pocmentarne oczywiście

przez wątek wiki, nie mogłam się skupić spoglądając co rusz na przewalający się przez miłostowski cmentarz tłumek.
odnotowałam - jedne huntery w oczo... ebnym zielonym kolorze, w których właścicielce plątały się nogi i biedaczka się męczyła.
ponadto - rzesze pań w lakierowanych kozakach na szpilkach rodem z filmów erotycznych
bardzo ale to bardzo dużo ofiar zatrzaśniętego solarium - mam w tej chwili jazdę na bladość, więc tym bardziej dla mnie to było dostrrzegalne. przy czym, co dziwne przodowali w tym panowie. oczywiście łysi.
obecne też były falbaneczki, torebeczki w napisiki, a najładniej, najlepiej i najbardziej z klasą ubrane osoby miały na sobie uwaga - dżinsy! Ja nie

Ja założyłam dwie pary majtek, rajstopy, szorty i na to sukienkę z golfikiem. A to wszystko, bo ja jestem ciepłolubna i jechałam tramwajem, więc bałam sie że zmarznę. Gotowałam się poprostu.
Pogoda była cudowna w tym roku. Tak samo jak doznania estetyczne

oraz rury i pierniki
Tylko jakoś na modlitwę mi koncentracji nie starczyło.
Jednak wolę odwiedzać cmentarze w ciszy i spokoju, a nie w jarmarcznej atmosferze.