Dodaj do ulubionych

Boję się mojego męża

05.12.10, 18:32
Dziecka zresztą też.
Opiszę sytuację. Po pierwsze tło: chociaż hot-dogi lubimy, w domu robimy nieczęsto, w sumie może z pięć razy dotychczas. Po drugie sytuacja: w zeszłym tygodniu siedziałam z chorym dzieckiem w domu, więc mąż robił zakupy wracając z pracy. Jakieś pół godziny przed jego powrotem dziecko zażądało telefonu do taty, żeby kupił bułki i parówki, bo chce hot-dogi. Powiedziałam, że nie wiem, czy jest po zakupach czy nie, więc hot-dogi będą następnego dnia. Nie zadzwoniłyśmy. Za pół godziny mąż przyszedł z parówkami i bułkami do hot-dogów.

Zastrzegam, że: 1. na pewno do niego nie dzwoniła; 2. nie zmówili się wcześniej, bo ona by się wygadała przed, a już na pewno któreś z nich po; 3. w okolicy nie ma budki z hot-dogami, którą dziecko mogłoby zobaczyć w drodze z przychodni, a mąż w drodze z pracy; 4.istnieje małe prawdopodobieństwo, że zainspirowała ich ta sama reklama - mąż słucha tylko radia wracając z pracy, a w domu radia nie słuchamy.

Nie widzę innego rozwiązania, tylko ona sobie u niego zamówiła telepatycznie te hot-dogi.

Mam już kupować podręczniki "Jak ustrzec się czarnej magii?" albo sprawdzać, czy nie mają zielonej krwi i im się w nerwach oczka nie świecą?
Obserwuj wątek
    • kropkacom Re: Boję się mojego męża 05.12.10, 18:37
      Kobieto, już się przestraszyłam (po przeczytaniu tytułu), że faktycznie ten mąż robi Tobie coś złego big_grin
      • attiya Re: Boję się mojego męża 05.12.10, 18:43
        jak wyżej
        wyobraźnia podpowiedziała mi
        przemoc domową
        wykorzystywanie na każdym tle
        odkrycie przez ciebie, że mąż chce cię usunąć
        itp kwiatki
        big_grin
      • memphis90 Re: Boję się mojego męża 06.12.10, 23:26
        No jak to- parówka to przecież zło największe, trucizna naładowana radioaktywnymi ryjami i białym cukrem!
      • grundol1 milion dolarów nagrody 09.12.10, 09:53
        chociaż hot-dogi lubimy,

        Tutaj jest rozwiązanie - żadna telepatia, tylko przypadek.

        Za to jeśli zjawisko będzie się pojawiać się codziennie to też nie ma się co martwić, wystarczy zgłosić się tutaj. James Randi oferuje milion dolarów nagrody za udokumentowanie dowolnego zjawiska paranormalnego.
    • kali_pso Re: Boję się mojego męża 05.12.10, 18:42

      Są w jakiejś zmowie i niedługo zaczniesz widywać rózowe słonie latające niczym Pegazy opychające się hot-dogami...daj znać jak to się stanie...

      Albo to wina toksycznej teściowej, ewnetualnie szwagierki( nie wiem, którą wersją straszydła rodzinnego dysponujeszwinkp
      • asia_i_p Re: Boję się mojego męża 05.12.10, 18:58
        Szwagierki brak, teściowa ma poziom toksyczności zbliżony do wody mineralnej Żywiec ze szklanej butelki. Tu nie ma usprawiedliwienia w toksycznej rodzinie, to tkwi w nich. Idę sobie kupić "All of them witches" jak w "Dziecku Rosemary".
        • ihanelma Re: Boję się mojego męża 05.12.10, 19:03
          U nas podobne właściwości mamy ja i mąż wink Niedogodność polega na tym, że nie bardzo wiadomo jak to działa i jak używać świadomie, a nie instynktownie i okazjonalnie tongue_out
    • morekac Re: Boję się mojego męża 05.12.10, 18:58
      Cóż, musisz się pogodzić z tym, że ty jesteś mugolem - jedynym w rodzinie.
    • imasumak Re: Boję się mojego męża 05.12.10, 19:04
      big_grin big_grin big_grin

      Gdybym nie nick, pewnie z lękiem wchodziłabym w wątek, a tak podejrzewałam, że nas wkręcasz i miałam rację wink
      Co do meritum - między ojcem a córką istnieje specyficzna, niemal telepatyczna więź, dopóki nie działa to przeciw Tobie, śpij spokojnie wink
      • miszka243 Re: Boję się mojego męża 07.12.10, 15:32
        Też pomyśłałam o jakijś wyjątowej telepatycznej więzi między córką a tatąsmile ale to chyba dobrze smile córeczka tatusia w końcu smile
    • lykaena Re: Boję się mojego męża 05.12.10, 19:07
      Z siakąs taką telepatią spotkałam się raz:

      Pojechałam na wakacje z mamą i synkiem, po rozpakowaniu się zeszłyśmy na dół do ogrodu żebym mogła mamie pokazać pensjonat, na schodach stała mała ok. 4 letnia dziewczynka.
      Kiedy obok niej przechodziłyśmy usmiechnęła się,a ja powiedziałam "cześć"
      mała na to "cześć Kasia"
      Ja na to " O ty wiesz jak ja mam na imię?"
      Ona : "Tak, ty jesteś Kasia"
      Ja trochę zaskoczona pytam pokazując na moją mamę : "A ona jak ma na imię?"
      Mała na to " Ania"

      Ja szok , konsternacja, ale pytam " A jak ty masz na imię"
      Małą na to pokazując na chłopaka, którego akurat niosłam " Ja jestem Małgosia ,a to jest Jaś "

      Mama dziewczynki zapytana o sytuację stwierdziła, że mała musiała coś usłyszeć i tak zapamiętała.
      Przyjechałyśmy pół godziny wcześniej, nie zwracam się do mamy po imieniu, do 10 miesięcznego syna też nie krzyczałam głośno " Jasiu, Jasiu "
      • asia_i_p Re: Boję się mojego męża 05.12.10, 19:08
        A to już jest scena z początku niezłego horroru. Albo z miasteczka Twin Peaks - ten upiorny wnuczek sąsiadki Harolda? Howarda? Smitha.
    • lazurja1 Re: Boję się mojego męża 05.12.10, 23:57
      Też miałam kilka takich sytuacji w życiu i sama nie wiem jak to wyjaśnic


      Uważaj z wyborem marzeń czasem się spełniają
    • anorektycznazdzira Re: Boję się mojego męża 06.12.10, 00:03
      asia_i_p napisała:

      > Mam już kupować podręczniki "Jak ustrzec się czarnej magii?" albo sprawdzać, cz
      > y nie mają zielonej krwi i im się w nerwach oczka nie świecą?

      Za późno- cokolwiek zdecydujesz, oni już o tym wiedzą...

      big_grin
    • the-only_bambulek Re: Boję się mojego męża 06.12.10, 05:28
      Nie ma się czego bać. Zwykły przypadek, moim zdaniem. Skoro dziecko chore, to nawet mąż wpadnie na to , żeby dziecku kupić hot-dogi. Nic nadzwyczajnego.
    • echtom Re: Boję się mojego męża 06.12.10, 09:23
      Spoko, ja też kiedyś niechcący przeraziłam człowieka smile Jechałam z grupą ludzi na obóz żeglarski i jeden z nich powiedział: "Wiecie, czego zapomniałem?" A ja, pomna tego, czego brakuje w moim plecaku, wypaliłam: "Otwieracza do puszek". Mina kolesia bezcenna. Potem dowiedziałam się, że kiedy wyszłam na chwilę z przedziału, zapytał wystraszony: "Skąd ona wiedziała, że zapomniałem otwieracza?"
      • chavez666 Re: Boję się mojego męża 08.12.10, 20:53
        przeczytałem ten artykuł, pomyślałem że fajnie byłoby pograć w pingponga, współlokator z akademika powiedział gdzie dokładnie jest pingpongownia, ale trzeba mieć swoje paletki, zamówiłem więc na allegro... 20 min później idę do łazienki, którą mamy wspólną z ludźmi z drugiego pokoju, zapaliłem światło równo z typem który wchodził drugimi drzwiami, zląkłem się że przepaliłem żarówkę (ale gorzej że wentylator też się wyłączył), a po 5 sek się zorientowałem, że mieszkaniec obok zapalił równocześnie, więc w sumie zgasiliśmy.....
        >..... patrzę na niego- ma kubek do umycia, więc grzecznie ustępuję, żeby pierwszy z umywalki skorzystał, ale nalega żebym ja pierwszy umył ręce (nażarłem się orzeszków)... kiedy myję ręce ten do mnie - "wiesz może czy u nas jest pingpongownia"... ale bym se pograł".... i sobie przypomniałem od razu ten artykuł... pewnie jeszcze z pamięci krótkotrwałej

        wg mnie intuicja, telepatia i inne czary-mary do bajki dla dzieci,.... po prostu ludzie mają coś takiego jak "fazy na coś", często te fazy są sterowane emocjami, pogodą, porą roku, dnia, albo po prostu nie potrafimy uwierzyć w pewną przypadkowość

        chociaż do końca w to nie wierzę, ponieważ 1 pewno bardzo ważne dla mnie zdjęcie... na którym zaszło coś co mógłbym nazwać "perfekcyjnym przypadkiem" ---> coś co nawet w nieskończenie wielkiej ilości prób nie powinno się "zsynchronizować".... a jednak tak się stało

        ...i to zdjęcie mnie przeraziło..... a nie jakieś tam pinpongi czy hotdogi.... bo wierzyłem w coś co można nazwać deizmem - ale po zobaczeniu tego głupiego zdjęcia.... po prostu nie jestem w stanie uwierzyć że jakakolwiek forma teizmu (może nie tyle Boga/bogów jako istot(y), ale po prostu, działającej niezależnie od świata materialnego siły, która nie jest zdeterminowana od początku dziejów, ale ma pewną formę kreacji/wpływu/ingerencji w wydarzenia) byłaby może nie tyle co niemożliwa..... co raczej.... hmmm.......... mało prawdopodobna
    • woman-in-the-city Re: Boję się mojego męża 06.12.10, 09:46
      Ja się juz do podobnych sytuacji przyzwyczaiłam . Mąz bardzo czesto realizuje listę zakupów i mam czasem ochote zadzwonic, by do listy dopisał cos jeszcze i to po prostu kupił. Na chęci zadzwonienia się kończy. Przestało mnie już dziwic, gdy mąz wracajac wyciaga z siatki coś na co własnie miałam ochotę , tekst przeciez znam cie już tyle lat brzmi logicznie. I nie zawsze to są rzeczy kulinarne. Do cytowania moich mysli tez już przywykłam, ba to jest miłe , gdy o tym samym myslimy i w tym samym czasie chcemy sobie to samo powiedziec. Cóz moze to po prostu dobra synchronizacja lub rzadka przypadłosc : męska intuicja. Na Twoim miejscu cieszylby mnie taki zgrany duet ojca z córką, ja sobie taką więź z ojcem bardzo chwaliłam i do te pory chwalę.
      • ihanelma Re: Boję się mojego męża 06.12.10, 10:11
        wink

        U mnie z mężem "spin" bezapelacyjnie dotyczy telefonów. Bardzo często jak jedno pomyśli o telefonie, drugie dosłownie za sekundę dzwoni. O różnych godzinach. Zakupy też potrafimy "synchronizować".
        Często zaczynam szukać telefonu chwilkę przed tym, jak zadzwoni. Niby tylko chcę wyciągnąć go z torebki i położyć na biurku.
        I parę innych rzeczy jeszcze - intuicja naprawdę działa, tylko szkoda, że opiera się próbom racjonalizacji i "wyuczenia" użytkowania.
        • croyance Re: Boję się mojego męża 06.12.10, 12:22
          Moze i intuicja opiera sie probom wyuczena, ale nie racjonalizacji: w koncu o intuicji napisano wiele psychologicznych ksiazek (prwadziwych ksiazek akademickich, nie podrecznikow do samorozwoju), i wiele osob zajmuje sie intuicja naukowo, chociazby Gavin de Becker.
          • ihanelma Re: Boję się mojego męża 06.12.10, 12:47
            Oo, poszukam co mu się udało zracjonalizować. Do tej pory nie trafiłam na poważniejsze podejście do tego tematu.
    • jowita771 Re: Boję się mojego męża 06.12.10, 10:00
      Jak byłam dzieckiem, mój ojczym pracował w Niemczech i raz przywiózł mi stamtąd pięknego misia. Po dwóch dniach ojczym wyjechał, a moja przyjaciółka bardzo zachorowała. Z ciężkim sercem postanowiłam dać koleżance misia, bo szła do szpitala, a miś jej się bardzo podobał. Gdyby był telefon, to bym zadzwoniła do ojczyma, żeby kupił mi drugiego takiego misia, ale telefonu nie było. Jak mój ojczym przyjechał dwa tygodnie później, przywiózł takiego samego misia. Obie z mamą byłyśmy bardzo zaskoczone, bo nie wiedział, że nie mam już tego poprzedniego. Nigdy nie kupował mi niczego podwójnie, ale wtedy powiedział, że tak jakoś pomyślał, że tak mi się ten miś podoba i kupił takiego samego. W dodatku facet z tych oszczędnych, kupowanie zabawek ogólnie średnio leżało w jego naturze.
      • wj_2000 Re: Boję się mojego męża 08.12.10, 19:37
        jowita771 napisał:

        > Jak byłam dzieckiem, mój ojczym pracował w Niemczech i raz przywiózł mi stamtąd
        > pięknego misia.

        Pewno w ciągu tych dwóch tygodni mama miała okazję (może przez telefon, może w liście) mu powiedzieć o Twojej wielkoduszności.
    • zabulin Re: Boję się mojego męża 06.12.10, 10:09
      zwykły zbieg okolicznosci

      Tło: nieczesto w domu zamawiamy pizze

      sytuacja: wczoraj naszla mnie ochota, żeby spożyć ww pizze.
      Ledwie pomyslałam, wchodzi do pokoju mąż i pyta:"nie masz ochoty na pizze, bo ja bym zjadl"

      Nie rozmawialiśmy wcześniej o pizzy.

      AAAA. mam sie bać?
      • anymouse Re: Boję się mojego męża 09.12.10, 10:45
        zabulin napisała:

        > zwykły zbieg okolicznosci

        Niektórzy są bardziej wrażliwi i mają empatię (współodczuwanie). Przy bardzo silnej więzi emocjonalnej może wystąpić telepatyczne (podświadome) odczuwanie czyiś emocji na odległość i nawet jakiś myśli. Mężczyźni jednak częściej coś racjonalizują i nie zdają sobie sprawy, że działa to w podświadomości.
    • changeone Re: Boję się mojego męża 06.12.10, 12:57
      Naprawdę czytałam z przejęciem, i nie doczekałam się bicia/torturowania big_grinbig_grin

      W moim domu rodzinnym była taka sytuacja: pękła cukiernica, nie całkowicie, ale brzydko wyglądała. Była taka obtłuczona ok. 3 m-cy. I tego samego dnia (jeszcze czasy bez komórek) trójka domowników, niezależnie od siebie, kupiła po 1 cukiernicy (każda była inna) big_grin
    • lila1974 Re: Boję się mojego męża 07.12.10, 12:08
      Wierzę w tę niezwykłą więź między córką a ojcem smile

      My z tatą też jakbyśmy sobie w myślach czytali, np.
      jadę na wakacje i nad otwartą walizką marudzę "polar by się przydał" (w czasach, gdy polar kosztował krocie i go nie miałam) na to mama podrywa się z okrzykiem "mam, mam dla ciebie polar - tata ci kupił" (a tata wiele mil ode mnie, od kilku miesięcy w rejsie, kupił mi polar choć wcale nie wiedział, że go będę chciała i potrzebowała - mama przywiozła go parę dni wcześniej, bo byłą u niego w odwiedzinach)

      Innym razem, to ja czytałam w myślach ojca.
      Pojechał an ryby. Nie wracał, jak dla mnie już zbyt długo. Nie zastanawiając się wiele rozpoczęłam poszukiwania. Znalazłam go na autostradzie za naszym miastem, gdy wracał na pieszo, bo auto zawiesiło się gdzieś wiele kilometrów od naszego domu - a to zima była, mróz, ciemno ... tata na mój widok zawołał "wiedziałem, że będziesz mnie szukać" smile
    • suazi1 Eee tam, nie tylko Wy tak macie... 07.12.10, 15:45
      A co powiesz na to, że mnie i mojego męża w tym samym czasie zaczyna boleć ten sam ząb, mamy dokładnie taka samą wadę wzroku i potrafimy dzwonić do siebie w tym samym momencie?... To tylko przykłady z dzisiaj, jest ich o wiele więcej...
    • titta Re: Boję się mojego męża 07.12.10, 15:49
      Moze spruboj ta droga zamowic kwiaty (nowa torebke). Jak zadziala, sprawdzila bym te oczy wink
      • titta Re: Boję się mojego męża 07.12.10, 15:53
        A tak na marginesie, telepatia dziala. Ja np. zawsze wiedzialam (przed odebraniem telefonu), gdy dzwonil byly. Do tego stopnia, ze czasem witalam go po imieniu zanim sie odezwal (telefon starego typu, bez wyswietlacza i zmiennych dzwiekow). W moim przypadku z czarna magia nie ma to nic wspolnego wink
    • wlazkotnaplot Ty poważnie? 08.12.10, 09:18
      Bo jeżeli tak to zaraz spadę z krzesłasmile A jeżeli nie to udało Ci się mnie rozbawić.
      Idę na klawę bo się zaraz wczytam w kolejny "ważki" temat.
    • czar_bajry Re: Boję się mojego męża 08.12.10, 09:30
      Ja bym poszła do parafii właściwej miejscu zamieszkania i zamówiła egzorcyzmy u proboszcza...
      innej rady chyba nie ma i nie ma co zwlekać- może być tylko gorzejtongue_out
    • asdi Re: Boję się mojego męża 08.12.10, 19:13
      Jeden z najgłupszych postów jakie czytałam. Szkoda miejsca w necie.
      • kkokos Re: Boję się mojego męża 08.12.10, 19:38
        asdi napisała:

        > Jeden z najgłupszych postów jakie czytałam. Szkoda miejsca w necie.

        boję się tej pani, co to napisała.....
    • zoba0305 Re: Boję się mojego męża 08.12.10, 20:56
      A wiecie, co mi się kiedyś przydarzyło? Już dawno, było to jakiś rok po ślubie, śniło mi się, że jadę w samochodzie z naszym (moim i męża) znajomym i on prowadzi jak pirat. No i krzyczę "W...., co ty robisz, zwolnij" (krzyczałam przez sen). I w tym momencie budzi mnie głos męża: "Zaraz, przecież to mi się śni!". Obydwoje oprzytomnieliśmy natychmiast (środek nocy), opowiedzieliśmy sobie, co się nam śniło - dokładniutko to samo! Nie było tu żadnego kontekstu sytuacyjnego (np. że coś się zdarzyło wcześniej nawiązującego do tej sytuacji).
      Było to jakieś 10 lat temu - nigdy więcej nie spotkało nas nic podobnego (poza, jak się okazuje, częstymi w życiu przypadkami myślenia o tym samym, dzwonienia do siebie w tym samym momencie, itp). Podchodzimy do tej sprawy z dystansem, opowiadamy sobie czasem jako anegdotkę ("a pamiętasz, jak nam się przyśnił W.?")
      I co, niezłe, prawda?
    • wkkr idź do psychiatry n/t 08.12.10, 22:01
    • starchaser albo puknij się w głowę... 08.12.10, 22:50
      .. albo przestań "trollować"
    • mathiola Re: Boję się mojego męża 08.12.10, 22:57
      mój mąż ma takie coś.
      myślę o czymś, że bym chciała, a on to za godzinę przynosi do domu.
    • japoneczki Re: Boję się mojego męża 08.12.10, 23:29
      Fajna straszna historia :] aż zgłodniałam, jak mi ktoś zaraz przyniesie coś do jedzenia to napiszę ;]
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka