Dodaj do ulubionych

Pasy w autokarze

27.09.10, 09:01
Moj maz twierdzi, ze glowna pryczyna tragedii w Niemczech jest brak zapietych pasow przez pasazerow.....gdyby byli przypieci mowilibysmy tylko o rannych, nie byloby wypadania przez okno, fotele zostaly na swoim miejscu.
I tu mam pytanie - czy jest jakis przepis regulujacy obowiazek przewozu dzieci w pasach w autokarze?
Moje dzieci i w przedszkolu i w szkole jezdzily autokarami, w ktorych w ogole nie bylo pasow....jak to jest?
Zaraz wycieczka przedszkolna mojego mlodszego dziecka....czy moge domagac sie od dyrekcji wynajecia autokarow z pasami??
Pozdrawiam
M.
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: Pasy w autokarze 27.09.10, 09:04
      .gdyby byli przypieci mowilibysmy tylko o rannych, nie
      > byloby wypadania przez okno, fotele zostaly na swoim miejscu.

      Serio pas przytwierdza fotel do podłogi w autokarze?
      • gabi683 Zaczyna sie panika 27.09.10, 09:06

      • anias29 gryzelda 27.09.10, 09:06
        czytaj uważnie, fotele ZOSTAŁY na swoim miejscu, ale ludzie nie powypadaliby przez okno
        • gryzelda71 Re: gryzelda 27.09.10, 09:12
          Tak MASZ RACJĘ NIE DOCZYTAŁAM.
    • verdana Re: Pasy w autokarze 27.09.10, 09:05
      Jechałam w tym roku autokarem przez Niemcy i Francję. We Francji jest bezwzgledny nakaz zapinania pasów, przewodnik wielokrotnie o tym mowił - można zapłacić b. wyskoki mandat. W Niemczech też nakaz istnieje, ale chyba nie jest do tego stopnia ehzekwowany.
      W Polsce nakazu nie ma, więc pewnie i pasów...
      • kanga_roo Re: Pasy w autokarze 27.09.10, 09:17
        uważam, że to bardzo istotna sprawa. kiedyś był już wątek na ten temat, podobno bywają autobusy czy inne minibusy wyposażone w pasy. może warto domagać się zamawiania takich przez szkoły i przedszkola. w samochodzie dziecko siedzi w foteliku, a w autokarze może bez pasów - dla mnie to co najmniej niemądre.
        • kawka74 Re: Pasy w autokarze 27.09.10, 09:19
          Jeśli się domagać, to odpowiednio wcześnie, bo często autokary są rezerwowane już we wrześniu nawet jeśli wyjazd wypada w maju.
          BTW czasem nauczyciele sami wpadają na pomysł zamówienia autokarów z pasami i nawet potrafią nakłonić dzieci, aby te pasy zapięły smile
      • kajmanik Re: Pasy w autokarze 27.09.10, 09:20
        rózne są opinie. w zaleznosci od rodzaju wypadku pasy albo ratują zycie albo przyczyniają sie do powstania większych obrażen lub nawet śmierci. zresztą w tak małej powierzchni u osoby przypiętej pasami podczas gwałtowniejszego hamowania moze łatwo dojśc do obrażen w obrębie kolan i miednicy. a w przypadku powaznego wypadku pasazer zapięty w pasach, w szoku moze nie dać rady się uwolnić się z pasów i zginąć. wiec nie ma co generalizować. mnie akurat niezapięte pasy w samochodzie uratowały zycie.
        • filipianka Re: Pasy w autokarze 27.09.10, 10:33
          uwielbiam te historie jak to niezapięte pasy ratują życie...
          w końcu ludzie płoną w samochodach nie mogąc się uwolnić z pasów kilkanaście razy dziennie, natomiast ci niezapięci wypadają przez szybę ledwie raz na miesiąc, nie?
          • kajmanik Re: Pasy w autokarze 27.09.10, 10:38
            nie było historii tylko krótkie stwierdzeniewink
            • babunia_wygodka Re: Pasy w autokarze 27.09.10, 11:31
              kajmanik napisała:

              > nie było historii tylko krótkie stwierdzeniewink

              Ale to nie zmniejsza jego bzdurności.
              • kajmanik Re: Pasy w autokarze 27.09.10, 11:36
                no ok, mozna zawsze podyskutować z faktami. gdybym miała zapięte pasy to zginełabym przebita fragmentem nieoswietlonej maszyny rolniczej którą prowadził pijany chłop. a tak po gwałtownym hamowaniu tylko wypadłam przez rozbitą szybę i odniosłam lekkie obrażenia. tyle na ten temat.
                • babunia_wygodka Re: Pasy w autokarze 27.09.10, 11:44
                  kajmanik napisała:

                  > no ok, mozna zawsze podyskutować z faktami. gdybym miała zapięte pasy to zgineł
                  > abym przebita fragmentem nieoswietlonej maszyny rolniczej którą prowadził pijan
                  > y chłop. a tak po gwałtownym hamowaniu tylko wypadłam przez rozbitą szybę i o
                  > dniosłam lekkie obrażenia. tyle na ten temat.

                  Uooo, no to jest jeszcze lepsze od wizji nagminnie płonących samochodów smile Hamowanie od którego wypada się przez szybę smile I jeszcze ta błyskawiczna wymiana - Ty hyc na zewnątrz, maszyna hyc do środka. Ale jakoś tak boczkiem, że zupełnie się minęłyście smile
                • kamelia04.08.2007 Re: Pasy w autokarze 27.09.10, 22:20
                  kajmanik napisała:

                  > no ok, mozna zawsze podyskutować z faktami. gdybym miała zapięte pasy to zgineł
                  > abym przebita fragmentem nieoswietlonej maszyny rolniczej którą prowadził pijan
                  > y chłop. a tak po gwałtownym hamowaniu tylko wypadłam przez rozbitą szybę i o
                  > dniosłam lekkie obrażenia. tyle na ten temat.


                  przy gwaltownym hamowaniu powinnas sie nadziac na ten fragment maszyny, jak na rozen. nie sadzisz?
                  • kajmanik Re: Pasy w autokarze 28.09.10, 14:30
                    nie nie sądzę. hamowanie , poslizg i reszta było na skutek próby unikniecia zderzenia z niezabezpieczoną maszyną zanim zelaztwo wbiło się w samochód. zresztą - nie jestem ekspertem. ze niezapiete pasy uratowały mi zycie powiedział męzowi policjant. i tyle.
                    • kamelia04.08.2007 Re: Pasy w autokarze 28.09.10, 14:47
                      kajmanik napisała:

                      > niezapiete pasy uratowały mi zycie powiedział męzowi
                      > policjant. i tyle.


                      no i teraz wiadomo dlaczego tyle trupów na polskich drogach (pomijajac fatalna jakosc dróg, styl jazdy kierowców i ich zdezelowane samochody).

                      Przepisy o obowiazkowych pasach sobie, a egzekucja sobie. Jesli policja nie wymaga od kierowców, by zapinali pasy, to o czym my tu mozemy jescze mówic. Prawda tez stara jak swiat, ze do policji ida imbecyle.
                      • robertmar1 Re: Pasy w autokarze 28.09.10, 18:35
                        Proponujesz selekcję naturalną przez zapinanie pasów? big_grin
        • kamelia04.08.2007 Re: Pasy w autokarze 27.09.10, 22:17
          kto ci takich glupot nakladl do glowy?

          To sa historie wiejskich przyglupkow, ktorzy nie zapinaja pasow, bo niby pasy moga doprowadzic do smierci. Bzdura i jesze raz bzdura, dzieki pasom nie lamiesz sobie karku.


          w przypadku powazneg
          > o wypadku pasazer zapięty w pasach, w szoku moze nie dać rady się uwolnić się z
          > pasów i zginąć.

          Brakuje w tym tekscie logiki, jesli wypadek jest powazny, a pasazer niezapiety, to mozna co najwyzej zeskrobywac jego resztki z asfaltu, bo niezapietego wyrzuca jak z procy z samochodu.
    • nutka07 Re: Pasy w autokarze 27.09.10, 09:46
      A co dalyby pasy tym siedzacym przy oknach? Autokar przejechal bokiem po filarze, jest wgnieciony, niektorym pewnie moglo czesci ciala pourywac.
      Co do reszty to moze by pomogly, gdyby byli przypieci.

      Co do samych pasow to tez sie zastanawialam, dlaczego nie ma ich w autokarach, a jezeli sa to tylko w okolicach miednicy zapinane, jak w samolocie.
      • hanalui Re: Pasy w autokarze 27.09.10, 10:54
        nutka07 napisała:

        > Co do samych pasow to tez sie zastanawialam, dlaczego nie ma ich w autokarach,
        > a jezeli sa to tylko w okolicach miednicy zapinane, jak w samolocie.

        U mnie autokary, busy zwlaszcza te do przewozu dzieci wyposazone sa w 3 punktowe pasy
    • anmoko Re: Pasy w autokarze 27.09.10, 11:32
      Kilka miesiecy temu sprawdzalam, jak to wyglada od strony prawnej: jezeli sa pasy w autokarze - TRZEBA je zapiac. Od jakichs 2 (albo 3, nie pamietam dokladnie) lat autokar w Polsce nie zostanie zarejestrowany, jezeli nie jest wyposazony w pasy. Stare bez pasow, dopoki przechodza przeglady moga jezdzic i wozic ludzi.
      • mirellka74 Re: Pasy w autokarze 27.09.10, 17:12
        Rozmawialam z dyrektorka.Mydlila mi oczy przepisami, sprawdzeniem stanu autokaru przez policje....ucielam, ze mam w powazaniu przepisy, interesuje mnie tylko bezpieczenstwo mojego dziecka. I w nosie mam, ze to tylko 35 km, podobno obowiazek jazdy w autokarze z pasami jest w przypadku jazdy powyzej 10 h - co za bzdura, jakby po 1 h nie mial prawa zdarzyc sie wypadek;-/
        Na koniec przyznala sie, ze wynajecie autokaru z pasami jest duzo drozsze....swietnie...pare stowek mniej, a zycie i zdrowie dzieci narazone;-/
        W efekcie moje dziecko na wycieczke nie jedzie.
        Pozdrowki
        M.
        • georgyporgy Re: Pasy w autokarze 27.09.10, 17:31
          no i mamy atak paniki połączony z hiperwentylacją
          gdyby nie autokar w Niemczech to dziecko by pojechało...
          • daga_j Re: Pasy w autokarze 27.09.10, 22:28
            Ja ją poniekąd rozumiem, bo sama bym się teraz zastanawiała. Moja córka byłą na wycieczce w piątek, do teatru w innym mieście, niby niedługa wycieczka, ale nigdy nie wiadomo kiedy i gdzie może zdarzyć się wypadek. Autokar został sprawdzony przez policję ale nie zwróciłam uwagi czy ma pasy, bo myślałam, że w autokarach w większości nie ma pasów i nie można ich wymagać.Ale po tym wypadku wczorajszym to dużo mówią w telewizji i dziś powiedzieli, że autokary wyprodukowane po 2000 roku mają już pasy wszystkie, i trzeba je zapinać, ale autokary starsze nie muszą mieć. I teraz koleżanka tu pisze, że autobusy z pasami są droższe do wynajęcia, więc ciekawa jestem jaki to koszt jednostkowy, jeśli wycieczka do teatru kosztowała mnie 30zł to ile by kosztowała w lepszym autobusie? Wówczas bardziej by mi się opłacało i czułabym się bezpieczniejsza gdybym sama to dziecko do teatru zawiozła (póki co mam czas i samochód), ale wiadomo, w starszych klasach to może inne dzieci by wyśmiewały, że maminsynek czy mamincóreczka (?) jeździ z mamusią a nie z nimi autokarem. No na dalsze wycieczki też nie pojadę z dzieckiem, co nie, to się mówi nadopiekuńczość, ale jak w telewizji widzi się takie wypadki to się chce być nadopiekuńczym, żeby tylko nic się nie stało mojemu dziecku.
            Trudna sprawa, puszczać dziecko z obcymi, bo tak to można podsumować. I wiem, że trzeba tego "ptaszka" z gniazda wypuszczać, by uczył się fruwać i boję się o bezpieczeństwo, co nie? I tak już będzie zawsze...
    • laminja Re: Pasy w autokarze 27.09.10, 17:36
      nigdy nie widziałam pasów w autokarze, ale może dlatego że niezmiernie rzadko mam okazję autokarem jechać.
      • bsl Re: Pasy w autokarze 27.09.10, 17:39
        są , ale zapina sie je tylko w pasie , nie tak jak w samochodzie przez klatkę piersiową
        • laminja Re: Pasy w autokarze 28.09.10, 00:15
          wierzę w to, że są. Tylko ja jeszcze autokarem wyposażonym w pasy nie jechałam...
    • robertmar1 Ale pieprzycie... 27.09.10, 19:09
      Przypomnijcie sobie wypadek pod Grenoble. Tam ranni przeżyli TYLKO dzięki temu, że nie mieli zapiętych pasów i wypadli z autokaru. Wprawdzie w większości przypadków połamało im kończyny lub żebra, ale przynajmniej PRZEŻYLI. Cała reszta spłonęła żywcem.

      Taka już uroda pasów. Czasem pomogą, a czasem wręcz przeciwnie. Dlatego jestem przeciw obowiązkowi ich zapinania.
      • kamelia04.08.2007 Re: Ale pieprzycie... 27.09.10, 22:30
        no nie wiem,
        jak sie spada z takiej wysokosci i potem roztrzaskuje o skaly, to obrazenia moga byc gorsze niz "tylko" polamane konczyny i zebra.
        Znowu legendy o magii niezapietych pasow, a w grenoble ludzie zgineli nie tylko od splomiecia,a le i od roztrzaskania sie. Inna sprawa, to nie wiadomo jak wygladala sprawa pasow, a wycieczka byla w 2007 roku, wtedy, jak i teraz pasy autokarowe to egzotyka.
        • robertmar1 Re: Ale pieprzycie... 28.09.10, 10:30
          Czy że co? Że teraz pasy są mocniejsze? No to spłonęłoby jeszcze więcej osób.
          • kamelia04.08.2007 Re: Ale pieprzycie... 28.09.10, 14:43
            robertmar1 napisał:

            > Czy że co? Że teraz pasy są mocniejsze? No to spłonęłoby jeszcze więcej osób.


            nie, ze pasy mocniejsze, a ze w ogóle nie pozapinane.
            tak trudno zakumać?
    • beata985 Re: Pasy w autokarze 27.09.10, 19:58
      mirellka74 napisała:

      > Moj maz twierdzi, ze glowna pryczyna tragedii w Niemczech jest brak zapietych p
      > asow przez pasazerow.....
      teżx taką opinię syszałam, mówił o tym bodajże rzecznik policji...chocoaż jak któraś niżej napisała-róznie to bywa-raz pomogą raz zaszkodzą-zależy od okoliczności i rodzaju wypadku...

      > I tu mam pytanie - czy jest jakis przepis regulujacy obowiazek przewozu dzieci
      > w pasach w autokarze?
      nie tylko dzieci-od 3 lat obowiązuje przepis, że nowe autokary muszą mieć"zainstalowane "pasy ale tylko nowe...jeżeli autokar jest starszy to takiego obowiązku nie ma-
      a propos -widziała ktoras autokar z pasami i ludzi, którzy mieli je zapięte????
      nie sądzę, żeby w tym autokarze gdyby były pasy ktokolwiek je zapiął....

      -
      65F/60FF
      *********************************
      * beata985 brilliant as the sun *
      *********************************
    • kai_30 Re: Pasy w autokarze 27.09.10, 21:36
      Czasem jeżdżę busem między dwoma miastami, jakieś 45km. Wszystkie busy tej firmy przewozowej wyposażone są w pasy. Jeszcze nie widziałam, żeby ktokolwiek je zapinał - ja zapięłam odruchowo, siedziałam na pierwszym, pojedynczym siedzeniu i zadziałał odruch z samochodu. A ludzie patrzyli na mnie jak na wariatkę uncertain
    • kamelia04.08.2007 Re: Pasy w autokarze 27.09.10, 22:07
      jest, jak studiowalam w DE i raz na jakis czas udawalam sie na jakas wycieczke autokarowa, to byl obowiazek zapinania pasow. Kierowca studentom tlumaczyl, ze lepeij zapiac pasy niz placic mandat iles tam euro.

      W PL pasow nie zapina polowa w samochodach osobowych, w autokarach nie widzialam w ogole pasow (ostatni raz podrozowalam w PL autobusem dalekobieznym-miedzynarodowym w 2006), wiec trzeba kilkudziesieciu lat, by do mozgowic dotarlo, ze pasy to nie luksus czy fanaberia, a koniecznosc.
      • robertmar1 Re: Pasy w autokarze 28.09.10, 10:31
        Jak wprowadzą obowiązkową jazdę w kaskach, to też będziecie mówić, że to nie fanaberia, a konieczność?
    • pamelia statystyka 28.09.10, 11:12
      Przecież do tego się wszystko sprowadza. Nikt nie zaprzecza, że czasem niezapięte pasy uratowały komuś zycie. Po prostu częściej pomgaja niz szkodzą. Przy prędkościach jakie rozwija się na autostradzien np. jedziesz 160km/h i nagle zaczynasz hamować - dziecko bawiące się na tylnym siedzeniu bez pasów - "fruwa po samochodzie". Przy zderzeniu z filarem MOŻE w pasach mieć mniejsze szczęście- częściej jednak zdarzaja się kolizje "mniejszego kalibru" gdy jednak pasy pomagają.
      I też mogę przedstawić historyjkę - 2 letnie dziecko naszych znajomych zginęło 500 m od domu gdy jego ojciec chcąc uniknac zderzenia z wyjeżdżającym z boku traktorem wpadł do rowu. Przy prędkości ok 40km/h i padajacym deszczu. Młody siedział u babci na kolanach bo odwozili babcię a to tylko 3 km, po co się zapinać, przecież jada powoli i ostroznie bo droga nierówna (stare "kocie łby"). dziecko wypadło przez szybę i zmarło z powodu urazu głowy. Poza tym NIKOMU nic się nie stało, reszta była przypięta. Cóż, ja od tego czasu mam wręcz obsesję pasowo- fotelikową.
    • jowita771 Re: Pasy w autokarze 28.09.10, 18:44
      Od trzech lat chyba jest obowiązek montowania pasów w autokarach, ale stare mogą być bez pasów, niestety. Ja tylko raz jechałam autobusem z pasami, to był kielecki PKS. Ja i córka byłyśmy jedynymi osobami, które się zapięły tymi pasami, reszta pasażerów patrzyła na mnie jak na nawiedzoną, jak wygrzebywałam końcówkę tego mojego pasa spomiędzy siedzeń.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka