05.09.10, 14:38
Zalało mi piwnicę,tam miałam ciuszki po starszej córci,chciałam je uprać,bo
niedługo spodziewam się drugiego dziecka, a tu taka niespodzianka...
Część rzeczy przesiąknięta tylko zapachem stęchlizny(te leżące na półkach)ale
część już z plamkami grzyba.
Czy te rzeczy "bez śladów grzyba"mogę bezpiecznie(po dwu,trzykrotnym upraniu w
90 stopniach i wyprasowaniu)założyć niemowlęciu?
A ciuszki z obecnośćią plamek wyrzucić,czy da się coś z nimi zrobić?
Bardzo proszę o radę.
A czy teraz zarodniki są szkodliwe dla dziecka,bo ubranka są w mieszkaniu?
Obserwuj wątek
    • nadika84 Re: Pleśń 06.09.10, 08:51
      te z plamkami kategorycznie bym wyrzuciła.
      te bez sladów wymoczyłabym najpierw w wybielaczu, wypłukała a dopiero potem bym wyprała w
      wysokiej temperaturze. po prasowaniu powinno być już wszystko ok.
    • elza78 Re: Pleśń 06.09.10, 10:03
      wywalilabym wszystko, swego czasu byla epidemia w nowym orleanie po huraganie katrina, nie chce cie straszyc, ale po powodzi w osuszanych domach rozwijal sie grzyb, ktorego zarodniki unoszace sie w powietrzu powodowaly u noworodkow i niemowlat bardzo grozne krwawienia z drog oddechowych, kilka dzieci zmarlo zanim lekarze w ogole okreslili jaka jest przyczyna choroby.
      ja wszystko co splesniale wypieprzam do smieci, tobie tez radze poniewaz nawet wypranie w 90 stopniach moze nie pomoc w pozbyciu sie grzyba bo zarodniki potrafia przetrwac takie traktowanie i czekac na dobry moment do rozwoju.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka