Dodaj do ulubionych

Po imprezach rodzinnych...

29.03.11, 09:38
Impreza udana, ale po dowiaduję sie w luźnych rozmowach, że mąż powiedział coś co się mojej mamie nie spodobało, a to teściowa coś co siostrze nie w smak. Zamiast od razu zareagować, albo zachować dla siebie to mi potem mówią a ja się głupia przejmuje, że się wszyscy nie kochają. Czy tylko u mnie tak jest?
Obserwuj wątek
    • gruba_mamma Re: Po imprezach rodzinnych... 29.03.11, 09:47
      Nie, nie tylko u Ciebie.Ja na takie komentarze reaguję już alergicznie i po prostu odsyłam do osoby, która się wypowiadała. Mówię wprost " załatw to sobie z moim mężem/teściową sama - ja nie odpowaiadam za to co oni mówią". Ale wpadłam na takie rozwiązanie dopiero kilka lat po ślubie - i bardzo żałuję że nie wcześniejsmile
      • pelagia_pela Re: Po imprezach rodzinnych... 29.03.11, 10:28
        Mnie do szalu doprowadza jak ktos nie reaguje w chwili kiedy cos uslyszy tylko za 2 miesiace- trawi co powiedzialam, zmienia kontekst i wyskakuje z czyms o czym ja juz zapomnialam dawno. Mialam taka przyjaciolke.
        No i niech kazdy zalatwia sobie sprawy bezposrednio, a nie przez ciebie.
    • suazi1 nie tylko 29.03.11, 10:33
      Ja też mam często z tym problem. Jakoś nie mogę u siebie wypracować tzw. "twardego tyłka", za miękka jestem na takie klimaty.
    • jantarowo Re: Po imprezach rodzinnych... 29.03.11, 11:20
      Generalnie to nie ma takich sytuacji, jedynie moja matka ma tendencje do analizowania i zwracanie uwagi mojemu ojcu i mnie tzn. po imprezie mamy wyklad - to zle powiedzialas, a po co to mowiles itd.okropne to jest
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka