Dodaj do ulubionych

fajna paranoja :-)))

28.12.10, 14:31
jak dziewczyna na forum narzeka, że może jej być ciężko przetrwać sylwestrową noc z małym dzieckiem to wszyscy "huzia na Józia" że to jedyna taka noc, że to PRZECIEŻ Sylwester, że ludzie MAJĄ PRAWO się zabawić, że tę JEDNĄ noc JAKOŚ wytrzyma itp itd etc smile
a jak to się ma do nawoływania o zadbanie o zwierzęta domowe? o biedne pieski i kotki, które mogą na zawał paść od huku petard i fojerłorków?
znaczy widać, bardziej dbamy o dobre samopoczucie zwierząt niż własnych sąsiadów...
smutne to i śmieszne zarazem.... czy raczej tragikomiczne wink

aha - post napisany półżartem-pół serio pod wpływem tego co czytam na forum i tego co dane mi w mediach jest słyszeć smile
Obserwuj wątek
    • matsuda Re: fajna paranoja :-))) 28.12.10, 14:36
      bo to jest półżartem, pół serio, a raczej półprawdą, a już na pewno niektóre posty są zwykłym pędem poniesionym na fali podniety by w ogole coś odpowiedzieć- tak też traktuj to forum- pół....
      • papalaya Re: fajna paranoja :-))) 28.12.10, 14:38
        nie mam piesków, ani kotków więc w @$*#$&# mam ich sylwestrowe traumy
    • morgen_stern Re: fajna paranoja :-))) 28.12.10, 14:40
      Czy od huku petard dostajesz ataku serca albo chowasz się w szafie nieprzytomna ze strachu? A może uciekasz oszalała przed siebie i nie można cie odnaleźć?
      • jkk74 Re: fajna paranoja :-))) 28.12.10, 14:51
        morgen smile napisałam że post półżartem-półserio...

        ale tak na serio to pytanie mam jedno - jakim trzeba być debilem, żeby dokładnie o północy w Sylwestra iść z pupilem na spacerek???
        ano wyobraź sobie, że takie widoki na moim osiedlu (nomem omem warszawskim smile) są normalką... na pytanie po kiego pan tudzież pani wyciąga biedne zwierzę w takim momencie na dwór słyszę zazwyczaj że "chcą osie popatrzeć"
        osobiście uważam, że mając zwierzę jest się za nie odpowiedzialnym w takim samym stopniu jak za dziecko... należy o nie dbać i troszczyć się... bo zwierzę to nie zabawka, ale czująca istota...
        zabawy innym ludziom nie odmawiam, puszczania petard również, ale "psim"obowiązkiem człowiek jest zadbanie o swojego pupila w czasie Sylwestra... bo to JEST wyjątkowa noc - wyjątkowo huczna, wyjątkowo głośna, wyjątkowo brudna i zaśmiecona, wyciągająca z nas - ludzi wyjątkowo pierwotne instynkty...

        aha na koniec - dzieci mam dwoje, kota jednego smile i zamierzam zadbać o ich spokój najlepiej jak się da, biorąc pod uwagę że mieszkam w dużym bloku na dużym osiedlu smile
        tak jak dbam o tą moją rodzinkę codziennie smile
        • morgen_stern Re: fajna paranoja :-))) 28.12.10, 15:01
          Ok, ale ogólnie wiadomo, że petardami walą już 31-ego od rana.
          Chodziło mi o to, że trudno porównywać jedno z drugim.
        • matsuda Re: 28.12.10, 15:04
          https://t1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSFmr38yunZ70qeqXoHkvvTFhvNMfNCQgBV1qUk0ZKifIvgyv1- idealnej mamie!!!!
          • jkk74 Re: 28.12.10, 15:07
            matsuda smile zły adres niestety... daleko mi do "idealnej" mamy wink

            (powiem ci w sekrecie, że często to co robię dla dobra dzieci faktycznie jest dla ich dobra, ale przy "okazji" bardzo ułatwia mi życie wink)
    • wuika Re: fajna paranoja :-))) 28.12.10, 15:08
      Tylko widzisz - pies nie dostanie zawału, jak za ścianą będzie impreza, nawet, jeśli będzie bardzo głośna muzyka, ale dostaje tego zawału, kiedy lecą petardy i fajerwerki. I nie trzeba być wtedy ze zwierzęciem na dworze, żeby ono to słyszało.
      • jkk74 Re: fajna paranoja :-))) 28.12.10, 15:28
        nooo ale za ścianą można mieć ciężko chorego sąsiada lub sąsiadkę, i choć zawału nie dostaną to taka huczna impra jest dla nich ciężka do przetrwania...

        chodzi mi o samo podejście - o zwierzęta dbamy, o ludzi obok nas już nie...
        w obecnych czasach, gdy w klatce mieszka 50 rodzin a my znamy ledwie 3 czy 4 nie mamy pewności, kto jest naszym sąsiadem...
        impreza imprezą, ale warto czasem pomyśleć o tym, że to co miłe dla nas niekonieczne jest miłe dla innych smile

        hehehe założę się że ci co to w piątek imprezują i następnego dnia odsypiają tudzież zmagają się z megakacem niezbyt przychylnie myślą o sąsiedzie, który żonie półki wiesza w sobotni poranek big_grin
        (no dobra, jak zacznie wiercić o 6 rano też się wkurzę, nawet jak nie będę jedną imprezowiczek suspicious)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka