imasumak Re: Studniówkowe kreacje 15.01.11, 13:28 Miałam srebrną, atłasową bluzkę koszulową i czarne, obcisłe spodnie, również atłasowe. To tego czarne szpilki. Włosy rozpuszczone. Odpowiedz Link Zgłoś
ruda_henryka Re: Studniówkowe kreacje 15.01.11, 15:23 byłam rocznik 95 w liceum w tradycjami itd... miałam cudownie krwisto czerwoną sukienkę babcia uszyła ) do kolan, góra z czerwonej koronki, czerwone szpilki, długie rozpuszczone włosy... Jak na tamte czasy wyglądałam bosko, na zdjęciach ze studniówki widać tylko mnie w czarno- szaro- srebrnej masie )) Odpowiedz Link Zgłoś
iza232 Re: Studniówkowe kreacje 15.01.11, 19:22 Pewnie że pamiętam: granatowa aksamitna spódnica i biała atłasowa bluzka. Obie szyte na miarę, bo byłam strasznie chuda a w sklepach nie było wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Studniówkowe kreacje 15.01.11, 21:10 Czarno-biała, udająca trochę frak, z białymi mankietami i czarnymi szyfonowymi rękawami. Odpowiedz Link Zgłoś
zewszad_i_znikad Re: Studniówkowe kreacje 21.01.11, 11:58 A ja się wyłamałam: jak zwykle zero golizny, a tym razem nawet żadnej spódnicy. Miałam czarne spodnie, koszulę z kołnierzem Słowackiego, rękawiczki ecru (to jednak u mnie konieczność - mam ciężkie uczulenie i moje dłonie wyglądają naprawdę bardzo nieprzyjemnie), medalion i włosy zaplecione w koronę. Jako jedyna z uczennic i jedna z bardzo nielicznych kobiet miałam spodnie. Przy czym nie jestem pryncypialną "nieznośniczką" spódnic. Owszem noszę (ale dziś twardo nie lubię elegancji, kocham pstrokaciznę), chłopczycą to ja byłam w wieku 12 lat. Ale jest dla mnie zasadne wyłamanie się z tego stylu w sytuacji, w której ma on symbolizować sztywny podział płciowy i dorosłość jako świat, w którym należy posiadać drugą połówkę. Ja jej nie potrzebuję. A swoją drogą dodam, że ze zdobyciem sukienki miałabym prawdziwy problem - uszycie koszuli było prostsze. Mam dwa stałe problemy związane z kupowaniem ubrań: po pierwsze duży rozmiar, po drugie uczulenie, nakazujące mi unikanie wszelkich włókien nieroślinnych. Ktoś widziała elegancką bawełnianą suknię? Bo ja nie. Odpowiedz Link Zgłoś
jael53 Re: Studniówkowe kreacje 21.01.11, 14:53 Są bardzo eleganckie suknie - ze specjalnych bawełnianych tkanin: muślinu, batystu, organdyny. Ale bywają tak drogie, że już przy nich skromna jedwabna sukienka (choć raczej koktajlowa niż wieczorowa) jest wydatkiem nader oszczędnym. Odpowiedz Link Zgłoś
zewszad_i_znikad Re: Studniówkowe kreacje 21.01.11, 17:25 Zawsze warto wiedzieć. Jedwab jest dla mojej skóry absolutnie niedozwolony, poza tym zawsze jest jeszcze ten problem, że ja jestem wstydliwa, zbuntowana przeciw nakazowi bycia sexy i pragnienia podobania się (ponadto moja skóra naprawdę wygląda źle, choć to zależy od części ciała, czasu, pogody), więc sukienka dla mnie musi być nie za krótka, mało wydekoltowana, z zasłoniętymi plecami i przynajmniej krótkim rękawem. Ale te studniówkowe spodnie sobie chwalę. Koleżanki były obruszone, wśród nauczycieli żywej duszy to nie obeszło, nikt nie uważał spodni u dziewczyny za tak skandaliczny strój, w każdym razie dla mnie to było wyrazem przesłania: studniówka nie jest dla mnie bez znaczenia, bo jestem dumna, że kończę liceum, zatańczyć poloneza mogę, proszę bardzo - ale nie jestem częścią "rynku" randkowo-seksualnego. Odpowiedz Link Zgłoś
be_em Re: Studniówkowe kreacje 21.01.11, 12:01 matura rocznik 91' - czarna sukienka do kolan taka marszczona z długim rękawem, buty na obcasie, czerwona (!!!) szminka i loki sukienki może nie, ale figurę z tamtych lat bym chciała Odpowiedz Link Zgłoś
purpleeyes czekoladowa:) jeszcze nie było 21.01.11, 12:01 od mojej studniówki minęło 11 lat, miałam czekoladową sukienkę - tubę do kolan, szytą na miarę, bo miałam figurę Anji Rubik i niczego nie mogłam na siebie znaleźć, szczególnie w biuście, oraz fryz w stylu B.B. chyba teraz królują bardziej balowe suknie do ziemi? Odpowiedz Link Zgłoś
penelopa40 Re: tzw strój galowy 21.01.11, 12:29 wszystkie miałyśmy białe bluzki, najczęsciej długi rekaw i bezdekoltowe i czarne długie lub półdługie spódnice, żadne mini... panowie w garniturach, biale koszule, żadnych specjalnych fryzur nie zanotowałam, nie wiem czy ktokolwiek był u fryzjera z tej okazji... studniówka w sali gimnastycznej, wspominam beznadziejnie... okropny sztywny spęd... aha, był to rok.... 1984, wielu z was jeszcze na świecie nie było... Odpowiedz Link Zgłoś
ylunia78 Re: tzw strój galowy 21.01.11, 12:35 czarna sukienka z takiego lejącego sie materiału a na ramiona takie dopinane cuś z koralikami złotymi,srebrnymi.Dzisiaj to widzę,że ten dodatek z lekka cygański był.Bleee! Buty z rzekomo krokodylej skórki,ale pewnie kole krokodyla nawet nie leżały.Zimno jak cholera było.Duzym fiatem (bordowym)urwalismy się na dyskotekę Odpowiedz Link Zgłoś
gupia_rzona Re: Studniówkowe kreacje 21.01.11, 12:34 w dobie długich bezowatych kiecek na halkach, z tafty, w kolorach zielonym, granatowym bądź w kolorze wina, jako jedna z trzech dziewczyn w klasie miałam czarną krótką sukienkę z falbanką na dole i rozcięciem na lewej nodze. Chciałam długą i białą, ale po namyśle stwierdziłam że to petensjonalne. Odpowiedz Link Zgłoś
poppy_pi Re: Studniówkowe kreacje 21.01.11, 12:40 Ja miała długą suknię, góra w kolorze kremowym, dół w czekoladowym. Do dziś żałuję, że uległam modzie i poszłam w długiej sukni. Odpowiedz Link Zgłoś
mikas73 Re: Studniówkowe kreacje 21.01.11, 12:40 Rocznik 92. Mała czarna, aksamitna, szyta na miarę.Pełen makijaż. Czarne rajstopy. Butów nie pamiętam. Zrobiłam trwałą - loczek na loczku. Byłam z moim przyszłym, teraz już byłym, mężem. Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: Studniówkowe kreacje 21.01.11, 12:53 Studniowka w 1996. Kolory obowiązywały szkolne (LO "z tradycjami"), ale kroje... miałam sukienkę z klinów mocno przed kolana, kliny były na przemian ceratowe i aksamitne, na plecach sznurowana, na ramiączkach. Bolerko mama mi uszyła z czarnego aksamitu z wykroju z Burdy. Pierwsze buty na obcasie wyższym niż 4 cm Bez fryzjera, makijaż robiła mi mama. To była ostatnia studniówka w szkole, później robiono już na zewnątrz... Potem przez prawie dekadę pracowałam w liceum - fajnie było obserwować zmieniającą się modę... na pierwszą studniówkę w charakterze nauczyciela poszłam w gorsecie od własnej sukni ślubnej i szybko dokupionej spódnicy do ziemi - i nie wyróżniałam się z tłumu Odpowiedz Link Zgłoś
buba12 Re: Studniówkowe kreacje 21.01.11, 16:10 rok 1982. stan wojenny, wiec studniowka musiała skonczyc sie przed godzina policyjna... zaczela sie wiec wczesnym popołudniem. kolory obowiazujace to iel i granat lub czern w sklepach NIC bylam ubrana w pozyczoną biała bluzkę stylizowaną na romantyczną koszulę oraz... czarne satynowe spodnie - ale w kroju - ogrodniczki ) jedyna na studniowce mialam spodnie, ale nikt nie miał o to pretensji - moje 4 lata w lixceum spedzilam w wielkiej mierze przyzwyczajajac nauczycieli i kolegow do moich ekstrawagancji, wiec w 4 klasie juz nie spodziewali sie po mnie standardowych zachowań) w sprawie włosów byłam prekursorką - były karbowane) moda na karbowanie przyszła dobre 15 lat pozniej dopuszczalny byl lekki makijaz, wódka w składziku na piłki przy przebieralniach na wf... polonez oginskiego... strasznie smutna byla ta studniowka 2 lata wczesniej bylam na studniowce swojego chlopaka - tamta byla cudna, moja przygnebiajaca, ale taki to byl czas... dzis z perspektywy czasu widze, że to ze wsklepach bylo nic, było korzystne dla panienek... Odpowiedz Link Zgłoś
asiaiwona_1 Re: Studniówkowe kreacje 21.01.11, 16:18 Matura '98. Sukienka winna czerwień, długa, z rozpierdakiem na boku. O ile dobrze pamiętam jako jedyna byłam "czerwona" i przynajmniej się wyróżniałam z tych wszystkich małych czarnych itp. A studniówkę wspominam baaaardzo fajnie, mimo, że poszłam na nią z chłopakiem, którego poznałam w dzień studniówki, a wcześniej widziałam go tylko na zdjęciach i "wzdychałam" do tych zdjęć Odpowiedz Link Zgłoś
nople Re: Studniówkowe kreacje 21.01.11, 16:16 Krótka, czarna, a i bielizna nie była czerwona (mimo takiej tradycji Odpowiedz Link Zgłoś
dagbe Re: Studniówkowe kreacje 21.01.11, 17:08 Ja sobie wymyśliłam strój rodem z "Ani z Zielonego Wzgórza" Biała bluzka z koronki na podszewce - dopasowana, ze stójką i obowiązkowymi bufiastymi rękawami, mankiet do łokcia. Do tego czarna spódnica z koła ze sztywnego materiału, przepięknie się układała w tańcu. W pasie srebrna szarfa z kokardą z tyłu. Fryzura naturalna - naonczas miałam bujne rude loki i grzech byłoby z tym iść do fryzjera Z wielkim sentymentem oglądam zdjęcia i film. Wyglądałam bardzo ładnie mimo braku makijażu i biżuterii. Synowie ocenili, że wcale nie dziwią się swojemu ojcu, że się we mnie zakochał Liceum też z tradycjami - studniówka na sali gimnastycznej, stroje czarno-białe, chociaż kiecki się zdarzały. Ech... To były czasy... Pozdrawiam, Dagmara Odpowiedz Link Zgłoś
kub-ma Re: Studniówkowe kreacje 21.01.11, 20:24 dagbe napisała: - naonczas miałam bujne rude loki I wszyscy chłopcy leżeli u Twych sóp. Odpowiedz Link Zgłoś
dagbe Re: Studniówkowe kreacje 21.01.11, 23:13 kub-ma napisała: > dagbe napisała: > - naonczas miałam bujne rude loki > > I wszyscy chłopcy leżeli u Twych stóp. > Prawie wszyscy Nie każdemu się podobał piegowaty rudzielec... Pozdrawiam, Dagmara Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Studniówkowe kreacje 21.01.11, 18:41 kub-ma napisała: > Pamiętacie swoją studniówkową kreację? Niestety pamiętam. Przechodziłam wtedy etap "brzydkiego kaczątka" - tak emocjonalnie, jak i fizycznie. Uważałam, że jestem płaska jak deska, gruba i niezgrabna. Miałam sukienkę krótką co prawda, ale workowatą. Miała zieloną podszewkę, jako protest przeciwko zarządzeniu dyrekcji, że sukienki mają być czarne albo granatowe. Teraz bym zupełnie inaczej to wszystko rozegrała Łącznie z fryzurą i partnerem Odpowiedz Link Zgłoś
raczek47 Re: Studniówkowe kreacje 21.01.11, 19:39 rocznik 93-obowiązywały kolory biało-czarne;z ciekawosci aż siegnęłam po album ze zdjęciami. Ja odrobinę sie wyłamałam, bo miałam sukienkę srebrno-czarną, nie pamiętam wzoru-jakieś kwiaty albo mazaje;dekolt w łódkę, krótkie bufiaste rękawy, marszczona w pasie, do kolan, dół w bombkę.Buty całkiem płaskie, też czarno-srebrne. Sukienkę miałam pożyczoną od koleżanki, bo w domu bida wtedy była; ona uszyła sobie "kreację", dziś powiedziałabym ,że jak dla starej babci-czarny materiał w białe kropeczki,zakryta góra z białym kołnierzykiem i dół długi do ziemi, lekki klosz. Tylko jedna laska, z którą przyszedł kolega się wyróżniała-miała zieloną welurową suknię w wytłaczane wzory , z krótkim rękawem i zielone rękawiczki;nie była z naszej szkoły i wszystkie patrzyłyśmy na nią bykiem(jednak z pewną zazdrością). Moja fryzura-naturalne loki do pół pleców;ale panowała moda na banany. Odpowiedz Link Zgłoś
kub-ma Re: Studniówkowe kreacje 21.01.11, 20:17 raczek47 napisała: > Moja fryzura-naturalne loki do pół pleców; Matko, jak ja zawsze marzyłam o naturalnych lokach do połowy pleców! Na studniówce też miałam loki, ale niestety nie do połowy pleców i tym bardziej nie były naturalnie skręcone. Odpowiedz Link Zgłoś
delecta Re: Studniówkowe kreacje 21.01.11, 23:43 Moja pannica właśnie jest na studniówce. Przykro mi to pisać, ale jeśli chodzi o jej dzisiejszy wygląd - to tragedia Sukienka wypożyczona z salonu (szyta na nią), do kolan, eksponująca zgrabne nogi i naprawdę dobrana do sylwetki. Inna rzecz, że za cenę wypożyczenia można było kupić 2 niezłe sukienki - ale chciała bardzo - niech ma. Buty ok. A co dalej, to gorzej: fryzura wyszła makabrycznie, niedopasowana do twarzy i rodzaju włosów. Mam wrażenie, że wsuwki zaczynały wypadać już w domu. Makijaż straszny - ma doskonałe kosmetyki i uznała, że koleżanka najlepiej ją umaluje - wyszło okropnie Chłopak czeka jedną nogą w przedpokoju, drugą w pier...dolniku, czyli w pokoju panny - z rozbebeszoną pościelą, opakowaniami po rajstopach i rozwalonymi kosmetykami. Taksówkarz trąbi, a panienka szuka jakiejś torebki, a raczej żąda, żeby natychmiast wydać jej którąś ze swoich, jakbym balowych miała 10, bo nie ma gdzie włożyć swoich drobiazgów. Na gołych plecach kurtka w kratkę, gryząca się stylem i kolorem z całością. Najbardziej z całości zwracały uwage czerwone oczy, bo panna zakupiła wczoraj pierwsze w życiu soczewki. W centrum handlowym Widać, że jej przeszkadzają. Przykro mi bardzo, że ten dzieciak na własne życzenie wygląda jak nieszczęście i chyba trochę zdaje sobie z tego sprawę. Szkoda mi jej, szkoda wywalonej kasy. Natomiast chlopak prezentował się doskonale. Już czuję, jak ją kumpele w tej chwili obrabiają. A ona nawet nie zauważy kpiących spojrzeń, bo w soczewki źle założyła, a okulary zostawiła w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
hellulah Re: Studniówkowe kreacje 22.01.11, 00:27 Helloł. a gdzieś Ty była przed jej wielkim wyjściem i jeszcze większą, jak to opisujesz, wtopą?! (wczoraj, pół roku temu, dwa lata...) Chyba sobie gdzieś wkleję ten Twój post ku pamięci - jako przykład, do czego nie doprowadzić brakami w szeroko pojętym wychowaniu. Sorry, ale skoro Ty obsmarowałaś dzieciaka, ja chyba mogę (mogę? no mogę?) skrzywić się i pochylić nad Twoim w tym pandemonium udziałem. Odpowiedz Link Zgłoś
delecta Re: Studniówkowe kreacje 23.01.11, 10:09 Hellulah, pytasz gdzie byłam? Moim zdaniem tam, gdzie trzeba, przy córce, w takiej odległości, na jaką pozwoliła. Nie jest to pierwsza studniówka w rodzinie i nie pierwsza impreza, na któej córka musiała wyglądać balowo. Radzi się mnie, jesli chodzi o zwykłe ubrania, jak i o kreacje na wyjścia większego kalibru (m.in. dwukrotne świadkowanie, ślub siostry, nawet bal w kręgach dyplomacji). Zajmuje mi to sporo czasu, ale daje również okazję do wspólnych sympatycznych pogaduszek, (choć czasem bywa nerwowo, jak kreacja wygląda nieźle na wieszaku, ale na sylwetce gorzej). U sprawdzonej wielokrotnie fryzjerki też byłyśmy, obgadałyśmy fryzurę, ale na samo czesanie panna chciała iść bez mamusi (i słusznie, jak się wydawało). Mnie i starszej córce ogólny efekt niespecjalnie sie podobał, ale powiedziałyśmy, że fajnie wygląda, bo po co psuć jej humor. I ze studniówki wróciła zadowolona. Ps. O ewentualnych "brakach" z mojej strony "w szeroko pojętym wychowaniu" ,mogłabyś mówić po kilku sesjach z moją rodziną. Zachowaj siły na "pandemonium" we własnym środowisku i oby nie było potężniejsze, niż sytuacja, którą opisałam. Odpowiedz Link Zgłoś