morgen_stern
24.08.10, 09:38
lodz.gazeta.pl/lodz/1,35136,8286369,Dlaczego_zginela_Alicja__Bez_zadnego_powodu.html
Sterydy na bank. Agresja jest wtedy nie do opanowania.
Koleżanka z pracy spotykała się z ochroniarzem (pracującym w tej samej
knajpie), niby normalny, wesoły, spokojny chłopak. Oczywiście ćwiczył na
"siłce" i pakował sterydy. Kiedyś wywiązała się między nami pyskówka, ale
naprawdę lajtowa, bez wyzwisk czy czegoś podobnego, to było coś w rodzaju
"sam to zrób" itp. Facet z szałem w oczach przeskoczył bar i wystartował
do mnie z pięściami, miałam już śmierć w oczach - ważyłam wtedy jakieś 48
kg, drobna chudzina, gość - wiadomo. Jego dziewczyna wskoczyła między nas
i jakoś go odciągnęła. Nigdy nie zapomnę wyrazu jego oczu, biegł do mnie
jak jakiś cyborg.