Dodaj do ulubionych

i jak wrażenia?:)

02.11.10, 08:20
pocmentarne oczywiściesmile
przez wątek wiki, nie mogłam się skupić spoglądając co rusz na przewalający się przez miłostowski cmentarz tłumek.
odnotowałam - jedne huntery w oczo... ebnym zielonym kolorze, w których właścicielce plątały się nogi i biedaczka się męczyła.
ponadto - rzesze pań w lakierowanych kozakach na szpilkach rodem z filmów erotycznych
bardzo ale to bardzo dużo ofiar zatrzaśniętego solarium - mam w tej chwili jazdę na bladość, więc tym bardziej dla mnie to było dostrrzegalne. przy czym, co dziwne przodowali w tym panowie. oczywiście łysi.
obecne też były falbaneczki, torebeczki w napisiki, a najładniej, najlepiej i najbardziej z klasą ubrane osoby miały na sobie uwaga - dżinsy! Ja niesmile Ja założyłam dwie pary majtek, rajstopy, szorty i na to sukienkę z golfikiem. A to wszystko, bo ja jestem ciepłolubna i jechałam tramwajem, więc bałam sie że zmarznę. Gotowałam się poprostu.

Pogoda była cudowna w tym roku. Tak samo jak doznania estetycznebig_grin oraz rury i piernikibig_grin
Tylko jakoś na modlitwę mi koncentracji nie starczyło.
Jednak wolę odwiedzać cmentarze w ciszy i spokoju, a nie w jarmarcznej atmosferze.
Obserwuj wątek
    • echtom Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 08:29
      U mnie żadne, bo pojechałam na cmentarz po południu, kiedy było już ciemno i mało ludzi się kręciło tongue_out
      • pade Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 08:33
        Ano takie, że 3/4 społeczeństwa nie posiada balkonu, termometru na oknie tudzież okna.
        Wczoraj było gorąco!! a 90% zakutana w szale, kurtki z futerkiem, nawet czapki! i obowiązkowo kozaki, boziu, nawet im nie współczułamtongue_out

        • sueellen Re: i jak wrażenia?:) 03.11.10, 00:30
          A bo to tak tradycyjnie miało być...
    • thegimel Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 08:31
      U nas nie było źle, kupa ludzi robiących zdjęcia komórkami, ale odpicowanych pań jakoś niewiele, ale zawsze chodzę już po zmroku, mogłam przeoczyćwink

      Ale pamiętam jeszcze parę lat temu jak się z kumpelą zastanawiałyśmy jak najlepiej scharakteryzować współczesną panią Dulską, to jedną z cech było właśnie, że na Wszystkich Świętych zakłada futro niezależnie od pogody. big_grin

    • kropkacom Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 08:31
      > Tylko jakoś na modlitwę mi koncentracji nie starczyło.
      > Jednak wolę odwiedzać cmentarze w ciszy i spokoju, a nie w jarmarcznej atmosfe
      > rze.

      Moja matka wczoraj właśnie stwierdziła, że szkoda ze moich dzieci nie było bo by się na stragany cieszyły big_grin I, że dużo ludzi było chociaż było wcześnie rano.
    • lilly_about Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 08:36
      Dzieci w kombinezonach i zimowych czapach, wózki nakryte plandekami, a przy nich moja córka w płaszczu jesiennym i bez czapki. I matki duszące się w płaszczach, ze spływającym makijażem. Więcej nic nie zauważyłam, bo mnie widok tych biednych dzieciaków zdruzgotał.
      • shellerka Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 08:41
        a! jesli chodzi o dzieci, to nie widziałam koszmarków przegrzewaniowych, ale za to odnotowałam ze sporo małych dziewczynek miało na sobie płaszczyki, co mi się bardzo podoba i sama ubieram tak córkę. wogóle mało jakoś dzieci było.
        • lilka69 Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 08:47
          mnie sie tez podobaja dziewczynki w plaszczykach! a poza tym nie mam wrazen bo nie rozumiem ogolnopolskiego pedu do zabicia sie na drogach i koniecznego dojazdu na cmentarz dokladnie 1 list. jakby nie mozna bylo spokojniej tydzien wczesniej lub tydzien pozniej.
          • lukrecja34 Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 08:56
            ja byłam wieczorem i widziałam całkiem sporo podpitej i wulgarnej młodzieży,panienki o wyglądzie kurewek,panie w futerkach,białych kozaczkach,miniówach,panów w sygnetach i innym złocie,wczorajszych z wyglądu,dziewczynkę w peruce (chyba?) w postaci fioletowych loków do pasa..
            poza tym ku... i pie...nia latające jak skowronki,śmichy-chichy..
            zero atmosfery
            jedynie przy grobach żołnierskich i katyńskich odrobina ciszy i zadumy
          • echtom Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 08:59
            > i koniecznego dojazdu na cmentarz dokladnie 1 list. jakby nie mozna bylo spokojniej tydzien wczesniej lub tydzien pozniej.

            W sumie masz rację - Wigilię i Sylwestra też można spokojnie świętować tydzień wcześniej lub tydzień później.

          • gryzelda71 Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 09:06
            Boże Narodzenie tez tydzień przed obchodzisz coby kolejek i tłoku uniknąć?
            • sarling Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 09:19
              A ja zwróciłam uwagę, że przy wielu grobach były całe rodziny, jak na Świeta. I gadali ze sobą, cieszyli się, a ja...ja im zazdrościłam...
            • lilka69 gryzelda 02.11.10, 14:40
              a jaki jest tlok w boze narodzenie?choinka i bombki 1 tyg wczesniej, zakupy tez, prezenty wlasnie kupowalam dzis.
          • czar_bajry Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 09:47
            na cmentarz dokladnie 1 list. jakby nie mozna bylo spokojniej tydzien wczesn
            > iej lub tydzien pozniej.

            Lilka można zawsze iść na cmentarz ale 1 i 2 listopada to szczególne dni, wigilię i święta oraz sylwestra też można w innym terminie zrobić - po co stać w kolejkach do kasy i pętać się w tłumie ludzi w galeriach handlowychtongue_out
          • raczek-nieboraczek Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 11:21
            ja nie jeżdżę, od 9 lat nie bywam
        • erillzw Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 12:18
          Moze jest wiecej mam podobnych do jednej z naszych forumek ktore to probuja wybudiwac dziecku iluzje idealnego swiata gdzie nie tylko nie ma chorob i osob niepelnosprawnych ale i smieci i cmentarza..??
      • ihanelma Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 09:22
        Nasze dzieci bez czapek i porozpinane spowodowały kłótnię rodzinną i histerię "matki polki" pt "MOJE dziecko nie będzie chodzić bez czapki w listopadzie" big_grin Dziecię w puchowej kurtce, szaliku, RĘKAWICZKACH, nie wiem czym pod spodem i CZAPIE. Ojciec nie wytrzymał, mamuśka na granicy histeriopłaczu...

        Ofiar mody, solarium i autoprezentacji nie stwierdziłam tongue_out A zresztą ja tam poszłam dla nieżywych...
    • anmoko Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 08:50
      U mnie (Szczecin) podobnych spostrzezen nie zanotowalam. Ludzie ubrani normalnie, bez szalenstw, adekwatnie do pogody (upalu nie bylo). Mi osobiscie przeszkadzali (i zawsze przeszkadzaja) spacerujacy miedzy alejkami z papierosem w dloni. Dobrze zrozumialam? Jarmark u Was byl na cmentarzu? smile
    • tacomabelle "ofiary zatzaśniętego solarium" 02.11.10, 09:00
      Bardzo dużo osób w pażdzierniku i listopadzie jeździ do Egiptu. Najlepszy okres na wyjazd do tegop kraju Czy muszą się kryć przed slońcem bo tym masz fazę na bladość i nie byłaś tam za takich czy innych przyczyn i z tego powodu skwitowalaś ich pogardliwą uwagą?
      • lukrecja34 Re: "ofiary zatzaśniętego solarium" 02.11.10, 09:02
        no jarmark na całego-balony,odpustowe zabawki,wata cukrowa,rurki z kremem..brakowało tylko disco polo
        • anmoko Re: "ofiary zatzaśniętego solarium" 02.11.10, 09:08
          No to jestesmy swiadkami tworzenia sie nowej tradycji swieckiej...big_grin (Jarmark na cmentarzu)
          • thegimel Re: "ofiary zatzaśniętego solarium" 02.11.10, 09:24
            Chyba ten jarmark bardziej razi nawet niż nadmierne strojenie się. Przynajmniej mnie. Do bab ubierających się na pokaz już się jakoś przyzwyczaiłam. Dawniej były to futra i toczki, teraz są to białe kozaczki, solarium i natapirowane balejaże. Zresztą kobity nie znające umiaru w ubiorze spotyka się zawsze i tyle. Kobity mylące pracę czy też zakupy z Sylwestrem spotyka się właściwie codziennie.
        • lilka69 no i wlasnie chyba to podoba sie najbadziej 02.11.10, 14:47
          tym, ktorzy mi tu pisza o tym ,ze tego swieta nie da sie obchodzic innego dnia
          • iwles Re: no i wlasnie chyba to podoba sie najbadziej 02.11.10, 19:09

            a kolację wigilijną zrób jutro, co za róznica.
      • shellerka Re: "ofiary zatzaśniętego solarium" 02.11.10, 13:54
        dziubuś.. potrafię odróżnic pomarańczowego skwarka od opalenizny z egiptusmile
        • tacomabelle Re: "ofiary zatzaśniętego solarium" 02.11.10, 14:00
          Nie wątpię, że masz bogate doświadczenia w tym względzie.
        • diabel.lancucki Re: "ofiary zatzaśniętego solarium" 02.11.10, 16:17
          shellerka napisała:

          > dziubuś.. potrafię odróżnic pomarańczowego skwarka od opalenizny z egiptusmile

          miło, że tak myślisz. zdjęcia na blogu mówią co innego.
    • ahnesa.m Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 09:26

      ludzie, po co Wy na ten cmentarz chodzicie? nie chodzi przypadkiem o odwiedzanie grobów? ja pojęcia nie mam ile pań miało futro czy co tam innego...
      • lukrecja34 Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 09:35
        żeby odwiedzić te groby musiałam przedrzeć się przez dziesiątki straganów...z balonami.
        aż dziw,że kebaba i zapiekanek nie było..
      • tacomabelle Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 09:36
        Nasz forumowe wzorce szyku i dyskretnej elegancji zajmują się na cmentarzach głównie oglądaniem bliźnich, a później produkowaniem komentarzy których nutą przewodnią jest wysublimowane (a jakże) szyderstwo i pogarda.

        Ciekawe czy w szale obserwacji starczyło czasu na chwilę zadumy i modlitwę?
        • lukrecja34 Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 09:41
          wystarczyło..
          a żeby zobaczyć cały ten kicz to naprawdę nie trzebabyło się specjalnie rozglądać..
          • tacomabelle Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 09:52
            Rodzina przy grobie?
            • lukrecja34 Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 10:00
              sama byłam..odwiedzałam groby wojskowe i katyńskie
              • tacomabelle Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 10:15
                Rodziny katyńskie i wojskowe kiczowate? Smutne. Podobnie jak ludzie nie mający wlasnych grobów rodzinnych do odwiedzenia.
                • lukrecja34 Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 12:11
                  mam wrażenie,że się nie rozumiemy..
        • shellerka Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 13:55
          przeczytaj uważnie mój post to się dowiesz...
    • czar_bajry Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 09:44
      miłostowski cmentarz

      byłaś na cmentarzu w Starej Miłośnie?

      shellerka ja też byłam zajęta obserwowaniem tłumu pań i panów, większość odświętnie ubrana, opalenizna takoż rzucająca się w oczy i co mnie troszkę zdziwiło bardziej śniadzi byli panowie nie łysi tylko mocno na żelowanitongue_out
      Kozaczki typ korsarek w przewadze, kaloszy odnotowałam ale widziałam cudną torebkę- burberry( nie wiem czy oryginał ale nawet jeśli podróba to i tak boska byłatongue_out).
      Lakierki nosili panowie o ulizanych włosach a do tego spodnie garniturowe i kurtki skórzane/zamszowe.
      Dzieci faktycznie grzeczne, wyjątek stanowiły moje- głupawki dostały i nie wiem które gorsze było 17-latka czy 6- latektongue_out
      Mąż zamiast zwracać się do mnie "per kochanie" zapytał czy aby dobrze się czuję i żebym się opanowała, bo on co prawda spokojny człowiek ale nerwy jakieś ma a ja bezczelnie za chłopami się oglądam mu pod bokiemsmirk wytłumaczenie iż poświęcam się dla forum przyjął dość sceptycznie ale przynajmniej przestał zgrzytać zębamismile
      Nie odnotowałam żadnych limuzyn, porsche i innych wypasionych wozów pod kościołem i bramą cmentarza- zakaz ruchu byłtongue_out. To obserwacje z Powązek, Miłosnej i Rembertowasmile
      Wieczorem na Bródnie nic nie widziałam- ciemno byłotongue_out
      • shellerka Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 14:01
        z poznańskiego cmentarza na Miłostowiesmile
        Czar_bajry, jak ja Cie lubię!!big_grin
        • czar_bajry Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 15:11
          z poznańskiego cmentarza na Miłostowiesmile

          big_grin ale się uśmiałam sama z siebiebig_grin
    • solejrolia Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 09:48
      a ja mam w nosie, czy ktoś na mnie patrzył, czy nie. czy podobała się moja fryzura, makijaż, czy wręcz przeciwnie. mam nowy płaszcz, ciepły, i szalik też, to co miałam go schować do szafy, zeby nie być obgadanym, a wyjąć dziś, bo jest już po 1 listopada????? a i jeszcze, ubrałam się ciepło. (ojej, ojej, jakaż ja byłam śmieszna tongue_out) na naszym cmentarzu nie ma drzew i żywopłotów, dookoła są pola, więc nawet jak wiatru bardzo silnego nie ma, to i tak ma się gdzie rozpędzić, i wieje, zawsze wieje, mniej lub bardziej, ale zawsze. jak się długo stoi w jednym miejscu w pewnej chwili robi się zimno i już. a ja lubię ciepło się ubierać, i na co dzień, i od święta też.
      a i jeszcze, mój strój nie przeszkadzał mi by skupić się na modlitwie, wzruszyć, powspominać z rodziną, znajomymi. były też luźniejsze rozmowy. dzięki tym rozmowom czuję się bogatsza, i czuję, że nie żyję na Marsie a tu i teraz, że jestem częścią klanu.

      NA SZCZYCIE
    • franczii Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 09:50
      Jedno powiem, zazdroszcze, cieszcie sie ze nie spedzacie swiat we Wloszech. Ja bym duzo dala, zeby poczuc ten swojski klimat polskiego swieta, z cala otoczka, kiczem, tlumem, korkami, jarmarkiem, chryzantemami, paniami w obloconych szpilkach i futrach.
      Chociaz juz od jakiegos czasu przestala mi doskwierac tesknota (bezkrytyczna) za Polska to jednak swieta z dala od swojskiej tradycji sa w dalszym ciagu smutne.
    • default Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 09:53
      Niesamowite, że macie takie obserwacje... Jak ludzie byli ubrani itp. Ja nawet nie potrafię powiedzieć jak była ubrana moja szwagierka oraz jej mąż i córka, których spotkaliśmy przy grobie teściów... Przyglądałam się dekoracjom grobów, a szczególnie różnorodności odmian chryzantem i nienormalnej obfitości ich kwitnienia, zawsze mnie to fascynuje - są tak perfekcyjne, że wyglądają jak sztuczne...
      Na "moim" małym tarchomińskim cmentarzu jarmarku nie było (tylko obowiązkowa pańska skórka), mąż był na Bródnie, tam podobno targowisko na całego - balony, zabawki, wata, oscypki, góralskie kapcie, rękawiczki, kiełbaski z grilla... smile
      • tacomabelle Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 10:08
        W Warszawie jarmark na cmentarzach jak widać zorganizowany pod gusta i zwyczaje warszawiaków, tych "od dziada pradziada" no bo przecież to cmentarze wink

        W innych czesciach Polski co najwyżej sprzedają znicze i kwiaty, prowincja znow zapoźniona wink
        • default Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 13:06
          tacomabelle napisała:

          > W Warszawie jarmark na cmentarzach jak widać zorganizowany pod gusta i zwyczaje
          > warszawiaków, tych "od dziada pradziada" no bo przecież to cmentarze wink
          > W innych czesciach Polski co najwyżej sprzedają znicze i kwiaty, prowincja znow
          > zapoźniona wink

          Tak sądzisz ? Wydaje mi się, że pod każdym odpowiednio wielkim cmentarzem takie zjawisko występuje. Jarmark pod małym wiejskim cmentarzem byłby po prostu nieopłacalny. Tak że nie pod "gusta i zwyczaje", ale pod dużą liczbę potencjalnych klientów.
          Jeśli chciałaś przysr.. warszawiakom, to tak średnio zgrabnie wyszło smile
          • ira_07 Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 14:38
            Wydaje mi się, że pod każdym odpowiednio wielkim cmentarzem takie
            > zjawisko występuje. Jarmark pod małym wiejskim cmentarzem byłby po prostu nieo
            > płacalny.

            Pod cmentarzem w moim mieście(dużym, komunalnym)nie było jarmarku. U babci na wsi, pod małym, parafialnym owszemsmileWięc jednak od gustów zależy...
    • lelija05 Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 10:28
      Ja nic nie widziałam. A zawsze oglądam, bo na przykład jestem ciekawa, czy mimo dodatniej temperatury pojawią się kobity w futrach smile
      Ale w tym roku nie mogłam zauważyć.
      Moje dziecko dało wczoraj taki pokaz na cmentarzach, że tylko czekam aż ktoś założy temat o wrzeszczącym bachorze i nieudolnych rodzicach.
      My na prawo, ona na lewo, my stoimy, ona chce iść, idziemy, ona stoi.
      I ryk do tego przez cały pobyt na dwóch cmentarzach.
      Niech ten bunt dwulatka się już skończy, bo już mam dość, dziś mnie łeb boli.
    • sadosia75 Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 10:32
      Straszne uncertain
      Stragany z zabawkami, kwiaty, znicze, wata cukrowa, miedzy zniczem a wata cukrowa ktos sprzedawal czapki i szaliki rekawiczki 50% taniej. i jakas baba wlazla na moja stope odziana wylacznie w mokasyny gigantyczna cienka szpilka i dzis mnie stopa boli sad
      I dowiedzialam sie od mojej ciotki, ze ubralam sie jak wiesniara big_grin powinnam zalozyc sukienke, buty na wysokiej szpilce, wymalowac sie i wystoric a ubralam sie jak na wies uncertain
    • nangaparbat3 Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 11:28
      >>>Ja założyłam dwie pary majtek, rajstopy, szorty i na to sukienkę z golfikiem. A to wszystko, bo ja jestem ciepłolubna i jechałam tramwajem, więc bałam sie że zmarznę.

      Ażem się rozczuliła, naprawdę smile
      • iwoniaw Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 11:35
        Hehe, u nas w tramwajach to grzeją, nie to co w Poznaniu big_grin
        • shellerka Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 14:05
          przysięgam, że za "moich tramwajowych czasów" tak nie grzali, jak grzali wczorajbig_grin sauna. musiałam dzieci porozbieraćsmile

          ale powiem Wam, że tramwaj to jest super sprawa. bez korków, z dzieckiem na kolanach, wiec wstawac nie musialam nikomuwink, pod sam cmentarz nas zawiózł. no coś pięknego. gdybym mieszkała i pracowała w poznaniu, to nikt nie zmusiłby mnie do jeżdżenia autem. tylko, żeby tak nie grzalibig_grin
    • kluchacka Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 12:02
      wydaje mi się, że z roku na rok coraz wiecej ludzi stawia sobie nagrobek za życia. Myślę, że do wszystiego się dorasta, ale ja jeszcze nie jestem na tym etapie życia, żeby zamówić sobie wyrycie swojego imienia i nazwiska na płycie nagrobkowej. Jednak po wczorcierajszej wizycie na cmentarzu zastanawiam sie, czy i ja nie poczuję kiedyś takiej potrzeby?
      • thaures Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 12:17
        Wrażenia jak co roku...Nadal mnie mierzi jak widzę grób, zastawiony w zniczach i kwiatach, a obok stoi pusty , zaniedbany bez jednej świeczki. Jakiś taki dyskomfort wtedy czuję i mam ochotę podejść i jeden znicz przenieść na ten pusty grób.
        Pierwszy raz było chyba tak ciepło, ludzi w futrach nie widziałam,mimo,że byłam późno na cmentarzu. Natomiast wraz w wiekiem dostrzegam oryginalność niektórych nagrobków- niektóre są piękne w swojej prostocie.
        • gryzelda71 Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 12:26
          .Nadal mnie mierzi jak widzę grób, zastawiony w zniczach
          > i kwiatach, a obok stoi pusty , zaniedbany bez jednej świeczki. Jakiś taki dysk
          > omfort wtedy czuję i mam ochotę podejść i jeden znicz przenieść na ten pusty gr
          > ób.

          Co cię powstrzymuje?Ja zapalałam długie lata.
        • iwles Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 12:28

          a co stanęło na przeszkodzie, żeby jedną ze swoich świeczek zapalić na tym pustym grobie ?
    • erillzw Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 12:09
      Ja bylam po 18 i bylo widac tylko piekne palace sie znicze na grobach i twarze lekko tym swiatlem podswietlone pelne zadumy.
      Nie zwracalam uwagi na stroj.
      Sama poszlam w bawelnianej kiecce do kolan z golfem (bo cieplo mi mialo byc), do tego czarne rajstopy z wzorem na boku i wiazane botki na koturnie. Wszystko grafitowo-czarne. Grunt to cieplo wink
      • a-inka Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 12:16
        ech,a u nas to był zwykły dzieńsad,dopiero jak mama zadzwoniła i powiedziała,że idzie na cmentarz,przypomniało mi się,że to 1 listopadasad
        i tak-Halloween w UK to już też nie taki,jak jeszcze np. z cztery lata temu,i Święta Zmarłych też nie ma...
        też bym chętnie pouczestniczyła w tym kiczu,pozdrawiam ciepło.
    • mumia000 Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 12:26
      A skąd Wy to wszystko wiecie?Kto jak był ubrany,czy dzieci nie przegrzane?
      Czy nie lepiej zająć się sobą,swoim dzieckiem?
      Później powstają właśnie takie wątki.
      Przecież wczoraj był piękny dzień,można było dłużej postać nad grobami bliskich,powspominać,spotkać się z rodziną.Chyba o to chodzi,a nie leczenie kompleksów-kto w czym i dlaczego...
    • nenia1 Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 12:28
      shellerka napisała:

      > odnotowałam - jedne huntery w oczo... ebnym zielonym kolorze, w których właścic
      > ielce plątały się nogi i biedaczka się męczyła.
      > ponadto - rzesze pań w lakierowanych kozakach na szpilkach rodem z filmów eroty
      > cznych
      > bardzo ale to bardzo dużo ofiar zatrzaśniętego solarium - mam w tej chwili jazd
      > ę na bladość, więc tym bardziej dla mnie to było dostrrzegalne. przy czym, co d
      > ziwne przodowali w tym panowie. oczywiście łysi.

      Jedno jest pokłosiem drugiego. Ludzie stroją się, bo przywiązują wagę do wyglądu swojego,
      i automatycznie koniecznie do cudzego. A skoro "ja" do "cudzego" to "inni" z pewnością do "mojego".
      I tak się kręci to glupawa karuzela wzajemnego oceniania.
      Zero luzu, zero życzliwości - przeważa konieczność krytycznego oceniania, wtedy samemu jest się ponad prosty tłum.
      • semijo Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 12:42
        Nie wiem co gorsze. Czy iść odwalonym na cmentarz czy iść po to by obserwowac jak inni sie odwalili.Jedno i drugie towarzystwo siebie warte. To drugie chyba nawet gorsze.
    • osa551 Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 12:38
      Kurde, czytam ten wątek i mam problem, żeby sobie przypomnieć, co ubrałam rano przed pójściem na cmentarz, nie mam pojęcia jakie mieli na sobie ubrania członkowie mojej rodziny, totalnie zero pojęcia, co mieli na sobie ludzie mi obcy.

      Jarmarku na szczęście przed cmentarzem nie było, tylko tłumy straszne.

      Generalnie pewnie jak mi się nie rzuciło w oczy to wszyscy ludzie byli ubrani niezbyt wyskokowo.
    • asocial Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 13:46
      Cudem uniknelam cmentarnych atrakcji. Ten dzien zawsze kojarzyl mi sie z dzieciecym koszmarem. Nudno, beznadziejna, smutne miny, panienki wypindyczone, tlok. To juz czwarte Sw. Zmarlych w mojej karierze, ktore spedzilam super, za granica, w muzeum kina, ciekawostka, po wyjsciu z muzeum spotkalam Kasie Figure tongue_out i nawet sobie pogadalysmy.
      Zdecydowanie powinnismy brac przyklad z Meksykanczykow, kto nie byl w listopadzie: polecam. 1 listopada to dla Meksykanczykow dzien radosci, organizuja kolacje na cmentarzu, opowiadaja zabawne anegdotki z ostatnich lat (coby rozweselic zmarlego). Niesamowity klimat.
      • tacomabelle Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 14:01
        Jaaasne, wyjmę z torebki drobne na waciki, i skoczę sobie na weekend listopadowy do Meksyku.

        Polecam
        • asocial Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 14:22
          Kochana, jest kilka forumowiczek, mniej lub bardziej udzielajacych sie na tym forum, ktore mieszkaja w Meksyku albo w USA blisko granicy
          • shellerka Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 14:33
            i rozumiem, ze nosza oni - ci mieszkańcy meksyku łańcuchy grube srebrne i złote oraz kurtki skórzane, tudzież lakierowane kozaczki do mini mini minispódniczek z falbankami, kroczą z szeroko rozstawionymi nogami, jakby im coś w spodniach siedziało...

            właśnie - zauważyłam, ze kilkoro panów zamiast złota, miało na szyi srebro - kryzys?big_grin
            • thegimel Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 18:02
              A może to platyna była?
              big_grin
      • angazetka Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 14:50
        > Cudem uniknelam cmentarnych atrakcji. Ten dzien zawsze kojarzyl mi sie z dzieci
        > ecym koszmarem.

        Przykro mi, że miałaś taką straszną rodzinę, ale zapewniam, że to nie jest norma.
        I nie wiem, dlaczego tradycja meksykańska ma bć lepsza od polskiej? Bo zagraniczna?
        • tacomabelle Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 14:59
          Zawsze można zadać szyku oniemiałemu forum oznajmiając, że plejsy rzuciły aż nad Rio Grande wink
          • asocial Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 19:11
            ematka zawsze prawde Ci powie.
            Dla ciekawskich; ja w Meksyku nigdy nie bylam. Zeby nikt sie nie poczul zle, nawet nie wspomne, ze znam tradycje Meksyku z reportazy Duzego Formatu. Nawet nie powiem, ze o tym uczylam sie na studiach, bo tez glupio tu powiedziec, ze ktos uniwersytet skonczyl.

            Powiem, ze kiedys mielismy wymiane roczna miedzy licealistami i przyjechal taki jeden z Meksyku, co nam opowiadal o swoim kraju i zatkany siedzial na tych polskich odpicowanych cmentarzach. I nawet w Warszawie nie mieszkalam, tylko w pipidowie z jednym, w dodatku nieczynnym kinem. Mam nadzieje, ze dzieki temu ematki poczuja sie lepiej i juz niegorsze.

            1 listopada spedzilam rewelacyjnie, bo nie na cmentarzu. Na zadnym. ani na polskim, meksykankim, wloskim ani nie na tureckim. Potraktowalam ten dzien jako moj dzien WOLNY, zrobilam sobie fajna wycieczke, zadzwonilam do babc, pozartowalam razem z nimi wspominajac zmarlych dziadkow i nie musialam ogladac tych wypindyczonych panienek z kaskiem na glowie, balejazem, zacisnietymi ustkami i ze stresem wypisanym na twarzy..
      • xxx-25 Mały off 02.11.10, 14:55
        asocial napisała:

        > Cudem uniknelam cmentarnych atrakcji. Ten dzien zawsze kojarzyl mi sie z dzieci
        > ecym koszmarem. Nudno, beznadziejna, smutne miny, panienki wypindyczone, tlok.
        > To juz czwarte Sw. Zmarlych w mojej karierze, ktore spedzilam super, za granica
        > , w muzeum kina, ciekawostka, po wyjsciu z muzeum spotkalam Kasie Figure tongue_out i n
        > awet sobie pogadalysmy.
        > Zdecydowanie powinnismy brac przyklad z Meksykanczykow, kto nie byl w listopadz
        > ie: polecam. 1 listopada to dla Meksykanczykow dzien radosci, organizuja kolacj
        > e na cmentarzu, opowiadaja zabawne anegdotki z ostatnich lat (coby rozweselic z
        > marlego). Niesamowity klimat.

        To mnie fascynuje jak niektórzy ludzie lubują się w cudzych tradycjach, swoje uznając za coś gorszego. No niestety w Polsce tak to wygląda, trzeba się z tym pogodzić i umieć dostrzec tez piękno w tej tradycji. Ja to jakaś dziwna jestem bo zawsze lubiłam Święto Zmarłych, lubiłam spotkania z rodziną, rozmowy o osobach które odeszły(w moim kręgu wspomina się jacy to fajni ludzie byli), lubiłam i lubię mszę która odbywa się na cmentarzu taki inny wymiar modlitwy, blisko osób które już są po drugiej stronie, potem bigos w domu rodziców lub dziadków, a potem spacer po cmentarzu, gadając, rozmyślając i wspominając.
        Wspaniale że w Meksyku czy innych częściach świata tradycja jest inna, że nie jesteśmy jednakowi, tylko czemu kochamy cudze, a swojego nie lubimy?

        PS
        U mnie w mieście jarmarku pod cmentarzami brak, kicz w strojach a jakże był...
        • angazetka Re: Mały off 02.11.10, 15:16
          > To mnie fascynuje jak niektórzy ludzie lubują się w cudzych tradycjach, swoje u
          > znając za coś gorszego.

          A pomysl sobie, że dziś w Meksyku panie na ichniejszej ematce piszą: "Do d... te nasze tradycje i ta głupia radość, i te imprezki na grobach. W takiej Polsce, to - oooooooo - poważnie świętują, spokojnie, zniacze palą, kwiaty stawiają. Olewamy nasze zwyczaje, robimy jak w Polsce!".
          • xxx-25 Re: Mały off 02.11.10, 16:01
            angazetka napisała:

            > > To mnie fascynuje jak niektórzy ludzie lubują się w cudzych tradycjach, s
            > woje u
            > > znając za coś gorszego.
            >
            > A pomysl sobie, że dziś w Meksyku panie na ichniejszej ematce piszą: "Do d... t
            > e nasze tradycje i ta głupia radość, i te imprezki na grobach. W takiej Polsce,
            > to - oooooooo - poważnie świętują, spokojnie, zniacze palą, kwiaty stawiają. O
            > lewamy nasze zwyczaje, robimy jak w Polsce!".

            Myślisz wink Cholerka, a ja znając mnóstwo ludzi jakoś dochodzę do wniosku że to taka nasza świecka tradycja „wszędzie dobrze gdzie nas nie ma”.

            PS

            A teraz przeczytamy moją wypowiedź do końca i wtedy w razie potrzeby – niezrozumienia - zadamy kolejne pytanie big_grin
            • angazetka Re: Mały off 02.11.10, 16:38
              > PS
              > A teraz przeczytamy moją wypowiedź do końca i wtedy w razie potrzeby – ni
              > ezrozumienia - zadamy kolejne pytanie big_grin

              A to - przepraszam - do mnie?
      • osa551 Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 15:20
        Meksykanczykow

        A kto to są Meksykanczycy?
        • rauxa Meksykanin, Meksykanczyk 02.11.10, 16:17
          tak samo jak Poznaniak, Poznanczyk - poprawnie ale rzadko stosowanesmile

          Nazwy mieszkańców tworzymy, używając przyrostków -anin, -czyk i -ak (przy czym w formach żeńskich w ich miejscu występują odpowiednio: -anka, -ka i -aczka). Pierwszy z nich używany jest zwykle w połączeniu z nazwami polskimi, drugi przeważnie z nazwami obcymi, a trzeci pojawia się głównie w języku potocznym, ale że jego żeńska forma jest wręcz rażąco potoczna, toteż zamiast poznaniaczka używa się wyrazu poznanianka.
          Może się zdarzyć, iż od jakiejś nazwy miejscowej będziemy mogli utworzyć nazwy mieszkańców z użyciem każdego z tych przyrostków; do tych nazw, nielicznych zresztą, należy Poznań. „Słownik poprawnej polszczyzny PWN” pod red. W. Doroszewskiego podawał: „poznaniak, rzad. poznańczyk a. poznanianin”.

          poradnia.pwn.pl/lista.php?kat=9&szukaj=sp%F3%B3g%B3osek
          • asocial Re: swieta racja:) 02.11.10, 19:13
            swieta racja, czlowiek uczy sie przez cale zycie
    • kaamilka Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 15:10
      mnie tylko zaskoczyły WSZYSTKIE dzieci w zimowych czapach i kombinezonach!
      mój w kaszkiecie był niemalże atrakcją!
      • lukrecja34 Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 15:15
        a ja z kolei nie widziałam żadnego dziecka w kombinezonie i czapie zimowej-za to w lekkich kurtkach i płaszczykach-owszem
        • kaamilka Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 15:40
          bo ja mieszkam w małym, zapyziałym miasteczku tongue_out
          • akseinga Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 17:43
            Kozaki, kozaki wszędzie kozaki a temp. 20 st. W ogóle już od września mam wrażenie, że kobiety innych butów nie mają tylko odrazu z sandałów na kozaki. Ale co mi tam nie moje stopy się gotująwink
            • ylunia78 Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 18:13
              przeczytałam chyba cały post,biorąc na trzy razywink
              I stwierdzam,że chyba nastała nowa moda(albo i nie),że narzeka się wiecznie na święta takie jak 1listopada przede wszystkim.
              Ja na cmentarzu byłam,jarmarku nie było,winkPoszłam tam pomodlić się nad grobami bliskich zmarłych,spotkać z rodzina,a nie obserwować jak kto sie ubrał,w kozaki czy półbuty,korzuch czy coś lżejszego.Kompletnie o tym nie pomyślałam.Ale może ja jakaś inna jestem?
    • landora Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 18:37
      O, ja też widziałam Panią na Miłostowie w kaloszkach w to piękne popołudnie big_grin I mnóstwo dzieci w czapach, sporo też dużych dzieci w przymałych wózkach - wydawałoby się, że w taką cudną pogodę będą chciały biegać, ale nie, dusiły się pod kocykami.

      Za to wieczorem było pięknie.
      • lullanka07 Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 19:18
        jeny dziewczyny ale gdzie wy takie okazy widzicie??
        bylam na dwoch stolecznych cmentarzach,kilka babek owszem bylo w futrach (rozpietych) ale reszta normalnie ubrana,wygodnie,praktycznie,zadna rewia mody.
        chyba ci malomiasteczkowi tak sie stroja bo warszawiacy normalnie.
        • superslaw Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 19:52
          no ja ze swojego dzieciństwa pamiętam maczanie palców w gorącym wosku i robienie skorupek żeby mama nie widziała. Moj dziadek pochowany na starej miejskiej nekropolii która pochodzi z końca XVIII wieku, wiec z tatą chodziłam i pokazywAŁ mi nagrobki znanych ludzi, Pań dwojganazwis, stare nagrobne fotografie..dlamnie było to ciekawe i interesujace, wczoraj tak samo opowiadałam o tym wszystkim córce..mam nadzieje że ona to też kiedyś bedzie pamiętać..a nasza nekropolia to też groby powstańców 1863, wiec jest i wątek patriotyczno-historyczny
        • landora Re: i jak wrażenia?:) 02.11.10, 23:34
          >chyba ci malomiasteczkowi tak sie stroja bo warszawiacy normalnie.

          Łooo, to nam teraz pojechałaś. Cmentarz z pierwszego postu znajduje się w Poznaniu tongue_out Warszawianki nie wyróżniają się na tle pań z innych miast szykiem i stylem (obserwacje z pobytu latem: 3/4 dziewczyn w legginsach i mini, niezależnie od figury).
    • asocial Re: ematka prawde Ci powei 02.11.10, 19:12
      ematka zawsze prawde Ci powie.
      Dla ciekawskich; ja w Meksyku nigdy nie bylam. Zeby nikt sie nie poczul zle, nawet nie wspomne, ze znam tradycje Meksyku z reportazy Duzego Formatu. Nawet nie powiem, ze o tym uczylam sie na studiach, bo tez glupio tu powiedziec, ze ktos uniwersytet skonczyl.

      Powiem, ze kiedys mielismy wymiane roczna miedzy licealistami i przyjechal taki jeden z Meksyku, co nam opowiadal o swoim kraju i zatkany siedzial na tych polskich odpicowanych cmentarzach. I nawet w Warszawie nie mieszkalam, tylko w pipidowie z jednym, w dodatku nieczynnym kinem. Mam nadzieje, ze dzieki temu ematki poczuja sie lepiej i juz niegorsze.

      1 listopada spedzilam rewelacyjnie, bo nie na cmentarzu. Na zadnym. ani na polskim, meksykankim, wloskim ani nie na tureckim. Potraktowalam ten dzien jako moj dzien WOLNY, zrobilam sobie fajna wycieczke, zadzwonilam do babc, pozartowalam razem z nimi wspominajac zmarlych dziadkow i nie musialam ogladac tych wypindyczonych panienek z kaskiem na glowie, balejazem, zacisnietymi ustkami i ze stresem wypisanym na twarzy..
      • tacomabelle Re: ematka prawde Ci powei 02.11.10, 20:01
        Nie stresuj się tak, nie musisz wklejać tych samych postów po kilka razy.

        Na twoją trwałą też nikt nie zwraca uwagi. Nie te czasy, świat poszedł do przodu wink
        • asocial Re: ematka prawde Ci powei 02.11.10, 20:04
          Oczywiscie, ze nikt nie zwraca, zwlaszcza ze od kilku dobrych lat mam pol cm jeza na glowie
          tacomabelle napisała:

          >
          > Na twoją trwałą też nikt nie zwraca uwagi. Nie te czasy, świat poszedł do przod
          > u wink
    • anorektycznazdzira wiejski cmentarz 02.11.10, 19:57
      Spędziłam święto na cmentarzu wiejskim (jak w tytule). Wszyscy (tłum dziki) byli ubrani stosownie, elegancko, w stonowanych kolorach i adekwatnie do pory roku, pogody tudzież bez zacięcia na lans. Dostrzegalne różnice w zamożności nie raziły i nie przekładały się ani na rewię metek z sieciówek ani na bazarowy chłam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka