palący problem

25.11.10, 20:38
Po krotce: mam 25 lat, jestem mama 7 letniego chłopca. Absolwentka ekonomii, w trakcie studiów licencjackich z wymarzonej pedagogiki, i mam wielki apetyt na studia z psychologii.... Wszystko dzienne. (rekrutacja na psych. w przyszłym roku)
Niestety przez studia i dziecko, nie moge podjąć pracy. Dzieckiem opiekują sie moim rodzice. Jestem sama z dzieckiem, bo moj chlopak jest na erazmusie. Jest jednokierunkowym stpyendystą.

Chcialabym podjac prace, ale niestety nie jestem w stanie tych 3 rzeczy pogodzic. Rowczesnie chce isc na psychologie, bo tak czuje. Co ja mam robic? Jak powiedziec o tym rodzicom? (maja po 65 lat) Czy ktos byl w takiej sytacji. DOdam, ze pieniadze nie sa problemem, bo mamy fajny uclzeniony program sypndeialny

Help!
    • jowita771 Re: palący problem 25.11.10, 20:47
      A jak rodzice się zapatrują na opiekę nad Twoim dzieckiem? Jeśli czekają na koniec Twoich studiów, bo chcą odpocząć, to byłoby nie w porządku z Twojej strony prosić o dłuższą opiekę, bo Ty chcesz jeszcze studiować. Wymyśl coś innego - opiekunkę, studia zaoczne.
      • zazdrosna_ono Re: palący problem 25.11.10, 21:01
        nie opiekują sie synem, bo chodzi do szkoły i nie jest jzu niemowlakiem, ale musza mnie - nas utrzymywac, tzn. musimy we 4 meiskzac, bo ja nie mgoe sie jeszcze wpyerowdz\ic, a ona chyba zaczynaja chciec, co mnie wnerwia, bo wiedza ze studiuje sie raz w zyciu
        • lacitadelle słodkie :) n/t 25.11.10, 21:10
        • jowita771 Re: palący problem 25.11.10, 21:21
          no, ale raz już studiowałaś, teraz chcesz trzeci kierunek. A potem następny i co, rodzice maja cie utrzymywać do oporu? Może przestań wisieć na rodzicach jak pijawka i wymyślać powody, żeby się nie usamodzielnić?
          • zazdrosna_ono Re: palący problem 25.11.10, 21:32
            tzn. nie ma w tej chwili takije potrzeby bym szla do pracy, a pozniej nie bede w stanie studiowac i pracowac, zwlaszcza czegos takiegojak psychologia....
            za duza zajed, za malo czasu i juz m,i sie nie bedzie chcvialo
            • krapheika Re: palący problem 25.11.10, 21:35
              No jasne,ze nie ma potrzeby skoro rodzice cie utrzymujatongue_out nikt nie ma potrzeby pracowac jak dostaje kase od kogos
            • poecia1 Re: palący problem 25.11.10, 21:37
              No dobra, ale w jakim wieku chcesz wejść na rynek pracy? Wiesz, że im później to nastąpi tym gorzej dla Ciebie, masz w ogóle jakieś doświadczenie zawodowe? Dla dorosłych ludzi ktorzy chcą się uczyć wymyślono studia zaoczne i podyplomowe.
            • madzioreck Re: palący problem 25.11.10, 21:39
              Ale to jest Twój problem, a nie Twoich rodziców, dżizas...
          • krapheika Re: palący problem 25.11.10, 21:33
            Zajwaniaj do pracy...wisisz na rodzicach razem z dzieckiem i masz jeszcze pretensje,ze oni,by chcieli bys sie wyprowadzila.
            Bedziesz studiowala jak juz sie usamodzielnisz i ciesz sie,ze nie jestem twoja matka,bo bym cie po pierwszych studiach z domu wywalila.Jestes zwyczajnym pasozytem.
          • hayet Re: palący problem 25.11.10, 21:43
            czyli psotawa roszczeniowa.
            rozumiem, ze do 26 roku zycia ordzice powinni utrzymywac dziecko studiujace, ale nie wuazasz, ze i im troche luzu sie nalezy. rozumiem, ze 7o latek nie wymaga opieki jak niemowlak..ale to utrzymywanie was..nei jest ci glupio? dnie zebym ci wypominala, ale urodzilas dosc wczesnie ...wtedy rodzice nie byli potrzebni i bylas dorosla a teraz co?
            jak im TO powiedziec..normalnie..nie rozmawiasz z rodzicami, ze nie wiesz jak to zrobic? moim zdnaiem powinnas wziac pod uwage ich zdanie. jestes juz dorosla...dojrzala chyba nie do konca to wez za siebei i syna odpowiedzialnosc . to twoje zycie a nie ich, oni swoja mlodosc maja za soba
            • czar_bajry Re: palący problem 25.11.10, 22:11
              rozumiem, ze 7o latek nie wymaga
              > opieki jak niemowlak.

              big_grin ależ 70 latek zaczyna się upodabniać do dzieckatongue_out
        • czar_bajry Re: palący problem 25.11.10, 22:08
          a ona chyba zaczynaja chciec, co mnie wnerwia, bo wiedza ze stu
          > diuje sie raz w zyciu

          No Ty to już chcesz po raz trzecitongue_out
          Jesteś samolubna, studia studiami ale najwyższa pora dorosnąć i zacząć na siebie i dziecko zarabiać a jak chciałaś karierę naukową robić trzeba było się na dziecko nie decydować.
        • echtom Re: palący problem 26.11.10, 08:41
          > bo ja nie mgoe sie jeszcze wpyerowdz\ic, a ona chyba zaczynaja chciec, co mnie wnerwia, bo wiedza ze studiuje sie raz w zyciu

          Wcale im się nie dziwię - też bym się wściekła, gdybym miała wieczną studentkę utrzymywać i jeszcze mieć na karku jej rodzinę. Studia zaoczne i podyplomowe można podjąć w każdym wieku.
      • wuika Re: palący problem 26.11.10, 09:16
        Skoro kasa to nie problem, to dziecko do opiekunki i tyle.
    • gazeta_mi_placi Re: palący problem 26.11.10, 08:46
      Wcześnie zaczęłaś robić te rzeczy to teraz się męcz tongue_out
      • papalaya Re: palący problem 26.11.10, 08:57
        czyli tobie gazeta dziewuchy jeszcze nie powiedziały co i jak?

        30-letni prawiczek to teraz rzadki towar na rynku
      • roksanaa22 Re: palący problem 26.11.10, 09:00
        Sama wychowuje dwoje dzieci,pracuję,dorabiam w domu nocami i studiuje zaocznie.Da się?Da.
        Jasne.Dziecko w młodym wieku nie skreśla fajnej przyszłości.Ale sama sobie na nią zapracuj.Daj rodzicom żyć w spokoju w swoim domu i się usamodzielnij...
        • matsuda Płytka podpucha n/t 26.11.10, 09:08
        • hayet Re: palący problem 26.11.10, 09:16
          roksanaa22 napisała:

          > Sama wychowuje dwoje dzieci,pracuję,dorabiam w domu nocami i studiuje zaocznie.
          > Da się?Da.
          > Jasne.Dziecko w młodym wieku nie skreśla fajnej przyszłości.Ale sama sobie na n
          > ią zapracuj.Daj rodzicom żyć w spokoju w swoim domu i się usamodzielnij...
          pewnie, ze sie da, ale jak sie ma wygody w postaci rodzicow utrzymujacych to sie nei chce odciac pepowiny. normalka
    • osa551 Re: palący problem 26.11.10, 09:25
      TROLL
    • lejla81 Re: palący problem 26.11.10, 12:38
      Tak, tak, też tak studiowałam jeden kierunek, potem drugi... I teraz sobie myślę na cholerę mi to było. Na cholerę Ci ta psychologia, nie możesz sobie książek psychologicznych wieczorem poczytac? Gwarantuję, że do niczego Ci się to nie przyda. Idź do pracy, w pracy też Cię czekają ciekawe wyzwania, może pójdziesz na jakieś studia związane z doskonaleniem zawodowym.
      • june_girl Re: palący problem 26.11.10, 14:41
        Tak trochę ot: niestety czytanie "książek psychologicznych" wieczorami to nie to samo co studiowanie psychologii smile Sensowne i wartościowe książki często napisane są językiem trudnym do przejścia dla osób bez przygotowania a popularne poradniki, cóż zwykle nie są wiele warte. Ale zgodzę się z Twoją opinią, że autorce wątku studiowanie psychologii raczej do niczego się nie przyda. No może jako hobby i rozszerzanie horyzontów. Mam wrażenie, że dziewczyna sama nie wie czego chce i szuka, a to jest w sumie fajne, tylko szkoda, że szuka kosztem rodziców.
        Moja rada do autorki: jest też psychologia zaoczna, dla absolwentów innych kierunków studiów wyższych (magistrów) możliwe jest uzyskanie ITS, dzięki któremu skracasz studia do 3,5 roku. Dzięki temu masz i możliwość pracy (ew. skoro kasa nie jest problemem zajmowania się dzieckiem) i studiowania i to krócej niż pięć lat.
        • lejla81 Re: palący problem 26.11.10, 15:34
          Nie przesadzaj, dziewczyna kończy socjologię, jestem pewna, że sobie poradzi z "trudnymi do przejścia" książkami psychologicznymi. Według mnie na studiach nie zgłębiasz tylko samych konkretów, ale również umiejętnośc nauki. Byc może miałaby problem z matmą, ale nie wierzę, że książki psychologiczne byłyby dla niej za trudne. Można załatwic sobie listę lektur dla studentów psychologii i przez nią przebrnąc. Ja sama, gdy studiowałam, podróżowałam po różnych wydziałach humanistycznych i jakoś sobie radziłam.
    • morekac Re: palący problem 26.11.10, 14:52
      Na razie studiujesz nie raz, a dwa razy. A myślisz o 3 studiach.
      Czy ty się boisz iść do pracy i zacząć odpowiadać za siebie?
      A rodzice już starsi i chyba zaraz będą na emeryturze - ile jeszcze czasu będą w stanie dokładać do ciebie i dziecka? CZy myślisz, że nie woleliby wiedzieć, że jesteś samodzielna i w razie czego jesteś w stanie utrzymać sama siebie i dziecko?
    • kotbehemot6 Re: palący problem 26.11.10, 15:06
      > Niestety przez studia i dziecko, nie moge podjąć pracy. Dzieckiem opiekują sie
      > moim rodzice. Jestem sama z dzieckiem, bo moj chlopak jest na erazmusie. Jest j
      > ednokierunkowym stpyendystą

      Dziecko ma lat 7 i idzie do szkoły , w szkołach sa swietlice i tam chodzą dzieci, któych rodzive pracuja
      Nieprawda,że studiujue sie raz. Byłam na dziennych a po 15 latach zrobiła licencjat i magisterkę z zupełnie innej bajki. Skończyłaś jednb\e studia, drugie -jestes zdolna do roboty. Idx do pracy, dziecko do szkoły. Rób wymarzona psychologie zaocznie. Nie obciążaj rodziców swoim życiem. Troche szacunku, i tak pomagają ci -jak rozumiem z dobroci serca. I za to ich szanuj i miej troche wyczucia
      • zazdrosna_ono Re: palący problem 26.11.10, 16:43
        Dokladnie tak-rodzice za mniej niz 5 lat, bede juz na emeryturze, wiec w sumie cale dnie spędzą w domu, bo w podroz dookola swiata sie nie wybieraja...
        Jestem wlasciwie na nich wsciekla, ze mnie ogrniczaja. Syn jest samoobslugowy, wystarczy odebrac go ze szkoly, ew. gdzie odprowadzic, nadzowrowac lekcje.
        Problem jest w tym, ze wymuszaja na mnie cos do czego nie jestem gotowa, a co mzoej eszcze spokojnie poczekac. Dobrze wiedza, ze dla idei nie bede wynajmowala meikszania czy zyla na swoim dopiero zaczynajac.... Wkurza mnie to.
        • echtom Re: palący problem 26.11.10, 16:53
          W wieku 18 lat byłaś gotowa na dziecko, a w wieku 25 nie jesteś gotowa do samodzielnego życia?
          • emilly4 Re: palący problem 26.11.10, 17:05
            Kurcze. 27 lat i mama zmusza do pracy....ach te mamy ;-P
            • hayet w czym cie ograniczaja? 26.11.10, 17:34
              nie bardzo wiem w jaki sposob cie ograniczaja? tym, ze chca w koncu pozyc sami...rozumiem, ze jak beda juz na emeryturze to w ogole nie powinni miec swojego zycia i nie moge sobie siedzec calymi dniami w domu bo to nudne i musza pomagac tobie i zyc twoim zyciem, ale tez tylko do takiego stopnia, do ktorego ci wygodnie. jestes straszna egoistka. nie dosc, ze jestes na ich utrzymani..ty i TWOJ syn, bo ty i ojciec dziecka sie ksztalcicie to masz tupet jeszcze narzekac na nich...nie wiem, ja bym sie wstydzila szczerze mowiac. kasy od ojca dziecka tez nie ma? a jak nie od niego to mzoe jego rodzicow-dziadkow twojego syna?
              widzisz czubek swojego nosa i nic wiecej.
              daj rodzicom pozyc, odetchnac troche, wez za siebie i syna odpowiedzialnosc i nie zachowuj sie jak rozkapryszona mala dziewczynka
        • thegimel Re: palący problem 26.11.10, 17:58
          Po jej wypowiedzi uznaję cię za trolla
    • niamn Re: palący problem 26.11.10, 17:29
      Boze, widzisz i nie grzmisz???!!! Skad sie tacy ludzie biora na swiecie?
      Idz do pracy kobito, jestes w absolutnie idealnej sytuacji by isc do pracy, masz wyksztalcenie, odchowane dziecko, czas zaczac zarabiac na swoje zycie, a nie wisiec na rodzicach jak pasozyt, sorry, ale to trzeba byc naprawde skonczona egoistka by oczekiwac od rodzicow by Cie utrzymywali w nieskonczonosc, bo Tobie sie tylka nie chce ruszyc i zamierzasz studiowac do konca swiata.

      • marzeka1 Re: palący problem 26.11.10, 17:36
        Toż to trollica, chyba nawet już kiedyś to na jakimś forum czytałam.
        A jak nie, panna wybitnie roszczeniowa, pasożyt maksymalny.
      • asiara74 Re: palący problem 26.11.10, 17:40
        Jestem wlasciwie na nich wsciekla, ze mnie ogrniczaja. Syn jest samoobslugowy, wystarczy odebrac go ze szkoly, ew. gdzie odprowadzic, nadzowrowac lekcje.


        Skoro to tak niewiele to chyba sama sobie swietnie dasz radę, razem ze swoim chłopakiem na erasmusie. Twoi rodzice to starsi, pracujący wieeele lat ludzie. Wychowali cię, wykształcili, mają prawo odsapnąc. Skoro jesteś taka ambitna to nie wiś na nich bez końca.
    • gramwzielone zgłoś się do szlachetnej paczki n/t 26.11.10, 17:42
    • douglas.beauty Troll!!! Nie karmcie go!!! 26.11.10, 18:05
    • kawka74 Re: palący problem 26.11.10, 18:16
      Już raz taka historyjka się na forum pojawiła, podobnie czarująca opowieść o parce śmierdzących leni.
      To ta sama rodzina, urodzaj na gó...arzy bawiących się w dom czy jakiś cienki troll nie załapał, że temat już był?
Pełna wersja