Dodaj do ulubionych

Dzieci a brak czasu

    • ahhna Re: Dzieci a brak czasu 11.01.11, 10:00
      A.vo, jest naprawdę ciężko. Ja mam dwulatka i nastolatkę, pracę na etat i odpadam. Załatwianie urzędów właściwie nie wchodzi w grę, bo działają góra do 17. Każde wcześniejsze wyjście z pracy musi być odnotowane i oddane, a jest ich wiele z powodu lekarzy. I tak Bogu dziekuję, że pracuję "tylko" 8 godzin w normalnych godzinach. Wiele matek nie ma tak dobrze... Mały, morderczo żywiołowy, zasypia o 22, potem przychodzi z lekcjami i problemami nastolatka. Idę spać ok. 1 w nocy (po ekspresowej szamotaninie, żeby ogarnąć chałupę i przygotować się do pracy, coś ugotować), wstaję o 6. Czasem mały budzi się wcześniej. Odespać tego nie mam kiedy. Udaje mi się nie paśc trupem tylko dzięki zaangażowanemu mężowi i niani (masakrycznie kosztowne), ale i tak każde wyjście po 17 z domu jest trudne (mąż zwykle wraca ok. 19), również z powodu wyrzutów sumienia, że dzieciak ma mnie tak mało.
      Ważną rzecz w urzędzie załatwilabym na pewno, ale na pewno nie od ręki, i na pewno z trudem. I naprawdę ważną.
    • aneta-skarpeta Re: Dzieci a brak czasu 11.01.11, 11:53
      mam 1 syna-teraz 9 lat

      ale nie mialam problem- najwidoczniej mialam wyjatkowo grzeczne dziecko, bo moglam zrobic zaupy, zalatwic cos w urzedzie, pojechac na grilla, zrobic sylwestra, zrobic sobie maseczke itd- nie cierpial tylo moich ciuchowych zakupow- nigdy nie uciekal- szybko poskromilam jego zapedy histeryczne

      poza tym wychowywalam chlopaka na samodzielnego- teraz jest mega samodzielny- przez jakis czas bylam samotną matką wiec musialam sobie jakos radzic

    • lili-2008 Re: Dzieci a brak czasu 11.01.11, 12:52
      Czytam ten wątek z przerażeniem. Zadam Wam jedno pytanie - co Wy za potwory w domu macie? Serio...
      Moja mama to miała, jak widzę święty spokój, bo nie wdrapywaliśmy się jej z bratem na głowę, nie wkładaliśmy do otworów gębowych patyczków, nie mieliśmy co chwilę zachcianek.
      Każde umiało zająć się sobą - od najmłodszych lat, nie darliśmy się co chwilę, mieliśmy swoje zabawki, swój świat wyobraźni i uwielbialiśmy leżeć razem, i słuchać jak mama czytała nam bajki czy inne książki.
      Albo teraz wszystkie dzieciaki cierpią na adhd i powinnam się obawiać przyszłego potomstwa, albo zawsze takie były, a my byliśmy wyjątkowo spokojnymi dziećmi, albo emamom trafiły się same najgorsze przypadki.
      Brr, mam nadzieję, że nie będę miała takiego sajgonu w domu, o jakim piszecie.
      • jestem.mama Re: Dzieci a brak czasu 11.01.11, 13:01
        niestety potwierdzam...
        Mam dość ciężką i bardzo absorbującą pracę. Nie wyrabiam się w 40 godz/tygodniowo. Praktycznie stale muszę brać robotę do domu. Siedzę nad papierami gdy dziecko idzie spać.
        Konsekwencje są takie, że praktycznie nie mam na NIC czasu. Ostatnio siostra namawiała mnie na wyjście na koncert. Odmówiłam. Wolałam ten czas spędzić z dzieckiem. Jesteśmy razem tylko ok. 4 godz. dziennie (od 16 do 20 - bo wtedy maluch idzie spać) nie licząc oczywiście rannej szamotaniny..
      • aneta-skarpeta Re: Dzieci a brak czasu 11.01.11, 13:06
        lili-2008 napisała:
        > Albo teraz wszystkie dzieciaki cierpią na adhd i powinnam się obawiać przyszłeg
        > o potomstwa, albo zawsze takie były, a my byliśmy wyjątkowo spokojnymi dziećmi,
        > albo emamom trafiły się same najgorsze przypadki.
        > Brr, mam nadzieję, że nie będę miała takiego sajgonu w domu, o jakim piszecie.
        >


        nie bylas wyjatkowawink, wystarczy dziecka nie bombardowac tv i grami non stop, a polowa po kilku tygodniach i potrafi sama soba sie zajac i zostaje cudownie wyleczona z "adhd"

        znam kilka rodzin, ktore nie mają tv w domu i nie z powodu biedywink- dzieci mają cudowne
        • lili-2008 Re: Dzieci a brak czasu 11.01.11, 13:18
          smile To będę musiała wyleczyć męża z manii grania na ps3smile
          • aneta-skarpeta Re: Dzieci a brak czasu 11.01.11, 13:46
            a co, niegrzeczny jest?big_grin
            • lili-2008 Re: Dzieci a brak czasu 11.01.11, 14:00
              oj i to jakwink ale może jak dostanie szlaban na tv i gry to zrobi się z niego słodki brzdąc?
              • trzepunka do autorki 11.01.11, 14:07
                polecam przeczytać, nie zawsze musi tak być ale trza się liczyć smile


                forum.gazeta.pl/forum/w,34708,120132970,120132970,Nie_radze_sobie_czyli_deprecha.html
    • an_ni Re: Dzieci a brak czasu 11.01.11, 16:20
      wszystko zalezy od poziomu twojego egoizmu
      ja mam wypracowany na wysokim poziomie wiec znajduje czas dla siebie
      co nie oznacza ze mam go tyle co przed dzieckiem
    • przeciwcialo Re: Dzieci a brak czasu 11.01.11, 16:28
      Przy dzieciach mozna duzo tylko trzeba chciec. Poza tym dzieci mają ojca którego rola nie powinna sie sprowadzac do spłodzenia i przynoszenia kasy do domu.
    • anorektycznazdzira Re: Dzieci a brak czasu 11.01.11, 22:00
      Nienienie.
      Bzdura jakaś, to tak nie działa. Faktem jest, ze dla większości matek dzieci sa najatrakcyjniejszym towarzystwem, ale juz sprawy urzędowe czy telefony...?
    • bebe52 Re: Dzieci a brak czasu 11.01.11, 22:33
      ktoś kto chce to się zorganizuje i ma wtedy czas na wszystko ci co nie chcą to każda wymówka jest dobra.
      Ja mam dwójkę dzieci 4 i 5 lat i zawsze mam czas na wyjście z przyjaciółmi,czy na jakieś party lub nawet do parku gdzie dzieciaki mogą sobie pobiegać i w niczym nie przeszkadzają.
      Zaś z drugiej strony mam znajomą która ma jedno dziecko i zero czasu dla siebie czy domu a nie wspomnę o znajomych po prostu jej się nie chcę kompletnie na nic nigdy nie ma czasu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka