Dodaj do ulubionych

Babcie a wnuki

30.07.10, 20:40
Dlaczego tak jest, że babcie sobie "wybierają" wnuka i jego
faworyzują? Może jakieś babcie się wypowiedzą? Często zauważam takie
sytuacje, ciekawe od czego to zależy....
Obserwuj wątek
    • el_jot Re: Babcie a wnuki 30.07.10, 21:07
      Babcią jeszcze nie jestem, ale byłam ukochaną wnusią babci,ze strony
      mamy, bo babcia ze strony taty mnie strasznie nie lubiała, co dało
      się też odczuć.

      Nie potrafię powiedzieć skąd się to bierze - ja byłam najstarszą
      wnuczką, pierwsze trzy lata babcia mnie wychowywała, chodziła ze mną
      na szczepienia, była jak mama (czy to było w porządku to temat na
      inny wątek). Bardzo byłam związana z babcią, w wieku chyba 12 lat
      zaczęłam sama do niej jeździć co sobotę. Rodzina widziała to
      faworyzowanie mnie przez babcię, zresztą, babcia tego wcale nie
      ukrywała. Z innymi wnukami zostawała niechętnie, o czym cały czas
      ciotki gadały między sobą, były nawet niesnaski miedzy babcią a ich
      synowymi. Dlaczego tak było nie wiem, z biegiem lat mogę powiedzieć,
      że nie było to w porządku wobec innych wnuków.
      • ciocia_ala Re: Babcie a wnuki 30.07.10, 21:11
        Zwykle faworyzuje sie dzieci corki. Moja babcia miala ukochanego
        wnusia. Corki sa bardziej zwiazane z matkami (niz synowie) i ich do
        traktuja jako gniazdo rodzinne, tam ciagna swoje rodziny.
        • nangaparbat3 Re: Babcie a wnuki 30.07.10, 21:18
          Wnuki po córce są PEWNE (co do genów).
        • madzioreck Re: Babcie a wnuki 30.07.10, 21:24
          ciocia_ala napisała:

          > Zwykle faworyzuje sie dzieci corki.

          Czy ja wiem... a jeśli kobieta ma dwóch synów i po dwie wnuczki od każdego? U
          mnie tak było, babcia faworyzowała mnie (mam starszą siostrę, ale kiedy się
          urodziłam ja zostałam jej ukochaną wnusią), od brata taty z kolei też babcia
          wybrała sobie jedną wnuczkę, na jej młodsza siostrę nawet nie spojrzała, kiedy
          ciotka z wujkiem przyjechali pokazać dziecko. "No, może wystarczy już tych
          wnucząt...". Trudne sprawy.
    • czar_bajry Re: Babcie a wnuki 30.07.10, 21:16
      Ukochaną wnuczką mojej mamy była moja najstarsza córka.
      Dlaczego?- może dlatego ze wtedy mieszkaliśmy jeszcze razem, ja chodziłam do
      szkoły a mama się nią opiekowała. Zajmowała się wakacyjnie synem mojego brata
      ale chociaż był to jej pierwszy wnuk nie miała z nim takiego kontaktu jak z moją
      córką.
      Teraz jak dzieciaki są dorosłe traktuje je po równosmile
    • vivaluna Re: Babcie a wnuki 30.07.10, 23:23
      Ja byłam ukochaną wnuczką babci ze strony taty choć się z nią nie wychowywałam.
      Moi dziedkowie mieszkali w Górach Świętokrzyskich a ja jeździłam tam co lato.
      Babcia zajmowała się moimi siostrami, córkami siostry taty, które z nią
      mieszkały ale jak ja i tata przyjeżdżaliśmy to było święto. Myślę, że było tak
      bo jedynie ja podzielałm babciną ogromną miłość do zwierząt i przyrody. Babcia
      przygarniała chore, wypędzone psy i koty, hodowała kury, kaczki, gęsi, krowy i
      konie. Odwiedzał też moją babcię kruk (ponoć czekał na jej duszę) i miała
      mieszankę psa z wilkiem. Babcia zauważyła, że zwierzęta lgną do mnie równie
      mocno jak do niej a jej wilczak tęsknił i czekał na moje odwiedziny. Moja babcia
      była zielarką nazywaną we wsi czarownicą i ja razem z babcią te zioła zbierałam.
      Wieczorami opowiadała mi o lokalnych duchach i demonach a ja w to mocno
      wierzyłam i organizowałam dziecięce wycieczki w poszukiwaniu południc. W wieku
      kilkunastu lat dowiedziałam się od sióstr, że to nie jest moja prawdziwa babcia.
      Prawdziwa zmarła na gruźlicę po wojnie a dziadek ożenił się drugi raz. Babcia
      wychowała mojego tatę jak prawdziwego syna i kochała go najmocniej ze wszystkich
      swoich (prawdziwych) dzieci. Podziwiam ją za to. Wiele osób nie potrafi
      zaakceptować swoich przybranych dzieci czy wnuków.
    • vivibon Re: Babcie a wnuki 30.07.10, 23:46
      bo nie muszą już udawać, że wszystkie dzieci kocha się tak samo? smirk
      • bacha1979 Re: Babcie a wnuki 31.07.10, 08:39

        > bo nie muszą już udawać, że wszystkie dzieci kocha się tak samo?

        A kocha sie nie tak samo??Serio pytam- mam jedną córkę.
        • vivibon Re: Babcie a wnuki 31.07.10, 11:15
          no, może nie kocha, a lubi. Marianna wyjaśniła to poniżej.
    • diabel.lancucki Re: Babcie a wnuki 31.07.10, 07:48
      to proste - niektóre dzieci są fajniejsze, milsze, ladniejsze, bardziej
      charakterne itp.
    • deodyma Re: Babcie a wnuki 31.07.10, 08:44
      pamietam, ze moja babka ze strony matki strasznie faworyzowala
      mlodsza wnuczke, czyli corke mlodszej siostry a siostre cioteczna.
      nie bede sie tu rozpisywac, co wyprawiala z bratem moja babka, ale
      gdy moja mama sie o tym dowiedziala, przestala przyprowadzac brata
      do swojej wlasnej matki, oddala go do przedszkola i ograniczyla
      nawet swojej kontakty z matka.
      przychodzila tylko wtedy, gdy dziadek a jej ojciec byl w domu.
      • deodyma Re: Babcie a wnuki 31.07.10, 08:45
        mialo byc, ze faworyzowala corke mlodszej corki a nasza siostre
        cioteczna.
    • bacha1979 Re: Babcie a wnuki 31.07.10, 08:46
      Moja mam ma 2 wnuczki moją córkę i córkę mojego brata.Dziewczynki sa w podobnym
      wieku- jest miedzy nimi 3 miesiące różnicy. NIGDY ani mój tata ani mama nie dali
      odczuć, że którąś z nich kochają bardziej.


      Natomiast teściowie mają jedyną wnuczkę- naszą córeczkę, więc nawet gdybym jej
      nie lubiła nie mogę się przyczepić....smile No i mój mąż jest jedynakiem, więc
      jeśli będzie mieć więcej wnuków to tylko od nas.

      Moje babcie- nieżyjąca mama taty najbardziej faworyzowała mnie- byłam jedyną
      wnuczką wśród kilku chłopaków, oprócz tego babcia nie miała córki.Więc pewnie
      min. z tego powodu byłam jej pupilką.
      Mama mamy ma mnóstwo wnuczków i szczerze nigdy nie zauważyłam tych lepszych
      wnuków, ale też muszę przyznać, że ta babcia ma raczej słabe więzi z wnuczkami.

    • marianna72 Re: Babcie a wnuki 31.07.10, 10:11
      Mysle ,ze podobnie jak z wlasnymi dziecmi.Mam trojke dzieci kocham
      je tak samo ale mam tego , ktorego charakter odpowiada mi
      najbardziejwink)) Staram sie nie pokazywac i przede wszystkim nie
      mowic o tym .Nie pisze ,ze traktuje ich jednakowo bo kazdy jest inny
      i sa w roznym wieku , jeden jest bardziej przytulasny , drugi mniej
      a najstarszy wogole wiec nawet z okazywaniem czulosci widac
      roznicewink))
      Ten , ktorego lubie najbardziej jest tez b.lubiany przez innych
      doroslych , czesto zaczepiany nawet na ulicy bo ma cos sympatycznego
      w twarzy .Za to ten drugi jest bardziej lubiany przez rowiesnikow
      umie odnalezc sie dobrze w grupie a na doroslych patrzy
      podejrzliwie, najstarszy to wogole inna bajka wiec nie bede sie
      rozpisywac .
      Tak wiec dzieci sa rozne , podobnie jak dorosli jednych lubimy mniej
      drugich bardziej szkoda tylko ,ze dziadkowie tak manifestuja te
      preferencje.
      Ja tez bylam gorsza wnuczka jednej babci ( dzieckiem syna) ale
      odkrylam to dopiero jak doroslam , w dziecinstwie jakos nie
      odczuwalam .Babcia pewnie bardzo sie starala aby nie okazac roznicy
      ale kiedy umierala wolala przy swoim lozku moja siostre cioteczna
      chociaz tez mi tego nie powiedziala, ale bylo widacwink))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka