Dodaj do ulubionych

Urodziny, prezenty

12.04.11, 08:28
Jak postępujecie w przypadku nie zaproszenia Was przez rodziców chrześniaka na urodziny, Komunię i inne uroczystości. Dajecie prezent chrześniakowi, czy nie. Czy po prostu olewacie sprawę. Dodam,że rzecz dzieje się w najbliższej rodzinie. Do tej pory dawaliśmy prezenty, zawsze, nie uczestnicząc w uroczystościach- 14 lat, ale powoli zaczyna mi to przeszkadzać. W tym roku wypróbowaliśmy sytuację odwrotną, tzn. my nie zaprosiliśmy na urodziny córki ( też chrzestny i przy okazji brat) i prezentu nie dostała, życzeń też nie, tematu nie ma. Sama nie ni wiem, chyba nie damy również. Ale problem nie zniknie.ylko nie piszcie, porozmawiajcie. Rozmowa przypomina mi grę w squasha, takie odbijanie piłeczki o ścianę, a raczej mur. Z drugiej strony to dzieciak. Co byście zrobiły w tej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: Urodziny, prezenty 12.04.11, 08:36
      Nie byliście jak chrzestni zaproszeni na komunię?Na msze też nie?
      • ewaewa123 Re: Urodziny, prezenty 12.04.11, 08:43
        Tylko na uroczystość, zaproszenie wysłano pocztą, mieszkamy w tej samej miejscowości, dodatkowo widujemy się dość często ( oni mieszkają w domu z rodzicami męża). Na imprezie pokomunijnej było 36 osób. Oni byli zaproszeni smile Nie każdy jest godzien dostąpić takiego zaszczytu. Ale honorowo prezent daliśmy, na mszę poszliśmy, moim zdaniem zachowaliśmy się ok.
        • gryzelda71 Re: Urodziny, prezenty 12.04.11, 08:51
          Nie jesteście w dobrych stosunkach.
          Dziecko dzieckiem,ale do kiedy będziesz z prezentami latała i kiedy je dajecie, przypadkiem,skoro nie jesteście zapraszani.
          Darowałabym sobie.
          • ewaewa123 Re: Urodziny, prezenty 12.04.11, 09:04
            Prezenty dajemy w dniu urodzin, jak pisałam wcześniej, mieszkają z rodzicami, więc sprawa ułatwiona. Mąż daje prezent dziecku, które zawsze jest u babci. Daje go wracając z pracy,żaden problem. Prezent komunijny wręczyliśmy pod kościołem i poszlismy do domu. Za dwa dni dostałam smsa,że dzieciak był usatysfakcjonowany, miłe prawda.
            • gryzelda71 Re: Urodziny, prezenty 12.04.11, 09:08
              Czyli mąż specjalnie zajeżdża z tym prezentem.No cóż.
    • attiya Re: Urodziny, prezenty 12.04.11, 08:37
      nie dałabym
      wiem, zaraz pojawi się tekst, że co dziecko winne, że tacy rodzice i takie tam
      ale skoro twojemu dziecku prezentu nie dają, rób to samo
      • ewaewa123 Re: Urodziny, prezenty 12.04.11, 09:01
        Ale ....... Mojemu dziecku dawano, bo byli zapraszani. W tym roku postanowiłam wypróbować inną opcję, nie zapraszamy, czekamy na rozwój akcji. na razie minęly dwa tygodnie cisza, a za chwilę urodziny chrześniaka, stąd zagwozdka.
        • gryzelda71 Re: Urodziny, prezenty 12.04.11, 09:07
          Dla mnie prosta sytuacja.Wyślij kartkę urodzinową z życzeniami i tyle.
          Nie wiem czemu tyle ludzi chce udowodnić nie wiem komu,ze są ponad takie traktowanie,że są lepsi,szlachetniejsi.Po co to.Jeszcze rozumiem,ze faktycznie nie ma znaczenie,ze brat (szwagier,bratowa szwagierka,ktokolwiek)olewa,ale chyba ma skoro powstaja takie watki.
          • ewaewa123 Re: Urodziny, prezenty 12.04.11, 09:10
            Dzięki za pomysł z tą kartką. Rzeczywiście niby nie ma znaczenia, ale coś jest nie tak. Inne wzorce, spotkanie dwóch światów, ale przecież nikogo nie nauczę, nie wychowam.
            • gryzelda71 Re: Urodziny, prezenty 12.04.11, 09:12
              I nie staraj się,bo twoje sygnały do nich kierowane nie są czytelne.
        • hiacynta90 Re: Urodziny, prezenty 12.04.11, 09:26
          ja bym nie kupiła prezentu i nie poszła.Dziecko z tego co piszesz już duże więc może samo was zaprosić.
    • i_b13 Re: Urodziny, prezenty 12.04.11, 09:08
      jakąś chorą sytuację macie, toczycie jakąś wojnę? Zapraszacie brata z rodziną na imprezy i oni przychodzą, ale nigdy was nie zapraszają? Jesli tak jest, po co na siłę utrzymujesz kontakt?
      • ewaewa123 Re: Urodziny, prezenty 12.04.11, 09:14
        Bo to brat, ale po tylu latach zaczynam mieć dość i stąd ten dylemat. Mąż też już ma dość, takie podchody by zerwać kontakty, były kilkakrotnie, ale ja zawsze się łamałam, bo brat, bo rodzina, nie chodzi o to co powie, tylko, myslałam, że mężowi będzie przykro. Teraz widzę,ze on też już nie może zdzierżyć takiej chorej sytuacji, bo zaczyna chodzic o dziecko, jego dziecko. W końcu zaczyna myśleć innymi kategoriami. Ja też, utwierdzacie mnie w tym.
    • ylunia78 Re: Urodziny, prezenty 12.04.11, 09:13
      Powiem szczerze,ze ja prezent dawała bym w takiej sytuacji to pewnego wieku.Bo faktycznie,dziecko niczemu nie winne.Ale potem już jako ten 14latek,pewnie widzi sytuację i darowała bym sobie dawanie prezentu.
      Faktycznie sprawa była by lżejsza,gdybyście nie mieszkali tak blisko siebie.wink
      Widzę,jednak,że boli cie,ze córka prezentu nie dostała a Ty dawałaś.Tak więc zakończ dawanie prezentów"bo tak wypada".Nic nie wypada,nic nie musisz.
      • attiya Re: Urodziny, prezenty 12.04.11, 09:18
        taaa czekałam tylko ta słowa, że dziecko niczemu nie winne uncertain
        • gryzelda71 Re: Urodziny, prezenty 12.04.11, 09:20
          Ale winni rodzice.Czyż to nie rodzice w pierwszej kolejności powinni dbać o uczucia i odczucia dziecka?
        • ylunia78 Re: Urodziny, prezenty 12.04.11, 11:19
          No a czemu to dziecko winne.Swego czasu miałam plus minus podobną sytuację.Nie bardzo pałałam(i odwrotnie też) lubością" do szwagierki,jednak jak urodziła,dziecku kupiłam prezent i kupowałam często.Teraz już sytuacja uległa poprawie,więc problemu nie ma w ogóle.
          Uważam,ze chłopak nie ponosi żadnej winy za to,że rodzice nie umieją/nie chcą dogadać sie z jego chrzestnym.
          A 14latek naprawdę duzo rozumie.Więc jeżeli już nie zamierza autorka wątku kupować mu prezentu tylko wysłać kartkę to dla mnie też zrozumiałe.
    • agata_abbott Re: Urodziny, prezenty 12.04.11, 09:30
      Ale nie wiem, komu dajesz ten prezent - rodzicom czy dziecku?
      • ewaewa123 Re: Urodziny, prezenty 12.04.11, 09:43
        Chyba logiczne, że dziecku. A dlaczego pomyślałaś,że rodzicom? Mało logiczne, tylko, że za uroczystości odpowiadają rodzice. Wiem o co Ci chodzi, tylko w tym przypadku akurat dziecko też jest niczego sobie, ale to temat na inny wątek.
        • agata_abbott Re: Urodziny, prezenty 12.04.11, 10:40
          Pojawia się gdzieś argument, że przecież czternastolatek może sam Cię zaprosić. Ale to jest teoria. Ja mam w domu sytuację taką, że rodzice są rozwiedzeni, nie rozmawiają ze sobą. I teoretycznie ja czy Brat (18 lat) moglibyśmy zaprosić go na jakąś imprezę w stylu urodziny (organizowane u Mamy w domu, bo tam mieszkałam ja i mieszka ciągle Brat). Ale w życiu nie przyszłoby mi do głowy zapraszać kogoś do jej domu. Dzieci często nie są tak asertywne wobec swoich rodziców.
          Inna sprawa - sam dzieciak - nie wiem, jaki jest, nic na ten temat nie pisałaś. Mimo wszystko jednak wątpię, aby czternastolatek zrozumiał, czemu dostał tylko kartkę z życzeniami.
          • ewaewa123 Re: Urodziny, prezenty 12.04.11, 17:37
            A moja 10-latka ma zrozumieć, jakos jej to wytłumaczylismy. Życie, czyli, ja mam dawać, abo wypada, a mój dzieciak ma nie dostawać i wszystko jest ok. Tu chyba chodzi o dwoje, a właściwie troje dzieci, szwagier ma dwójkę.
            • agata_abbott Re: Urodziny, prezenty 12.04.11, 17:45
              Ale ja nigdzie nie napisałam, że to, że Twoja córka prezentów nie dostaje jest ok. No ale z drugiej strony strategia "oko za oko" nigdy nie doprowadziła do niczego dobregowink
              Doskonale Cię rozumiem, sama jestem w podobnej sytuacji, chociaż ileś tam lat wstecz niż Ty - ja nie mam jeszcze dzieci, a dziecko, któremu chcę wysłać prezent dopiero ma się urodzić. Być może za lat 5, 10, 15 też będę odczuwać to tak jak Ty teraz. Ale na chwilę obecną mam idealistyczne podejście do tematu - czyli "nie czyń drugiemu co Tobie niemiłe", albo raczej "traktuj innych tak jakbyś chciał być traktowany".
              Myślę że pojawiło się tu kilka fajnych rad - chodzi mi tu głównie o sugestię, aby zadzwonić do tamtego dzieciaka i pogadać, może nawet w łagodnej formie powiedzieć, co Ci leży na sercu, dać prezent i życzyć wszystkiego dobrego. Za rok - znowu. Może to go czegoś nauczy (skoro rodzice w tym temacie nie dali rady) smile
              • ewaewa123 Re: Urodziny, prezenty 12.04.11, 17:52
                Ale my właśnie tak co roku robiliśmy, tylko jesteśmy już zmęczeni tą sytuacją,nie byliśmy zapraszani, dziecko prezent dostawało. Chcieliśmy wypróbować to z innej strony, my nie zapraszamy, a nasze dziecko prezentu nie dostaje. I co znowu mamy byc tymi, co jak się im w twarz pluje, to mówią, że deszcz pada i jest przyjemnie. I całe życie byc ponadto. Własnie chyba przyszedł czas na to, żeby sytuacja była klarowna. A dzieciak ogólnie w takich sprawach niewyuczalny, niestety.
                • gryzelda71 Re: Urodziny, prezenty 12.04.11, 18:08
                  Powiem tak,nie nauczysz niczego takim zachowaniem.Co najwyżej,ze nie trzeba się z tobą liczyć a profity i tak będą.
                  • ewaewa123 Re: Urodziny, prezenty 12.04.11, 18:29
                    Dzięki za wsparcie, nie można być całe życie tym kulturalniejszym, bardziej wychowanym, trzeba też pomysleć o własnych potrzebach i własnej dumie, honorze. Niestety, lata wychowywania mnie w przeświadczeniu,że muszę o wszystkich dookoła pamiętać, ciężko wyrzucić z pamięci. Uczę się powoli asertywności. Zawsze pamietam o wszystkich urodzinach, imieninach i to nie tylko rodziny, ale i znajomych. Składam życzenia, a do mnie dzwonią 2-4 osoby. I tez się tego oduczam,powoli wink Aha, i wszyscy mówią, Ty to masz taką dobra pamięć smile.
                    • gryzelda71 Re: Urodziny, prezenty 12.04.11, 18:37
                      Bo w dobie tel i komputerów nie można powpisywać strategicznych dat do kalendarza prawda?
                      Mnie osobiście otrzeźwiły kiedyś słowa szwagierki,że po co małemu dziecku kupować prezenty i tak nie będzie pamiętałosmile
                      • ewaewa123 Re: Urodziny, prezenty 12.04.11, 18:59
                        Własnier w domyśle to miałam na myśli, można wspomóc swoją szwankującą łeptynę, oczywiście jak się chce. A każdego kiedyś coś otrzeźwi, tylko kwestia, kiedy. Mój czas nadszedł...
            • ewaewa123 Re: Urodziny, prezenty 17.04.11, 09:35
              No i wydawało mi się, że mojej córce to wszystko jedno. Po prawie trzech tygodniach zaczęła pytać" Czy ona to prezentu od wujka nie dostanie?" oraz " Jeśli ona nie dostanie, to Młodemu też nie będziemy kupować". Ma żal do wujka, bo " my to zawsze M.... kupowalismy nawet jak na urodzinach nie bylismy, my to go zawsze zabieramy, a oni jej nigdzie" i itd. w tym stylu. Ciężko mi na to reagować, powiedziałam tylko,że nie wiem, dlaczego jej nie kupiono prezentu. Tematu nie podtrzymuję, ale codziennie pojawia w rozmowach ze mną lub z mężem, znaczy, że boli sad
    • mimka23 Re: Urodziny, prezenty 12.04.11, 11:33
      Napiszę jak to wygląda u nas. Otóź mój mąż jest od paru lat w konflikcie ze swoim bratem, a to dlatego, że nie zgodził się zostać chrzestnym jego dziecka. Dziecko niczemu niewinne, ale powód takiej decyzji był, otóż mąż dowiedział się że został poproszony na chrzestnego tylko dlatego, żd ktoś inny nie spełnił podstawowych warunków, mimo, że obiecał zadbać o bierzmowanie i takie tam, więc mąż miał być taką zapchajdziurą, a gdyby nie ta sytuacja, to własny brat nawet nie brał go pod uwagę i sie poczuł urażony. No i się zaczął dym. Mimo całej afery się zjawiliśmy na tych chrzcinach i daliśmy prezent, podobnie było z drugim dzieckiem, mimo, że tu też mąż nie został chrzestnym, ale spoko.
      No i przyszedł czas, że my także zostaliśmy rodzicami i były chrzciny. Brat męża nie został poproszony o bycie chrzestnym, a na chrzciny przyszedł tylko do kościoła i jeszcze wcisnął kit rodzinie, że niby mój mąż tylko do kościoła ich zaprosił co było nieprawdą. Dał samą kartkę, ok, obowiązku nie ma. No a teraz w maju jego starszy syn, na którego chrzcinach to wszystko się zaczęło ma komunię. Mąż zapowiedział że nawet jeśli nas zaproszą, w co wątpi, to pójdzie tylko do kościoła także i żadnego prezentu nie da, jedynie kartkę. Zdziwiłam się, ale za chwilę dodał jeszcze że jest mu przykro, że synek ma 3 lata a nigdy nic nie dostał od wujka i to jest neistety prawda. To męża brat i skoro taka jest jego decyzja to nie mam zamiaru się wykłócać.
      Dzieci są często za małe aby rozumieć sprawy między dorosłymi, ale nie ma chyba sensu takie dawanie w jedną stronę.
      • poppy_pi Re: Urodziny, prezenty 12.04.11, 11:49
        Wg mnie wystarczyłby telefon z życzeniami lub kartka.
        • mimka23 Re: Urodziny, prezenty 12.04.11, 11:59
          Ale u autorki czy u nas?
    • ga-ti Re: Urodziny, prezenty 12.04.11, 11:55
      U nas w rodzinie, gdy dzieci zaczęło przybywać, po prostu rodzice (rodzeństwo) się umówili, że nie robimy prezentów na święta nikt nikomu. I było ok.
      Ja mam już dużego chrześniaka i zawsze na święta, urodziny, imieniny, wakacje coś tam mu dam (teraz to głównie pieniądze), mimo że nie jestem zapraszana na te imprezy (bo daleko, bo jakoś tak każdy w inną stronę się rozjechał, tak po prostu).
      Mąż ma chrześnicę w przedszkolu (dziecko znajomych), daje małej prezent na urodziny i święta. Na urodziny nie chodzimy w terminie (mają i tak dużo rodziny, a jakoś tak nam głupio, co rodzina to rodzina), ale jesteśmy zapraszani na grilla albo ciacho w innym terminie. Na święta po prostu wpada z prezentem.

      Tak sobie myślę, że 14 latka to można po prostu zabrać razem na lody, czy mecz, na spacer i pogadać, pośmiać się, parę zł dać na prezent. Nie oczekujcie, że dzieciak sam zaprosi na urodziny, przecież wie, jaka jest sytuacja, wie, że rodzice Was nie zapraszają, więc i jemu pewnie głupio.
      Sytuacja nie do pozazdroszczenia.
    • zawszexyz Re: Urodziny, prezenty 12.04.11, 13:16
      do autorki : ja bym nie dawala prezentow, skoro was nie zapraszaja to tez bym przestala zapraszac, do mimki : twoj maz sie obrazil na brata bo nie chcial go wziac na chrzestnego ????? to chore jak dla mnie , ja bym sie nie obrazila na moja siostre tylko dlatego ze wybrala kogos innego , a ten brat wcale nie lepszy od twojego meza, nie przyszedl na chrzciny ??? dla tylko kartke ?? a gdzie jest napisane ze trzeba prezenty dawac?? dzieci nie rozumieja rozgrywek miedzy doroslymi ?? jakich rozgrywek , to dziecinne zachowania u doroslych ludzi , ktorzy robia sobie na zlosc, wogole nie rozumiem jak mozna sie tak zachowywac, ale ja mieszkam od paru lat zagranica i ciesze sie jak jestem z rodzina , cala, poprostu potrafie to docenic , i nie patrze jakie kto daje prezenty, w szoku jestem ze ludzie sie tak zachowuja, jakie wzorce przekazujecie dzieciom .
      • mimka23 Re: Urodziny, prezenty 12.04.11, 13:22
        Mąż się nie obraził za to, że nie był brany pod uwagę przy wybieraniu chrzestnych, każdy ma prawo wybrać kogo mu się podoba. Poszło o to, że od początku mówili że on nie będzie chrzestnym bo zostanie nim M. (mąż matki dziecka), a potem się okazało, że M. dał ciała bo się nawet nie postarał zrobić bierzmowania, mimo, że od dawna wiedział, że ma być chrzestnym i wtedy zadzwonili do męża i wręcz tonem rozkazującym, że on ma wobec tego zostać chrzestnym. Facet ujął się ambicją i tyle, a oni o to wielki żal mieli, że ich nieporatował w takiej sytuacji.
    • slonko1335 Re: Urodziny, prezenty 12.04.11, 13:35
      Nie wyobrażam sobie aby nie dać prezentu swojemu chrześniakowi. Nie muszę być do tego na imprezie. Mam dużego chłopaka za chrześniaka i spotykam się z nim bez względu na okazje. Czasami się umawiamy po szkole albo go gdzieś zabieramy czy zapraszamy do siebie i wtedy dostaje prezent albo kasę na prezent. Zapraszana na imprezy jestem ale unikam jak mogę bo akurat nie mam ochoty na spotkania z jego opiekunami, przełamuję się do tych naprawdę ważnych typu komunia czy bierzmowanie ale też zazwyczaj staram się uciec po uroczystości w kościele, ostatnio poszłam na jego na 18 bo inaczej nikogo prawie by nie było, nie uważam też, że osiągnął odpowiedni wiek aby już o nim zapomnieć i na pewno mimo pełnoletności coś tam od ciotki jeszcze dostanie nie raz...
      • ewaewa123 Re: Urodziny, prezenty 12.04.11, 18:23
        Chyba na początku niepotrzebnie wspomniałam,że to chrześniak, bo piszecie chrześniakowi, chrześniakowi, chrześniakowi. Dla mnie osobiście, trochę dziwna sprawa z tymi chrzestnymi, w Polsce to taki zamiennik slowa sponsor, bo wszyscy tylko argumentują bo to chrzestny chrzestna. Aż sobie sprawdziłam na stronie, co oznacza bycie chrzestnym:
        " Wiele osób myśli, że rola rodziców chrzestnych polega na zastępowaniu i wyręczaniu rodziców naturalnych. Jest to błędne myślenie. Rodzice chrzestni powinni wspierać rodziców biologicznych i wychowujących chrześniaka w sytuacjach szczególnie trudnych, kiedy to rodzice poczują się osamotnieni, a może i bezradni. Powinniśmy zatem na rodziców chrzestnych wybierać takie osoby, które mogą dawać przykład waszemu dziecku sposobem życia, uszanowaniem praw moralnych i godną postawą życiową.

        Jeśli zatem zostałeś wybrany na ojca chrzestnego lub matkę chrzestną powinieneś być w jak najczęstszym kontakcie z chrześniakiem, tak, by powstała pomiędzy wami bliska więź. By młody człowiek odczuwał, że nie tylko może liczyć na materialne wsparcie w trudnych sytuacjach, ale również może liczyć na modlitwę, rozmowę, akceptację."
        Liczyć na materialne wsparcie w trudnych sytuacjach, rodzina jest tak na oko ze trzy razy bogatsza od nas, więc taka potrzeba nie zachodzi. A jęsli chodzi o wsparcie w wychowaniu katolickim, to trzeba się nad zastanowic przed wyborem chrzestnego, bo w naszym przypadku, to mąż od zawsze był antykościelny. Zgodził się wziąć udział tej nic dla niego nie znacząćej farsie, by właśnie nikomu przykro nie było. W razie śmierci rodziców pewnie byśmy się dzieckiem zajęli.
        Natomiast jeśli chodzi o postawę społeczną, uszanowanie praw moralnych to rzeczywiście może być mój mąż autorytetem.

        • slonko1335 Re: Urodziny, prezenty 12.04.11, 19:05
          Jeśli zatem zostałeś wybrany na ojca chrzestnego lub matkę chrzestną powinieneś
          > być w jak najczęstszym kontakcie z chrześniakiem, tak, by powstała pomiędzy wa
          > mi bliska więź.

          Ano właśnie i ja z moimi chrześniakami i mąż ze swoimi mamy bliską więź i sami zabiegamy o to aby ją mieć a nie pozostawiamy tego wyłącznie rodzicom i okazjom, chociaż pamiętamy o nich jak najbardziej, zwłaszcza tych najważniejszych typu Komunia, Bierzmowanie. Podobnie działa to w drugą stronę, nasze dzieci uwielbiają swoich chrzestnych a Ci się nimi bardzo interesują i wiem, że bardzo je kochają.

          -
          Sygnaturka się zgubiła....
          • ewaewa123 Re: Urodziny, prezenty 12.04.11, 19:12
            Dlatego zabieraliśmy chłopca w góry, do kina, na lody, na laserowgo paintballa, na narty itd. Chcielismy tej więzi. Nasza córka ze swoim chrzestnym była raz w kinie i ok. Fajnie,że macie więź ze swoimi chrzesniakami, bo chyba o to chodzi. Nam się nie udało, mimo różnych prób " bo do tanga trzeba dwojga, w tym wypadku kilkorga". Może dokonalismy złego wyboru. Ale kilka lat wstecz wyglądało to inaczej. A na pewno nie chodzi nam o prezenty, tylko ogólnie o sytuację. o prezenty to też na ogół nietrafione były.Ale liczy się gest, serce włożone, a nie przydatność,czy atrakcyjność.
    • aga_martusia Re: Urodziny, prezenty 12.04.11, 13:44
      Skoro to 14-latek to napewno komorke ma. Mozna zadzwonic, zlozyc zyczenia. Ewentualnie do siebie zaprosic Chrzesniaka i wreczyc prezent. Napewno nie poszlabym tropem - olewania dziecka - co on winny ze dorosli maja swoje utargi???
      • ewaewa123 Re: Urodziny, prezenty 12.04.11, 17:47
        A gdzie w tej argumentacji moje dziecko, ma być dla mnie ważniejsze cudze. Trochę bez sensu. Moje nie dostało prezentu od chrzestnego,świat sie nie zawalił,żyje, ma się dobrze, tylko raz się zapytała, ciekawe, co mi wujek kupi. Wujek nie kupił, ona sie nie pyta, temat zamknięty. My kupiliśmy jej wypasiony prezent, więc chyba zrekompensowaliśmy brak takowego od wujka. Oczywiście już nie zapraszając na urodziny, podejrzewaliśmy, że prezentu nie dostanie. A jeżeli chodzi o zatarczki, pisałam już wczesniej, że dzieciak szwagra też niczego sobie. Mieliśmy z nim kilka przepraw o stosunek do córki oraz ogólnie o podejście do nas. Nie jest z nim lekko. Także to ogólnie takie zamieszanie.
        • koni.k Re: Urodziny, prezenty 12.04.11, 18:40
          Jak dla mnie sytuacja bardzo niesmaczna. Jestem pod wrażeniem, że tak długo to wytrzymałaś i zgadzałaś sie na to (brak prezentów dla Twojego dziecka). Wystraczyło jasno wyrazić swoje zdanie bratu, a jak by sie do tego odniósł to jego sprawa. Podtrzymujecie stosunki trochę na siłę. Co jest dla Ciebie ważne, spojrzenie chrześniakowi w oczy jak nie dasz upominku i nie powinno byc Ci głupio. Czy ważniejsze, uczucia córki, że jest ważna, a nie pomijana, bo to, że widziała jak kuzyn dostaje a ona nie, to jest dla niej nauka na przyszłość, że tak można, a to nieprawda, ma się szanować.
          Ja bym nie dawała od poczatku pierwszych sygnałów, bez skupułów. Dla dziecka "prezenty" są ważne, później to trochę traci na wartości.
          I piszesz o stosunku kuzyna do Waszego dziecka, naucz ją warażania własnych emocji i mówienia własnego zdania - chyba, że chcesz aby powieliła Wasz wzorzec zachowań w przyszłości.
          Jeżeli kuzyn ją źle traktuje, utnij stosunki do minimum - Twoje dziecko to nie worek treningowy.
          • ewaewa123 Re: Urodziny, prezenty 12.04.11, 18:57
            Brak prezentów wystąpił po raz pierwszy w tym roku. Spowodowany był "karą" za niezaproszenie na urodziny. Też sadzę, że prezenty to coś obok, ważniejsze sa wzajemne relacje, szacunek i możliwość przebywania ze sobą, cieszenia się swoim towarzystwem. Zamiast prezentu wolałabym wyjście do kina, na lody. My bratanka mojego męża zabieraliśmy do kina, w Alpy i na kilkudniową wycieczkę w polskie góry. Stąd znamy i to zbyt dobrze jego charakter.
            Ale ja też jestem pod wrażeniem własnego upru,żeby komus robic dobrze, bo wypada. Nic nie wypada. Nic na siłę.
            A jeśli chodzi o wyrażanie własnych uczuc, emocji u naszej córki pracujemy nad tym. Jest troche genetycznie obciążona smile
    • barbaraonly Re: Urodziny, prezenty 12.04.11, 18:51
      Napisze ci jak jest u nas.
      Jestem chrzestna dziecka kuzynki. Co roku wysylalam 2 prezenty (urodziny i Boze Narodzenie) razem z pieknymi kartkami (mieszkamy daleko od siebie). Po kilku latach kuzynka zostala chrzestna mojego dziecka. Ja dalej wysylalam prezenty a ona nic, nawet kartki, wiec w koncu powiedzialam sobie dosc, bo nawet nigdy nie uslyszalam dziekuje, tylko od osob trzecich, ze prezent doszedl i sie podobal.
      Na twoim miejscu skonczylabym z tymi prezentami, 14 lat to juz wystarczy. Jak myslisz, ze ich wychowasz i nauczysz swoim przykladem, bo ty dajesz, to sie mylisz. Mialam tez takie sytuacje w dalszej rodzinie i to nie dziala.
      • ewaewa123 Re: Urodziny, prezenty 12.04.11, 19:01
        Czyli nie jestem osamotniona, nie cieszy mnie to, tylko zniesmacza. Skąd Ci biorcy się biorą? Albo skąd dawcy?
    • mijaczek Re: Urodziny, prezenty 12.04.11, 19:06
      jestes chrzestna dziecka, nie jego rodzicow. konflikt masz z rodzicami dziecka i to ci przeszkadza... a moze po prostu zalatwilabys sprawe z dzieckiem?
      lubisz chociaz swojego chrzesniaka?
      • ewaewa123 Re: Urodziny, prezenty 12.04.11, 19:19
        Broń Boże, to nie jest mój chrześniak, tylko mojego męża i równocześnie jgo bratanek, nie mój. Po prostu w domu sprawami typu prezenty, wyjazdy itd. zawiaduję ja. Mój mąż to sam nie wie , kiedy ma urodziny, zawsze jest lekko zdziwiony, że to np. dzisiaj. Pamięta tylko o urodzianch córki i sporadycznie o moich wink
        A jesli chodzi o dziecko, to po ostatnim wyjeździe tygodniowym na narty, zabralismy go, to można powiedzieć, że do gustu mi jego zachowanie nie przypadlo, oj nie. Czego mu na wyjeździe nie omieszkałam powiedzieć. W tej chwili byłabym sklonna powiedzieć, że za nim nie przepadam. Ale to przez ten wyjazd, poprzedni wyjazd, wspólny wyjazd z rodzicami. Po prostu go lepiej poznalam i prezentuje sobą to,czego nie lubię u dzieci. Ale nie mato wplywu na poprawność moich stosunków do niego. Na szczęście od wyjazdu narciarskkekiego nie widziałam go.
        • koni.k Re: Urodziny, prezenty 13.04.11, 10:31
          to źle zrozumiałam, zrozumiałam, że Wasze dziecko nie otzrymywało prezentów od chrzestnego
          co do zabierania na wakacje/ferie, czy nie robicie tego dla towarzystwa Waszego dziecka
          znam taki przypadek, jedni ciągle gdzieś dziecko zbierali, fundowali różne rzeczy itp., drudzy nigdy nie mieli czasu, pieniędzy i wogóle - potrafili si wykręcić
          przyszła chwila, że ci drudzy zaczęli rewanżować się obcym osobom za zorganozowanie czasu ich dzieciom (nocowanie u siebie, kino,wyjścia - ich dziecko zaczęło być brane przez innych)
          i ci pierwsi to zauważyli i co poczuli....niesmak jak cholera, bo dla ich dziecka nie było nic
          nie wychodź przed szereg, nie będzie docenione, a jak wspomnisz to bedziesz ta zła
          życie bywa niesprawiedliwe, ale czasami na nasze własne życzenie
          • ewaewa123 Re: Urodziny, prezenty 13.04.11, 15:05
            co do zabierania na wakacje/ferie, czy nie robicie tego dla towarzystwa Waszego
            > dziecka
            Tzn. za pierwszym razem tak rzeczywiście bylo, ale to jakieś 5 lat temu, wzięlismy go do Wisły, żeby zobaczył góry wink
            Ale potem to jakos tak wychodzilo, raczej wyjazdy mialy na celu sprawienie przyjemności dzieciakowi, bo lubi jeździć ( podróżować), rodzice nie i tak jakoś podjęliśmy sie tego zadania. Niestety zaczęło nas przerastać. A jesli chodzi o przypadek podany przez Ciebie, to pokrywa się w 100% z naszymi doświadczeniami. Niestety.
    • osa551 Re: Urodziny, prezenty 13.04.11, 16:51
      Chrześnicy (córka brata) daję prezent na urodziny od 22 lat. Urodzin w gronie rodzinnym od dawna nie obchodzi, ale wszystkie komunie, śluby itd zawsze byliśmy zapraszani. Mój brat jest chrzestnym mojej córki, zawsze go zapraszam a on zawsze daje prezent.

    • ewaewa123 Re: Urodziny, prezenty 17.04.11, 09:45
      No i powstał mały problem z tymi prezentami, nasza córka zaczyna dopytywać dlaczego nie dostała prezentu, a on zawsze dostaje, a kiedy wujek da jej prezent oraz ,że jeżeli ona nie dostała to jemu też nie damy. Miałam nadzieję, że temat został zamknięty, ale jak widać siedzi to w dziecku. Nie chcę jej okłamywać, stawiać ich w dobrym świetle, nie w moim stylu, poza tym nie zasłużyli.Raczej jestem skłonna, zerwać wszelkie kontakty, tylko,że u mnie to raczej jest to długoterminowe, szczególnie,że nie zależy mi w ogóle, a i mojemu mężowi też nie.
    • kosmitka06 Re: Urodziny, prezenty 17.04.11, 13:02
      Jak na 14 lat to całkiem sporo ale... mój mąż jest właśnie chrzestnym 14-latki.
      Zawsze na święta Boże Narodzenie jego chrześnica dostaje prezent. Na urodziny także (skromniejszy ale też dostaje). Natomiast mama owej chrześnicy a rodzona siostra mojej teściowej (męża matki) wiem zagmatwane to jest chrzestną mojego męża. Z tego co wiem mój mąż nic nigdy od niej nie dostał. Teść czasami się złości że ciotka nigdy mu nic nie dawała a on jej córce wali prezenty no ale... jakoś tak już nam pozostało wink Mi to nie przeszkadza.
      Poza tym boli mnie jedna sprawa- moja mała ma 5lat i w tym roku chrzestna o niej zapomniała na święta. Zwykle zapraszaliśmy ich do siebie (ich mały ma także 5 lat), mały dostawał od nas także prezent- tylko dziecko i żeby mu nie było przykro zawsze prezent na niego czekał. W tym roku stał i stał... chrzestna się nawet nie pojawiła. Moja mała wiele rzeczy rozumie, chociaż ja jej nie tłumaczyłam że mikołaj w tym roku nic nie zostawił u jej chrzestnej- czasami tak bywa. Ja wiem nie każdy ma pieniądze, takie czasy ale z czekoladą mogłaby się pofatygować do 5latki. Poza tym też do najbiedniejszych nie należą.
      Mąż mówi olej... ale ja nie mogę, szkoda mi po prostu dziecka. Teraz będą małej urodziny... nie nastawiam się na nic... malej także nic nie mówię, w razie gdyby dopytywała powiem że to nie jest obowiązek i tyle.
      Ja na Twoi miejscu bym olała sprawę... po co się narzucać.
      Pozdrawiam
    • dentek_85 Re: Urodziny, prezenty 17.04.11, 18:38
      olej sprawę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka