Dodaj do ulubionych

Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian

21.10.10, 10:30
Czytałyście?

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8544143,Szkola_na_Salwatorze_zdjela_krzyze_ze_scian.html
"Zdjęcie krzyży to brak tolerancji wobec katolików"
"istnieje coś takiego jak słuszna obrona praw większości przed żądaniami mniejszości"
"Nie ma mowy o szantażu, ale musimy zastanowić się nad katechezą w tej szkole"

Dawni nie czytałam niczego bardziej przewrotnego. Kościół strzela sobie w stopę, po raz kolejny zresztą.

"Szkoła zdjęła krzyże ze ścian jako pierwsza w Krakowie i według naszych informacji pierwsza w Polsce."

No cóż, zdaję sobie sprawę, że do zdjęcia krzyży ze ścian w szkołach publicznych nie dojdzie pewnie za mojego życia. Ale szacunek dla dyrekcji. Może to da innym do myślenia – w tym niektórym hierarchom.


Obserwuj wątek
    • angazetka Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 10:35
      O, teraz KK występuje jako uciśniona mniejszość? tongue_out Ciekawostka przyrodnicza...
      A prywatna szkoła może chyba robić co chce - w granicach prawa, nie wiem więc, gdzie tu problem. Czy ktoś prywatnym szkołom katolickim zabrania np. rozpoczynania dnia modlitwą?
    • iwoniaw No cóż, szkoła jest prywatna 21.10.10, 10:35
      i jeśli rodzicom się nie podoba brak krzyża, to mogą zabrać stamtąd swe dzieci, nieprawdaż?
      Gdzie jak gdzie, ale w Krakowie big_grin szkół państwowych bardziej papieskich od papieża jak i normalnie katolickich dostatek...
      • aretahebanowska Re: No cóż, szkoła jest prywatna 21.10.10, 10:37
        I o to chodzi, i o to chodzi. Bardzo słusznie, że zniknęły.
    • pjan66 Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 10:37
      Dyrekcja tej szkoły ma zasady, należy się uznanie. A kościół znów szantażuje. Inaczej widać nie potrafi. Ukaże dzieci brakiem nauczania religii?


      www.natemat.com.pl/
      • kolter_mr Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 09.05.14, 17:44
        pjan66 napisał:

        > Dyrekcja tej szkoły ma zasady, należy się uznanie. A kościół znów szantażuje. Inaczej widać nie potrafi. Ukaże dzieci brakiem nauczania religii?
        >

        Żydzi prosząc Niemieckich biskupów o pomoc przed prześladowaniem nazistowskim , słyszeli ze nic nie jest w stanie episkopat Niemiec zrobić. Kiedy jednak jakiś gauleiter wcale nie z rozkazu Adolf zaczął w katolickich szkołach na Bawarii zdejmować krzyże , to tak ryje wydarli ze od razu zaprzestano tego procederu.Co się stało z Żydami wszyscy wiedzą.
    • solaris31 Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 10:42
      uważam, że jeżeli większość chciałaby pozostawienia krzyża, to powinien zostać. a mniejszość powinna się dostosować.
      • owianka Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 11:00
        Solaris, w przypadku religiij to tak nie działa.
        • solaris31 Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 11:18
          a dlaczego nie działa? bo to religia?

          takie są zasady demokracji. o wszystkim można decydować w taki sposób. odbijając piłeczkę w drugą stronę - osoby katolickie chcące krzyża mogłyby powiedzieć o przeciwnikach jego zdjęcia, że naruszają ich prawa.

          sprawa nie jest więc taka prosta jakby się wydawać mogło. i jeszcze jedno pytanie - juz zupełnie poważnie - ilu osobom taki krzyż rzeczywiście w czymś przeszkadza. mnie symbole religijne nie przeszkadzają - żadne i żadnej religii. jak dla mnie mogłyby sobie wisieć w każdej sali szkolnej. krzyz obok Gwiazdy Dawida - dla mnie to zero problemu. wręcz przeciwnie - przypomnienie o tym, że wszyscy jesteśmy równi i tutaj, na danym terenie tworzymy jedno społeczeństwo. fajny byłby to symbol wink
          • kropkacom Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 11:22
            Mi krzyż sugeruje, że w tej placówce będą przekazywane i wdrażane w życie zasady religii katolickiej.
            • solaris31 Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 11:31
              Kropka, ale zdajesz sobie sprawę z tego, że od zasad religii chrześciajńskiej i tak nie uciekniesz, niezlaeżnie od tego, czy krzyż wisi czy nie . mało tego - sama też na pewno wyznajesz jakieś zasady chrześciajńskie, bo przecież nie zabijasz, nie kradniesz i tak dalej. w programach szkolnych jest masa odniesień do chrześcijaństwa, bo czy nam się to podoba czy nie - nasze korzenie są chrzescijańskie od paru setek lat, od tego uciec się nie da.

              mim to - ja oddzielam jedno od drugiego. zaprotestowałabym, gdyby ktoś mojemu dziecku tłukł do głowy na przekład sprawę aborcji, choć jestem katoliczką i mam do niej negatywny stosunek. od tego jestem ja, a nie ktoś tam w szkole. od mówienia o Bogu i religii jest katecheta, nie nauczyciel polskiego.

              ale ja wciąz podkreślam - to zależy od ludzi, a nie od krzyża na ścianie. piętnuj ludzi, nie symbol. nie on jest winien czemukolwiek, tylko ludzie.
              • angazetka Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 11:35
                > sama też na pewno wyznajesz jakieś zasady chrześciajńskie, bo przecież nie za
                > bijasz, nie kradniesz i tak dalej

                Uważasz, że to zasady TYLKO chrześcijańskie? LOL
                • solaris31 Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 11:40
                  no wiesz, Mojżesz był pierwszy smile

                  mówiąc serio - oczywiście, dzisiaj to jest kanon cywilizacyjny, moralny - ale zaprzeczyć się nie da, że to zasady chrześcijańskie. pewnie, że nie tylko, wspomniany Mojżesz był Żydem wink ale sa na tyle uniwersalne, że są ogólnie przyjęte.

                  a tu rozmawiamy o chrześciajństwie, stąd i moje odniesienie.
                  • angazetka Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 11:42
                    > no wiesz, Mojżesz był pierwszy smile

                    No wiem. Wiem też, że chrześcijaninem to on nie był wink
                  • franczii Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 22.10.10, 06:57
                    > no wiesz, Mojżesz był pierwszy smile

                    Czy aby na pewno?
                  • justyna_w24 Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 22.10.10, 15:15
                    solaris31 napisała:

                    > no wiesz, Mojżesz był pierwszy smile
                    >
                    > mówiąc serio - oczywiście, dzisiaj to jest kanon cywilizacyjny, moralny - ale z
                    > aprzeczyć się nie da, że to zasady chrześcijańskie. pewnie, że nie tylko, wsp
                    > omniany Mojżesz był Żydem wink ale sa na tyle uniwersalne, że są ogólnie przyjęte
                    > .

                    tak a przed Mojzeszem to sie wybijali, okradali i inne takie i bylo to naturalne, nikt tego nie negowal...
                  • attiya Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 23.10.10, 10:04
                    to były zasady ludu Izraela, którzy chrześcijanami nie byli - ten nurt datuje się w pierwszych latach ne
                    Poza tym Mojżesz na czymś bazował, tak jak się pisze o Noe i potopie - to tylko było zaczerpnięcie z mitów innych ludów
                  • araceli Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 10.05.14, 09:55
                    solaris31 napisała:
                    > no wiesz, Mojżesz był pierwszy smile

                    O matko! Katolicy naprawdę mają tak małą wiedzę???? Czy tak wielką butę?
                  • 1matka-polka Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 10.05.14, 20:58
                    Powiem ci w skrócie jak to wygląda, chociaż wątpię, że zrozumiesz. Moralność jest wrodzona, powstała w wyniku ewolucji. Bez moralności żadne społeczeństwo nie mogłoby istnieć. Wśród zwierząt również występuję, inaczej życie w stadzie byłoby niemożliwe. A religie tylko sobie ją przywłaszczyły jak zwykle i ogłosiły, że to ich epokowy wynalazek.
              • lili-2008 Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 11:39
                Dla mnie zasady nie zabijaj, nie kradnij itp. to czysta etyka. Pewne normy, na których opiera się wiele religii, nie tylko chrześcijaństwo, a także moralność ludzi niewierzących.
              • kropkacom Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 11:42
                Szkoła publiczna powinna być świecka.

                > bijasz, nie kradniesz i tak dalej. w programach szkolnych jest masa odniesień
                > do chrześcijaństwa, bo czy nam się to podoba czy nie

                To, że są pewne zasady moralne ogólne (nie ograniczone tylko do katolicyzmu) każdy zdaje sobie sprawę. Traktowanie religii jako spadku kulturalnego, częsci tradycji literackiej też jest logiczne.
                • kropkacom Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 11:47
                  > Szkoła publiczna powinna być świecka.

                  Prywatna (bo o takiej tu mowa) zależy od profilu jaki obrali właściciele.
                • solaris31 Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 11:49
                  ja także uważam, że szkoła powinna być świecka.

                  ale o świeckości szkoły nie decyduje krzyż, tylko ludzie.

                  bez krzyża tez można "nawracać" itd - jakkolwiek to nazwać.

                  dlatego powtarzam - nie sam krzyz jest problemem, ale ludzie.
                  • kropkacom Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 11:53
                    > bez krzyża tez można "nawracać"

                    Można. Krzyż jednak nie świadczy o świeckości ale wręcz na odwrót.

                    Skoro już religia musi być nauczana w szkole publicznej (nie kumam czemu w sumie) to krzyż powinien wisieć w sali katechetycznej. Amen.
                    • solaris31 Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 11:58
                      co do religii w szkole też mam watpliwości, ale o tym juz pisałam wielokrotnie, to się nie będę powtarzać.

                      oczywiście, że krzyż nie świadczy o świeckości. z tym, że z mojego punktu widzenia sto razy wazniejsze jest to, co się dzieje pod tym krzyżem albo w sali bez krzyża.

                      bo przecież można być dobrym człowiekiem nie będąc katolikiem i być złym człowiekiem z krzyżem na piersi.

                      sam symbol więc jest dla mnie mniej istotny od reszty. szanuję go bo to symbol mojej wiary, jest dla mnie ważny.

                      inne symbole sa mi obojętne. gdyby była gwiazda Dawida, nie mówiłabym , że szkoła jest żydowska. przecież to nie jest prawda.

                      powtórzę raz jeszcze i się ulatniam / praca wink / - świeckość czy kościelność tworzą ludzie, nie symbole.
                      • kropkacom Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 12:07
                        > powtórzę raz jeszcze i się ulatniam / praca wink / - świeckość czy kościelność tw
                        > orzą ludzie, nie symbole.

                        Symbole jak najbardziej tworzą profil.
                        • solaris31 Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 12:12
                          od symboli ważniejsi są ludzi Kropka wink
                          • kropkacom Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 12:14
                            Ludzie to powiesili ten symbol smile Jak myślisz po co był im potrzebny w miejscu gdzie nie zamierzają się modlić?
                            • gaja78 Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 12:25
                              kropkacom napisała:

                              > Ludzie to powiesili ten symbol smile Jak myślisz po co był im potrzebny w miejscu
                              > gdzie nie zamierzają się modlić?

                              Dokładnie. Solaris masz rację że od symboli ważniejsi są ludzie. Ale też od tego, co ludzie mówią, ważniejsze jest - co robią.

                              A co robią ? Wieszają krzyż. I teraz można wynieść z tego dwie lekcje, w zależności od postawy nauczyciela:
                              - nauczyciel konsekwentnie podąża ścieżką mieszania religii w świecką sferę życia -> nietolerancja,
                              - nauczyciel uczy (słowami) o tolerancji i wolności -> hipokryzja.

                              Poszanowania godności drugiego człowieka da się nauczyć tylko wtedy, gdy za słowami podążają czyny. Jeśli w klasie mowa jest o uniwersalnych wartościach, ściany tej klasy muszą być wolne od symboli dyskryminujących kogokolwiek, choćby był to jeden człowiek w całej szkole.
              • claudel6 Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 23:33
                naprawdę wierzysz, że etyka zaczęła sie z chrześciajństwem? a wcześniej morderstwa, kradzieże itd. były obojętne moralnie i dozwolone?
                to jest kolejny mit katolików. to chrześcijaństwo przejęło etykę od starożytnych, a nie ją zbudowało od zera. przecież ta religia nie powstawała w kulturowej próżni.
                • burina Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 10.05.14, 11:00
                  One, nomen omen, wiedza, ze dzwoni, ale nie wiedza, w ktorym kosciele...

                  Etyka chrzescijanska to dosyc rewolucyjne zreinterpretowanie tradycji starotestamentowej (a w tym i 10 przykazan). Bardziej adekwatne przyklady to:
                  - nadstawic drugi policzek
                  - wybaczyc nie 7, a 77 razy
                  - pomnazac talenty
                  - Bog nieskonczenie milosierny
                  - nie ma rownych i rowniejszych
                  - idz sprzedaj to, co masz

                  Itd.

                  To akurat dzieki tym zasadom dorobilismy sie w Europie (i kregach jej wplywow) takich rzeczy jak feminizm, gendery, ubezpieczenia spoleczne, publiczne sluzby zdrowia, rowny dostep do edukacji. Warto sie zastanowic, czy nie bedzie nam tego 'chrzescijanstwa' zal.
          • angazetka Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 11:23
            > sprawa nie jest więc taka prosta jakby się wydawać mogło. i jeszcze jedno pytan
            > ie - juz zupełnie poważnie - ilu osobom taki krzyż rzeczywiście w czymś przeszkadza.

            Nie musi przeszkadzać. Wystarczy uważać, że szkoła to nie jest dla niego miejsce.
            • solaris31 Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 11:33
              jeśli większość chce - miejsce krzyża jest tak, gdzie chce większość.

              innymi słowy - osoba niewierząca ma prawo krzyża nie chcieć, osoba wierząca ma prawo chcieć. wszystko działa w dwie strony.

              acz uczciwie przyznaję, że sama się zastanawiam nad krzyżami tu i tam, bo po cyrku w Warszawie i błazeństwach dziwnych ludzi, myślę sobie, ile razy w szkołach krzyz jest bezczeszczony...
              • gaja78 Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 11:38
                solaris31 napisała:

                > jeśli większość chce - miejsce krzyża jest tak, gdzie chce większość.

                Nie, to ma trochę inny wymiar niż głosowanie nad wystrojem klasy. Tu chodzi o przywileje i dyskryminację.

                Krzyż na ścianie to przywilej katolików dyskryminujący niekatolików.
                Brak krzyża na ścianie nie dyskryminuje nikogo i nikomu nie daje przywilejów.
                • jowita771 Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 11:48
                  No, otóż to. Nie wiem, dlaczego katolicy upierają się, że brak krzyża ich dyskryminuje. Brak krzyża jest neutralny.
                  • solaris31 Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 11:51
                    brak krzyża nie jest neutralny.

                    i ja się nie upieram. dyskutuję, bo to ciekawe.
                    • iwles Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 12:00

                      solaris31 napisała:

                      > brak krzyża nie jest neutralny.


                      możesz to rozwinąć ?
                      bo dla mnie własnie brak jakiegokolwiek symbolu religijnego jest neutralny.
                    • gaja78 Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 12:05
                      solaris31 napisała:

                      > brak krzyża nie jest neutralny.

                      Jak to ?
                      Brak krzyża nie jest manifestacją wyznania bądź jego braku.
                      Brak krzyża jest wyrazem tego, że kwestia wyznania jest prywatną sprawą każdego i nie należy jej wyciągać na forum publiczne poza miejscami związanymi z kultem religijnym.
                      • gaja78 Tak więc pytanie jest w istocie takie 21.10.10, 12:11
                        czy powinniśmy wyciągać sprawy wyznania na forum publiczne, czy nie ?

                        Czy jeśli większość uzna że tak, krzyż w szkole powinien dalej wisieć, mimo że mniejszość będzie czuła, że naruszane jest jej prawo do zachowania religijności w sferze prywatnej ?
                    • araceli Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 10.05.14, 09:56
                      solaris31 napisała:
                      > brak krzyża nie jest neutralny.

                      Tylko w chorych umysłach katoli bo nawet nie katolików.
              • iza232 ty solaris 21.10.10, 22:02
                solaris31 napisała:

                > jeśli większość chce - miejsce krzyża jest tak, gdzie chce większość.


                A coś ty się tak tej większości uczepiła? A jak większość chce żeby krzyż wisiał w burdelu to też go tam powiesić? No bo wiekszość chce!
          • pjan66 Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 22.10.10, 12:47
            Demokracja nie na tym polega. System w którym większość narzuca prawa mniejszości, nie licząc się z innymi to może być np. faszyzm, albo komunizm, który nazywał się też dyktaturą proletariatu. W demokracji prawa mniejszości chroni konstytucja. Zasada większości głosów służy np. stanowieniu prawa, ale też ma ograniczenia, nie moze naruszyć praw zapisanych w konstytucji. To żenujące, że trzeba wyjaśniać na czym polega demokracja.

            www.natemat.com.pl/
          • araceli Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 10.05.14, 09:53
            solaris31 napisała:
            > takie są zasady demokracji. o wszystkim można decydować w taki sposób.

            To ja proponuję, żeby rodzice 'przegłosowali' stawianie dzieciom samych piątek! Albo nieprzyjmowanie do publicznej w końcu szkoły Żydów. W końcu takie są zasady demokracji!
      • aretahebanowska Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 11:02
        Ależ ta większość może sobie wieszać krzyż w miejscach do tego przeznaczonych. Poza tym, w artykule chyba jest mowa o przeznaczeniu w szkole jednej z sal tylko do nauki religii (różnych) i tam sobie te religijne symbole będą wisieć. Kto będzie chciał to sobie będzie je oglądał.
      • iwles Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 11:24

        przepraszam, ale co mają do tego rodzice ?????

        decyzja dyrektora/właściciela szkoły.
        Czy rodzice też mają glosować nad tym, jakie rysunki/gazetki/lampki/dekoracje mają wisieć na ścianach w klasie ?
      • natalia.nat Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 10.05.14, 14:16
        Szkoła jest instytucją świecką i nie powinien tam wisieć żaden krzyż.
        Teoretycznie mógłby wisieć, ale tylko wtedy, gdyby zgodzili się WSZYSCY, a nie większość, właśnie dlatego, że szkoła jest świecka i niezależna wyznaniowo.

        Uważam, że w szkole żadnego krzyża nie powinno być, bo i po co.
    • vayacondios Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 11:16
      zawsze się zastanawiałam dlaczego krzyż jest wieszany a symbole innych religii nie
      • solaris31 Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 11:20
        > zawsze się zastanawiałam dlaczego krzyż jest wieszany a symbole innych religii
        > nie

        to zależy . generalnie chrzesijan jest najwięcej - to nic nowego u nas. ale ja mieszkam na terenie, gdzie jest sporo prawosławnych i grekokatolików, ich krzyże lub ikony czy krajki / nie wiem, jak to się fachowo nazywa/ wiszą sobie obok naszych i nic to nikomu nie przeszkadza.
        • sadosia75 Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 11:53
          Zgadzam sie z Solaris. Im bardziej zroznicowany teren pod wzgledem religii to np. w szkolach wisza symbole roznych religii i nikomu to nie przeszkadza. a przynajmniej ja nie slyszalam,zeby komus to przeszkadzalo. U nas czesto mozna spotkac krzyz katolicki obok krzyza prawoslawnego czy ikony prawoslawnej. Gdyby szkola chciala zdjac wszystkie symbole religijne nie odebralabym tego jako zamach na moja religie, odebranie mi tozsamosci religijnej. O ile wymagamy szacunku do naszej wiary i naszych przekonan religijnych o tyle sami powinnismy szanowac to, ze ktos jest odmiennego zdania i odmiennych przekonan.
          • kropkacom Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 11:55
            Szkoła (z włączeniem wyznaniowych) to nie jest miejsce dla religii.
            • solaris31 Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 12:06
              Kropka, zawsze z uwagą czytałam Twoje wypowiedzi, odnajdując w nich zwykle fajne i trzeżwe spojrzenie na reczywistość, ale jestem zaskoczona tym razem.

              strasznie spłycasz problem. czy ważniejsze dla Ciebie jest to, czy krzyż wisi czy nie, czy to, co się w sali lekcyjnej dzieje - z krzyżem czy bez niego?przecież obecność krzyża lub jego brak naprawdę niczego nie zmienia. to zalezy od ludzi, nie od symbolu.

              z czym lepiej jest walczyć? z ludzką nachalnością i głupotą, ciemotą i nietolerancją, czy z krzyżem na ścianie? jakie to ma znaczenie dla tego, co się ewentualnie w szkole może wydarzyć?

              dla mnie stokroć ważniejsze jest to, co się mówi dzieciom i w jaki sposób się to robi.
              • kropkacom Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 12:12
                Zaraz spłycam... Po prostu pewne rzeczy są dla mnie jasne. Skoro szkoła ma być świecka to nie ma tam miejsca dla krzyża (poza salką katechetyczną). A to, że ludzie są różni tylko mnie w tym utwierdza.
                • majenkir Re: 21.10.10, 19:01
                  kropkacom napisała:
                  > Skoro szkoła ma być
                  > świecka to nie ma tam miejsca dla krzyża (poza salką katechetyczną).



                  W szkole swieckej w ogole nie powinno byc salki katechetycznej.
                  To tak na marginesie....
                  • kropkacom Re: 21.10.10, 19:04
                    Mi to nie musisz mówić? smile
              • gaja78 Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 12:20
                solaris31 napisała:

                > strasznie spłycasz problem. czy ważniejsze dla Ciebie jest to, czy krzyż wisi c
                > zy nie, czy to, co się w sali lekcyjnej dzieje - z krzyżem czy bez niego?przeci
                > eż obecność krzyża lub jego brak naprawdę niczego nie zmienia. to zalezy od
                > ludzi, nie od symbolu.
                >
                > z czym lepiej jest walczyć? z ludzką nachalnością i głupotą, ciemotą i nietoler
                > ancją, czy z krzyżem na ścianie? jakie to ma znaczenie dla tego, co się ewentua
                > lnie w szkole może wydarzyć?

                Ma duże znaczenie. Nie da się nauczyć dzieci szacunku dla drugiego człowieka i poszanowania podstawowych praw, jeśli na ścianie wisi krzyż łamiący zasadę wolności wyznania, w której to zasadzie zawiera się pozostawanie religii w sferze prywatnej. Szkoła daje wzór rzeczywistości, w której większość nie szanuje mniejszości a coś tak intymnego jak życie religijne wyciągane jest przed publikę za pomocą oceny z religii na świadectwie.

                I jak tu walczyć z nietolerancją ? Jak uczyć dzieciaki poszanowania czyjejś sfery prywatnej ? Nie da się w takich warunkach.

                > dla mnie stokroć ważniejsze jest to, co się mówi dzieciom i w jaki sposób się t
                > o robi.

                No właśnie - komunikat dla dzieci jest prosty: większość ma władzę, mniejszość się nie liczy, mam prawo wtrącać się w czyjąś religijność i go za to oceniać.
                • arwena_11 Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 18:55
                  Ale takie są zasady demokracji. Rządzi większość i to ich widzimisie liczy przede wszystkim.
                  Bronek i Donek myślisz, że przejmują się tymi, którzy na nich nie głosowali? Mają ich w d....
                  Robią swoje dla swoich
                  • gaja78 Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 20:07
                    arwena_11 napisała:

                    > Ale takie są zasady demokracji. Rządzi większość i to ich widzimisie liczy prze
                    > de wszystkim.

                    Bzdura. Demokracja wcale nie polega na tym, że większość otrzymuje przywileje dyskryminujące mniejszość.
                    • arwena_11 Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 21:47
                      A co robi Donek i Bronek? Nie robią wszystkiego tylko dla siebie i swoich kolesi, Miro Rycho czują się jak u Pana Boga za piecem. I im podobni również.

                      A zwykłych ludzi mają w d
                      • gaja78 Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 22:27
                        arwena_11 napisała:

                        > A co robi Donek i Bronek? Nie robią wszystkiego tylko dla siebie i swoich koles
                        > i, Miro Rycho czują się jak u Pana Boga za piecem. I im podobni również.
                        >
                        > A zwykłych ludzi mają w d

                        yyy a co to ma do rzeczy ?
                      • araceli Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 10.05.14, 10:01
                        arwena_11 napisała:
                        > A co robi Donek i Bronek? Nie robią wszystkiego tylko dla siebie i swoich koles
                        > i, Miro Rycho czują się jak u Pana Boga za piecem. I im podobni również.
                        >
                        > A zwykłych ludzi mają w d

                        Okrągłe zdanko nie mówiące nic. Katole na Bronku krzyżem odwet biorą???

                        PiSuiury też w d miały i nadal mają ludzi więc nie dramatyzuj.
              • araceli Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 10.05.14, 09:59
                solaris31 napisała:
                > strasznie spłycasz problem. czy ważniejsze dla Ciebie jest to, czy krzyż wisi c
                > zy nie, czy to, co się w sali lekcyjnej dzieje - z krzyżem czy bez niego?przeci
                > eż obecność krzyża lub jego brak naprawdę niczego nie zmienia. to zalezy od
                > ludzi, nie od symbolu.

                Masz rację - zależy od ludzi. Tępi, ograniczeni ludzie wieszają krzyże w instytucjach publicznych. Jeżeli jest krzyż to znaczy, że jest nietolerancyjny głupi człowiek w instytucji. Trzeba z tym walczyć.
              • natalia.nat Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 10.05.14, 14:21
                Odwrócenie kota ogonem.
                Skoro obecność krzyża niczego nie zmienia, to własnie nie powinno go tam być i to tym bardziej w szkole, która jest (powinna być) świecka.
          • iwles Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 12:02


            a co ma wisieć, jako symbol ateizmu ?
            • solaris31 Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 12:11
              a co sobie ateista wybierze ? wink

              mnie to nie przeszkadza.

              za to przeszkadzają mi ludzie organiczenia umysłowe , bo takie są niestety w kazdym środowisku, i ateistycznym, i religiinym - wszystko jedno jakim.
              • iwles Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 12:35

                a jesli będzie to bardzo skąpo odziana Doda, też ma jej zdjęcie wisieć po prawicy krzyża ? smile
            • maurra Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 22:28
              iwles napisała:
              > a co ma wisieć, jako symbol ateizmu ?
              pusty hak tongue_out
          • claudel6 Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 23:47
            acha, juz widzę tę ścianę, na której wiszą wszystkie symbole religijne świata - wszystkie rodzaje krzyzy, półksiężyc islamski i gwiazda Dawida smile no i symbole pogańskie - bo kulty pogańskie to tez religie (w UK druidyzm jest oficjalną religią, jeśli ktos nie wie). i juz widze jak sie na tę gwiazdę Dawida w KAŻDEJ sali świeckiej szkoły zgadzają rodzice w kraju, gdzie jest ona przez wielu ludzi uważana za symbol obraźliwy. w końcu ktos wychowuje tych młodych ludzi, co to wypisują na murach hasła "ŁKS to Żydy" z gwiazdą Dawida na szubienicy
    • mondovi Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 11:43
      moja mama uczyła języka polskiego w liceum. Miała swoją salę, w której zawsze odbywały się jej lekcje. dyrektor pytał, czy wyraża zgodę, żeby krzyż wisiał w klasie, w której uczy. A działo się to już kilka lat temu.
      • maghdalena33 Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 11:59
        Nie tyko w prywatnych ale i państwowych szkłach krzyże powinny być zdjęte. W końcu jakby nie było, przynajmniej teoretycznie jesteśmy państwem świeckim a nie wyznaniowym.
        Coraz więcej w naszym kraju pojawia się i mieszka na stałe osób pochodzących z innych kręgów jak katolickie.
        Dlaczego buddysta, żyd czy muzułmanin ma uczyć się w klasach z krzyżem.
        Jeżeli ma wisieć krzyż reszta innych wyznań powinna mieć zagwarantowaną możliwość wieszania swoich symboli religijnych a w ten sposób sięgniemy absurdu.
        Szkoła w Krakowie ma mieć salkę do nauki religii i tam jak najbardziej, krzyż powinien wisieć.
        • vayacondios Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 12:06
          dokładnie o to mi chodziło. Na szczęście nie żyjemy w państwie wyznaniowym i wieszanie symboli religijnych "większości" jest właśnie pogwałceniem tolerancji, bo gdyby nie to, że ktoś ten krzyż powiesił ( z niejasnych zupełnie dla mnie pobudek) w miejscu publicznym, a teraz go ktoś inny zdejmuje, nie byłoby w ogóle całego tego zamieszania, tych przepychanek.
      • mirmunn Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 12:03
        uważam, że dyrektor/właściciel znalazł satysfakcjonujące i eleganckie wyjście z sytuacji
        sala do katechezy (i zapewne etyki) z symbolami wszystkich wyznań, w salach przedmiotów ogólnokształcących - brak symboli
        uważam, że szkoła powinna być laicka, ale jeśli ze względów" technicznych" -np. małe dzieci , odległość od kościoła, łatwiej jest odbywać tam lekcje religii (takiej czy innej) to powinna istnieć sala wydzielona wyłacznie do tego celu, a katecheta nie powinien się mieszać do spraw innych przedmiotów i zarządzania szkołą


        • katie3001 solaris... 21.10.10, 12:13
          Solaris - nie jestes w stanie wpuścic do głowy paru argumentów?
          Wyrastasz na etatowego mohera forum.
          Aby w tym watku dyskutowac przeczytaj sobie najpierw Konstytucje a w szczegolności art. 53. Pomysl nad nim chwile a potem wróc na forum. Jesli jestes przynajmniej srednio inteligentna to zrozumiesz czemu symbole religijne nie powinny bc w miejscach publicznych.
          • katie3001 Re: solaris... 21.10.10, 12:16
            I jeszcze artykuł 25....jeszcze mi się przypomniało....
          • sadosia75 Re: solaris... 21.10.10, 12:22
            A co Ty taka wredna?
            Nie jestes w stanie wpuscic do glowy paru argumentow Solaris? Czy kobieta nie ma prawa miec swoich przekonan swojego zdania? Musi natychmiast dostosowac sie do wiekszosc bo wiekszosc mowi A a Solaris powtarza B?
            I na jakiego mohera? Dziewczyno zyj i daj zyc innym.
            Temat jest bardzo interesujacy i gdybysmy wszystkie zgodnie przytaknely po jednej stronie to tematu by w ogole nie bylo. A tak mozemy spojrzec na sytuacje z roznych stron. Chyba na tym polega dyskusja?
            • vayacondios Re: solaris... 21.10.10, 12:50
              ale z drugiej strony trochę przykro, że "temat" właśnie jest, bo nie powinno go być, bo zrodziło go narzucanie swojego zdania innym, jakim prawem ja się pytam. Dyskusję na takie tematy powinno sie zostawić starym profesoromsmile
              • sadosia75 Re: solaris... 21.10.10, 13:04
                Zgodze sie z tym, ze tematu nie powinno byc w ogole. Krzyz, wiara, symbol. Nie mamy prawa narzucac tego nikomu. Nie mamy prawa zadac od nikogo, zeby przyjmowal to narzucanie ze skulonym ogonem.
                Za czasow bycia mloda koza, smarkata i zakichana z melkiem pod nosem pamietam doskonale jak ludzie reagowali na informacje, ze nie jestem wyznania katolickiego. Pamietam idiotyczne pytania, stwierdzenia. krzyz wtedy byl oczywista oczywistoscia, wtedy katolicyzm w PL okreslano w 99%. Reszta to innowiercy = gorsi.
                Teraz zyjemy w normalnych czasach, ludzie wierza, ludzie nie wierza. A my nadal tkwimy w formie narzucania, faworyzowania. Czy krzyz katolicki jest lepszy od gwiazdy dawida? czy krzyz prawoslawny jest gorszy? dlaczego na scianach nie wisza wszystkie symbole wszystkich religii? dlaczego faworyzujemy jedna wiare? albo dlaczego faworyzujemy wszystkie wiary a brak wiary potepiamy?
                Wg. mnie najlepszym wyjsciem jest brak faworyzowania czegokolwiek. Zostawmy religie jako sprawe prywatna, osobista nie wciagajmy jej w miejsca publiczne. Bo za krzyz na sali wykladowej nikt do nieba nie pojdzie. Za jego brak nikt do piekla tez nie zawita.
                • yuka12 Re: solaris... 10.05.14, 13:51
                  Poza tym krucyfiks nie jest akceptowany przez wiekszosc kosciolow nurtu protestanckiego, wiec nie bardzo rozumiem utozsamianie go z calym chrzescijanstwem. Dodam jeszcze, ze wiekszosc protestantow, ktorych znam (z roznych kosciolow), jest bardzo oszczedna w zewnetrznym manifestowaniu swoich przekonan za pomoca symboli, a jezeli wieszaja gdziekolwiek krzyz to bardzo skromny w formie.
      • tully.makker Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 13:02
        moja mama uczyła języka polskiego w liceum. Miała swoją salę, w której zawsze o
        > dbywały się jej lekcje. dyrektor pytał, czy wyraża zgodę, żeby krzyż wisiał w k
        > lasie, w której uczy.

        Typowe podejscie pod tytulem - sdzkola dla nauczyciela, a nie dla uczniow. Powinien zapytac uczniow.
        • iwles Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 13:09

          > Powi
          > nien zapytac uczniow.


          wszystkich ?
          i za każdym razem tych nowoprzyjmowanych tez ?
          • kawka74 Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 17:44
            I tych z zerówki też.
            Nie ujmując nic zerówkowiczom, raczej nie są władni decydować w tej kwestii.
            Zadecydowaliby rodzice, ale domyślam się, że szkoła jest dla nich w równym stopniu.
    • szyszunia11 Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 12:59
      bzdury jakieś. Szkoła jest prywatna, więc może sobie krzyże zdjąć - może w ogóle chyba robić co jej sie podoba w ramach określonych prawem??? tak, jak inna prywatna szkoła może być chrześcijańska i wprowadzić np. codzienna modlitwę przed zajęciami...
      • franczii Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 22.10.10, 06:58
        A gdyby to byla szkola publiczna to by nie mogla zdjac krzyzy?
        • szyszunia11 Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 23.10.10, 00:21
          franczii napisała:

          > A gdyby to byla szkola publiczna to by nie mogla zdjac krzyzy?

          pewnie by mogła, natomiast dla mnie fakt "prywatności" szkoły dozwala na jeszcze większą dowolność na tej samej zasadzie jak stworzenie szkoły wyznaniowej z obowiązkowymi modłami na przykład.
    • tully.makker Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 13:00
      Symbole zadnej religi nie powinny wisiac w miejscach przeznaczonych dla przedstawicieli roznych religi, to chyba ku... proste. te krzyze przede wszystkim nigdy nie powinny zawisnac w szkole.
      • vayacondios Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 13:10
        Amen
      • sarah_black38 Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 17:39
        tully.makker napisała:

        > Symbole zadnej religi nie powinny wisiac w miejscach przeznaczonych dla przedst
        > awicieli roznych religi, to chyba ku... proste. te krzyze przede wszystkim nigd
        > y nie powinny zawisnac w szkole.

        Z przekleństwem na ustach głosisz tolerancję. Zadziwiające!
        • kawka74 Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 17:41
          A co ma jedno do drugiego?
        • gaja78 Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 17:53
          sarah_black38 napisała:

          > Z przekleństwem na ustach głosisz tolerancję. Zadziwiające!

          Jaką tolerancję ? Koleżanka wyraża sprzeciw wobec przywilejów, o tolerancji nic nie pisze w cytowanym poście.
          • sarah_black38 Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 17:58
            Skoro domaga się przywilejów dla niewierzących, to chyba chce aby jej postawę tolerowali pozostali. Przynajmniej tak zrozumiałam sprzeciw koleżanki!
            • gaja78 Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 18:16
              sarah_black38 napisała:

              > Skoro domaga się przywilejów dla niewierzących, to chyba chce aby jej postawę
              > tolerowali pozostali. Przynajmniej tak zrozumiałam sprzeciw koleżanki!

              W jaki sposób domaga się przywilejów dla niewierzących ?
            • kawka74 Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 18:32
              > Skoro domaga się przywilejów dla niewierzących,

              Brak krzyża nie jest przywilejem, tylko sygnałem neutralności religijnej danej placówki.
              Nikogo nie wyróżnia.
            • araceli Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 10.05.14, 10:05
              sarah_black38 napisała:
              > Skoro domaga się przywilejów dla niewierzących,

              Jakich konkretnie przywilejów? Potrafisz napisać?
    • fossetta Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 17:58
      Brawo za odwagę dla szkoły, dla ludzi, którzy kierują tą szkołą.
      Jestem osobą wierzącą, ale nie katoliczką..przeszkadzają mi krzyże, które są wszędzie..w szkole, w przedszkolu, w szpitalu, w urzędzie..właściwie, gdzie ich nie ma?
      Smutno mi się robi, kiedy na wszystkich tych krzyżach wciąż wisi ukrzyżowany Chrystus, bo przecież już dawno Go tam nie ma...
      • andaba Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 18:42
        Los szkoły mnie nie wrusza, bo najlepiej było jak jej nie było.

        Ale co do krzyża - jeżeli mieszkałabym w kraju, w którym dominowałaby jakas religia - to nie miałabym nic przeciwko, żeby jej symbol wisiał w szkole, urzędzie czy sklepie.

        Co nie znaczy, że podoba mi się szantaż biskupów - w końcu nie symbol jest najważniejszy.
        • kropkacom Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 18:46
          A ktoś mi powie po co krzyż jest w szkole poza salą katechetyczną? Jakie to ma znaczenie dla wierzących? Co oznacza w związku z samą szkołą?
        • sarah_black38 Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 19:06
          andaba napisała:

          >
          > Ale co do krzyża - jeżeli mieszkałabym w kraju, w którym dominowałaby jakas rel
          > igia - to nie miałabym nic przeciwko, żeby jej symbol wisiał w szkole, urzędzie
          > czy sklepie.
          >

          Mieszkam na Podlasiu, w rejonie wielokulturowym oraz różnorodnym pod względem religijnym. Nie przeszkadza mi ikona wisząca w sali szpitalnej , czy na ścianie klasy. Wśród znajomych mam fajnych ludzi niewierzących , prawosławnych. Nie patrzę na ich symbole, religię, lubię ich za to ,że są dobrymi ludźmi. Tolerancji uczę swoje dzieci, przekazuję im aby szanowały drugiego człowieka bez względu na wyznanie,czy kolor skóry .........
          Żyję swoim życiem i nie domagam się swoich praw z przekleństwem na ustach.
          • kawka74 Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 19:17
            > Żyję swoim życiem i nie domagam się swoich praw z przekleństwem na ustach.

            Ta niewypowiedziana qrwa spać Ci nie da ;p
            • sarah_black38 Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 19:24
              > Ta niewypowiedziana qrwa spać Ci nie da ;p

              Bez obaw big_grin, ale nie znoszę chamstwa i wulgaryzmów. Lubię rzeczowe argumenty, nawet jeśli się z nimi do bólu nie zgadzam ale wypowiedziane z kulturą.
          • gaja78 Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 20:16
            sarah_black38 napisała:

            > Tolerancj
            > i uczę swoje dzieci, przekazuję im aby szanowały drugiego człowieka bez względu
            > na wyznanie,czy kolor skóry .........
            > Żyję swoim życiem i nie domagam się swoich praw z przekleństwem na ustach.

            Krótko mówiąc - sama może i uczysz dzieci tolerancji, ale jest ci obojętne, co robi szkoła w tym temacie.
          • sadosia75 Sarah a z drugiej strony teraz 22.10.10, 10:51
            Ja jestem wyznania prawoslawnego. Mojego krzyza czy mojej ikony nie widze w sejmie. Dlaczego? czy moja ikona albo moj krzyz jest gorszy? Czy gwiazda dawida jest gorsza? Nie zasluguja na to, zeby je eksponowac obok krzyza?Dlaczego nie ma na scianach w sejmie wszystkich symboli religijnych? Gdyby tak na upartego twierdzic, to czy sejm jest tylko i wylacznie dla katolikow? Czy inne symbole sa gorsze? czy krzyz katolicki jest lepszy?
            Podlasie swoja droga. A inne rejony? Gdyby w szkole podstawowej na 100 uczniow 90 z nich bylo wyznania prawoslawnego i wisialaby tylko ikona prawoslawna to bylo by larum dlaczego krzyza katolickiego nie ma?
            Czy to jest uczciwe? Czy uczciwym jest stwierdzenie, ze kazdy porzadny polak katolik itp? A czy ja juz polka nie jestem bo nie jestes katoliczka?
            Nie widzisz, ze takie zachowania to faworyzowanie? zsuwanie innych religii do "podziemia"? Czy religia to ustroj polityczny, ze rzadzi nim demokracja? Wiekszosc chce wiekszosc ma? a co z mniejszoscia? ich prawa juz nie musza byc zauwazane?
            • plater-2 sadosia 10.05.14, 09:46
              Krzyz na scianie w sejmie powiesili panowie Wójcik i Krutula .

              Nie widzisz krzyza prawoslawnego w sejmie, bo nie znalazl sie poseł prawosławny, ktory wpadłby na pomysł, zeby taki krzyz powiesic.

              • kolter_mr Re: sadosia 10.05.14, 20:40
                plater-2 napisała:

                > Krzyz na scianie w sejmie powiesili panowie Wójcik i Krutula .
                >
                > Nie widzisz krzyza prawoslawnego w sejmie, bo nie znalazl sie poseł prawosławny
                > , ktory wpadłby na pomysł, zeby taki krzyz powiesic.

                Ta, bo kto sie w tym katoterroryzmie wychyli ??
                >
          • araceli Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 10.05.14, 10:07
            sarah_black38 napisała:
            > Żyję swoim życiem i nie domagam się swoich praw z przekleństwem na ustach.

            Nie domagasz się? Błahahahaha big_grin
    • nellyssima Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 21.10.10, 21:33
      W szkole moich dzieci też nie ma krzyży na ścianach. Nie było ich nigdy, więc nie było potrzeby zdejmować. A dyrektorowi szkoły w Krakowi należy się uznanie.
      • fogito Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 22.10.10, 06:45
        W szkole syna też nie ma krzyży na ścianach. Nie było również w poprzedniej. W-wa, szkoły z wykładowym angielskim a w szkole dzieci różnych narodowości i wyznań.
        • anma6 Prywatna Lublin 22.10.10, 08:36
          U nas także w prywatnej szkole w Paderewskim ( podstawówka, gimnazajum, liceum) w Lublinie nie ma krzyży.Aż dziwne iż w tym przybytku Pisowskim dało to się zrobić , swego czasu było wielkie oburzenie w Lublinie- lecz dyrektor się nie ugiął i chwała mu za to.
          • mgolofit87 Re: Prywatna Lublin 09.05.14, 13:29
            Odstąpie miejsce w szkole prywatnej mały europejczyk Lublin do klasy I
            zainteresowanych prosze o kontakt na maila mgolofit@op.pl
    • iza232 a gdzie tolerancja dla innych? 22.10.10, 10:39
      "Brak tolerancji wobec katolików". Dobre! Czytałam gdzieś wypowiedź biskupa australijskiego jako reakcję na zdjęcie krzyży z sal szpitalnych, bo pacjentom to przeszkadzało. Powiedział on mianowicie: Jesteśmy katolikami i dlatego musimy wykazać się tolerancją dla innych. Kiedy nasi szanowni sukienkowi dorosną i ich wyznawcy do takiej tolerancji?
      • kawka74 Re: a gdzie tolerancja dla innych? 22.10.10, 10:43
        > "Brak tolerancji wobec katolików". Dobre! Czytałam gdzieś

        W 'Polityce' zapewne smile
        Było tam jeszcze jedno ważne zdanie - Polska jest krajem katolickim, ale nie jest krajem religijnym. Uważam to spostrzeżenie za nadzwyczaj trafne.
      • franczii Re: a gdzie tolerancja dla innych? 22.10.10, 10:49
        Uwazam, ze jesli komus niewierzacemu lub wierzacemu inaczej przeszkadza/godzi w poczucie wolnosci osobistej/obraza obecnosc czyjegos symbolu w pokoju, klasie, urzedzie to ma powazny problem ze soba. Pisze to jako niewierzaca. Szrpanina o krzyz to dla mnie proby dosrania sobie nawzajem miedzy katolikami a cala reszta.
        • kabarethrabi Re: a gdzie tolerancja dla innych? 22.10.10, 11:09
          A dla mnie próby pokazania przez kler kto tu rządzi i że cała reszta to zgraja obłąkanych histeryków, którzy mają własnie problem z samymi sobą jak to ujęłaś. Czyli wychodzi na to, że jak ktoś próbuje przywrócić normalność w naszej najjasniejszej to jest okrzyknięty psychicznym histerykiem. I to jest własnie ta paranoja!
          • franczii Re: a gdzie tolerancja dla innych? 22.10.10, 11:28
            Ja rozumiem walke o normalnosc czyli o to, zeby kosciol sie nie mieszal w decyzje na szczeblu. W to trzeba wlozyc energie a nie rozmieniac ja na drobne w przepychance o wiszacy gdzies krzyzyk.
        • gaja78 Re: a gdzie tolerancja dla innych? 22.10.10, 13:20
          franczii napisała:

          > Uwazam, ze jesli komus niewierzacemu lub wierzacemu inaczej przeszkadza/godzi w
          > poczucie wolnosci osobistej/obraza obecnosc czyjegos symbolu w pokoju, klasie
          > , urzedzie to ma powazny problem ze soba. Pisze to jako niewierzaca. Szrpanina
          > o krzyz to dla mnie proby dosrania sobie nawzajem miedzy katolikami a cala res
          > zta.

          Co myślisz o uczeniu dzieci tolerancji i równości w klasie, w której na ścianie wisi krzyż ? Jakbyś ten krzyż wytłumaczyła dziecku w kontekście tematu wolności wyznania ?

          Uważasz że w ten sposób da się wpoić dzieciom głębokie, prawdziwe przekonanie o wspomnianych wartościach ? Bo ja uważam, że się nie da.
          • franczii Re: a gdzie tolerancja dla innych? 22.10.10, 13:35
            Moim zdaniem sie da wytlumaczyc tylko trzeba wyjsc na chwile poza swoje uprzedzenia.
            Moje dziecko 4 letnie pytalo co to krzyz na razie, o tolerancje nie pytalo, tolerancyjne jest bo ma tolerancyjnych rodzicow. Nie sadze zeby kiedykolwiek zadalo mi pytanie dlaczego krzyz w jego klasie przedszkolnej wisi. Nie wierzy wiec to co ktos zawiesi nad drzwiami jest mu to obojetne i chcialabym, zeby tak pozostalo. A jesli kiedys o to zapyta to odpowiem, ze w tej klasie jest wiele dzieci wierzacych i oni potrzebuja tego wizerunku/symbolu, ze sie do niego modla i tyle. Nie sadze zeby poczulo sie skrzywdzone tym, ze ktos tego potrzebuje.
            • gaja78 Re: a gdzie tolerancja dla innych? 22.10.10, 14:00
              franczii napisała:

              > Moim zdaniem sie da wytlumaczyc tylko trzeba wyjsc na chwile poza swoje uprzedz
              > enia.
              > Moje dziecko 4 letnie pytalo co to krzyz na razie, o tolerancje nie pytalo, tol
              > erancyjne jest bo ma tolerancyjnych rodzicow. Nie sadze zeby kiedykolwiek zadal
              > o mi pytanie dlaczego krzyz w jego klasie przedszkolnej wisi. Nie wierzy wiec t
              > o co ktos zawiesi nad drzwiami jest mu to obojetne i chcialabym, zeby tak pozos
              > talo. A jesli kiedys o to zapyta to odpowiem, ze w tej klasie jest wiele dziec
              > i wierzacych i oni potrzebuja tego wizerunku/symbolu, ze sie do niego modla i
              > tyle. Nie sadze zeby poczulo sie skrzywdzone tym, ze ktos tego potrzebuje.

              Zatem nie wierzysz w istotną rolę szkoły w procesie wychowawczym, liczy się tylko to co ty do dziecka mówisz ?

              Po drugie - uważasz że to co się do dziecka mówi wystarcza ? Nie musi to być spójne z tym co się wokół dzieje ? A ewentualna niespójność nie ma negatywnego wpływu na przekonania dziecka ?
              • franczii Re: a gdzie tolerancja dla innych? 22.10.10, 14:35
                Oczywiscie, ze wierze w role szkoly w procesie wychowawczym, wrecz tego od szkoly bede wymagac. Tylko nie rozumiem jaki to ma zwiazek z krzyzem no chyba ze sie beda do tego krzyza modlic w czasie lekcji innej niz religia.
                I nie rozumiem dlaczego krzyz na scianie mialby byc niespojny z wartosciami jakie dziecku przekazuje.
                • gaja78 Re: a gdzie tolerancja dla innych? 22.10.10, 14:50
                  franczii napisała:

                  > Oczywiscie, ze wierze w role szkoly w procesie wychowawczym, wrecz tego od szk
                  > oly bede wymagac. Tylko nie rozumiem jaki to ma zwiazek z krzyzem no chyba ze s
                  > ie beda do tego krzyza modlic w czasie lekcji innej niz religia.
                  > I nie rozumiem dlaczego krzyz na scianie mialby byc niespojny z wartosciami jak
                  > ie dziecku przekazuje.

                  Tutaj wyjaśniam, co mam na myśli:
                  forum.gazeta.pl/forum/w,567,117809837,117815546,Re_Prywatna_szkola_zdejmuje_krzyze_ze_scian.html
                  • franczii Re: a gdzie tolerancja dla innych? 22.10.10, 14:57
                    Jestem niewierzaca. Samego krzyza na scianie nie odbieram jako dyskryminacji, nie czuje sie nim zagrozona, nie ogranicza w zaden sposob mojej wolnosci, nie stoi w sprzecznosci z uniwersalnymi wartosciami.
                    • gaja78 Re: a gdzie tolerancja dla innych? 22.10.10, 15:07
                      franczii napisała:

                      > Jestem niewierzaca. Samego krzyza na scianie nie odbieram jako dyskryminacji, n
                      > ie czuje sie nim zagrozona, nie ogranicza w zaden sposob mojej wolnosci, nie st
                      > oi w sprzecznosci z uniwersalnymi wartosciami.

                      Rozumiem. Godzisz się na specjalne traktowanie katolików. Zawsze może się jednak zdarzyć, że twój syn za kolegę w szkolnej ławce będzie miał dziecko innego wyznania i temu dziecku krzyż na ścianie będzie przeszkadzał. I co wtedy ? Jak wyjaśnisz twojemu synowi to, dlaczego jego kolega dziwi się krzyżowi ? Powiesz, że to dlatego, że ma problem ze sobą ?
                      • franczii Re: a gdzie tolerancja dla innych? 22.10.10, 21:09
                        A dlaczego niby mam sie nie zgodzic na cos co mnie nie krzywdzi. Obecnosc krzyza jest istotna tylko dla katolikow. Dla niewierzacych o zdrowym podejsciu nie powinna miec zadnego znaczenia, powinna byc obojetna. Czy mam sie rzucac o krzyz ktory mnie nic nie obchodzi, nawet na niego nie zwracam uwagi, tylko dla zasady zeby dopiec katolikom?
                        A jesli moj syn bedzie mial takiego kolege (w co watpie bo wedlug mnie szarpanina o krzyze to nic innego jak dosrywanie sobie nawzajem doroslych) to wytlumacze synowi, ze to nietolerancyjni dorosli wmowili koledze ze krzyz mu powinien przeszkadzac i ze koledze trzeba wytlumaczyc, ze obecnosc symbolu innej religii nie przynosi ujmy innym wyznaniom.
                        • fogito Re: a gdzie tolerancja dla innych? 22.10.10, 21:34
                          franczii napisała:

                          > A dlaczego niby mam sie nie zgodzic na cos co mnie nie krzywdzi. Obecnosc krzyz
                          > a jest istotna tylko dla katolikow. Dla niewierzacych o zdrowym podejsciu nie p
                          > owinna miec zadnego znaczenia, powinna byc obojetna.

                          A co z muzułmanami, buddystami, żydami itd... Czy według ciebie im też krzyż jest tak obojętny?
                          Ty jesteś niewierząca, więc cię ani grzeje ani ziębi. Ale nie zapominaj o osobach innych wyznań.


                          trzeba wytlumaczyc, ze obecnosc symbolu innej religi
                          > i nie przynosi ujmy innym wyznaniom.

                          To w takim razie powieśmy w każdej szkole obok krzyży gwiazdę Dawida np. I zobaczymy jaka będzie reakcja naszego katolickiego "trolerancyjnego" społeczeństwa.
                          • franczii Re: a gdzie tolerancja dla innych? 22.10.10, 21:52
                            > To w takim razie powieśmy w każdej szkole obok krzyży gwiazdę Dawida np. I zo
                            > baczymy jaka będzie reakcja naszego katolickiego "trolerancyjnego" społeczeństw
                            > a.

                            Totez wlasnie pisze, ze histeryczna reakcja bedzie w wykonaniu ludzi nietolerancyjnych lub bardzo niepewnych siebie.

                            > A co z muzułmanami, buddystami, żydami itd... Czy według ciebie im też krzyż je
                            > st tak obojętny?
                            Jesli sa tolerancyjni to tak, powinien im byc bojetny, coz ich moze obchodzi cudzy symbol czy jego obecnosc moze zachwiac ich wiara?
                            • mama303 Re: a gdzie tolerancja dla innych? 22.10.10, 22:42
                              franczii napisała:

                              > Jesli sa tolerancyjni to tak, powinien im byc bojetny, coz ich moze obchodzi cu
                              > dzy symbol czy jego obecnosc moze zachwiac ich wiara?

                              Jeżeli jestes taka tolerancyjna to dlaczego nie możesz zrozumieć tego że komuś z jakichś względów /Tobie być może nieznanych lub niezrozumiałych/ może on przeszkadzać. To jest symbol wiary, który niektórym odpowiada, niektórym jest obojetny a niektórym może przeszkadzać.
                              Jeżeli jest choćby jedna osoba której ten symbol przeszkadza to lepiej go zdjąć. Pozostali sobie bez niego poradzą przez kilka godzin w szkole a ta jedna osoba wciąz będzie miała przed oczami symbol czegoś czego nie uznaje, z czym się nie zgadza, co przeczy temu w co wierzy...... itd.
                              W kwestii symboli religijnych, religii, wiary nie ma demokracji. Trzeba uważać żeby komuś nie wciskać swoich symboli wiary na siłę.
                              • franczii Re: a gdzie tolerancja dla innych? 23.10.10, 07:41
                                a ta jedna osob
                                > a wciąz będzie miała przed oczami symbol czegoś czego nie uznaje, z czym się ni
                                > e zgadza, co przeczy temu w co wierzy...... it

                                Reakcja ktora opisujesz wedlug mnie swiadczy o: 1. jakiejs formie manii przesladowczej .Paranoikow trzeba leczyc a nie im ulegac. 2. pieniactwie i dochodzenie urojonych krzywd
                                3. macicielstwie i zamilowaniu do dokopywania innym

                                Co to znaczy wciskac? Uczcie swoje dzieci NIEZALEZNOSCI bo jak na razie z tego co widze wciskacie im same przesady, skoro krzyz czy jakis inny symbol bedzie w stanie zachwiac ich swiadopogladem.
                                • mama303 Re: a gdzie tolerancja dla innych? 23.10.10, 15:01
                                  franczii napisała:

                                  > Reakcja ktora opisujesz wedlug mnie swiadczy o: 1. jakiejs formie manii przesl
                                  > adowczej .Paranoikow trzeba leczyc a nie im ulegac. 2. pieniactwie i dochodz
                                  > enie urojonych krzywd
                                  > 3. macicielstwie i zamilowaniu do dokopywania innym


                                  Przepraszam ale nie bardzo mnie obchodzi o czym według Ciebie świadczy taka reakcja. Nie prosiłam Cie o ocenę tylko raczej o wstrzymanie się od oceny i o tolerancję dla czegoś co wymyka sie poza Twój umysł i dość powierzchowne widzenie świata i innych ludzi.

                                  > Co to znaczy wciskac? Uczcie swoje dzieci NIEZALEZNOSCI bo jak na razie z tego
                                  > co widze wciskacie im same przesady, skoro krzyz czy jakis inny symbol bedzie
                                  > w stanie zachwiac ich swiadopogladem.

                                  Wiesz co, taki kilkulatek nie ma jeszcze ukształtowanego światopoglądu /nastolatek też często jeszcze nie ma/więc bardzo łatwo mu coś wcisnąć - w szkołach zatem powinno się podchodzić do tego szczególnie ostrożnie.
                                  • franczii Re: a gdzie tolerancja dla innych? 24.10.10, 04:14
                                    Nie prosiłam Cie o ocenę tylko raczej o wstrzymanie się od oceny i o tole
                                    > rancję dla czegoś co wymyka sie poza Twój umysł i dość powierzchowne widzenie ś
                                    > wiata i innych ludzi.

                                    Ty mnie prosisz o wstrzymanie sie od oceny? A dlaczego niby to ja sie mam wsztrzymac a nie ty?

                                    > Wiesz co, taki kilkulatek nie ma jeszcze ukształtowanego światopoglądu /nastola
                                    > tek też często jeszcze nie ma/więc bardzo łatwo mu coś wcisnąć

                                    Dokladnie i widac co wy wciskacie swoim dzieciakom, ze cudzy krzyzyk jest dla nich obraza i wielkim zagrozeniem.
                                    • mama303 Re: a gdzie tolerancja dla innych? 24.10.10, 09:03
                                      franczii napisała:

                                      > A dlaczego niby to ja sie mam wsztrzymac a nie ty?

                                      Bo nazywasz siebie tolerancyjną a daleko Ci do tego.
                                      Jak Ci pisałam wcześniej spróbuj zrozumieć że pomimo że Tobie coś nie przeszkadza, komus może przeszkadzać. Dla Ciebie wszyscy którym odpowiada krzyż są OK, wszyscy którym to jest obojetne są OK, a Ci którym przeszkadza - to w/g Ciebie jacyś pieniacze. Rozumiem że jeśli coś Tobie by przeszkadzało to pokornie byś to znosiła w imię potrzeb innych i nic bys nie mówiła żeby nie być pieniaczem.
                                      Pomyśl, że Ci którym krzyż nie odpowiada nie mogą sobie poprostu wyjść, zabrac dzieci ze szkoły. Są zmuszeni do ogladania czegoś co nie jest im obojetne jak Tobie.
                                      Poza tym jeśli Tobie to /rzekomo/ obojetne to dlaczego preferujesz opcję z krzyżem? To że ktoś strasznie chce mieć krzyż w szkole jesteś w stanie zrozumieć ale juz to że ktos bardzo nie chce - jest Ci obce.

                                      > Dokladnie i widac co wy wciskacie swoim dzieciakom, ze cudzy krzyzyk jest dla n
                                      > ich obraza i wielkim zagrozeniem.

                                      Tylko to nie jest cudzy krzyżyk. Cudzy krzyżyk byłby na szyi, w tornistrze /jesli ktos potrzebuje niech sobie nosi - ja to szanuję/ Krzyżyk w klasie nie jest cudzy. To jest wspólny krzyżyk we wspólnej klasie.
                                      • franczii Re: a gdzie tolerancja dla innych? 24.10.10, 09:36
                                        To ze uwazam sie za tolerancyjna osobe nie znaczy, ze bede tolerowac wszczynanie awantur o drobnostki. Jakos dziwnym trafem wszystkie wytaczajace dziala przeciw krzyzom podkreslaja, ze im osobiscie krzyze sa obojetne, ze ich nie zauwazaja a boje tocza w imie tych, ktorym rzekomo te krzyze przeszkadzaja. Chce zapytac, gdzie sa te osoby, chcialabym od nich uslyszec czy je rzeczywiscie obecnosc krzyza tak ogranicza i dlaczego je ogranicza. Poki takich osob nie spotkam nadal bede uwazac je za paranoikow lub maciwody.
                                        I nie preferuje opcji z krzyzem, gdzie ja cos takiego npisalam. Pisalam juz kilka razy, ze preferuje opcje, w ktorej uzytkownicy danej klasy/szkoly sprawe polubownie zalatwia i przychylam sie zeby to zostalo zalatwione wiekszoscia glosow tak jak wiele innych spraw, ktore zalatwia sie wwnetrznie takim sposobem.

                                        Cudzy krzyzyk w sensie nie moj krzyzyk, symbol z ktorym sie nie identyfikujemy.
                                        • gaja78 Re: a gdzie tolerancja dla innych? 24.10.10, 10:24
                                          franczii napisała:

                                          > To ze uwazam sie za tolerancyjna osobe nie znaczy, ze bede tolerowac wszczynani
                                          > e awantur o drobnostki.

                                          Wróćmy do przykładu szkoły z pierwszego postu:

                                          "Kuria zastanawia się, jakie decyzje w tej sprawie podjąć. Na razie religia jest w lekcyjnym grafiku, ale - jak twierdzi ks. Panuś - biskup może wycofać katechetę. - Szkoła musi spełnić warunki Kościoła, żeby mogła się w niej odbywać nauka religii. Nie ma mowy o szantażu, ale musimy zastanowić się nad katechezą w tej szkole - mówi."

                                          Chyba jednak ten krzyż jest czymś więcej niż drobnostką. Konsekwencją jego zdjęcia może być wycofanie zajęć religii z tej szkoły.

                                          Jakos dziwnym trafem wszystkie wytaczajace dziala prze
                                          > ciw krzyzom podkreslaja, ze im osobiscie krzyze sa obojetne, ze ich nie zauwaza
                                          > ja a boje tocza w imie tych, ktorym rzekomo te krzyze przeszkadzaja. Chce zapy
                                          > tac, gdzie sa te osoby, chcialabym od nich uslyszec czy je rzeczywiscie obecnos
                                          > c krzyza tak ogranicza i dlaczego je ogranicza. Poki takich osob nie spotkam na
                                          > dal bede uwazac je za paranoikow lub maciwody.

                                          Kilka razy już tłumaczyłam, dlaczego krzyże w szkole ograniczają mnie jako rodzica.
                                          Z krzyżem na ścianie nie ma mowy o solidnej światopoglądowej edukacji o szerokim horyzoncie. Sam fakt, że trzeba dziecku tłumaczyć krzyż na ścianie i to, jak on się ma do wolności i tolerancji, to już przekazywanie komunikatu: te wartości są niby takie ważne, ale wiesz, czasem trzeba przymknąć oko na przywileje pewnych grup. Dziecko zrozumie, przyjmie do wiadomości, może nawet będzie szanować ten krzyż, ale solidnych przekonań o wolności i tolerancji jako wartościach najwyższych już mieć nie będzie a to mnie boli, bo od tych przekonań zależy potem jakość życia.

                                          Nie uważam, aby było to awanturowanie się o drobnostkę.
                                        • araceli Re: a gdzie tolerancja dla innych? 10.05.14, 10:13
                                          franczii napisała:
                                          > To ze uwazam sie za tolerancyjna osobe nie znaczy

                                          Dobrze napisałaś - uważasz się. Nie jesteś tolerancyjna, empatyczna, myśląca. Nie potrzfisz wyjrzeć poza czubek własnego nosa.
                                • araceli Re: a gdzie tolerancja dla innych? 10.05.14, 10:12
                                  franczii napisała:
                                  > Reakcja ktora opisujesz wedlug mnie swiadczy o: 1. jakiejs formie manii przesl
                                  > adowczej .Paranoikow trzeba leczyc a nie im ulegac. 2. pieniactwie i dochodz
                                  > enie urojonych krzywd
                                  > 3. macicielstwie i zamilowaniu do dokopywania innym

                                  Potrzeba dosr..ania osobie o innych poglądach świadczy o 1. płytkości, 2. tępocie 3. wąskich horyzontach wypowiadającego się.
                        • gaja78 Re: a gdzie tolerancja dla innych? 22.10.10, 22:27
                          franczii napisała:

                          > A jesli moj syn bedzie mial takiego kolege (w co watpie bo wedlug mnie szarpan
                          > ina o krzyze to nic innego jak dosrywanie sobie nawzajem doroslych) to wytluma
                          > cze synowi, ze to nietolerancyjni dorosli wmowili koledze ze krzyz mu powinien
                          > przeszkadzac i ze koledze trzeba wytlumaczyc, ze obecnosc symbolu innej religi
                          > i nie przynosi ujmy innym wyznaniom.

                          Dobrze, rozumiem twoje argumenty za tym, żeby się krzyżowi nie sprzeciwiać. Choć postrzegam to jako dorabianie ideologii do głębokiego przekonania, że katolicyzm jest uprzywilejowany bo jest uprzywilejowany.

                          Skoro uważasz, że normalny człowiek jest w tej sprawie bierny, to proszę powiedz mi: ci którzy krzyż powiesili są normalni czy mają ze sobą problem ?
                          • franczii Re: a gdzie tolerancja dla innych? 23.10.10, 07:48
                            Oczywiscie, ze uwazam, ze w Polsce kosciol kat. jest uprzywilejowany. I uwazam, ze z tym uprzywilejowaniem nalezy walczyc ale z uprzywilejowaniem faktycznym i majacym wplyw na zycie innych a nie z krzyzem.
                            Ci ktorzy krzyz powiesili najwidoczniej maja potrzebe wyrazenia w ten sposob swojej wiary, utwierdzenia siebie samych, nie mam pojecia ale dopoki ta potrzeba w niczym mnie nie ogranicza to pozwalam im zyc jak chca wlasnie dlatego, ze jestem zyczliwie i tolerancyjnie do otoczenia nastawiona.
                            • kawka74 Re: a gdzie tolerancja dla innych? 23.10.10, 08:04
                              Ci ktorzy krzyz powiesili najwidoczniej maja potrzebe wyrazenia w ten sposob sw
                              > ojej wiary, utwierdzenia siebie samych,

                              Raczej oznaczenia terenu.
                              Krzyże w urzędach są pod pewnymi względami bliższe krzyżowi z Krakowskiego Przedmieścia, niż krzyżom z kościołów, ze ścian domów i łańcuszków.
                              • franczii Re: a gdzie tolerancja dla innych? 23.10.10, 08:13
                                Tak jak napisalam, nie wnikam z czego bierze sie ta potrzeba, dla niektorych na pewno jest to znaczenie terenu, nie przeszkadza mi znaczenie terenu przez sikajace pieski, dopoki nie zaczna tego robic pod moimi drzwiami i nie przeszkadza mi znaczenie terenu krzyzem dopoki nie kaza mi przed nim klekac.
                                • kawka74 Re: a gdzie tolerancja dla innych? 23.10.10, 08:24
                                  nie przeszkadza mi znaczenie terenu przez sika
                                  > jace pieski, dopoki nie zaczna tego robic pod moimi drzwiami

                                  A jeśli robią to w supermarkecie na przykład? W urzędzie? W parku, w którym można rozkładać swoje bambetle na trawie?

                                  nie przeszkadza
                                  > mi znaczenie terenu krzyzem dopoki nie kaza mi przed nim klekac.

                                  Poczekamy, zobaczymy.
                                  • franczii Re: a gdzie tolerancja dla innych? 23.10.10, 09:13
                                    kawka74 napisała:


                                    > A jeśli robią to w supermarkecie na przykład? W urzędzie?

                                    Bardzo male prawdopodobienstwo, znikome.

                                    W parku, w którym moż
                                    > na rozkładać swoje bambetle na trawie?

                                    Jesli w tym parku nie ma zakazu wprowadzania psow to rozkladajac klamoty na trawie licze sie z tym, ze wczesniaj mogl tam nasikac jakis pies.

                                    • kawka74 Re: a gdzie tolerancja dla innych? 23.10.10, 09:54
                                      A jeśli robią to w supermarkecie na przykład? W urzędzie?
                                      >
                                      > Bardzo male prawdopodobienstwo, znikome.

                                      Metafora - trudne słowo.
                                      • franczii Re: a gdzie tolerancja dla innych? 24.10.10, 04:15
                                        Tak, to z pewnoscia trudne slowo ale trafne uzycie metafory to dopiero sztukawink
                                        • kawka74 Re: a gdzie tolerancja dla innych? 24.10.10, 09:49
                                          Przepychankom dziękuję.
                                  • aretahebanowska Re: a gdzie tolerancja dla innych? 23.10.10, 09:25
                                    Od zaznaczania terenu się zaczyna a potem następuje ekspansja. Opiszę tu pewną autentyczną sytuację. Mamy działkę na Kaszubach. Położona jest nad samym jeziorem, za płotem jest przystań dla żaglówek, mini-plaża, drabinki i huśtawki dla dzieci, boisko do siatkówki. Czyli generalnie miejsce ogólnie dostępne, służące do relaksu. Dość często tam jeździmy, sami i ze znajomymi. Latem, w każdą niedzielę, na tym rekreacyjnym terenie jest organizowana msza. Ponoć dla turystów. Około 11.45 robi się szum. Pojawia się grupa pań wprowadzająca na terenie "porządek" - dzieci są zganiane z drabinek, panie w strojach kąpielowych usuwane karnie, grający w piłkę dostają wyraźny sygnał do opuszczenia boiska. Robi się też problem z przejazdem drogą biegnącą obok bo wielu ludzi sobie na niej staje. To jedyna droga wyjazdowa z tej części wsi. O 12.00 zaczyna się msza. A za płotem my. Stanowisko pracy księdza przylega idealnie do naszego płotu. Przy ładnej pogodzie oczywiście siedzimy w ogrodzie, bo trudno kisić się w domu. No i sytuacja jest delikatnie mówiąc patowa. My obserwujemy ich, oni nas. Oni się modlą śpiewają pieśni, ksiądz używa głośnika. My próbujemy rozmawiać (bo z reguły jest nas większa grupa), ale trudno się przekrzykiwać, zresztą to na tyle nieduża odległość, że nawet rozmowę słychać. Ostatnio doszło nawet do niesmaczno-komicznej sytuacji, bo pies naszych znajomych w pewnym momencie podbiegł do płotu, pod którym stał ksiądz, i po prostu zrobił kupę. Po mszy ksiądz odjeżdża a pod płotem zostaje wianuszek pań i jakieś następne pół godziny klęczą i modlą się. W tym roku dodatkowo pojawił się "obiekt sakralny" czyli coś w rodzaju drewnianej kapliczki, oczywiście idealnie dostawionej do naszego płotu. Oczywiście mogę uznać, że nic strasznego się nie dzieje, w końcu to tylko 1-1,5 h. Ale mimo wszystko ja, osobiście czuję się w takiej sytuacji ograniczana. Rozmawiać trudno, wyjechać się nie da bo to też przeszkadza, wykapać się w jeziorze nie ma jak. Można się zamknąć w domu ale i tak wszystko słychać. Z reguły siedzimy na trawie, pijemy piwo i rozmawiamy ale sytuacja jest niezręczna. A ekspansja trwa.
                                    • franczii Re: a gdzie tolerancja dla innych? 23.10.10, 09:35
                                      Ale to juz inna sytuacja niz samo powieszenie krzyza czy postawienie kapliczki.
                                      Tu wkurw moge zrozumiec i staralabym sie zalatwic, zeby sobie wybrali inne miejsce niz pod moim domem
                                      A w ogole to bym wylazla z domu w bikini i sie poszla kapac lub bawic w piachu z dzieciakami.
                                      • aretahebanowska Re: a gdzie tolerancja dla innych? 23.10.10, 09:44
                                        Ale tak naprawdę to chodzi mi o to, że od takich drobnych kroczków jak powieszenie krzyża w instytucji publicznej, dochodzimy do tego typu sytuacji. Kiedyś te msze odbywały się raz czy dwa w ciągu roku, z okazji jakichś świąt. Potem raz w miesiącu, potem raz na dwa tygodnie, teraz co tydzień plus obiekt sakralny. A ostatnio doszły modły kółka różańcowego. No ale sytuacja jest czysta, większość widocznie tak chce. Ktoś na te msze przychodzi, ostatnio nawet widziałam prezydenta Gdańska.
                                        • gaja78 Re: a gdzie tolerancja dla innych? 23.10.10, 10:22
                                          aretahebanowska napisała:

                                          > Ale tak naprawdę to chodzi mi o to, że od takich drobnych kroczków jak powiesze
                                          > nie krzyża w instytucji publicznej, dochodzimy do tego typu sytuacji. Kiedyś te
                                          > msze odbywały się raz czy dwa w ciągu roku, z okazji jakichś świąt.

                                          Tak, mnie na przykład bardzo poruszyła sprawa tegorocznego zjazdu absolwentów mojego ogólniaka. Jednym z wydarzeń zjazdu, bynajmniej nie pierwszym, była msza św. odprawiona na ... boisku szkolnym.
                                          • aretahebanowska Re: a gdzie tolerancja dla innych? 23.10.10, 10:35
                                            Jak patrzę na to co dzieje się w tej chwili np. w szkołach to cieszę się, że nie "załapałam" się na ten klimat. Byłam ostatnim rocznikiem, który nie miał w szkole religii. A na zjazdy szkolne profilaktycznie się spóźniam, żeby się właśnie na taką imprezę nie natknąć. W pracy, na inaugurację roku akademickiego (chociaż jestem opiekunem roku) też nie chodzę, bo zawsze jest msza. Tylko, że w wakacje ta msza przychodzi do mnie sama to chcąc nie chcąc uczestniczę (ale się nie zaciągam wink).
                                            • gaja78 Re: a gdzie tolerancja dla innych? 23.10.10, 10:38
                                              aretahebanowska napisała:

                                              > Jak patrzę na to co dzieje się w tej chwili np. w szkołach to cieszę się, że ni
                                              > e "załapałam" się na ten klimat. Byłam ostatnim rocznikiem, który nie miał w sz
                                              > kole religii.

                                              Ja się coraz bardziej martwię - starsze dziecko idzie do szkolnej zerówki za rok.
                                        • franczii Re: a gdzie tolerancja dla innych? 24.10.10, 04:50
                                          > Ale tak naprawdę to chodzi mi o to, że od takich drobnych kroczków jak powiesze
                                          > nie krzyża w instytucji publicznej, dochodzimy do tego typu sytuacji.

                                          To nieprawda. Przyzwolenie na krzyz nie musi oznaczac przyzwolenia na opisan przez ciebie akcje. Przyzwolenie na takie akcje oraz na prawdziwe panoszenie sie kosciola jest w ludziach i zdjecie krzyza w niczym nie pomoze.
                                          • franczii Re: a gdzie tolerancja dla innych? 24.10.10, 04:51
                                            A tak na marginesie, co ci zrobia jesli pojdziesz plazowac w trakcie mszy?
                                          • mama303 Re: a gdzie tolerancja dla innych? 24.10.10, 09:15
                                            franczii napisała:

                                            > To nieprawda. Przyzwolenie na krzyz nie musi oznaczac przyzwolenia na opisan pr
                                            > zez ciebie akcje. Przyzwolenie na takie akcje oraz na prawdziwe panoszenie sie
                                            > kosciola jest w ludziach i zdjecie krzyza w niczym nie pomoze.

                                            Brak logiki w Twojej tolerancji, na krzyż w szkole przyzwalasz a na opisana akcje juz nie...... Idąc tokiem Twojego "tolerancyjnego" myślenia to w sumie to nie wiem co Ci przeszkadza taka msza wink.
                                            A, zapomniałam że to, co Tobie nie przeszkadza powinno nie przeszkadzac innym, a to, co Tobie przeszkadza będziesz dzielnie zwalczać. To w końcu jesteś tolerancyjna czy jesteś pieniaczem. Zdecyduj się smile
                                            • franczii Re: a gdzie tolerancja dla innych? 24.10.10, 09:47
                                              Oczywiscie, ze opisana przez kolezanke akcja moze przeszkadzac. Nie slyszalas o czyms takim jak wplyw akustyczny na srodowisko? zaklocanie ciszy? Uniemozliwienie ogolowi korzystania z miejsca publicznego zgodnie z jego przeznaczeniem? Jesli na twoje zmysly, mysli i dzialania krzyz oddzialuje w podobny sposob to juz napisalam co powinnas robic.
                                    • jowita771 Re: a gdzie tolerancja dla innych? 23.10.10, 10:14
                                      > koło 11.45 robi się szum. Pojawia się grupa pań wprowadzająca na terenie "porzą
                                      > dek" - dzieci są zganiane z drabinek, panie w strojach kąpielowych usuwane karn
                                      > ie, grający w piłkę dostają wyraźny sygnał do opuszczenia boiska.

                                      Nie ma takiej opcji, żeby moje dziecko przestało się bawić, jeśli miało ochotę, albo żebym się przestała opalać, jeśli akurat miałabym takie plany. A pani niech spadają do kościoła razem z księdzem. Jak chcą mszę w plenerze, to biorą ten plener z dobrodziejstwem inwentarza, ze mną w kąpielówkach i z dzieciakiem na drabinkach.
                                • gaja78 Re: a gdzie tolerancja dla innych? 23.10.10, 08:56
                                  franczii napisała:

                                  > nie przeszkadza mi znaczenie terenu przez sika
                                  > jace pieski, dopoki nie zaczna tego robic pod moimi drzwiami i nie przeszkadza
                                  > mi znaczenie terenu krzyzem dopoki nie kaza mi przed nim klekac.

                                  A zdejmowanie krzyży ci przeszkadza ?
                                  • franczii Re: a gdzie tolerancja dla innych? 23.10.10, 09:10
                                    Jesli mam byc szczera to obchodzi mnie tyle co ich zawieszanie. Uwazam, ze nalezy to pozostawic decyzji uzytkownikow danej placowki. Jesli w tej szkole ludzie doszli do wniosku, ze lepiej bez krzyza to ich decyzja powinna zostac uszanowana.
                                    • gaja78 Re: a gdzie tolerancja dla innych? 23.10.10, 09:14
                                      franczii napisała:

                                      > Jesli mam byc szczera to obchodzi mnie tyle co ich zawieszanie. Uwazam, ze nale
                                      > zy to pozostawic decyzji uzytkownikow danej placowki. Jesli w tej szkole ludzie
                                      > doszli do wniosku, ze lepiej bez krzyza to ich decyzja powinna zostac uszanowa
                                      > na.

                                      W takim razie nie rozumiem, dlaczego dla tych co wieszają krzyż jesteś życzliwa i tolerancyjna, a o tych co zdejmują piszesz, że mają problem sad
                                      • franczii Re: a gdzie tolerancja dla innych? 23.10.10, 09:26
                                        Ale ja nie twierdze ze wszyscy co zdejmuja maja problem.
                                        Problem maja pieniacy wystepujacy zarowno po jednej jak i po drugiej stronie, nie potrafiacy sie dogadac z innymi. Ta akurat szkola z tego co pamietam a artykulu sprawe zalatwila polubownie, decyzja wiekszosci i tak sie to powinno odbywac wszedzie.
                            • gaja78 Re: a gdzie tolerancja dla innych? 23.10.10, 08:55
                              franczii napisała:

                              > Ci ktorzy krzyz powiesili najwidoczniej maja potrzebe wyrazenia w ten sposob sw
                              > ojej wiary, utwierdzenia siebie samych, nie mam pojecia ale dopoki ta potrzeba
                              > w niczym mnie nie ogranicza to pozwalam im zyc jak chca wlasnie dlatego, ze je
                              > stem zyczliwie i tolerancyjnie do otoczenia nastawiona.

                              A o tych, którzy czują potrzebę, aby krzyża nie było, mówisz, że mają problem smile Przecież mogłabyś być dla nich tak samo życzliwa i tolerancyjna, jak dla tych, co krzyże wieszają, a jednak nie jesteś.

                              I widzisz dopóki krzyże będą wisiały, kolejne pokolenia będą myślały tak samo jak ty w tym wątku.
                              • franczii Re: a gdzie tolerancja dla innych? 23.10.10, 09:15

                                > A o tych, którzy czują potrzebę, aby krzyża nie było, mówisz, że mają problem :
                                > ) Przecież mogłabyś być dla nich tak samo życzliwa i tolerancyjna, jak dla tych
                                > , co krzyże wieszają, a jednak nie jesteś.


                                Alez ja jestem dla nich zyczliwa i zyczliwie radze im sie leczyc.
                                • mama303 Re: a gdzie tolerancja dla innych? 23.10.10, 14:47
                                  franczii napisała:

                                  > Alez ja jestem dla nich zyczliwa i zyczliwie radze im sie leczyc.

                                  Jeśli jesteś taka życzliwa to wyzbądź się oceniania tych ludzi. Jeśli jesteś tolerancyjna przyjmij do wiadomosci że oni nie chcą mieć krzyża bez oceniania. Ale Ty nie jesteś tolerancyjna bo oceniasz ludzi własną miarką czyli "mi nie przeszkadza to i innym też nie powinno". To nie jest tolerancja.
                                  Osobiście mi krzyż też nie przeszkadza, nawet go nie zauważam ale rozumiem, że niektórym może on przeszkadzać.
                                  • franczii Re: a gdzie tolerancja dla innych? 24.10.10, 04:18
                                    A ty przyjmij do wiadomosci, ze tolerancja tez ma swoje granice. Moja konczy sie tam, gdzie zaczyna sie pianiactwo.
                                    • mama303 Re: a gdzie tolerancja dla innych? 24.10.10, 09:06
                                      franczii napisała:

                                      > A ty przyjmij do wiadomosci, ze tolerancja tez ma swoje granice.

                                      Twoje są dość wąskie. To nie jest tolerancja.
                                      • franczii Re: a gdzie tolerancja dla innych? 24.10.10, 10:00
                                        Ty masz prawo do takiego zdania a ja mam prawo miec je gleboko w ...
                            • paskudek1 Re: a gdzie tolerancja dla innych? 23.10.10, 13:55
                              franczi ale własnie o to idzie, że ten krzyż wiszący WSZĘDZIE jest przejawem upryzwilejowania religii rzymskokatolickiej i KK. Bo krzyż jest wieszany z pozycji "nas jest i więcej i my MOŻEMY, MY mamy prawo, NAM się należy zeby krzyż wisiał". Takie jest przesłanie i takie są też reakcje na zdejmowanie kryzża. Bo juz sie odezwał ksiądz i mówi "dyskryminacja katolików" . A ja się pytam JAKA dyskryminacja? Ktoś im zabrania się modlić? Ktoś im zabrania chodzić na mszę? Ktoś mi zabrał lekcje religii? Nie, ktos po prostu chce aby w przestrzeni publicznej, w przestrzeni ŚWIECKIEJ nie było symboli religinych. Min. dlatego, że w tej przestrzeni symbole religijne są narażone na profanację. Wybacz ale szkoła nie jest miejscem dla krzyża bo go tam nikt nie szanuje i nie zauważa. Pryznajmniej nie zauważa w taki sposób w jaki powinien. No ale kryzże wiszą wszędize i katolicy mogą mówić "NAS jest więcej, MY mamy prawo" itp. I dalej idzie ten łańcuszek, bo skoro zaczęliśmy od kryzża to przechodzimy do... prawodastwa. Bo skoro NAS jest więcej to MY mamy prawo tak ustanawiac rpawo aby było zgodne z NASZYMI nakazami religii. I nie interesuje hierarchów fakt, że w tym kraju mieszkają ludzie, OBYWATELE, POLACY którzy katolikami nie są nie sa zobowiązani do rpzestrrzegania ich religii.
                              Pracuję w szkole i kilka lat temu przyszła do mnie woźna do klasy i mówi "czy Pani chce krzyż w sali?" No to zapytałam czy to jest rzeczywiście pytanie czy raczej takie na odczepnego a krzyż i tak mi powieszą. Bo jeżlei ja miałabym się wypowiadać to NIE chcę. Ale wypowiedziec mogłam się "sobie a muzom". Dyrekcja i tak zarządziła swoje.
                              Podziwiam dyrekcję w Krakowie, jest im łatwiej bo to szkola prywatna, ale i tak powdziwiam za odwagę i konsekwencję.
                              • franczii Re: a gdzie tolerancja dla innych? 24.10.10, 04:38
                                > franczi ale własnie o to idzie, że ten krzyż wiszący WSZĘDZIE jest przejawem up
                                > ryzwilejowania religii rzymskokatolickiej i KK.

                                Pisalam juz , uprzywilejowanie w postaci mozliwosci zawieszenia krzyza nie jest szkodliwe. Takie jest moje zdanie. Czy wy naprawde sadzicie, ze to krzyz odpowiada za panoszenie sie kosciola w sferze publicznej? Krzyz moglby sobie spokojnie wisiec jesli uczniom i nauczycielom zalezy a jednoczesnie kosciol przy podejmowaniu decyzji panstwowych nie powinien miec nic do powiedzenia. Klocenie sie o krzyze z katolikami to takie potupywanie i kopanie po kostkach przez rozzloszczone dziecko, a kapryszacego dziecka nikt powaznie nie raktuje. Uwage trzeba skupic na sprawach waznych.
                                • paskudek1 Re: a gdzie tolerancja dla innych? 24.10.10, 10:53
                                  ale ten krzyż wiszący niemal wszędzie, to poczucie że on MUSI wisieć jest własnie i skutkiem i przejawem panoszenia się KK w kraju. Rozumiesz? To jest takie myślenie 9mam na myśli hierarchię KK): krzyż MUSI wisieć, MUSI być przestrzegane prawo kanoniczne w ustawach państwowych, MUSZĄ uznać religię za dominująca bo tak JEST. I koniec. Żadna refleksja ani katolikom, ani niekatolikom nie przychodzi do głowy. Na początku miało byc tylko to, że religia jest w szkole, potem że będzie płacona z pieniędzy państwowych, potem księża i katecheci na etatach w szkołach, potem ocena z religii na świadectwie itd. To wszystko zaczyna się i kończy na tym nieszczęsnym, profanowanym, wykorzystywanym politycznie symbolu wiary. A jak ktoś powie głośno "to nie tak, tak nie powinno być. Macie prawo wierzyć, macie prawo się modlić ale do cholery nie wszędzie jest miejsce na symbole religijne. Zostawcie przestrzeń ŚWIECKA, państwową dla ludzi o różnych poglądach" to podnosi sie albo krzyk, że "walka z Bogiem, wiara przodków, prześladowania religijne" albo ktoś tak jak ty mówi "ale co ci ten krzyż przeszkadza, niech sobie wisi". Owszem, przeszkadza mi. Bo nie jest symbolem wiary, jest symbolem dominacji w ty kraju JEDNEGO wyznania i JEDNEJ grupy społecznej - księży katolickich.
                                • araceli Re: a gdzie tolerancja dla innych? 10.05.14, 10:18
                                  franczii napisała:
                                  > Pisalam juz , uprzywilejowanie w postaci mozliwosci zawieszenia krzyza nie jes
                                  > t szkodliwe. Takie jest moje zdanie. Czy wy naprawde sadzicie, ze to krzyz odp
                                  > owiada za panoszenie sie kosciola w sferze publicznej?

                                  Krzyże jest symbolem tego panoszenia. Jego wieszanie to wyraz buty i poczucia bezkarności. 'Nam wszystko wolno'. Trzeba trochę myślenia i empatii, żeby to zrozumieć a nie tylko 'życzliwości' w gębie w stosunku do katoli.
                            • araceli Re: a gdzie tolerancja dla innych? 10.05.14, 10:16
                              franczii napisała:
                              > Ci ktorzy krzyz powiesili najwidoczniej maja potrzebe wyrazenia w ten sposob sw
                              > ojej wiary, utwierdzenia siebie samych, nie mam pojecia ale dopoki ta potrzeba
                              > w niczym mnie nie ogranicza to pozwalam im zyc jak chca wlasnie dlatego, ze je
                              > stem zyczliwie i tolerancyjnie do otoczenia nastawiona.

                              Jesteś życzliwie i 'tolerancyjnie' nastawiona do tych co wieszają ale nie do tych są chcą zdjąć wyzywasz. Tolerancja i życzliwość pełną gębą big_grin Błahahahahahaha big_grin
                        • angazetka Re: a gdzie tolerancja dla innych? 22.10.10, 22:44
                          > Dla niewierzacych o zdrowym podejsciu nie p
                          > owinna miec zadnego znaczenia, powinna byc obojetna.

                          Czy uważałabyś, że wszystko jest OK, gdyby przed siedzibą jakiejś międzynarodowej organizacji, choćby NATO, powiewała tylko jedna flaga, powiedzmy - Niemiec?
                          • franczii Re: a gdzie tolerancja dla innych? 23.10.10, 08:02
                            Nie czuje analogii.
                            Czyli mnie niewierzacej powinno zalezec zeby w klasie szkolnej obok krzyza zawisly inne symbole? Po co?
                            • angazetka Re: a gdzie tolerancja dla innych? 23.10.10, 10:03
                              > Nie czuje analogii.

                              Dziwne. Miejsce, w którym spotykają się ludzie różnych narodowości/wyznań/poglądów, nie powinno być oznaczone symbolem tylko jednej z tych opcji. Organizacje międzynarodowe mają w tym celu własne flagi, szkoła świecka ma państwowe godło. Krzyż jest oznaczaniem terytorium przez tylko jedną opcję - tak samo, jak hipotetyczna flaga wyłącznie Niemiec przed siedzibą NATO.

                              > Czyli mnie niewierzacej powinno zalezec zeby w klasie szkolnej obok krzyza zawi
                              > sly inne symbole? Po co?

                              Zapewne po to, po co wisi krzyż... Może też być samo godło, po prostu.
        • araceli Re: a gdzie tolerancja dla innych? 10.05.14, 10:09
          franczii napisała:
          > Uwazam, ze jesli komus niewierzacemu lub wierzacemu inaczej przeszkadza/godzi w
          > poczucie wolnosci osobistej/obraza obecnosc czyjegos symbolu w pokoju, klasie
          > , urzedzie to ma powazny problem ze soba. Pisze to jako niewierzaca.

          Nie ma to jak wielkie mniemanie o sobie. 'Mnie nie przeszkadza więc jak komuś przeszkadza do jest nienormalny'. Blah!
    • kamelia04.08.2007 Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 23.10.10, 00:39
      no i dobrze, ze zdjeli, bo ile juz mozna. Szkola jest prywatna, wiec w ramach przepisow prawa moze ustalac swoj profil, a kk niech sie od niej od-zajaczkuje. SZkola nie ma prawa niczgo nikomu narzucac, a krzyz to wyrazne pokazanie kto tu rzadzi.

      szkoly publiczne, tym bardziej winny byc wolne od symboli religijnych. Juz mam dosyc tej dewocji, niedlugo beda wieszac w kiblach i autobusach.

      A logika protestujacych przeciwko zdjeciu krzyza jest opaczna i pokrecona. Kosciol kreci sobie bat na dupe, skoncza tak jak w Hiszpanii, ludzie sie wreszcie wku...a.
    • gku25 Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 24.10.10, 10:37
      I słusznie.
    • zebra12 Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 09.05.14, 14:21
      Oj nie prawda, że pierwsza, bo w mojej od zawsze nie ma krzyży.
      • gazeta_mi_placi Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 10.05.14, 09:23
        Byłam niedawno na zebraniu zorganizowanym w sali zwykłej szkoły państwowej i krzyża w sali nie było.
        • yuka12 Re: Prywatna szkoła zdejmuje krzyże ze ścian 10.05.14, 13:56
          Gazeta zauwaz, ze post wstepny jest sprzed 4 lat. Ja tez sie wkrecilam w dyskusje, zanim to zauwazylam. W ciagu 4 lat duzo sie moze zmienic.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka