Dodaj do ulubionych

Pusciłybyście?

27.07.10, 23:05
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,8183875,Sad_pozwolil_14_latce_plynac_samotnie_dookola_swiata.html

Dla mnie niemożliwe w tym wieku.
Obserwuj wątek
    • echtom Re: Pusciłybyście? 27.07.10, 23:07
      Ja w tym wieku puszczałam tylko na Woodstock.
      • elza78 Re: Pusciłybyście? 27.07.10, 23:09
        jest roznica pomiedzy taplaniem sie nago w blocku a mierzeniem sie z falami
        fenomenalnymi gdzies na srodku oceanu wink
        • echtom Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 08:42
          Dla niektórych rodziców i dziadków taki sam hardkor wink
    • elza78 Re: Pusciłybyście? 27.07.10, 23:08
      nie nie puscilabym z czystego egoizmu i strachu o zycie dziecka uncertain
      to glupi pomysl
    • sadosia75 Re: Pusciłybyście? 27.07.10, 23:12
      Nie.
      Ledwo zgodzilam sie na Basowiszcza w towarzystwie dwoch kuzynek 19
      letnich. Nawet na Grabarke samej nie puszczam.
      Juz ja dobrze wiem co tam sie robi big_grin
      • echtom Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 08:46
        Ja nie wiem, co się tam robi, ale właśnie - na żadną eskapadę nie
        puściłabym 14-letniego dziecka samego. Z grupą starszych
        rozsądnych znajomych ok.
    • niezwykladziewczyna Re: Pusciłybyście? 27.07.10, 23:18
      Puściłabym pod warunkiem że obok byłaby druga łódz asekuracyjna z
      profesjonalistami.
    • triss_merigold6 Gdybym chciała pozbyć się dziecka to tak. n/t 28.07.10, 08:48
      • gabi683 Re: Gdybym chciała pozbyć się dziecka to tak. n/t 28.07.10, 08:52
        Był z Nia wywiad ta sprawa się długo ciągnęła,Ona bardzo tego chciała i udało
        jej się wygrać z sądem a teraz będzie mila poważną lekcje życia.Trzymam za Nią
        kciuki winkA co do pytania pościła bym.
        • verdana Re: Gdybym chciała pozbyć się dziecka to tak. n/t 28.07.10, 09:00
          Cóż, argumnent, ze dziecko "bardzo czegoś chce" to zaden argument.
          Może chcieć również mieć dziecko, albo podpalić mieszkanie - też
          pozwolic?
          Dla mnie to skandal, rodzice tak kochają szum medialny, ze gotowi
          się zgodzić na smierć dziecka, byle być na pierwszych stronach
          gazet. Są kompletnie nieodpowiedzialni - dziwię się, ze sąd zezwolił
          na narzżenie życia dziecka, jestem zdania, ze nalezalo raczej
          ograniczyć prawa rodzicielskie.
          • bri Re: Gdybym chciała pozbyć się dziecka to tak. n/t 28.07.10, 13:18
            verdana napisała:

            > Cóż, argumnent, ze dziecko "bardzo czegoś chce" to zaden argument.

            Ależ jak najbardziej jest to ważny argument. Ta dziewczynka nie
            chciała podpalić mieszkania, co mogłoby wielu ludziom zaszkodzić,
            ale sprawdzić się w dziedzinie, która ją fascynuje.
            • verdana Re: Gdybym chciała pozbyć się dziecka to tak. n/t 28.07.10, 13:53
              A jak 14-latka chce się sprawdzić w rodzicielstwie, to jest OK? jak
              chce wyjść za mąż i załozyć rodzinę - to też jest OK? Jak chce
              rzucić szkołę i sprawdzić się w pracy - może?
              Nie. Dlatego, ze jest zbyt młoda, aby podejmować dojrzałe decyzje,
              dotyczace swojego zycia.
              • bri Re: Gdybym chciała pozbyć się dziecka to tak. n/t 28.07.10, 13:58
                Ależ może. I jeśli tylko wykaże wystarczająco dużo determinacji to
                nikt jej nie powstrzyma. Dlatego w przypadku takich dużych dzieci
                każdą odmowę trzeba dobrze przemyśleć, bo już sam fakt, że dzielą
                się swoimi planami jest sporym sukcesem.
                • triss_merigold6 Re: Gdybym chciała pozbyć się dziecka to tak. n/t 28.07.10, 14:04
                  Nie bądź śmieszna, sądzisz, że ktoś bez zgody jej rodziców
                  wypożyczyłby czternastolatce jacht pełnomorski?
                  • verdana Re: Gdybym chciała pozbyć się dziecka to tak. n/t 28.07.10, 14:07
                    I nikt nie dogonił tego jachtu, gdyby rodzice zglosili to policji?
                    No i oczywiście 14-latka, nawet zdeterminiowana, miałaby kasę na
                    jedzenie na cały rok.
                    • triss_merigold6 Re: Gdybym chciała pozbyć się dziecka to tak. n/t 28.07.10, 14:11
                      I na postoje w portach oczywiście. O ile dobrze pamiętam to
                      korzystanie z kei jest płatne.
                  • bri Re: Gdybym chciała pozbyć się dziecka to tak. n/t 28.07.10, 14:12
                    Chyba nie zauważyłaś o czym pisała Verdana. Z pewnością
                    czternastolatka może zajść w ciąże i przestać chodzić do szkoły.

                    W przypadku tej wyprawy zapewne rodzicom udałoby się uniemożliwić ją
                    córce, ale czy to byłby sukces, to by się dopiero okazało.
                    • verdana Re: Gdybym chciała pozbyć się dziecka to tak. n/t 28.07.10, 14:18
                      Może zajść w ciążę, do szkoły nie moze przestać chodzić.
                      Nie moze też mieć praw do własnego dziecka. Ani o nim decydować.

                      IMO - pozwolenie 14-latce na samotny rejs dookoła świata + narażanie
                      zycia już jest klęską. Pokazuje dziecku, ze jest kims absolutnie
                      nadzwyczajnym lepszym od innych, ktorego nei obowiązują prawa kraju
                      (np. chodzenia do szkoły), ktory tak dalece przewyższa rówieśników,
                      ze może robić rzeczy wszystkim pozostałym zabronione. Oprócz tego 14-
                      latka widzi ogromne pieniądze, jakie popmuje się w jej zachciankę,
                      ogromny sztab ludzi zaangazowanych w spełnienie jej zachcianki. Albo
                      nie przeżyje - i to nie będzie optymistyczne zakonczenie rejsu, albo
                      wróci, jako celebrytka (i o to chodzi), a to jeszcze żadnej 15-latce
                      nie wyszło na dobre.
                      • bri Re: Gdybym chciała pozbyć się dziecka to tak. n/t 28.07.10, 14:36
                        Jasne, 14-letnia dziewczynka powinna siedzieć sobie cichutko w
                        kąciku i robić, co się da, żeby się nie wyróżniać, bo wielkie
                        osiągnięcia mogą jej popsuć charakter.

                        Swoją drogą ciekawe jakie byłyby komentarze, gdyby ta wyprawa
                        dotyczyła chłopaka.
                        • triss_merigold6 Re: Gdybym chciała pozbyć się dziecka to tak. n/t 28.07.10, 14:39
                          Z mojej strony identyczne.
                          Czternastoletnie dziecko może robić mnóstwo rzeczy, żeby się
                          wyróżniać i samotne opłynięcie świata nie jest jedyną opcją.
                          • bri Re: Gdybym chciała pozbyć się dziecka to tak. n/t 28.07.10, 14:42
                            Niestety nie Ty będziesz decydować, co będzie pasją Twojego dziecka,
                            chociaż możesz mu przez pewien czas uniemożliwić robienie tego, co
                            mogłoby go w przyszłości uszczęśliwiać.
                            • triss_merigold6 Re: Gdybym chciała pozbyć się dziecka to tak. n/t 28.07.10, 14:47
                              Dostałaś jakiejś obsesji?
                              Dopóki dziecko będzie niepełnoletnie i na moim utrzymaniu (oba
                              warunki łącznie), dopóty będę oceniać czy jakaś aktywność jest
                              bardziej lub mniej niebezpieczna. O ile nie mam nic przeciwko
                              samodzielnemu wyjazdowi 15-latków pod namiot, o tyle samotna żegluga
                              po oceanie/samotna wyprawa w Himalaje należą do kategorii "po moim
                              trupie".
                              • bri Re: Gdybym chciała pozbyć się dziecka to tak. n/t 28.07.10, 14:49
                                Dlaczego więc odmawiasz tego samego prawa innym rodzicom, którzy są
                                skłonni zgodzić się na wyprawę swojej córki?
                                • verdana Re: Gdybym chciała pozbyć się dziecka to tak. n/t 28.07.10, 14:53
                                  Moze daltego, ze rodzice godzacy się na śmierć dziecka, aby spełnić
                                  jego zachcianke nie wydaja się idealnymi rodzicami?
                                  Może dlatego,z e kazdy zaczyna się zastanawiać, czy rodzice, tak
                                  beztrosko popierajacy wyprawę, która moze się zakonczyć smiercią ich
                                  dziecka, wkładający w zyskanie zezwolenia na nią tyle energii,
                                  sypiacy kasą, aby tylko pozwolić dziecku na coś wyjątkowo
                                  niebezpiecznego - nie mają w tym jakiegoś wasnego interesu? czy
                                  zapewnienie dziecku przyjemności jest wazniejsze od zapewnienia mu
                                  bezpieczeństwa?
                                  A jesli tak - jaki bład popelnili, że dziecko nie umie czekać, musi
                                  wszystko miec natychmiast?
                                  • bri Re: Gdybym chciała pozbyć się dziecka to tak. n/t 28.07.10, 16:47
                                    Nie sądzę, żeby godzili się z jej śmiercią. Myślę, że zrobią co się
                                    tylko da, żeby ta wyprawa była możliwie bezpieczna. Ta beztroska,
                                    którą im wpierasz to tylko Twój domysł. Z tego co wiemy przynajmniej
                                    matka miała wiele wątpliwości i nie od początku chciała się zgodzić
                                    na tą wyprawę.
                                    • verdana Re: Gdybym chciała pozbyć się dziecka to tak. n/t 28.07.10, 17:38
                                      Nie ma tu mowy o zadnych domyslach - jest dla wszystkich jasne, ze
                                      samotne żeglowanie po oceanie grozi śmiercią. Rodzice o tym wiedzą,
                                      jak wszyscy, ale skłonni sa zaryzykować. Jesli samotny żeglarz
                                      wypadnie za burtę w czasie sztormu, to nie ma mowy, aby ocalał.
                                      Czyli - rodzice doskonale wiedza, że córka może nie przeżyc, ale sie
                                      na to godza. jak myślisz, dlaczego? dlatego, zeby jej zrobić
                                      przyjemność?
                                      W takie wyprawy, podobnie jak w alpinizm wpisane jest ryzyko
                                      smierci. człowiek dorosly ma prawo podjąć takie ryzyko, bo je dobrze
                                      rozumie. 14-latce wydaje sie zapewne, ze rozumie - ale 14 latki
                                      zwykle są pewne swojej niesmiertelnosci.
                                • triss_merigold6 Czytamy ze zrozumieniem 28.07.10, 14:54
                                  Czytamy ze zrozumieniem: pytanie dotyczyło tego, czy pozwoliłybyśmy
                                  na coś takiego własnemu dziecku i tu odpowiedź brzmi NIE.
                                  I mam pełne prawo oceniać tych rodziców jako nieodpowiedzialnych
                                  oraz zafascynowanych potencjalną sławą dziewczynki.
                      • bri Re: Gdybym chciała pozbyć się dziecka to tak. n/t 28.07.10, 14:37
                        Naprawdę? Jak 14-latka ucieknie Ci z domu to jak ją zmusisz, żeby
                        chodziła do szkoły?
                        • triss_merigold6 Re: Gdybym chciała pozbyć się dziecka to tak. n/t 28.07.10, 14:41
                          Są ośrodki szkolno-wychowawcze, szkoły z internatem.
                          Czternastoletnie dziecko nie ucieka z domu ot, tak sobie, z czystej
                          ciekawości tylko zapewne ma spieprzone układy rodzinne.
                          • gabi683 Re: Gdybym chciała pozbyć się dziecka to tak. n/t 28.07.10, 16:14
                            triss_merigold6 napisała:

                            > Są ośrodki szkolno-wychowawcze, szkoły z internatem.
                            > Czternastoletnie dziecko nie ucieka z domu ot, tak sobie, z czystej
                            > ciekawości tylko zapewne ma spieprzone układy rodzinne.


                            Wiesz zdecydowanie wolała bym ten rejs niż to co piszesz
                        • verdana Re: Gdybym chciała pozbyć się dziecka to tak. n/t 28.07.10, 14:42
                          Bri, czy Ty nie rozumiesz?
                          Alternatywą oplyniecia świata NIE jest ani ucieczka z domu, ANI
                          puszczanie sie w suprmarketach, ANI siedzenie cichutko w kąciku,.
                          jest jeszcze sporo innych możliwosci w życiu - trudno uznać życie 14-
                          latki za zmarnowane, bo rodzice nie pozwolili na samotny rejs.
                          W wypadku, gdy alternatywą dla rejsu jest ucieczka z domu - oznacza
                          to,z e 14-latka jest kompletnie nieodpowiedzialna i nie nadaje się
                          do podejmowania decyzji. czyli tym bardziej nie powinna płynąć.
                          • bri Re: Gdybym chciała pozbyć się dziecka to tak. n/t 28.07.10, 14:47
                            Verdano, to Ty nie rozumiesz. NIE WIEMY co byłoby alternatywą w tym
                            przypadku i tylko to staram się Wam przekazać. Można z dużym
                            prawdopodobieństwem przyjąć, że rodzice tej dziewczynki wiedzą o
                            niej więcej niż Wy, a przypominam, że oni są skłonni zgodzić się na
                            jej wyprawę.
                            • verdana Re: Gdybym chciała pozbyć się dziecka to tak. n/t 28.07.10, 14:54
                              Jeżeli alternatywą jest jakis nierozsadny wyskok - to znaczy,z ę 14-
                              latka nie dojrzała do podejmowania decyzji.
                              Rodzice tej dziewczynki musza wiedzieć jedno - ich córka być może
                              nie przezyje. I jakopś im to nie przeszkadza. Nie dziwisz się?
                              • bri Re: Gdybym chciała pozbyć się dziecka to tak. n/t 28.07.10, 15:04
                                Nie. Moja córka może nie przeżyje jutrzejszego dnia, sama mogę nie
                                dożyć wieczora. Sądzę, że wyprawa została tak zorganizowana, że
                                stanowi jednak mniejsze zagrożenie niż się wydaje osobom, które w
                                życiu nogi na pełnomorskim jachcie nie postawiły.
                                • triss_merigold6 Re: Gdybym chciała pozbyć się dziecka to tak. n/t 28.07.10, 15:16
                                  Kwestia prawdopodobieństwa. Są bardziej i mniej ryzykowne sporty i
                                  aktywności.
                                • hankam Re: Gdybym chciała pozbyć się dziecka to tak. n/t 28.07.10, 15:21
                                  A ty postawilaś?
                                  Bo wydaje mi się, że nie masz o tym zielonego pojęcia.
                                  Gdybyś przeżyla choć jeden porządny jesienny sztorm, choćby na Baltyku, czy
                                  poważniejszą awarię, to wiedzialabyś, że to nie jest zabawa dla nawet
                                  doświadczonej żeglarsko czternastolatki i wiedzialabyś dlaczego.

                                  W calej tej sprawie chodzi tylko o rekord. Gdyby poplynęla mając lat
                                  osiemnaście (też wcześnie, ale już bardziej wiedzialaby, co czyni), nie byloby
                                  sensacji, slawy, rekordu i kasy, a o tym w tej calej zadymie chodzi.
                                  • triss_merigold6 Re: Gdybym chciała pozbyć się dziecka to tak. n/t 28.07.10, 15:25
                                    Powiedziałabym wręcz, że dla zobrazowania ryzyka wystarczy zaliczyć
                                    banalny biały szkwał na Śniardwach na Mazurach (taki wywracający
                                    łódki) i wyobrazić sobie to na skalę 20x większą.
        • triss_merigold6 Re: Gdybym chciała pozbyć się dziecka to tak. n/t 28.07.10, 09:05
          Dzieci chcą różnych rzeczy, a rodzice niekoniecznie muszą spełniać
          ich życzenia.
    • bea.bea Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 09:09
      Nasz Jaś Mela zdobył bieguny kiedy miał 15 lat.
      Podziwiam pasjonatów, desperatów, zwłaszcza gdy mają naście lat.
      Mój syn ma na razie 7 lat i nie wykazuje specjalnych pasji, wiec nie wiem jak
      bym postąpiła, wiem, że matczyne serce umierało by ze strachu
      • triss_merigold6 Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 09:12
        Jaś Mela nie był sam.
        • echtom Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 10:08
          Z doświadczonymi żeglarzami puściłabym 14-latkę na taki rejs bez
          większych zastrzeżeń.
      • sueellen Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 12:55
        Jaś Mela był tam z Markiem Kaminskim, a to zmienia postac rzeczy.
    • alexa0000 Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 09:12
      Wklejam wypowiedz z netu:

      "Ona się URODZIŁA na łódce, pierwsze cztery-pięć lat życia spędziła
      na morzu, od szóstego roku życia pływa samodzielnie, od dziesiątego
      samodzielnie po morzu. Jest to dla niej tak samo naturalne
      środowisko jak dla nas ziemia.
      Dlaczego zabranialibyśmy czternastolatce objechania kuli ziemskiej
      rowerem? Bo balibyśmy się, że ktoś ją napadnie. Na morzu - poza
      niewielkim skrawkiem Afryki - prawie się to nie zdarza. W czternastu
      najtrudniejszych miejscach ma jej towarzyszyć ekipa pomocnicza. Ma
      26 razy zawijać do portu - to nie jest opłynięcie świata BEZ
      zawijania - czyli zasadniczo robi to, co już w życiu robiła."


      Rzeczywiście ma tak być, wiecej w cioci Wiki.

      Ciesze się,że nie mam czternastoaltki i nie umiem żeglować;akurat
      ten dylemat zostanie mi oszczędzony.


      • verdana Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 09:20
        Nie, nie robi tego, co w zyciu robiła.
        Dziecko umie chodzić od ukonczenia roku. A dzieci z gór chodza po
        górach niemal od urodzenia. Jednak szaleńswem byloby poslać 14-
        letniego górala całkiem samego na tarernicki czy alpejski szlak. Bo
        znajomość gór i umeiejetnośc chodzenia nie wystarczy.
        Czyli - sprawdza się moja opinia - rodzice chcą miec "cud natury" -
        wolą miec kasę za wywiady, za wspomnienia itd, niz żywe dziecko.
        • judytak Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 09:34
          problem nawet nie tyle w żeglowaniu,
          co w SAMOTNYM żeglowaniu

          w tym, że tygodniami / miesiącami nie masz żywego kontaktu z nikim
          nikt cię nie dotknie, nikogo nie możesz dotknąć
          w tym, że absolutnie za wszystko jesteś odpowiedzialna wyłącznie sama
          w tym, że przy złej pogodzie czasami nie możesz w ogóle spać przez
          2,3 doby, a i przy dobrej pogodzie sen masz przerywany, co kilka
          godzin trzeba sprawdzać przyrządy

          dorosły też musi mieć specyficzną psychikę, żeby to przetrymać bez
          szkody

          dla dziecka, nastolatka raczej bez szkody to nie będzie
          oczywiście o szkodach my się nie dowiemy ;o)

          pozdrawiam
          Judyta
          • echtom Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 10:07
            Dotknęłaś ważnej sprawy. Pomijając oczywiste względy bezpieczeństwa,
            nie jest to w ogóle wyprawa dla dziecka w tym wieku, które
            intensywnie się rozwija, czasem potrzebuje dużo snu, a przede
            wszystkim jest niedojrzałe emocjonalnie. To wiek, w którym odchodzi
            się od rodziców do rówieśników, nie totalnej samotności. Czy 14-
            letnie dziecko nigdy nie zadzwoniło do was w ciągu dnia, bo nie
            mogło sobie poradzić z jakąś dooperelą? A jak zadzwoni, kiedy złamie
            jej się maszt na środku oceanu?
            • heca7 Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 12:44
              Nie, nie puściłabym.
            • bri Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 13:01
              Jako 14-latka znacznie łatwiej się regenerowałam po krótkim śnie niż
              obecnie.

              Piszecie o tej dziewczynie, ale myślicie o swoich niespecjalnie
              samodzielnych dzieciach - nie wszystkie są takie jak Wasze. Ja mając
              15 lat wyjechałam z domu na dwutygodniowe wakacje "w góry" z
              koleżanką w tym samym wieku. Do domu zadzwonić byśmy nie mogły nawet
              gdybym chciała, bo żadna z nas nie miała telefonu. Wyjazd ten mi nie
              przysporzył żadnego stresu, a moich rodzicom niewielki.

              Różnie się dzieci wychowuje, a takie poczucie samodzielności i
              ambicje u 14-latki to IMHO raczej wychowawczy sukces niż porażka.
              • kawka74 Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 13:08
                Dwutygodniowe wakacje w górach porównujesz z samotnym rejsem dookoła świata?
                • bri Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 13:13
                  Nie, nie porówuję. Ale większość w tym wątku pisze, że nawet na tego
                  typu wyprawę dziecka w tym wieku by nie puściła.
                  • verdana Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 13:16
                    Cóż, myslę, ze ta wyprawa w góry to nie było samotnwe wejście na
                    szcczyty Himalajów. A wlaśnie o czyms takim mowimy, nie o wczasach z
                    kolezanką.
                    • bri Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 13:20
                      Przeczytaj więcej o tym jak ma być zorganizowana wyprawa tej
                      dziewczynki. Ona nie będzie opływać świata bez zawijania do portu, a
                      w razie większych kłopotów zawsze może wezwać pomoc.
                      • verdana Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 13:26
                        Jeśli zdąży. Niebezpieczeństwo, ze ie zdąży jest duże.
                        Poza tym będzie przez rok sama - to nie jest zdrowe dla nastoletniej
                        dziewczyny. To czas, gdy brak kontaktów społecznych może się odbic
                        na całym życiu. Nie mówiąc o braku odpowiedniego jedzenia, snu,
                        opieki zdrowotnej. Dorosły człowiek wie, na co się decyduje,
                        świadomie ryzykuje życiem. 14 -latka taekiej dojrzałej swiadomości
                        nie ma - decyduje się na przygodę, wspiwrają ją rodzice - a może
                        umrzeć.
                        Dla mnie to szczyt nieodpowiedzialnosci rodziców.
                        • bri Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 13:50
                          Dla mnie sprawa nie jest tak jednoznaczna. Wyprawa jest
                          niebezpieczna i trudna - dlatego ta dziewczyna chce wziąć w niej
                          udział. Rodzice mogą jej zabronić, formułując tym samym
                          przekaz "przeceniasz swoje siły", "nie możesz sama o sobie
                          decydować", "nie jesteś wystarczająco dobrą żeglarką", "twoje
                          pragnienia nie są ważne" itp. Jakie to będzie miało dalekosiężne
                          skutki? Nie wiadomo. Dziewczynka może zrezygnować ze swoich
                          zainteresowań i zamiast tego zacząć się puszczać w centrum
                          handlowym.
                          • verdana Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 14:10
                            Tak, bo dziewczyna "przecenia swoje siły" - rodzice nie są tylko
                            ludźmi od wspierania najdzikszych pomysłó, są takze od tego, aby
                            czasem powiedzieć nastolatce "Nie, musisz zaczekać".
                            I pradą jest, ze 14-latka nie moze sama o sobie decydować. Nie bez
                            przyczyny we wszystkich krajach w tym wieku istnieje władza nad
                            małoletnimi. Gdyby nie była potrzebna, młodziez w tym wieku
                            wyprowadzałaby się z domu, pracowała i zakładała rodziny.
                            jesli wychowano dziewcznę tak, ze alternatywą dla spełnienia jej
                            fanaberii jest rezygnacja i puszczanie się w centrum handlowym - to
                            na 100% taka osoba nie jest gotowa do samotnego rejsu.
                            • bri Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 14:29
                              Nie piszę, że powinni się zgodzić, bo nie znam tej rodziny i nie mam
                              pojęcia jakie są możliwości tej dziewczyny. Po prostu nie jest dla
                              mnie jednoznaczne, tak jak dla większości z Was, że koniecznie
                              powinni jej tego zabronić. Znam rodziny, gdzie dzieciom nie pozwala
                              się na usamodzielnienie, do którego są już gotowe i to nigdy nie
                              kończy nie dobrze.

                              Na 100% niektórzy czternastolatkowie są zdolni do większych rzeczy
                              niż niejedna z Was, choćby się Wam wydawało, że to niemożliwe.
                              • verdana Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 14:39
                                Cos Ci powiem.
                                14-latki dlatego nie są uznane za dorosłe, zę samodzielne decyzje w
                                sprawach życia i śmierci, w sprawie calego swojego dalszego zycia
                                prekraczają możliwosci abolutnie 100% takich osobników. Nie z powodu
                                braku inteligencji, czy konkretnych umiejętności, ale braku
                                doswiadczenia życiowego i umiejętności dalekowzrocznego
                                przewidywania skutków.
                                Niezaleznie od sprawności dziewczyny jako żeglarki i jej
                                determinacji, a nawet przewidywania doraźnych niebezpieczeństw, nie
                                jest ona w stanie przewidzieć, jaka osobą będzie po rocznej samotnej
                                żegludze.
                                Powiem więcej - 14 latka, ktora decyduje sie na rok w samotnosci,
                                bez żadnrgo towarzystwa - nie jest (jak większość samotnych
                                żeglarzy) osobą całowicie, struprocentowo zrónoważoną i stabilna
                                psychicznie. dziecko w tym wieku, ktore rok chce być samo - albo nie
                                zdaje sobie sprawy z tego co robi, albo wymaga pomocy
                                psychologicznej, albo jest namowione przez kogos, kto wietrzy w tym
                                dobry interes.
                                Wybacz, ale w żadnej normalnej rodzinie nie pozwala sie na całkowite
                                usamodzielnienie 14-latków. Usamodzielnienie to piekna rzecz, ale
                                jest pewna różnica między samodzielnoscią, a roczym samotnym rejsem
                                dziecka.
                                14-latkowie sa zdolni do o wiele wiekszych rzeczy niż większość
                                doroslych - do brania udziału w wojnie, do niezwykle niebezpiecznych
                                eskapad. Dlatego tworzy sie z dzieci w tym wieku armie - najbardziej
                                waleczne i okrutne armie świata. Własnie dlatego, że łatwo jest
                                wykorzystać brak dojrzałości dziecka.
                                • melmire Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 14:48
                                  Nie bez powodu byla tez afera z chinskimi gimnastyczkami, mlodszymi nie
                                  przewiduja normy. Bo w tym wieku dzieci strachu nie znaja, i mozna ja naklonic
                                  do dzialan bardzo niebezpiecznych.
                                  To samo mowil mi moj instruktor tokarstwa,kiedy mowilam mo ze boje sie
                                  latajacych strug rozgrzanego metalu, ze on zaczynal w wieku 14 lat i wcale sie
                                  maszyn i pracy na nich nie bal, strach przyszedl z wiekiem, bo dopiero z wiekiem
                                  potrafimy sobie wyobrazic "co by bylo gdyby".
                                • bi_scotti Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 14:55
                                  verdana napisała:

                                  > 14-latkowie sa zdolni do o wiele wiekszych rzeczy niż większość
                                  > doroslych - do brania udziału w wojnie, do niezwykle
                                  niebezpiecznych
                                  > eskapad. Dlatego tworzy sie z dzieci w tym wieku armie -
                                  najbardziej
                                  > waleczne i okrutne armie świata. Własnie dlatego, że łatwo jest
                                  > wykorzystać brak dojrzałości dziecka.

                                  Dokladnie! I dlatego 14-latek POWINIEN "tkwic" w szkolnych i
                                  innych "zwyczajnych" obowiazkach zeby nabrac doswiadczen zyciowych,
                                  nauczyc sie krytycznie myslec, przewidywac, samo-kontrolowac i inne
                                  takie. Odbieranie 14-letnim DZIECIOM mozliwosci nauki przez rok w
                                  spolecznie-akceptowanych warunkach (a tu mowimy wlasnie o pozwoleniu
                                  pannie na olanie szkoly przez okres rejsu), to pozbawianie ich bazy,
                                  na ktorej maja zbudowac cale swoje zycie we wszystkich jego
                                  aspektach. Szkola jest w tym kontekscie sprawa zasadnicza,
                                  szczegolnie jesli w domu jest tak jakos dziwnie, ze 14-latka w ogole
                                  bierze pod uwage funkcjonowanie bez rodziny i przyjaciol przez
                                  dluzszy okres czasu.
                                  Jesli mloda potrzebuje wyzwania, moze wlasnie porzadny rok nauki w
                                  szkole bedzie wiekszym (a i przy okazji bardziej dalekowzrocznym)
                                  wyzwaniem niz rok na zaglach.
                                  • falka32 Re: Pusciłybyście? 22.08.10, 21:10
                                    Szkola jest w tym kontekscie sprawa zasadnicza,
                                    > szczegolnie jesli w domu jest tak jakos dziwnie, ze 14-latka w ogole
                                    > bierze pod uwage funkcjonowanie bez rodziny i przyjaciol przez
                                    > dluzszy okres czasu.

                                    To jest dziecko pasjonatów, żyjące w ich świecie od urodzenia. Nie zdziwiłabym
                                    się, gdyby miała specyficzną psychikę, odziedziczoną po przodkach, która czyni
                                    ją niekoniecznie normalną nastolatką, ale osobą bardzo wytrwałą, upartą i
                                    zakotwiczoną na celu. Może jest np. lekko Aspie i samotny rok na morzu nie jest
                                    dla niej torturą, tylko wytchnieniem? Nie trzeba zwalać wszystkiego od razu na
                                    to, "jak jest w domu", bo środowisko rodzinne naprawdę nie odpowiada za wszystko.
                                • bri Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 16:40
                                  Nie wiemy czy rodzina tej dziewczyny jest normalna. Nie wiemy jakie
                                  rodzice mają z nią problemy wychowawcze itd. Tak jak pisałam, gdyby
                                  alternatywą była ucieczka z domu to wolałabym się na taką wyprawę
                                  zgodzić. Bywają sytuacje, w których jeśli chcesz uratować swoją więź
                                  z dzieckiem musisz wziąć pod uwagę jego życiowe plany, jego wizję
                                  świata, jego obraz samego siebie, nawet jeśli są kompletnie różne od
                                  Twoich.
                                  • verdana Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 18:02
                                    Jeśli alternatywą niespełnienia zachcianki jest ucieczka, to
                                    dziewczyna wymaga terapii i wychowania, a nie spełniania zachcianek.
                                    To jest zwykły szantaż całkowicie nieodpowiedzialnej małolaty, która
                                    rzekomo da sobie radę sama...
                                    Nie ma tu też mowy o uratowaniu więzi - bo ratowanie wiezi nie
                                    opiera sie na tym, ze szantażowani rodzice ustepują. Więż wcale się
                                    przez to nie wzmacnia, wzmacnia sie najwyżej poczucie dziecka, ze
                                    rodzice są słabi i nieudolni.
                            • echtom Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 15:10
                              > są takze od tego, aby czasem powiedzieć nastolatce "Nie, musisz
                              zaczekać".

                              Ale tu pewnie chodzi o pobicie rekordu wiekowego uncertain
                              • verdana Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 16:01
                                Ależ oczywiście.
                                Rodzicom bardziej zalezy na kasie, niż na życiu corki. Sa sklonni
                                podjąć ryzyko, ze córka nie przeżyje - wtedy będą mogli sprzedać
                                swoje łzawe wyznania.
                                Dla mnie jest to zwykly handel życiem własnego dziecka. lepsze
                                martwe, niż starata pieniedzy.
                          • kawka74 Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 14:21
                            Rodzice mogą jej zabronić, formułując tym samym
                            > przekaz "przeceniasz swoje siły"

                            To zbrodnia?

                            "nie możesz sama o sobie
                            > decydować"

                            Czternastolatka NIE MOŻE sama o sobie decydować w bardzo wielu aspektach.

                            "nie jesteś wystarczająco dobrą żeglarką", "twoje
                            > pragnienia nie są ważne"

                            Czy aby nie popadłaś w skrajność?
                            • bri Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 14:40
                              W skrajność to Wy popadacie stanowczo stwierdzając, że należy jej
                              tego zabronić, chociaż jej rodzice są skłonni się zgodzić.

                              Ja tylko piszę, że sprawa nie wydaje mi się tak jednoznaczna jak Wam
                              oraz że odmowa może mieć różne konsekwencje.
                              • kawka74 Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 15:01
                                > W skrajność to Wy popadacie stanowczo stwierdzając, że należy jej
                                > tego zabronić, chociaż jej rodzice są skłonni się zgodzić.

                                To, że inni rodzice zgadzają się na różne głupstwa i sami głupstwa robią, nie
                                oznacza, że wszyscy mają robić to samo.

                                > oraz że odmowa może mieć różne konsekwencje.

                                Tak, wiem. Odmówię czternastolatce zgody na rejs, a ona niechybnie zostanie
                                galerianką.
                                • melmire Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 15:02
                                  I zamiast kosztowac pieniadze bedzie je przynosic do domu, czysty zysk smile
                                  • kawka74 Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 15:08
                                    Akurat, wszystko wyda na siebie ;p
                                    • melmire Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 15:12
                                      No to przynajmniej wydatki na ciuchy i gadzety ci ubeda smile A jakbys jeszcze
                                      zainwestowala, zamiast w zeglarstwo, w kurs tanca przy rurze, droga do kariery
                                      stalaby przed nia otworem smile
                                      • kawka74 Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 15:33
                                        No, to zaplanowałam mojej córce przyszłość ;p
                                        • melmire Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 15:38
                                          A to wszystko przez to ze nie chcesz jej puscic na samotna przechadzke po
                                          amazonskim lesie, niedobra ty!
                                          • kawka74 Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 15:43
                                            Może jednak puścić?
                                            Uszczknę wtedy co nieco ze sławy, jaka na nią spłynie.
                                            Tyle, że musiałaby ruszyć niedługo, żeby nikt nie wpadł na podobny pomysł i nas
                                            nie wyprzedził.
                                            • melmire Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 15:47
                                              Pusc, i kaz prowadzic zielnik, moze uzyska tytual
                                              Najmlodszej-Osoby-Spacerujacej-po-Amazonii-i-Szukajadcej-Lekarstwa-na-HIV.
                                              Wzglednie znajdz sponsorow, wpompujcie w spacer kilka, kilkanascie milionow, a
                                              potem niech podczas komunikacji ze srodka dzungli oswiadczy ze spaceruje tak by
                                              uwrazliwiwc spoleczenstwo na los dzieci ktorych nie stac na wyjazd na tydzien
                                              kolonii. I niech pojedyncza, krysztalowa lza splynie po jej policzku , koniecznie.
                                              • kawka74 Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 18:51
                                                Już Ty się nie bój, mamunia zadba o PR jak trzeba smile
                                    • iskierka40 Re: Pusciłybyście? 22.08.10, 21:06
                                      gdyby to było największe marzenie mojego dziecka,niewiem.
                        • hankam Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 15:39
                          verdana napisała:

                          > Jeśli zdąży. Niebezpieczeństwo, ze ie zdąży jest duże.

                          Wlaśnie. Jeśli zdąży.
                          Mnie się zdarzylo brać udzial w akcji podejmowania na poklad rozbitkow na
                          Baltyku. Wyciągaliśmy z wody dwoch doroslych, dwudziestoparoletnich meżczyzn,
                          ktorych jacht zatonął w ciągu kilku minut. Sygnal mayday został przez straż
                          przybrzeżną (szwedzką) zignorowany. Dobrze, że zdążyli odczepić od relingu deski
                          surfingowe i wlożyć pianki. Siedzieli na tych deskach trzydzieści parę godzin
                          (na rucie statkow zresztą, grozilo im rozjechanie), zanim ich zobaczyliśmy.
                          • bri Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 15:46
                            To jest trudna i ryzykowna wyprawa. Nikt tego nie kwestionuje, a już
                            z pewnością wiedzą o tym dobrze ta dziewczyna i jej rodzice, gdyż
                            mają duże żeglarskie doświadczenie.
                            • verdana Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 16:03
                              i dlatego własnie wiedza, ze prawdopodobieństwo, ze ich córka nie
                              przeżyje jest durze. I uznają, ze jednak warto - warto zyskać sławę
                              kosztem życia dziecka.
                  • kawka74 Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 14:07
                    Ale generalnie rozważamy samotny rejs czternastolatki dookoła świata. Konkluzja,
                    że dzieci mam protestujących przeciw takiej wyprawie są niesamodzielne, jest co
                    najmniej dziwna.
              • croyance Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 14:16
                Ja, jako szesnastolatka, spedzilam z kolezanka miesiac w Londynie.
                Rodzice dzwonili do nas w kazda srode ;-D
              • hankam Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 15:32
                > Jako 14-latka znacznie łatwiej się regenerowałam po krótkim śnie niż
                > obecnie.

                Spalaś po 2-3 godziny na dobę w piętnastominutowych porcjach?

                To, ze się przespacerowalaś po gorach w wieku piętnastu lat nie jest
                porownywalne z samotnym rejsem, nawet z zawijaniem do portow.
                Raczej nie podejrzewam, abyś łoiła z koleżanką choćby setkę na Kościelcu.

                Taki rejs naprawdę nie polega na leżeniu na pokladzie w bikini.


                • bri Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 15:38
                  Wiem na czym polega taki rejs, ale to nie ma znaczenia. Ważne, że
                  wiedzą też o tym doskonale ta dziewczyna i jej rodzice.
                  • anorektycznazdzira Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 22:43
                    Twoja wiara w to, że skoro dziewczyna i rodzice tak kcom, to wiedzom,
                    co robiom, jest wzruszająca tongue_out
                    Popatrz ilu doświadczonych alpinistów (o nich głośniej) popełnia głupie
                    błędy, porywa się na ściany w złych warunkach/mając gorszą kondycję/w
                    porze roku nieodpowiedniej- i giną. Jakaś tam wiedza na temat, nazwijmy
                    to: sportu takiego czy innego nie powoduje, że osoba nabywa monopol na
                    rację w tej dziedzinie.
              • judytak Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 15:48
                > Piszecie o tej dziewczynie, ale myślicie o swoich niespecjalnie
                > samodzielnych dzieciach

                błąd
                dziecko lat 15 mam wyjątkowo samodzielne :o)

                a to, co napisałam, nie odnosiło się do mojego dziecka, tylko do
                ludzkiej psychiki ogólnie rzecz biorąc

                wszystkie przykłady, jakie były tu w tym wątku podawane, nie maja
                nis do rzeczy,
                bo wszystkie bez wyjątku opisują sytuacje wśród ludzi, z towarzyszami

                czekam na przykłady typu
                "a jak miałam 15 lat, spędziłam dwa tygodnie sama jedna w leśnej
                chatce, nikogo przez ten czas nie spotykając, i było mi fajnie"

                pozdrawiam
                Judyta
              • anorektycznazdzira Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 22:50
                bri napisała:

                > Ja mając
                > 15 lat wyjechałam z domu na dwutygodniowe wakacje "w góry" z
                > koleżanką w tym samym wieku.

                A ja bez koleżanki. Było fajnie. I co z tego?! To jak byś porównywała
                samotną wyprawę na biegun z samotnym wyjściem do sklepu po bułki.
    • kawka74 Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 12:49
      Nie. Jeszcze nie oszalałam.
    • sueellen Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 12:53
      Nie i niech sobie takie pomysły wybije z łepetyny. W wieku 14 lat to co najwyzej
      pekaesem do babci do Szczecinka
    • bri Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 12:55
      Jakby miała mi z domu uciec, to bym puściła.
    • figrut Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 13:13
      Zupełnie samą ? Za żadne skarby świata !
    • angazetka Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 13:18
      W życiu. Czternastolatka jest za młoda na takie szaleństwa, nie
      udźwignęłaby tego psychicznie i fizycznie.
      • d.o.s.i.a Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 13:25
        > W życiu. Czternastolatka jest za młoda na takie szaleństwa, nie
        > udźwignęłaby tego psychicznie i fizycznie.


        To sie okaze...

        • iuscogens Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 14:16
          d.o.s.i.a napisała:

          > > W życiu. Czternastolatka jest za młoda na takie szaleństwa, nie
          > > udźwignęłaby tego psychicznie i fizycznie.
          >
          >
          > To sie okaze...
          >
          > no właśnie okaże się, odwagę od głupoty odróżnia tylko to, czy się uda czy nie.
          ja w życiu bym nie puściła.
          • d.o.s.i.a Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 14:29
            No, ja mam mieszane uczucia, bo chyba jej rodzice najlepiej wiedza
            na co dziewczyne stac. Nie sadze, zeby to byl jej pierwszy dlugi i
            samotny rejs. Dziewczyna urodzila sie na jachcie, praktycznie na nim
            mieszka i w pewnym sensie to dla niej bardziej naturalne srodowisko
            niz zadne inne. To nie jest malolata, ktorej rodzice kupili jacht na
            14te urodziny, a ona, zielona, postanawia pobic jakis rekord.

            Sluchajcie, a jak Kubica wsiadal do bolida w wieku 16 lat, to tez
            uwazacie, ze to glupota ze strony jego rodzicow?
    • lelija05 Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 14:17
      Czego ludzie nie zrobią dla sławy i pieniędzy...

      Moja córka ma dwa lata, nie wiem jaka będzie w wieku lat 14, ale ja chyba nie
      jestem na tyle silna psychicznie, żebym pozwoliła na coś takiego, zwariowałabym
      ze strachu po prostu.
      • bi_scotti Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 14:42
        Nie puscilabym ale nie dlatego, ze nie ufalabym jej umiejetnosciom.
        To akurat, jestem dziwnie przekonana, mloda ma pewnie opanowane bez
        porownania lepiej niz niejeden dorosly, doswiadczony zeglarz. Sama
        siebie pamietam z okresu wspinania sie w WYSOKICH gorach (nie mowimy
        tu o Tatrach) gdy mialam 16-17 lat (i to nie byly moje poczatki
        wspinaczkowe!) - to byl czas mojego ultimate mighty smile. Lata
        nastoletnie sa wysmienite do szybkiego przyswajania pewnych
        umiejetnosci radzenia sobie w WYBITNIE TRUDNYCH warunkach przy
        jednoczesnej fantastycznej odpornosci psychicznej na niepowodzenia
        lub podszepty wyobrazni "co by bylo gdyby", co nie znaczy, ze nalezy
        wspierac WSZYSTKIE ryzykowne i szalone pomysly nastolatkow wink
        Uwazam, ze kazdy czas w zyciu ma swoje przywileje i obowiazki. I 14-
        letnia panna ma 2 miesiace wakacji co roku (czy ile tam ma w jej
        systemie szkolnym) tudziez weekendy i inne przerwy w nauce kiedy
        moze z powodzeniem wyzywac sie w swoim hobby. Pozostale miesiace to
        jej szkolny obowiazek, z ktorego zwolnienie na plywanie po morzach
        jest dla mnie nie do zaakceptowania. Moje dziecko w podobnej
        sytuacji otrzymaloby prosty komunikat: skonczysz szkole, zarobisz na
        wyjazd (ja sie moge nawet cos do tego dolozyc, bo generalnie
        popieram pasje smile ), mozesz wyruszyc nawet i na 3 lata, jesli Cie
        bedzie na to stac. Ale dopoki ten podstawowy obowiazek nad Toba
        wisi, zeglowanie mozesz uprawiac wylacznie w przerwach od szkoly.
        I tak, zdaje sobie sprawe z tego, ze szkola staje sie w tym
        momencie "bogiem", ale jak wspomnialam wyzej - dla mnie nie ma
        mozliwosci funkcjonowania poza obowiazkami. A dla mlodego czlowieka
        szkola to jest obowiazek podstawowy, od ktorego nie ma ucieczki.
        Nawet zaglowka wink
        • verdana Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 14:46
          Zgadzam się. To także jest argument. Nie mówiąc już o tym,z e w
          wyprawę tej dziewczyny są zaangazowane ogromne pieniądze i sztab
          ludzi. Dla mnie to demoralizujące - pokazywać 14-latce, ze to, czego
          sobie zyczy jest najwazniejsze i musi zostać zrealizowane.
          Tyle, ze ja w ogóle nie bardzo wierzę, ze za tym wszystkim stoichćeć
          14-latki - obawiam się, że to rodzice chcą na niej zarobić.
          • d.o.s.i.a Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 14:54
            > ludzi. Dla mnie to demoralizujące - pokazywać 14-latce, ze to,
            czego
            > sobie zyczy jest najwazniejsze i musi zostać zrealizowane.


            Ale konkretnie w jakim sensie demoralizujace?
            Czy twierdzisz, ze dziewczyna po tej wyprawie stanie sie jakims
            psychopata, albo przestepca? smile
            • triss_merigold6 Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 14:57
              Nie, po prostu nieletnią celebrytką z całym ryzykiem szajby
              nieletnich celebrytów.
        • triss_merigold6 Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 14:51
          Się podpiszę. Po osiągnięciu pełnoletności i ukończeniu szkoły
          średniej dziecko może realizować dowolne fanaberie, pasje i
          zainteresowania. Nie widzę żadnego racjonalnego powodu dla którego
          miałabym na to pozwalać czternastolatkowi.
        • bri Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 14:53
          Ale ona ma w czasie rejsu kontynuuować naukę - nie wszystkie dzieci
          na świecie robią to uczęszczając codziennie do budynku szkoły.
          • verdana Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 14:56
            Naukę? Sama? Prowadząc jacht?
            • triss_merigold6 Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 15:01
              Dyskusja staje się kuriozalna.
              Rodzice mogą oczywiście podpisać fikcyjne zobowiązanie, że córka
              będzie kontynuowała naukę będąc sama przez rok na jachcie, ale to
              dość ewidentne kłamstwo.
              • bri Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 15:09
                Naprawdę nie wiecie, że nie wszystkie dzieci na świecie uczą się
                chodząc codziennie do szkoły? Niektóre dzieci nawet na lądzie uczą
                się przez radio, i jak najbardziej jest do wykonania na jachcie.
                Obecnie są systemy, które pozwalają na trzymanie kursu bez dotykania
                do koła sterowego, ostrzegające o zbliżających się przeszkodach.
                Jeśli pogoda jest stabilna i nie ma żadnych awarii nie ma się zbyt
                wiele do roboty.
                • triss_merigold6 Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 15:14
                  Tak, w ramach "Szkoły pod żaglami". Ale tam jest GRUPA LUDZI. Grupa
                  z dorosłymi uczestnikami, a nie samotna panienka.
                  Pardon, ale czy żeglowałaś choćby po Mazurach czy jesteś
                  teoretyczką?
                  • bri Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 15:32
                    Tak, żeglowałam nie tylko po Mazurach, ale również po otwartym
                    morzu. Nie mam niestety ku temu jeszcze odpowiednich umiejętności,
                    ale od pierwszego dnia pod żaglem marzę o takiej długiej samotnej
                    wyprawie.
                    • franczii Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 17:24
                      Nie puscilabym.
                      Zwlaszcza, ze jak przeczytalam motywacja jest pobicie rekordu, glupiego moim
                      zdaniem. To znaczy, ze jesli dziewczyna oplynie kule ziemska za 4 lata ten
                      wyczyn bedzie mial mniejsza wartosc bo zyska mniejsze uznanie w oczach swiata.
                      Nie podoba mi sie, nie pochwalam, tu juz nie chodzi o sama pasje.
          • kawka74 Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 15:02
            > Ale ona ma w czasie rejsu kontynuuować naukę

            Z całą pewnością.
          • bi_scotti Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 15:03
            bri napisała:

            > Ale ona ma w czasie rejsu kontynuuować naukę - nie wszystkie
            dzieci
            > na świecie robią to uczęszczając codziennie do budynku szkoły.

            Zgadza sie - sa dzieci chore, ktore musza sie uczyc w szpitalach; sa
            dzieci mieszkajace na odizolowanych farmach, ktore ucza sie przez
            radio i internet; sa dzieci rodzicow przekonanych do home schooling
            i ucza sie w domu ... Ale WSZYSTKIE te dzieci maja WOKOL SIEBIE tzw.
            social life (nawet te na farmach maja najczesciej rodzenstwo, czasem
            nawet jakiegos sasiada), ktorY jest INTEGRALNA CZESCIA NAUKI. Zauwaz
            jak czesto rodzice popierajace home schooling podkreslaja wage i
            czas poswiecony na SOCJALIZACJE ich dzieci, ktore nie chodza do tego
            klasycznego budynku szkolnego. Bo szkola to nie jest WYLACZNIE nauka
            przedmiotow. Ja bym wrecz powiedziala, ze to jest tylko ulamek tej
            calej zlozonosci jaka jest "uczeszczanie do szkoly", ale to chyba
            temat na inny watek smile
            Reasumujac - "kontynuowanie nauki" w rejsie dookola swiata nie jest
            dla mnie rownoznaczne z "edukacja szkolna", a ta uwazam za
            podstawowy przywilej i obowiazek KAZDEGO dziecka. Przywilej i
            obowiazek! smile
            • bri Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 15:58
              A ja uważam, że każdemu dziecku dobrze by zrobił rok samodzielnej
              nauki bez chodzenia do szkoły.
              • bi_scotti Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 16:06
                bri napisała:

                > A ja uważam, że każdemu dziecku dobrze by zrobił rok samodzielnej
                > nauki bez chodzenia do szkoły.

                Zdefiniuj "samodzielna". Masz na mysli zamkniety basement z dostepem
                do internetu, a poza tym totalnym odcieciem od swiata?
                • bri Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 16:20
                  Nie, nie o taką samodzielną naukę dla każdego dziecka mi chodziło.
                  Ale to nie bardzo ma związek z tematem wątku. Tutaj mówimy o
                  dziewczynie, która sama się decyduje na pewne odosobnienie i ma ku
                  temu ważny dla siebie powód.
                  • verdana Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 16:27
                    Bicie rekordu. To JEST wazny powód?
                    • hankam Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 16:35
                      Dla niektorych pewnie tak. W żeglarstwie już tak za dużo do osiągnięcia nie ma.
                      Za chwilę będzie plynąl dwunastolatek (zresztą chyba już taki rejs się odbyl,
                      ale tylko przez Atlantyk).
    • bacha1979 Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 14:39
      Mam małe dziekco więc to raczej długo mnie nie będzie dotyczyć, ale jest to
      rzecz z kategorii "po moim trupie".
    • gazeta_mi_placi Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 15:32
      O czym Ty mówisz.
      Tutejsze Mamy boją się 10-latki puścić na zakupy do sklepu osiedlowego blok dalej big_grin
      • bi_scotti Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 16:10
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Tutejsze Mamy boją się 10-latki puścić na zakupy do sklepu
        osiedlowego blok dal
        > ej big_grin

        Stawianie znaku rownosci pomiedzy byciem overprotective w sprawach
        codziennych a brakiem poparcia dla ryzykownej rocznej wyprawy po
        morzach i oceanach swiata jest co najmniej "lekkim" naduzyciem.
        Dzieci i nastolatki TRZEBA uczyc samodzielnosci i
        samoodpowiedzialnosci ale jednoczesnie TRZEBA je chronic w
        sytuacjach takiej ochrony wymagajacych. Doroslosc polega (miedzy
        innymi) na umiejetnosci rozrozniania pomiedzy i laczeniu obu TRZEBA
        w wychowywaniu naszych dzieci.
        • gazeta_mi_placi Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 16:43
          E..
          A tak prostszym językiem?
    • hankam Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 15:57
      To nie jest kwestia "puszczenia", tylko zorganizowania dziecku wyprawy. Gdyby ta
      dziewczyna miała ją sobie sama zorganizować, to nie wyplynęlaby nawet za glowki
      portu.
      Jestem pewna, że pomysł byl w taki czy iny sposob inspirowany przez rodzicow.

      Myślę, ze już czas na samodzielną wyprawę ekipy dwunastolatków na K2.
      Puścilybyście?
      • bri Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 16:18
        Jeśli to pomysł i inspiracja rodziców pazernych na pieniądze to są
        faktycznie beznadziejni, ale czy tak jest to temat na osobną
        dyskusję. Ta toczyła się przy założeniu, że wyprawa i pobicie
        rekordu to marzenie tej dziewczyny.
        • bi_scotti Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 16:26
          Nawet jesli jest to JEJ marzenie, to cudow nie ma - 14-latka nie
          bylaby w stanie SAMA ZORGANIZOWAC takiej wlasnie wyprawy od poziomu
          marzenia po faktyczne wyplyniecie z portu. Nawet zakladajac, ze ma
          jakies fundusze, to cala biurokratyczno-organizacyjna strona
          przerasta kazda 14-latke, i tu raczej nie ma wyjatkow wink Tak wiec
          mozna latwo zalozyc, ze od poczatku "marzenia" rodzice mloda
          popierali nie tylko dobrym slowem i poklepaniem po ramieniu ale
          rowniez czynna dzialanoscia organizacyjna. Co juz z kolei budzi
          watpliwosci na temat ich motywacji ... Dlatego to proste
          pytanie "czy puscilybyscie?" doczekalo sie tylu zlozonych odpowiedzi
          uwzgledniajacych coraz wiecej okolicznosci kontekstu.
        • verdana Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 16:30
          Oczywiscie, ze marzenie. 14-latki mają przeróżne marzenia, tylko
          rozsadni rodzice na ogół ich nie finansują.
          Znajomy 14-latek marzył o prowadzeniu TiR-a. Też nalezalo to
          spełnić - ojciec jest kierowcą, 14-latek wie, jak sie samochód
          prowadzi. czy zadaniem rodziców było kupienie dziecku TiR-a,
          wywalczenie przed sadem prawa jazdy tym TiRem po Europie przez rok
          bez nadzoru?
          chyba jednak nie. Zadaniem rodziców było takie wychowanie dziecka,
          aby zrozumiało, ze na pewne rzeczy trzeba w życiu poczekać i ze
          jeśli o czyms marzy - to powinien starać sie to osiągnąć, ale sam, a
          nie tylko za kasę i dzięki rodziccom, nie z narazeniem zycia swojego
          i innych.
          • hankam Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 17:06
            To są po prostu rodzice cudownego dziecka, w rodzaju Michaela Jacksona. Jedne
            kończą jak Michael Jackson, inne jak Klimek Murańka. Pelnoletnia dziewczyna w
            rejsie naokolo świata nie wzbudzilaby zadnej sensacji, trzeba się zatem śpieszyć.
        • hankam Tak w ogóle... 28.07.10, 16:31
          ... to w wieku dwunastu lat, znając żeglarstwo jedynie z opowieści rodzicow i
          czytając relacje Chaya Blytha, Robina Knox Johnstona, Tabarly'ego i innych
          samotnikow marzylam o samotnej żegludze naokolo świata, niekoniecznie zaraz, ale
          w jakiejś przyszości ; )
    • karra-mia Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 16:08
      nie. Uważam, z ektoś tu popełnil ogromną głupotę, pozwalająć dziecku płynąć. Pozostaje mi życzyć dziewczynie wytrwałości i szczęścia, zeby jej się nic nie stało,a le rodziców bym ukatrupiła...
    • hankam Re: Pusciłybyście? 28.07.10, 16:53
      Nie przepadam za Baranowskim, ale znalazlam jego bardzo sensowną
      wypowiedz na temat
      samotnych żeglarzy. Doroslych żeglarzy. W przypadku czternastolatki chyba
      problemy nie będą mniejsze, może akapit o seksie nie jest do konca adekwatny.

      Dziewczyna marzy o pobiciu rekordu - i co z tego? Czternastolatki nie potrafią
      do końca przewidzieć skutkow swoich poczynań. Czternastolatek weźmie sterydy, bo
      nie wie, jakie to ma konsekwencje dla zdrowia, albo te konsekwencje wydają mu
      się odlegle, będzie myślal, że coś takiego jak ciaża przydarza się innym, to
      samo z uzależnieniami, a śmierć? Co to w ogole takiego?

      Z calą pewnością ta dziewczyna nie zdaje sobie sprawy ze wszystkich możliwych
      przypadkow, jakie mogą się zdarzyc. Wycięla sobie chociaż wyrostek robaczkowy?
      To jest pewnego rodzaju standard wśrod samotnikow.
    • anorektycznazdzira ciekawy przypadek. 28.07.10, 22:13
      Ja nie. Moja ma lat 13, czyli w przyszłym roku mogłaby się pakować? NO
      WAY. W przyszłym roku to ja jej jeszcze pociągiem do Gdańska samej nie
      puszczę, a nie na rejs dookoła świata.
    • woman_in_love jestescie naiwne, ze az zal 29.07.10, 02:29
      jesli myslicie, ze to bedzie "samotna podroz dookola swiata". Gdyby
      teraz byl rok 1910, to moze by i tak bylo, ale fakty sa takie:
      1) w czternastu najtrudniejszych miejscach ma jej towarzyszyć ekipa
      pomocnicza,
      2) ma 26 razy zawijać do portu,
      3) cała podróż będzie monitorowana,
      4) w każdej chwili uratują ją marines czy jakieś inne śmigłowce (np.
      gdyby nadciągał huragan Katrina II czy jakiś inny).

      Ta wyprawa to trudność o skali wyprawy do parku linowego i łażenia
      tam po drzewach z asekuracją linami + opcją, że ściągnie was
      awaryjnie z tego drzewa obsługa parku. No może to przesadnie
      oceniam, ale nie bedzie o wiele trudniej - dla niej.

      W dodatku ta dziewczynka:
      1) urodzila sie na lodzi i pierwsze 5 lat plywala na niej,
      2) ciagle plywa tymi lodkami.

      Ja mysle, ze zle i niepewnie to ona czuje sie na ziemi.
      • woman_in_love dodam jeszcze, ze jak znam 29.07.10, 02:35
        zycie, to w poblizu bedzie plynela lodz z:
        1) ekia ratownicza,
        2) kilkunastoma dziennikarzami,
        3) pięcioma ekipami TV,
        4) a przy okazji nakreca film mlodziezowy, gdzie bedzie pokazane jak
        ta 14-latka walczy z:
        - burza,
        - zmutowanymi rekinami,
        - somalijskimi piratami (taki kevin na morzu),
        - celnikami z jakiegos "bandyckiego" kraju (moze Korei Płn.)
        - i uratuje jakaś platformę przed awaria i wyciekiem ropy.
        • hankam Re: dodam jeszcze, ze jak znam 29.07.10, 08:25
          Może tak będzie, a może nie. W regatach transoceanicznych też jest obstawa, ale
          nie znaczy to, ze plynie obok ścigantow. Po prostu statki ratownictwa morskiego
          są w w jakimś okreslonym, uznanym za niebezpieczny, rejonie. Pomoc zawsze można
          wezwać, to już nie są czasy Gdynia Radio, niemniej ta pomoc nie zawsze będzie na
          czas, nie zawsze są warunki, zeby pomocy udzielić (a wlaśnie w ciężkich
          warunkach zazwyczaj zdarzają się wypadki, nieprawdaż?), a poza tym, jak wypadnie
          za burtę, to nie wezwie pomocy i nie odnajdzie jej nic i nikt.
          Ale oczywiście, że można dużo zrobić, aby tę podroż uczynić bezpieczną. Tylko
          jakim kosztem? I czy spelnia to kryteria samotnego rejsu? Jak nie, to po co, dla
          szumu medialnego?

          Pomysl na film fajny. wink
      • berdanka Re: jestescie naiwne, ze az zal 22.08.10, 22:54
        Z tego co napisałaś wynika, że nie o szlachetny sport tu chodzi ale
        jedynie o kasę, rozgłos i po zakończonym rejsie "życie jak w
        Madrycie" i odcinanie kuponów?Tak?
        Jeśli tak, to nie, nie puściłabym 14tki na taki rejs, żeby
        celebrytką się stała i żeby jej ego urosło do rozmiarów Empire State
        building. Poza tym sądzę, że to rodzice, właśnie, są
        nieodpowiedzialni.
    • ledydi5 Re: Pusciłybyście? 29.07.10, 07:54
      nie! nie puściłabym, nie ważne ile osób do pomocy i takie tam. dla kogo ona to
      robi dla siebie czy rodziców? jak dla mnie to za młoda osoba na samotne wyprawy.
      nie potępiam tego sportu, hobby(?), prędzej bym jej szkołę życia fundnęła.
      sama prędzej bym się puściławink
    • hankam No i wypłynęla 22.08.10, 20:20
      Laura
      Dekker

      Mam nadzieję, że Neptun będzie dla niej łaskawy.
      Pomyślnych wiatrow i stopy wody.
    • braktalentu Re: Pusciłybyście? 22.08.10, 21:26
      Puściłabym.
      Ale trudno mi uwierzyć, że to naprawdę marzenie tej dziewczynki, a nie Jej tatusia.
      • verdana Re: Pusciłybyście? 22.08.10, 23:05
        Dwa lata w tym wieku w samotności? Cóż, najlepszy sposób na
        zrobienie z dziewczyny osoby kompletnie niedostosowanej.
        Jeśli 14-latce potrzebna jest dwuletnia SAMOTNA podróż, dwuletni,
        niemal całkowity brak kontaktu z ludźmi, to powinna rozocząć
        terapię, a nie rejs.
        Ale podejrzewam, ze leczyć powinni się rodzice.
        • falka32 Re: Pusciłybyście? 23.08.10, 20:40
          > Dwa lata w tym wieku w samotności? Cóż, najlepszy sposób na
          > zrobienie z dziewczyny osoby kompletnie niedostosowanej.
          > Jeśli 14-latce potrzebna jest dwuletnia SAMOTNA podróż, dwuletni,
          > niemal całkowity brak kontaktu z ludźmi, to powinna rozocząć
          > terapię, a nie rejs.
          > Ale podejrzewam, ze leczyć powinni się rodzice.

          Cały czas pamiętam, Verdana, że widuję cię na forum Inny Świat. Pomyśl - może
          nie chodzi o to, ze ta samotna podróż jest jej POTRZEBNA. Może jest zwyczajnie
          tak, że jej ta samotność NIE PRZESZKADZA. Za mało o tej dziewczynie wiem, ale
          nie wykluczam takiej przyczyny tego, że nastolatka woli samotnie płynąć bić
          rekordy, zamiast łazić po sklepach z koleżankami.
          A ojciec może być tak samo pie_prznięty, jak ona smile i nie rozumieć, gdzie
          problem. Tacy rodzice miewają dzieci bardzo do siebie podobne smile ale nie poddaje
          się to niestety terapii tongue_out
    • mathiola Re: Pusciłybyście? 22.08.10, 23:15
      Nie puściłabym.
      Ledo toto wlazło w okres adolescencyjny a już ma pokazywać jaka jest dorosła i
      samodzielna, BA! doroślejsza i samodzielniejsza niż cała reszta świata.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka