Mądre kobitki same tu siedzą, to wierzę, że mi doradzą, choć troszkę
Otóż, jak już oznajmiłam wcześniej - w ciąży jestem, to i rodzić mam zamiar.
No i tu pojawiają się 4 rozwiązania "problemu", żaden nie jest dobry chyba, szukam 5tego, ale widzę, że będzie ciężko...
1)Szpital. Raz rodziłam, nienajgorzej było (w stosunku do mojej "sąsiadki", to wręcz bajka!), ale to szpital.. nie chcę tam. Dziecia będą mi chcieli szczepić, kłuć, kropić i nie wiadomo, co jeszcze. No i starszych bym musiała zostawić samych na dłużej.....
2)Unassisted

Przetestowaliśmy - ale to była szczególna sytuacja, więcej nie chcę....
3)Położna pewna. Wystawiła nas do wiatru, nie nadajemy na tych samych falach...
4)Lekarz pewien. Niby milutki, ale jednak coś nie tak... Bierze grubą kasę, bo to odpowiedzialność - ale papierków nie wystawi, bo się ukrywa - więc gdzie ta odpowiedzialność, się pytam???
5)Położna, której jeszcze nie znalazłam...
Co jedna opcja, to gorsza

CHyba jednak nie chcę rodzić...poczekam, aż ktoś się znajdzie..i porody domowe będą legalne i akceptowalne..