie kotow chodzacych
bezpansko,sikajacych w klatkach schodowych a co najgorsza to i w
piaskownicach!Kotami opiekuje sie pewna pani,mieszkajaca w moicm
bloku.Karmi je,odrobacza ponoc,ponoc sterylizuje.Nie mniej koty
panosza sie po osiedlu,leza na chodnikach,niekiedy nie racza
wstac,zeby mozna bylo przejsc.Dlugo walczylam ze Spoldzielnia o
czysty piasek w piaskownicach.Piasek czysty jest.Piaskownice sa
przykrywane plandeka lecz koty mimo wszystko wchodza pod nia i
zalatwiaja sie do piasku.W mojej okolicy nie ma schroniska dla
kotow,sa tylko dla psow.Nie moge zniesc tego,ze piaskownice staly
sie kuwetami a koty oblegly cale osiedle.Jak ta sprawe zalatwic
nazwijmy to dyplomatycznie.