Dodaj do ulubionych

Utne mu ten jezor ;(

27.03.11, 20:45
Juz chyba nie ma innego spsobu zeby odluczyc mojego meza klepania wszystkiego tesciowej.
Tesciowa dzieki mezowi wie dokladnie wszysko z mojego zycia czesto lepiej niz ja.
Dzis nawet poinfomowal ja przez telefon ze ja jutro ide do ginia crying Wkurzylam sie i jest mi przykro nie mam zadnej prywatnosci maz codziennie zdaje jej relacje z naszego zycia.
Ech mam go dosc crying
Czy ktos mial podobny problem a moze jakos go rozwiazal bez ucinania jezyka?
Obserwuj wątek
    • lolinka2 Re: Utne mu ten jezor ;( 27.03.11, 21:01
      pohipotetyzuję sobie... zabić teściową? zamienić Synka Mamusi na Twojego Mężczyznę? jest parę opcji...
      • mama-nastolatki Re: Utne mu ten jezor ;( 27.03.11, 21:05
        lolinka2 napisała:

        > pohipotetyzuję sobie... zabić teściową? zamienić Synka Mamusi na Twojego Mężczy
        > znę? jest parę opcji...

        Zabic tesciowa? kochanie to nic nie da pewnie lazil by na cmentarz zdawac relacje z kazdego naszego dnia.
        Wrrrrr w tej chwili go nienawidze....
        Zyje juz tak od 2,5 roku gdzie tesciowa wszysko o mnie wie i naprawde przeszkadza mi brak prywatnosci coraz bardziej.
        • czarnaalineczka Re: Utne mu ten jezor ;( 27.03.11, 21:07
          to pomysl co bedzie za 5 lat big_grin
        • lolinka2 Re: Utne mu ten jezor ;( 27.03.11, 21:20
          jesteście razem tylko 2.5 roku, czy po latach coś mu się załączyło?
          • mama-nastolatki Re: Utne mu ten jezor ;( 27.03.11, 21:45
            lolinka2 napisała:

            > jesteście razem tylko 2.5 roku, czy po latach coś mu się załączyło?

            Mieszkamy 2,5 roku w tym samym miescie.Ze soba jestesmy juz ponad 6 lat.
            Juz nic nie mowie ze spotyka sie z nia codzienie i ona minimum 2 razy dziennie dzwoni ale czy musi jej klepac o dokladnie wszyskim.Jakos w druga strone to nie dziala.crying
            • lolinka2 Re: Utne mu ten jezor ;( 27.03.11, 21:49
              no do doopa, model do wymiany crying
            • mallard Re: Utne mu ten jezor ;( 28.03.11, 09:31
              Masz niedojrzałego chłopaczka, z nieodciętą pępowiną po prostu.
              Nie widziałaś tego przed ślubem?
              Codziennie chodzi do mamusi? Mamusia dwa razy dziennie dzwoni?
              Tragedia!

              P.S.
              Piszę to jako facet
    • marzeka1 Re: Utne mu ten jezor ;( 27.03.11, 21:23
      A co zrobiłaś, aby uświadomić mężowi, że takie zdawanie relacji z życia, gdy jest się w małżeństwie nie jest normalne?? Porządna awantura?
      • mama-nastolatki Re: Utne mu ten jezor ;( 27.03.11, 21:49
        marzeka1 napisała:

        > A co zrobiłaś, aby uświadomić mężowi, że takie zdawanie relacji z życia, gdy je
        > st się w małżeństwie nie jest normalne?? Porządna awantura?

        Wczesniej mowilam ze sobie tego nie zycze zeby ona wszystko o mnie widziala np jakie listy do mnie urzedowe przychodza itd...
        Dzis zrobilam awanture to wrzeszczal ze jak on nie moze sie spotykac ze swoja matka to ja ze swoja tez nie moge.Sek w tym ze ja moja widze raz na dwa miesace i nie gadam jej o wszystkich naszych sprawch.crying
        • deodyma Re: Utne mu ten jezor ;( 28.03.11, 06:46
          niepowazny chlop...
          nawet jak by sie z matka swoja nie spotykal, to i tak bedzie jej gadal wszystko przez telefon.
        • titta Re: Utne mu ten jezor ;( 28.03.11, 17:22
          To o co mu ta awanture zrobilas? O to, ze za duzo czasu z matka spedza, czy o to, ze o twoich sprawach mowi?
          Ja bym awantury nie rozbila, tylko uczulala na konkretne tematy. On o calym swoim zyciu opowiada mamie, a ty jestes czescia jego zycia. Moze nalezy zaczac mu trlumaczyc, ze jestes odzielnym czlowiekiem majacym potrzeby i uczucia, a jego mama to badz co badz obca dla ciebie osoba. A on winien ci lojalnosc, wieksza niz matce. Niby oczywiste ale nie dla wszystkich. Tlumacz cierpliwie, za ktoryms razem zaskoczy.
    • imasumak Re: Utne mu ten jezor ;( 27.03.11, 21:24
      Heh, ja nie mam takiego problemu, moja teściowa jak chce się dowiedzieć co u nas, dzwoni do mnie wink.
      Na Twoim miejscu nie byłabym zadowolona, z drugiej strony takie zachowanie Twojego męża świadczy o sporym zaangażowaniu w Twoje sprawy, uświadom mu tylko dobitnie, że nie chcesz, aby omawiał je z matką. Może mala awanturka? wink
    • czarnaalineczka Re: Utne mu ten jezor ;( 27.03.11, 21:31
      a nie możesz robic tego samego ?
      • verdana Re: Utne mu ten jezor ;( 27.03.11, 21:38
        To samo - czyli zona zwierzająca się z choroby męza wlasnej matce - uznane jest zazwyczaj za całkowicie normalne.
        • mama-nastolatki Re: Utne mu ten jezor ;( 27.03.11, 21:57
          verdana napisała:

          > To samo - czyli zona zwierzająca się z choroby męza wlasnej matce - uznane jest
          > zazwyczaj za całkowicie normalne.

          Nie jestem chora a zaczelam brac pigulki i chce je zmienic bo w tym miesiacu krwawilam trzy tygodnie.Dlatego umowilam sie do ginia ale zeby takie rzeczy jej klapal to normalnie juz przegiecie.crying
          • suellen_girl Re: A sama na forum klepiesz 28.03.11, 19:30
            Nie jestem chora a zaczelam brac pigulki i chce je zmienic bo w tym miesiacu k
            > rwawilam trzy tygodnie.Dlatego umowilam sie do ginia ale zeby takie rzeczy jej
            > klapal to normalnie juz przegiecie.crying


            Ech, teściowa nie może wiedziec, ale pół Polski bez problemu na forum przeczyta i jakoś nie stanowi to dla Ciebie problemu... Dziwną masz definicję prywatnosci...
      • mama-nastolatki Re: Utne mu ten jezor ;( 27.03.11, 21:54
        czarnaalineczka napisała:

        > a nie możesz robic tego samego ?

        Tez o tym myslalam,ale nie mogecrying mieszkam w DE i nie mam tu rodziny ktora by chciala wysluchiwac wszyskiego z naszego zycia.

        • czarnaalineczka Re: Utne mu ten jezor ;( 27.03.11, 22:16
          nie musi byc rodzina big_grin
          zacznij opowiadac wszystko jakiemus koledze z pracy albo kolezance
          ale naprawde wszystko big_grin
          jakie majtki dzis zalozyl , ile czasu siedzi na kibelku itp tongue_out
    • gupia_rzona Re: Utne mu ten jezor ;( 27.03.11, 21:40
      ja bym nie ucinała języka, a kopnęła w dupsko
    • sueellen Re: Utne mu ten jezor ;( 27.03.11, 22:19
      Pamietam jak robili w Polsce 10 lat temu, pomylilam ankietera ze swiadkiem jehowy i nie wpuscilam. Sasiadka zadzwonila dopiero kiedy dotarł do niej i wytlumaczyła o co chodzi.
      • sueellen Re: Utne mu ten jezor ;( 27.03.11, 22:20
        uuups, pomerdaly mi sie watki - miala pisac o spisie powszechnym!
    • piegowata9 Re: Utne mu ten jezor ;( 27.03.11, 22:19
      Mamusiu kochana, toż to jakaś patologia!!!
      I żeby nie było: uważam tak bez względu na to, która ze stron w związku jest aż tak silnie związana ze swoją matką.
      Moja mama też usiłuje wyciągnąć ode mnie jak najwięcej informacji dotyczących naszego życia. Teściowa również się nie poddaje. Obie panie nie są specjalnie usatysfakcjonowane ilością dostarczanych informacji. I tak od 15 lat. Mimo to żyją i mają się całkiem dobrze.

      Postawiłabym sprawę na ostrzu noża. Albo na jakiś czas "odcięła" chłopa od bezpośredniego źródła informacji: "gdzie idziesz? coś załatwić". Kropka.
      • anka_z_lasu Re: Utne mu ten jezor ;( 27.03.11, 22:25
        Zgadzam się z przedmówczynią - nie mów, co robisz, dokąd idziesz. A jeśli spyta czemu - wyjaśnij. Może w końcu trafi, chociaż byłabym sceptyczna.
    • czar_bajry Re: Utne mu ten jezor ;( 28.03.11, 00:34
      • czar_bajry Re: Utne mu ten jezor ;( 28.03.11, 00:35
        Czy ktos mial podobny problem a moze jakos go rozwiazal bez ucinania jezyka?

        Mój mąż ma podobny problem do Twojego, nie udało mu się go rozwiązać więc postanowił się przyzwyczaićbig_grin
        • mama-nastolatki Re: Utne mu ten jezor ;( 28.03.11, 00:38
          czar_bajry napisała:

          > Czy ktos mial podobny problem a moze jakos go rozwiazal bez ucinania jezyka?
          >
          > Mój mąż ma podobny problem do Twojego, nie udało mu się go rozwiązać więc posta
          > nowił się przyzwyczaićbig_grin

          To bedzie juz ostatecznosc wink nie podam sie tak latwowink
          • czar_bajry Re: Utne mu ten jezor ;( 28.03.11, 00:44
            och ja mam duży dar przekonywaniasmirk a jak nie mogę go przekonać to głowa mnie strasznie bolismirktongue_out
    • a.va Re: Utne mu ten jezor ;( 28.03.11, 00:44
      A zwyczajne poproszenie, żeby o intymnych nie mówił i rozgraniczenie, które to są te intymne - nie podziała? Ja bym zaczęła od tego - od zakreślenia granic.
    • attiya Re: Utne mu ten jezor ;( 28.03.11, 07:10
      zacznij informować wszystkich dookoła o rozmiarze pewnej części ciała męża, o jego sukcesach a raczej braku w łóżku, o tym, że wczoraj pryknął a dziś dłubał palcem w nosie itd itd czym więcej tym szybciej mąż załapie
    • broceliande Re: Utne mu ten jezor ;( 28.03.11, 11:41
      Ja to bym chciała, żeby mój mąż był bliżej ze swoją mamą.
      On nie odczuwa w ogóle potrzeby, żeby ją widywać, a ona się nie narzuca, mieszkamy w jednym mieście.
      W sumie muszę pilnować i wysyłać go (czasem tez jadę) z jedynym wnukiem.
    • ihanelma Za dużo krwi ;) 28.03.11, 15:28
      Zabiłabym

      Albo...

      zagroziła, że jeśli następnym razem tak szczegółowo będzie relacjonował twój życiorys, teściowa zostanie spytana, czy emeryci mają zniżkę na viagrę (musisz dla swojego misia kupić) wink, albo zapytana, czy naprawdę teść zrobił wazektomię, bo mężulek się wybiera na zabieg i twierdzi, ze za przykładem tatusia wink
      Ewentualnie zagroź, że poinformujesz teściową o podejrzeniu u niego hemoroidów lub sporadycznym moczeniu nocnym i poprosiła o pomoc w wysłaniu dzieciątka do specjalisty wink

      Jak nie lubi twoich rodziców - postrasz ww kampanią informacyjną skierowaną do nich wink
      • asia.asz Re: Za dużo krwi ;) 28.03.11, 15:55
        moj tez tak ma, awantura nie pomoga, generalnie po jakims incydencie ze znowu cos T powiedzial ma gadane i co? i nic, nadal gada
        tzn nic szczegolnie intymnego ale taka wizyta u lekarza wole zeby zostala moja sprawa, a u tesciowej jest tak ze zaraz reszcie rodziny rozpowie (jak ma okazje, bo nei dzwoni specjalnie zeby o tym pogadac ale zawsze przy okazji o tym chlapnie)
        a straszyc meza nie mam czym bo jesli ma jakies problemy zdrowotne to T o tym wie
        i zeby nie bylo moj nie jest maminsynkiem, tzn nie spowiada sie ze wszystkiego, nie dzwoni po aprobate itp itd
        on poprostu jak ma z nia okazje pogadac to gada ten raz na tydzien ale 2-3 godz, wiec na swoje tematy zwykle okolozyciowe a wiec w jego opini tez moje sprawy i problemy...
        • ihanelma Re: Za dużo krwi ;) 28.03.11, 16:02
          To znaczy, ze się nie liczy z twoim zdaniem. Albo nie wyraziłaś go odpowiednio dobitnie i czytelnie.
          • asia.asz Re: Za dużo krwi ;) 28.03.11, 16:39
            liczy sie z moim zdaniem, wyrazilam je dobitnie, na baardzo intymne sprawy ma nie rozmawiac
            innych on po prostu nie uwaza za cos co trzeba ukrywac, zwlaszcza przed swoja mama
            • ihanelma Re: Za dużo krwi ;) 28.03.11, 17:09
              Skoro rozmowa się odbyła, wie, że takie relacjonowanie ci przeszkadza, ale on nie widzi w tym nic złego i robi to nadal, znaczy dokładnie to, że nie liczy się z twoim zdaniem i cię nie szanuje.
              Bardzo źle to świadczy o nim i waszym związku. I twojej pozycji w zestawieniu z teściową.
              • asia.asz Re: Za dużo krwi ;) 28.03.11, 17:21
                to chyba tylko rozwod zostal
                tak myslalam... tylko jeszcze sie wahalam ale ta sytuacja ukazala mi dokaldnie brak szacunku w stosunku do mnie i to ze stawia tesciowa ponad mnie
                dzieki
    • jak_matrioszka Re: Utne mu ten jezor ;( 28.03.11, 16:07
      Mialam podobny problem, tylko moj Malzonek wygadywal sie przyjacielowi, a nie mamie. W naszym przypadku wystrczylo powiedziec ze ma przestac, bo ja sobie nie zycze, dwa zdania zmienily swiat smile Moze wiecej wiary w slubnego, jak mu wytlumaczysz, ile to dla Ciebie znaczy, to moze jednak zrozumie? Nie kladz nacisku na to ze tesciowej ma nie mowic, NIKOMU ma nie mowic i juz.
      Gdyby moj nie przestal, to bym go do upadlego "karmila" bzdurnymi wiadomosciami, zeby mial co mamuni opowiadac.
    • suellen_girl Re: Definicja prywatności - ech.... 28.03.11, 19:31
      Nie jestem chora a zaczelam brac pigulki i chce je zmienic bo w tym miesiacu k
      > rwawilam trzy tygodnie.Dlatego umowilam sie do ginia ale zeby takie rzeczy jej
      > klapal to normalnie juz przegiecie.crying


      Ech, teściowa nie może wiedziec, ale pół Polski bez problemu na forum przeczyta i jakoś nie stanowi to dla Ciebie problemu... Dziwną masz definicję prywatnosci...
      • mama-nastolatki Re: Definicja prywatności - ech.... 28.03.11, 19:39
        > Ech, teściowa nie może wiedziec, ale pół Polski bez problemu na forum przeczyta
        > i jakoś nie stanowi to dla Ciebie problemu... Dziwną masz definicję prywatnosc
        > i...

        Jutro moze wygada cos o czym nie powina wiedziec ani jego mama ani forum.Mam nadzieje ze moze teraz lepiej zrozumiesz moje obawy.
    • dama_2010 Jest metoda :) 28.03.11, 20:06
      Nie czytalam wszystkich wypowiedzi, wiec jesli juz ktos podal pomysl - przepraszam.

      Raz na jakis czas wymyslaj banialuki. Takie bzdury, ze szok. Oczywiscie bardzo powaznie przedkladaj wszystko mezowi aby potem to uslyszec z ust tesciowej smile Powiedz np. ze zauwazylas, ze po jogurcie truskawkowym masz ladniejsze usta (pelniejsze i ladny kolor) i znalazlas artykul nawet na ten temat i bylas w szoku, ze Twoje przypuszczenia sie potwierdzily a jednak - a potem baw sie dobrze jak odkryjesz, ze tesciowa pije hektolitry jogurtu smile
      Albo, ze czytalas ze (Twoj ulubiony kolor, ktorego tesciowa nie lubi) bluzki moze poprawic nastroj i ze okazalo sie, ze nasze polaczenia neuronalne odbieraja kolory (to niesamowite ale wyczuwaja!!) i ten wlasnie kolor sprawia, ze czujemy sie lekko i dobrze. Pekniesz ze smiechu ja zobaczysz w takiej bluzce tesciowa smile

      BAW SIE DOBRZE

      Nic innego nie przychodzi mi do glowy.
    • ewcia-k26 Re: Utne mu ten jezor ;( 28.03.11, 21:44
      Wydaje mi się, że jedyne co możesz zrobić, to przyzwyczaić się. Gdy będziesz robiła awantury, podchody itd, zacznie robić to samo, tylko w tajemnicy. Wiem z własnego doświadczenia. Z ta tylko różnica, że mój M. nie mówi o wszystkim, tylko tak ogólnie. A już z pewnością, nie moje prywatne rzeczy. Nie z mamą, tylko z siostrą. Rozmawiają 2 razy dziennie minimum. Ona nie ma chłopa i z każda bzdurą dzwoni do niego. Po awanturach, zaczął dzwonić po kryjomu. Wkurza mnie to jeszcze bardziej, gdy się domyślam, o co chodzi. Wyobrażam sobie od razu, że daje jej kasę lub jeździ po pracy i dlatego do domu wraca później. Można wpaść w paranoję. Lepiej olać i się przyzwyczaić. Może kiedyś się to zmieni wink
    • bezia_80 Re: Utne mu ten jezor ;( 29.03.11, 10:36
      He he, mam znajoma która wyszła za mąż za podobnego pana. Wprawdzie mieszkają od Mamusi prawie 200 km, ale każdy weekend( bo mama teskni), każdy urlop( bo u mamy sie najlepiej wypoczywa), każde dodatkowe wolne w tygodniu ( bo jest okazja odwiedzić Mamusię) spedzają u teściowej. Znajoma się poddała i nic z tym nie robi.Jej życie krąży wokół pracy, domu, i pobliskiego supermarketu . A w wolnych chwilach oczywiście do mamusismile
    • changeone Re: Utne mu ten jezor ;( 29.03.11, 10:49
      Jeśli przez 2,5 roku nie zrozumiał, że nie jest to dla Ciebie komfortowe, aby teściowa wiedziała ile tamponów zużywasz dziennie to proponuję najskuteczniejszą metodę czyli wet za wet.
      Niech kolega spyta męża jak tam po wizycie u urologa wink Zwyczjanie powiedz mężowi, że Wasze sprawy to Wasza sprawa i jeśli nie chce tego zrozumieć, to też będziesz miała powiernika, który będzie wiedział o wszystkim.

      I serio, ta silna więź synka z mamusią wróży poważne kłopoty.
    • velluto Re: Utne mu ten jezor ;( 29.03.11, 11:49
      Zapytaj grzecznie, czy nie miałby nic przeciwko temu, żebyś swojej mamie detalicznie opisywała jego sprawność w łóżku. Jak długo, ile razy, jak głośno stękał i ile mu zajęło doprowadzenie cię do orgazmu.

      On ma inną potrzebę prywatności - i nigdy nie zrozumie dlaczego to ci przeszkadza. Zamiast bezskutecznie starać się mu to wytłumaczyć - skup się na tym, żeby po prostu tego nie robił. Nie musi rozumieć, niech pomija twoje sprawy w rozmowie. Albo przestań mu mówić o czymkolwiek, innej rady nie widzę.
    • leeloo2002 Re: Utne mu ten jezor ;( 29.03.11, 12:00
      ja bym powiedziała mu wyssana z palca informację - plotkę , która namieszałaby w jego części rodziny. Ot taką zmyśloną wrzutę, żeby puszczając ją dalej wyszedł na idiotę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka