marionetta
27.07.10, 09:28
ostatnio byłam na kurtuazyjnej wizycie u mojej koleżanki z czasów liceum i
pewna rzecz mnie strasznie uderzyła. jej syn ma 6 lat, a na przykład dalej
krzyczy z łazienki, żeby mama do niego przyszła i mu za przeproszeniem tyłek
wytarła, albo jak je to moja koleżanka mu kotlecik i ogóreczka kroi, bo mówi,
że sam nie da rady, a że jej to przyjemność sprawia. wg mnie jest to trochę
dziwne. kiedy waszym zdaniem jest najlepszy moment na usamodzielnienie się
dziecka? moim zdaniem matka trochę krzywdzi swojego syna w ten sposób