mamawiktora
23.04.04, 09:27
Witajcie!
rzecz tyczy się I komunii chrześnicy mojego męża.Otóż z tatusiem małej nie
utrzymujemy zbytniego kontaktu (siostra męża a mama małej niestety nie żyje i
szwagier sam wychowuje mała)i co za tym idzie nic nie wiemy kiedy jest
przyjecie, w jakim kosciele (z miejsca zamieszkania wynika ze powinna byc
przyjmowana w kosciele X, ale do szkoly chodzi gdzie dzieci naleza do
kosciola Y)i czy wogole zycza sobie naszej obecnosci. i teraz moje pytanie
czy ja mam dzwonic do szwagra mojego meza dopytywac sie co gdzie i kiedy czy
czekac az on sam nas poinformuje, dodam ze maz nie ma zamiaru tym sie
zainteresowac, powiedzial ze jak szwagier nie zadzwoni on dzwonic nie bedzie,
ale ja uwazam ze jako ojciec chrzestny ma jakies obowiazki, poza tym to corka
jego siostry (jedynej jaka mial) czyli mimo wszystko to jego najblizsza
rodzina (rodzicow tez nia ma - moj maz). napiszcie co o tym myslicie, sprawa
dosc pilna bo pirwsze przyjecia w naszym miesie juz za tydzien. bardzo
dziekuje za ewentualne odpowiedzi, Iwona mama Wiktora (a synek dostal dzisiaj
goraczki

((