Dodaj do ulubionych

Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić?

27.10.10, 19:15
Dwójka moich dzieci chodzi do prywatnego przedszkola, które mieści się w normalnym domu jednorodzinnym. Na piętrze są połączone dwa niewielkie pokoje i tam prowadzone są wszystkie zajęcia. Wcześniej widziałam pootwierane okna i zwracałam na to uwagę, ale nic to nie dało. Dzisiaj kiedy zaszłam do przedszkola zobaczyłam już dwa okna otwarte (więcej już nie ma). Drzwi wejściowe do salki oczywiście również otwarte. Pomiędzy tymi otwartymi drzwiami i oknem stoją stoliki i krzesełka, tutaj odbywają się wszelkie manualne prace. Na moją uwagę na ten temat usłyszałam, że tam jest tak duszno, że po prostu tak musi być. A swojego syna powinnam uodparniać, bo co on będzie robił w szkole. A już teraz ma duże zaległości. I mnie trafiło. Od września syn, jakby połączyć całkowity czas jego bytności w przedszkolu, chodził może z dwa tygodnie. Ma rzeczywiście małą odporność, ale to już taki typ. A do przedszkola chodzi już trzeci rok. Uodparniam go na wszelkie sposoby, ale to raczej na nic jak będzie siedział w takich warunkach. To są na prawdę małe pokoiki, a dużo dzieci. A temperatura na zewnątrz nie zachęca przecież do ciągłego wietrzenia. Zresztą przecież wszyscy na około trąbią, żeby nie wietrzyć pokoju przy dzieciach. Czy ktoś ma pomysł co z tym zrobić?
Obserwuj wątek
    • figrut Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 27.10.10, 19:18
      Właśnie przez takie matki jak Ty, moje dzieci siedziały w dusznych pomieszczeniach i nie wychodziły zimą na spacery.
      • cytrynowa.lemoniada Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 27.10.10, 19:23
        Nie wiem kto trąbi żeby nie otwierać okien przy dzieciach, ja słyszałam raczej o nieprzegrzewaniu. W domu mam w ciągu dnia otwarte okna, zamykam dopiero ok 18-19, kaloryfery zakręcone.
        • annakate Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 27.10.10, 19:26
          ubierz dziecko cieplej, na cebulkę
        • kamcia_79 Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 27.10.10, 19:53
          a jaka masz temperature w domu przy +10 na zewnatrz?
          • cytrynowa.lemoniada Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 27.10.10, 22:03
            kamcia_79 napisała:

            > a jaka masz temperature w domu przy +10 na zewnatrz?

            ok. 20 stopni.
            • kamcia_79 Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 28.10.10, 09:24
              no to zazdroszczę, u mnie jest 20 przy otwartych oknach i włączonych grzejnikach
      • ajko Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 27.10.10, 19:26
        Ja niestety też Cię nie poprę.Dla mnie przeciwwskazaniem do wietrzenia w przedszkolu byłby:
        przeciąg,
        zbyt niska temperatura w pomieszczeniu(ale wtedy przedszkole byłoby zamknięte),
        cała masa spoconych przedszkolaków.
        Oczywiście mówię o wersji- szeroko otwarte okna jesienią.
        Wentylowanie pomieszczenia w każdym przypadku dopuszczam.
        Zresztą lepszy chłodek niźli...wirusy.
    • agazagie Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 27.10.10, 19:24
      U mojego syna w żłobku też ciągle wietrzą pomieszczenia. I bardzo dobrze bo inaczej dzieciaki by się podusiły. A Młody i tak cały czas śmiga w koszulce z krótkimi rękawami.
      Najlepiej wszystko szczelnie pozamykać i kisić się w smrodzie własnym. A potem to "brak odporności".
    • jowita771 Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 27.10.10, 19:25
      Sama piszesz, że małe pomieszczenia i dużo dzieci. Lepiej by było, gdyby się kisiły? Ciesz się, że mądre babki tam pracują, chciałabym, żeby u mojej córki tak wietrzyli.
    • kocianna Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 27.10.10, 19:25
      Cieszyć się? Lżej ubierać dziecko, żeby się nie spociło?
      Ja zrobiłam awanturę, kiedy w moim przedszkolu zaklejono okna na zimę (tak jak kiedyś - watą i papierem) łącznie z lufcikami. Zażądałam odklejenia lufcików smile

      A tak na poważnie, to sytuacja jest trudna, bo zawsze będą dzieci (jak moje), które chorują w temperaturze powyżej 20 C i MUSZĄ mieć otwierane okna praktycznie non-stop, przez całą zimę, i takie, dla których to samo postępowanie będzie powodem niekończących się infekcji. Ponieważ jestem po przeciwnej, niż Ty, stronie barykady, to radzę hartować dziecko wink
    • lykaena Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 27.10.10, 19:25
      "....Zresztą przecież wszyscy na około trąbią, żeby nie wietrzyć pokoju przy dzieciach...."
      Eeeeee tam
      Ja wietrzę niemal ciągle, nie włączam ogrzewania, okno w kuchni jest otwarte 24/7/12
      w pokoju uchylone też większość roku.

      Dziecko mam późno październikowe , włączony kaloryfer mieliśmy może 5 razy, ale nigdy w pokoju dziecka.
      Moja rada - wyluzować
    • kai_30 Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 27.10.10, 19:26
      dorga1 napisała:
      Zresztą przecież wszyscy na około trąbią,
      > żeby nie wietrzyć pokoju przy dzieciach.

      Wszyscy, znaczy kto? Twoja mama, teściowa, sąsiadki z kółka różańcowego? Bo ja - o zgrozo - wietrzę.

      > Czy ktoś ma pomysł co z tym zrobić?

      Zabetonować okna. U siebie w domu. I trzymać tam dziecko od jesieni do wiosny, a najlepiej przez okrągły rok. Wtedy na pewno nie będzie chorował, bo przecież wiadomo, pani, że dzieci chorują "z powietrza". Taka ospa wietrzna na przykład - sama nazwa wskazuje, że od wiatru się dostaje.
    • lusitania2 Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 27.10.10, 19:27
      zabierz dzieci z przedszkola i trzymaj w domu.
      Jesteś złą matką, że wiedząc o takich zbrodniach narażasz na nie swoje maleństwa.
      Wszyscy wiedzą, że przeciąg zabija!

      wink)

    • iziula1 Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 27.10.10, 19:27

      Też uważam że trzeba wietrzyć.
      Myśle, że autorce chodzi o przeciąg - otwarte okna i drzwi.
      Może przedszkole powinno zakupić specjalny wentylator stojący na statywie lub też montowany do ściany na zwykły prąd z gniazdka.
      • dorga1 Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 27.10.10, 19:36
        Chodziło mi o przeciągi, a nie niższą temperaturę. Specjalnie zwróciłam uwagę na to, że są tam b. małe pomieszczenia. U mnie w domu w ciągu dnia mamy wyłączone kaloryfery, czasami nawet rozszczelnione okna. Chodzi o to, żeby były odpowiednie warunki do prowadzenia przedszkola. A z tym hartowaniem to już przesada. Może wierzą w to osoby, które mają jaką taką odporność. Ja do tej pory mam z tym duże problemy. I tak po prostu jest. Zawsze mnie dziwiły krytyki osób, które nie za bardzo znają problem.
        • e_r_i_n Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 27.10.10, 19:39
          Kaloryfer to przede wszystkim w nocy powinien być wyłączony.
          I poważnie teraz, przy takiej pogodzie, tylko rozszczelnione okna? :0
        • jowita771 Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 27.10.10, 19:40
          A nie pomyślałaś, że to:
          Ma rzeczywiście małą odporność, ale to już taki typ
          ma jakiś związek z tym:
          U mnie w domu w ciągu dnia mamy wyłączone kaloryfery, czasami nawet rozszczelnione okna
          ??
        • hawela przeciąg 28.10.10, 10:38
          Słuchajcie, ale co to właściwie jest tzw przeciąg? Szybszy ruch powietrza między co najmniej dwoma otworami, prawda? nie wiem, co w tym groźnego.
          Mam troje dzieci, był czas, że chorowały często, ale nigdy nie miało to żadnego związku z przeciągiem
    • fizia-kulawa Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 27.10.10, 19:30
      ciągły dopływ świeżego powietrza, czyli porządne wietrzenie powoduje rozrzedzenie stężenia bakterii i wirusów wykichiwanych i wykaszlanych przez dzieci. Choruje się od wirusów i bakterii, które przepięknie się rozwijają w pomieszczeniach z zamkniętymi oknami i 30 maluchów, z których większość, przynajmniej raz na dzień zakaszle, zasmarka, nakicha. Nie choruje się od powietrza, które wlatuje przez okna. Nie choruje się od przeciągów. Inaczej większość ludzi byłaby chora przy byle wiaterku. Niestety w przedszkolu mojego dziecka, nawet podczas imprez, gdzie przychodzą rodzice i tłumy ludzi stoją wraz z dziećmi w ścisku, duchocie i smrodzie nikt tych okien nie otworzy. Chyba trzeba pokoleń do tego, żeby ludzie wreszcie pojęli, że to nie powietrze im szkodzi, a wirusy i bakterie.
    • e_r_i_n Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 27.10.10, 19:31
      dorga1 napisała:

      > Zresztą przecież wszyscy na około trąbią, żeby nie wietrzyć pokoju przy dzieciach.

      Poważnie?

      Nie, nie mam pomysłu, bo uważam, że im częściej otwarte okna, tym lepiej.
    • marghe_72 Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 27.10.10, 19:37
      dać dziecku dodatkową bluzę.. o ile faktycznie marznie.

      Ile ja bym dała za to, żeby u nas w szkole klasy były regularnie wietrzone..
    • mamabasia Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 27.10.10, 19:47
      To dobrze ze wietrzą. Tak zdrowiej niż kisic się w sali.
    • koza_w_rajtuzach Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 27.10.10, 19:55
      niestety nie poprę Cię. Nie wiem skąd masz takie informacje, że przy dzieciach nie można wietrzyć? W przedszkolu mojej córki niestety nie wietrzą. My jesteśmy przyzwyczajeni w domu do temperatury 19-20 stopni i w takiej temperaturze córka chodzi w krótkim rękawku, a często także za golasa, bo twierdzi, że jej za ciepło. W przedszkolu nie wiem jakie są temperatury, ale często w okresie grzewczym odbieram ją całą mokrą z gorąca, a zakładam jej krótki rękawek. Pewnie to zależy od danego osobnika. Moje hartowane od urodzenia i zdecydowanie zmarzluchem nie jest, wręcz przeciwnie.
      • dorga1 Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 27.10.10, 20:09
        Czepiacie się. Ja mam trójkę dzieci, tylko syn jest taki chorowity. Dziewczyny rzeczywiście chodzą wyrozbierane i nie chorują. Czy tak naprawdę ciężko uwierzyć, że są bardziej wrażliwi ludzie, którzy reagują na każdy przeciąg. Nie wierzę, że otwieracie okno w pomieszczenie 2x3 i trzymacie tam swoje dziecko przez kilka godzin. Nie uwierzę również, że trzymacie swoje dzieci przez kilka godzin w przeciągu.
        • kostruszka Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 27.10.10, 21:02
          Ok, rozumiem Twoją frustrację, bo mój synek tak chorował w pierwszym roku chodzenia do przedszkola, ze o mało nie zwariowałam.
          Ale spróbuj też zrozumieć innych - czy dlatego, że Twój syn to taki "wrażliwy typ", inne dzieci maja się dusic z gorąca lub kisić w smrodku? Trudno żeby się cała grupa dostosowywała do jednostki.
          Dziewczyny mają rację, dziecko trzeba hartować - odkąd przestałam martwić się każdym przeciągiem, mój przedszkolak choruje o wiele rzadziej.
    • thegimel Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 27.10.10, 21:19
      No tak, lepszy ciepły smród tongue_out
      W sumie może i racja, ze smrodu jeszcze nikt nie umarł, a na Syberii zamarzły setki tysięcybig_grin
    • anika772 Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 27.10.10, 21:22
      U nas odwrotnie, w przedszkolu raczej ciepło i duszno. Wolałabym wersję z oknami, bo tak mamy w domu i uważam że to ok.
    • gacusia1 Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 27.10.10, 21:56
      Nie moge uwierzyc w to co czytam surprised Mysle,ze powinnas zastanowic sie nad tym,co to jest odpornosci i w jaki sposob podnosi sie ja u dzieci(u doroslych tez z reszta). No a jak ci nie pasuje przedszkole ze swiezym powietrzem w pomieszczeniach,to zamknij dziecko w komorce.
    • ila79 Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 27.10.10, 22:06
      Boszzzzz... co ja bym dała za to, żeby u młodego w przedszkolu okna były non stop pootwierane! Dla Twojej wiadomości - wirusy najlepiej roznoszą się w ciepłych, zamkniętych pomieszczeniach, natomiast praktycznie nie przenoszą się na dworze. Jaki z tego wniosek?
      • heca7 Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 27.10.10, 22:26
        Ja autorkę trochę rozumiemwink Bo jak ktoś z tym nie ma problemów to nie wie. Chodzi tylko o przeciąg. Nie każdy może bez konsekwencji w nim siedzieć. Ja nie. Wykryję każdy ruch powietrzawink Dla większości to nie ma znaczenia a ja od lat dziecinnych cierpię na RZS- zapalenie stawów. Po takim "przeciągu" ból w stawach, szczególnie tych które przeszły zapalenie jest wyjątkowo mocny, trudny do pozbycia się, ograniczający ruch- nie moge ruszac glową, boli kolano, kostka, palce u rąk. I dlatego rozumiem, że komuś przeciąg może przeszkadzać. Skoro jednak innym w p-kolu nie przeszkadza to chyba trzeba dziecko przenieśćwink
    • 18_lipcowa1 Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 27.10.10, 22:38
      Zresztą przecież wszyscy na około trąbią, żeby nie wietrzyć pokoju przy dzieciach


      jezu naprawde??????????
      a ja rok wietrze juz przy dziecku
      ani razu chore nie było
    • iskierka40 Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 27.10.10, 22:44
      nic,tylko się cieszyć,ze dzieci w zaduchu nie siedzasmile
    • dontteaseme Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 28.10.10, 00:01
      Przeczytaj sobie chociazby tu:

      pl.wikipedia.org/wiki/Odporno%C5%9B%C4%87
      Bez zlosliwosci pisze, na serio.

      Albo pogadaj z madrym pediatra jak stopniowo hartowac syna. STOPNIOWO.
      Glowna zasada: swieze powietrze i nie przegrzewac.
      Nikt nie mowi o siedzeniu w przeciagu... ale zahartowany czlowiek i chwile przeciagu potrafi zniesc bez rozchorowania sie.

      Popatrz na sprawe racjonalnie - ile z dzieci z przedszkola Twojego syna ma podobny problem? Ilu rodzicow uwaza 'zjawisko' tych otwartych okien za niepokojace? Moze po prostu inni maja zdroworozsadkowe podejscie do sprawy, a Ty po prostu przesadzasz i w efekcie sama robisz dziecku krzywde? Czy dziecko jest na cos chore? Jesli tak, to rzeczywiscie moze miec problemy z obnizona odpornoscia... jesli nie, to trzeba sie zastanowic co jest robione zle. I chyba w Twoim przypadku odpowiedz nasuwa sie sama...

      Dziecko musi kiedys te odpornosc nabyc, jesli nie zaczniesz go w madry sposob hartowac - bedzie mial problemy zawsze. Nie dosc, ze bedzie chorowity, to jeszcze wyrosnie na cieplarnianego terroryste, ktory bedzie umieral przy otwartym oknie i zakladal rajstopy/kalesony pod spodnie przy 10 stopniach na plusie, i uwazal, ze robi dobrze. Bledny krag.

      Sa dzieci, ktore nie choruja i juz, a sa takie, ktore musza iles tam chorob na sezon zaliczyc i tyle. Jesli nie zadzieje sie to w okresie przedszkolnym, to dziecko bedzie chorowac w szkole, tyle ze wtedy juz chyba wiecej straci przez wieczne nieobecnosci.
      • dontteaseme Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 28.10.10, 00:13
        Aha, i jeszcze jedno. Piszesz, ze w przedszkolu sa naprawde male pokoiki i duzo dzieci.
        I watpisz, ze inne forumowiczki w takiej sytuacji, w pokoju 2x3 chcialyby wietrzyc... no prosze Cie, przeciez to oczywiste, ze wlasnie w takim przypadku TYM BARDZIEJ nalezy wietrzyc.
        Pomysl na logike - masz pokoj 6m2 i siedza w nim dwie osoby. W drugim takim samym pokoju siedzi tych osob 8.
        Gdzie jest cieplej? Gdzie jest wiecej roznorakich wirusow i bakterii?
        Naprawde trzeba Ci te podstawy tlumaczyc?
        • majan2 Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 28.10.10, 02:01
          Patrzac po sobie i otoczeniu, najbardziej chorują dzieci przegrzewane, nie bedace na swieżym powietrzu itd. Ja nie moge sie doprosić by w naszym przedszkolu obiżyc temperaturę, wiele bym dała by okna były ciągle otwarte.
          • azile.oli Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 28.10.10, 08:17
            Ja tam trochę rozumiem autorkę wątku. Owszem, wietrzyć trzeba, ale okna można uchylić, a nie otwierać całkowicie. Jeśli jest zimno na dworze, to dziecko, które siedzi bezpośrednio przy tym otwartym oknie może zmarznąć, a wychłodzenie organizmu sprzyja infekcjom, poza tym, jeśli usiadzie tam dziecko spocone po zabawie - to choroba gotowa. Po co robić przeciągi?
            Dzieci powinny wychodzić na spacer, w tym czasie pomieszczenia należy solidnie przewietrzyć, potem zostawić tylko uchylone okna, najlepiej , aby dało się otworzyć ich górna część, tak, by na dzieci bezpośrednio nie wiało.
            Ja miałam taka sytuację w szkole - moja córka siedziała w ostatniej ławce przy oknie i pani zawsze to oknoo otwierała. W końcu młoda, która ewidentnie marzła, zaproponowała, żeby otworzyć okno z przodu klasy, przy biurku pani. Myślicie, że otworzyła? Przecież by zmarzła.
            Łaskawie weszła na ławkę i uchyliła dwa lufciki.
            Świeże powietrze było, ale na nikogo nie wiało bezpośrednio.
            • azile.oli Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 28.10.10, 08:31
              I jeszcze jedno - rzeczywiście, w wywietrzonym pomieszczeniu wirusy nie krążą sobie tak swobodnie , ale badźmy realistami - choćby wszystkie okna były pootwierane, to wystarczy zakatarzony i kaszlący kolega, z którym siedzi się nos w nos, aby się zarazić. Więc wychładzanie dzieci nie jest jedynym panaceum na to, by dziecko nie chorowało.
              Co do otwartych okien w domu - ja owszem, mam uchylone, ale nie wszystkie, tak, żeby nie było przeciagu, nie otwieram ich całkowicie przy niskich temperaturach, bo po prostu jest zimno w domu, mimo włączonego ogrzewania. Gdybym pootwierała okna , nie ogrzewajac, absolutnie nie byłoby w domu 20 stopni , przy temperaturze 10 stopni na dworze.
              A - moje dzieci zahartowane, trenuja cały rok, niezależnie od warunków atmosferycznych. Ale nie funduję im przeciągów i pootwieranych całkowicie okien zimą. Wietrzę, kiedy ich nie ma i tyle.
    • mara_jade73 Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 28.10.10, 08:29
      Nie czytałam wszystkich waąków ale większość lubiących zimny wychów zje Cię żywcem. Ja nienawidzę przymusowego wietrzenia, owszem przewietrzyć trzeba i po prostu zamknąć okno zwłaszcza jak jest taka zimnica jak dziś. Wietrze pokój syna przed snem ale go wtedy tam nie ma. Poza tym u mnie jest 25 stopni nie wyobrażam sobie siedzenia w domu w swertrze. A co mnie ostatnio uderzyło u lekarza i to w róznch miejscach, dziecko z gorączką sie rozbiera do badania a okno otwarte.
      • koza_w_rajtuzach Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 28.10.10, 08:50
        > Poza tym u mnie jest 25 stopni nie wyobrażam
        > sobie siedzenia w domu w swertrze.

        A ja Ci trochę współczuję. My całą rodziną przy 22 stopniach w pomieszczeniu już nie możemy wytrzymać z gorąca, a w szczególności dzieci.
        • mara_jade73 Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 28.10.10, 08:59
          Nie ma czego wspólczuć, siedzde sobie w koszulce na ramiączkach a syn lata na bossaka. A jak jestem w ciepłych krajach to pierwsza rzecz jaką robie w pokoju to zwiększam temperature w klimie. Ale ja jestem ciepłolubna, mam przodków Włochów. Zimno to może być na dworze i wtedy można iść na sanki ale w domu, przedszkolu nie.
          • truscaveczka Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 28.10.10, 10:24
            Choroba, a ja w t-shircie siedzę i boso mają 21 stopni... Umrę, ani chybi...
      • fizia-kulawa Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 28.10.10, 09:39
        Mara jade napisała: "A co mnie ostatnio uderzyło u lekarza i to w róznch miejscach, dziecko z gorączką sie rozbiera do badania a okno otwarte. "

        Bo dzięki Bogu większość lekarzy ma rozum i wie, że zimno nie szkodzi, natomiast szkodzą wirusy i bakterie.
        • mara_jade73 Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 28.10.10, 13:11
          To rozbierz sie do majtek, przu 0 stopni i czekaj aż Cie lekarz osłucha, sprawdzi gardło itd.
    • kropkacom Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 28.10.10, 08:43
      Co innego uchylone okno a co innego robienie przeciągów. Wietrzenie z robieniem przeciągów powinno się odbywać kiedy dzieci nie ma na sali. Uchylone okno w małym zamkniętym pomieszczeniu to konieczność. To proste.
    • marianna1970 Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 28.10.10, 09:12
      Gdzie to przedszkole sie znajduję bo z chęcią bym tam swoje dzieci zapisała, wreszcie przedszkole z normalnym podejściem, w wiekszości przedszkoli przez takie matki jak ty jest gorąc duchota że nie da się wytrzymać nic dziwnego że dzieci chorują. U mnie w mieszkaniu okna są pootwierane a kaloryfery zakręcone nie wiem co to znaczy przeziębienie po prostu dzieci nie chorują a u sąsiadów okna szczelnie pozamykane, kaloryfery odkręcone a dzieci nonstop chorują z tej duchoty i gorąca a w dodtaku z braku wietrzenia wszędzie mają grzyba
      • maghdalena33 Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 28.10.10, 09:21
        Taaa to zapisz do tego do którego chodzi moje dziecko. Okna ogromne do samej podłogi. Nagminnie rozwalane są całe okna jak dzieci wracają zgrzane z gimnastyki. Nie wywietrzą sali jak dzieci ćwiczą tylko wtedy jak wracają z ćwiczeń.
        Dodam, że wówczas panie same wskakują w ciepłe sweterki. Wiele razy odbierałam młodą po ćwiczeniach więc to widziałam. Panie na zwrócenie im uwagi nie reagują. Dodam, że jestem za wietrzeniem sal i nie podoba mi się trzymanie dzieci w duchocie ale to co się dzieje w przedszkolu mojej córki to przegięcie w drugą stronę.
        • kropkacom Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 28.10.10, 09:29
          Żaden lekarz nie poleci robienia przeciągów kiedy dzieci są na sali. Problem jest taki, że często czytam, że przedszkolaki nigdy w zimę, późną jesień na dwór nie wychodzą. Nie ma więc szansy wietrzyć kiedy nie ma maluchów na sali.

          Co do mieszkań. Uwierzę, że w środkowym mieszkaniu w bloku może być ciepło bez włączonych kaloryferów. Tam działa to, ze grzeją sąsiedzi. Reszta to ściema.
    • lilly_about Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 28.10.10, 09:38
      Cieszyć się, że wietrzą, a dzieciak nie zdycha w zaduchu.
      • dorga1 Re: Otwarte okna w przedszkolu - co z tym zrobić? 28.10.10, 10:07
        Ale ja nie za bardzo rozumiem o co chodzi z tymi spacerami. U nas w przedszkolu dzieci chodzą nawet na 2h spacery. Kładą na to duży nacisk. Bez względu na porę roku i często w nie najlepszej pogodzie. Ale o to się nie czepiam. Sama właśnie z tym chorowitym synem chodziłam od urodzenia na min. 2h spacery codziennie. Przed przedszkolem tak nie chorował, nie było tego problemu. Sama bardzo często wietrzę mieszkanie. Otwieram szeroko okna i szybko się wietrzy. Kiedy pisałam o zaistniałej sytuacji, na zewnątrz były 2stopnie. Ostatnio byliśmy na basenie i nawet tam w szatni okno było otwarte i to tak, że nie można go było zamknąć. Dopiero jakaś kobieta przyszła z miotłą i pchnęła to okno, bo było za wysoko. A dzieci zupełnie rozebrane. A po zajęciach dodatkowo mokre, a tu przejmujące zimno.
        • agatina8 Dorga1 nie zrozumieja Cie... 28.10.10, 11:36
          Bo mnie tez nie rozumieja jak prosze w przedszkolu o wietrzenie jak dzieci nie ma w sali...
          Moje dziecko takze ma slaba odpornosc, a 3 latki czesto na poczatku w przedszkolu choruja, bo generalnie maja slaba odpornosc...szlag mnie trafil jak 1 wrzesnia poszlam po mojego synka i zobaczylam przy deszczu i cholernym zimnie uchylone okna w sali, na drugi dzien odebralam syna z lodowatymi dlonmi z sali a na trzeci dzien byl juz chory...dorobil sie zapalenia pluc zreszta, ale ok.. po powrocie ubralam na cebulke z prosba by w razie wietrzenia ubierac malucha lub rozbierac w zaleznosci od temperatury, zastalam go w cienkiej bluzce a bluza w szatni....po tygodniu nawrot infekcji, na szczescie tylko zap. oskrzeli.
          zrezygnowalam narazie z posylania go do przedszkola, zatrudnilam nianie.
          jeszcze w niezlej sytuacji sa mamy, ktore nie pracuja, badz maja pomoc z rodziny, ale ja bylam ostatnio 6 tygodni na L4 super co?
          Nie dziwcie sie wiec dziewczynie, ze walczy o rozsadek u Pan, moze ich ostroznosc nie pozbawilaby zachorowalnosci calkowicie, ale ograniczyla, tak trudno jest zrobic przerwe, te dzieci gdzies wyporowadzic na chwile i porzadnie pootwierac okna?
          Mysle, ze zrobiloby to wiekszy pozytek w spr. wymienionych bakterii i wirusow, po pewnie latwiej wyszlyby na zewnatrz przez szerkoko otwarte okna, niz tylko wprawione w ruch (co im zreszta ulatwia przemieszczanie sie) przez uchylone szpary w oknach...
          Taki moj punkt widzenia, ale Paniom w przedszkolach chyba nie przeszakdza mniejsza liczba dziecismile
          Zycze zdrowka dla syneczka i pozdrawiam
          Aga
          • lusitania2 Re: Dorga1 nie zrozumieja Cie... 28.10.10, 11:49
            agatina8 napisała:

            tak trudno jes
            > t zrobic przerwe, te dzieci gdzies wyporowadzic na chwile i porzadnie pootwiera
            > c okna?

            Co chwile mają je na chwilę wyprowadzać?
            wietrzenie przez chwilę to plasterek na syfa.

            Skręćcie kaloryfery w domach, przestańcie trzymać dzieci i siebie w 25stopniowej saunie - przestaną chorować. I Wy też.
            W temperaturze 18-20 stopni żyje się zdrowiej i taniej. Ogrzewanie kosztuje mniej, lekarz i leki kosztują mniej albo wcale.
            Ktoś chce płacić - prosze bardzo, ja w swoim budżecie te wydatki uznaję za zbędne.
            I tak, dlatego nie zamierzam rozumieć ciebie, autorki wątku i innych, zarazkolubnych.
            • agatina8 Moja droga lusitanio2 28.10.10, 12:36
              otoz wiedz, ze mieszakm w domu jednorodzinnym i moje temperatury to 20 stopni, w nocy spada nawet do 18-19, ze wzgledu na oszczednosci i komfort zycia.
              Dziecko chodzi w podkoszulce bez rekawkow i bawelnianej bluzeczce.
              Na dworze spedzaja sporo czasu a widzisz moj starszy syn akurat wcale nie choruje, my tez.
              Zapewniam cie , ze wietrzenia 10 min poprzez calkowicie otwarte okna jest duzo bardziej efektywne niz otwieranie lufcikow i uczucie wiaterku na pleckach.
              Nie badz taka madralinska i odrobine empatii poprosze....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka