lukrecja34
28.07.10, 07:56
sprawa ciągnie się już z 10 lat
kupowałam kiedyś synowi karty z motorami w De Agostini.zdarzył mi się poślizg z zapłatą,po kilku monitach zapłaciłam zaległą kwotę z odsetkami,na co mam dowód zapłaty (moją najdroższą relikwię).
niestety-mimo spłaty De Agostini sprzedała dług firmie windykacyjnej.ci mnie straszyli,nagabywali,żądali zapłaty-ale ja oczywiście zaparłam się zadnimi łapami i nie płacę,bo dług po prostu już nie istnieje.
mechanizm jest zawsze ten sam-komornicy żądają zapłaty,po okazaniu dowodu wpłaty sprzedają dług kolejnej firmie windykacyjnej,ta znów straszy itd.
pytałam o to w Federacji Konsumentów no i oczywiście nie mam się czego bać bo zapłaciłam a poza tym sprawa uległa przedawnieniu.
ale..ostatnia firma jest wyjątkowo uparta i nie chcą przyjąć do wiadomości,że zapłaciłam,żądają oryginału dowodu wpłaty (kretyni),przysyłają monity,ponaglają i żadne wytłumaczenia do nich nie docierają..
nosz cholery można dostać..ja nie czuję się winna bo dług spłaciłam lata świetlne temu. tylko,z oni są tak upierdliwi,że zastanawiam się czy gdzieś tego nie zgłosić.
co byście zrobiły na moim miejscu?