taka_duza 16.01.11, 13:42 Pewnie są tu mamy które dzięki ivf mają maleństwo,czy informowałyście księdza przy dopełnianiu formalności że dziecko poczęte zostało właśnie tą metodą i czy ktoś spotkał się z odmową chrztu z tego powodu? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
greenola Re: Chrzest a IVF 16.01.11, 13:54 ??? a co księdza obchodzi jak dziecko zostało poczęte? nas ksiądz nie pytał jak poczęliśmy nasze dziecko, o nic nie pytał, potrzebował tylko wymaganych dokumentów, nawet jak się okazało,że oboje mamy różne adresy zameldowania to się nie zdziwił. Ksiądz nic nie ma do tego jak i skąd się wzięło na świecie Twoje dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: Chrzest a IVF 16.01.11, 13:59 a po co masz sie z IVF afiszowac przed ksiedzem? Chyba, ze chcesz testowac kler. Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Re: Chrzest a IVF 16.01.11, 14:25 taka_duza napisała: > Pewnie są tu mamy które dzięki ivf mają maleństwo,czy informowałyście księdza p > rzy dopełnianiu formalności że dziecko poczęte zostało właśnie tą metodą i czy > ktoś spotkał się z odmową chrztu z tego powodu? A po co? Co go to obchodzi? Dziecko poczęte w zwiazku małżeńskim i po slubie kościelnym to chyba wystarczy? No,ale to moje zdanie,a ja nie mam dzieci z ivf. Odpowiedz Link Zgłoś
miska_malcova Re: Chrzest a IVF 16.01.11, 14:35 a tu jakaś procedura jest, że trzeba opowiedzieć księdzu w jaki sposób dziecko zostało poczęte? Po kiego grzyba chcesz opowiadać o okolicznościach zapłodnienia? Odpowiedz Link Zgłoś
monikaaleksandra Re: Chrzest a IVF 16.01.11, 14:40 Ja bym opowiedziała, że zrobione od tyłu na sado-maso w przebraniu zakonnicy. Tak dla jaj. Dobrze, że nie chrzciłam ani nie obrzezałam dzieci jakich to problemów ludzie nie wymyślą. Odpowiedz Link Zgłoś
miska_malcova Re: Chrzest a IVF 16.01.11, 15:32 ale księża takich opowieści nie potrzebują, to ludzie tworzą sobie problemy Odpowiedz Link Zgłoś
mia_siochi Re: Chrzest a IVF 16.01.11, 17:36 No chyba że się idzie do spowiedzi... Odpowiedz Link Zgłoś
miska_malcova Re: Chrzest a IVF 16.01.11, 17:41 no to mnie zaskoczyłaś... Tak długo żyję na tym świecie, ale żaden ksiądz nie zapytał mnie nigdy jak uprawiam seks, ani w jaki sposób poczęło się moje dziecko dziecko Ja z kolei nie widzę powodu, aby mu o takich rzeczach opowiadać Odpowiedz Link Zgłoś
mia_siochi Re: Chrzest a IVF 16.01.11, 22:18 Wiesz, dawno u spowiedzi nie byłam, ale z tego co pamiętam to wyznaje się wtedy grzechy, a nie odpowiada na pytania księdza: -zabiłeś kogoś? -nie -kradłeś? -aaaa faktycznie, zdarzyło się Popraw mnie jeśli się mylę, ale czy zatajenie grzechu nie czyni spowiedzi nieważną? miska_malcova napisała: > no to mnie zaskoczyłaś... Tak długo żyję na tym świecie, ale żaden ksiądz nie z > apytał mnie nigdy jak uprawiam seks, ani w jaki sposób poczęło się moje dziecko > dziecko Ja z kolei nie widzę powodu, aby mu o takich rzeczach opowiadać Odpowiedz Link Zgłoś
miska_malcova Re: Chrzest a IVF 17.01.11, 09:27 mia_siochi napisała: dla mnie in vitro nie jest grzechem Odpowiedz Link Zgłoś
mia_siochi Re: Chrzest a IVF 17.01.11, 09:54 Dla mnie nie jest nim morderstwo ;D Albo kradzież ;D Co to zmienia? Spowiedź to spowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
ann.k Re: Chrzest a IVF 17.01.11, 09:54 Ale w spowiedzi to nie chodzi o to co Ty uważasz za grzech, ale co Kościół za takowy uważa. Mordercy też bardzo często nie widzą nic złego w swoim postępowaniu. To Twoim zdaniem wystarczający powód aby ich uniewinnić przed sądem i nie karać? Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Chrzest a IVF 17.01.11, 11:10 A grzechem przeciw któremu z przykazań jest IVF? Nie cudzołóż? Odpowiedz Link Zgłoś
mia_siochi Re: Chrzest a IVF 17.01.11, 11:14 Hmmm...Nie zabijaj? Nie ważne co TY sądzisz, stanowisko Kościoła jest takie a nie inne. Jeśli chcesz być członkiem wspólnoty- musisz przestrzegać jej zasad. Proste jak budowa cepa. Obowiazku chrztu/spowiedzi nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Chrzest a IVF 17.01.11, 11:21 > Hmmm...Nie zabijaj? A gdzie w in vitro jest zabijanie? Odpowiedz Link Zgłoś
mia_siochi Re: Chrzest a IVF 17.01.11, 11:50 A o to już zapytaj hierarchów Kościoła, mi tam to obojętne Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Chrzest a IVF 17.01.11, 13:45 Oni akurat nie maja bladego pojecia czym jest in vitro. Poza tym cos mi sie wydaje, ze to kosciolowi zaczyna coraz bardziej zalezec, coraz wiecej ludzi sie od nich odwraca wiec musza isc z postepem Mi osobiscie lotto co sobie o mnie mysli jeden czarny z drugim, ale dzieci ochrzcze, bynajmniej nie z powodu glebokiej wiary, przyznaje otwarcie, rowniez nie dla pani sasiadki czy sklepowej, ale dla wlasnych dzieci, by nie "roznily" sie od reszty dzieciakow. By tak samo uczeszczaly na religie, roraty i inne, by tak samo poszly do komunii, a co z tym zrobia jak dorosna to juz ich sprawa. Sama jako dziecko bylam wychowywana religijnie i bardzo mi sie to podobalo wiec nie bede tego skapic wlasnym, uwielbialam jak tata mi czytal moja dziecieca biblie, wszystkie te swiateczne rytualy, spiewanie koled, ale bardziej to teraz traktuje jako wychowanie etyczne niz aspekt mojej wiary. Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Re: Chrzest a IVF - Blumenka,ale 17.01.11, 18:21 to się nazywa hipokryzja ...."By nie "różniły"się od innych..." No proszę Cię,a czym one sie róznią Twoim zdaniem? Bo moim niczym. Widzisz ja się nie boję akurat co powie kolega syna,ze nie ma chrztu czy nie przystępuje do I komunii św. Ślubu kościelnego nie mam tzn.mam cywilny,a dzieci mam nieochrzczone,a starszak nie przystapił do komunii jako jedyny z klasy. Ja swoim dzieciom dałam wybór,Ty zaś nie. I zapewniam Cię,że nie ma z tego tytułu jakich nieprzyjemności,dokuczania,wytykania palcami ani nie sa w stosunku do niego okrutni. Wg.mnie Twoje problemy z tym są nad wyrost i sztucznie stworzone przez Ciebie. No chyba,że żyjesz w mało miasteczkowym społeczeństwie. A dla mnie nawet takie społeczeństwo mam gdzies i jego poglądy. Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Re: Chrzest a IVF - Blumenka,ale 17.01.11, 18:51 Aha,żeby nie było młody w I kl.chodził na religię,bo sam chciał,a my nie zabronilismy. Od II kl.już nie chciał,bo sam zrezygnował,mimo mojego namawiania,aby chodził. Coś go zniechęciło,ale mimo to każdego roku na początku września się pytałam czy chce chodzić na religię. Za każdym razem odmawiał. Teraz kończy 6 kl.i jakoś nie ucierpiał przez tyle lat w podstawówce Nie był ani posmiewiskiem,ani go nikt nie wyśmiewał,dokuczał etc. Odpowiedz Link Zgłoś
iza232 Re: Chrzest a IVF - Blumenka,ale 18.01.11, 16:20 malgosiek2 napisała: > to się nazywa hipokryzja oraz tchórzostwo. Ja też się nie boję o swoje dziecko, które jako jedyne nie chodziło i nie chodzi na religię katolicką, nie ma chrztu ani komunii. Za to ma silnie ugruntowany własny światopogląd i poczucie własnej wartoście, dzięki którym potrafi odparować kolezance, która próbowała przekonać ją, że kto nie chodzi na religię, ten nie pójdzie do nieba. Za taką wiedzę u (niektórych) katolików serdecznie dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 na logike zatem wychodzi 18.01.11, 09:51 ze jesli podczas programu IVF nie dojdzie do usmiercenia ani jednego zarodka (a tak w koncu dzieje sie w jakis 95% przypadkow), to IVf zadnym grzechem nie jest. No jak bum-cyk-cyk - jestem w trakcie III programu i nie udalo mi sie jeszcze nikogo pozabijac, zaszlachtowac, unicestwic, czy jak to zagorzale fanki KK kilka linijek nizej nazywaja. Wezcie mi powiedzcie, jak Wy to robicie? Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: na logike zatem wychodzi 18.01.11, 09:56 Ale IVF nie byłoby grzechem gdybyś z góry nastawiała się na program, gdzie nie powstaje ani jeden nadmiarowy zarodek. Bo grzech nie jest tylko grzechem, kiedy jest popełniany. Jak zamierzasz kogoś okraść, ale Ci się nie uda, bo np. złapie Cię Policja, to grzech kradzieży i tak masz na sumieniu. Jak po iluś tam programach nie miałaś żadnego nie podanego zarodka, ale nie dlatego, że tak założyliście, ale bo tak akurat się poukładało, to grzech jest i tak. Z góry przepraszam za pokrętność logiki, nie jest ona moja Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 Re: na logike zatem wychodzi 18.01.11, 11:09 wuika napisała: > Ale IVF nie byłoby grzechem gdybyś z góry nastawiała się na program, gdzie nie > powstaje ani jeden nadmiarowy zarodek. - a jak sie nastawie, ze chce wyprodukowac dodatkowe zarodki, ale jednoczesnie zamierzam je wszystkie wykorzystac, to co? Jak po iluś tam prog > ramach nie miałaś żadnego nie podanego zarodka, ale nie dlatego, że tak założyl > iście, - no nie mialam, bo tak zalozylismy. I co? ale bo tak akurat się poukładało, to grzech jest i tak. Z góry przeprasz > am za pokrętność logiki, nie jest ona moja Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: na logike zatem wychodzi 18.01.11, 12:46 Jak zakładasz wykorzystanie wszystkich, to nic. Tak ja to rozumiem Odpowiedz Link Zgłoś
miaowi Re: na logike zatem wychodzi 18.01.11, 12:09 Czyli jeśli zamierzałam zrobić ciężką fizyczną krzywd mojemu exowi, tzn urwać mu jaja przy samej szyi, to znaczy że w istocie mam na sumieniu jego okaleczenie? Choć w tym wypadku oddałabym mu przysługę, nie robiłby więcej dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: na logike zatem wychodzi 18.01.11, 12:47 Jeśli byś zamierzała, czyli planowa, albo już szła go mordować, ale Ci przeszkodziło to, że go nie ma, zgarnęła Cię Policja, czy coś tam, to 'grzechowo' wychodzi na to samo, jakbyś go zamordowała. Odpowiedz Link Zgłoś
miska_malcova Re: Chrzest a IVF 17.01.11, 15:27 mia_siochi napisała: > Hmmm...Nie zabijaj? > > Nie ważne co TY sądzisz, stanowisko Kościoła jest takie a nie inne. Jeśli chces > z być członkiem wspólnoty- musisz przestrzegać jej zasad. > Proste jak budowa cepa. w kwestii in vitro mam inne stanowisko i już. I najważniejsze jest dla mnie co ja mysle, a nie kler Odpowiedz Link Zgłoś
mia_siochi Re: Chrzest a IVF 17.01.11, 16:05 Ależ masz prawo. Tak samo jak ja nie mam ciśnienia na ślub kościelny. Ale mój chłop rozgrzeszenia nie dostał- bo ze mną mieszka. I rozumiem to- takie są zasady. Nie burzę się, że mam inne zdanie i dlatego powinien rozgrzeszenie dostać. Odpowiedz Link Zgłoś
miska_malcova Re: Chrzest a IVF 17.01.11, 16:12 mia_siochi napisała: > Ależ masz prawo. > Tak samo jak ja nie mam ciśnienia na ślub kościelny. > Ale mój chłop rozgrzeszenia nie dostał- bo ze mną mieszka. I rozumiem to- takie > są zasady. Nie burzę się, że mam inne zdanie i dlatego powinien rozgrzeszenie > dostać Ja też sie nie burze Robię swoje Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Chrzest a IVF 18.01.11, 09:46 Urodzenie dziecka jest grzechem przeciwko "nie zabijaj"? Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: Chrzest a IVF 18.01.11, 09:57 Nie, czynności, które doprowadziły do możliwości jego urodzenia. Chodzi o nadprogramowe zarodki. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 ale jaka krzywda dzieje sie tym nadprogramowym zar 18.01.11, 11:06 zarodkom - bo ja na razie nie zauwazylam? > Nie, czynności, które doprowadziły do możliwości jego urodzenia. Chodzi o nadpr > ogramowe zarodki. Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: ale jaka krzywda dzieje sie tym nadprogramowy 18.01.11, 12:49 Żeby nie było, że bronię stanowiska KK w tej dziedzinie, bo tak nie jest. Wg. mnie nie dzieje im się żadna krzywda. Nie pierwsze i nie ostatnie kilka komóreczek, które się nie rozwiną w człowieka, ale KK ma w tej kwestii twarde stanowisko - są to potencjalni ludzie, uniemożliwienie im dalszego rozwoju bywał porównywalny do aborcji. Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: Chrzest a IVF 18.01.11, 08:45 A dla KK jest. Nie spowiadasz się z tego, co Tobie się wydaje, tylko z tego, co wydaje się kościołowi. Odpowiedz Link Zgłoś
posh_emka Zastanawia mnie jedno 16.01.11, 16:23 Skoro KK nie akceptuje IVF to po co ten cały cyrk z chrztem ? Odpowiedz Link Zgłoś
monikaaleksandra Re: Zastanawia mnie jedno 16.01.11, 16:55 No bo co ludzie powiedzą, co ciocia, babcia, wujek, sąsiedzi, szkoła, pani w sklepie... Odpowiedz Link Zgłoś
panterka1978 Re: Zastanawia mnie jedno 16.01.11, 23:20 bo KK to jedno, a wiara to drugie. proste, nie? czego tu nie rozumiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
katriel Re: Zastanawia mnie jedno 17.01.11, 02:08 > bo KK to jedno, a wiara to drugie. proste, nie? czego tu nie rozumiesz? No to skoro wiara OK, a KK nie, to po co chrzcić w KK? U prostestantów sobie można ochrzcić, albo w ogóle na własną rękę. Do chrztu potrzeba trochę wody i znać formułkę, nic więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Re: 18.01.11, 13:43 katriel napisała: > Do chrztu potrzeba trochę wody i znać formułkę, nic więcej. A mnie zastanawia cos innego: jakim cudem dorosli ludzie wierza, ze polanie woda i wypowiedzenie magicznej formulki ma jakiekolwiek znaczenie i cos zmieni w zyciu czlowieka.... Odpowiedz Link Zgłoś
posh_emka Re: Zastanawia mnie jedno 17.01.11, 11:52 To po co należeć do instytucji której nauki nie idą w parze z twoją wiarą i przekonaniami ? Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Zastanawia mnie jedno 17.01.11, 14:01 Jak to po co, po to zeby dziecko na tym nie ucierpialo. Rowiesnicy potrafia byc okrutni niestety, jesli dziecko jest "inne". Odpowiedz Link Zgłoś
posh_emka Re: Zastanawia mnie jedno 17.01.11, 17:16 Jakoś nie zauważyłam żeby rówieśnicy byli okrutni w stosunku do mnie- w czasach mojego dzieciństwa. Zresztą to tylko świadczy o ich rodzicach niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Zastanawia mnie jedno 17.01.11, 18:09 No to moze trafilas lepiej, jak juz napisalam w innym watku ja pamietam co innego, a ze to kwestia wychowania to inna sprawa. Tylko, ze ja z wychowaniem innych dzieci nic nie zrobie wiec neich bedzie ide na latwizne. Poza tym uwazam, ze religia pomaga w wychowaniu dzieci, taka swego rodzaju etyka, calkiem przyjemna dla mlodszych dzieci, a czasem i starszych. Odpowiedz Link Zgłoś
miska_malcova Re: Zastanawia mnie jedno 17.01.11, 19:27 posh-emka, ale takie rzeczy się dzieją. To, ze Ty ich nie doświadczyłaś, to dobrze, ale wcale to nie oznacza, że nie istnieją. Istnieją. Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Re: Zastanawia mnie jedno 17.01.11, 18:23 bluemka78 napisała: > Jak to po co, po to zeby dziecko na tym nie ucierpialo. Rowiesnicy potrafia byc > okrutni niestety, jesli dziecko jest "inne". Napiszę jeszcze raz,że bzdury wypisujesz. Jakie cierpienie? Wymyślasz i tyle. Mojego syna nikt w szkole nie prześladuje z tego powodu,że nie ma chrztu czy komunii. Odpowiedz Link Zgłoś
miska_malcova Re: Zastanawia mnie jedno 17.01.11, 19:44 malgosiek, to się ciesz! Niektórzy nie mają takiego szczęścia. Prześladowanie ateistów czy dzieci innego wyznania w szkole to nie mit czy wymysł, ale fakt Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Re: Zastanawia mnie jedno 17.01.11, 19:49 Nie do końca się zgodzę,że to nie wymysł jednak. Czasami mam wrażenie,że to rodzice przekazuja nieświadomie swoje lęki i obawy dotyczące inności swego dziecia. Szkoła mojego syna jest niewielka,więc żaden moloch. Były i są 3 klasy od 1 do 6,więc nie tak dużo,a mimo to nie dotarły do mnie skargi syna na kolegów,choć wielkorotnie pytałam się,bo też swojego czasu nie dogadywał się z klasą,ale to z powodu swego czasami"nadpobudliwego"charakteru choć nie ma wcale adhd. Odpowiedz Link Zgłoś
miska_malcova Re: Zastanawia mnie jedno 17.01.11, 19:56 takie rzeczy się dzieją, 2 dzieci moich znajomych jest wyśmiewana i szykanowana. Wyzywane od Żydków i kotów. Rodzice przekazują swoje lęki? Tak, masz rację, ale rodzice tych dzieci, które wyzywają. Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: Zastanawia mnie jedno 18.01.11, 08:50 To się nie idzie na łatwiznę i wychowuje dziecko w hipokryzji, tylko się go broni, jeśli jakieś 'nienawistne ataki' wystąpią. Inaczej rośnie kolejne pokolenie hipokrytów, które wychowa kolejne pokolenie hipokrytów. Odpowiedz Link Zgłoś
iza232 Re: Zastanawia mnie jedno 18.01.11, 16:26 bluemka78 napisała: > Jak to po co, po to zeby dziecko na tym nie ucierpialo. Rowiesnicy potrafia byc > okrutni niestety, jesli dziecko jest "inne". Ci "okrutni" to zapewne ci rzymscy gorliwi katolicy, dzieci rzymskich gorliwych katolików. Dzieci są takie jak je wychowują ich rodzice. Kolejna hipokryzja. Tak rozumując faktycznie lepiej włączyć dziecko do tej fanatycznej sekty, żeby wyrastało na tak samo okrutnego jak jego rówieśnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Zastanawia mnie jedno 18.01.11, 10:25 posh_emka napisała: > Skoro KK nie akceptuje IVF to po co ten cały cyrk z chrztem ? no właśnie po to, abyś miała się nad czym zastanawiać Odpowiedz Link Zgłoś
minerwamcg Re: Chrzest a IVF 16.01.11, 22:10 Nie mam dziecka z in vitro, ale ani by mi w głowie było opowiadać księdzu o okolicznościach jego poczęcia! Podobnie jak nie mówiłabym "a Kasię to zrobiliśmy w stodole na sianie" Aczkolwiek rozumiem prowokatorki, które w takich razach nie odmówią sobie przyjemności powiedzenia "a ja zrobiłam coś, czego Kościół zakazuje, zyg-zyg marchewka, i co mi zrobisz?" Odpowiedz Link Zgłoś
misskaffee Re: Chrzest a IVF 16.01.11, 22:42 Może i nie trzeba się księdzu przyznawać, ale przecież do chrztu potrzebne są kwitki od spowiedzi rodziców a jasne jest, że po IVF nie dostanie się rozgrzeszenia a więc i kwitków stosownych też nie. I co wtedy? Brnąć w kłamstwa? Czy może jednak lepiej powiedzieć prawdę? Ja myślałam, że po IVF nie będę miała potrzeby chrzczenia dziecka (tak jak ktoś wcześniej napisał to przecież grzech itp.) ale im dłużej myślę, tym bardziej wiem, że nie będę umiała nie wychowywać dziecka w wierze katolickiej. I chciałabym, żeby było ochrzczone. I co w takiej sytuacji? Cały czas mi się wydaje, że i tak to wyjdzie, więc może lepiej powiedzieć od razu? Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Re: Chrzest a IVF 16.01.11, 22:50 Albo znajdzie się ksiadz dla którego to nie będzie aż tak ważne i ochrzci dziecię,albo trafi się jakiś "konserwatysta" i nie da oczywiście. To logiczne,że taka jakby loteria. A przy następnej próbie rodzice już z pewnością nie powiedzą żadnemu księdzu,więc życie i chrzest dziecka bedzie w kłamstwie. Skoro ktoś podjął się decyzji o in vitro,wiedząc,że KK nie akceptuje tego to może być z tym wszystkim różnie. A moim zdaniem ktoś głęboko wierzący nie zdecyduje się na in vitro mimo wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
dagmara-k Re: Chrzest a IVF 17.01.11, 20:00 > A moim zdaniem ktoś głęboko wierzący nie zdecyduje się na in vitro mimo wszystk > o. gleboko wierzacy w Boga czy gleboko wierzacy w doktryny? nie wiem co ma wiara w Boga do poddania sie procedurze ivf? Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: Chrzest a IVF 19.01.11, 08:29 No tak. Bo yteraz wszyscy rozdzielają i wymyśląją własne zasady. In vitrro, antykoncepcja i seks to nie grzech, więc będę te cyny dalej beztrosko popełniać, a morderstwo to grzech i nie popełnie. Hiokryzja, zakłamanie, lenistwo. Nie ma już Polsce prawdziwych katolików. Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Re: Chrzest a IVF 16.01.11, 23:36 A IVF jest już grzechem wg oficjalnej wykładni KK, czy na razie tylko polscy księża straszą ekskomuniką? Poza tym, z formalnego punktu widzenia, do spowiedzi potrzebny jest żal za grzechy. A mam jakieś takie dziwne wrażenie, że w rodzicach dzieci z IVF jest co najmniej żal o to, że nie udało się naturalnie, że była to sytuacja bez wyjścia. I, być może, przekonanie, że nie trzeba będzie tego robić ponownie - czyli postanowienie poprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
dagmara-k Re: Chrzest a IVF 17.01.11, 20:01 zal ze nie moglo byc inaczej dawno minal. postanowienia poprawy nie mam, a wrecz przeciwnie chcialabym miec wiecej dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
tym08 Re: Chrzest a IVF 16.01.11, 23:56 > Może i nie trzeba się księdzu przyznawać, ale przecież do chrztu potrzebne są k > witki od spowiedzi rodziców jesli juz to rodzicow chrzestnych. rodzice dziecka ani nie musza byc po slubie, ani katolikami, ani tym bardziej spowiadac sie nie musza, zeby swoje dziecko ochrzcic. Odpowiedz Link Zgłoś
miska_malcova Re: Chrzest a IVF 17.01.11, 19:40 tym08 napisała: > > Może i nie trzeba się księdzu przyznawać, ale przecież do chrztu potrzebn > e są k > > witki od spowiedzi rodziców > > jesli juz to rodzicow chrzestnych. rodzice dziecka ani nie musza byc po slubie, > ani katolikami, ani tym bardziej spowiadac sie nie musza, zeby swoje dziecko o > chrzcic chyba coś ci się pomieszało czyli ateista może ochrzcić bez najmniejszych problemów dziecko, bo ma taki kaprys? Oczywiście, że trzeba przynieść święte kwitki. Dostaliśmy je z mężem i należało je donieść z pozostałymi dokumentami Odpowiedz Link Zgłoś
siisiiii Re: Chrzest a IVF 17.01.11, 20:30 a my ani chrzestni nie potrzebowaliśmy żadnych kwitków... więc to chyba wymysł księży w danych parafiach i nic więcej... kwitki były potrzebne ale do ślubu. Odpowiedz Link Zgłoś
mondovi Re: Chrzest a IVF 18.01.11, 11:23 > jesli juz to rodzicow chrzestnych. rodzice dziecka ani nie musza byc po slubie, > ani katolikami, ani tym bardziej spowiadac sie nie musza, zeby swoje dziecko o > chrzcic. też nie - mąż nie ma bierzmowania, do spowiedzi nie przystąpił, chrzestnym został - ksiądz tylko zapytał matki dziecka, czy jest dobrym człowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
minerwamcg Re: Chrzest a IVF 17.01.11, 00:21 misskaffee napisała: > Może i nie trzeba się księdzu przyznawać, ale przecież do chrztu potrzebne są k > witki od spowiedzi rodziców a jasne jest, że po IVF nie dostanie się rozgrzesze > nia a więc i kwitków stosownych też nie. I co wtedy? Brnąć w kłamstwa? Czy może > jednak lepiej powiedzieć prawdę? Dlaczego "jasne jest"? Moja znajoma ma dziecko z IV i dostała rozgrzeszenie. Dlaczego niby miałoby się go nie dostać? Chyba że się przy spowiedzi zadeklaruje, że się o następne postara w ten sam sposób... A kwitek od spowiedzi nie jest warunkiem chrztu. Odpowiedz Link Zgłoś
katriel Re: Chrzest a IVF 17.01.11, 02:16 1. Nie od spowiedzi r.dziców, a chrzestnych - a to nie oni poczynali. 2. Po IVF (jak i po każdym innym grzechu) można dostać rozgrzeszenie (o ile się żałuje i postanowi poprawę). 3. Kwitek potwierdza fakt spowiedzi, a nie otrzymanie rozgrzeszenia. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Chrzest a IVF 17.01.11, 11:17 > 2. Po IVF (jak i po każdym innym grzechu) można dostać rozgrzeszenie > (o ile się żałuje i postanowi poprawę). He, he, a ja szczerze przed ślubem powiedziałam, że seks przedmałżeński był, ale gdybym żałowała, to by to źle świadczyło o moim przyszłym mężu- szczególnie, że za kilka dni to samo ma mnie ponoć cieszyć i zbliżać do Boga. Rozgrzeszenie dostałam A mój mąż w ogóle się w konfesjonale nie spowiadał, tylko poszedł z księdzem na spacer pogadać o życiu i poglądach- i też było dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Chrzest a IVF 17.01.11, 11:11 > Może i nie trzeba się księdzu przyznawać, ale przecież do chrztu potrzebne są k > witki od spowiedzi rodziców U mnie nie trzeba żadnych kwitków. Jesteśmy dorosłymi ludźmi, odpowiadamy przed Bogiem, a nie przed panem w sutannie. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Chrzest a IVF 17.01.11, 11:14 a jasne jest, że po IVF nie dostanie się rozgrzesze > nia a więc i kwitków stosownych też nie. I czemu niby nie dostanie się rozgrzeszenia? Mordercy dostają, gwałciciele dostają, kobiety po aborcji dostają- a para po in vitro ma być na zawsze wyklęta i napiętnowana? Jezus nie zakazywał in vitro i tego się trzymajmy. Odpowiedz Link Zgłoś
drinkit Re: Chrzest a IVF 19.01.11, 10:25 misskaffee napisała: > Może i nie trzeba się księdzu przyznawać, ale przecież do chrztu potrzebne są k > witki od spowiedzi rodziców a jasne jest, że po IVF nie dostanie się rozgrzesze > nia a więc i kwitków stosownych też nie. A niby dlaczego ktoś miałby się spowiadać z in vitro księdzu? Odpowiedz Link Zgłoś
iza232 Re: Chrzest a IVF 19.01.11, 10:43 drinkit napisała: > A niby dlaczego ktoś miałby się spowiadać z in vitro księdzu? Nie musi się spowiadać. Ale jeżeli się nie wyspowiada, to jest to zatajenie grzechu, bo wg krk in vitro to grzech. Nie przeczytałaś całego wątku? Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Re: Chrzest a IVF 16.01.11, 22:38 Myślę,że ktoś ma chyba jakiegoś typu "wyrzuty sumienia",że dziecko zostało poczęte metodą in vitro i postąpił wbrew naukom i zaleceniom kościoła. I jakby zataił przed księdzem,to źle się będzie czuł wobec przykazań itd. Dla mnie trochę bezsensu skoro i tak KK nie akceptuje in vitro. To czego ma żałować? Ma w końcu upragnione wyczekane,wytęsknione dziecko i to się liczy. A księża chyba nigdy tego nie zrozumieją Odpowiedz Link Zgłoś
buszynska Re: Chrzest a IVF 17.01.11, 09:51 Czy TY sama masz z tym jakis problem jak zostalo poczete Twoje dziecko? Jestes tylko Ty i Bog ksiadz jest tylko przekaznikiem i to czesto bardzo nieudolnym ................ www.cnurt.pl "Tak więc niekarmiące matki straciły wiele, ich dzieci- jeszcze więcej"-by Lipcowo (myslenie oryginalne) Odpowiedz Link Zgłoś
zohama Re: Chrzest a IVF 17.01.11, 10:24 Dla chrztu nie ma znaczenia, jak poczęło się dziecko. Inna sprawa - stan łaski uświęcającej rodzic w czasie chrztu - rodzice powinni się wyspowiadać z tego grzechu (nie poczęli dziecka "po bożemu"), ale jak żałować grzechu, który zaowocował dzieckiem? tu jest tylko problem Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Chrzest a IVF 17.01.11, 12:50 A nie lepiej poczekać aż dzieciak będzie pełnoletni i kumaty i sam zadecyduje czy chce być członkiem owej wspólnoty? Ochrzcić się można w każdym wieku, nie ma ograniczeń wiekowych. Wypisać z KK zaś jest przeważnie o wiele ciężej. Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Chrzest a IVF 17.01.11, 13:48 Ja uwazam, ze nie lepiej, bo dzieci w szkole potrafia byc okrutne. Sama mialam w klasie dziewczynke z innej wiary, to jak dzieci potrafily jej dokuczac nie miesci sie w glowie. Sama widzisz, wypisac sie jest nie problem wiec jak dziecko dorosnie to sie samo moze "wypisac". Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Chrzest a IVF 17.01.11, 17:42 Nigdy nie wiadomo z jakiego powodu dziecko stanie się kozłem ofiarnym w klasie, miałam kolegę który jak wszyscy chodził do kościoła, był chrzczony, z normalnej rodziny, wygląd też przeciętny, a był kozłem ofiarnym całej klasy. Znam też chłopca ŚJ w dodatku pod pewnym względem wyróżniającego się wyglądem gdzie nikt mu z całej klasy nie robił żadnych uwag. Odpowiedz Link Zgłoś
sadosia75 Re: Chrzest a IVF 18.01.11, 16:33 Bluemka ale idac Twoim tokiem myslenia to matka tej dziewczynki powinna ja "przekwalifikowac" na wiare katolicka, zeby dziewczyna nie byla "inna" Po co chrzcic dla zasady? po to, zeby nie bylo inne? Szalenstwo jakies... Odpowiedz Link Zgłoś
kotkowa Re: Chrzest a IVF 17.01.11, 15:18 A po co informowac? Nie ma przeciez takiego przepisu ani obowiazku, zaden ksiadz nie pyta jaka metoda poczelo sie dziecko. I nie ma prawa odmowic chrztu. Odpowiedz Link Zgłoś
kotkowa Re: Chrzest a IVF 17.01.11, 15:25 A jesli chodzi o scislosc, kosciol uwaza in vitro za grzech, m.in dlatego, ze dochodzi do unicestwienia ludzkich zarodkow, ich selekcji, rodzi sie jedno dziecko, kosztem kilku innych zarodkow. I ktos kto tego nie wie, nie wie nic o in vitro. Fakty sa faktami. Inny problem, czy ktos to potepia, czy nie. Kosciol potepia, bo zarodek to juz dziecko, zywa istota. Jak chcesz miec wazna spowiedz, to musisz sie z tego wyspowiadac i zalowac. Oczywiscie nie zalowac dziecka, ale zalowac grzechu usmiercenia zarodkow, czyli wg kosciola zabojstwa. Jak nie zalujesz, to spowiedz i tak jest niewazna. Do chrztu dziecka spowiedz rodzicow nie jest wymagana, tylko dobrze widziana. I nikt nie pyta o to, czy dziecko jest z in vitro. Odpowiedz Link Zgłoś
dagmara-k Re: Chrzest a IVF 17.01.11, 20:06 oj odnioslabym sie do slowa "usmiercenia" w twoim poscie ale dyskusja mogalby zboczyc za bardzo na prawo Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Chrzest a IVF 18.01.11, 09:50 W zasadzie podczas poczęcia naturalnego też dochodzi do poczęcia jednego zarodka kosztem kilku innych- poronionych. Ale katolik może pobrać 2-3 komórki jajowe, zapłodnić 2-3 komórki i podać 2-3 zarodki. Bez selekcji, bez zamrażania zarodków. To tylko narzędzie. Ja nóż. Można nim zabić, a można wyciąć tkankę nowotworową i uratować życie. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 Re: Chrzest a IVF 18.01.11, 11:15 > W zasadzie podczas poczęcia naturalnego też dochodzi do poczęcia jednego zarodk > a kosztem kilku innych- poronionych. Ale katolik może pobrać 2-3 komórki jajowe > , zapłodnić 2-3 komórki i podać 2-3 zarodki. - i tu wykazalas sie niesamowita znajomoscia procesu IVF. Czyli twoim zdaniem lekarz na punkcji pobierze 2-3 komorki. A co z reszta? zostawi? A niech sie pani hoduja cysty 6-centymetrowe, skoro jest tak zarliwie wierzaca Wiesz ... nie zawsze stymulacje da sie ustawic tak, aby dojrzaly 3 pecherzyki i na dodatek wszystkie 3 zawieraly dojrzale komorki jajowe. - poza tym - o czym my mowimy? selekcja? Z reguly kobiety podchodzace do IVF ciesza sie, jak w 5 dniu po punkcji maja 2-3 ZYWE zarodki! Co lekarz ma selekcjonowac, skoro one selekcjonuja sie same! Bez selekcji, bez zamrażania zarod > ków. To tylko narzędzie. Ja nóż. Można nim zabić, a można wyciąć tkankę nowotwo > rową i uratować życie. Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: Chrzest a IVF 18.01.11, 12:51 No i tu się kłania niesamowita znajomość tematyki przez panów w spódniczkach Bo przecież wystarczy pojechać na urlop, odstresować się tydzień i bach! już jest dziecko. A in-vitro to tylko dla bezbożnych leni, którym się nie chce zabierać do roboty przecież. Tak, jakby nie docierało do nich, że nikt z nudów się nie garnie do in-vitro, bo to zapewne nic przyjemnego, tylko jest to najczęściej ostatnia deska ratunku w temacie posiadania dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
dagmara-k Re: Chrzest a IVF 18.01.11, 15:59 pobiera sie wszystkie komorki, ale nie wszystkie zapladnia jesli sobie ktos tego zyczy. mozna oddac komorki kobiecie ktora ich miec swoich nie moze, albo po prostu wyrzucic. nie kazda komorka musi byc zaplodniona, robisz z nimi co zechcesz. ale chyba jeszcze takiej odwaznej nie bylo zeby sobie szanse zmniejszac wyrzucajac niezaplodnione komorki. stalam przed takim dylematem i cieszylam sie jak same odpadly przed zaplodnieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
dagmara-k Re: Chrzest a IVF 17.01.11, 19:52 nie mialam tego problemu bo nie chrzcze dziecka w kosciele, szczegolnie takim kosciele Odpowiedz Link Zgłoś
wanielka Re: Chrzest a IVF 17.01.11, 20:38 gdyby nie palec Boży "dziecko ze szkiełka" nigdy nie zostałoby poczęte... czytam to, co piszecie i dziękuję Bogu i rodzicom, że nie jestem katoliczką. mamy 21 wiek, a KK ciągle jest jeszcze w średniowieczu. ksiądz nie robi łaski, że ochrzci dziecko. nie jest i nie powinien być wyrocznią, która decyduje czy dziecko zostanie włączone w grono dzieci Bożych. Chrystus mówi: pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie i nie zabraniajcie im. szkoda, że KK o tym nie pamięta. Odpowiedz Link Zgłoś
izak31 Re: Chrzest a IVF 18.01.11, 04:46 A mnie dziwi to,że ktos kto ma dziecko z IVF idzie z nim do koscioła po chrzest. skoro kk ma takie stanowisko jakie ma odnosnie ivf to znaczy,ze nie chce takich dzieci. Ja bym z dzieckiem nie poszła tam gdzie mojego dziecka nie chcą i uwazają,że nie powinno go być na swiecie. O chrzest proszą rodzice-katolicy, ktorych nauki i poglady obowiazują, wiec tacy ludzie nie powinni korzystac z ivf, jesli korzystają to popełniają grzech. Ludzie, religia to nie jest jakaś ku..., którą mozna traktować jak się chce. Trzeba sobie zdawać sprawę z konsekwencji pewnych decyzji. Jesli jest się katolikiem to powinno się przstrzegac zasad wiary i nauk swojego kk a jak się ktos nie zgadza z tym co kk głosi to odpowiedz w mojej sygnaturce. Jesli ktos jest naprawde wierzący to jest parę odłamów chrzescijanstwa i mozna znaleść cos dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: Chrzest a IVF 18.01.11, 07:14 naprawdę myślisz, ze matka po INV poinformowałaby coś takiego jak księdza?? Odpowiedz Link Zgłoś
pudelek09 Re: Chrzest a IVF 18.01.11, 09:25 Wlasnie jestem w ciazy po invitro.Zamierzam dziecko ochrzcic,ale nie zamierzam informowc,bo co to ksiedza obchodzi.Czekalismy na to dziecko ponad 10lat,to nasz CUD.Juz jest kochane,wyczekane i wcale nie gorsze od innych dzieci!To np.z gwaltu tez nie wolno?tez sie nie informuje ksiedza.W jakiej pozycji zaplodnienie?tez nie mowisz ksiedzu! Wie nasza corka,rodzice i 2kolezanki.Reszta nie musi! Odpowiedz Link Zgłoś
mia_siochi Re: Chrzest a IVF 18.01.11, 09:41 Jesli nie idziesz do spowiedzi- to luz, możesz nie mówić. Jeśłi idziesz- to chyba specjalnego wyboru nie masz, nie wolno grzechów zatajać. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Chrzest a IVF 18.01.11, 11:10 A co ? Ma isc do spowiedzi i powiedziec, ze zaluje, ze ma dziecko z in vitro? Popukajcie sie w lepetyny. Nie dziwie sie ze kosciol ma takie wplywy w Pl skoro nawet niewierzacy bronia jak lwy absurdalnych i nieprzystajacych do wspolczesnego swiata zasad wymyslonych przez nawiedzonych urzednikow. Moze pozwolcie zyc wszystkim wedlug ich wlasnych sumien? Odpowiedz Link Zgłoś
lili-2008 Re: Chrzest a IVF 18.01.11, 12:47 Ja to widzę nieco inaczej. Niewierzący nie bronią facetów w kieckach i ich wymysłów. Nie rozumieją jednak tej wszechobecnej hipokryzji. Wierzyć w Boga można, nie trzeba natomiast wiązać tej wiary z przynależnością do KK. Jeśli ktoś ogólnie wierzy, ale nie zgadza się do końca z zasadami KK to powinien wystąpić z kościoła. Niewierzący bardzo by chcieli, żeby kościół nie szczycił się ponad 90% poparciem w Polsce, skoro połowa tych "popierających" ma w d.pie zasady KK. Gdyby ludzie nie byli takimi hipokrytami kościół nie uzurpowałby sobie prawa do wtrącania się w każdy szczegół naszego życia. Wszystko wyglądałoby wtedy inaczej. Tak trudno to pojąć? Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Chrzest a IVF 19.01.11, 07:46 Nie chce sie bawic w adwokata bo jestem niewierzaca ale dlaczego niby wierni mieliby sie zgadzac ze wzystkimi zasadami wymyslonymi przez takich samych ludzi jak oni sami? Przeciez maja taki sam rozum i sumienie, bardzo czesto wyksztalcenie, niby z jakiej paki mieliby bezmyslnie akceptowac wszystko jak leci? Kosciol to nie tylko kler, wierni tez maja cos do powiedzenia i z pewnoscia nie dla kleru chca tam nalezec. Tak trudno to pojac? A kosciol wtraca sie bo widzi ze mu sie na to pozwala. Ty bys nie skorzystala z wladzy i wplywow gdyby ci podstawili pod taka mozliwosc? Odpowiedz Link Zgłoś
iza232 Re: Chrzest a IVF 19.01.11, 10:49 franczii napisała: > Nie chce sie bawic w adwokata bo jestem niewierzaca ale dlaczego niby wierni mi > eliby sie zgadzac ze wzystkimi zasadami wymyslonymi przez takich samych ludzi j > ak oni sami? Przeciez maja taki sam rozum i sumienie, bardzo czesto wyksztalcen > ie, niby z jakiej paki mieliby bezmyslnie akceptowac wszystko jak leci? Kosciol > to nie tylko kler, wierni tez maja cos do powiedzenia i z pewnoscia nie dla k > leru chca tam nalezec. Tak trudno to pojac? Jak chcą należeć do wspólnoty krk to powinni się zgadzać ze wszystkimi jego zasadami, bez względu na to kto je wymyślił. A jak mają swój rozum i sumienie i się nie zgadzają, to nie powinni chcieć do niej należeć. Nie powinni chcieć bezmyślnie wszystkiego akceptować. Tak trudno to pojąć? A jak nie dla kleru chcą tam należeć, tylko dla Boga, to równie dobrze można Go znaleźć w innych chrześcijańskich kościołach, gdzie nie ma kleru. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Chrzest a IVF 19.01.11, 11:05 > Jak chcą należeć do wspólnoty krk to powinni się zgadzać ze wszystkimi jego zas > adami, bez względu na to kto je wymyślił. A jak mają swój rozum i sumienie i si > ę nie zgadzają, to nie powinni chcieć do niej należeć. Zgadzam się. Ja właśnie dlatego odeszłam. Nie zgadzałam się z większością chyba zasad i społeczna nauka kościoła wcale nie była najważniejsza. Zawsze byłam niepokorna, dyskutowałam, wykłócałam się, stawałam okoniem. I jakiekolwiek by nie były moje argumenty, ksiądz zawsze na koniec stwierdzał, że mój rozumek jest za mały. Nie wprost, oczywiście, ale usłyszałam parę razy opowieść o świętym chyba Augustynie, który próbował zrozumieć Boga i na plaży spotkał chłopca, który próbował przelać morze do małego dołka. I wtedy Augustyn pojął, że jego rozum to jest ten dołek, a Bóg i jego zasady to morze. Nie trzeba rozumieć, trzeba stosować. Idealnie było, jak Biblia była po łacinie, a większość ludzi nie umiała czytać. Idealnie dla kościoła. Mnie ta instytucja odrzuca, nie wyobrażam sobie, jak wierni mogą sobie wytłumaczyć historię kościoła, sprawę Magdalenek, pedofilię w kościele, nadużycia i chcieć należeć do takiej organizacji. Dla mnie myślenie wyklucza katolicyzm. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Chrzest a IVF 19.01.11, 13:19 > Jak chcą należeć do wspólnoty krk to powinni się zgadzać ze wszystkimi jego zas > adami, bez względu na to kto je wymyślił. A jak mają swój rozum i sumienie i si > ę nie zgadzają, to nie powinni chcieć do niej należeć. >A jak mają swój rozum i sumienie i si > ę nie zgadzają, to nie powinni chcieć do niej należeć. Naprawde, bo co? Bo Iza232 tak powiedziala? Nie jestem biegla ale zdaje sie ze katolicy tez maja sumienie i rozum? I wolna wole? Nie powinni chcieć bezmy > ślnie wszystkiego akceptować. I jak widac nie akceptuja A dlaczego ich glos mialby sie liczyc mniej niz glos nawiedzonego ksiedza badz grupy nawiedzonych ksiezy? Odpowiedz Link Zgłoś
iza232 Re: Chrzest a IVF 19.01.11, 15:45 franczii napisała: > > Jak chcą należeć do wspólnoty krk to powinni się zgadzać ze wszystkimi je > go zas > > adami, bez względu na to kto je wymyślił. A jak mają swój rozum i sumieni > e i si > > ę nie zgadzają, to nie powinni chcieć do niej należeć. > >A jak mają swój rozum i sumienie i si > > ę nie zgadzają, to nie powinni chcieć do niej należeć. > > Naprawde, bo co? Bo Iza232 tak powiedziala? > Nie jestem biegla ale zdaje sie ze katolicy tez maja sumienie i rozum? I wolna > wole? A o co ci właściwie chodzi? Tłumaczę jeszcze raz jak pastuch krowie na rowie. Dlatego, że mają sumienie i rozum i wolną wolę jeszcze w dodatku, powinni nie chcieć należeć do tej sekty, z której zasadami się nie zgadzają. Bo mają sumienie i rozum i wolną wolę właśnie. A nie dlatego że iza 232 tak powiedziała. Już prościej nie można. Jak chcesz być złośliwa to przyłóż się bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Chrzest a IVF 20.01.11, 08:22 Ja zlosliwa? A skad? "Wolna wola" i "powinni chciec"? To sie chyba kloci. Jak ktos ma wolna wole to nic nie powinien tylko robi jak uwaza a nie zyje jak sobie umyslila forumowiczka iza232. W tym przypadku jak i w przypadku sporej liczby katolikow wolna wola oznacza, ze nazleza do wspolnoty bo tak chca nie akceptujac wszystkiego jak leci. Zreszta czemu mieliby akceptowac to co wymisli jakis ksiadz? Wspolnota to nie wlasnosc prywatna jakiejs grupy. Tym bardziej, ze jak pokazuje historia zasady nawet wymyslone przez kler ulegaja zmianom. P.s. ja to rozumiem, ze na pastwisku z krowami zwyklas przebywac ale nastepnym razem moze sprobuj tlumczyc swoje racje jak ludziom a nie krowom to moze nie bedziesz sie dziwic ze nie rozumieja. Odpowiedz Link Zgłoś
iza232 Re: Chrzest a IVF 20.01.11, 17:22 franczii napisała: > Ja zlosliwa? A skad? Nie wiem skąd, ale jesteś bardzo. > "Wolna wola" i "powinni chciec"? To sie chyba kloci. Jak ktos ma wolna wole to > nic nie powinien tylko robi jak uwaza W sumie masz rację. Te dwa pojęcia wzajemnie się wykluczają. W tym przypadku jak i w przypadku sporej liczby katolikow wolna wola > oznacza, ze nazleza do wspolnoty bo tak chca nie akceptujac wszystkiego jak le > ci. W takim razie nie są prawdziwymi katolikami tylko zwykłymi hipokrytami, którzy traktują kościół i swoją wiarę jak hipermarket - jak im się coś podoba to biorą, jak nie, to nie biorą. Zreszta czemu mieliby akceptowac to co wymisli jakis ksiadz? Bo niby chcą należeć do tej wspólnoty, której on przewodzi. Wspolnota to n > ie wlasnosc prywatna jakiejs grupy. To właśnie członkowie tej wspólnoty nauczyli księdza decydować o wszystkim a raczej szarogęsić się i dyktować warunki. > P.s. ja to rozumiem, ze na pastwisku z krowami zwyklas przebywac ale nastepny > m razem moze sprobuj tlumczyc swoje racje jak ludziom a nie krowom to moze ni > e bedziesz sie dziwic ze nie rozumieja. Spróbowałam Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: Chrzest a IVF 18.01.11, 12:54 Nie bronię absurdalnych zasad panujących w KK, bo właśnie one takie są i nie ma szans na ich wybronienie. Ale jeśli pada zdanie - to nie jest grzech, bo ja tak nie uważam, to akurat mam chęć i ochotę wyprowadzenia wygłaszającego takie zdanie z błędu. Wg. mnie nie ma niczego złego w in-vitro (może poza ceną i skutkami ubocznymi ), ale wg. KK jest i jeśli ktoś twierdzi inaczej, to znaczy, że zna własny kościół o wiele mniej, niż ta rzesza niewiernych, którym jest słabo od prób wtrącania się w każdą jedną sferę życia przez KK. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Chrzest a IVF 19.01.11, 08:11 To co proponujesz dziewczynie po ivf, ma zalowac, ze ma dziecko? Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: Chrzest a IVF 19.01.11, 09:53 Nie, no skąd. Niech się cieszy, ile może tym dzieckiem. Ale jeśli ma problem z tym, że jej kościół nie akceptuje sposobu, który przyczynił się do narodzenia jej dziecka, to polecam głębokie zastanowienie się nad sensem uczestniczenia w takiej szopce (nie mówię o rodzicielstwie). Nie mam nic przeciwko IVF, nie wiem, czy sama nie będę musiała skorzystać, ale nie będę miała oporów moralnych, bo do należenia do KK się nie poczuwam. Natomiast uważam, że skoro ktoś ma problem z pogodzeniem (moralnym, etycznym, jakimkolwiek) dwóch dziedzin: własne uczestnictwo w KK + posiadanie dziecka z IVF, to jest prosta droga, żeby sobie problemów nie robić. I nie, nie mówię tutaj o wypisaniu się z rodzicielstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Chrzest a IVF 19.01.11, 13:10 A gdzie ty wyczytalas, ze autorka ma jakiekolwoiek problemy z pogodzeniem tych dwoch dziedzin? Ona zdaje sie chce tylko ochrzcic dziecko bez napotykania na przeszkody. Chyba gdyby jej sumienie nie zezwalalo na ivf to by sie na nie nie zdecydowala? A skoro sie zdecydowala to znaczy ze pogodzila to ze swoja wiara i sumieniem. To ksieza maja problem zeby to zaakceptowac i to nie wszyscy. Kuzynka mojego meza ma dwoje dzieci in vitro, jest katoliczka i dzieci ochrzcila bez problemu, najpierw jedno a 3 lata potem drugie. Czyli to jednak nie jest takie proste ze nie przesrzegasz zasad to wypad. Zwlaszcza w takiej sprawie jak bezplodnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: Chrzest a IVF 19.01.11, 13:20 franczii napisała: > A gdzie ty wyczytalas, ze autorka ma jakiekolwoiek problemy z pogodzeniem tyc > h dwoch dziedzin? Ona zdaje sie chce tylko ochrzcic dziecko bez napotykania na > przeszkody. Chyba gdyby jej sumienie nie zezwalalo na ivf to by sie na nie nie > zdecydowala? A skoro sie zdecydowala to znaczy ze pogodzila to ze swoja wiara > i sumieniem. Ze swoją wiarą i sumieniem - zapewne tak. Z zasadami KK - na pewno nie. Nie chcę wytykać nikomu, że jest lepszym, czy gorszym katolikiem, ale no sorry, jak się nie akceptuję iluś tam zasad tej organizacji, to zamiast kombinować, jak tu w niej pozostać i jeszcze dziecko zapisać, zastanowić się lepiej nad nią (nad organizacją) i przynależnością do niej. > To ksieza maja problem zeby to zaakceptowac i to nie wszyscy. Kuz > ynka mojego meza ma dwoje dzieci in vitro, jest katoliczka i dzieci ochrzcila b > ez problemu, najpierw jedno a 3 lata potem drugie. > Czyli to jednak nie jest takie proste ze nie przesrzegasz zasad to wypad. Zwlas > zcza w takiej sprawie jak bezplodnosc. No patrz, ja też uważam, że to nie jest takie proste i stawianie znaku = pomiędzy różnymi czynami, do których zmusza nasz życie (nie znam ani jednej osoby, która poszłaby na IVF z nudów), a grzechem, z którego należy się spowiadać i którego należy szczerze żałować, jest co najmniej chore. Ale to sytuacja jest chora, a nie osoba, żeby nie było, że potępiam in-vitro. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Chrzest a IVF 19.01.11, 13:43 wuika napisała: > Ze swoją wiarą i sumieniem - zapewne tak. Z zasadami KK - na pewno nie. Nie chc > ę wytykać nikomu, że jest lepszym, czy gorszym katolikiem, ale no sorry, jak si > ę nie akceptuję iluś tam zasad tej organizacji, to zamiast kombinować, jak tu w > niej pozostać i jeszcze dziecko zapisać, zastanowić się lepiej nad nią (nad or > ganizacją) i przynależnością do niej. > Ilus tam zasad? A z iloma zasadami nie zfgadza sie autorka? Moze nie zgadza sie tylko w tym jednym punkcie z klerem? To po pierwsze a po drugie, nawet jesli ktos nie akceptuje "ilus tam" zasad to kosciol nie jest wlasnoscia kleru, mimo ze to kler w nim podejmuje decyzje. Odpowiedz Link Zgłoś
izak31 Re: Chrzest a IVF 18.01.11, 09:47 A czemu chcesz zapisac dziecko do instytucji wg której twojego dziecka nie powinno byc? Nie uwazasz,ze to jest upakarzające dla Twojego dziecka? Wg kosciała twoje dziecko nie jest cudem tylko czyms niepotrzebnym. Ps. Gratuluje maleństwa Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: Chrzest a IVF 18.01.11, 14:19 Wg kosciała t > woje dziecko nie jest cudem tylko czyms niepotrzebnym. Kłamstwo. Dziecko z IVF nie jest czymś niepotrzebnym wg KK, jest dzieckiem takim samym jako inne, po co kłamiesz i manipulujesz? Nie gorzej od Rydzyka, naprawdę. problem w tym, że samo zapłodnienie jest wg KK grzechem. Czyli rodzice się powinni wyspowiadać. Problem w tym, że na pewno tego nie żałują... Pytacie po co chrzci w KK. Bo widocznie jest katoliczką. Czym innym jest chrzest, kiedy rodzice robią to dla szopki, lub w ogóle odrzucają KK, w ogóle go nie znają, a chrzczą w KK, bo tradycja, to też mnie dziwi i jest hipokryzją. Chrzest to sakrament, nie dla rodziców, a dla dziecka. To, że rodzice popierają in vitro, to nie znaczy, że odrzucają naukę KK w ogóle. Bo oczywiście można wierzyć i chrzcić dziecko poza KK, tylko że KK to nie tylko seks i in vitro. To też nauka o mszy, o usprawiedliwieniu, o wolnej woli, o grzechu, o Eucharystii... Jeśli ktoś się z tą nauką zgadza, to "u protestantów", jak ktoś proponował, raczej nie ochrzci, bo nie ochrzci w Kościele, z którym się nie zgadza. Nie mów po prostu, bo po co? A nawet jakbyś powiedziała, to ksiądz nie odmówi. IVF to wg KK grzech, ale nie taki "przewlekły" jak życie bez ślubu. Odpowiedz Link Zgłoś
uszatek-2 Re: Chrzest a IVF 19.01.11, 14:08 nie no nie mogę ludzie to sobie potrafią wymyślać problemy rozumiem, że trzeba też księdza informować, w jakiej pozycji dziecko zostało poczęte, bo jak nie w pozycji "po bożemu" to nie ochrzci????? żenada Odpowiedz Link Zgłoś
kryptopiryna Re: Chrzest a IVF 20.01.11, 09:52 MOje dziecko zostało poczęte metodą in vitro, a my nie mamy ślubu kościelnego. Dziecko ochrzszczono mi bez problemu, o sposobie zapłodnienia nie informowałam. Odpowiedz Link Zgłoś