staua
31.07.11, 23:37
Nie znalazlam Malpassa w wyszukiwarce forum MM.
Przeczytalam wlasnie "Morning's at Seven" i jestem w szoku, jak bardzo MM wzorowala sie na Malpassie w Szostej Klepce i nawet w KK (nikt mi nie wmowi, ze nie). Bobcio zywcem zerzniety z Gaylorda, jego odzywki sa w identycznym stylu, dialogi Gaylorda z dziadkiem tez jakbym Bobcia slyszala, a dziadek zwracajacy sie do pana Robertsa na zmiane per "Robinson", "Robertson" i "Robson"? Ignac jak zywy. Dwie dorosle siostry w domu, jedna rozflirtowana, druga niepewna i umartwiajaca sie, obserwowane przez Gaylorda. I na tym podobienstwa sie nie koncza. "Morning's at Seven" ukazalo sie w 1965...
A ksiazka jest fantastyczna, zaluje, ze nie dorwalam jej wczesniej (i podziekowania dla Noidy); rechotalam jak zaba non stop i pochlonelam w kilka godzin (dostalam ja wczoraj). Juz zamawiam nastepne tomy sagi o rodzinie Pentecostow.