Dodaj do ulubionych

Szapołowska-gate

12.04.11, 20:28
Czytałyście? Od soboty mam nadzieję, że pani gwiazda wyleci, i chyba tak się stanie.
Jakiż to piękny, piękny znak czasów - od "Tanga" w Narodowym ważniejszy celebrycki lans w tv.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80276,9423909,Szapolowska_wyrzucona_z_Teatru_Narodowego__Wybrala.html
Obserwuj wątek
    • cherry.coke Re: Szapołowska-gate 12.04.11, 20:31
      Wybrala, to ma. Dama tak nie zalatwia spraw
      • verdana Re: Szapołowska-gate 12.04.11, 20:38
        Nawet nie-dama tak spraw nie załatwie. Powinna wylecieć dyscyplinarnie.
        • czar_bajry Re: Szapołowska-gate 12.04.11, 20:44
          aj tam, aj tam...zaraz wylecieć, cyckami już świata nie zwojuje a jeść trzebabig_grin
    • izabellaz1 Re: Szapołowska-gate 12.04.11, 21:05
      Może umiejętności aktorskie (i tak niewielkie) już się przeterminowały.
    • imasumak Przesada 12.04.11, 23:48
      Englert ma złą organizację w teatrze, ale całą winę zwala na Szapołowską.
      Dla każdej roli powinna być przewidziana obsada wymieniająca się, właśnie po to, żeby uniknąć tak pompatycznych zachowań, jakie wykonał Englert w sobotę i jednocześnie umożliwić aktorom pracę gdzie indziej.
      Mam przyjaciółkę, śpiewaczkę operową, jest solistką, ale zawsze jest co najmniej jedna osoba, która przygotowuje się do tej samej roli jednocześnie. Bo wszystko może się zdarzyć - łącznie z chorobą lub wypadkiem losowym, a to nie jest serial, żeby można aktorowi zorganizować tymczasowe zniknięcie z fabuły.
      A p. Englert jest najwyraźniej humorzasty i ma krótką pamięć, skoro z taką dezaprobatą wyraża się o pracy dla TV. Już zapomniał, że jego własna żona brała udział w "Tańcu z gwiazdami", gra głównie podrzędnych serialach, a i on nie wzgardził "gościnnym" udziałem w NDiNZ. Śmieszne.
      • angazetka Re: Przesada 12.04.11, 23:54
        Ty chyba nie rozumiesz. Szapołowska nie powiedziała, że jej nie będzie w teatrze. Dublerkę mieli wziąć z powietrza? Problem nie polega na tym, że pani gwiazda jest jurorką w tv, a tym, że olewa swoje obowiązki. Co się robi z pracownikiem, który nie przychodzi do pracy bez usprawiedliwienia, hm?
        • bi_scotti Re: Przesada 13.04.11, 00:00
          Ja to mysle, ze jeszcze ci olani widzowie-teatromani powinni sobie od pani aktorki zazyczyc jakiejs rekompensaty za stracony wieczor. Powaznie! Co innego, jak pani lezy chora w poscieli i reka, noga nie moze ruszyc, a co innego jak chalturzy kiedy ma byc "na etacie". Wstyd i hanba.
          Byl kiedys pan rezyser i dyrektor teatru "Wybrzeze" w Gdansku, nazywal sie Stanislaw (Stulek) Hebanowski i On zwykl mawiac, ze aktor/aktorka ma prawo nie przyjsc (!) do teatru tylko gdy ma zlamana noge lub dwie ale i wtedy ma obowiazek byc na scenie i grac! wink Ale to byly dawne czasy i inne obyczaje ...
          • baltycki Re: Przesada 13.04.11, 00:43
            bi_scotti napisała:

            > Byl kiedys pan rezyser i dyrektor teatru "Wybrzeze" w Gdansku,
            > nazywal sie Stanislaw (Stulek) Hebanowski
            "Stulek" nie byl dyrektorem Wybrzeza.
            • bi_scotti Re: Przesada 13.04.11, 00:59
              baltycki napisał:

              > "Stulek" nie byl dyrektorem Wybrzeza.

              To jak to sie wtedy nazywalo? Dyrektor Artystyczny? Kierownik Artystyczny? Podpisywal umowy o prace jako dyrektor smile
              • baltycki Re: Przesada 13.04.11, 01:05
                Znalem "Stulka" osobiscie w czasie gdy dyrektorem teatru byl Antoni Biliczaksmile
                Stulek byl Kierownikiem Artystycznymsmile
                Artysta byl znakomitym.. ale na dyrektora naczelnego raczej malo sie nadawalsmile
                • bi_scotti Re: Przesada 13.04.11, 01:21
                  W kazdym teatrze polskim byli w tamtych czasach (ja nie wiem jak teraz) Kierownik/Dyrektor (to sie jakos pozamienialo pod koniec lat 70-tych) Artystyczny i Kierownik/Dyrektor Administracyjny. Do pierwszego zespol zwykl mawiac "dyrektorze", do drugiego "szefie"/"szefowo" i tak bylo od Krakowa po Gdansk w teatrach dla dzieci i w teatrach dla doroslych smile Nie mam pojecia czemu sie czepiasz, chyba dla sportu. Jesli wiec o mnie chodzi to temat uwazam za zamkniety aczkolwiek nostalgia sie wdarla ...
                  • baltycki Re: Przesada 13.04.11, 01:45
                    bi_scotti napisała:

                    > W kazdym teatrze polskim.....
                    A Stulek dyrektorem nie byltongue_out
                    Kierownik artystyczny Teatru Wybrzeże od 1 IX 1973 do 31 VIII 1980 za dyrekcji Biliczakasmile
                    • aretahebanowska Re: Przesada 13.04.11, 18:36
                      To prawda, kierownikiem artystycznym był.
                      • bi_scotti Re: Przesada 13.04.11, 23:41
                        www.teatry.art.pl/portrety/hebanowski/artystat.htm
                        www.e-teatr.pl/pl/artykuly/585.html
                        Tylko prosze mi nie pokazywac wpisow w wiki, bo cokolwiek tam jest napisane to zawsze mozna zakwestionowac, zmienic, zredagowac po swojemu wink
                        • baltycki Re: Przesada 13.04.11, 23:50
                          Ales Ty uparta..
                          Mysle, ze Areta Hebanowska jest (w tym gronie) ostatnia osoba, ktora musialaby korzystac z wiki..
                          ja tez nie musze, mam dobra pamiec..
                        • baltycki Re: Przesada 13.04.11, 23:58
                          baltycki napisal:
                          " Kierownik artystyczny Teatru Wybrzeże od 1 IX 1973 do 31 VIII 1980 za dyrekcji Biliczaka

                          Tu, przyznaje, pominalem dyrekcje Kudlika.. ale on epizodem bylsmile
        • imasumak Re: Przesada 13.04.11, 00:02
          A nie było przypadkiem tak, że Englert wiedział wcześniej o jej planach, ale się na nie nie zgadzał?
          Bo ja taką wersję czytałam.
          Cóż, jeśli by się nie stawiła do pracy bez uprzedzenia, no to faktycznie dyscyplinarka. Ale jakoś nie chce mi się w to wierzyć.
          • angazetka Re: Przesada 13.04.11, 00:06
            Nie dostała zgody na przedkładanie programu tv nad obowiązki w teatrze (repertuar ogloszony, bilety sprzedane - na "Tango" rozchodzą się błyskawicznie). Skoro jej nie doskała - powinna być na scenie. Ponoć przedstawiła zwolnienie lekarskie wink
            • bi_scotti Re: Przesada 13.04.11, 00:08
              angazetka napisała:

              > Ponoć przedstawiła zwolnienie lekarskie wink

              Z diagnoza "uczulona na tango"?
            • imasumak Re: Przesada 13.04.11, 00:11
              Czyli miałam rację - Englert nie ma systemu wymiany obsady. Podejrzewam, że Szapołowska sobie bardzo dokładnie przemyślała wszystkie za i przeciw, zanim zdecydowała się na taki krok. I z pewnością liczyła się z taką reakcją Englerta.
              • angazetka Re: Przesada 13.04.11, 00:15
                Ależ ma. Np. jak aktorka zachodzi w ciążę, gra dublerka, w samym "Tangu" mamy taką sytuację. Jak Radziwiłłowicz tuz przed premierą "Balladyny" coś sobie złamał, jego rolę wziął Kamiński (a to były słownie dni do premiery).
                Nie wiem, dlaczego zakładasz, że tu rozwiązaniem jest wstawienie dublerki, a nie przyjście Szapołowskiej do pracy. Nie była obłożnie chora, nie była połamana, nie była w ciężkiej żałobie. Łaskę robi, że zagra?
                • imasumak Re: Przesada 13.04.11, 11:19
                  angazetka napisała:

                  Nie była obłożnie chora, nie była połamana, nie była w ciężkiej żałobie. Łaskę robi, że zagra?


                  Nie, ale miała prawo podjąć taką decyzję (licząc się oczywiście z konsekwencjami), skoro nie mogła się dogadać z szefem.
                  I myślę, że zachowanie Englerta w tej sytuacji, to taka trochę pokazówka. Pan, szeroko zanany zresztą ze swej apodyktyczności, zamiast ustawić na soboty nagraniowe duble, wolał wejść scenę i odwołać przedstawienie.
                  W imię wyższości sztuki teatralnej nad TV, co w jego przypadku jest hipokryzją, odesłał publiczność do domu. Profesjonalizm, że hej.
                  • angazetka Re: Przesada 13.04.11, 11:25
                    > I myślę, że zachowanie Englerta w tej sytuacji, to taka trochę pokazówka. Pan,
                    > szeroko zanany zresztą ze swej apodyktyczności, zamiast ustawić na soboty nagra
                    > niowe duble, wolał wejść scenę i odwołać przedstawienie.

                    Powtarzam: nie zwolnił Szapołowskiej z tych sobót, więc miał prawo oczekiwać, że ona będzie. Szef jest szefem.
                    • imasumak Re: Przesada 13.04.11, 11:37
                      Oczywiście, miał prawo się tak zachować, ale mógł inaczej.
                      • babunia_wygodka Re: Przesada 13.04.11, 13:27
                        imasumak napisała:

                        > Oczywiście, miał prawo się tak zachować, ale mógł inaczej.
                        >

                        A Szapołowska nie miała prawa tak się zachować i mogła inaczej.
              • cherry.coke Re: Przesada 13.04.11, 00:47
                Wiesz, to pewnie zalezy od tego, jakie sa zasady stosowania dublerow (ja ich nie znam). Opisywane przypadki to dluzsze i znane z gory wskazania medyczne. "Wagary" byc moze nie sa rozpatrywane jako sytuacja na tym samym poziomie, a jak juz sie Szapolowska wysypala z ta prosba, to zwolnienie lekarskie stracilo wiarygodnosc smile
                • imasumak Re: Przesada 13.04.11, 11:27
                  Ja w ogóle przypuszczam, że nie był to pierwszy konflikt na linii Szapołowska - Englert i być może jej już aż tak bardzo nie zależało na współpracy z tym panem.
                  Oczywiście, zasady ustawiania dubli są pewnie ściśle określone, ale po prostu nie wierzę, że gdyby układy były normalne, a do szefa przyszłaby aktorka i rzekła coś w stylu - słuchaj Janek, proszę o zastępstwo w dni takie i takie, bo wiesz, dostałam propozycję z TV i chciałabym móc ją przyjąć - to normalny szef robiłby problemy.
              • babunia_wygodka Re: Przesada 13.04.11, 13:28
                imasumak napisała:

                > Czyli miałam rację - Englert nie ma systemu wymiany obsady. Podejrzewam, że Sza
                > połowska sobie bardzo dokładnie przemyślała wszystkie za i przeciw, zanim zdecy
                > dowała się na taki krok. I z pewnością liczyła się z taką reakcją Englerta.

                "Ja jestem Szapołowska, cóż może być przeciw"
          • bi_scotti Re: Przesada 13.04.11, 00:06
            Ja wyczytalam, ze aktorka prosila i otrzymala ustna odmowe przeniesienia przedstawienia. A w zyciu jak to w zyciu, z szefem mozna sie nie zgadzac i mozna sie wkurzac, ze na cos nie pozwolil albo do czegos zmusil, ale dopoki jest sie u tego szefa zatrudniona, to polecenie sluzbowe nalezy wykonac. Jeszcze gdyby sobie po cichu w ten wieczor dorabiala na czarno bawiac dzieci sasiada a Englertowi zadzwonila, ze mowic nie moze, bo ja strep dopadl, to moze i by nie bylo o czym mowiec wink Ale w takich okolicznosciach to jak publiczne wypowiedzenie umowy o prace.
      • poecia1 Re: Przesada 13.04.11, 11:38
        Już zapomniał, że jego własna żona brała udział w "Tańcu z gwiazdami"

        Nie przypominam sobie, w której edycji to było?
        • angazetka Re: Przesada 13.04.11, 11:45
          Ale nie urywała się w tym celu z teatru.
      • mozambique Re: Przesada 13.04.11, 11:41
        "Dla każdej roli powinna być przewidziana obsada wymieniająca się, właśnie po to
        > , żeby uniknąć tak pompatycznych zachowań, jakie wykonał Englert w sobotę i jed
        > nocześnie umożliwić aktorom pracę gdzie indziej. "

        co ty za bzdury wypisujesz ?

        teatr zawodowy rzadzi sie swoimi prawami, usatwą o dzial. kulturalnej, kodeksem pracy itp

        dublura dotyczy tylko specyficznych sytuacji gdy aktor gościnny - podpisujacy umowe o role- z góry zakłąda ze nie bedzie dyspozycyjny w datach grania czy prób
        wtedy teatr - gdy mu bardzo na tym akurat aktorze zalezy - zgadza sie od razu na przygotowanie dublury, co go kosztuje podwójnie ( dublerowi tez przeceiz trzeba płacić, uszyc dwa kostiumy , czas,zwikszona ilosc prób - dla kazdego z dublerów osobno itp)

        Englert polecial na gwiazdorstwo Szapci liczac na jej profesjoinlaizm i sie przejechal - juz jets kilakdziesiat tysiecy tysiecy do tylu z budżetu za odwolanie przedstawienia , zespół NArodowego tez zapewne wsciekly itp

        wypadki losowe wypadkami losowymi, choroby chorobami i są one ujeste w umowe o wykonanie roli , pierdniecie na spektakl , widzów i kolegów w wykonaniu GWiazdy nie jest wypadkeim losowym - to wsiurstwo !

        ciekawe czy Englert zazada od Szapci odszkodowania? - niestety chyba nie

        do każdej roli ???? dublura ? - zwariowałas?
        w do obsady 30osobowej szykowac 60 aktorów? pojecia nie masz o pracy teatru zawodowego
        • bell82 Re: Przesada 13.04.11, 12:18
          dokładnie tak jak zostalo napsiane przez mozambique..
          • imasumak Re: Przesada 13.04.11, 12:24
            Opera Krakowska nie jest teatrem zawodowym?

            kliknij
            jeśli chcesz nakarmić zwierzaka w schronisku
            • verdana Re: Przesada 13.04.11, 12:32
              Zaraz - to znaczy, ze kazdemu wolno nie przyjść, bo szef nie udzielił zgody na chałturzenie w czasie pracy? Chirurg ma prao nie stawić się na planową operację, bo ma w tym samym czasie lepiej płatny zabieg w prywatnym gabinecie? Nauczycielka nie przyjść, bo trafily jej się korepetycje? I jak dyrektor się nie zgadza, to moze uznać, ze to nieładnie i nie stawić się w pracy?
              • imasumak Re: Przesada 13.04.11, 12:52
                Nie o to mi chodziło. Napisałam wcześniej, że Szapołowska podjęła taką, a nie inną decyzję, zapewne rozważając wszystkie za i przeciw, i licząc się z konsekwencjami.
                Englert natomiast jako szef miał prawo się tak zachować, ale twierdzę, że mógł inaczej, gdyż aktorka zgłaszała mu wcześniej chęć brania udziału w programie TV.
                Myślę też, że obie strony potraktowały tę okoliczność jako pretekst do rozstania, na dodatek w świetle fleszy smile
                Przypuszczam, że Englert wiedział, że Szapołowska zignoruje jego zakaz, a ona wiedziała, że on wie smile.
                I teraz naród się ekscytuje, a oni w ciągu kilku dni zyskali na popularności. Oboje smile
                • angazetka Re: Przesada 13.04.11, 12:57
                  Popularność popularnością, Szapołowska straciła u mnie resztki sympatii za swoje priorytety.
                  A tydzień temu Szapołowska była jurorką gdzieś tam i wysłała zastępstwo do tv, więc mogła podobnie zrobić i teraz. Ale widać, gdzie ma teatr.
                  • imasumak Re: Przesada 13.04.11, 13:12
                    angazetka napisała:

                    Ale widać, gdzie ma teatr.

                    No i już smile
                    Ale tego nie jesteśmy w stanie zmienić wink
            • mozambique Re: Przesada 13.04.11, 12:54
              opera to teatr muzyczny a nie dramatyczny
              regulamin pracy solistów, chóru, orkiestry i baletu zapewne rózni sie od regulaminu pracy aktorów ( np. dopuszczalny czas pracy dziennie)

              poza tym nie wiem czy opear jest instytucja NARODOWĄ ( czyli finansowana przez ministerstwo) czy gmine

              czy towja przyjaciolka- spiewaczka ma etat? kontrakt? umowe o dzielo?
              ma angaż czy jest "gościnna" ? a jako goscinna ma etat w innym teatrze czy jest free-lancerką?
              znasz regulamin parcy dzialu artystycznego w tej akurat operze ? zasady przyjmowania, odmawiania ról, zrywania spektakli i konsekwencji finansowych takich zachowań ?

              zainteresownaym polecam ten temat :www.polskieradio.pl/5/115/Artykul/346686,O-zmianach-w-teatrze-i-aktorach-ustawa-o-dzialalnosci-kulturalnej
              /
              • imasumak Re: Przesada 13.04.11, 13:14
                Kontrakt ma w Krakowie, gościnie śpiewa w wielu innych miastach, nie tylko w Polsce.
                Raczej nie ma problemu z dogadaniem się z dyrekcją w tym względzie.
                • baltycki Re: Przesada 13.04.11, 14:00
                  imasumak napisała:

                  > Kontrakt ma w Krakowie, gościnie śpiewa w wielu innych miastach,
                  > nie tylko w Polsce.
                  > Raczej nie ma problemu z dogadaniem się z dyrekcją w tym względzie.
                  Charakterystyczne dla tego forum, dla pewnych osob,
                  "Bo ja znam taki przypadek, to tak jest wszedzie (a przynajmniej, tak byc powinno)."
                  "Bo moj pies grzeczny, to wszystkie takie sa"
                  "Bo moje dziecko.. to wszystkie.."
                  Nie dopuszczanie mysli, ze przypadek ktory ja znam jest wyjatkiem, a nie obowiazujaca zasada.
                  • imasumak Re: Przesada 13.04.11, 14:08
                    baltycki napisał:

                    Nie dopuszczanie mysli, ze przypadek ktory ja znam jest wyjatkiem, a nie obowiazujaca zasada.

                    Akurat w środowisku operowym to norma.
            • nangaparbat3 w operze 14.04.11, 07:49
              zawsze, jak pamiętam, była podwójna obsada. To po prostu inny rodzaj teatru.
    • ywwy Re: Szapołowska-gate 13.04.11, 12:34
      tak, to już kolejny konflikt Grażynka i Englert, podobno kiedyś Szapcia chciała być zatrudnioną w Akademii Teatr. a na to Englert - a czego chcesz tam nauczać? ROZBIERANIA?
      • czar_bajry Re: Szapołowska-gate 13.04.11, 23:15
        o ja sadzę że mogła by wiele nauczyć, mężczyzn nie ale kobiety...
        Możecie mówić o niej co chcecie ale kobiecość, erotyzm i tajemniczość to ona nawet teraz ma w sobie. Szapołowska gra cały czas a Janek zaczyna się robić świętszy od papieżatongue_out
      • nangaparbat3 Re: Szapołowska-gate 14.04.11, 07:50
        ywwy napisała:

        podobno kiedyś Szapcia chciała
        > być zatrudnioną w Akademii Teatr. a na to Englert - a czego chcesz tam naucza
        > ć? ROZBIERANIA?

        Elegant.
      • trzyswinie Re: Szapołowska-gate 17.04.11, 19:58
        ...i erotyzmu przez małe E.
    • myszmusia no i: 13.04.11, 15:50
      www.rmf24.pl/kultura/news-szapolowska-nie-pracuje-juz-w-teatrze-narodowym,nId,334696
      • dama_2010 Re: no i chwala ! 14.04.11, 14:40
        BARDZO DOBRZE
        I jeszcze flanca chce sie sadzic? Bezczelnie okazala brak szacunku publicznosci, wspolpracownikom i szefowi. Nieodpowiedzialna baba jedna. Englert jeszcze powinien zazadac odszkodowania za wyrzadzona 'szkode' i publicznych przeprosin.
        A najlepiej jak sie to to wywali poza nawias branzy.
        Nie znosze jej ani tej calej Tyszkiewicz - z przeproszeniem popieprz.. sa jakies albo lagodniej powiem: takie jakies niedzisiejsze panie....
        • imasumak Re: no i chwala ! 14.04.11, 15:06
          dama_2010 napisała:

          Nie znosze jej ani tej calej Tyszkiewicz - z przeproszeniem popieprz.. sa jakies albo lagodniej powiem: takie jakies niedzisiejsze panie....


          A Tyszkiewicz co takiego zrobiła?
          • dama_2010 Re: no i chwala ! 14.04.11, 15:15
            imasumak napisała:

            > dama_2010 napisała:
            >
            > Nie znosze jej ani tej calej Tyszkiewicz - z przeproszeniem popieprz.. sa jaki
            > es albo lagodniej powiem: takie jakies niedzisiejsze panie....



            Stawiam te panie w jednym szeregu. Oczywiscie to moja opinia, ale jak dla mnie obydwie uwazaja sie za jakies bostwa, przed ktorymi meski trup sie sciele gesto, a jak sie juz nie sciele to obraza majestatu, ze jak to? Ona taka boska i nic??
            Te ich gesty, ten ton glosu - wrrrrr
            Nie znosze i juz!
            >
            > A Tyszkiewicz co takiego zrobiła?
            >
            >
            • imasumak Re: no i chwala ! 14.04.11, 19:16
              Aha, czyli po prostu nie lubisz kobiet, które uchdzą/uchodziły kiedyś za atrakcyjne wink
              • dama_2010 Re: no i chwala ! 14.04.11, 19:33
                imasumak napisała:
                > Aha, czyli po prostu nie lubisz kobiet, które uchdzą/uchodziły kiedyś za atrak
                > cyjne wink

                Nie - ja im urody nie odmawiam (napisalam o gestach i tonie wymowy tongue_out ). Tylko zal, ze swiadome tej urody obrosly w piorka i zamiast przyjmowac komplementy z wdziecznoscia - wymagaja aby je tylko i wylacznie komplementowac (i to pod kazdym wzgledem), stawiajac sie ponad przecietna. Zreszta atrakcyjnosc to pojecie wzgledne. Pan Englert widac stawia bardziej na profesjonalizm i odpowiedzialnosc i chwala mu za to.
    • snob_nad_snoby Decyzja Englerta :) 13.04.11, 17:17
      Englert ma u mnie duzy plus smile
      • iuscogens Re: Decyzja Englerta :) 13.04.11, 17:23
        Właśnie przeczytałam, że Szapołowska informowała o konflikcie terminów miesiąc wcześniej.
        Cudne to jest, widać, stwierdziła, że informowanie wystarczy.
        • angazetka Re: Decyzja Englerta :) 13.04.11, 18:19
          Z czego wnoszę, że jak nie gadamy o polityce, to się zgadzamy wink
          • iuscogens Re: Decyzja Englerta :) 13.04.11, 18:23
            angazetka napisała:

            > Z czego wnoszę, że jak nie gadamy o polityce, to się zgadzamy wink

            ja już dawno to odkryłam smile
            nic nie poradzę, że mam do ciebie jakąś słabość wink
            • angazetka Re: Decyzja Englerta :) 13.04.11, 18:26
              I vice versa smile
      • angazetka Re: Decyzja Englerta :) 13.04.11, 18:20
        U mnie też. A myślałam, że większego mieć nie może smile
        • imasumak Re: Decyzja Englerta :) 13.04.11, 19:50

          A ja powiem tak - plusa to nie, ale uważam jego decyzję za normalną - miał prawo jako szef wywalić za bumelkę. Natomiast nadal twierdzę, że gdyby zależało mu na współpracy z Szapołowską, uwzględnił by jej plany, o których informowała go wcześniej. Najwyraźniej mu nie zależało, podobnie jak jej wink

          kliknij
          jeśli chcesz nakarmić zwierzaka w schronisku
    • na_pustyni Re: Szapołowska-gate 13.04.11, 19:56
      Program "Mamy cię" Majewskiego zapamiętałam tylko ze względu na chamstwo i arogancję Szapołowskiej, a było to już jakiś czas temu. Także opisana w linku sytuacja kompletnie mnie nie dziwi.
      • mamma-kasia Re: Szapołowska-gate 13.04.11, 20:12
        Reklama znakomita.
        I dla teatru i dla programu w tv. Teraz tłumy będą walić na przedstawienie.
        • mamma-kasia Re: Szapołowska-gate 13.04.11, 20:14
          cd - niezależnie od tego czy Szapołowska zagra czy będzie to jakakolwiek inna aktorka.
        • angazetka Re: Szapołowska-gate 13.04.11, 20:14
          Spektakl idzie od ponad dwóch lat, a tłumy walą i tak. Nie ten trop wink
          • mozambique Re: Szapołowska-gate 13.04.11, 21:55
            oto obsada tego spekatklu :

            Kamilla Baar/Dominika Kluźniak (od 7.09.2010 r.)

            Eleonora
            Grażyna Szapołowska

            Eugenia
            Ewa Wiśniewska

            Stomil
            Jan Frycz

            Artur
            Marcin Hycnar

            Edek
            Grzegorz Małecki

            Eugeniusz
            Jan Englert


            akurat Szapcia nie jest tam jedyna gwiazdą,
            poza tym - nadmieniam- ze odwolane spektakle to wymierna strata fnansowa kazdego z aktorów obsady , którzy za kazdy zagrany spektakl dostaja wynagrodzenie

            z tego co widze to TAngo idzie raczej krótkimi "setami" , ok 2 dni pod rząd wiec raczej szalenczy tłum na Szapcie nie wali

            i jescze jedno - aktor ETATOWY nie ma informowac o innych zajeciach ale UZYSKAC ZGODE DYREKCJI na uczesnticzeniew w nich , a jesli owe zajecia koliduja z repertuarem macierzystego teatru to psim obowiazkiem etatowca jest pracowac dla stalego pracodawcy czyli teatru. koniec kropka

            i niech jzu wejdzie ta nowa ustawa , do cholery ...
            • kub-ma Re: Szapołowska-gate 13.04.11, 22:14

              > i jescze jedno - aktor ETATOWY nie ma informowac o innych zajeciach ale UZYSKAC
              > ZGODE DYREKCJI na uczesnticzeniew w nich , a jesli owe zajecia koliduja z repe
              > rtuarem macierzystego teatru to psim obowiazkiem etatowca jest pracowac dla st
              > alego pracodawcy czyli teatru. koniec kropka

              O o o o, właśnie o to chodzi.
              • imasumak Re: Szapołowska-gate 13.04.11, 22:21
                kub-ma napisała:

                a jesli owe zajecia koliduja z repertuarem macierzystego teatru to psim obowiazkiem etatowca jest pracowac dla stalego pracodawcy czyli teatru. koniec kropka

                Nie rozśmieszaj mnie. Mamy wolny kraj (podobno) i skoro Szapołowska uznała, że bardziej opłaca jej się nie stawić w etatowej pracy, niż zrezygnować z programu w TV, to jej wybór, a w ramach psiego obowiązku może najwyżej pomerdać Englertowi na pożegnanie tongue_out
                • mozambique Re: Szapołowska-gate 13.04.11, 22:28
                  nie rozsmieszaj mnie bo o zawodzie aktora wiesz tyle co ja exporcie wewnętrznym TYbetu

                  gdyby Englert mial jaja to by jej kazal zaplacic odszkodowanie ( lekko liczac kilkadziesiat tysiecy ) ze zerwany set, prawo jest za nim

                  ale pewnie nie ma sad


                  pracuejsz na etacie czy na szaro fuchy walisz ?
                  wiesz co daje i do czego zobowiązuje etat ?
                  • imasumak Re: Szapołowska-gate 13.04.11, 22:35
                    O zawodzie aktora wiem na tyle, że mogę wyrazić swoją opinię.
                    A Szapołowska pewnie ewentualne odszkodowanie wliczyła sobie w koszty tongue_out
                    Co do mojej pracy - prowadzę od lat firmę i nie traktuję etatowych pracowników jak niewolników.

                    P.S. Fuchy można ewentualnie walić na czarno, a nie na szaro tongue_out
                    • mozambique Re: Szapołowska-gate 13.04.11, 22:44
                      walić na czarno, a nie na szaro tongue_out

                      wierze na slowo - widczonei duzo wiesz na ten temat


                      nie trajtujesz jak niewolnikwów , ok
                      co wiec zrobisz parcodawco w takiej sytuacji ?
                      - wysylasz etatowca na wazny zjad konferencje gdzie ema podpisac umowe i zawieżc towar do sprzedazy
                      kupuejsz mu bilet samolotowy, bukujesz hotel , zapraszasz na swoj koszt potencjalnych klientów, produkujesz towar, zalatawiasz cargo , reklame , lekko liczac inwestujesz w ta impreze powiedzmy 30 tys

                      i pracownik olewa cie cieplym strumieniem, nie staiwa sie na lotnisko bo wlasnie zlapal wieczorową fuche plumkajac na keyboardzie na weselu

                      goscie zaproszeni, oplaceni, towar czeka na wylocie, umowy rozgzrane , dlugopisuy w pogotowiu , przelewy poszly gdzie trzeba
                      a pracownik spi , , ululuany gdzies pod stolem z salatką

                      jestes do tylu finansowo - klienci wyslali cie juz na bambus , towar skisl i sie zepsuł

                      co robisz ?
                      uznajesz ze bidak mial prawo pomerdac ci ogonkiem ?
                      • imasumak Re: Szapołowska-gate 13.04.11, 23:04
                        Jeżeli pracownik miesiąc wcześniej, podobnie jak Szapołowska Englertowi zgłasza mi, że w danym terminie nie będzie dyspozycyjny, organizuje kogoś innego. Jeżeli do tej pory wspólpraca układała się pomyślnie, nie robię z tego problemu. Jeśli zgrzytało i jest to kolejny raz, kiedy pracownik odmawia wykonania zadania, zastanwiam się nad rozstaniem. Ale nie czekam do ostaniego momentu, żeby przekonać się, czy pracownik mnie oleje, czy nie. Proste.

                        • imasumak i żeby było jasne 13.04.11, 23:12
                          Nigdzie nie napsiałam, że Englert nie miał prawa wywalić Szapołowskiej. Ja się tylko dziwię, że wiedząc, że ma inne plany i że jest zdolna go olać, czekał do ostatniej chwili nie wiadomo na co.
                        • cherry.coke Re: Szapołowska-gate 13.04.11, 23:13
                          Hehe, juz ja widze, jak zwalniasz pracownika z kluczowych obowiazkow, zeby mogl w spokoju odwalic sobie chalture smile
                          • imasumak Re: Szapołowska-gate 13.04.11, 23:17
                            Jeszcze raz piszę - gdy jest to incydentalne, nie robię problemu. Jeśli sie powtarza, rozważam rozstanie.
                        • mozambique Re: Szapołowska-gate 13.04.11, 23:14
                          ale moj drogi sek w tym ze nie mozesz ZORGANIZOWAC KOGOS INNEGO

                          poodbnie jak JEziora LAbedziego zamaist MAi Plisieckiej nie mogla zatanczyc bufetowa z Bolszoja , chocby byla naparwde dostepna nawet 2 miesiace pzrzed terminem, chetna i nawet gdyby pasowaly na nią pointy MAi

                          no ale tearz widze ze naparwde nie riozumiesz o co w tym wszytkim chodzi
                          • imasumak Re: Szapołowska-gate 13.04.11, 23:22
                            mozambique napisała:

                            no ale tearz widze ze naparwde nie riozumiesz o co w tym wszytkim chodzi

                            Ale przecież Szapołowska ponoć miała dubla. W razie szczególnych wypadków. Ktoś w tym wątku o tym pisał. A nawet jeśli nie miała, to na Boga, Englert widząc, że coś nie trybi od jakiegoś czasu z p. Szapołowską, powinien takiego dubla zorganizować. A teraz co niby zrobi? Zaangażuje do tej roli kogoś innego. Powinin zrobić to wcześniej.
                            • baltycki Re: Szapołowska-gate 13.04.11, 23:30
                              imasumak napisała:

                              > A nawet jeśli nie miała, to na Boga, Englert widząc,
                              > że coś nie trybi od jakiegoś czasu z p. Szapołowską,
                              > powinien takiego dubla zorganizować.
                              Ale dlaczego powinien?
                              Z czego wynika ta "powinnosc"?
                              A moze to mu bylo na reke, pozbycie sie Szapolowskiej, a ona podlozyla sie jak dziecko?
                              • imasumak Re: Szapołowska-gate 14.04.11, 10:57
                                baltycki napisał:

                                Ale dlaczego powinien?
                                Z czego wynika ta "powinnosc"?


                                Z tego, żeby nie musieć odsyłać publiczności do domu.

                                A moze to mu bylo na reke, pozbycie sie Szapolowskiej, a ona podlozyla sie jak
                                dziecko?


                                Pozbyć się jej mógł tak, czy inaczej.
                          • sueellen Re: Szapołowska-gate 17.04.11, 22:22
                            > ale moj drogi sek w tym ze nie mozesz ZORGANIZOWAC KOGOS INNEGO

                            a dlaczego nie? Gdyby Szapołowska była faktycznie niezastąpiona, to by jej nie zwalniał.

                            Miesiąc na zorganizowanie zastepstwa to wystarczająco duzo czsu przy odrobinie dobrej woli. Widać tej woli zabrakło z jakiegoś powodu.

                            Wyraźnie robił szapołowskiej na zlość.
            • imasumak Re: Szapołowska-gate 13.04.11, 22:17
              mozambique napisała:

              i niech jzu wejdzie ta nowa ustawa , do cholery ...

              I wtedy będzie pewne jak w banku szwajcarskim, że aktorów z teatrów wywieje.
              Za te głodowe pensje, bez możliwości dorobienia, mało kto będzie chciał tam pracować.
              • mozambique Re: Szapołowska-gate 13.04.11, 22:33
                wywieje ?? no to zobaczymy ? gdyby tak bylo to co roku w czerwcu nie kwękaliby calymi stadami o angaż

                głodowe pensje ? gdzie

                w miescie wojewódzkim , teatrze nie-narodoowym ( czyli z duzo mniejszym budżetem) mlody po szkole, w miare zdolny i chętny do pracy, grajac 10-12 spekatkli w miesiacu miesiecznei wyciaga 2-3 srednie krajowe

                do tego mieszkanie sluzbowe za symbliczna kwote

                głodowe ? czy was zupelnei juz pozajączkowało ?
                • imasumak Re: Szapołowska-gate 13.04.11, 22:43
                  Teraz kwękają, bo mają możliwosć dorobienia gdzie indziej.
                  Zobaczymy jak będzie po wejściu ustawy.
                  2-3 średnie kraowe za 10-12 sektakli w miesiącu dla młodego aktora, w niskobudżetowym teatrze? Skąd masz te dane? I o jakich mieszkaniach służbowych za symboliczne kwoty prawisz? Możesz podać przykład, który teatr to zapewnia?
                  • mozambique Re: Szapołowska-gate 13.04.11, 22:49
                    najem 1-pok. mieskzani sluzbowego za 200zł m-cznie to symbolicznie przy cenach rynkowych oscylujacych ok.1000zl

                    w teatrze utzrymywnaym pzrzez gmine ( nie w isntytyycji NARoDOWOEJ finansowanej pzrzez MKiDN) miasta wojewódzkiego z pierwszej 5-tki najwiekszych miast w kraju
              • jogo2 Re: imasumak 13.04.11, 22:53
                nie zmieniaj tematu. Odpowiedz forumce doświadczony pracodawco, co byś wtedy zrobiła.
                "głodowe pensje" to jeszcze nie wszystko o co w teatrze chodzi, jakkolwiek coraz trudniej to zrozumieć w Bolandzie, gdzie gwiazdą jest niejaka Doda (i podobno ma wysokie IQ).
                • imasumak Jogo2 13.04.11, 23:07

                  Cały czas odpowiadam zgodnie z tematem.
    • baltycki Bumelka w teatrze.. 13.04.11, 21:59
      Bez zwiazku z Szapolowska, ale tak mi sie skojarzylo...

      Przed laty w pewnym teatrze wystepujacym rowniez w tzw. terenie gral aktor ksywa "Bratek".
      Ostatnie dwa dni przed przerwa urlopowa, 2 przedpoludniowki w terenie + przedpoludniowka w siedzibie.. wszystkie spektakle sprzedane szkolom.
      Pojechali do jakiegos GOKu, dekoracje stoja, swiatla ustawione, przyjechal zespol artystyczny, krotkie zapoznanie sie ze scena, wejscia, zejscia.. widownia zapelniona przez mlodziez szkolna.
      Bratek byl z lekka "wczorajszy".
      "Kurtyna w gore".. i wszystko bylo dobrze dopoki na scene nie wyszedl Bratek, dopoki nie otworzyl ust.. dopoki nie wysunela mu sie gorna szczeka.. widownia w smiech (wiadomo, dzieciaki). Bratek wsunal szczeke, nauczycielki uspokoily mlodziez, gral dalej uwazajac aby bez zbytniej ekspresjismile
      Dotrwal do konca I aktu..
      II akt.. sytuacja powtorzyla sie, mlodziezy juz nie dalo sie opanowac, jeden wielki ryk smiechu na widowni, nauczycielki bezradne..
      Spektakl przerwano, drugi odwolano z powodu... niedyspozycji aktora.
      Bratek w dniu nastepnym (przed ostatnim przedstawieniem w sezonie w ktorym rowniez gral), po rozmowie z dyrektorem teatru, wyszedl na scene.. a na scenie sprzataczka, pseudonim "truskawa", sprzatala, odkurzala scene po ustawieniu dekoracji..
      Bratek.. "A co Ty tu robisz?"
      "Jak to co? Sprzatam, przeciez za godzine przedstawienie."
      "Idz do domu, zostaw, nie bedzie zadnego przedstawienia"
      i.. wyszedl z teatru.. i na spektakl nie wrocil.. i przedstawienia nie bylo smile
      I Bratka w tym teatrze tez juz wiecej nie bylo.
      Musial zwrocic wartosc sprzedanych biletow.. powinien tez za wynagrodzenie pozostalych aktorow, bo przeciez oni byli gotowi do pracy, ale zrezygnowali z tej kasy aby nie dobijac finansowo Bratka.
      • mozambique Re: Bumelka w teatrze.. 13.04.11, 22:34
        BAłtycki - ty moze krajan z Wybrzeżaka ???
        • jogo2 Re: Bumelka w teatrze.. 13.04.11, 23:01
          Bardzo dobrze Englert zrobił. Dywagacje, czy Szapołowska mogła sobie tak postąpić, jak postąpiła, i że pewnie nie lubiła Englerta i że liczyła się z konsekwencjami to trochę tak jak porównywanie czy dobrze zrobiła, że przedłożyła kurtkę skórzaną z Turcji ze Stadionu Dziesięciolecia nad kożuch z Kurowa. Bo takie kurtki noszą wszyscy, a Kurów bankrutuje.
          na dodatek argument, że informowała, że Englert powinien przesunąć Tango na inny termin to jest szczyt bezczelności. No jasne, powinien przesunąć na przykład na poniedziałek przed południem. Żeby wielkiej celebrytce grafiku nie zaburzać.
          Mam nadzieję, że w tym sądzie pogonią jej kota i będzie to jakiś precedens dla tego środowiska i publiczki (w tym zwolenników Bitwy na głosy i innego podobnego badziewia - miłego oglądania - dzięki wam celebryci mają hacjendę, furę i mogą wychować dzieci z 3 małżeństw nie reprezentując sobą przy tym nic.
        • baltycki Re: Bumelka w teatrze.. 13.04.11, 23:42
          mozambique napisała:

          > BAłtycki - ty moze krajan z Wybrzeżaka ???

          ja z (----). USTAWA O KONTROLI PUBLIKACJI I WIDOWISKwink
          • mozambique Re: Bumelka w teatrze.. 13.04.11, 23:54

            ok - sysko rozumieć
    • nangaparbat3 znowu święte oburzenie 14.04.11, 08:08
      Szapołowska wybrała dużą kasę za cenę wylania z pracy - i OK. W świecie, w którym tak naprawdę liczy się tylko zysk, zachowała sie racjonalnie, o ile tylko kwota ewentualnego odszkodowania nie sprawi, że cała afera przestanie si,ę jej opłacac.
      Żyjemy w kompletnej schozofrenii - z jednej strony mamy fioła na punkcie kasy i z lekką pogardą patrzymy na ludzi, dla których nie ona jest najważniejsza, z drugiej z pełną hipokryzją drzemy szaty, kiedy ktoś jawnie tę kasę wybierze.
      A jesli jest prawdą, że Englert wcześniej zmieniał repertuar dla potrzeb innych aktorów, to w kontekscie jego przytoczonej wypowiedzi (zakładając, że jest prawdziwa) - A czego ty ich będziesz uczyc? Rozbierania? to całkiem możliwe, że podejmując decyzję kierował się całkiem osobistą niechęcią.
      Nigdy nie byłam wielbicielką Szapołowskiej, ale też nie widze powodu, żeby się wzburzac, a w każdym razie nie przeciwko konkretnej osobie, która dokonała wyboru stosownego do okoliczności.
      • verdana Re: znowu święte oburzenie 14.04.11, 10:32
        Nie - racjonalnie zachowała by się, skladając z hukiem wymowienie. Wtedy, podejrzewam, większość osób by ją poparła. Natomiast nie stawienie się do pracy i zerwanie przedstawienia może być, nawet dla dobrej aktorki, wyjatkowo nieoplacalne, także finansowo. Kazdy, kto angazuje za dużą kasę aktora chce miec pewność, ze ten się pojawi, a nie wybierze lepszej fuchy, jesli taka trafi mu się już po podpisaniu umowy.
        Jak najbardziej można wybrać kasę, ale w tym celu - aby dostać kolejna kasę - nie można postepować tak jawnie nieuczciwie. Nawet w schizofrenicznym świecie pracodawcy też potrafią liczyć - nie tylko pieniądze, ale i na osoby, z którymi zawarły umowy.
        Czy stosownie do okoliczności byloby nie przyjść do pracy, bo się ma lepszą umowę? Zostawić dzieci w przedszkolu bez nauczycielek, czy pacjenta bez lekarza? Nie, podejrzewam, ze to byloby nawet finansowo nieioplacalne w dłuższym okresie - zwolnienie dyscyplinarne nikogo nie zachęca do dalszego angazowania pracownika.
        • nangaparbat3 Re: znowu święte oburzenie 14.04.11, 21:27
          W pierwszej chwili pomyślałam, że masz rację, w drugiej - że to co piszesz jest co prawda oczywiste w świecie, w jakim jeszcze chyba żyję, ale czy w świecie mediów, to już nie jestem pewna.
      • angazetka Re: znowu święte oburzenie 14.04.11, 10:41
        Owszem, ja jestem święcie oburzona, że można tak jawnie olać teatr i widzów. Upadek obyczajów, panie dzieju.
        • imasumak Re: znowu święte oburzenie 14.04.11, 11:04
          angazetka napisała:

          Owszem, ja jestem święcie oburzona, że można tak jawnie olać teatr i widzów. Upadek obyczajów, panie dzieju

          Za ciągłość pracy w teatrze odpowiedzialny jest jego dyrektor. I to on, widząc co się święci, powinien zrobić wszystko, żeby nie musieć odwoływać spektaklu.
          Ale on wolał wyjść na scenę i odstawić swoje przedstawienie.
          Jest co najmniej współwinny całego zamieszania.
          • iwles Re: znowu święte oburzenie 14.04.11, 12:12

            no ale my nie wiemy jak wyglądała rozmowa sprzed miesiąca. Mogło być tak:
            Sz: za miesiąc mam nagranie w tv, więc nie będę na przedstawieniu
            E: Nie wyrażam zgody
            Sz: wychodzi.

            i .... ?????

            i nie powracają do tematu.
            Englert nie ma podstaw, by zmieniać plany, Szapołowska myśli sobie: i tak postawię na swoim.

            No więc postawiła. Ale w sposób bardzo brzydki, bo przecież i ona wiedziała, że bilety są sprzedawane, wiedziała, że nie jest szykowane za nią zastępstwo itd. i nic nie zrobiła.
            • imasumak Re: znowu święte oburzenie 14.04.11, 12:48
              Iwlesku, mi nie chodzi o to, żeby jakoś szczególnie bronić p. Szapołowskiej.
              Staram się patrzeć na tę aferę z obu stron. A że w tym wątku, wygląda to trochę tak, że jestem bardziej po jej stronie, wynika nieco z mojej przekornej natury wink.
              • baltycki Re: znowu święte oburzenie 14.04.11, 12:54
                imasumak napisała:

                > Iwlesku, mi nie chodzi o to, żeby jakoś szczególnie bronić p. Szapołowskiej.
                > Staram się patrzeć na tę aferę z obu stron. A że w tym wątku, wygląda to trochę
                > tak, że jestem bardziej po jej stronie, wynika nieco z mojej przekornej natury
                > wink.
                Kłótliwość to podla cecha.

                • iwles Re: znowu święte oburzenie 14.04.11, 13:00

                  Widziałeś kiedyś człowieka, który kłócił się sam ze sobą ?
                  do tego zawsze potrzeba co najmniej dwojga smile
                • imasumak Re: znowu święte oburzenie 14.04.11, 13:08
                  baltycki napisał:

                  Kłótliwość to podla cecha.

                  A z kim ja się kłócę? Wydaje mi się, że rozmawiam na przyzwoitym poziomie.
        • nangaparbat3 Re: znowu święte oburzenie 14.04.11, 21:28
          ngazetka napisała:
          Up
          > adek obyczajów, panie dzieju.

          A to akurat prawda, tyle że Szapołowska nie ejst tu żadnym wyjątkiem sad
          • bi_scotti Re: znowu święte oburzenie 14.04.11, 22:56
            nangaparbat3 napisała:

            > Upadek obyczajów, panie dzieju.
            >
            > A to akurat prawda, tyle że Szapołowska nie jest tu żadnym wyjątkiem sad

            No i ona chyba juz raczej jakis czas temu "upadla", moze nawet wyprzedzila "te okropne dzisiejsze czasy" wink
            Co zas do meritum, to sie zgadzam - skoro money makes the world go round, to nasze (np. Angazetki i moje) oburzenie jest kompletnie abstrakcyjnym wolaniem "na puszczy". Wszystko to wina tych Fenicjan! wink
            • nangaparbat3 Re: znowu święte oburzenie 14.04.11, 23:22
              I moto-cyklistów sad
              • abdullah_abdullah Re: znowu święte oburzenie 15.04.11, 02:22
                czy gdyby pani S. podpie...ila wam torebke z pieniedzmi i dokumentami to tez byscie to skwitowaly - "no tak - po prostu to ten upadek obyczajow w dzisiejszym swiecie, jak jej nie zlapia to jej sie oplacalo, co innego jak ja zlapia i wsadza to wtedy juz nie."
                • raspu-tinka Pomijając Szapołowską 16.04.11, 08:49
                  Już pomijając całą sytuację z Szapołowską, to idiotyzmem jest, że w Teatrze Narodowy, gdzie gra nawet kilkanaście spektakli tygodniowo, nie mam dublerów dla aktorów! Jakiś czas temu byłam przez kilka dni u znajomych w Warszawie i już długo wcześniej zaplanowaliśmy, że wybierzemy się na "Tango" właśnie. Niestety, spektakl został odwołany z powodu choroby aktora (chyba Grzegorza Małeckiego). To jest jakiś totalny brak wyobraźni, że w takiej sytuacji aktora nie ma kto zastąpić. Taki Małecki na przykład, gra w kilku przedstawieniach tygodniowo. I niech dostanie powiedzmy ostrego zapalenia płuc i nie ma go dwa tygodnie. Trzeba odwołać kilka spektakli, jest setki niezadowolonych widzów; aktorzy też się zbytnio nie cieszą, bo nie dostają wynagrodzenia; ogólnie teatr jest na tym stratny. Dla mnie jest to całkowicie niezrozumiałe, bo chyba nie trzeba być geniuszem, żeby wpaść na to, że aktorzy to też ludzie i będą chorować, czy będą się im przytrafiać jakieś przypadki losowe. Także Szapołowska to jedno, a sposób w jaki Englert zarządza teatrem to drugie.
                  • imasumak Re: Pomijając Szapołowską 16.04.11, 10:22
                    To samo usiłowałam w tym wątku powiedzieć.
                    Oprócz postawy Szapołowskiej, szokuje brak zapobiegliwości Englerta. Odwołanie przedstawiania w Teatrze Narodowym, to poważna sprawa.
                    • raspu-tinka Re: Pomijając Szapołowsk 16.04.11, 15:27
                      Myślę, że trzeba też pamiętać o jeszcze jednej rzeczy - że do teatru chodzi się nie tylko na przedstawienie, ale też i "na aktorów". Nie ukrywam, że wybierałam się na "Tango" także dlatego, że gra tam Małecki i Frycz. I pewnie gdybym przyszła na przedstawienie i dowiedziała się, że Małeckiego akurat tego dnia ktoś dubluje, to byłabym rozczarowana i zawiedziona. Ale jednak zobaczyłabym Frycza, i zobaczyłabym, jak przypuszczam, bardzo dobre przedstawienie. A tak to nie zobaczyłam, ani Małeckiego, ani Frycza, ani "Tanga".
                      • imasumak Re: Pomijając Szapołowsk 16.04.11, 15:34
                        Otóż. Ale zobaczyłabyś za to przebranego do roli Englerta, odwołującego spektakl wink
                        • raspu-tinka Re: Pomijając Szapołowsk 16.04.11, 16:38
                          Hahaha, na pewno jest to widok arcyciekawy, zapewne wart kupienia biletu wink
    • imasumak Jednej rzeczy nie rozumiem 16.04.11, 11:06
      W jaki sposób wykupienie przez TV wszystkich biletów na spektakl w kolidującym terminie, miało zapobiec jego odwołaniu?
      • imasumak Re: Jednej rzeczy nie rozumiem 16.04.11, 11:10
        Ale poza tym, argumentacja Szapołowskiej potwierdza to, co pisałam na ten temat.
      • imasumak Re: Jednej rzeczy nie rozumiem 16.04.11, 11:13
        No i ponoć jednak nie rzuciła L4, tylko wzięła urlop na żądanie, co całkowicie zmienia postać rzeczy.
        I ciekawe, co na zwolnienie dyscyplinarne powie sąd pracy w takiej sytuacji.
        • mamand Re: Jednej rzeczy nie rozumiem 18.04.11, 11:15
          Samo złożenie wniosku o urlop na żądanie nie uprawnia do jego otrzymania. Pracownik nie może więc rozpocząć urlopu na żądanie, dopóki pracodawca nie wyrazi na to zgody, czyli nie udzieli mu takiego urlopu.

          praca.gazetaprawna.pl/orzeczenia/405917,mozna_odmowic_urlopu_na_zadanie.html
      • volta2 Re: Jednej rzeczy nie rozumiem 16.04.11, 12:25
        to akurat w miarę zrozumiałe jest, tv a raczej producent wykupuje przedstawienie, nikt na nie nie przychodzi, nie trzeba do tej publiczności wychodzić i jej przepraszać że gwiazda ich olała.

        nie ma publiczności, nie ma skandalu, nie ma artykułów w gazecie i dyskusji na tym forum choćby...

        w tej sytuacji jednak widzę złą wolę dyrektora.
        bo chodziło jednak o wywołanie zamieszania(być może w słusznej sprawie), szapołowska ma nośne nazwisko i ludzie się interesują tą sprawą. ktoś by się zainteresował losem aktora maciejczyka, skoro nigdy o nim nie słyszał?
        • imasumak Re: Jednej rzeczy nie rozumiem 16.04.11, 12:40
          A nie było tak, że bilety były już częściowo wyprzedane?
          Pewnie się jeszcze niejedna rewelacja w tej sprawie wypłynie wink
      • cherry.coke Re: Jednej rzeczy nie rozumiem 16.04.11, 15:40
        Mnie tam najbardziej ciekawi co innego - dlaczego TVP jest gotowe zaplacic jakies dziesiatki tysiecy zlotych z abonamentu za obecnosc jednej Szapolowskiej przez jeden wieczor w jakims durnym szole? big_grin
        • imasumak Re: Jednej rzeczy nie rozumiem 16.04.11, 15:52
          Bo mają na to kasę, a wiedzą, że udział Szapołowskiej zwiększy im oglądalność wink.
          Cherry, nie mierz wszystkich swoją miarą - większość gawiedzi uwielbia takie showy, a przy okazji można przecież policzyć ile zmarszczek przybyło Graży od "Pana Tadeusza" big_grin
          • cherry.coke Re: Jednej rzeczy nie rozumiem 16.04.11, 16:03
            Nie no ja rozumiem ten mechanizm, tylko gawiedz pewnie rownie chetnie obejrzalaby jakas inna byla slawe, ktora akurat ma wolny sobotni wieczor i nie trzeba za nia wykupowac calego teatru smile Nie maja numerow do innych aktorek czy co? Niegospodarne to!
            • thana203 Re: Jednej rzeczy nie rozumiem/OT 18.04.11, 17:25
              Cherry.coke, dzięki Twej sygnaturce zostałam fanką Nowego Pompona. smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka