Dodaj do ulubionych

afera z Gerberem

15.01.11, 13:58
a o tym słyszałyście?
wyborcza.biz/biznes/1,100896,8951717,Koniec_afery_sloiczkowej__Gerber_zmieni_recepture.html
co za dupki. po tej informacji Gerber ma u mnie bojkot
Obserwuj wątek
    • anika772 Re: afera z Gerberem 15.01.11, 14:09
      No ale jaka afera, przecież producent od samego początku umieszczał na nalepce info o MOM? Wystarczyło że raz przeczytałam i nigdy nie kupiłam.
    • krapheika Re: afera z Gerberem 15.01.11, 14:11
      To juz bylo, jakies trzy dni temu pod nazwa watku "Gerber sloiczki - uwaga" czy jakos tak.
      Mnie to ani ziebi ani grzeje, moj syn nie jadal gerberkow.
    • girasole01 Re: afera z Gerberem 15.01.11, 14:26
      " po tej informacji Gerber ma u mnie bojkot "

      Tylko ze ta informacja byla dostepna od zawsze - na etykietce sloiczka. Warto wyrobic sobie nawyk czytania etykietek, zwlaszcza jesli kupuje sie dla dzieci. Nie bedzie potem "szoku" i lamentowania, ze "przeciez w reklamie mowili ze to zdrowe". Cala ta "afera" dowodzi tylko ile w naszym kraju jest glupich ludzi, ktorzy takie informacje maja w zadku i nie zawracaja sobie glowy sprawdzeniem na etykietce co podaja swojemu dziecku.
    • aniani7 Re: afera z Gerberem 15.01.11, 14:31
      Mój mąż już od dawna mówił, że ich misją nie są szczęśliwe brzuszki dzieci, tylko szczęśliwe brzuszki inwestorów.
      • onoma-topeja Re: afera z Gerberem 15.01.11, 14:34
        dlatego ja zawsze wolalam sama gotowac i miec pewnosc ze w zupce jest kawalek miesa niz pazury kury
        brrr
      • krapheika Re: afera z Gerberem 15.01.11, 14:35
        Dziwi mnie,ze nie czyta sie etykiet.Poniewaz moj syn jest alergikiem spedzalam w pierwszych chwilach duzo czasu na czytaniu co zawieraja produkty.Potem juz wiedzialam,ktory sloiczek co zawiera.Ze sloiczkow korzystalam od czasu do czasu gdy nie chcialo mi sie gotowac.
    • claudel6 Re: afera z Gerberem 15.01.11, 15:29
      o matko, ale naprawde nie kumacie, ze problem nie jest w tym co jest a nie jest na etykietach, tylko z tym, ze koncerny traktuja nasz rynek jak rynek pokonsumentow, na ktorym mozna niemowlakom sprzedawac MOM? przeciez nie pozwalaja sobie na to w Europie zachodniej.
      poza tym wyedukowana ematka przeczyta etykietke i wszystko wie i jest cool, ale inna tego nie zrobi lub przeczyta i nie bedzie wiedziala, co to jest MOM.
      warto czasem wystawic nos poza wlasne "ja" i pomyslec, co takie dzialania producentow oznaczaja dla opgółu konsumentow.
      • anika772 Re: afera z Gerberem 15.01.11, 19:21
        Ja to kumam, ale co ja mogę? Powydzwaniać na infolinie z upierdliwymi pytaniami i pretensjami, nie kupować tego co mi nie odpowiada, i tyle. W jaki inny sposób mam "wystawiać nos poza własne ja"?
        Koncerny dbają o zyski. A że w ciasteczkach dla NIEMOWLĄT są tłuszcze utwardzane? A że w kaszkach i granulowanych herbatkach tony cukru? A że MOM w produktach mięsnych?
      • anik0987 Re: afera z Gerberem 15.01.11, 21:58
        Nie zachwycaj się tak Europą zachodnią, bo tam też różne kwiatki bywają. Np. w Hiszpanii w deserkach dla niemowlaków są produkty GMO. A u nas producenci pozwalają sobie na tyle właśnie dlatego, że klient jest niewyedukowany i etykiet nie czyta. Zresztą, te same matki, które taki lament podnoszą potem będą karmić dzieciaki parówkami, "bo nie zaszkodzi". Tak jakby starsze dziecko było gorsze od młodszego i mogło jeść śmieci. Trzeba robić zakupy z głową i czytać etykiety, a byle jakich producentów bojkotować. O tym, co to jest MOM (i inne cuda) można dowiedzieć się nawet z telewizji śniadaniowej, nie trzeba jakoś szczególnie się kształcić.
        • claudel6 Re: afera z Gerberem 17.01.11, 18:43
          a dla Ciebie GMO i MOM to ten sam sort pozywienia? przeciez GMO to nie jest smieciowe jedzenie, tylko modyfikowane genetycznie - i poki co nie ma badan, ktore mowia, ze takie jedzenie jest szkodliwe. wolalabym podac mojemu dziecku warzywa GMO niz mieso MOM
    • vivibon Re: afera z Gerberem 15.01.11, 19:29
      Nie kupię już Gerbera. Za MOM, tylko za fakt traktowania polskiego konsumenta jak jełopa. Czytam etykietki i nigdy na MOM nie trafiłam, może dlatego, że bazowałam głównie na Hippie, Bobovicie i Holle.
      • vivibon Re: afera z Gerberem 15.01.11, 19:30
        *nie tylko za MOM
        • sharpless6 Re: afera z Gerberem 15.01.11, 20:10
          a to banda! u nas żyje, zyło przeknanie, że gerber ma najlepsze=najzdrowsze z dostępnego asortymentu, nawet mi lekarz polecił gerbera. Czytalam etykiety ale albo nie widziałam tego skróu albo nie sprawdzałam bo ufałam firmie.
          • annie_laurie_starr Re: afera z Gerberem 15.01.11, 20:47
            No to dowiedzialam sie sie czym kilka lat temu karmilam moje starsze dziecko. Wkurzona jestem na siebie, ze bylam tka naiwna.
            • heca7 Re: afera z Gerberem 15.01.11, 20:57
              A ja dawałam bobovitę bo miała ciekawsze smaki. I tak sobie myslałam, że może ona gorsza jest? ( tańsza, gerber taki cudowny, uznana marka itd) .Ale dziecku bardziej smakowało i tyle. Teraz się okazuje, że wyszło mu to na dobrewink
              Młodszych już słoiczkami prawie nie karmiłam. Praktycznie z każdym dzieckiem spadała mi iloścć słoiczków a wzrastała własnych wyrobówwink Zresztą przy drugim to już nie kupowałam Gerbera tylko Bobovitę.
              • loganmylove Re: afera z Gerberem 15.01.11, 21:31
                Ale MOM jest tylko w słoikach z samym mięsem bodajże kurczaka i indyka. W innych nie ma albo przynajmniej nie jest opisany bo nigdy nie trafiłam a etykiety czytam zawsze.
                • mamaemmy Re: afera z Gerberem 15.01.11, 22:31
                  Dlatego ja dawałam Emmie tylko HIPP jak jeszcze była to nowość i wszyscy kupowali Gerbera..
                  A jesli chodzi o owoce to wyglądalo to tak-np jabłka-koleś z Tymbarku bodajże sprzedawal jabłka Gerberowi,bo tylko jego jabłka,ogród spelnił ich wymagania..hmmm,tylko,że tajemnicą poliszynela jest to,że cala wieś mu jabłka odsprzedaje a on je sprzedaje Gerberowi..Polak potrafi,ot co..
                • purpurowa_komnata Re: afera z Gerberem 16.01.11, 10:11
                  > Ale MOM jest tylko w słoikach z samym mięsem bodajże kurczaka i indyka.
                  Tak dokładnie jest-nie nakręcajcie się..
                  Przed zakupem wszystkiego trzeba czytać etykiety-ale to teoretycznie wiadomo.
                  • vivibon Re: afera z Gerberem 16.01.11, 11:43
                    Nie *tylko* ja zaczynałam wprowadzanie mięsa od drobiu, nie od wieprzowiny i myślę, że nie byłam wyjątkiem. Ale skoro Ty lubisz, żeby Cię traktować jak konsumenta kategorii D - Twoja sprawa.
                    • girasole01 Re: afera z Gerberem 16.01.11, 12:08
                      "Ale skoro Ty lubisz, żeby Cię traktować jak konsumenta kategorii D - Twoja sprawa. "

                      Chyba odwrotnie - to wlasnie dla konsumentow kategorii D, czyli niemyslacych, nie patrzacych na to co daja jesc swojemu dziecku, majacych problemy z czytaniem/rozumieniem tekstu pisanego powinien zostac wprowadzony zakaz sprzedazy MOM-u. Normalni konsumenci wprowadzajacy drob do diety swojego dziecka czytaja etykietki i omijaja kurczaka Gerbera z daleka wybierajac produkt, ktory im odpowiada.
                      • vivibon Re: afera z Gerberem 16.01.11, 13:42
                        girasole01 napisała:
                        Chyba odwrotnie - to wlasnie dla konsumentow kategorii D, czyli niemyslacych, n
                        > ie patrzacych na to co daja jesc swojemu dziecku, majacych problemy z czytaniem
                        > /rozumieniem tekstu pisanego powinien zostac wprowadzony zakaz sprzedazy MOM-u.

                        Taaak, a świstak siedzi i zawija...
            • moje.m Re: afera z Gerberem 16.01.11, 07:45
              moje dziecko na zapach słoiczka uciekało, a jak było nie kojarzące jeszcze to nie chciało buzi otworzyc! ja gotowałam pyszne zuki a nie takie coś! niektóre idą na łatwiznę. Jak sie decydujesz na dziecko, to najpierw naucz sie gotowac!
              • mia_siochi Re: afera z Gerberem 16.01.11, 09:42
                moje.m napisała:

                > ja gotowałam pyszne zuki a nie takie coś! niektóre id
                > ą na łatwiznę. Jak sie decydujesz na dziecko, to najpierw naucz sie gotowac!


                Puknij się w głowę ;D
              • jomil Re: afera z Gerberem 16.01.11, 14:17
                oczywiście warzywa z własnego ogródka a mięso z własnego uboju. W przeciwnym razie twoje "pyszne zupki" mogą okazać się wcale nie takie zdrowe jak ci się wydaje...
                • yenna_m Re: afera z Gerberem 17.01.11, 15:04
                  tylko karmiac piesia czy wykluwajac dziecie tez powinnas sie zywic sloiczkami, zeby te metale ciezkie do pokarmu nie przenikaly wink

                  wbrew pozorom podobno polskie rolnictwo jeszcze nie jest az tak bardzo stechnologizowane jak zachodnie. I nie korzysta z takiej ilosci pestycydow jak zachodnie.

                  Poza tym kiedys dziecku podasz te produkty z warzywniaka. Ew. ktos mu je poda. W zlobku, szkole, przedszkolu.

                  Mysle, ze ta histeria wokol warzyw z warzywniaka to element promocji zywnosci sloiczkowej. Ktora, z racji ogromnie dlugiego terminu przydatnosci do spozycia i braku szczegolnym wymagan dotyczacych przechowywania jakos podejrzana jest dla mnie wink

                  walory smakowe pomijam wink
              • claudel6 Re: afera z Gerberem 17.01.11, 19:04
                ja umiem gotować, ale za chwilę wracam do pracy, bo muszę i nie będę miała czasu na gotowanie osobnych obiadów sobie i niemowlakowi. sorry, ale te kilka godzin po powrocie z pracy chcę spędzić ze swoim dzieckiem a nie w kuchni na przecieraniu warzyw! nie każda kobieta ma ten luksus bycia na utrzymaniu męża.
                po to te słoiczki powstały - by troche zarobionym kobietom ułatwić życie. a tu sie okazuje, ze producent traktuje nas jak wsioki europy, którym mozna wcisnąć byle gó... i których dzieci nie wymagają tak delikatnego jedzenia jak dzieci francuskie czy brytyjskie.
                no to ja temu producentowi dziękuję.
    • aleksandra1977 Re: afera z Gerberem 15.01.11, 23:11
      Informacji o MOM nie ma na zadnej innej etykiecie, oprocz dwoch: indyka i kurczaka Gerbera.
      • claudel6 Re: afera z Gerberem 17.01.11, 19:06
        tak, zgadza się, i w słoiczkach powyżej 6 mies.
        ale to wystarczy.
    • franczii Re: afera z Gerberem 16.01.11, 07:59
      Nigdy nie mialam zaufania do sloiczkow, nie tylko Nestle ale innych tez.
      Nie wierze ze jakikolwiek koncern dba o zdrowie moich dzieci.
      Zywnosc Nestle i innych koncernow staram sie bojkotowac.
    • yenna_m Re: afera z Gerberem 17.01.11, 15:01
      jakos mnie to nie zszokowalo

      przeciez to miesko po otworzeniu zawsze smakowalo jak pasztet wink nijak sie mialo do smaku ugotowanego miesa
      pomijam smak zupek ze sloiczka
      nie wiem, czy bym to zjadla nawet wowczas, gdybym nie miala alternatywy grozila mi smierc glodowa wink przeciez to smakuje syfiasto wink a zaleca sie tym karmic dzieciaki wink
      jakie nawyki smakowe, zywieniowe sie ksztaltuje u dziecka karmiac je takim syfem?

      generalnie jestem przeciwniczka karmienia dzieci zywnoscia ze sloiczkow
      ale to post na zupelnie inny temat wink
    • sharpless6 jak tłumaczą się 17.01.11, 16:17
      Znalazłam odpowiedź nestle, jest żenująca, mają nas za idiotów. To ich jedzenie było w smaku niedobre ale myśłałam ,że właśnie dlatego, że jest zdrowe i bez soli.
      supermarket.blox.pl/2011/01/Gerber-stosujemy-MOM-aby-dac-dzieciom-odpowienia.html
      Znalazłam też cenę MOM, kosztuje 1,4zł za 1 kg. Czyli jedensłoik to ok 7-10 groszy, najgorsza parówka kosztuje więcej.
      • aniani7 Re: jak tłumaczą się 17.01.11, 17:30
        To oświadczenie Nestle można skwitować tylko jednym - pluj świni w oczy, to powie, że deszcz pada.
    • imasumak A ja się pytam, naprawdę nie czytałaś etykiet? 17.01.11, 16:39
      Odkąd pamiętam, było wymieniane w składzie niektórych Gerberów MOM. Omijałam te wyroby szerokim łukiem.
      • sharpless6 Re: A ja się pytam, naprawdę nie czytałaś etykiet 17.01.11, 16:46
        mięso oddzielone mechanicznie dla mnie znaczy przez maszynę a nie ręcznie. Dlaczego nie napisali: mięso ze ścięgien itd. Zresztą ja akurat tych słoików nie kupowałam ale przestałam ufać firmie, bo w ogóle nie powinni czegoś takiego podawać dzieciom.
    • malila A propos etykietek, zaleceń i dopuszczeń 17.01.11, 16:50
      polecam ten wątek.
    • tully.makker Re: afera z Gerberem 17.01.11, 16:51
      A mnie wkurza ogolnie, ze na kazda cotygodniowa wyprawe po zakupy musze przeznaczyc co njamniej 2 godzinym z czego wiekszosc jest spedzana na lekturze. Ba, nawet w sklapech ze zdrowa zywnoscia musze wszystko studiowac, bo np szampony zawieraja sodium laureth sulfate... Nie mozna stworzyc jakis sensownych przepisow, ktore pozwola konsumentom miec zaufanie do kupowanych produktow?
    • franczii Re: afera z Gerberem 17.01.11, 17:04
      Produkty Nestle uwazam za wyjatkowy syf.
      Probowalam tych jogurcikow dla dzieci, serkow i deserkow. To jest niejadalne. Musialaby miec nierowno pod sufitem zeby to dac dziecku.
      Dziwie sie bardzo tym mamom, ktore bronia interesow koncernow a maja w dupie swoje wlasne. Czytanie etykiet czytaniem ale ograniczenia musza jakies byc, kiedys wam gowno postawia na polkach sklepowych i tez bedziecie bronic, ze maja do tego prawo i wystarczy etykiety dokladnie czytac.
      • claudel6 Re: afera z Gerberem 17.01.11, 19:16
        no oczywiście! nie każdy konsument ma czas na czytanie etykiet i nie każdy jest na ten temat wyedukowany - ale to nie sa ludzie gorszej kategorii - konsumentom nalezy sie ochrona w każdym wypadku - taka jest generanie filozofia Unii Europejskiej.
        Polska pod tym względem jest ciagle w tyle - nie wiem, czy to kwestia braku przepisów czy po prostu pewnej kultury, ale u nas jest dużo więcje jedzenia śmieciowego, i bardzo często produkty nie mają tych osławionych etykiet do czytania - ot cena i gramatura.
        mam akurat porownanie z UK - bo tam mieszkałam - żywnośc była naprawdę lepszej jakości i generalnie widac było dużo większą dbałosc sieci o to, by sprzedawać żywnośc zdrową i sprawdzoną.
        • claudel6 Re: afera z Gerberem 17.01.11, 19:17
          a! a etykiety standardowe w wyglądzie i treści i na każdym produkcie
    • leeloo2002 Re: afera z Gerberem 17.01.11, 23:14
      dla mnie jest najsmutniejsze to że traktują nas jak 3 świat. Gerber przyznał że w analogivcznych słoiczkach w zachodzniej europie jest w 100% mięso, a u nas ścięgna i skóry
      • franczii Re: afera z Gerberem 18.01.11, 08:40
        100% miesa w sloiku??
        To sie sie usmialam.W sloiczkach dla dzieci jest 40-50% miesa a reszta to co?
        Dlatego sloiczki z bolem serca kupowalam. Zreszta sprobuj ugotowac mieso na parze i zmiksuj, nigdy nie otrzymasz takiej gladziutkiej i sliskiej masy.
    • dzikamatka Re: afera z Gerberem 18.01.11, 11:52
      Ja nigdy słoiczków nie kupowałam. W kwestii żywienia dziecka nie zaufałabym nikomu. A tak na zdrowy rozum to po prostu niemożliwe, żeby uzyskać czyste jedzenie w warunkach zakładu produkcyjnego. Nie rozumie, dlaczego tak wiele matek kupuje słoiki, skoro obrać kilka warzyw, ugotować i zmiksować to żadna trudnosć.
      • franczii Re: afera z Gerberem 18.01.11, 13:50
        Nie no ja rozumiem dlaczego sloiczki sie kupuje i dzieciom daje. One sa przeciez bardzo wygodne a na wyjazdach urlopowych, wycieczkach sa po prostu niezbedne, cos jak konserwa dla nas w gorach (kiedys bo teraz to juz wszedzie mozna zjesc obiadtongue_out)
        Wiec to zrozumiale ze matki daja, ja sama dawalam bo nie wyobrazam sobie inaczej wlasnie z przyczyn podanych wyzej. Ale umowmy sie ani to smaczne ani zdrowsze od osobiscie przygotowanego posilku nie jest.
      • vivibon Re: afera z Gerberem 18.01.11, 15:29
        Mój pediatra nie jest zwolenniczką ciągłego żywienia dzieci słoikowym jedzeniem, ze względu na ich sterylność właśnie. Ale przeciwniczką podawania w sytuacjach wyjątkowych też nie jest.
    • jagoda56 Re: afera z Gerberem 18.01.11, 13:42
      O dziwo teraz wszystkie emamy twierdzą,że nie podawały słoiczków.
      • widosna Re: afera z Gerberem 18.01.11, 14:02
        dawałam słoiczki - albo Gerbera albo Hippa. Ale nie stale tylko wtedy gdy nie miałam nic w garnku albo na wyjeździe. Sprawdziłam zapasy - na tych słoiczkach, które mam (z Gerbera) nie ma MOM tylko procentowo podany skład mięsa - kurczak, indyk (7 i 8%). Mam nadzieję, że to faktyczne mięso a nie MOM.
        Dla wielu osób MOM kojarzy się z mięsem (MIĘSEM) oddzielonym mechanicznie a nie ścięgnami i innym badziewiem oddzielonym mechanicznie. Ale chamstwem ze strony Gerbera jest to, że oszczędzają na Polsce a dzieci w zach. Europie to już dostają mięso a nie MOM.
        • vivibon Re: afera z Gerberem 18.01.11, 15:24
          Jest wymieniany, przynajmniej na [url=http://a.pl/dla-dziecka/karmienie/obiadki/gerber-indyk-po-6-miesiacu-80g]niektórych.[/url]
          • vivibon Re: afera z Gerberem 18.01.11, 15:24
            ups
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka