Dodaj do ulubionych

psy i koty

18.08.10, 15:26
dlaczego ludzie posiadajacy koty bardziej niz ci z psami na kazdym kroku mowia o swoich kotach wtracajac swoje uwagi niby 'przypadkiem' w inny temat. w wersji mlodomamuskowej jest to np 'sory za literowki ale moja madzia/kasia/dzesika chce mi pomoc pisac',' sory za literowki ale karmie cycem' ( kogo do urwy nedzy to obchodzi) w wersji dla kociazy jest rozprawianie jak to posiadanie kota wplywa na kazda dziedzine zycia wiec przykladow mozna by na peczki wypisywac. czy to jest odkuwetowe zapalenia mozgu?
Obserwuj wątek
    • anulkau Re: psy i koty 18.08.10, 15:28
      ale ci się zaraz dostanie! smile big_grin
    • cherry.coke Re: psy i koty 18.08.10, 15:35
      A jak ja tak opowiadam o swoim psie, to bardzo ci to psuje teorie? smile
      • iuscogens Re: psy i koty 18.08.10, 15:39
        Cherry, ty to nawet się nie ukrywałaś tylko całkiem jawnie watek o leniwym psie
        założyłaś (chyba ty, prawda??) smile
        przypomniał mi się niedawno, kiedy mój całkiem zdrowy pies tak się rozleniwił,
        że rano na spacery nie chce wychodzić, tylko woli się wylegiwać smile
        • mona_mayfair Re: psy i koty 18.08.10, 15:42
          Ja moge o szczurkach poopowiadac, bo kota ani psa nie posiadam wink
        • cherry.coke Re: psy i koty 18.08.10, 15:52
          Tak to ja, i wcale sie tego nie wstydze! wink A zebyscie widzieli, jak
          moj psiuch pomykal chyzo do domu, kiedy na spacerze rozpadal sie deszcz
          - az czekal na nas pod drzwiami big_grin
          • iuscogens Re: psy i koty 18.08.10, 15:55
            Moj leniwiec w deszczu w ogóle nie wyjdzie, zaprze się całym swym 10 kg ciałkiem
            smile i choćby miał całą noc czekać to nie ruszy się.
            • cherry.coke Re: psy i koty 18.08.10, 16:15
              Leniwce sa fajowe smile szczegolnie jak sa cale zolte jak moj, to wzmaga
              potencjal zabawnosci.
              • iuscogens Re: psy i koty 18.08.10, 16:48
                cherry.coke napisała:

                > Leniwce sa fajowe smile szczegolnie jak sa cale zolte jak moj, to wzmaga
                > potencjal zabawnosci.

                mój jasnorudy, ale jak świeci słonce można stwierdzić, ze żółty smile
    • figrut Re: psy i koty 18.08.10, 15:49
      Przesadzasz. Mam dwa koty i trzy psy. Nigdy bym nie napisała, że koty
      dezorganizują mi życie (psy czasami tak). Mało jedzą, są samoobsługowe,
      domowo podwórkowe, wysterylizowane i problemów nie sprawiają.
    • zlotarybka_1 Re: psy i koty 18.08.10, 15:54
      fakt, znam kilku posiadaczy kotów o dziwnym odchyle na punkcie
      swoich "pociech". Nie spotkałam takich wśród miłośników psów.
      Ale jednak "kociarze" w większości to normali, mili ludzie.
      • kontopremiumizelkazaglowe Re: psy i koty 18.08.10, 16:11
        no ale wiadomo co pies to pies wiec chwalenie sie psem obronca dobytku /psem ktory zabwia dzieciarnie/ psem, z ktorym mozna sobie polatac po lesie jest normalne a dziwne jest rozprawianie o ktorach, ktore z natury maja ludzi gdzies.
        • el_jot Re: psy i koty 18.08.10, 16:24
          kontopremiumizelkazaglowe napisała:
          dziwne jest rozprawianie o ktorach, ktore z natury maja ludzi gdzies


          Też tak myślałam dopóki nie przyszła do mnie kotka i nie urodziła synka
          Garfieldasmile Koty są różne tak jak różne są psy i ludzie
        • gemmavera Re: psy i koty 18.08.10, 16:26
          kontopremiumizelkazaglowe napisała:

          > no ale wiadomo co pies to pies wiec chwalenie sie psem obronca dobytku /psem kt
          > ory zabwia dzieciarnie/ psem, z ktorym mozna sobie polatac po lesie jest normal
          > ne a dziwne jest rozprawianie o ktorach, ktore z natury maja ludzi gdzies.

          Hm, wychodzi na to, że mam jakiegoś dziwnego kota, bo on mnie nie ma gdzieś.
          Przeciwnie - wyraźnie mnie lubi, domaga się uwagi i łazi za mną wszędzie.
          A drugi kot, bardziej oszczędny w środkach emocjonalnego przekazu, wink przynosi
          mi wypasione szczury w prezencie. ;P

          Gadanie, że koty mają ludzi gdzieś, to raczej stereotyp. Sama tez tak kiedyś
          myślałam - do momentu, kiedy zamieszkały ze mną koty. smile
          • sanna.i Re: psy i koty 18.08.10, 21:03
            To nie jest stereotyp. Teściowa wyjeżdża raz w roku na długo. Zostaję wtedy z
            jej psiarnią i kociarnią. Psy tęsknią za nią, wypatrują, nie chcą jeść. Koty
            mają to w nosie. Przymilają się do mnie,żeby tylko michę dostać. A są jej
            wypieszczonymi ulubieńcami. Jest im obojętne kto, byle żarcie dawał.
            • gemmavera Re: psy i koty 18.08.10, 23:29
              sanna.i napisała:

              > To nie jest stereotyp. Teściowa wyjeżdża raz w roku na długo. Zostaję wtedy z
              > jej psiarnią i kociarnią. Psy tęsknią za nią, wypatrują, nie chcą jeść. Koty
              > mają to w nosie.

              To, że dwa, trzy (czy tam ileś) koty tak mają, nie świadczy jeszcze, że to reguła.
              Koty są trochę jak ludzie - każdy ma charakter. Jedne są bardziej społeczne,
              inne mniej, jedne bardziej przywiązujące się, inne mniej. Mam w domu egzemplarze
              z dwóch biegunów, więc będę się upierać, że to stereotyp. smile
              A poza tym moja kotka, która na pierwszy rzut oka ma gdzieś, że mnie nie ma,
              potrafi się obrazić, że ją zostawiłam na dłużej.
              • default Re: psy i koty 19.08.10, 08:23
                Mieliśmu kotkę, która - tak na oko - właśnie miała nas "gdzieś".
                Tzn. nie była specjalnie przymilna, jak nie chciała żeby ją dotykać
                to potrafiła nieźle przywalić łapą i naprychać, chodziła raczej
                własnymi ścieżkami. Ale kiedy wyjeżdżaliśmy na wakacje - przestawała
                jeść. Mieszkał wtedy z nią mój Ojciec, którego całkowicie ignorowała
                (chociaż znała bardzo dobrze) i odmawiała wszelkiego jedzenia,
                łącznie z surową wyborową wołowinką smile Niewiadomym sposobem
                wiedziała kiedy wracamy i ZAWSZE zaczynała jeść na dzień-dwa przed
                naszym powrotem. Przy czym nie witała nas czule i wylewnie jak to
                czynią psy - przeciwnie, siadała nadęta i obrażona gdzieś wysoko,
                np. na regale i obserwowała nas z nieodgadnionym wyrazem twarzy. Na
                przytulanki przychodziła dopiero po jakimś czasie, kiedy wreszcie
                wybaczała nam pozostawienie jej samej smile Koty bardzo mocno
                przywiązują się do ludzi, ale większość z nich swoich uczuć nie
                okazuje lub okazuje zupełnie inaczej niż wylewne psy, stąd może
                błędne przekonanie o tym, że "mają gdzieś".
            • yenna_m Re: psy i koty 20.08.10, 02:30

              > To nie jest stereotyp. Teściowa wyjeżdża raz w roku na długo. Zostaję wtedy z
              > jej psiarnią i kociarnią. Psy tęsknią za nią, wypatrują, nie chcą jeść. Koty
              > mają to w nosie. Przymilają się do mnie,żeby tylko michę dostać. A są jej
              > wypieszczonymi ulubieńcami. Jest im obojętne kto, byle żarcie dawał.

              uwierz mi - obojetne nie jest.
              Moja kotka sie na mnie obrazila, ze sobie pojechalismy na wakacje i mimo, ze juz
              od 4 dni jestesmy w domu - nie odzywa sie do mnie wink
              Chociaz fakt, ze dzis uwalila mi sie w lozku raczej swiadczy, ze kota chyba sie
              odobrazi wink Od siostry wiem, ze za kazdym razem, gdy przychodzila nakarmic nasze
              koty, kotka na zlamanie nog biegla do drzwi i byla mocno rozczarowana, ze to nie
              my. Za to kot, ktory zwykle z nami w lozku nie spi byl tak steskniony, ze przez
              3 noce spal u nas i budzil nas wylizujac nam czupryny (co mu sie raczej
              normalnie nie za czesto zdarza).

              Z kolei psa zostawilam na wakacje u mojego ojca - zdrajczyni nawet spala z nim w
              lozku, i nawet leb przez sen kladla na ojca glowie. I lazila wszedzie (tak jak
              za mna chodzi po domu) za ojcem krok w krok. No, sprzedala sie po prostu. Za
              domową kuchnię dziadziusia - bo dziadzius psa kulinarnie rozwydrzal wink
            • lili-2008 Re: psy i koty 20.08.10, 14:17
              Widzisz, a gdy ja kiedyś wyjechałam na dłużej, niż kilka dni i rodzice się
              zajęli kotem to opowiadali później, że cały czas przeraźliwie miałczał i był
              osowiały. Dziwak jakiś (rodziców doskonale znał, więc to nie ze strachu).
              Koty są różne, ale z pewnością michy nie oddadzą. Mają ogromną wolę życiawink W
              końcu świat jest taki ciekawysmile
        • el_jot Re: psy i koty 18.08.10, 20:09
          Przed chwilą Garfield przyszedł ze spacerku i siedzi mi na kolanach i
          traktorkuje a ja muszę pisać jedną rękąbig_grin I żeby nie było, dopóki nie
          przygarnęłam kotki byłam typową właścielką psa i nie rozumiałam co
          ludzie widzą w kotach. Teraz nadal uwielbiam psy, ale prawie tak samo
          lubię koty.
          • mia_siochi Re: psy i koty 18.08.10, 20:12
            Jakby mój Aniołeczekwink widział to "koty mają ludzi gdzieś" to by
            kociego zawału dostał big_grin
        • echtom Re: psy i koty 18.08.10, 22:40
          > dziwne jest rozprawianie o ktorach, ktore z natury maja ludzi gdzies.

          To przesąd - koty potrafią przywiązywać się do ludzi. A co do ich niezależnej natury - niektórzy ludzie akceptują czyjąś indywidualność i nie mają potrzeby podporządkowywania sobie otoczenia. Takie "żyj i daj żyć" smile
          • el_jot Re: psy i koty 18.08.10, 23:14
            echtom napisała:

            > > > To przesąd - koty potrafią przywiązywać się do ludzi.

            Choćby to, że porzucone koty same sobie znajdują kolejnego właścielasmile


      • yenna_m Re: psy i koty 20.08.10, 02:20
        > fakt, znam kilku posiadaczy kotów o dziwnym odchyle na punkcie
        > swoich "pociech". Nie spotkałam takich wśród miłośników psów.
        > Ale jednak "kociarze" w większości to normali, mili ludzie.

        a wiesz co? ja w swojej karierze psiarza spotkalam kilkukrotnie ludzi, ktorzy
        sie o psy klocili jak niektore matki o dzieci. Poza tym wyjdz na spacer z psem -
        jak spotkasz innego psiarza to o niczym innym nie pogadasz jak tylko o psach tongue_out

        Co do ostatniego zacytowanego przeze mnie zdania - zgodze sie. Pojde dalej -
        ludzie, ktorzy tak zwyczajnie lubia zwierzeta i je maja to w wiekszosci
        normalni, mili ludzie.
    • sanna.i Re: psy i koty 18.08.10, 21:00
      Eee tam,ja nigdy nie ukrywałam, że kotów nie lubię i jest mi z nimi totalnie nie
      po drodze. Co prawda nie miałam zapędów, żeby je podtruwać czy krzywdzić w jakiś
      tam sposób, ale są mi obojętne. Jeśli robiłam dla nich coś dobrego, to na prośbę
      teściowej, nie z odruchu serca. Z psami jest inaczej.
      Z drugiej strony, jeśli ktoś koty namiętnie kocha, to w sumie nie moja sprawa,
      prawda? Przynajmniej dopóki te koty nie obs...wają mi piwnicy czy ogródka.
    • elza78 Re: psy i koty 18.08.10, 22:26
      roznica pomiedzy kotem a psem jest taka, jak pomiedzy kobieta wampem, a kura domowa.
      Pierwsza jesli zwroci na kogos uwage ten ktos uznaje to za nagrode, druga kapcie
      w zabkach przynosi, poslusznie obiadziki podaje, sluzy gazetka do telewizora i
      mimo wszelkich staran ociera sie o smiesznosc z tym swoim slinieniem sie do Pana big_grin
      lubie i cenie koty za ich niezaleznosc i charakter, psa jesli kupie to do
      pilnowania domu, nie przepadam za sluzalczym spojrzeniem big_grin
      • majenkir Re: 18.08.10, 22:35

        elza78 napisała:
        > roznica pomiedzy kotem a psem jest taka, jak pomiedzy kobieta
        wampem, a kura domowa.



        Rany... dlugo nad tym myslalas? uncertain
        • elza78 Re: 18.08.10, 22:47
          rany - nie, nie dlugo, trudno sie pogodzic z czyims zdaniem na temat psow?
          mozecie sobie pisac co wam sie podoba, czestym pytaniem rekruterow z fantazja na
          rozmowach kwalifikacyjnych jest czy wolisz psa czy kota big_grin
          ja nie lubie psow, bo psa kopniesz w dupsko a on i tak bedzie zaraz sie do
          ciebie lasil i skomlal zeby go przygarnac.
          co do reszty ludzie dobieraja zwierzeta skorelowane z ich cechami charalteru a
          nie uzupelniajace je tongue_out
          • sanna.i Re: 18.08.10, 22:52
            >co do reszty ludzie dobieraja zwierzeta skorelowane z ich cechami charalteru a
            nie uzupelniajace je tongue_out

            A skąd wiesz?
            • elza78 Re: 18.08.10, 22:54
              a ty skad wiesz ?
              • elza78 Re: 18.08.10, 22:55
                zaprosze cie na wigilie pogadasz z moim kotem, oczywiscie jak wyrazi chec do
                rozmowy z Toba tongue_out
          • vivibon Re: 19.08.10, 00:02
            a miałaś psa?
            • elza78 Re: 19.08.10, 10:15
              mialam smile
          • dorota.alex Re: 20.08.10, 11:09
            Elza kopie psy w dupsko. Ludzi porownuje do kundli - co w jej pojeciu jest
            obrazliwe. Naprawde musi miec niezwykle silny i niezalezny charakter - jak
            prawdziwa kobieta wamp - ze zdobywa sie na tak odwazne i niezalezne slowa. Coz,
            prawdziwa kocica-tygrysica! Tylko dlaczego tak zalosna?
            • elza78 Re: 20.08.10, 11:20
              problemy z rozumieniem pisanego slowa big_grin
              > Elza kopie psy w dupsko.

              cytat prosze moja droga ktory udowadnia powyzsza czynnosc big_grin

              > Ludzi porownuje do kundli - co w jej pojeciu jest
              > obrazliwe.

              ludzie zalatwiajacy swoje potrzby fisjologiczne w miejscach do tego nei
              przeznaczonych sa jak zwierzeta jesli dla kogos zezwierzecenie nie jest obraza
              sama w sobie, to coz, tylko pogratulowac big_grin

              > Naprawde musi miec niezwykle silny i niezalezny charakter - jak
              > prawdziwa kobieta wamp - ze zdobywa sie na tak odwazne i niezalezne slowa. Coz,
              > prawdziwa kocica-tygrysica! Tylko dlaczego tak zalosna?

              wiesz hehe co nas rozni to to ze twoje zdanie na moj temat mnie gila big_grin bo z
              zasady nie biore opinii polinteligentow ktorzy nie potrafia interpretowac tego
              co przeczytali zbyt mocno do siebie smile
              • dorota.alex Re: 20.08.10, 11:45
                Cytuje: "psa kopniesz w dupsko a on i tak bedzie zaraz sie do
                ciebie lasil i skomlal zeby go przygarnac." - dla mnie jednoznacznie powyzsze
                zdanie swiadczy o pewnym doswiadczeniu w czynnosci kopania psa w dupsko. Chyba
                ze sie myle? Jest to cytat z fachowego poradnika o hodowli psow?
                Zezwierzecenie nie jest obraza. Czlowiek jest zwierzeciem. Mozesz temu
                zaprzeczac ile chcesz, ale faktu nie zmienisz.
                A kundle sa bardzo milymi psami. Moze mozna sikac pod krzakiem w sposob bardziej
                wyrafinowany i elegancki jak, np chart afganski, albo dog niemiecki. Ja moge
                sikac jak kundel smile
                • elza78 Re: 20.08.10, 11:53
                  coz ja tego nie komentuje, bo komentarza nie wymaga big_grin
                  dla mnie mozesz sikac nawet jak ratlerek lub chiuaua i i tak nie bedzie to mniej
                  zwierzece niz jest big_grin
                  co do reszty moze warto mniej jednoznacznie interpretowac to co ktos pisze jak
                  twoj maz powie ze zamordowalby swojego szefa bo tak go wkurza to lecisz z
                  donosem na policje?
                  • dorota.alex Re: 20.08.10, 12:03
                    Gdyby powiedzial, ze zamordowalby - to nie lece.
                    Ale jezeli powie, ze jak mordowal szefa, to ten skamlal i blagal o litosc - to
                    owszem, polece.

                    A poza tym jednoznaczna interpratacja jednego zdania w jednym poscie moze byc
                    przegieciem. Ale brutalne i pogardliwe teksty o psach w kilku watkach ukladaja
                    sie w pewien obraz Twojej osoby. Nie napisze jaki to obraz, bo Tobie to i tak
                    powiewa smile
                    • elza78 Re: 20.08.10, 13:01
                      ja mysle ze specjalista by tu pomogl, ja nie biore tak bardzo do siebie jesli
                      ktos pisze ze nienawidzi kotow big_grin psy mi sa obojetne zyciowo, napisalam tylko co
                      sadze na ich temat w porownaniu z kotami.
                      moze to u ciebie wystapilo jakies odciapulkowe zapalenie mozgu co?
                      • dorota.alex Re: 20.08.10, 19:32
                        ok, masz racje. Niepotrzebnie zaczelam dyskusje z aspoleczna egoistka, ktora
                        dobrze wie jak niehonorowo zachowuje sie pies kopniety w dupsko i ktora nazywa
                        ludzi kundlami.
                        • elza78 Re: 20.08.10, 20:57
                          skoro tak twierdzisz - to twoj swiat, ja sie nei zamierzam dalej tlumaczyc bo
                          powiedzenie jak grochem o sciena znasz...
                          wspolcuzje tylko mezowi musi sie pilnowac aby wszystko wprost dawac inaczej moze
                          zostac zadenuncjowany na policje za cos czego nie zrobil big_grin
                          no rozwalaja mnie ludzie z recepta na moje zycie w kieszeni big_grin
                          co o mnie wiesz dziecko?
                          milego wieczoru hehe
          • kamsi Re: 20.08.10, 21:21
            O rany, a ja mam kota, od zawsze mam koty w ogóle - ale w życiu nie
            chciałabym, żeby mi ktoś definiował osobowość na tej podstawie, na
            szczęście mam rozmaite własne cechy charakteru, nie muszę mieć tylko
            tych zapożyczonych od kotasmile Dziecinne myślenie strasznie, że jak
            ktoś ma kota, to jest taki, a jak psa, to owaki. Ja bym nie chciała,
            żeby mnie ktoś tak szufladkował.
            • elza78 Re: 20.08.10, 21:26
              no ale widzisz, jestes aspoleczna masz odkuwetowe zapalenie mozgu i pewnie
              rowniez ziejesz nienawiscia do pieskow big_grin
              (ja np zieje nie tyle do srajacych pieskow co do niesprzatajacych po nich
              wlascicieli, ale jaki pan taki kram, to pewnie ci co potem leja po krzakach
              razem z dziecmi)
          • landora Re: 24.08.10, 15:44
            To chyba mało psów znałaś big_grin
            Mój potrafił stroić fochy, obrażać się i był totalnym indywidualistą. W dodatku był niesamowicie inteligentną bestią i nieraz nas potrafił zaskoczyć/przechytrzyć.
            W ogóle to jest bzdura, mówienie, że pies to "ciepła klucha", a koty mają charakter. Każdy zwierzak ma swój charakter i każdy jest inny. A ja lubię i koty, i psy.
      • sanna.i Re: psy i koty 18.08.10, 22:36
        Opierając się na twojej teorii, przyjrzyjmy się TWOJEMU charakterowi. Skoro kot
        jest niezależny, dominujący to ty jako jego właściciel jesteś tylko po to, żeby
        mu służyć. Innymi słowy masz charakter służalczy. Ja mam charakter dominujący.
        Nie wyobrażam sobie podporządkowywania się komukolwiek. Dlatego koty nie są dla
        mnie.
        • echtom Re: psy i koty 18.08.10, 22:42
          A to w każdym układzie trzeba dominować albo służyć? Nie można po prostu żyć obok siebie?
          • sanna.i Re: psy i koty 18.08.10, 22:45
            To przeca Elzy teoria tongue_out
            • elza78 Re: psy i koty 18.08.10, 22:48
              wybacz czytac widac nei potrafisz, ja nic takiego nie napisalam, temat sluzenia
              kotu to wasze zalosne wypociny big_grin
              • lola211 Re: psy i koty 20.08.10, 22:29
                Logicznie cie tu wypunktowano.Bardzo trafnie.
                Wlasciciel kota uznajac jego indywidualizm ustawia sie w pozycji
                dostarczyciela przyjemnosci- zarcia, pieszczot.Jak nic poprzez kota
                traktowany jest jak sluzacy wlasnie- kot łaskawca rzadzi.
                Wlasciciel psa zas z uwagi na jego podporzadkowanie znajduje sie na
                wyzszej pozycji- to on dyktuje warunki.
          • majenkir Re: 18.08.10, 22:46
            echtom napisała:
            > A to w każdym układzie trzeba dominować albo służyć?


            Nie. Tylko w ukladach SM tongue_out.
        • el_jot Re: psy i koty 18.08.10, 22:48
          sanna.i napisała:

          > Opierając się na twojej teorii, przyjrzyjmy się TWOJEMU charakterowi.
          Skoro kot
          > jest niezależny, dominujący to ty jako jego właściciel jesteś tylko po
          to, żeby
          > mu służyć. Innymi słowy masz charakter służalczy.

          No właśnie jest na odwrót - ludzie niezależni,samotnicy aspołeczni będą
          wybierali koty, nazywa się ich zresztą ludźmi kotami.
          > Nie wyobrażam sobie podporządkowywania się komukolwiek. Dlatego koty
          nie są dla
          > mnie.
          A kto powiedział, że trzeba się kotu podporządkować. Są też psy, które
          nigdy do końca się nie podporządkują człowiekowi. To co prezentujesz to
          tylko teoria.
          • sanna.i Re: psy i koty 18.08.10, 22:50
            Acha, to już wszystko jasne. Ja po prostu nie jestem aspołeczna.wink
            • elza78 Re: psy i koty 18.08.10, 22:55
              ja jestem i DOSKONALE sie z tym czuje big_grin
          • elza78 Re: psy i koty 18.08.10, 22:53
            > No właśnie jest na odwrót - ludzie niezależni,samotnicy aspołeczni będą
            > wybierali koty, nazywa się ich zresztą ludźmi kotami.

            tak to jestem ja - opis w stu procentach do mnie pasuje, mam kota.
            lubie siebie i mojego futrzaka.
            kot to intrygujaca tajemnica, pies - zabaweczka na tacy - zawsze gotowa smile
          • cherry.coke Re: psy i koty 18.08.10, 22:58
            > No właśnie jest na odwrót - ludzie niezależni,samotnicy aspołeczni będą
            > wybierali koty, nazywa się ich zresztą ludźmi kotami.

            Yyy a jak ktos ma psa i kota, albo raz psa, a raz kota?...
            • elza78 Re: psy i koty 18.08.10, 23:00
              ja mialam psa, bede pewnie miala za jakis czas, jednak hmmm zawsze sentyment do
              kota mam wiekszy smile
              pies - coz, jest bo jest big_grin
            • el_jot Re: psy i koty 18.08.10, 23:05
              cherry.coke napisała:

              > >
              >
              > Yyy a jak ktos ma psa i kota, albo raz psa, a raz kota?...

              To tak jak ja, teraz już mam dwa psy i dwa koty, i każde z nich ma inny
              charakter. Nigdy nie myślałam, że tak polubię kotysmile
            • iuscogens Re: psy i koty 19.08.10, 07:37
              cherry.coke napisała:

              > > No właśnie jest na odwrót - ludzie niezależni,samotnicy aspołeczni będą
              > > wybierali koty, nazywa się ich zresztą ludźmi kotami.
              >
              > Yyy a jak ktos ma psa i kota, albo raz psa, a raz kota?...

              no moja mama psuje tę teorię, bo ma i psy i koty smile
              koty coprawda tymczasowo i szukają nowego domu, ale jak się nie znajdzie, to
              pewnie zostaną wink
          • echtom Re: psy i koty 18.08.10, 23:20
            Ja zawsze chciałam mieć psa, ale przyszły do mnie koty - widać wyczuły moją aspołeczność wink
      • el_jot Re: psy i koty 18.08.10, 22:43
        Kolejny stereotyp nie mający poparcia w życiu. Ja u moich dwóch psów ani
        razu nie widziałam służalczego spojrzenia, pierwszy to był pies o
        charakterze prawdziwego, niezależnego kota, obecny - jest bardziej
        przymilny,uwielbia się pieścić, ale nie da się go w żaden sposób ułożyć
        na taki psi sposób.
      • iuscogens Re: psy i koty 19.08.10, 07:35
        elza78 napisała:

        > roznica pomiedzy kotem a psem jest taka, jak pomiedzy kobieta wampem, a kura do
        > mowa.
        > Pierwsza jesli zwroci na kogos uwage ten ktos uznaje to za nagrode, druga kapci
        > e
        > w zabkach przynosi, poslusznie obiadziki podaje, sluzy gazetka do telewizora i
        > mimo wszelkich staran ociera sie o smiesznosc z tym swoim slinieniem sie do Pan
        > a big_grin
        > lubie i cenie koty za ich niezaleznosc i charakter, psa jesli kupie to do
        > pilnowania domu, nie przepadam za sluzalczym spojrzeniem big_grin

        to nie jest służalcze spojrzenie, tylko spojrzenie pełne miłości smile
        >
    • kub-ma Re: psy i koty 18.08.10, 23:01
      Niektórzy twierdzą, że i posiadacze psów mają dziwne zachowania.
      Przeczytałam dzisiaj:
      www.newsweek.pl/artykuly/wydanie/1211/lubie-pieskow,61757,1
    • katia.seitz Re: psy i koty 19.08.10, 00:09
      To ja zacytuję klasyczny fragment z Jerzego Pilcha. Tylko BŁAGAM,
      niech się nikt nie obrazi ani nie bierze tego śmiertelnie poważnie
      wink
      Osobiście mam koty, ale psy też lubię, żeby nie było smile

      "Kotu o coś uniwersalnego - poza żarciem - w życiu chodzi. Psu
      chodzi wyłącznie o żarcie. Kot nieustannie poznaje i studiuje
      rzeczywistość, pies ją oszczekuje tępo. Kot ma własną wizję
      świata, pies takiej wizji nie ma. Kot jest panem, pies
      jest niewolnikiem. Kot jest nadbudowa, pies jest baza. Kot ma pysk
      wredny, ale inteligentny, pies ma mordę poczciwą ale debilną. Kot
      jest wymagającym partnerem człowieka, pies jest jego ślepym i
      podatnym na upokarzające tresury lokajem. Pies nie ma tożsamości,
      ponieważ pies nie tylko chce być z człowiekiem, pies po prostu
      chce być człowiekiem, pies chce być ściśle jak człowiek. Kotu tego
      rodzaju upokarzająca i utopijna metamorfoza nawet do głowy nie
      przyjdzie. Kot chce być kotem. Kot ma wyraziście rozwinięte
      poczucie tożsamości, ma on też - w przeciwieństwie do psa -
      godność swej tożsamości. Kot jest królewskim przykładem istnienia
      spełnionego, pies jest wiecznym niespełnieniem, ucieleśnieniem
      odwiecznej, trywialnej skargi, iż nigdy nie jest się tym, kim by
      się chciało być."

      • majenkir Re: psy i koty 19.08.10, 04:10
        Cenie Pilcha za jego tworczosc, ale facet o psach to nie ma
        pojecia wink.
        • kontopremiumizelkazaglowe Re: psy i koty 19.08.10, 07:15
          "bo psa kopniesz w dupsko a on i tak bedzie zaraz sie do
          ciebie lasil i skomlal zeby go przygarnac. " to zupelnie jak dzieci, ktore beda skomlec nawet do najgorszego rodzica. trudno ci przelknac, ze wszystkie dzieci w pewnym wieku takie sa ?
          • elza78 Re: psy i koty 19.08.10, 10:17
            w pewnym wieku rowniez dorastamy jakbys nie zauwazyla smile
            chociaz twoj nick swiadczy o czym innym big_grin
      • el_jot Re: psy i koty 19.08.10, 08:21
        Są pewne rasy psów, które nijak nie pasują do tego opisu. Dokładnie tak
        zachowuje się mój jakby labrador, ale on został wyrzucony i robi
        wszystko żeby zasłuzyć na naszą miłość, chociaż nikt od niego tego nie
        wymaga. Mamy też mastifa tybetańskiego - to jest pies który żyje razem z
        panem, nigdy nie da się ułożyć do końca i bezmyślnie wyjonywać polecenia
        pana, ma po prostu swój rozum i trzeba to usznanować.
        • el_jot Re: psy i koty 19.08.10, 08:26
          O, kojarzę jeszcze dwie rasy, które nie dadzą się podporządkować:alaskan
          malamut i syberian husky, pewnie znalazło by się jeszcze trochę innych.
          • default Re: psy i koty 19.08.10, 11:08
            I charty oczywiście smile Niezależność, upór "przy swoim" i
            powściągliwość w okazywaniu uczuć. Zero "służalczych" spojrzeń.
            Nawet kiedy czegoś bardzo chce, to w jego spojrzeniu jest raczej
            chłodny nacisk niż prośba.
            • kontopremiumizelkazaglowe Re: psy i koty 19.08.10, 12:53
              chociaz twoj nick swiadczy o czym innym" tia bo doroslosc to propagowanie sztampy w stylu zakladania nicku typu elza 78....
              • elza78 Re: psy i koty 20.08.10, 11:22
                hehe taki nick mam coz, od 97 roku?
                wowczas nikt nawet nie snil o koncie premium za zelka bo internet dobiero se w
                bolach rodzil big_grin
                no tak mi jakos zostal sentyment do elzy ;D
            • majenkir Re: psy i koty 19.08.10, 13:17

              No, fakt faktem, ze to bardziej koty niz psy wink.
    • yenna_m Re: psy i koty 20.08.10, 02:16
      e tam, psiarze maja podobnie tongue_out

      u nas 2 koty i pies
      i jak sie gada to jasne, ze rozne watki z zycia w trakcie rozmowy wychodza -
      rowniez te dotyczace zwierzaka w domu

      jak sie o czyms nie mowi - to sie do tego nie ma stosunku emocjonalnego - proste.
      a wypadaloby miec do prywatnego zwierza stosunek. Zwlaszcza pozywytnie
      nacechowany emocjonalnie wink tongue_out
    • mia_siochi świeżutki.... 20.08.10, 08:39
      ...kot Simonawink
    • lili-2008 Re: psy i koty 20.08.10, 14:13
      Mam kota, ale bardzo rzadko o nim wspominam w rozmowach z ludźmi, czy dyskusjach
      na forach. Chyba, że rozmowa/dyskusja dotyczy zwierząt i polega na wymianie
      doświadczeń.
      Nie zauważyłam, by kociarze cierpieli na odkuwetowe zapalenie mózgu, które
      objawiałoby się w ten sposób. Mam fizia na punkcie swojego kota, ale objawia się
      to raczej w domu, a nie na forumwink
      • konwalka Re: psy i koty 20.08.10, 19:57
        mialam w zyciu kilka kotow i psow
        po drodze mi z psami, koty mnie na maxa wkurzaja malpim zachowaniem
        poza tym nie ma dla mnie ordynarniejszego smrodu niz kocie odchody
        ale najbardziej mnie smiesza wlasciciele kotow, ze szczegolnym
        uwzglednieniem neofitow, ktorzy rzucaja stereotypami i urbanami
        legendami big_grin
        -moj kot decyduje u mnie w domu o wszytskim - bez komentarza
        - moje koty ustawily sobie 60kilogramowego owczarka i on sie boi
        podejsc, jak one sa w kuchni
        - jak moj kot sie zgadza, to siadam na fotelu


        dla mnie sa to paranoiczne zaburzenia postrzegania rzeczywistosci,
        ale mam wyebane dopoki i mnie sie nie kaze czekac na zgode kota w
        temacie siadania na fotelu

        pozza tym, o czym pisalam w watku wyzej czy nizej, irytujace
        jestkatowanie swiata opowiesciami rodem z pensjonarskich
        pamietnikow, gdzie kazde zdanie zaczyna sie od "a moj kot
        powiedzial", a egzaltacjom nie ma konca

        mam przyjaciolke, uwielbiam ja, ale pawiogenna jest okrutnie, odkad
        zaposiadla - jak dla mnie megabrzydkiego- kocura i opowiada mi
        nieistotne rzeczy tonem odkrywcy ameryki
        #a moj kot to spal w misce, Boze, jak on spal w tej misce, ja go
        szukkalam i szukalam, juz plakalam, ze go nie ma, w zyciu bym nie
        pomyslala, ze on taki madry i wybitny, ze do miski wejdzie

        niestety, czasami tak sie robi z wiekiem i stanem cywilnym
        • krejzimama Re: psy i koty 20.08.10, 20:15
          > po drodze mi z psami, koty mnie na maxa wkurzaja malpim zachowaniem

          Jak kot może sie małpio zachowywać? Kot zachowuje się kocio a małpa małpio, ty
          małpo.
    • berdanka Re: psy i koty 21.08.10, 18:37
      Znam beznadziejny przypadek takiego miłośnika, który uważa, ze tylko
      osoby o wyższym IQ potrafią kochać i rozumieć koty. Nie trzeba
      dodawać, że sam takiego kocura posiada i upaja się swoją i jego
      osobowością.
      Ciekawe też, że posiadacze chomików i papużek falistych nie wypisują
      takich rzeczysmile
      Mój chomik jest taki uduchowiony....
    • el_jot Re: psy i koty 21.08.10, 19:26
      Ja mam dwa koty, kotkę, która sobie nas wybrała i jej synka ,
      czteromiesięcznego Garfielda. Garfield dlatego, że od urodzenia był
      bardzo kontaktowy, uwielbia się przytulać, śpi za mną w jednym łóżku. A
      kotka jest wg mnie chyba autystyczna, jeżeli tak o kotach można
      powiedzieć: tylko z moim mężem nawiązuje kontakt, prychała na moją
      córkę, teraz prycha i na mnie, choć nic jej nie zrobiłam, wodę pije
      tylko z kranu, załatwia się tylko do nocnika. Nie pozwala się pogłaskać,
      ale za to przychodzi jak się ją zawoła po imieniu.
      • buba13 Re: psy i koty 24.08.10, 16:04
        również mam kota z autyzmem (od 14 lat). zasadniczo mi jej autyzm
        nie przeszkadza - niech sobie siedzi w swoim małym światku. da się
        pogłaskać od czasu do czasu (ale tylko mi). od niedawna mam również
        psa (pierwszego w życiu) i powiem szczerze - urzekło mnie zupełnie
        jej do nas przywiąznie (wzrok pt. kocham was kocham was szaleję za
        wami) czego się zupełnie nie spodziewałam (całe życie z kotami).
    • mia_siochi o psie i kocie ;) 24.08.10, 14:20
      pies spryciarz
      • lili-2008 Re: o psie i kocie ;) 24.08.10, 16:03
        hahahaha!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka