pie...ełam, rzuciłam robotę

11.04.11, 14:54
w cholere z powodu chamstwa wspólpracowników i szefa
ku... mac
szukam innej
mam nadzieje, że nie popełniłam błędu
    • najeeli Re: pie...ełam, rzuciłam robotę 11.04.11, 14:55
      o matko, przepraszam za rzucanie mięsem
      • zdecydowana_brunetka Re: pie...ełam, rzuciłam robotę 11.04.11, 22:03
        He, he, trzymam kciuki za ciąg dalszy co nastąpi big_grin
        Nie znam nikogo kto walnął papierami i żałował wink
    • shellerka Re: pie...ełam, rzuciłam robotę 11.04.11, 14:59
      smile i bardzo dobrze! jestem z Tobą! wink
      • montechristo4 Re: pie...ełam, rzuciłam robotę 11.04.11, 15:03
        trzymam kciuki! Jeżeli doszłaś do granicy swojej wytrzymałości - to dobrze zrobiłaś. Zazdroszczę Ci, mnie rok temu nie było zwyczajnie stać na rzucenie pracy i utrzymywanie rodziny z jednej pensji.
        • alanis11 Re: pie...ełam, rzuciłam robotę 11.04.11, 15:27
          Niestety podobna atmosfera w miejscu pracy jest na porządku dziennym w polandzie , tyle że mało kto ma odwagę rzucić robotę "wpizdu" wink Znam całą masę ludzi którzy wsuwają persen forte jak cukierki ale prą dalej bo kredyty , bo perspektywa bezrobocia...
          Ja tez sie jakis czas temu wymiksowałam z toksycznego środowiska i jakość życia mimo braku pracy zdecydowanie mi się polepszyła.
    • dama_2010 O ! to przemowcie do rozumu 11.04.11, 15:43
      mojej kolezance.
      Co 2-3 tyg telefon, ze zachrzania po 12-13h (z sobotami, niedzielami i swietami wlacznie), ze nie ma wlasnego zycia, ze straszna presja na terminy i ze juz nie daje rady i ma ochote to wszystko rzucic w cholere...
      Studia sie za nia wloka bo z roboty jej na zajecia nie puszczaja (a niestety po polnocy to zadna szkola nie organizuje wykladow i cwiczen). Faceta brak - no bo kiedy. Dzieci brak (juz jakis czas temu stuknelo magiczne 35 lat).
      Tak rzuca ta robote jakies niecale 2 lata...

      JAK? Jak do tego doszlas kochana? I gdzie jest to apogeum? Jak moge namowic kolezanke na TEN krok?
      • ylunia78 Re: O ! to przemowcie do rozumu 11.04.11, 17:59
        No jak nie ma chłopa,szkoła jeszcze daleko w polu,to może jeszcze jej apogeum nie dotarło?wink
        Ja tak miała.W sumie w pracy 10mcy,ale 6"jechałam"na tabl.uspokajających(jak 3/4 firmy)
        I to tylko przez jedną szmate!A wiesz jak ja zakończyłam współpracę?
        Przyszłam po dokumenty,ta szmata mnie tak podk...ła,że dostała lewego sierpowego,wpadła na kosz na smieci,a ja wśród braw personelu wyszłam z firmywink
        • naomi19 Re: O ! to przemowcie do rozumu 11.04.11, 19:45
          hahaha
          jak w filmie big_grin
    • mancipi Re: pie...ełam, rzuciłam robotę 11.04.11, 18:08
      i dobrze, zgodnie z hasłem Life’s Too Short For The Wrong Job

      swego czasu, jak sie dowiedziałam ze przeniesiono mnie do innego działu bezposrednio pod zwierzchnictwo kobiety której nie cierpiałam zmieniłam prace w ciągu miesiąca-tzn znalazłam nową. a wczesniej to własnie przez rok chodziłam i marudziłam że muszę zmienic prace

      zyczę powodzenia, ja nigdy nie załowałam tej decyzji
      • aleks2539 Re: pie...ełam, rzuciłam robotę 11.04.11, 18:27
        co prawda nie ja ale mąż. W szybkim tempie bo kilku mało interesujących incydentach rzucił papierami i przeszedł na własną działalność. Kasa podobna jak w firmie ale za to możliwość wstawania o 10 bezcenna wink
    • deodyma Re: pie...ełam, rzuciłam robotę 11.04.11, 19:04
      znajdziesz inna i lepsza.
      dawno temu pierdyknelam pracy, z godziny na godzine doslownie.
      po prostu wyszlam z pracy i wrocilam z wypowiedzeniembig_grin
    • olifra1 Re: pie...ełam, rzuciłam robotę 11.04.11, 21:10
      najeeli napisała:

      > w cholere z powodu chamstwa wspólpracowników i szefa
      > ku... mac
      > szukam innej
      > mam nadzieje, że nie popełniłam błędu

      zrobiłam to samo z końcem stycznia.

      od marca mam już nową-starą (wróciłam do firmy w której pracowałam przed przed porodem - prawie trzy lata przerwy)
      oni potrzebowali "na gwałt" pracownika no i się napatoczyłam przypadkiem big_grin
      nie dosyć, że lepiej płatna to jeszcze szefowa - marzenie (na samym wejściu usłyszałam, żebym za parking nie płaciła bo ona dla mnie miejsce wykupi)
      no i oczywiście za każdą pracę "ponad normę" - dodatek do pensji big_grin

      • marcysia51 Re: pie...ełam, rzuciłam robotę 11.04.11, 22:13
        Zazdroszczę,tylko,że w mojej to niby ja jestem szefową sad
        Mój mąż od dawna odgraża sie,że żuci swoja robotę i mam wrażenie,że to stanie sie całkiem szybko.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja