bez_seller 19.10.10, 12:14 Panie katoliczki, ktore nie akceptuja in vitro moglyby donaszac nadprogramowe zarodki. Sa wsrod tych pan zapewne tez nieplodne, te moglyby donaszac po kilka zarodkow. Wilk syty i owca cala. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bez_seller Re: Propozycja. 19.10.10, 12:25 gryzelda71 napisała: > gorszy dzień? Lepiej pomysl o bezplodnych kolezankach, ktorym KK zabrania in vitro. To jest dla nich cudowna okazja. One bralyby udzial w ratowaniu nadliczbowych plodow. Odpowiedz Link Zgłoś
bez_seller Re: Propozycja. 19.10.10, 13:46 gryzelda71 napisała: > Co ty pierdaczysz? Prawdziwa z Ciebie gryze lda. Odpowiedz Link Zgłoś
ihanelma Re: Propozycja. 19.10.10, 12:30 Daj przykład, inne pójdą za tobą. Uratujesz ustawę Odpowiedz Link Zgłoś
broceliande Re: Propozycja. 19.10.10, 12:31 A kto by łożył i wychowywał? Nawet niezłe. Te dzieci sa chciane, ale nie chciane. Odpowiedz Link Zgłoś
bez_seller Re: Propozycja. 19.10.10, 12:43 broceliande napisała: > A kto by łożył i wychowywał? > Nawet niezłe. Te dzieci sa chciane, ale nie chciane. Adoptujesz zarodek podobnie jak dziecko. Bierzesz pelna odpowiedzialnosc za lozenie i wychowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
broceliande Re: Propozycja. 19.10.10, 12:50 A weryfikacja jak przy adopcji? Można sobie wybrac płeć? Odpowiedz Link Zgłoś
bez_seller Re: Propozycja. 19.10.10, 13:24 broceliande napisała: > A weryfikacja jak przy adopcji? > Można sobie wybrac płeć? A jest weryfikacja przy in vitro? Plec chyba nie ma znaczenia. Ratujac dziecko, nie patrzy sie jakiej jest plci. Odpowiedz Link Zgłoś
jak_matrioszka Re: Wilk syty i owca cala 19.10.10, 12:47 Suuuuuper! Szkopul w tym ze tutaj ma zastosowanie powiedzenie o psu ogrodnika: sam nie zje a komus nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
girasole01 Re: Propozycja. 19.10.10, 12:51 Tylko z tego co wiem, to te zarodki nie sa usmiercane, tylko same umieraja, bo sie w wiekszosci przypadkow nie przyjmuja w organizmie kobiety - dlatego wlasnie kobiecie "wszczepiane" jest kilka zarodkow - zeby zwiekszyc szanse na to, ze choc jeden sie przyjmie. Wiec nie ma jak ich oddac do "donaszania" przez katoliczki. Odpowiedz Link Zgłoś
nihiru Re: Propozycja. 19.10.10, 13:27 część - z tego co mi wiadomo - jest zamrażana, na wypadek gdyby kobieta chciała jeszcze kiedyś zajść w ciążę. Część z tych zarodków umiera przy zamrożeniu, ale największy problem jest, co zrobić z tymi zarodkami które przeżyją, a rodzice nie chcą ich wykorzytać. Odpowiedz Link Zgłoś