skanke
10.03.11, 08:49
tak denerwującej osoby w życiu cała nasza klatka nie spotkała, młoda jest bezczelna ( zwraca starszym sąsiadom uwagę, że nie powiedzieli dzień dobry!), wyrzuca na klatkę papierki po czipsach, podsłuchuje, plotkuje, potrafi warknąć na dorosłą osobę jak ta jej zwróci uwagę. Oczywiście młoda jest kopią swojej mamy w związku z czym wszelkie próby skarg na jej zachowane kończą się "sp...j" ze strony mamy. Wyobraźcie sobie sytuację: jestem z dzieckiem w osiedlowym sklepie i robię spore zakupy, ta młoda stoi przy kasie i komentuje, że chyba musiałam wziąć kredyt żeby mieć pieniądze na jedzenie!!! Wiem, że na pewno jest to zasłyszane z domu, ale cholernie przykre bo nie wiadomo co oni jeszcze wymyślają. Młoda poniża inne dzieci , wygania z podwórka, przenosi obce sanki i wierzcie mi nikt nie ma na nią sposobu.