Dziewczyny,pomocy...nie wiem co sie ze mną dzieje.Jestem chodzącym wrakiem,a mam niecałe 28 lat.Brakuje mi siły nawet na zabawę z córką po całodziennym odpoczynku.Jestem leniwa,tzn.power mam tylko w pracy,w której muszę stać na baczność bo mam pod sobą trochę ludzi i pomyłka nie wchodzi w grę.W domu snuję się z kąta w kąt,na zakupy zbieram się od 9-12,a potem siadam na fotel i gapię się TV,kompletna inna ja ! Rok temu nawet bym nie usiadła na fotel.Nie chce mi się nawet zrobić śniadania,nie mówię już o obiedzie,którego smaku już pewnie moja rodzina nie pamięta.Nie umiem się zorganizować,wszystko zostawiam na ostatnią minutę.Odżywiam się byle jak,"bo mi się nie chcę"!Dłużej tego nie zniosę,nie pamiętam już kiedy wyspałam się tak na 100%.
Help!Help!Help!