claudel6
20.04.11, 11:15
wyborcza.pl/1,95892,9429241,Konkubinat_jest_poza_terminologia.html
No więc okazuje się, że w spisie powszechnym w 2011 roku w kraju będącym w Unii Europejskiej w wersji rozszerzonej przy pytaniu o stan cywilny – są do wyboru tylko 4 opcje:
mężatka/żonaty
panna/kawaler
wdowa/wdowiec
rozwódka/rozwodnik
Czyli tak na oko ze 20% społeczeństwa jest poza kategoriami.
Jak dla mnie osobiście – trochę szok.
W UK gdy wypełniałam różne formularze, np. do pracy zawsze pojawiała sie opcja „partner”. Ba, nawet w Polsce moja aktualna firma uznaje mój inny stan cywilny i np. ubezpiecza mojego partnera medycznie. Nie potrzebuje do tego aktu ślubu. W ten sposób firma sankcjonuje stan faktyczny, bo ja mam rodzinę i nie jestem kobietą samotną.
Ok, rozumiem, ze państwo polskie przerosło dodanie w opcji wyznanie „poganin” i polscy poganie muszą się rejestrować w kategorii Inne, choć w spis uwzględnił całe multum różnych egzotycznych wspólnot religijnych, o których nikt nie słyszał.
Ale pominąć duża część społeczeństwa? Wpychając ja w fałszywe de facto kategorie? Panna? Co to, XIX wiek? Najwidoczniej tak.
No ale może nie powinna się dziwić, skoro w tym kraju ustawy dyktują biskupi jednego wyznania, to i spis powszechny jest zgodny z katechizmem.