eilian
08.12.10, 23:54
Czekam na przesyłkę, raz już kurier u mnie był, ale mnie nie zastał. Nie dzwonił wcześniej, więc nie będę plackiem w domu siedzieć. Dzwonił już pod domem, że ma dla mnie paczkę...
Na moje pytanie dlaczego nie zadzwonił wcześniej, żeby się umówić odpowiedział, że tego nie robią i że to jest usługa estra płatna (ostatecznie i tak ten telefon wykonał), tu się zdziwiłam, bo wydaje mi się, że to w ich interesie, żeby nie jeździć kilka razy bez sensu. Ale pan rezolutnie odpowiedział, że to w moim interesie, tu się jeszcze bardziej zdziwiłam a pan na to: "to pani nie dostała paczki". Rozbawił mnie tym szczerze, na szczęście nie jest to pilna sprawa, więc mogę czekać (powiedział, że ponownie będzie za 2 dni, już mi się nie chciało kłócić).
No i tak się składa, że jutro mam z dzieckiem wizytę u lekarza i chyba znowu mnie nie zastanie, jeśli nie umówi się na konkretną godzinę.
Czy oni muszą tak jeździć do skutku, czy np. jeśli za drugim razem mnie nie zastanie to paczka wraca do nadawcy, albo zostawia jakieś "awizo"?
Nie wiem nawet jaka to firma kurierska, trochę dziwne te ich zwyczaje jak dla mnie, na ogół jednak kurierzy dzwonią, zwłaszcza, że mieszkam za miastem.
A Wy czekacie grzecznie na kuriera w domu, nie ruszając się nigdzie?