Dodaj do ulubionych

Wróciłybyście do pracy...

08.08.10, 10:27
w której nie toleruje się zwolnień lekarskich,z pogardą traktuje się
ciężarne,nagminnie łamie się prawa pracownicze,panuje chora
atmosfera rywalizacji zaakcentowana przez szefową-rozwódkę, de
facto nieszczęśliwą kobietę mającą adoptowane dziecko?
Aha pensja to naniższa krajowa + prowizja uzależniona od sprzedaży i
godziny pracy to 9-19.
Obserwuj wątek
    • angazetka Re: Wróciłybyście do pracy... 08.08.10, 10:29
      Jasne, w podskokach tongue_out Jak ta szefowa śmie być rozwódką, no. I mieć
      dziecko adoptowane.
      • czar_bajry Re: Wróciłybyście do pracy... 08.08.10, 10:33
        jak bym była masochistką albo miała umrzeć z głodu to tak ale w tym drugim
        przypadku cały czas szukałabym innej.
    • ladyann77 Re: Wróciłybyście do pracy... 08.08.10, 10:31
      O ile nie miałabym alternatywy i czekałaby mnie "kuroniówka" to tak.
      • hanka20074 Re: Wróciłybyście do pracy... 08.08.10, 10:35
        Powinnam napisać tak-szefowa twierdzi ze los ją ukarał więc dlaczego
        tylko ona ma byc nieszczęsliwa(rozwód+bezpłodność)!!!
        • sarling Re: Wróciłybyście do pracy... 08.08.10, 10:37
          A jaką masz alternatywę?
          • hanka20074 Re: Wróciłybyście do pracy... 08.08.10, 10:42
            Siedzenie nadal na wychowawczym+dorabianie różnymi dodatkowymi
            zleceniami+ewentualnie mniej ambitna ale spokojniesza praca u
            znajomej(niestety narazie bez umowy).
            • dlania Re: Wróciłybyście do pracy... 08.08.10, 10:48
              Tak, jesli nie miałabym innej pracy na oku.
              Tej pracy u znajomej bez umowy to nie licze - na pewno ta znajoma bedzie patrzeć
              przychylnym okiem na twoje nieobecnoci spowodowane np. choroba dziecka i
              wypłacac ci zasiłek.
            • szyszunia11 Re: Wróciłybyście do pracy... 09.08.10, 00:05
              hanka20074 napisała:

              > Siedzenie nadal na wychowawczym+dorabianie różnymi dodatkowymi
              > zleceniami

              jeśli z tych zleceń Ci starcza kasy, to chyba ok, prawda? poza tym moze przecież
              szukać czegos innego jesli chcesz isc na etat.

              +ewentualnie mniej ambitna ale spokojniesza praca u
              > znajomej(niestety narazie bez umowy).

              a to jest jakas ambitna praca??? bo z opisu nie wygląda...
        • evenjo To niepowtarzalna okazja.. 09.08.10, 09:38
          popracuj jeszcze troche nad zdewaluowaniem szefowej i ustawieniem jej-nieszczęsliwej, rozwiedzionej i bezpłodnej-w opozycji do siebie-szczęsliwie zameznej i płodnej, to wrócisz bez problemu. Trudno sie oprzeć pokusie bezwysiłkowego dowartościowywania się-i jeszcze za pensję. A te drobne niedogodności pracy, gdzie trzeba pracować...cóż, nic nie jest doskonałe
    • rosapulchra-0 Re: Wróciłybyście do pracy... 08.08.10, 10:33
      nie
    • deodyma Re: Wróciłybyście do pracy... 08.08.10, 10:34
      nie.
    • 18_lipcowa1 Re: Wróciłybyście do pracy... 08.08.10, 12:44
      zartujesz?
    • suazi1 Nie! Wolałabym w ostateczności nawet... 08.08.10, 14:23
      ...zbierać makulaturę, puszki i butelki niż być traktowana jak g...
      na bucie szanownej Pani Szefowej.
    • elza78 Re: Wróciłybyście do pracy... 08.08.10, 14:24
      zapomnij big_grin
    • nadika84 Re: Wróciłybyście do pracy... 08.08.10, 14:34
      w zyciu. już wolę pracować w moim hipermarkecie. klienci mnie gnoją ale
      przynajmniej pracodawcy i współpracownikom nie mam nic do zarzucenia
    • figrut Re: Wróciłybyście do pracy... 08.08.10, 15:05
      Jeśli nie miałabym innego wyjścia, to tak.
      • karolinkaa3a Re: Wróciłybyście do pracy... 08.08.10, 15:26
        Nie,chyba że by mnie przycisnęło i bym musiała(czasem nawet niska pensja to może
        być dużo w domowym budżecie),ale wtedy szukałabym w międzyczasie czegoś lepszego
    • lila1974 Re: Wróciłybyście do pracy... 08.08.10, 17:28
      Tylko wówczas, gdybym miała nóż na gardle.
    • ixiq111 Re: Wróciłybyście do pracy... 08.08.10, 18:36
      hanka20074 napisała:

      > w której nie toleruje się zwolnień lekarskich,

      Nie rozumiem. Jestem chora, mam zwolnienie, nie przychodę do pracy,
      i już. Takie jest prawo, korzystam z niego i mam
      gdzieś "nietolerowanie"

      z pogardą traktuje się
      > ciężarne,

      czyżby mobbing?

      nagminnie łamie się prawa pracownicze,

      a pracownicy słyszeli o czymś takim jak sąd pracy, inspekcja pracy?

      panuje chora
      > atmosfera rywalizacji zaakcentowana przez szefową-rozwódkę, de
      > facto nieszczęśliwą kobietę mającą adoptowane dziecko?


      nieszczęśliwa kobieta wylewa swoje flustracje w pracy,a inni siedzą
      cicho.


      Chętnie się tam zatrudnię. Jakie to miasto?

      Niedawno pomogłam sąsiadce wydębić fajnie odszkodowanie od podobnej
      ex-szefowej.
      Mina udupionego finansowo i nie tylko babsztyla - bezcenne smile
      > Aha pensja to naniższa krajowa + prowizja uzależniona od sprzedaży
      i
      > godziny pracy to 9-19.
      >
      >
      • montechristo4 Re: ixiq 08.08.10, 18:52
        napisałam na priv
    • moofka Re: Wróciłybyście do pracy... 08.08.10, 21:27
      nie
      zycie jest za krotkie zeby sie umartwiac
      tym bardziej ze masz male dziecko i czas dla niego ci potrzebny
      wolalabym chleb z delma jesc na kuroniowce
    • mathiola Tak 08.08.10, 22:34
      Marzę o takiej pracy. Jak każdy normalny człowiek tongue_out
    • vincentyna Re: Wróciłybyście do pracy... 09.08.10, 00:50
      a po co?

      Idz do normalnej.
    • mara_jade73 Re: Wróciłybyście do pracy... 09.08.10, 04:26
      nie
    • jowita771 Re: Wróciłybyście do pracy... 09.08.10, 08:54
      Co to znaczy "nie toleruje się zwolnień lekarskich"? Pracodawca ma swoje
      obowiązki, do których należy miedzy innymi tolerowanie zwolnień lekarskich
      pracowników. Jak się komuś nie podoba prawo pracy, to nie powinien zatrudniać
      ludzi. A jeśli uważa, że pracownik nadużywa zwolnień, to go skontrolować i
      ewentualnie zwolnić, jeśli się okazało, że rzeczywiście nadużył.
    • izu222 Re: Wróciłybyście do pracy... 09.08.10, 09:07
      Nie, skoro starcza Ci kasy ze zleceń, które robisz to po co.
      A poza tym, więcej wydasz na nianię lub prywatny żłobek niż zarobisz
      w Twojej pracy więc nijak Ci się to nie opłaca.

      Atmosfery nie skomentuję, bo sama w pracy mam podobną i dlatego
      szukam nowej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka