Dodaj do ulubionych

co zrobić, żeby te durne ptaki...

04.01.11, 12:35
...zaczeły przylatywać do karmnika?

Postawiłam na parapecie, w spokojnym miejscu. Tak samo moja matka. I żadna, ŻADNA pierzasta kreatura nas nie zaszczyciła!

Już nawet pod domem ziarna sypnęłam, a gdzie tam. Łażą bydlaki kilkaset metrów dalej, jak jadę to je widzę. A u mnie na płocie wiszą kawałki słoninki i co? I lipa! Pełen bojkot!
Obserwuj wątek
    • zebra51 Re: co zrobić, żeby te durne ptaki... 04.01.11, 12:47
      Zainwestuj w orzechy włoskie. Po dwóch dniach sikorki zaczną walic dziobami w szybę, żebys wstała i im nasypała orzechów. U nas po zmianie ptasiej diety nawet sikora z kulawą nogą nie chce spojrzeć na ziarno nie mówiąc o słoninie. Orzechy rzondzą
      wink
      • krapheika Re: co zrobić, żeby te durne ptaki... 04.01.11, 12:52
        Ptasie mozdzkibig_grin moze im sie sloninka przejadlabig_grin sprawdz czy nie kreci sie kot albo jakis ptasi drapiezca i zmien im diete
    • joasiek.1 Re: co zrobić, żeby te durne ptaki... 04.01.11, 13:07
      Ja sypię słonecznik, czasem coś ekstra dorzucę, np. rodzynki i codziennie mam chmarę sikorek, nawet sójki zalatują. Ale nie mam karmnika na oknie, tylko kawałek od domu.
    • menodo Re: co zrobić, żeby te durne ptaki... 04.01.11, 13:09
      Ja im na tarasie na tackach styropianowych wykladam rozne ziarna, wedlinki i tzw. resztki, bo nie znam sie na ornitologii i nie wiem, w czym ktore ptactwo gustujesmile I mam ich mnostwo, az sie kot zza okna balkonu od tego gotujesmile

      Przychodzi nawet kos i tak sie zastanawiam, czy on zapomnial, ze ma odleciec do cieplych krajow, czy jest ptakiem zimowym, czy co?
      • meliissa Re: co zrobić, żeby te durne ptaki... 04.01.11, 14:27
        menodo napisała:
        Przychodzi nawet kos i tak sie zastanawiam, czy on zapomnial, ze ma odleciec do cieplych krajow, czy jest ptakiem zimowym, czy co?


        Część kosów zimuje u nassmile U mnie w ogródku często obskubują rośliny, które mają pomarańczowe małe kuleczki (nie pamiętam nazwy) i czasami ostrokrzew.
      • bombastycznie Re: co zrobić, żeby te durne ptaki... 04.01.11, 14:51
        kosy zimują w Polsce lecz chyba nie wszystkie gatunki, a jedzą głównie miękkie owoce np u mnie wyjadają winogrona które zostały nie zebrane jesienią, lubią też jabłka takie obite ale nie zgniłe, można też im dawać rodzynki lecz bardziej im smakują nie suszone owoce, za to suszone lubią dzwońce
        • menodo Re: co zrobić, żeby te durne ptaki... 04.01.11, 15:19
          No, to ten 'moj" kos rzeczywicie ma niezly catering u mnie, bo winogrona rzeczywiscie nie zostaly zebrane, ale skoro przylazi na taras, to moze jakies inne jeszcze owoce mu dokupiesmile
      • morgen_stern Re: co zrobić, żeby te durne ptaki... 04.01.11, 15:35
        Cytat> Ja im na tarasie na tackach styropianowych wykladam rozne ziarna, wedlinki i t
        > zw. resztki, bo nie znam sie na ornitologii i nie wiem, w czym ktore ptactwo gu
        > stujesmile


        Nie trzeba się znać na ornitologii, wystarczy do googla zajrzeć.
        Błagam, nie wysypujcie ptakom "resztek", to nie latające śmietniki na odpadki.
        Przydatny link:

        www.pwg.otop.org.pl/ochr2.php
        • menodo Re: co zrobić, żeby te durne ptaki... 04.01.11, 15:46
          Ok, dzieki, zapoznam sie. Ale ja tez przez "resztki" nie mam na mysli smierdzacych kartofli czy innych odpadow.
          • morgen_stern Re: co zrobić, żeby te durne ptaki... 04.01.11, 16:37
            To dobrze smile
          • rulsanka Re: co zrobić, żeby te durne ptaki... 05.01.11, 09:59
            Przede wszystkim nie dawaj NIC solonego, to ptaki ZABIJA.
    • nihiru Re: co zrobić, żeby te durne ptaki... 04.01.11, 13:20
      a koty w pobliżu się nie kręcą?
      • babcia47 Re: co zrobić, żeby te durne ptaki... 04.01.11, 14:12
        własnie!! dokarmiam ptactwo ale wystarczy, że którys z moich kociaków wyglada przez okno..to żadne pierzaste, lżejsze niz kilogram, nie podleci (srok to nie dotyczy, co oczywista)..chyba wszystkie mają sokoli wzrok i mordę kocią miedzy doniczkami na oknach wypatrzą...a co dopiero gdy jakies by harcowały na zewnątrz. Za to gdy kociarstwo śpi lub bawi z daleka od okien..to słoninka, ziarenka i czasem okruszki cieszą się duuużym uznaniem. Stanowisko do karmienia ptactwa mam do tego ze trzy metrów od samych okien, na brzegu tarasu. Nawiasem mówiąc pieczywo jest najgorszą z karm, bo mało, że solone i przez to niezdrowe dla ptaków (do tego wzmaga pragnienie), to zamarznięte okruszki mogą poranić gardełka i przewód pokarmowy
      • mia_siochi Re: co zrobić, żeby te durne ptaki... 04.01.11, 14:21
        Nie kręcą, karmniki na odosobnionym oknie stoją, ludzie tam też nie łażą.

        Mam wrażenie że te pierzaste durnoty nie załapały, że tam jest ziarno, ale nie mam pomysłu jak je o tym powiadomić ;/
        • babcia47 Re: co zrobić, żeby te durne ptaki... 04.01.11, 14:42
          miejsce może aż tak odosobnione, że nawet ptactwo tam nie chce zaglądać, bo nie spodziewa się wyżerki?..smile moze byc tez miejsce zbyt wietrzne, moze jest tam stały przeciąg?..kiedys miałam karmik w takim miejscu i też żadne ptaszysko nie zaglądało
          • mia_siochi Re: co zrobić, żeby te durne ptaki... 04.01.11, 14:53
            U mnie stoi na oknie na piętrze. Po oknem jest dach altany sąsiada, więc nikt tam nie chodzi. Słoninki wiszą dla odmiany na płocie z drugiej strony domu. Raz nawet kawałek dalej spotkałam ptaka, ale nie zaszczycił mnie swą osobą wink

            U matki 2 piętro, ptaszarnia kłębi się na krzakach kawałek dalej...


            I bądź tu człowieku dobry big_grin
        • przeciwcialo Re: co zrobić, żeby te durne ptaki... 04.01.11, 22:29
          Moja tłustą kulkę z ziarnami tez olały.
    • bombastycznie Re: co zrobić, żeby te durne ptaki... 04.01.11, 14:59
      a co dajesz im do jedzenia? jakie ziarna? warto dawać różne rodzaje ziaren jak i suszone i świeże owoce, orzechy, słoninę lub niesolony smalec(można nim wyłożyć połówkę skorupy po kokosie) a może porozwieszać kule z ziaren i smalcu. Warto wiedzieć co jaki ptak lubi, wtedy łatwiej trafić w żywieniowy gust.
      a tak w ogóle to trochę mnie dziwi że chcesz dokarmiać ptaki a tak dziwnie się o nich wypowiadasz... mam nadzieję że tak tylko żartujesz.
      • mia_siochi Re: co zrobić, żeby te durne ptaki... 04.01.11, 15:31
        Jak dziwnie?
        O swoich kotach mówię "je***ne sierściuchy", a ważą po 6 kilo.
        Nie przesadzaj, żeby dokarmiać ptaki nie muszę o nich mówić per "kochane ptaszunie".


        Ziarno jest mieszane, ale one NIE WIEDZĄ jakie to ziarno, bo ich tu nie ma...
        • bombastycznie Re: co zrobić, żeby te durne ptaki... 04.01.11, 15:38
          wystarczy mówić ptaki, po prostu wydało mi się to dziwne że chcesz im pomóc, dokarmić, a kiedy one z jakiś widocznie przyczyn nie mają ochoty korzystać z Twoich karmników, to od razu się złościć i piszesz że są durne itp nie chcą jeść to nie, a może jednak jedzą wtedy kiedy Ty nie widzisz, przecież są płochliwe może za często zaglądasz do karmnika
          • babcia47 Re: co zrobić, żeby te durne ptaki... 04.01.11, 15:44
            bomba, wypuśc trochę powietrza..nie słyszałaś nigdy o żartach? ja do moich ukochanych kotów tez sie czasem zwracam per ty "słodka zarazo kudłata", a już nie napiszę jak czasem do małżona..moja babcia do dzieci i wnuków zwracała się "pomorki" (pomór-zaraza) co nie znaczy, że chciała je obrazić lub nie kochała nad zycie..sorki, ze tłumacze tak "łopatologicznie" ale chyba tego wymagasz sądząc po wpisach
            • bombastycznie Re: co zrobić, żeby te durne ptaki... 04.01.11, 15:54
              nie wymagam tego i popatrz co napisałam wyżej, że mam nadzieję że to tylko żarty, rozumiem że można się wypowiadać w różnoraki sposób, też czasami mówię różnie do swoich zwierząt, ale po prostu wydało mi się to dziwne że skoro ptaki nie chcę przylatywać to od razu są głupie, zamiast tak pisać lepiej się zastanowić co jest nie tak, przecież one nie myślą na tyle intensywnie jak człowiek, czasami trzeba ograniczyć zagrożenia jakie pozornie dla nas nie mają znaczenia a dla nich mają np koty, czasami pomaga zmiana karmy, a czasami wystarczy poczekać może się przekonają i podlecą
              • mia_siochi Re: co zrobić, żeby te durne ptaki... 04.01.11, 15:56
                bombastycznie napisała:

                >
                > e do swoich zwierząt, ale po prostu wydało mi się to dziwne że skoro ptaki nie
                > chcę przylatywać to od razu są głupie, zamiast tak pisać lepiej się zastanowić
                > co jest nie tak,

                No to się zastanawiam przecież, prawda?

                Wyluzuj.
              • babcia47 Re: co zrobić, żeby te durne ptaki... 04.01.11, 16:08
                wydało mi się to dziwne że skoro ptaki nie
                > chcę przylatywać to od razu są głupie,
                a mi sie to nie wydało dziwne, bo o "kocie" chudej jak patyk, która nie chciała jeść specjalnie dla niej kupionej, dla podtuczenia, świeżej rybki, super karmy kociej oraz posiekanej poledwiczki tez pomyslałam, że "prosto głupia" i tyle..ale nie miałam na mysli jej poziomu intelektualnego ani nie analizowałam procesu myslowego, ltóry jak sadzę wbrew sporej części ludzkosci, jednak zachodzi pomiedzy kocimi uszami i to całkiem intensywnie czasami
        • babcia47 Re: co zrobić, żeby te durne ptaki... 04.01.11, 15:38
          ha! są i sierściuchy..to jednak moze wiele tłumaczyć..nawet gdy Ty nie widzisz mogą podglądać z innego okna i zniechęcać ptaszyska do odwiedzin
          • mia_siochi Re: co zrobić, żeby te durne ptaki... 04.01.11, 15:58
            Nie nie, koty nie mają wstępu do pokoju, na parapecie którego stoi karmnik, specjalnie tam postawiliśmy.
    • iza232 Re: co zrobić, żeby te durne ptaki... 04.01.11, 14:59
      U mnie ten sam problem. Po miesiącu zdjęłam karmnik, resztę ziaren wysypałam za blok, pod krzaki, gdzie przyłażą kaczki znad Wisły i pierzaste też ćwierkają. Skapitulowałam i jak się na mnie wypięły, to będę je tam dokarmiać.
      • kamyczek_0 Re: co zrobić, żeby te durne ptaki... 04.01.11, 15:42
        Do mnie też nie chciały przylatywać. Karmnik stał chyba z miesiąc aż jedna z sikorek skumała o co chodzi i koledzy, koleżanki przylatują aż miło. Sójki i sroki też. Fakt, że do słonecznika i kaszy dosypałam orzechów włoskich, tłum w karmniku aż miło patrzeć smile
    • morgen_stern Re: co zrobić, żeby te durne ptaki... 04.01.11, 15:38
      Oj, pani dobra rzuciła jedzonko, a ptaszki olały tongue_out

      U mnie to samo, najpierw podejrzewałam, że karmnik wisi zbyt blisko okien (balkon), ale po wywieszeniu za barierką, na zewnątrz, niewiele się zmieniło.
      Chyba jednak babcia ma trochę racji, u mnie też koty łypały jak zahipnotyzowane na karmnik i może to je odstrasza.
      Za to w pracy zlatują się ptaki z wszystkich okolicznych dzielnic, całymi chmarami, nie nadążam z kupowaniem karmy.
    • asia_i_p Re: co zrobić, żeby te durne ptaki... 04.01.11, 16:25
      Praktycznych rad dostałaś już mnóstwo, a ja się nie znam więc taki mały off-topic: na przyszły raz radzę sformułować pytanie: "Świadoma, że jestem w zasadzie wyłącznie szkodliwym intruzem w świecie przyrody, postanowiłam nieco zmniejszyć swoją szkodliwość dokarmiając ptaki. Niestety mój mały mózg nie potrafi objąć, dlaczego ptaki wiedzione swoim nieomylnym instynktem omijają mój karmnik. Chcąc poprawić jakość moich usług - w pełni zdaję sobie sprawę, że to tylko mój obowiązek - pytam, co mam zmienić w moim niesłusznym dotąd postępowaniu". Może nie oberwiesz wink.

      Rozumiem i podziwiam szacunek wobec przyrody. Ale nie rozumiem, dlaczego ptaka nie można nazwać "durnym" nawet w żartach, a adwersarza w gorącej dyskusji forumowej można nawet na serio. Przecież ptak - z góry zastrzegam, że to nie zarzut wobec ptaka - postu nie przeczyta i przykro mu się nie zrobi, a człowiekowi i owszem.
      • babcia47 Re: co zrobić, żeby te durne ptaki... 04.01.11, 16:35
        z góry zastrzegam, że to nie zarzut
        > wobec ptaka
        jak to nie zarzut? w zawoalowany sposób zarzuciłas ptakom nieuctwo! Wstydź się!!!
        • asia_i_p Re: co zrobić, żeby te durne ptaki... 04.01.11, 16:48
          A już liczyłam, że nikt się nie kapnie.
          Poczekaj, też cię kiedyś zdemaskuję wink.
      • mia_siochi Re: co zrobić, żeby te durne ptaki... 04.01.11, 17:16
        Przepraszam sad
        Strasznie mi głupiosad
        Biedne, małe, obrażone ptaszulululki...
    • lacitadelle Re: co zrobić, żeby te durne ptaki... 04.01.11, 17:40
      Mieszkasz na wsi czy w mieście? Wiejskie ptaki (w przeciwieństwie do miejskich) potrafią być bardzo nieufne i na parapet w ogóle nie przylecą - moi rodzice mają karmnik na podwórku, kilka metrów od domu, ptaki przylatują tylko, gdy nie ma nikogo na podwórku i widocznego w oknach, jak chcesz je poobserwować, to musisz podkradać się pod parapet i delikatnie wyglądać zza niego - zwykle po kilku sekundach zauważą i odfruwają.

      Kolejna sprawa - mogą nie wiedzieć, że w karmniku jest jedzenie, czyli nie być nauczone, że taki kształt kojarzyć powinny z jedzeniem - można dla ułatwienia po prostu wysypać ziarno na parapet. Jest też bardziej wyszukany sposób - powiesić obok jakieś naturalne pożywienie, czyli np. gałąź z jadanymi przez ptaki owocami (moi rodzice mają jemiołę i łodygi wiesiołka z ziarnami, może to być berberys, rajska jabłoń, co tam uda Ci się znaleźć).

      Potem pozostaje cierpliwość - obiecuję, że jak już jeden ptak się skusi, to szybko rozpowie znajomym i nie będziesz się mogła od nich opędzić.
    • dorota.alex Re: co zrobić, żeby te durne ptaki... 04.01.11, 18:20
      Sikorki ostatnio do mnie też przestały przylatywać. Od jesieni jadły jak szalone a od około 2-3 tygodni zniknęły. U mojej babci też. Na pewno nie jest to wina kotów. Coś im się "przestawiło" i chociaż jedzenie to samo i wciąż zimno to już nie chcą jeść sad
      A ja widząc wcześniejsze tempo konsumpcji zakupiłam na allego 25 kg niełuskanego słonecznika...
    • daisy Re: co zrobić, żeby te durne ptaki... 04.01.11, 20:59
      Sikorki nie boją się kotów, ale przede wszystkim jastrzębia (krogulca). Jeżeli twój karmnik stoi na otwartej przestrzeni, to jakbyś mu serwowała sikorki na talerzu. Przestaw go w pobliże krzewów, drzew, jakiejkolwiek osłony, to powinny się pojawić. One naturalnie patrolują teren i wiedzą, gdzie co leży.
      U nas na dachu przesiaduje krogulec a czasem tez gołębiarz i dokarmiamy sikorki tylko na tym parapecie, do którego prawie przytykają gałęzie drzewa.

      Mała uwaga - cokolwiek się wykłada, to NIE MOŻE BYĆ SŁONE (więc żadna wędlina, słonina wyłącznie niesolona).
      • mia_siochi Re: co zrobić, żeby te durne ptaki... 04.01.11, 21:02
        daisy napisała:

        > Sikorki nie boją się kotów, ale przede wszystkim jastrzębia (krogulca). Jeżeli
        > twój karmnik stoi na otwartej przestrzeni, to jakbyś mu serwowała sikorki na ta
        > lerzu. Przestaw go w pobliże krzewów, drzew, jakiejkolwiek osłony, to powinny s
        > ię pojawić. One naturalnie patrolują teren i wiedzą, gdzie co leży.
        > U nas na dachu przesiaduje krogulec a czasem tez gołębiarz i dokarmiamy sikorki
        > tylko na tym parapecie, do którego prawie przytykają gałęzie drzewa.

        Jak nie zapomnę, to zdjęcie jutro zrobię, ocenicie smile
        >
        > Mała uwaga - cokolwiek się wykłada, to NIE MOŻE BYĆ SŁONE (więc żadna wędlina,
        > słonina wyłącznie niesolona).

        Wiem wiem.
    • piegowata9 Re: co zrobić, żeby te durne ptaki... 04.01.11, 21:12
      Dwa lata temu wbiliśmy w trawnik karmnik - centralnie przed oknem, żeby dzieci miały radochę. Menu zmienialiśmy regularnie. Żaden pierzasty cholernik nie raczył nas odwiedzić. Karmnik był brzydki jak diabli (zakładam jednakowoż, że to nie względy natury estetycznej powodowały olewanie nas przez ptaszyska), więc pod pozorem ułatwienia koszenia - wpakowałam go w ubiegłym roku pod drzewa. Dodatkowo w Lidlu wykupiłam zapas karmy - część w plastikowych pojemnikach udających od razu karmniki z dozownikiem, część - to kule z siatki ze zmielonym ziarnem i orzechami. Do tego obowiązkowo słonina. Nagle ruch zrobił się jak na Marszałkowskiej! Miałam wrażenie, że to tałatajstwo z całej okolicy stołuje się wyłącznie u nas. Do karmnika była autentyczna kolejka, jak u nas za komuny. Różnica taka, że ptaki grzecznie czekały na swoją kolejność, więc walor edukacyjny został osiągnięty wink
      W tym roku w Lidlu niestety, nie udało mi się już kupić ulubionej strawy, ale mamy orzeszki i potężną torbę słonecznika. Wprawdzie tłok nieco mniejszy, ale nie gardzą.
      • myelegans Re: co zrobić, żeby te durne ptaki... 04.01.11, 21:41
        a ja od lat walcze z wiewiorkami przy karmniku. Ptactwa jest mnostwo, ale ta gawiedz przychodzi, uwiesza sie i wyzera. Probowalam rozne karmniki, nawet z dozownikami, wbijane w ziemie, wysokie i zawsze wczesniej czy pozniej wiewiorki wyczaja jak sie do nich dostac. Jedna nawet z dachu nawet skakala. Robilam szyszki ze smalcu pokryte ziarnem, powisialy moze dzien, znalazlam je pozniej w pobliskim zagajniku wyzarte wcale nie dziobami.
        Sloniny tez nie da rady powiesic. W dodatku nawet jak jedna z druga wisza na karmniku, to ja moge sobie wygrazac z domu, nic je nie odstraszy, dopiero jak rusze z kijem, przez taras to sie rusza na 5 minut i sa z powrotem.
        • piegowata9 Re: co zrobić, żeby te durne ptaki... 04.01.11, 21:51
          Mój ojciec byłby zachwycony!!! wink
          Od kilku lat intensywnie dokarmia wiewiórki. Do niedawna rozłupywał im nawet orzechy włoskie, bo przecież oczywiście, biedaczki, nie dadzą sobie rady... wink Dopiero w ubiegłym roku przez przypadek ze zdziwieniem zauważył, że wiewiór w desperacji otworzyłby prawdopodobnie i konserwę, gdyby tylko uznał, że w środku jest orzech. Więc teraz daje już w całości, a rodzina z całej Polski paczki z orzechami podsyła. Autentyk big_grin
          W tym sezonie jednak pojawił się problem, bo to ogoniaste tałatajstwo za bardzo się chyba oswoiło i zaczęło na bezczelniaka zwiedzać rodziców dom. Wystarczy lekko uchylone okno i o 5. rano wiewiór robi demolkę w sypialni, zrzucając z mebli wszystko, co mu w maleńkie łapki wpadnie.
          Zgłosiłam sprzeciw przeciwko panoszeniu się natury w naszym domu przypominając delikatnie, że wiewiórki powinny zostać na drzewach. Razem ze wścieklizną, którą namiętnie przenoszą. Podziałało częściowo. Racje żywnościowe się zmniejszyły, ale paczki nadal przychodzą...
          • myelegans Re: co zrobić, żeby te durne ptaki... 05.01.11, 14:44
            piegowata9 napisała:

            > Mój ojciec byłby zachwycony!!! wink
            > Od kilku lat intensywnie dokarmia wiewiórki. Do niedawna rozłupywał im nawet or

            Szczury z ogonami, ktore poradza sobie lekkim twistem. U nas maja naskladanych zoledzi i roznych owocow w wiacie z drewnem, wiec mnie wkurza jak sie ptakom do karmy dobieraja, w dodatku je napadaja jak im sie uda.
        • a_gurk Re: co zrobić, żeby te durne ptaki... 04.01.11, 22:16
          Wiewiórki są podobnoż gatunkiem ginącym w Polsce. Więc chyba dobrze robisz dla równowagi przyrody w ojczyźnie.
          • piegowata9 Re: co zrobić, żeby te durne ptaki... 04.01.11, 22:28
            O to, to! I można im jeszcze bardziej życie uprzyjemnić. U znajomej na tarasie bardzo smakowały im mrożone kotlety schabowe wink
    • jul-kaa Re: co zrobić, żeby te durne ptaki... 04.01.11, 22:32
      Słonecznik polecam, mamy tłumy, sójka nawet była (Warszawa, więc się w sumie zdziwiłam).
      Co ciekawe - w zeszłym roku karmnik świecił pustkami, zadne ptaszysko się nie pofatygowało.
      • morgen_stern Re: co zrobić, żeby te durne ptaki... 04.01.11, 22:59
        U mnie też sójka była, u mnie też! smile piękny ptak.

        Daisy napisała mądrą rzecz i to chyba najlepiej wyjaśnia, dlaczego u mnie w domu pustki, a w pracy tłum. Balkon wychodzi na otwartą przestrzeń, a karmnik w pracy pod drzewem...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka