Dodaj do ulubionych

nawalona mamcia

10.05.11, 18:57
To sytuacja z wczoraj.
Szłam do znajomych, a po drodze zonk.W parku, tuż przy ulicy, leżała nawalona w sztok kobieta.Obok niej stał usyfiony wózek, w ktorym siedziała może roczna dziewczynka. W torbie na zakupy leżała do,polowy opróżniona butelka rumu (sprawdzałam czego ile przy wzywaniu karetki). Obok kobity siedział jakiś facet i sprawdzał jej puls, zagadywał, szczebiotał i ogólnie tworzył atmosferę, przy wózku stał jeden chłopak, mój znajomy. Wezwaliśmy policję i karetkę; najpierw przyjechała policja (zresztą nie wiem, czy karetka w ogole dojechała). Kobita najpierw leżała i bełkotała, potem aczęła kojarzyc fakty, potem wszczęła awanturę.
Rzuciła się najpierw na policjantkę. Kiedy wyszła poza agresję słowną, została po prostu skuta i rzucona na glebę (brytyjscy policjanci są bardzo mili. Do pewnego momentu)
Dziewczynka, widzać i słysząc, że coś sie dzieje z mama, zaczeła płakać. Wzięłam ją na ręce, dalej od tego cyrku, więc babsztyl zaczął drzeć sie na mnie. Miałam to naprawdę w doopie, wzięlam malą na bok i dałam jej klocki do układania (mój synek zawsze wkłada mi jakiś amulet do torebki jak wychodzę- wczoraj był jak znalazł uncertain)
Fajnie, malutka się zaśmiewała do łez (nie wykluczam, że to pierwsze klocki, jakie w życiu widziała)
Ponieważ mamcia awanturowała się dalej, przyjechała druga ekipa, potem podziękowali nam za postawe, bla bla bla. Poszliśmy.Na koniec tylko zobaczyłam, ze pakują mamusię do policyjnej karocy, a dziecko do innego samochodu.
Pijana w sztok matka leżąca przy wózku zostanie mi w pamięci. Z jednej strony miałam serdeczną ochotę kopnąć ją w twarz, z drugiej strasznie było mi żal straconej rodziny.
Tu pogadanka nic nie da. Chyba. Baba musi przeżyć wstrząs.
Przed chwilą dzwonili do mnie z policji, że chcą się spotkać i pogadać o tej sprawie.Czyli jutro mam powtoreczkę z rozrywki.
Chce mi się rzygać.
Obserwuj wątek
    • anty_nick Re: nawalona mamcia 10.05.11, 19:01
      UUUU kolejny zadowolony z iebie obywatel,a raczej zadowolona ze spełnionego obowiązku ematka.
      Ech....teraz nawet pierdnąć nie można.
      • demonii.larua Re: nawalona mamcia 10.05.11, 19:29
        Pierdzieć można bez narażania się na aresztowanie.
        Wg Ciebie powinna postawić nawalonej następną flaszkę czy co?
      • rosapulchra-0 Re: nawalona mamcia 11.05.11, 14:50
        anty_nick napisał:

        > UUUU kolejny zadowolony z iebie obywatel,a raczej zadowolona ze spełnionego obo
        > wiązku ematka.
        > Ech....teraz nawet pierdnąć nie można.

        Ależ idźmy za twoim przykładem i omijajmy pijane do nieprzytomności matki z małymi dziećmi, nie wtrącajmy się, gdy słyszymy zza ściany skowyt katowanego dziecka. Nie zwracajmy uwagi na bójki na ulicy, nie wtrącajmy się, gdy widzimy cudza krzywdę. To przecież nie nasza sprawa, prawda?
        suspicioussuspicioussuspicious
    • gazeta_mi_placi Re: nawalona mamcia 10.05.11, 19:47
      To było w Wielkiej Brytanii? Trzeba było założyć wątek : "Pijane w sztok matki-brytyjska specjalność" jak pewna forumowiczka.
      Ciekawe nawiasem czy udzieli się w tym wątku...
      • czar_bajry Re: nawalona mamcia 11.05.11, 00:36
        To było w Wielkiej Brytanii? Trzeba było założyć wątek : "Pijane w sztok matki-
        > brytyjska specjalność" jak pewna forumowiczka.

        Będzie kicha ,jak ona z polskitongue_out
        • gazeta_mi_placi Re: nawalona mamcia 11.05.11, 07:10
          Jeszcze większa jak z Francji gdzie mieszka założycielka pokrewnego wątku tongue_out
          • rosapulchra-0 Re: nawalona mamcia 11.05.11, 15:25
            Nuuuuuuudąąąąą z twoich postów wieje. I monotonią.
            WIELKI ZIEEEEEEW.
            • gazeta_mi_placi Re: nawalona mamcia 11.05.11, 18:01
              Na szczęście dla mnie (i mojego konta) Agora tak nie uważa smile
        • lejla81 Re: nawalona mamcia 11.05.11, 15:21
          Ja miałam taką "kichę" kiedyś. Będąc młodym dziewczęciem, spacerowałam sobie po Rzymie z Niezwykle Przystojnym, Bogatym i Wykształconym Włochem (dalej NPBiWW), na którym zamierzałam sprawić jak najlepsze wrażenie z celem usidleniowo-matrymonialnym. I wtedy zaczepił nas żul. Żul oczywiście bełkotał po polsku. Mój NPBiWW być może by się nie zorientował, gdyby nie intensywna czerwień mojej twarzy.
      • ma_dre Re: nawalona mamcia 11.05.11, 10:36
        odezwe sie, jak znajde cos sensownego w odpowiedzi na twoj belkot
    • a.va Re: nawalona mamcia 10.05.11, 22:33
      Niezła historia. Mam nadzieję, że po czymś takim kobita się otrząśnie i zrobi coś sensownego ze swoim życiem.
    • diablica_diabla Re: nawalona mamcia 11.05.11, 07:21
      @$##@$#$%#@#^^&% to moj komentarz. Noz sie w kieszeni otwiera na takie bezmyslne pustaki jak ta laska. Ehhhhh biedne dziecko. Mialas ochote kopnac ja w twarz? Nie dziwie sie, ja mam te same odczucia jak widze mamusie z wozkiem i piwem w reku lub dymiacym papierochem.
      • gazeta_mi_placi Re: nawalona mamcia 11.05.11, 18:04
        > ja mam te same odczucia jak widze mamusie z wozkiem i piwem w reku ...

        Pani też emigrantka?
        Bo ja w Polsce jako żywo NIGDY nie widziałam matki z niemowlęciem i małym dzieckiem i jednocześnie z piwem w ręku.
        W jakim kraju jest to dość powszechny obraz skoro o nim wspominasz?
    • lelija05 Re: nawalona mamcia 11.05.11, 10:52
      Konwalko, są osoby, które się nie starają, nic nie robią w tym celu, a przydarzają im się co rusz jakieś historie, niesamowite wydarzenia.
      Mam wrażenie, że należysz do tych osób smile

      Dobrze zrobiłaś, szkoda dzieciaka, ale jakoś nie chce mi się wierzyć, że mamunia się zmieni, skoro, tak prymitywnie i agresywnie się zachowała.
      • gazeta_mi_placi Re: nawalona mamcia 11.05.11, 18:08
        Większość polskich emigrantów nie mieszka w prestiżowych dzielnicach zatem nie wydaje mi się dziwne, że Konwalce taka rzecz się przytrafiła, mnie (gdybym mieszkała w slumsowni bądź okolicach) zapewne też by się takie przypadki zdarzały.
        • rosapulchra-0 Re: nawalona mamcia 11.05.11, 20:25
          Rozumiem, że sam mieszkasz w slamsowni, jeśli wiesz jak tam jest i co się tam dzieje Nie zazdroszczę zatem ci ani okolicy, ani sąsiadów.

          Aaa! To stamtąd pobierasz nauki chamstwa, tak? uncertain
    • rosapulchra-0 Re: nawalona mamcia 11.05.11, 15:03
      1. Nie bierzesz żadnej odpowiedzialności za tę kobietę i jej dziecko. To ona jest dorosła i na pewno świadoma konsekwencji za swoje postępowanie. Uchlewając się do nieprzytomności naraziła niemowlaka na niebezpieczeństwo, tak? No to nie ma dyskusji. suspicious

      2. Ty byłaś świadkiem jednego epizodu z życia tej pani i jej dziecka. A policja prawdopodobnie wie o innych incydentach w jej wykonaniu, o ile takowe się zdarzyły. Dobrze wiesz, jak tu działa system policyjny i kontroli z opieki społecznej. Niejedną historię się słyszało, oglądało w lokalnej TV czy czytało, prawda?

      3. Bardzo dobrze zrobiłaś, że zajęłaś się dzieckiem. Jestem przekonana, że zrobiłaś to najlepiej jak umiałaś, a wiem, że potrafisz zachować niesamowity spokój w sytuacjach ekstremalnych i uspokoić niejedną panikę, vide: złamana noga Kiary.

      4. Nie zrobiłaś niczego złego, wręcz przeciwnie - postąpiłaś bardzo słusznie. Powiem Ci więcej, policja na pewno z innymi świadkami tego zdarzenia również na spotkanie się umówiła.

      5. I jeszcze jedno - z dużym prawdopodobieństwem Twoje postępowanie przyczyni się do poprawy jakości życia tego dziecka. Albo mała trafi do rodziny zastępczej, albo matka się opamięta, przestanie pić i zajmie się dzieckiem, jak Pan Bóg przykazał.

      I nie panikuj, świadczenie w pogańskim sądzie nie jest wcale takie straszne, jak o nim opowiadają wink
      • konwalka Historii ciąg dalszy 11.05.11, 17:05
        Dzieki za wszytskie miłe słowa
        Dzisiaj dzwonili znowu z policji
        Okazało się, że będę składać oficjalne zeznania i byc moze w sądzie- jesli dojdzie do sprawy
        Jak na razie tę kobietę aresztowano, a dziewczynka "dostała dobrą opiekę", cokowliek to oznacza
        Podobno to nie jest pierwszy incydent z tą kobiet i alkoholem, stąd areszt tymczasowy
        Pani z policji zadawała mi bardzo dziwne pytania, np czy uważam, ze ta kobieta była s tanie zajmowac się swoim dzieckiem
        qrwa, nagle poczułam wielki ciężar odpowiedzialności za to, co będzie dalej
        Ale powiedziałam zgodnie z prawdą- nie, nie była w stanie; leżała napruta, bełkotała, grzało ją czy dziewczynka wypada z wózka czy nie
        Fakt, że miała butelkę z mlekiem
        Mam nadziueję,że to włąśnie ten wstrząs, który sprowadzi babę na ziemię
        Może da rade sie uratowac rodzinę
        Może...
        Jedno wiem na pewno- jesli dojdzie do procesu, to emocje będą, oy będą...

        Rosa, wiem, jak tu przebiegają sprawy big_grin
        ostatnio przysięgałam na Biblię, ze będe mówic prawdę i tylko prawdę

        W każdym razie jest tak se
        smutne, ale mam pewność, że inaczej nie można było zrobić
        Aha- a dzwonili tylko do mnie, bo jako jedyna zajęłam się dzieckiem - reszta tylko sterczała uncertain
        -
        • konwalka Re: Historii ciąg dalszy 11.05.11, 19:30
          Nie wiem, czy w Pl sa takie przypadki- sto lat nie byłam w kraju sad
          Napruta była Brytyjka, biała, a pmagającymi Polacy.
          Oczywiscie dzwonili tylko do mnie uncertain
          Nie potrafie ocenic procentowo ile bab chleje nad wozkami w jakim kraju
          Ale- jak trans juz ustalił - sytuacja miała nie tylko w dzielnicy slumsowej, w ktorej mieszkam, ale mogła się zdarzyć TYLKO tutaj, ponieważ w kraju "gdzie kruszynę chleba podnoszą z ziemi przez umiłowanie dla darów nieba" matki są odpowiedzialne i sikalafą.
          Wyłączywszy te z ematki ofkors big_grin
          • rosapulchra-0 Re: Historii ciąg dalszy 11.05.11, 20:27
            Wyjaśnisz mi w końcu co znaczy sikalafą?
            suspicious
            • konwalka Re: Historii ciąg dalszy 11.05.11, 20:42
              sama dokładnie nie wiem big_grin
              • rosapulchra-0 Re: Historii ciąg dalszy 11.05.11, 21:15
                To może się dowiedz. Autora zapytaj albo co? suspicious
                big_grinbig_grinbig_grin
            • trujillo Re: Historii ciąg dalszy 12.05.11, 13:25
              jeśli coś jest "sikalafą" to jest O.K., jest w porządku. (przynajmniej w piosenkach Leroy'a i Vavamuffin) smile
        • zdecydowana_brunetka Re: Historii ciąg dalszy 11.05.11, 21:44
          Ciekawe jak to się dalej potoczy...
          Wspaniale, że zareagowałaś.
        • diablica_diabla Re: Historii ciąg dalszy 11.05.11, 21:57
          konwalka napisała:


          > ostatnio przysięgałam na Biblię, ze będe mówic prawdę i tylko prawdę
          >

          ok, a jak ktos jest niewierzacy to jak sklada przysiege? zawsze mnie to zastanawialo jak ogladalam amerykanskie filmy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka