sarling
07.08.10, 17:08
Po raz 256838 zakończyłam rozmowę z jakimś przedstawicielem
handlowym, który oferuje mi dodatkowy numer, laptopa firmowego,
wakacje, tabletki z kwasami omega, ostatnio nawet gacie w 3-paku,
klasyk - posciel wełaniana, garnki, ubezpieczenia dla mnie lub dla
dzieci, kartę kredytową, cholera wie co jeszcze.
Nienawidzę tych telefonów.
Kilka, kilkanaście razy w tygodniu muszę sie narażać na nieprzyjemny
wszak akt odmawiania i bardzo częsty obrażony ton "no, jak pani
uważa". Właściwie staram sie być miła, bo w końcu ich zawód, ale
pomimo mojej uprzejmosci zazwyczaj druga strona nieuprzejmie kończy
rozmowę.
W mojej sieci kom. zastrzegłam, że jeszcze jeden telefon i zrywam
umowę, ale co zrobić z bankami, agentami ubezp., sprzedawcami
garnków i tabletek?
Muszę odbierać nieznany mi numery, bo to mój firmowy telefon i
dzwonia do mnie klienci, ale czasem aż strach powiedzieć "słucham?".
Jak radzicie sobie z takim, możnaby rzec, stalkingiem wieloosobowym?