Dodaj do ulubionych

Jestem załamana

08.03.11, 09:43

Zostaję sama z niepełnosprawnym dzieckiem z podejrzeniem wznowy choroby nowotworowej a wszystko dzięki polityce cięć szanownego pana Klicha który w 4 lata skutecznie rozpier... armię.
Czy ktoś z Was serio odczuwa te obiecywane cuda PO w przełożeniu na swoje życie?
Jestem rozwalona psychicznie ...
Obserwuj wątek
    • penelopa40 Re: Jestem załamana 08.03.11, 09:49
      bardzo ci współczuję,
      aczkolwiek nijak nie rozumiem co ma polityka wobec armii do ciebie i choroby dziecka...
      moja sytuacja akurat nie zmienia sie niezależnie od opcji politycznej u władzy, nie wierzę w żadne polityki, obietnice i wybory... wszystko jedna sitwa pchająca się do żłobu.... jak najdalej ode mnie ....
      • attiya Re: Jestem załamana 08.03.11, 09:52
        widocznie coś musi mieć, skoro dziewczyna coś takiego pisze
        może warto rzucić okiem na portale informacyjne?
      • zawszeolga111 Re: Jestem załamana 08.03.11, 09:52
        nie bardzo lapie o co ci chodzi.
    • attiya Re: Jestem załamana 08.03.11, 09:50
      istotnie, jakoś w ciągu ostatnich kilku lat raczej żadnych cudów nie doświadczyłam ze strony miłościwie panującej nam partii
      co nie oznacza, że takie cuda na mnie lawiną spadały za rządów pis-u
    • przeciwcialo Re: Jestem załamana 08.03.11, 09:50
      Alanis, a co ma armia do twojego samotnego macierzyństwa (?).
      Zdrowia zycze.
      • skanke jesteś ŻŻ? 08.03.11, 09:53
        u mnie sytuacja podobna, na szczęście dziecko zdrowe. Kiedyś wróci-mój najpewniej w październiku dopiero.
    • attiya Re: Jestem załamana 08.03.11, 09:51
      no i bardzo mi przykro z powodu choroby
      • alanis11 Re: Jestem załamana 08.03.11, 09:56

        Cięcia w armii ,mój mąż jest żołnierzem zawodowym.
        • czarnaalineczka Re: Jestem załamana 08.03.11, 09:57
          czyli masz meza , tylko maz straci prace tak ?
          czemu napisalas ze jestes sama
      • ylunia78 Re: Jestem załamana 08.03.11, 09:57
        ale,że co?że mąż żołnierz i wyjeżdża na misję?Wspólczuję ci,bo zostaniesz sama z chorym dzieckiem,ale oprócz żołnierzy wyjeżdżających na misje inne mamy też zostają same z dziećmi jak mąż w dekegacje jedzie lub do pracy za granicę.
        • alanis11 Re: Jestem załamana 08.03.11, 10:03

          Są cięcia , likwidacja jednostek , wypier... ludzi do cywila ewentualnie zmieniają etaty i kopią w d gdzieś na drugi koniec PL ,proponują NSR bo to jest priorytet a jak wiadomo chętnych 0 , awanse wstrzymane , redukcje , zmiany i zwolnienia.
          • matsuda w jakiej jest jednostce, siłach? 08.03.11, 10:13
          • alanis11 Re: Jestem załamana 08.03.11, 10:17

            żeby była jasność ja nie oczekuję że ktoś będzie się pochylał nad naszą dość specyficzną sytaucją każdy ma każdego w chu** , nie ma w tym nic dziwnego , ja bym tylko chciała aby mój dobrze wykształcony mąż mógł uczciwie normalnie pracować w tym kraju będąc przy rodzinie.
            • przeciwcialo Re: Jestem załamana 08.03.11, 10:23
              Twoje chcenia nie są dziwne ale wydaje mi się że decydując się na bycie żołnieżem zawodowym a ty jego zona braliście pod uwage takie scenariusze.
              Trudna sytuacja dla rodzin.
            • iwoniaw Jeśli ktoś chce pracować "przy rodzinie" 08.03.11, 10:24
              to oczywistym jest, że nie zatrudnia się jako żołnierz, pilot rejsów międzykontynentalnych, rezydent biura podróży na Malediwach, kierowca TIR-a kursującego między Rosją a Portugalią itd. Czy naprawdę tak ciężko na to wpaść?
    • joanna35 Re: Jestem załamana 08.03.11, 10:14
      Alanis w jakim województwie mieszkasz?
      • alanis11 Re: Jestem załamana 08.03.11, 10:19

        Dziewczyny sorry ale nie napisze jaka to formacja z wiadomych względów, generalnie polityka Klicha jest skopana i tyle.
        • przeciwcialo Re: Jestem załamana 08.03.11, 10:24
          A przeprowadzka razem nie wchodzi w rachubę?
    • iwoniaw No jasne, tylko twój mąż ma propozycję delegacji 08.03.11, 10:20
      w pracy, a wszystko, z chorobą dziecka na czele, to wina PO. Weź kobieto się zastanów.

      Co do "cudów PO" uważam, że rząd za bardzo się boi przeprowadzić naprawdę konieczne i trudne cięcia, żeby jakoś ten burdel zacząć ogarniać; akurat kroki w kierunku wprowadzenia mniejszej, ale za to zawodowej armii są słuszne i rzeczywiście nie każdy do takiej pracy (w wojsku) się nadaje - czy to z powodu własnych ograniczeń czy sytuacji rodzinnej. Bo postulowanie, by żołnierz zawodowy miał gwarancję spokojnej pracy w jednym miejscu (może jeszcze do 16.00 i z wszystkimi wolnymi sobotami?) od rekrutacji do emerytury to przecież śmiech na sali. Służba wojskowa niesie (i słusznie) całkiem konkretne profity, ale to nie powinna być synekura - za te profity płaci się konkretną cenę. Np. bycie do dyspozycji przełożonych i oddelegowanie w inne niż dotychczasowe miejsce zamieszkania rejony (w tym niekoniecznie bezpieczne). Chyba nie sądziłaś, że wychodząc za żołnierza będziesz jak żona księgowego?
      • alanis11 Re: No jasne, tylko twój mąż ma propozycję delega 08.03.11, 10:27

        tak jak pisałam moja specyficzna sytuacja jest tylko tłem , nie chodzi tu o dyspozycyjność żołnierza bo to związane z zawodowem w sposob oczywisty, chodzi o to że się go wypier... w ramach cięć i szukania frajerów którzy będą działac w NSR , jak wiemy chętnych nie ma ...
        • iwoniaw Ale wiesz, to nie jest specyfika wojska, 08.03.11, 10:32
          tak jest w wielu branżach - tnie się koszty, zmienia umowy itd. Natomiast Ty w pierwszym poście napisałaś tak, jakby fakt, że w armii wprowadzane są oszczędności i zmiany był bezpośrednią przyczyną Waszych osobistych problemów, z chorobą dziecka na czele. Przecież wiesz, że praca męża jest specyficzna (z jakiegoś powodu jednak wykształcony, zdrowy facet zdecydował się akurat na nią - mimo to lub dlatego); choroby dziecka współczuję, ale od polityki rządu może (i to tylko do pewnego stopnia) zależeć co najwyżej jej leczenie, a nie fakt wystąpienia i Twoje rozterki w temacie.
      • halapta Re: No jasne, tylko twój mąż ma propozycję delega 08.03.11, 19:54
        Bo postulowanie, by żołnierz zawodowy miał gw
        > arancję spokojnej pracy w jednym miejscu (może jeszcze do 16.00 i z wszystkimi
        > wolnymi sobotami?) od rekrutacji do emerytury to przecież śmiech na sali.

        Tak zwłaszcza w czasach pokoju - rzeczywiście śmiech na sali.

        Służb> a wojskowa niesie (i słusznie) całkiem konkretne profity, ale to nie powinna by
        > ć synekura - za te profity płaci się konkretną cenę.

        jakie profity??


        Np. bycie do dyspozycji pr
        > zełożonych i oddelegowanie w inne niż dotychczasowe miejsce zamieszkania rejony
        > (w tym niekoniecznie bezpieczne).

        W normalnych krajach jak się kogoś wy......la na drugi koniec kraju to się myśli, że on tam musi się przenieść ze swoja rodziną i się mu to umożliwia. Domyślam się, ze chłop dostał rozkaz wyjazdu do jakiejś dziury na drugim końcu Polski i dali do dyspozycji m1, jeżeli w ogóle na własną rękę nie musi czegoś sobie wynająć.

        Chyba nie sądziłaś, że wychodząc za żołnierz
        > a będziesz jak żona księgowego?

        Wychodzi na to, ze tylko Młodzi, niezobowiązani rodzinnie mogą wykonywać ten zawód.
        Są nieudogodnienia, np częste zmiany zamieszkanie, ale całą rodziną, a nie wieloletnie rozłąki. Przypominam mamy pokój.
        Jakby pojechał na misję to by chociaż kasę przywiózł.
    • havana28 Re: Jestem załamana 08.03.11, 10:31
      Przykro mi z powodu Twojego chorego dziecka, ale z mojego punktu widzenia raz, ze restrukturyzacja armii jest konieczna, dwa, ze wychodzac za zolnierza chyba nie spodziewalas sie, ze bedzie pracowal od 8 do 16 piec minut od domu, trzy, ze nie tylko Tobie jest cięzko i nie tylko wojsko wysyla pracownikow na drugi koniec swiata...Ja juz sie nie moge doczekac kiedy wroce do domu. Odliczam kazdy dzien.
      • matsuda mniemam, że ma stopień st.szer? 08.03.11, 10:41
        albo coś około, nie miał szans na awans, nie ma przydatnej specjalności? Ze zanjomości tematu wiem, że specjalistów nie wywalają, a ci posiadający dobre wykształcenie ( wcale nie wyższe, ale dobre techniczne) są pchani w górę. Kwestia więc wykształcenia jest sparwą subiektywną- niestety.
        • czustka Re: mniemam, że ma stopień st.szer? 08.03.11, 10:48

          Rozumiem że net jest wciąż filtrowany i każdy tego typu temat ściąga tu partyjnych przydupasów w wiadomym celu big_grin
          • iwoniaw To faktycznie takie oczywiste: 08.03.11, 10:54
            ktoś się użala nad rzeczywistością krytykując rząd za wszystko z tornadem i gradobiciem włącznie - normalny, niepowiązany partyjnie forumowicz
            ktoś mu napisze, że przesadza, a poza tym ma inne doświadczenia - "partyjny przydupas" wypowiadający się "w wiadomym celu" big_grin
    • laminja Re: Jestem załamana 08.03.11, 10:54
      dobrze że są cięcia i zwalnia się niepotrzebnych ludzi. Dzięki temu zmniejszy się ilość czterdziestoletnich emerytów.

      Przykro mi, że to uderza w Ciebie, ale przyczyn tego stanu jest wiele nie jedynie obecnie rządzący, choć na nich teraz najłatwiej zwalić wszystko.
      • allija Re: Jestem załamana 08.03.11, 13:39
        > dobrze że są cięcia i zwalnia się niepotrzebnych ludzi. Dzięki temu zmniejszy s
        > ię ilość czterdziestoletnich emerytów.
        >
        > Przykro mi, że to uderza w Ciebie, ale przyczyn tego stanu jest wiele nie jedyn
        > ie obecnie rządzący, choć na nich teraz najłatwiej zwalić wszystko.

        Ale znasz sytuację, że tak autorytatywnie się wypowiadasz? normalnie medialna propagandą jedzie...
        Akurat tak sie skałada, że ja pracuje w firmie, w której tez od kilku lat robi sie czystki. Czystki polegają na tym, że wyrzuca sie etatotowców, często doswiadczonych ludzi z wieloletnia praktyka, a w ich miejsce przyjmuje młodych, bez etatu, na umowę i za psi grosz. Ludzi z całej Polski, ktorzy chleba w Warszawie przyjechali szukać, bez przygotowania zawodowego ale teraz to nikogo już nie obchodzi. Na część zwolnionych etatów przyjmuje się swoich ludzi.
        • allija Re: Jestem załamana 08.03.11, 13:54
          za szybko mi sie wysłało wiec skończę tylko.
          A pamietasz niedawne przymiarki do cięć w administracji? na wieść o tym, jak głoszą media, przyjęto wcześniej nowych pracownikow żeby było później kogo zwalniac a dotychczasowi pracownicy zostali na swoich posdadach.
          Jeśli tak mają wyglądać restrukturyzacje to ja dziękuję. To się kupy nie trzyma.
          Przykro to mówić, bo ja z wielka ulgą kilka lat temu głosowałam na PO, ale moja firma duuużo lepiej prosperowała właśnie kilka lat temu, kiedy to nie PO rządziło. Było dużo pracy, były zyski i dobre pensje. Po wyborach do firmy przyszli inni ludzie, jak to budzetówce i do tego bylam przyzwyczajona. Ale ci ludzie przez tych kilka lat firme rozłożyli, jest bałagan /to b. delikatne określenie/, firma weszła na minus, zaczęły sie zwolnienia, pod presja których pracujemy kolejny rok, spadły znacznie pensje, nawet o 50%. Przy czym życie i utzrymanie poszło do góry wiec realnie te pensje są jeszcze nizsze.
          Tak własnie te cuda odczułam na własnej skórze. Nie wiem czy juz nie lepsza była tylko przepychanka i awantury na górze, przynajmniej "i śmiesznie i straszno" było. Teraz i smiesznie i straszno zaczyna być w moim życiu.
          • e_r_i_n Re: Jestem załamana 08.03.11, 16:54
            allija napisała:

            > moja firma duuużo lepiej prosperowała właśnie kilka lat temu

            Bo kilka lat temu była identyczna sytuacja gospodarcza...
    • osa551 Re: Jestem załamana 08.03.11, 11:49
      > Czy ktoś z Was serio odczuwa te obiecywane cuda PO w przełożeniu na swoje życie
      > ?

      Co ma PO do Twojej sytuacji życiowej? PO powinno zrobić głębsze reformy a nie tylko taką kosmetykę jak robi, dopiero wtedy mogłabyś mieć powód do narzekania. Jak nie ma na co, to zwalamy na politykę.

      Twój mąż jest żołnierzem zawodowym, wiec chyba powinnaś się z tym liczyć. Oprócz wielu obowiązków, na które narzekasz, ma również kilka przywilejów, których ja nie mam ani większość osób w tym kraju, jak na przykład wiek emerytalny.

      Niech mąż odejdzie z armii i założy działalność gospodarczą, niech ma jakiś świetny niszowy pomysł, który spowoduje, że będzie mógł mieszkać w domu zarabiając kupę kasy. Może również Ty znajdziesz pracę. Tylko weź nie wymagaj, żeby PO za Ciebie i męża ruszyła tyłek do roboty. Pomijając kwestie dziecka, która jest kwestią losową - i tu Ci bardzo współczuję, reszta Twoich wynurzeń trąci malkontenctwem.
      • iuscogens Re: Jestem załamana 08.03.11, 12:34
        Jeśli ktoś naprawdę uważa, że cięcie kosztów na oślep i wywalanie ludzi, w których najpierw się władowało kasę, żeby ich wyszkolić to restrukturyzacja to gratuluję wink Klich rozwala wojsko, uprał się, że armię można sprofesjonalizować w rekordowo krótkim czasie i praktycznie bezkosztowo, no to teraz ma efekty. Głupota i myślenie krótkowzroczne i tyle.
        A skoro nasze państwo jest takie hojne, że możemy sobie pozwolić na płacenie za gaz najwięcej w Europie, dostawać od Rosjan najmniej za tranzyt, kupowanie gazu więcej niż nam potrzeba bez możliwości sprzedaży nadwyżek i umarzanie lekką ręką zaległości rosyjskich to nie ma się co dziwić, że potem trzeba na własnych obywatelach oszczędzać.
        • laminja Re: Jestem załamana 08.03.11, 13:07
          problem polega na tym, że jakość tego szkolenia jest często wątpliwa, co pokazują przykłady z ostatnich paru lat. Raporty pokazują, że służby mundurowe bardzo chętnie korzystają ze zwolnień lekarskich (100% płatnych). Nie wspomnę już wczesnych emeryturach.
          Gaz to odrębny problem, nie można go wykorzystywać jako temat zastępczy dla koniecznych reform w wojsku.
          • matsuda żeby szlag Ciebie trafił dodam jeszcze, 08.03.11, 13:23
            że mają: mieszkania do wykupu za 10% ich wartości, mundurówki ( jakby 13), 13- stki, nagrody roczne, nagrody okazjonalne, nagrody wg uznania przełożonego, dodatkowe urlopy (warunki szkodliwe), dodatki do wcześniejszych emerytur (ok 10%), odprawy, ekwiwalenty za brak mieszkania, wczasy pod gruszą, refundację przejazdów , paletę szkoleń i kursów z zakwatereowaniem i wyżywieniem, L4, których nikt w praktyce nie weryfikuje, wczasy dla dzieci, dodatki funkcyjne, samochody służbowe. To mam ja, a są jeszcze lepsi.
            • alanis11 Re: żeby szlag Ciebie trafił dodam jeszcze, 08.03.11, 13:31

              ok ja miałam 600 zł świadczenia mieszkaniowego , za co nawet nie dało sie wyjechac wraz z męzem bo nie było szans aby za te sume wynająć choćby klitę do wegetacji za te niecałe 2200 jakie zarabiał będąc szeregowym z wyzszym wykształceniem.
              • matsuda poradzić Tobie? 08.03.11, 13:46
                jakie ma to wykształcenie i jak długo pracował? Młody jest? ma szansę zrobić inż.? ( lektrotechnika, mechanika, informatyka, mechanika) jak koleś kumaty do ma szansę na Dęblin.
                • a-ronka Dęblin chce chłopa z jajami 08.03.11, 14:05
                  a nie beksy z żoną beksą.
                  Za 600 zł nie moze na wczasy wyjechać. Hmmm a namiot,a agroturystyka,a jeziora.
                  Widzę że roszczeniowa panna i zapominalska bo nie wspomina że dzicko chore,że mąż na służbie a nie dodaje dodatków,darmowego mieszkania itp.
                  • alanis11 Re: Dęblin chce chłopa z jajami 08.03.11, 14:08

                    smile POZDRAWIAM czule
                  • matsuda zdziwisz się i to bardzo n/t 08.03.11, 14:46
        • kropkacom Re: Jestem załamana 08.03.11, 13:15
          Twoje zdanie iuscogens jest akurat podszyte animozjami politycznymi w stronę PO big_grin Wykorzystałaś sytuacje.
          • iuscogens Re: Jestem załamana 08.03.11, 13:41
            kropkacom napisała:

            > Twoje zdanie iuscogens jest akurat podszyte animozjami politycznymi w stronę PO
            > big_grin Wykorzystałaś sytuacje.

            Bo ja jestem jak napisała gdzieś Sadosia chytrusek wink
            A serio, ja przecież nigdzie nie udaję, że jestem fanką PO i obecnego rządu. Nic nie poradzę na to, że nie podoba mi się polityka, jaką prowadzi premier i rząd. Jedni nie lubią Kaczyńskiego, ja nie lubię premiera Tuska i tyle wink
      • kropkacom Re: Jestem załamana 08.03.11, 13:13
        Ma się dziewczyna cieszyć? Jakby nie było wiekszość ludzi po iluś tam latach łapie oddech stabilizacji. Ma prawo być zawiedzionym jak bańka pęka. Chyba tylko cyborgi z ematki natychmiast bez refleksji idą dalej. Litości...

        > reszta Twoich wynurzeń trąci malkontenctwem.
        • duzeq Re: Jestem załamana 08.03.11, 13:59
          Kazdy ma prawo byc zalamanym jak mu piekna stabilizacja pada na pysk.
          Ale taka sytuacja zdarzyc sie moze w kazdym momencie kazdemu i w kazdym miejscu, niekoniecznie w PL. I niekoniecznie jest to wina calego swiata.
          • alanis11 Re: Jestem załamana 08.03.11, 14:06

            Owszem ale każda z Was wypowiada się z dystansu nie mając z resortem nic wspólnego poza tendencyjnym hasłem przewodnim żołnierz darmozjad z przywilejami. Ten kto ma styczność z MON-em i wie co się tam aktualnie dzieje pod rządami PO i Klicha co działo się kiedyś za Komorowskiego który to wsławił się zdaniem iż polski pilot poleci nawet na drzwiach od stodoły ,zawsze bedzie miał inne zdanie. O przywilejach i cudach gada się o wojsku w cywilu wink
            • duzeq Re: Jestem załamana 08.03.11, 15:26
              Ja nie odpowiedzialam w tym kontekscie. Po prostu teraz jest tak, a nie inaczej, mozna prace stracic z dnia na dzien, moga cale misterne plany wziac w leb w ciagu jednej nocy.
              Pracodawcy narzekaja na duze obciazenia przy zatrudnianiu pracownikow, pracownicy na gowniane pensje, wojskowi na MON, gornicy na rzad. Prawda zas jest taka, ze stabilizacja (i wegetacja) zapewniane przez poprzedni ustroj juz nigdy nie wroci.
            • gruzzzka Wojsko jest jak na razie najbardziej uprzywilejowa 08.03.11, 15:33
              ne i nie ma co gadać, to ze te buraki dostają mieszkanie dla siebie i rodzin, emerytury w wieku 30 lat itd... świadczy samo za siebie.
              Wojny nie mamy, do Afaganistanu tabuny ich jezdza, a gina jeden na 100000000000000000... wiecej umiera ludzi na zator w godzine niz ich przez te 5 lat w Afaganistanie, Korei czy iraku....

              Niestety inne grupy-samotne matki, wielodzietni, niepelnosprawni sa duuuzo bardziej na bakier z przywilejami. Im sie ich p prostu nie daje... Nie wiem po co inwestowac w armię, wystarczy jedna bomba dzisiaj i po psrapwie. Chyba, ze maja sluzyc defiladom..........

    • guderianka Re: Jestem załamana 08.03.11, 13:11
      Znowu jesteś załamana,to Twój kolejny wątek tutaj w katastroficznym stylu. Potrzebujesz pomocy bardziej niż Ci sie wydaje-ale nie na forum, ale u specjalisty.
      • alanis11 Re: Jestem załamana 08.03.11, 13:41

        A kochana wyobraz sobie że jakoś funkcjonuje w tych trudnych okolicznościach i wydaje mi sie że jak na te sytaucje nadzwyczaj dobrze , musisz wiedziec że ja tez kilka lat temu na luziku mogłabym wysyłac innych do specjalistów bo byłam zdrowa żyłam beztrosko i nie byłam tak traumatycznie obciążona ,niestety mam wrazenie ze potrzebujesz mocnego życiowego pierdo**** zeby sie opanować z rozdawaniem tego typu dobrych rad
        • alanis11 Re: Jestem załamana 08.03.11, 13:47

          Potrzebowałabym specjalisty czarodzieja który uzdrowiłby rynek pracy , moje węzły chłonne i moje dziecko , z głową i podejsciem u mnie w porządku , jesli moje klepanie o życiu cie mierzi a historie wydają niebywałe , omijaj moje posty , cześć jak czapka moja droga.
          • iuscogens Re: Jestem załamana 08.03.11, 13:54
            Powiem szczerze, że posiadanie niepełnosprawnego dziecka i ryzyka ciężkiej choroby to taki poziom stresu, ze można reagować niewspółmiernie. Miałam taka sytuację, że jednocześnie zbiegło mi się znaczne pogorszenie zdrowia (psychicznego) mojej upośledzonej siostry i nieudana kuracja mojej dość ciężko chorej mamy.
            Nikomu nie życzę takiego natężenia emocji. Reagowałam średnio adekwatnie.
          • a-ronka Re: Jestem załamana 08.03.11, 13:54
            alanis11 napisała:

            >
            > Potrzebowałabym specjalisty czarodzieja który uzdrowiłby rynek pracy , moje węz
            > ły chłonne i moje dziecko , z głową i podejsciem u mnie w porządku , jesli moje
            > klepanie o życiu cie mierzi a historie wydają niebywałe , omijaj moje posty
            > , cześć jak czapka moja droga.


            A co ma do tego rynek pracy ,PO ,kosmici i cykliści ?
            Uczyłam się więc mam pracę,szkoliłam się wiec mam dobrą pracę. Rząd wybrałam rozsądnie bo w zapewnienia żółtojada czyli kaczora nigdy nie wierzyłam. Cukier może i 10 zł kosztować ja i tak mało używam a dwa to stać mnie na taki wydatek.
            Mąz ma pracę,zarabia,dzieci odpukać zdrowe.
            Gucio mnie obchodzi ,że pani basia czy ania nie ma pracy czy na chleb bo nie skończyły szkół czy poszły na łatwiznę czyli na socjal.
            Ty ciągle masz coś komuś za złe,ciągle coś wypominasz,ciągle jęczysz. Ktoś ci wyżej napisał,że mąż wojskowy= wcześniejsza emerytura,dodatkowe apanaże,przywleje. No ale ty tego nie widzisz bo tobie się to nalezy.Reszta ma tylko ci współczuć i cię popierać.
            Z postów jakie piszesz pojawia mi się tylko jeden obraz- zła,skrzywiona baba z pretensjami o cholera wie co.
            • alanis11 Re: Jestem załamana 08.03.11, 13:59

              smile ach ci empatyczni rodacy.
              • faustine Re: Jestem załamana 08.03.11, 14:42
                Wiecie co przemądrzałe panienki - niby takie twarde i nie płaczące? G...o wiecie o strachu .
                Nigdy nie chorowałyście na raka i nie wiecie jak to rozwala psychikę. Człowiek niby wraca do normalnego życia , ale każde badanie kontrolne to stres , każdy nawet maleńki ból jest kojarzony z tym najgorszym. I nie mówcie że każdy boi się , że może zachorowac , bo ja do 32 roku życia , to sobie myślałam o raku jedynie patrząc na Durczoka , lub przejeżdżając obok Centrum Onkologii na Ursynowie . I tyle . A dziewczyna oprócz " piętna nowotworu" ma niepełnosprawne dziecko i widmo bezrobotnego męża . Też mam męża żołnierza i wiem co Klich i reszta wyprawia z wojskiem.
                Trzymaj się Alanis- nic nie mogę Ci poradzic , ale chociaz przytulam. A te wszystkie najmądrzejsze jędze olej .
                • matsuda ja chce jej pomóc, doradzić, 08.03.11, 14:50
                  ale jak ona nie chce nic konkretnego napisać. Temat armii nie jest mi obcy ( jestem ppor ) , ale bez konkretów nie ruszy.
                  • jezykkic Re: ja chce jej pomóc, doradzić, 08.03.11, 15:12
                    Jeśli jesteś ppor., to chyba wiesz, że st.szer. może służyć max 14 lat i z emerytury wcześniejszej nicisad.
                    A koleżance współczuję nagromadzenia kłopotów.
                    Żeby nie było, ze względu na restrukturyzację armii, oboje z mężem z rocznym dzieckiem w ciągu jednego roku przeprowadzaliśmy się dwa razy. Tego nie życzę nikomu.
                    • alanis11 Re: ja chce jej pomóc, doradzić, 08.03.11, 15:27

                      No własnie i obie pewnie wiecie też że aktualnie awansowanie z korpusu szeregowych graniczy z cudem , ludzie mają kursy skonczone i nie ma szans...
                  • alanis11 Re: ja chce jej pomóc, doradzić, 08.03.11, 15:25

                    Bardzo dziękuję za odzew matsuda ale narazie mamy związane łapy , przygniotły nas odgórne personalne decyzje ,program restrukturyzacji armii , są w otoczeniu ludzie których porusza nasza sytuacja tak czysto ludzko choc jak pisalam nie oczekuje tego bo wiem jakie są czasy i nie mniej jednak starają się nam pomóc ,zwyczajnie przykro mi że nie można spokojnie , normalnie bez kombinowania uczciwie pracować.
                  • przeciwcialo Re: ja chce jej pomóc, doradzić, 08.03.11, 17:01
                    ja tylko szeregowcem przeniesionym do rezerwy wink
        • guderianka Re: Jestem załamana 08.03.11, 15:26
          Nie jestem żadna Twoja kochana.
          Skoro jesteś traumatycznie obciążona tym bardziej powinnaś starać o pomoc- i nie wiem dlaczego w tym moim stwierdzeniu/radzie znalazłaś powód do ironii, sarkazmu i życzeń nieszczęścia w postaci życiowego pierd*******. Nie widzę nic złego w tym co napisałam bo nie obraża to Ciebie w żaden sposób, a podyktowane jest troską. Rodzicie dzieci niepełnosprawnych- w tym ja- są wyjątkowo obciążeni-i fizycznie i psychicznie i niestety stan psychiki odbija się bezpośrednio na zdrowiu. Z czasem wypalają się, tracą radość życia, zmęczeni walką o dziecko, walką z system, walką z innymi, zapominają o sobie i o tym jak są ważni. Od dłuższego czasu zauważam, że u Ciebie jest źle- pokazujesz to sama poprzez maile, żalisz sie na życie, na los, szukasz wsparcia. Może poszukaj go tam, gdzie odnajdziesz ?
          • guderianka Re: Jestem załamana 08.03.11, 15:27
            edit
            poprzez swoje watki miało być-a nie maile
    • hrabina_murzyna Re: Jestem załamana 08.03.11, 14:52
      Ale Ty nie zostajesz sama. PO nie zabiło Ci męża, męża masz ciągle, a czy będzie on zarabiał jako żołnierz czy przedstawiciel handlowy to w zasadzie żadna różnica. Takie życie kochana.
      • maghdalena33 Re: Jestem załamana 08.03.11, 15:05
        alanis11 współczuję Ci gorąco. Trzymaj się i pomyśl, że źle nie będzie ciągle. Czasami wydaje się nam, ze świat się wali a potem okazuje się, że wszystko obraca się na dobre. Życzę Ci dużo przede wszystkim zdrowia.


        A tym przemądrzałym przypominam, że życie przynosi wiele niespodzianek i czasami zarabiając krocie może okazać się, że nagle wyskoczy ciężka choroba (jak u alanis11), wypadek, utrata pracy, problem ze zdobyciem nowej roboty, ciężka choroba dziecka.
        Czasami stabilizacja może się nam wydawać bardzo pewna a za jakąś chwilę okazuje się być bardzo kruchą. Życie płata wiele niespodzianek więc za nim będziecie chciały się dowartościować czyimś kosztem zastanówcie się, czy właśnie los nie szykuje wam niespodzianki i to niekoniecznie dobrej niespodzianki.
        • havana28 Re: Jestem załamana 08.03.11, 15:09
          Jasne, ze zycie przynosi różne niespodzianki ikażdemu sie może zdarzyć, ale czy to jest wina PO, Pis, Klicha czy kogo tam jeszcze? Bez przesady
          • maghdalena33 Re: Jestem załamana 08.03.11, 15:18
            jest rozgoryczona gdyż posiadając niepełnosprawne dziecko i nowotwór, po reformach Klicha pozostanie bez pieniędzy. Może na utrzymanie całego domu plus lekarstwa zostanie tylko jej pensja? Ma dziękować Klichowi i z radością uznać, że jest ofiarą w imię wyższych ideałów?
            Mąż albo znajdzie inną pracę albo będzie miał piekielny problem ze znalezieniem nowej.
            Wszystko zależy w jakiej mieszka okolicy.
            • gruzzzka oszczednosci 08.03.11, 15:29
              Polscy to głupcy, ogolna "sfolodz".
              Nie wiem kto glosuje na PO, zmaiart przynajmniej na SOJALNE PIS.

              Jestescie matkami a nie widzicie, ze zasilki to 69 zl miesiecznie!!
              Piep...ycie, ze nie z zasilkow clzowiek żyje, ale jak sie ktorejs noga powinie, to zali sie idąc do opieki: CO 68 ZL????? Przeciez odprowadzałam gigantyczne sumy miesięcznie, a teraz, gdy sie pownięlo, oddajecie mi 68zl z waloryzacja co 3 lata???

              A aferzysta Schetyna z hazadrdowej nadal siedzi w rządzie..

              • lusitania2 Re: oszczednosci 08.03.11, 16:03
                gruzzzka napisała:

                > Polscy to głupcy, ogolna "sfolodz".
                > Nie wiem kto glosuje na PO, zmaiart przynajmniej na SOJALNE PIS.
                >


                YES YES YES!!!
                jarek jest the best! (niech mu to ktoś przetłumaczy, bo z obcych języków to on tylko w wolskim narzeczu biegły).

                AHA-AHA-AHA
                jak przyjdzie, to da!
                3 miliony mieszkań!
                Dla każdego!

                Przecież pokazał, że potrafi, no która mi powie, że nie?
                wink


            • hrabina_murzyna Re: Jestem załamana 08.03.11, 15:30
              W takiej sytuacji jest mnóstwo rodzin. Czy była to reforma Klicha czy prywatnego przedsiębiorcy to i tak i tak mąż musi znaleźć inną pracę. Współczuję sytuacji jak najbardziej, choroba nie jest lajcikiem, ale nie możemy oczekiwać, że gdyby nie Klich to byłoby ok. Ja tam się cieszę, że zaczęli odbierać od koryta, może jak skończą się nieuzasadnione przywileje dla pewnych resortów budżetowych to i pie...ik w prywatnych firmach się zmniejszy.
              • alanis11 Re: Jestem załamana 08.03.11, 15:37

                A co z przywilejami władzy ?
                • hrabina_murzyna Re: Jestem załamana 08.03.11, 16:51
                  A co z moimi? A co ze służbą zdrowia, a co z emerytami? Długo tak można.
        • osa551 Re: Jestem załamana 08.03.11, 15:27
          > A tym przemądrzałym przypominam, że życie przynosi wiele niespodzianek i czasem
          > i zarabiając krocie może okazać się, że nagle wyskoczy ciężka choroba (jak u al
          > anis11), wypadek, utrata pracy, problem ze zdobyciem nowej roboty, ciężka choro
          > ba dziecka.

          Masz absolutną rację, tylko to ani wina PO ani PiS ani PJN, ani żadnej innej partii politycznej.
          • alanis11 Re: Jestem załamana 08.03.11, 15:35

            Jeśli tracisz zródło dochodu przez politykę partii rzadzącej wraz tysiacami innych osób przyglądasz sie procesowi rozwalania przez konkretną władze , to jednak realnie zdajesz sobie sprawę skąd się wziął taki stan rzeczy i tyle.
            • hrabina_murzyna Re: Jestem załamana 08.03.11, 16:53
              Pracę traci milion osób i szuka innej. Ja też traciłam i szukałam innej, mój mąż tracił i szuka innej. To i Twój poszuka innej.
            • jkk74 Re: Jestem załamana 08.03.11, 17:36
              alanis współczuję kłopotów i problemów, ale to co się dzieje teraz to efekt BRAKU DZIAŁAŃ przez ostatnie 20 lat...
              każdy rząd po kolei robił kosmetyczne poprawki, ale nic konkretnego...
              dlatego zwalanie winy na tego ostatniego jest zwyczajnie nieuczciwe, bo winni są WSZYSCY po kolei...
              i PO i PIS i SLD i Samoobrona i PSL i wszyscy inni, którzy po roku 90 dorwali się do koryta władzy...
              a ze Klich teraz też nie zrobi tego trzeba? ze znów będzie tylko kosmetyka? cóż - jakoś mnie to nie dziwi...
              jak zawsze - rząd (jaki by nie był) na wspaniałe plany, ale po dupie dostaje szara masa społeczeństwa...
            • osa551 Re: Jestem załamana 08.03.11, 18:17
              > Jeśli tracisz zródło dochodu przez politykę partii rzadzącej wraz tysiacami inn
              > ych osób przyglądasz sie procesowi rozwalania przez konkretną władze , to jedna
              > k realnie zdajesz sobie sprawę skąd się wziął taki stan rzeczy i tyle.

              alanis, weź spójrz trochę szerzej, utratę pracy to ty możesz powiązać z rządami którejkolwiek partii w okresie ostatnich 20 lat. To tak jakby ktoś powiedział - "dostałam podwyżkę - to moja zasługa", a "jak mnie wywalą z roboty to zwalę na partię rządzącą".

              Poza tym polityka gospodarcza to nie system, w którym wchodzisz w dniu X i po 6 miesiącach wszystko hula. Margaret Thatcher reforma w UK zajęła prawie 10 lat. Samo rozprawienie się ze związkami zawodowymi prawie 3 lata. W tym czasie mnóstwo ludzi straciło pracę, wielu tez ją zyskało. (dodam tylko, żeby nie było - że ematka jest specjalistką od wszystkiego, mam wykształcenie kierunkowe w ww. zakresie).
              • alanis11 Re: Jestem załamana 08.03.11, 19:01

                Tyle że ja mam akurat na myśli konkretny resort i konkretny program restrukturyzacji , rozumiem że mało tu osób związanych z armią więc ja nie spodziewam się od ogółu niczego więcej poza wtórnymi wywodami o przywilejach darmozjadów.
          • maghdalena33 Re: Jestem załamana 08.03.11, 15:37
            Ja tam się cieszę, że zaczęli odbierać od koryta, może jak skończą się nieuzasadnione przywileje dla pewnych resortów budżetowych to i pie...ik w prywatnych firmach się zmniejszy.


            Świetnie, ja natomiast cieszyłabym się bardziej gdyby zaczęli od siebie. Gdyby np taki Komorowski zaczął od odchudzania np własnej kancelarii. W tym wypadku można byłoby mówić, że zaczęli odbierać od koryta.
    • martinkowa Re: Jestem załamana 14.03.11, 19:36
      A mnie się wydaje, że dziewczyna najnormalniej w świecie potrzebuje wsparcia, a nie haseł o tym jak mundurowym jest super, jakie mają przywileje itp.
      Ja tak po ludzku chcę Ci alanis napisać, że będzie lepiej, Twojego męża wkońcu docenią a podejrzenie wznowy choroby Twojego dziecka okaże się pomyłką. Zobaczysz, że wszystko się jeszcze ułoży. Tego Wam życzęsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka