mia_siochi
19.09.10, 09:31
4 razy zadzwoniła w ten niedzielny poranek do mojego chłopa jego matka.
Żeby zapytać jak się czuje, z różnymi pytaniami dodatkowymi.
A dlaczegóż?
A dlategóż, że chłop wczoraj nosem pociągał, więc pewnie nabawił się tej śmiertelniej choroby zwanej katarem. Normalnie zasmarka się na śmierć.
Może dzwoniła piąty raz, ale chłop wyłączył tel.
Pora na śniadanie skoro świt ;/